intyLider
14piorunówTestował ktoś ten nowy model od chatagpt? Co nie wejdę na X to same pochwały i snucie pesymistycznych scenariuszy, że już ludzie się dzielą na tych co nie używają i na tych co to robią i ogólnie to przepaść i Ci pierwsi nie mają czego szukać.
Poza tym algorymt rozwiązuje jakieś teorie matematyczne z początku XXw. (udowadnia je) ale z tego co czytałem to one zostały już udowodnione przez człowieka więc w sumie model bazuje na tym co mu włożono jako bazę do nauki.
@inty znajomy co sie bawi grafika mowi ze ten ogarnia programy 3d lepiej - widac polozyli nacisk trenowania na takie aspekty
i snucie pesymistycznych scenariuszy, że już ludzie się dzielą na tych co nie używają i na tych co to robią i ogólnie to przepaść i Ci pierwsi nie mają czego szukać.
Ciekawe, brzmi kropka w kropkę jak te wszystkie pierdolety naganiaczy, żeby wywołać w człowieku FOMO, żeby się ugiął i wyłożył kasę na stół :upside_down_face:
"Kup teraz! Inni już dawno mają!"
"Ostatni dzwonek, zaraz nie będzie!"
"Inni nie przegapili tej niepowtarzalnej szansy!"
"Jak tego nie będziesz miał, to już przegrałeś!"
"No przecież nie chcesz być gorszy od innych?"
Lata temu można to było obserwować w korpo jak pojawiła się masa takich naganiaczy-ewangelistów, którzy wprowadzali edżajla. Nawet jak to pasowało do profilu pracy jak pięść do nosa, to każdy miał robione pranie mózgu, że jak tego nie wprowadzi, to świat się zawali, firma upadnie, WSZYSCY TO JUŻ DAWNO MAJĄ TY JESTEŚ OSTATNI!!!111oneone. I tym sposobem firma oczywiście w to poszła i oczywiście po początkowej fali hurraoptymizmu tych wszystkich robiących szum julek poupychanych c⁎⁎j wie po co wszyscy zostali po głowę w szambie i trzeba było szukać jak jednocześnie wymiksować się z tego na poziomie zespołów i udawać na zewnątrz że dalej to mamy, albo odjebać jakąś lewiznę, żeby dało się pracować bez marnowania połowy czasu w tygodniu na pierdolone spotkania innych julek sram-masterek, gdzie omawiane są fascynujące tematy typu jak się spotykać albo rozmawiać.
Ze 2 lata temu jak ten devopsowo-edżajlowy pierdolnik wreszcie się ustabilizował, bo firma sama zauważyła, że tak jakby nie działa to zawsze i wszędzie (szok, niedowierzanie, miliony pytań obrażonych julek)... to przyszła kolejna fala takiego FOMO- cloud. I cyk, ci sami ewangeliści, którzy tę wiedzę o "trendach" biorą z d⁎⁎y hipisa, zaczęli łazić od firmy do firmy jak kot z pęcherzem i tak samo jak wcześniej snuli wizje katastrofy dla firmy, która nie wejdzie w edżajla, tak teraz robili powtórkę z rozrywki tylko z chmurą. Te same osoby, te same spotkania, te same teksty, te same prezentacje. "Już jesteś z tyłu", "Inni już wygrywają", "Wasza firma upadnie do tygodnia", "Przecież każdy chce płacić mniej i mieć więcej", sratata. Minęły 3 lata, firma po początkowym hurraoptymizmie i przemigrowaniu najbardziej generycznego syfu, który nie robi nic zatrzymała całą inicjatywę, bo przeliczyła koszty i problemy związane z chmurą, nic już nie jest migrowane, jest wręcz zakaz robienia czegokolwiek w cloudzie. Ewangelistów oczywiście już dawno nie ma, nie ma winnych, są tylko "wnioski wyciągnięte z błędów". Wnioski działające tak długo, aż ten sam ewangelista z tą samą prezentacją przyjdzie kolejny raz robić górze budyń z mózgu kolejną "wielką rewolucją(tm)"... na przykład ejajem xD





















