Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nauka

Debiutant

w Dyskusje

1piorunów

Cześć! 👋 Przygotowałem nowy materiał historyczno-gospodarczy, w którym przyjrzałem się jednemu z najbardziej niezwyκłych zjawisk we współczesnej ekonomii — japońskim „utraconym dekadom”. :scroll::yen:

Czy kraj może po prostu przestać rosnąć na 30 lat, mimo że technologicznie wciąż pozostaje w światowej czołówce?

W filmie opowiadam m.in.: • Jak wyglądał szczyt japońskiego cudu gospodarczego w latach 80. i gigantyczna bańka spekulacyjna, w której ceny nieruchomości osiągały absurdalne poziomy. • Jak pęknięcie tej bańki pociągnęło za sobą system bankowy i pogrążyło kraj w chronicznej stagnacji i deflacji. • W jaki sposób Japonia radziła sobie (i nadal radzi) z tym kryzysem oraz czego z tej bolesnej lekcji mogą nauczyć się inne państwa.

:clapper: Zapraszam do oglądania i merytorycznej dyskusji:

https://youtu.be/m9TZrA9FFv8

Będzie mi bardzo miło za Wasze opinie w komentarzach!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

111piorunów

Ależ mi się schadenfreude uruchomiło. Kilka tygodni temu kumpel z pracy, z innego działu, podesłał mi CV gościa związanego z uczelnią, na której sam kiedyś byłem i zapytał czy gościa znam, bo złożył do niego kwity na rekrutację. Otworzyłem to CV i wraz z zobaczeniem zdjęcia dostałem od razu flashbacki sprzed wielu lat jak jakiś weteran z wojny. To ON!

Naprawdę miałem fajny kierunek na który poszedłem z pasji, większość prowadzących była super albo spoko. Niewiele trafiało się złośliwości czy uwalania studentów. Wyjątkiem był on.

Nazwijmy go Nowak. Nowak był wyjątkowym sukinsynem. Był niewiele starszy od studentów, miał max 28 lat, a traktował studentów (i nie tylko) jak śmieci. Gnoił na zajęciach, na kolokwiach, na konsultacjach, a dlaczego? Bo mógł. Tajemnicą poliszynela było, że facet jest wysoko kryty - miał bliską rodzinę w rektoracie i to bardzo wysoko, która dużo mogła. A on z tego korzystał. Student podobno był z niego słaby, ale chciał zostać na uczelni, to został. Kurde, gówniarz świeżo po studiach dostał własny pokój i siedział sobie jak panisko - robił co chciał i nawet starzy profesorowie, z wyjątkami, niewiele mogli mu zrobić. Skargi na niego były, ale szybko się skończyły jak się okazało, że one tylko pogarszają sytuację.

Moje doświadczenia: Od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że będzie słabo. Od pierwszych zajęć na pierwszym roku traktował wszystkich jak g...o. Mieliśmy z nim ćwiczenia. Na mnie jakieś szczególne cięgi nie spadły, ale wielu z moich kolegów nie dopuścił do egzaminu, bo mógł. Mówił do każdego z pogardą, że do niczego się nie nadajemy, a jak on zechce, to nikt tych studiów nie skończy. Bo mógł. Trochę go temperował kierownik jego katedry, stary zasłużony profesor, któremu akurat ów panicz mógł skoczyć. Za ważna figura i na uczelni i w polskiej nauce.

Gość był chamem, poniżał studentów, kazał przychodzić na jakieś dodatkowe zaliczenia czy poprawki o jakichś godzinach typu 19:00 po czym sam rzadko się pojawiał. Gdy kończyliśmy rok, gość obronił doktorat (który był dla niego speedrunem z uwagi na koneksje) i kompletnie mu odjeało. Dziewczyna przyszła spytać o jakieś wpisy zwracając się "panie magistrze" z przyzwyczajenia, to ją zbluzgał, kazał wypiedalać na korytarz, przeczytać co jest na tabliczce przed drzwiami i siedzieć jej do wieczora na korytarzu aż będzie wychodził i dopiero jej da wpis, to się może nauczy szacunku :confused:

Nienawidzili go wszyscy, i studenci, i pracownicy - o kolegach nie piszę, bo żadnych nie miał. W późniejszych latach próbował się socjalizować, choćby ze studentami starszych roczników, ale bez powodzenia. Ja byłem w tzw kole naukowym, kilku moich podopiecznych poszło do niego mimo moich ostrzeżeń, czy nie pomógłby im napisać jednego artykułu. Wygłosił im kazanie o różnicy w poziomie naukowym i że nic mu nie przyjdzie ze współpracy z bodajże "odpadkami". Uprzedzałem. Unikałem go jak mogłem i na szczęście po drugim roku zajęć z nim nie miałem na moje szczęście, bo akurat raz go wpakowałem (celowo) na minę i zapewne chętnie by mi się za to odwdzięczył.

Studia skończyłem, kontakt z uczelnią i niektórymi pracownikami utrzymałem z uwagi na fakt, że częściowo dalej jestem związany branżowo ze starym kierunkiem, ale ciężko było zapomnieć taką gnidę, choć coraz rzadziej wracałem do tego myślami. Nazwisko nowaka przewijało się na spotkaniach z kumplami z roku, zawsze z tym samym mianownikiem - najgorsza kanalia jaką nosił nasz kierunek, co zresztą potwierdzali inni pracownicy xD

Ale wracając do początku - równolegle zapytałem kumpla z rocznika który został na uczelni, że co to się stało, że cudowne dziecko polskiej nauki, taki brylant, szuka roboty. No i się okazało:

-Nowak przez ostatnie lata nie robił nic - nota bene miał problem z rozwojem naukowym, bo nikt poważny z nim nie chciał współpracować.

-Rodzina załatwiała mu kasę i granty, ale niewiele z tym robił - nie miał publikacji, punktów i co najważniejsze, nie zrobił habilitacji.

-Ww. byłoby dla niego banalne, gdyby nie był leniem, a bez habilitacji przez ileś tam lat można wylecieć z uczelni.

-Parasol rodzinny się skończył - ktoś odszedł na emeryturę zapewne, i się zaczęło.

-Starzy "koledzy" przycięli mu kompletnie kurek z kasą na badania i grantami - wszystkie wnioski poodrzucane. Przestał prowadzić zajęcia (choć zapewne mu zabrali, żeby nie dręczył ludzi) i przez jakiś czas był w kompletnym zawieszeniu i zrozumiał, że przy pierwszej okazji zostanie wy*ebany z roboty, co podobno zresztą mu zapowiedziano - jak nie zrobi habilitacji do kiedyś tam, to skończy karierę na uczelni.

-Z ww. powodów, na habilitację nie ma szans. Nikt o współpracy z nim nie chce słyszeć.

O jaka szkoda xDDDD Powiedziałem kumplowi co o nim myślę, choć kusiło mnie przez sekundę przykucnąć do poziomu nowaka i poprosić kumpla żeby go zaprosił na rozmowę to i ja przyjdę i rzucę mu kilka pytań i powiem, co myślę o współpracy z nim xD Ale nie, daruję sobie. Na rozmowę zaproszony zapewne nie będzie. Niech gnije. Trochę to słabe, ale cieszy mnie to, co go spotkało. Przy najbliższym piwie ze starą wiarą ze studiów pewnie niejedna kolejka za to pójdzie :smiley:

GURU7piorunów

Nienawidzę tych co robiąc gówno tytuł bo powiedzmy sobie szczerze zrobić doktorat w tym kraju to każdy potrafi dostają wywalenia zjebania w kosmos. Habilitację to można wręcz kupić, na tym portalu nawet pamiętam dyskusje kiedy i gdzie zrobić. Potwierdza to tylko moją teorię że na naszych uczelniach panuje nepotyzm i kolesiostwo przy czym większość jest zbyt głupia aby coś samemu zrobić.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Debiutant

w Dyskusje

1piorunów

Cześć wszystkim! 👋 Przygotowałem nowy materiał historyczno-geopolityczny poświęcony jednemu z najbardziej złożonych tematów we współczesnej historii — genezie konfliktu w Palestynie. :scroll::classical_building:

Zamiast skupiać się na bieżących nagłówkach, wracamy do źródeł, aby zrozumieć, jak decyzje polityczne sprzed ponad 100 lat ukształtowały obecną sytuację na Bliskim Wschodzie.

W filmie opowiadam m.in.: • Jak wyglądały relacje społeczne w Palestynie w ostatnich dekadach istnienia Imperium Osmańskiego. • Roli Wielkiej Brytanii, Deklaracji Balfoura i konsekwencjach brytyjskiego mandatu. • Procesie kształtowania się ruchu syjonistycznego oraz palestyńskiej tożsamości narodowej. • Wydarzeniach, które doprowadziły do planu podziału ONZ w 1947 roku i I wojny arabsko-izraelskiej.

:clapper: Zapraszam do oglądania i merytorycznej dyskusji:

https://youtu.be/aaRlIL6btTc

Będzie mi bardzo miło za Wasze opinie w komentarzach!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Ciekawostki

14piorunów

AI źle udaje ludzi na 5 sposobów - Bakterie-samobójcy - Gwiazdy-planetożercy | **Czytamy naturę 306**

W 306. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:

* badaniu dotyczącym cyfrowych bliźniaków ludzi i o tym, jak kiepsko wciąż udają konkretną osobę;

* brutalnym mechanizmie reakcji bakterii na infekcję wirusową;

* tym, po czym poznać, że gwiazda jakiś czas temu pożarła planetę.

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

174piorunów

Ahoj przygodo!

Specjalista1piorunów

Niegdyś byłem posiadaczem i kontynuatorem paczki "od zera do inżyniera" właśnie na tym wydziale na dziennych. Być moze jeszcze to lata gdzieś w obiegu :).

Generalnie nie licz, ze sie czegoś sensownego nauczysz. Zakładam, ze poza nowymi budynkami, to amperomierze i silniki nadal z czasów radzieckich.

Nie wiem kto tam matematykę na trzecim roku wykłada, ale za moich czasów byla dr Basia, u której zdawalność byla mizerna. Co ciekawe, za jakieś parę stów od glowy robiła dodatkowy termin z "douczkami" i zdawalo po tym trochę wiecej osób. Przede wszystkim byla miła na tych douczkach, w przeciwieństwie do normalnych ćwiczeń czy wykładów. Generalnie, nie wiem jakim cudem to bylo legalne.

Krążyły plotki, że ma raka, więc może to już nieaktualne.

W każdym razie powodzenia - to trudne dość studia, choć podobno na zaocznych bylo sporo łatwiej (dużo osób, które ujebało dzienne studia potem dawało radę zdawać po przejściu na zaoczne).

Pokaż więcej komentarzy (54)

Debiutant

w Dyskusje

1piorunów

Polski YouTube to nie tylko rozrywka.

Zebraliśmy kanały, które warto znać: technologia, informatyka, cyberbezpieczeństwo, elektronika, nauka, historia, finanse, podróże, gry i hobby.

To nie jest ranking — bardziej katalog ciekawych miejsc, do których warto zajrzeć.

Jeśli znacie wartościowy polski kanał, którego brakuje na liście, wrzućcie nazwę w komentarzu. Będziemy artykuł rozwijać.

https://tumaszinfo.wordpress.com/2026/10/08/najciekawsze-polskie-kanaly-youtube/

Debiutant0piorunów

AI jest narzędziem, nie redakcją 🙂 Ostatecznie to ja decyduję, co publikuję i pod czym się podpisuję.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

Próbuję ostatnio wrócić trochę do popularyzacji nauki od strony zawodowej i przy okazji przegrzebywania się przez zaświadczenia i referencje przypomniała mi się sytuacja z jednej z imprez popularyzatorskich, na których miałam okazję prowadzić warsztaty.

To była impreza w jednym z lokalnych parków rozrywki, która tematycznie była związana z archeologią - razem z kilkoma innymi osobami z naszego koła studenckiego przygotowaliśmy tam stoisko, przy którym odwiedzający w różnym wieku mogli spróbować pobawić się w archeologów, obejrzeć rekonstrukcje zabytków, dowiedzieć się czegoś o naszej pracy i tak dalej. Dzieci mogły u nas dodatkowo dostać darmowe materiały edukacyjne, które cieszyły się sporym wzięciem.

Jak to bywa na takich wydarzeniach, czasem trafiali nam się wyjątkowo zainteresowani odwiedzający. Jednym z nich był chłopiec w wieku wczesnoszkolnym: wypytywał o różne rekonstrukcje zabytków, zgadywał, do czego mogły służyć, ogólnie był bardzo zainteresowany tematem, ale rodzice najwyraźniej nie bardzo, bo trzymali się z boku. W pewnym momencie ojciec chyba się trochę zniecierpliwił, bo podszedł do niego, złapał go za rękę i powiedział "no już, wystarczy, idziemy dalej". Ledwo zdążyłam przygotować i podać młodemu pakiet materiałów edukacyjnych - widać było, że chętnie by jeszcze u nas posiedział, no ale różnie to bywa, może musieli zaraz się zbierać.

Kiedy odchodzili, słyszeliśmy jeszcze, jak mały z przejęciem mówi rodzicom, że jak dorośnie, to też chciałby wykopywać z ziemi i badać różne fajne rzeczy. Nasza reakcja na stoisku to było oczywiście zbiorowe "awww, jakie to urocze :smiley:". Ale tylko przez moment, bo zaraz potem ojciec odpowiedział młodemu, tak trochę szorstko: "daj spokój, jak dorośniesz, dostaniesz od taty firmę do poprowadzenia".

Ech, nie ma to jak zachęcać dziecko do rozwijania indywidualnych zainteresowań.

Pozostaje mieć nadzieję, że ojciec po prostu palnął tym tekstem bez pomyślunku, ale tak czy inaczej, od razu zrobiło nam się trochę żal tego dzieciaczka. Na dziesiątki wydarzeń popularyzatorskich to był na szczęście tylko jeden przykład takiego zachowania, który tak mocno zapadł mi w pamięć. Rodzice i opiekunowie z reguły po prostu się cieszyli, widząc, że dziecko jest zainteresowane, dowiaduje się czegoś nowego i przy tym dobrze się bawi.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Wiadomości Świat

55piorunów

Nobel z fizyki za łapanie neutrin na Antarktydzie. Francis Halzen, pionier astrofizyki, dostanie prawie 5 mln zł

Królewska Szwedzka Akademia Nauk postanowiła przyznać Nagrodę Nobla z fizyki za 2026 rok Francisowi Halzenowi „za przełomowy wkład w powstanie i rozwój Obserwatorium Neutrin IceCube oraz odkrycie wysokoenergetycznych neutrin pochodzenia astrofizycznego”. Nazwisko laureata ogłoszono w Sztokholmie

Fenomen

w Wiadomości Świat

180piorunów

Na zachodzie: nagroda Nobla za sterowanie neuronami za pomocą światła.

Na wschodzie: dżuma.

Gruba ryba10piorunów
sterowanie neuronami za pomocą światła

@Mahjong w Związku Radzieckim już robili takie eksperymenty, tzn wypadki. Wiązką cząsteczek przez czaszkę żywego organizmu!

Gruba ryba1piorunów

@RedCrescent

https://pl.wikipedia.org/wiki/Anatolij_Bugorski

https://share.google/XRjG2qwjT9ubYNvjz

Anatolij BugorskiAnatolij Pietrowicz Bugorski (ros. Анатолий Петрович Бугорский; ur. 25 czerwca 1942 w obwodzie orłowskim) – rosyjski naukowiec, ofiara wypadku przy akceleratorze cząstek w 1978. Wypadek przy akceleratorze cząstek Jako pracownik Instytutu Fizyki Wysokich Energii w Protwinie koło Sierpuchowa, Bugorski pracował przy największym radzieckim akceleratorze cząstek – synchrotronie protonowym U-70, przyśpieszającym protony do energii 70 GeV. 13 lipca 1978 Bugorski sprawdzał nieprawidłowo działający element akceleratora, gdy zdarzył się wypadek z powodu niezadziałania mechanizmów bezpieczeństwa. Bugorski pochylił się nad sprzętem i przystawił głowę do części, z której wychodziła wiązka protonów. Zobaczył wtedy, jak sam to opisał, błysk "jaśniejszy niż tysiąc słońc", ale nie odczuł bólu. Wiązka przechodząca przez głowę badacza spowodowała…Wikipedia
Fanatyk1piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Dziekuje!

Z powodu polityki Związku Radzieckiego, która nakazywała utrzymywanie dyskrecji w kwestiach związanych z energią jądrową, Bugorski nie mówił o wypadku przez ponad dekadę. Kontynuował wizyty w moskiewskiej klinice dwa razy do roku celem wykonania badań i utrzymania kontaktu z innymi ofiarami wypadków z udziałem promieniowania. W 1996 starał się bez powodzenia uzyskać status niepełnosprawnego, aby uzyskać darmowe leczenie na padaczkę. Interesował się uczestnictwem w badaniach naukowych na Zachodzie, jednak nie dysponował środkami wystarczającymi do tego, by opuścić Protwino i wyemigrować
Pokaż więcej komentarzy (27)

Mistrz

w Wiadomości Świat

50piorunów

Nobel z fizjologii i medycyny 2026. Nagrodzono trzech naukowców: Karl Deisseroth, Peter Hegemann i Georg Nagel m.in. za optygenetykę

5 października Komisja Noblowska przyznała Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Otrzymali ją Karl Deisseroth, Peter Hegemann i Georg Nagel za odkrycia dotyczące sterowanych światłem kanałów jonowych i optogenetyki. Znamy laureatów Nagrody Nobla w 2026 r. Tak zapisali się na kartach

Gruba ryba

w Ciekawostki

15piorunów

AbSynth pomaga chemikom - Słońce w laboratorium - Wilki i borówki | **Czytamy naturę 305**

W 305. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:

* wielkiej bazie statystycznej syntez chemicznych i o tym, co z niej wynika dla projektowania syntez nowych związków;

* próbie odtworzenia koronalnych wyrzutów masy w warunkach laboratoryjnych;

* wilkach zjadających borówki; i wielkim pytaniu, co z tego wynika dla borówek.

Gruba ryba

w Ciekawostki

20piorunów

Jak skonstruować pisuar nierozbryzgujący? IgNobel z fizyki 2026 | **Czytamy naturę**

W odcinku specjalnym "Czytamy naturę" poznajemy bliżej badania, za które wręczono w 2026 roku Nagrodę Ignobla z dziedziny fizyki: a dotyczą one rozbryzgiwania się kropelek moczu z powierzchni pisuaru.

Wyczuwam ból tyłka w komentarzach XD

Lider

w Chemia

118piorunów

. źródło Autor: https://dmchemik.pl/linki

Pokaż więcej komentarzy (16)