Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Chciałbym się kiedy nauczyć włoskiego. Na razie mój angielski jest na poziomie B2, ale mówię płynnie i na wiele tematów, to też się wstrzymuję, bo jeszcze tu się dalej uczę z native'm i idzie ostatnio z małą motywacją, a chcę opanować C1, no i kasa, są inne priorytety finansowe, a kasą nie sram.

Najgorsze jest to, że z punkty widzenia kariery przydałby mi się niemiecki, bo pracuję w handlu.

Ale wiem, że gdybym miał się go uczyć dla pracy, to bym zbzikował i sie męczył, bo nie cierpię tego języka, a włoski mnie fascynuje wraz z całą kulturą.

Zastanawiam się czy warto, bo w sumie nie jest mi to jakoś potrzebne w tej chwili do niczego, ot zajawka. Chciałbym kiedyś podróżować więcej do Włoch, do tej pory byłem raz. Chciałbym nawuiązać tam jakieś kontakty, mój temperament jest równie espresyjny co ich.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

NAJPIĘKNIEJSZY PREZENT JAKI MOZEMY DOSTAĆ TO CZAS

Prawie rok temu ukończyłam 3 dniowy kurs szycia na maszynie. Zainspirowała mnie do tego jedna z moich znajomych z pracy, która przychodząc do biura ma na sobie zawsze kreacje, które wyglądają niezwykle elegancko i schludnie. Jej ubrania rzucają się bardzo w oczy i nie dlatego, że są krzykliwe czy kontrowersje, a po prostu ładnie uszyte. Ktoś może pomyśleć że po co poświęcać czas na szycie (uszycie t-shirta wraz z wykrojem to ok 2-3 ja pracy) skoro można kupić sobie taką za 20 zł w przeciętnej sieciowce - też tak zawsze myślałam, dopóki nie zobaczyłam ubrań wspomnianej znajomej, od razu po nich widać co to znaczy "dobra jakość".

No ale ja nie o tym. Długo moja maszyna stała i się kurzyła. Nie czułam inspiracji, a poradniki szycia ubrań typu "burda" wydawały się dla mnie zbyt skomplikowane. Pierwsza próba uszycia prostych spodni bawełnianych, poszła na szmatki. Co miało pójść nie tak to poszło nie tak. No i kolejny przestój w nauce szycia przeplatany jedynie skracaniem spodni dla mamy.

Na ratunek przyszła mi siostrzenica, która lubi lalki Barbie. Będąc szczera, nie lubię dawać jej prezentów w postaci zabawek - ma ich tone, nie czuje też żeby czegoś jej brakowało. Więc postanowiłam że oddam jej swój czas. Nie wiem dokładnie ile mi zajęło uszycie kilku ubranek, ale mimo licznych wad, włożyłam w to serce. Prawdopodobnie wylądują i tak na dnie kosza z zabawkami to jednak ma coś ode, co nie jest czystym pieniądzem, a pewnym poświęceniem, którego jak na 4-latke na razie nie zrozumie, ale może kiedyś to dostrzeże.

Jest też dodatkowy plus tego prezentu. Szycie w mini skali, jest dużo trudniejsze. Każdy mankament jest dużo bardziej widoczny. Uszycie ich wiele mnie nauczyło i choć wiem że jeszcze długa droga przede mną, to podejście do nauki małymi krokami to dla mnie game changer nie tylko w przypadku szycia.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Zaskakuje mnie jawnie okazywana ~rasizm~ ksenofobia.

Niestety, trafiłem do pracy z ludźmi, a ci, jak wiadomo, są bardzo różni. Nie chcę nikomu umniejszać, ALE po pracy stricte biurowej i po spędzeniu paru lat na uczelni jest to dla mnie przykre zderzenie z rzeczywistością.

Chociażby fakt, że ludzie podczas rozmowy z doradcą klienta w elektromarkecie nie są w stanie powstrzymać się od przeklinania. Nie przeszkadza mi to w rozmowach prywatnych, ale w innych sytuacjach to jednak oznaka braku kultury.

Inną z rzeczy, która mnie zszokowała, jest wspomnian ~rasizm~ ksenofobia, głównie przejawiająca się niechęcią do Ukraińców (pewnie dlatego, że ich jest obecnie najwięcej w Polsce spośród mniejszości).

Od jakichś głupotek typu chłop chciał reklamówkę, ale „porządną, a nie jakąś ukraińską” po bezrefleksyjne stwierdzenie, że trochę bardziej upierdliwi klienci to na pewno Ukraińcy. Jakby jakiekolwiek negatywne cechy od razu przypisywane są Ukraińcom.

Ponownie, czarny humor i śmieszki heheszki mi nie przeszkadzają. Jak na nasz klanowy zlot przyjechał znajomy Niemiec, to nie zwracałem uwagi na żarty w naszą stronę o obawie, że ukradniemy mu auto czy cokolwiek. Za to śmiałem się z niego, gdy wymiotował, a kolega stwierdził, że po raz pierwszy w życiu widział, jak Niemiec oddał coś Polakom. ; )

Jednakże wygłaszanie takich uwag podczas „biznesowej rozmowy”? Jedna wielka masakra.

Aż zacząłem zastanawiać się, czy nie trollować takich ludzi i mówić, że moi rodzice pochodzą z Ukrainy i to, co mówią, jest krzywdzące, ale wiadomo, wszystko fajnie wygląda w głowie. X)

Osobistość11piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Podziękuj wszechobecnej antyukraińskiej narracji. Bywałem na Ukrainie, mam z Ukrainy znajomych i przyjaciół, miałem też kobietę. A od jakiegoś czasu zdarza mi się złapać na podświadomym przypisywaniu ukraińskiego pochodzenia ludziom, którzy nie wiem, palą na przystankach, śmiecą, zachowują się nieporządnie. Jeszcze rok temu byłoby to absolutnie nie do pomyślenia.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Sum

w Wiadomości Świat

35piorunów

Z żalem stwierdzam, że coś w tym jest, co mówił bodajże JKM: że kobiety nie posiadają poglądów politycznych, tylko przejmują poglądy polityczne swoich mężów...

Siostra jak zawsze była umiarkowana w poglądach, to odkąd wyszła za wyborcę PiSu, to kurde na spotkaniach rodzinnych czuje się jakbym słuchał cały czas TV Republiki....

"Ukraińcy źli", "unia zła", "PO kradnie, PiS to sie dzielił z biednymi", "Niemcy źli", "Donald Niemiec".

Na nic jakiekolwiek argumenty, typu najprostsze logiczne myślenie:

"Skoro (za rządów pis)używali Pegasusa do nielegalnego szpiegowania opozycji, to gdzie ten dowody na te wielkie kradzieże? Gdyby mieli dowody to oczywiste, że by je wykorzystali do uwalenia opozycji". Cisza.

O tym jak narobili wałków z respiratorami, funduszem sprawiedliwości, etc, to już nie wspominam. Słowem: gdy człowiek ma w głowie ideologię, to argumenty nie działają.

Gruba ryba1piorunów

W sumie smuteczek to...

Kosmonauta1piorunów

@Majestic12

"Skoro (za rządów pis)używali Pegasusa do nielegalnego szpiegowania opozycji, to gdzie ten dowody na te wielkie kradzieże? Gdyby mieli dowody to oczywiste, że by je wykorzystali do uwalenia opozycji"

O matko ale by była w pracy gdybym tak takim rzucił.

Czasem mi się chce kontrować, ale to trochę nie ma sensu. Tzn kontrowanie ma, ale tylko pod warunkiem zachowania detachmentu*. Bo jak się do tego podejdzie nieuważnie, to łatwo wpaść w emocjonalne zaangażowanie w swoją "rację" i próbować bronić swojej racji, zamiast delikatnie edukować tak, żeby nie zrazić do siebie ludzi.

*detachment - w sensie bez przywiązywania się do pozycji intelektualnej. tak, żeby nie czuć się atakowanym, kiedy ktoś się z nami nie zgadza. I w konsekwencji tego ataku, żeby nie było wyrzutu adrenaliny itd. oraz traktowania ludzi jak przeciwników, kiedy tylko gadasz o łamaniu prawa przez polityków.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

21piorunów

Czy Trump kieruje się interesem narodowym?

W moim poprzednim wpisie zarzucono mi błędne zinterpretowanie działań Trumpa jako motywowanych interesem narodowym ameryki. Rozumiem czemu ten zarzut się pojawia więc chciałbym się do niego jakoś odnieść. Prawdą jest, że Trump wyraźnie sprzyja Izraelowi i nie jest wcale takie dziwne. Jako biznesmen przyjaźnił się z wieloma żydowskimi biznesmenami jak chociażby Epstein którego podejrzewa się o powiązania z Mossadem. Mentorem Trumpa był żydowski prawnik Roy Cohn którego także swego czasu oskarżano o prowadzenie elitarnego kręgu pedofilskiego i szantażowanie wysoko postawionych osób (o jego relacji z Trumpem nie tak dawno powstał nawet film). Jego zięciem jest ortodoksyjny żyd i biznesmen Jared Kushner który ma mieć powiązania z żydowską sektą Chabad-Lubawicz. Jego córka przeszła na judaizm. Jednym z jego największym darczyńców była najbogatsza osoba w Izraelu czyli Miriam Adelson. Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać, ale sam Binjamin Netanjahu wydaje się być postrzegany przez Trumpa jako przyjaciel.

Co do kwestii bycia marionetką Putina to tutaj jest to dla mnie duża niewiadoma. Często zmienia on zdanie względem Ukrainy i rosji. Myślę, że darzy go faktyczną sympatią, ale niekoniecznie jest mu całkowicie posłuszny. Pomijając jednak te aspekty to trzeba pamiętać, że Trump jest osobą bardzo narcystyczną. Chce dostać nagrodę nobla i chciałby także zostać zapamiętany jako wielki prezydent. W tym sensie zależy mu moim zdaniem autentycznie na dobru kraju by mógł być chwalony przez swoich zwolenników. Dlatego moim zdaniem Trump w pewnym sensie faktycznie chce dokonać czegoś wielkiego dla ameryki by zapisać się w historii. Niestety jego potencjalna demencja, podatność na manipulacje i brak zdolności do planowania długoterminowego i brak zdecydowania w podejmowaniu działania skutecznie mu uniemożliwiają prowadzenie rozsądnej polityki która faktycznie pomogłaby mu zostać wspaniałym liderem.

Lider7piorunów

Prawda jest taka, ze w administracji amerykanskiej, w tym Kongresie i Senacie, jest mnostwo Zymian, a to narod, ktory sie wspiera i traktuje priorytetowo interesy Izraela. Do tego dochodzi mnostwo lobbystow, biznesmenow i agentow wywierajacych wplyw na wladze USA. Izrael przyjal najlepsza z mozliwych metod przetrwania - wykorzystac liczna diaspore do wywierania wplywu na imperium militarne. Szkoda, ze my tak nie potrafimy. Nie jest to jednak jednostronny zwiazek bo USA wykorzystuje Izrael do trzymania za ryj i kontrolowania sytuacji na Bliskim Wschodzie, a ulatwia to militaryzacja tego panstwa. Wojna z Iranem jest poklosiem tego zwiazku i cena jaka musi za to zaplacic USA bo chcac nie chcac musi Zymian bronic lub wykonywac uderzenia wyprzedzajace zeby nie doprowadzic do ekstremalnej eskalacji dzialan ze strony Izraela.

Co do Putina to zdecydowanie Trumpowi imponuje sila, wladza, pozycja w panstwie. To jest niemal pewne, ze Trump chcialby miec w USA pozycje taka jaka ma Putin w Rosji nawet poprzez metody, dzieki ktorym Putin do tej pozycji doszedl.

Autorytet6piorunów

Trump kieruje się w pierwszej kolejności własnym interesem, swojej rodziny, kręgu znajomych a dopiero później Stanów.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

38piorunów

Zauwazyliscie,ze w pisie maja jakis fetysz do waznych dat i chca cos zawsze odjebac w rocznice?
Powolanie rzadu 13.12, teraz weto w sprawie safe 12.03 w rocznice wejscia do nato.

Oni sa jak komuchy,co chca przejac wazne daty i sobie przypisac zaslugi.

GURU5piorunów

@jajkosadzone Podobny fetysz dat mają... kacapy 😉

Fanatyk3piorunów

Walczą z komuną w sposób jak komuchy, bo mentalnie są komuchami

Walczą z gejami bo mentalnie (...)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

W kontekście wpisu @bartek555

https://www.hejto.pl/wpis/meskosc-nie-objawia-sie-duzym-bickiem-iloscia-podniesionych-kg-tatuazami-broda-c

i chyba trochę

Tak sobie pomyślałem, że to dobrze, iż powoli do lamusa odchodzą czasy, kiedy ojciec był obecny w życiu dzieci jako taki małomówny kloc siedzący przez telewizorem. Dobrze, że stajemy się ojcami obecnymi w życiu naszych dzieci i facetami obecnymi w życiu żon/partnerek w sferze uczuciowej. Staramy się rozmawiać, wspierać, uczestniczyć i dopingować. Nawet w sporze czy kłótni coraz więcej chłopów stara się być i mówić z sensem a nie tylko "co ty gadasz", "nie rób problemu z niczego", "przestań płakać", "ja pier...l ale ty histeryzujesz".

Ja akurat fartownie miałem bardzo obecnego ojca, ale jak widziałem ojców moich kumpli (o ojcach koleżanek lepiej nie wspominać) to w 99 proc. przypadków, to był po prostu jakiś chłop wracający z roboty i kładący się na kanapie. Koniec. Zrobił swoje i ch...j i cześć. Teraz ma mieć spokój.

Fenomen3piorunów

Dla mnie nie do pomyślenia jest wogole, zeby być takim milczącym klocem przed telewizorem. Spędzanie czasu z moimi dziećmi to dla mnie przyjemność, nie katorga.

Fenomen5piorunów

Ja nie wyobrażam sobie nie rozmawiać codziennie z moimi córkami o różnych rzeczach, czasem trochę dłużej, czasem trochę krócej ale zawsze.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

105piorunów

Meskosc nie objawia sie duzym bickiem, iloscia podniesionych kg, tatuazami, broda, czy wygranych walk w danej formule.

Meskosc objawia sie tym, ze daje sie innym (rodzinie, jesli jest) poczucie bezpieczenstwa.

Taka jest moja teoria. Mozna sie z nia nie zgadzac ;)

Gwiazdor0piorunów

@bartek555 to nie meskosc tylko naturalna reakcja wobec osob na ktorych Ci zalezy. Nawet dzieci to robia

Gruba ryba0piorunów

Tak jest. Siła nie obawia się agresją, tylko łagodnością. Słabi ludzie muszą udowadniać światu swoją siłę

Pokaż więcej komentarzy (48)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Niesamowite, jak w tym kraju wszystko jest błędnie interpretowane xD Np "słabe czasy tworzą silnych ludzi", "dobre czasy tworzą słabych ludzi" i przykład pokolenia PRL XD Bo wiecie, hehe, kiedyś chłop bił, pił, ale robota zrobiona była, norma wyrobiona, silne pokolenie, bez psychologów i tak dalej.

To właśnie wina ludzi urodzonych w PRL, że obecne pokolenia są tak spierdolone, bo jedyne co im przekazali z domu to alkoholizm, traumy po przemocowym wychowaniu swoich rodziców urodzonych w latach okołowojennych, chłopski rozum wyniesiony z PRL, niskie poczucie własnejh wartości wynikające z bycia zaściankowym polaczkiem z bloku wschodniego, niechęć do ludzi lepiej usytuowanych i tak dalej.

Właśćiwie, to ludzie urodzeni między 50 a 70 rokiem to najgorsze pokolenia, jakie trafiły się temu krajowi, bo konsekwencje demograficzne, trendowe, wychowawcze i tak dalej jednak sięgają trochę dalej niż "30 letni Arek nie chce mieć dzieci, wina tego pokolenia" XD

Komuna po prostu doszczętnie rozjebała ten naród na łopatki, a nikt nie chce o tym mówić, bo naszym krajem rządzą kudzie, którzy wspominają ją z nostalgią z uwagi na to, że były to czasy ich dzieciństwa i młodości. Wiecie ,teraz fajnie, ale kiedyś to byłooooo, łooo, kiedyś to takie lody były jak dziś nie ma, taka pizza, taki sprzęt, takie maszyny, blabla.

No i co do powyższego, to tak. Ten kraj jest dalej w mackach boomerów. U nas w kraju najwyższe funckje w jednostkach samorządowych, państwowych, spółkach, związkach, organizacjach sprawują ludzie z gatunku: Wąsaty janusz po historii, gruby i spocony jak knur z wąsem ujebanym od musztardy i zapachem wywietrzałej wódy, który kieruje się myśleniem "ja wiem lepiej", "ja trochę w zyciu widziałem". Jak się dorobił pozycji? Bzykał w niemieckim burdelu w latach 90 d⁎⁎y razem z kimś wysoko postawionym, nakradł z upadającej fabryki i ojebał za Odrą, albo co gorsza - właził w d⁎⁎ę starym komuchom i piął się w hierarchii, dostosowując się jak kameleon do zmieniających się realiów.

Wkurwia mnie też cały ten mit solidarności, gdzie po prostu należy to spłycić do tego, że byli to robotnicy, których wkurwiał rząd, a potem zrobiła się wokół tego jakakś szopka i idea, gdzie cała wierchuszka solidarności to byli po prostu dorobkiewicze, cwaniacy i układowicze, którzy chcieli się ułożyć w nowym systemie i tyle xDDDD

Tego daleko nie trzeba szukać, bo naszym krajem politycznie od ponad 20 lat rządzi dwóch starych dziadów, z czego jeden nawet się nie kryje z tym, że na niczym się nie zna poza trzymaniem ludzi za mordę i nawet nie umie komputera obsługiwać, a drugi co tam próbuje nadąząć i być nowoczesny, ale cały jego PR to robota marketingowców, bo jest takim samym mentalnym boomerem, mentalnym dziadem, którego trochę naprostowało środowisko unijne, ale to dosłownie jakby gówno w złote pazłotko opakować i powiedizeć, że cukierek.

Tak, uważam, że jedyny ratunek dla tego kraju to jest zmiana pokoleniowa, bo choć następne pokolenia (lata 80 i 90) ni esą idealne, a te najmłodsze to już w ogóle lipa, to jednak są to pokolenia zdecydowanie lepsze - te które przeszły płynnie przez erę digitalizacji, najgorsze czasy XXI wieku, kryzysy i inne gówna i do tego najlepiej wykształceni, kiedy jeszcze dyplom coś znaczył.

Fanatyk2piorunów

@Lopez_ to pierdzielenie, że "kiedyś to nie było ADHD/depresji/autyzmu i ludzie żyli". Tak k...a Ameryki też nie było do 1492. Dopiero jak Kolumb tam dopłynął to z nicości spadła w ocean.

Fanatyk3piorunów

@Lopez_ No, dokładnie. To co tutaj opisałeś:

chłopski rozum wyniesiony z PRL, niskie poczucie własnejh wartości wynikające z bycia zaściankowym polaczkiem z bloku wschodniego, niechęć do ludzi lepiej usytuowanych i tak dalej.

Już nawet zdiagnozowano jako homo sovieticus. Naród będzie się podnosił jeszcze ze dwa-trzy pokolenia. Pytanie tylko, czy niekompetentni politycy jakich wybiera od 30 lat, w tym czasie nie doprowadzą do kolejnego upadku kraju, i kolejnej katastrofy w stylu rozbiorów, czy klęski w 1939.

Swoją drogą, mitologizowanie Solidarności też mnie bawi, bo najczęściej robią to ludzie, którzy nie przeczytali nawet 21 postulatów Solidarności - Solidarność nie oczekiwała wprowadzenia kapitalizmu, a jedynie przypudrowania komuny, aby żyło im się lepiej. Kilka przykładów z listy postulatów poniżej:

8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

(...)

13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).

(...)

19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

Jedyne co dodam, to to, że nie jestem fanem określenia "boomer" na ludzi z Polski, bo ma zupełnie inne konotacje niż w USA. Boomerzy w Polsce mieli gówno, i z tego wynikają ich problemy, które przekazali dalej, boomerzy w USA (przynajmniej ci biali), zbierali owoce rozbujanej gospodarki powojennej, i faktycznie młodsze pokolenia mają czego niektórym z nich zazdrościć.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Tradycyjnie cały tekst wrzucam na Hejto, ale gdyby ktoś ~chciał nabić mi wyświetlenia~ przeczytać na blogasku, to można tutaj: https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2026/03/czy-androidy-marza-o-elektrycznych.html

A tu mój tag:

Zapraszam do czytania!

Można się spierać, czy zaliczyć powieść K. Dicka do cyberpunku, czy może to zbyt wczesny utwór, który nie zawiera wszystkich elementów typowych dla gatunku. Nie można jednak odebrać autorowi ogromnego wpływu na powstanie/rozwój tego podgatunku fantastyki naukowej. W końcu na podstawie wymyślonej przez niego historii powstał scenariusz filmu, który określił stylistykę wielu przyszłych utworów.

Dick sporo miejsca poświęcił androidom – sztucznie stworzonym istotom, kształtem przypominającym ludzkie ciała. W powieści androidy mogą z powodzeniem udawać ludzi, pracować, być gwiazdami operowymi, a nawet przewyższać ich intelektem.

Myśl o tym, że humanoidalne roboty mogłyby chodzić pomiędzy nami, dla wielu jest przerażająca. Przynajmniej tak mnie się wydaje – ilu z nas wsiadłoby do taksówki kierowanej nie przez człowieka, a przez sztuczną inteligencję? Ja pewnie tak. Patrząc na to, co dzieje się na drogach – czy AI mogłoby być gorsze od polskich kierowców? No, ale mogę być wyjątkiem, ponieważ ogólna narracja jest taka, że ludzi straszy się sztuczną inteligencją ‒ tym, że zabierze nam pracę, hobby (wystarczy spojrzeć na generowane obrazy czy zdjęcia), a nawet życie, jak chociażby w „Terminatorze”.

Dlatego wymyślono test opierający się na empatii, dzięki któremu można rozpoznać androidy. Te może i potrafią być przebiegłe i bardziej inteligentne od ludzi, jednakże brakuje im wspomnianej empatii. Można udawać, ale w naturalnych reakcjach/odruchach człowiek wciąż przewyższa sztuczną istotę. Czy aby jednak na pewno?

Dick nie zapomniał o ludziach upośledzonych, z osobowością schizoidalną i im podobnych. No i są przecież osoby niby zdrowe, ale o bardzo niskim poziomie empatii i inteligencji emocjonalnej. Sam niestety takie spotkałem. Potrafiły, w obliczu problemów zdrowotnych psa, przedłożyć własną przyjemność (pójście na wesele) nad operację tylnych łap, skazując zwierzę na cierpienie. Uspokajam, że nie stałem wtedy biernie i psina otrzymała potrzebną pomoc.

Podobnie było w sytuacji stłuczki, w której udział wzięła ich córka. Pierwsze pytanie matki było o to, czy samochód jest cały, a nie, czy z córką jest wszystko w porządku. Następnie niechęć do zabrania dziewczyny na SOR, mimo że skarżyła się na ból w odcinku szyjnym, tłumaczona jest tym, że długo się czeka na przyjęcie.

Czy w obliczu takich ludzi, test opierający się na empatii ma w ogóle sens, skoro łatwo byłoby pomylić takiego człowieka z androidem? Chyba lepszy byłby test DNA czy coś, co nie pozostawiłoby żadnych wątpliwości, z kim bądź czym mamy do czynienia.

Ciekawe jest to, że empatia stała się dla ludzi na tyle ważna, że powstał merceryzm – religia koncentrująca się na empatii właśnie. Ludzie poprzez skrzynki empatyczne mogli dzielić się z innymi swoimi emocjami, a także współodczuwać ból Mercera, obrywającego kamieniami podczas wędrówki. Rany mu zadane przechodziły na uczestników, którzy w realnym świecie również przez nie cierpieli.

Dodatkowo, ludziom tak bardzo zależy na pokazaniu swojej empatii, że pragną mieć żywe zwierzęta. I zależy im do tego stopnia, że posiadanie tytułowej elektrycznej owcy uważane jest przez głównego bohatera za coś wstydliwego. Niestety, w postapokaliptycznym świecie żywe egzemplarze są bardzo rzadkie, a przez to bardzo drogie.

Czy androidy żyjące pośród nas to rzeczywiście taki problem? Jasne, w powieści android mógł zyskać wolność jedynie w wyniku śmierci swojego właściciela, więc wolno żyjący egzemplarz z góry był podejrzewany o morderstwo. Ale czy w sytuacji, gdyby mogły żyć ot tak, byłoby to złym rozwiązaniem? Żyjemy w cieniu wizji o zapaści demograficznej, więc androidy powinny pomóc zapełnić lukę, tak jak poniekąd oczekujemy tego teraz od imigrantów.

Jednakże, czy bylibyśmy w stanie zaufać komuś, kto nie wykazuje oznak empatii? Androidy z jednej strony chcą być wolne, z drugiej nie są lojalne wobec innych androidów, z którymi dzielą los, i w obliczu porażki godzą się na nią, zamiast do końca walczyć o swoje „życie”. Czy w takim razie pomogłyby umierającemu człowiekowi? Albo poświęciłyby się, żeby uratować kogoś innego?

Dodatkowo stworzyłoby to inny problem: brak pewności, czy mamy do czynienia z żywą osobą. Dickowi udało się sprawić, że każdą nową postać podejrzewałem o bycie androidem. W większości przypadków miałem rację, ale dało mi to do myślenia. Jeśli chodzi o codzienne kontakty, jak zakupy spożywcze czy obsługa w banku, nie miałoby to dla mnie znaczenia, gdyby taki android był „wystarczająco ludzki”. Jednakże nie wiem, czy przez pomyłkę chciałbym się zakochać w androidce.

Jako ludzie nie mamy problemu, by obdarzyć uczuciami androida czy robota. Nie mam na myśli od razu poważnych uczuć jak miłość (chociaż wiele utworów pokazuje, że to możliwe), ale zwyczajną sympatię czy współczucie. Kto nie nazwał ludzkim imieniem swojego robota sprzątającego? W powieści żona Deckarda żałuje androidów, które według niej mąż zabija, a według niego tylko usuwa. Za to sam łowca w pewnym momencie zapałał uczuciami do jednej z androidek, co skończyło się stosunkiem seksualnym – czymś niedopuszczalnym w jego zawodzie, a mimo to jakże częstym wśród innych łowców.

Z pewnością dostosowanie się do nowej rzeczywistości byłoby dla wielu osób bardzo trudne, ale nie uważam, że niemożliwe. Z własnej ciekawości i chęci obserwacji, jak mogłoby to wpłynąć na społeczeństwo, chciałbym doczekać momentu, w którym istniałyby androidy dorównujące nam inteligencją.

Pytanie na koniec: czy empatii da się nauczyć? Trudno powiedzieć, ale na pewno warto próbować. W próbach tych mogłaby pomóc technologia VR, rozwinięta o możliwość pełnej immersji z wygenerowanym światem. Wyobraźcie sobie szkolne lekcje, podczas których uczniowie zanurzają się w różne scenariusze i odczuwają określone emocje. Mogliby poznać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na przewlekłą chorobę czy ‒ bliżej dorosłości ‒ poniżana, bita lub nawet gwałcona. Dosłownie wejść w czyjąś skórę.

Tekst zredagowała Kinga Brzozowska.

Osobistość

w Dyskusje

13piorunów

Tak mi teraz przyszło do głowy.

Gdzie utylizujecie olej po smażeniu? Ja np mam air fryera, i nie mam oleju, ale wiem że ludzie smażą.

Internety mówią że trzeba oddać do PSZOKu, ale wątpię że ktoś się tam z tym udaje.

Za granicą widziałem takie fajne pojemniki na zużyty olej, gdzie można było wrzucić w butelce, ale u nas się z tym nie spotkałem.

Autorytet3piorunów

Olej mieszam z płynem do mycia naczyń i gorącą wodą i do kanalizy

Mocarz1piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ja mam frytkownicę olejową, nic mnie nie przekona że frytki z airfryera lepsze i zostawiam pojemnik 3 litrowy po oleju, później do niego zlewam i jak pełny zamykam mocno szczelnie i do zmieszanych. Wiem że powinno sie do PSZOK ale no wiadomo jakie problemy a i tak finalnie pewnie trafi gdzie ma trafić.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Nocną porą dotarło do mnie, że obecnego blogaska założyłem jakieś osiem lat temu i... niewiele na nim opublikowałem.

Plany oczywiście miałem ambitne. Wciąż mam, jednakże „jakoś tak” brakowało chęci do działania. Jasne, zawsze mogę to zrzucić na niezdiagnozowaną wtedy jeszcze chorobę afektywną dwubiegunową, z którą zmagam się najprawdopodobniej od piętnastego roku życia i dopiero niedawno zacząłem się leczyć w tym kierunku (i to wyłącznie zupełnym przypadkiem, bowiem po przeczytaniu komentarza @WhiteBelle, który otworzył mi oczy na możliwość chorowania na chad właśnie. Za co ogromnie dziękuję, mimo że istnieje jakaś tam szansa, że nowo przepisany lek może nie pomóc, bo dolega mi coś zupełnie innego).

No ale nie o swojej wątpliwej równowadze psychicznej chciałem pisać, tylko o blogasku i pochodnych.

Tekstów mało i cóż, chcę to zmienić. Tak, żeby na „dziesięciolecie” nie obudzić się, że znowu minęły dwa lata, a na blogu nie pojawiło się nic nowego.

Na razie w tym roku napisałem jedną opinię, która czeka na sprawdzenie przez moją koleżankę. Kolejne mam w planach, tylko muszę się wziąć za siebie. Albo „aż”, ponieważ często nie jest to takie łatwe, jakie by się wydawało, przynajmniej w mojej głowie.

Jakby ktoś chciał przeczytać moje starsze teksty w oczekiwaniu na nowe, to zapraszam na blogaska ( https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/) albo na tag . Każdy wrzuciłem w całości również na hejto, pomimo zamieszczania linków do wpisów na blogu.

Od lat pięciu, o czym ostatnio przypomniał mi Zuckerberg, posiadam także fanpage'a na Facebooku. Również zakurzonego, tak jak Instagrama. Można je znaleźć tutaj:

https://www.facebook.com/cyberpunkowyneuromantyk/

https://www.instagram.com/cyberpunkowy_neuromantyk?igsh=OWdrcm0xc3h5aGMy

Mimo że niespecjalnie przepadam za krótkimi filmikami i zdecydowanie nie chciałbym świecić facjatą w internecie, to jednak postanowiłem, że spróbuję wykorzystać potencjał drzemiący w TikTokach, reelsach, shortsach i rolkach. Na ten moment wrzuciłem dwa nagrania z „Ghostrunner 2” i „2084”, na których uwieczniłem natrafione przeze mnie bugi. Jak coś ciekawego uda mi się nagrać podczas grania w gierki, to też będę wrzucał.

Linki do profilów:

https://youtube.com/@cyberpunkowy_neuromantyk

https://www.tiktok.com/@neuromantyk?_r=1&_t=ZN-94Yh4a7QFHS

Będę wdzięczny za jakikolwiek feedback. Jasne, że robię to wszystko dla samego siebie i dla własnej przyjemności, jednakże przyjemność sprawia mi także czytanie komentarzy, a przede wszystkim wskazówek/porad/wywołanych refleksji. Szczególnie tych ostatnich.

?

Osobistość1piorunów

🦾

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Bardzo ubolewam nad tym, że social media mocno poszły w stronę nagrywania filmików i ogółem operowania kamerą oraz głosem.

Głównie z tego względu, że przez lata głównie pisałem - czy to z ludźmi poznanymi przez internet czy to opowiadania, różne przemyślenia i nawet à la poradnik dla początkujących pisarzy. Ba, nawet w sesjach RPG, dwuosobowych czy w większym gronie, brałem udział nie twarzą w twarz czy chociaż głosowo, a właśnie tekstowo.

Toteż gadanie do kamery czy pokazywanie swojej twarzy jest dla mnie nienaturalne. Szkoda zatem, że social media to właśnie promują, bowiem sam wolę coś przeczytać niż obejrzeć. Boli tym bardziej, że widzę spory potencjał, jednakże całokształt mnie nie przekonuje.

Dlatego cieszy mnie istnienie jako jednej z niewielu ostoi słowa pisanego.

o

Fenomen17piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Brakuje mi blogów tematycznych, w takich miejscach często można było znaleźć najlepsze informacje w konkretnym temacie. O forach to już nawet nie wspominam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Gruba ryba11piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk najgorzej jest jak masz jakieś przepisy kulinarne w formie filmu, napisany artykuł? Do, odpalasz cały, wisi sobie zawsze do wgladu, zerkasz i moment znajdujesz miejsce w którym jesteś z przygotowaniem? A film? Upackanymi paluchami musisz szukać odpowiedniego miejsca na osi czasu, co nigdy nie idzie sprawnie, nie mówiąc już i cofaniu czasami kilka razy, masakra...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Pewnym oświeceniem dla człowieka jest uświadomienie sobie, że głupi ludzie są po obu stronach politycznego sporu. Miałem okazje widzieć bardzo głupie wypowiedzi zarówno po stronie prawicy jak i lewicy. To nigdy nie była kwestia samych poglądów. Po prostu ogół populacji jest względnie głupi, a politycy odwołują się w swojej retoryce do mas. Z drugiej strony miałem okazje spotkać też inteligentne konserwy jak i lewicowców umiejących dobrze uzasadnić własne twierdzenia.

Patrzenie na innych z góry tylko dlatego, że mają inną opinie od mojej własnej jest idiotyczne samo w sobie i tworzy to nieuzasadnione poczucie własnej wyższości co z kolei prowadzi do wzrostu polaryzacji społecznej. Jest to bowiem zwykły przejaw myślenia plemiennego na zasadzie my dobrzy i mądrzy, oni źli i prymitywni. Wydawałoby się to jeszcze kilka lat temu oczywistą prawdą, ale dziś jakoś o tym każdy zapomina.

Autorytet1piorunów

Nie wiem co tam napisałeś, ale uwielbiam experiments lain

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

9piorunów

Taka refleksja o kryptowaluciarzach, wolnosciowcach i influencerach „uwięzionych” w Dubaju wołających o polskie samoloty.

Już pomijając samą „optymalizację” podatkową. Oni teraz płaczą, że nie wiedzieli, nie przewidzieli ryzyk itp.

Idę o zakład, że w innej sytuacji, jakby jakiś zwykły Polak się skarżył że nie doczytał umowy, nie zrozumiał instrumentu finansowego, stracił kasę i prosi o pomoc oni byliby pierwszymi krzyczącymi w necie, że sorry, taki jest rynek, ryzyka, trzeba było czytać, chcącemu nie dzieje się krzywda i inne bzdety.

Lider1piorunów

@TwojStaryJeSuchary mentalność kaliego taka jest ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider8piorunów

Niech ida przez pustynie. Sprawdzone. Mozna.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Zastanawiające jak szybko i sprawnie reagują podwyżka cen sprzedawcy paliw choćby na byle pierdnięcie na bliskim wschodzie (nie wspominając o wojnie). Szkoda, że w drugą stronę, tj. w obniżaniu cen już tak zwinni nie są.

GURU1piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly Nakupili na górce, to przecież nie będą sprzedawać ze stratą [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Fanatyk19piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

W ostatni weekend na wykopie panowała narracja mniej więcej tego typu:

J3B4NE P0LSKIE ZWIERZĘTA RZUCIŁY SIĘ PO PALIWO, BEKA W LUJ!

Wiadomo, z tankowania mauzerów, czy łania do wiadra można lekką bekę przycisnąć.

Ale...

W niedzielę paliwo u nas kosztowało 5,85, wczoraj rano kupiłem po 6,05, jak wracałem z pracy już było 6,25, a teraz stoi po 6,45.

Daje to 60 zł na 100 litrów paliwa.

Za 60 zł można np. kupić tę oto paczkę 4x cappuccino Kruger (pic tel w komentarzu)

I wiecie co? Wolałbym mieć 100 litrów w pięciu bańkach i 4x cappuccino Kruger niż mieć tylko 100 litrów paliwa. Ale nie mam bo jestem nygusem xd

Więc czy pojechanie na stację w weekend było czymś, z czego można cisnąć bekę? Nie wiem.

Trochę , bo jednak graciory na wodę nie chodzą

Fenomen2piorunów

@Airbag mialem kumpla, ktory w 2022 lal po gaciach z tych, ktorzy pojechali zatankowac fury i kanistry, niedlugo potem ja lalem po gaciach bo do roboty zaczal jezdzic rowerem, a nigdy wczesniej tego nie robil, no coz jak nie stac na spalanie ropy to sie spala tluszcz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Skąd jest ten cały mit o Polsce A - zachodniej i Polsce B - wschodniej? xD Szczerze mówiąc, to w ostatnich latach role się trochę odwróciły. Dużo kasy wpompowane w połudnowy-wschód, a na zachodzie psy dupami szczekają. Do tego po prostu obiektywnie, wschód Polski jest ładniejszy od zachodu.

Jakby sobie tak realnie Polskę podzielić, to właśnie "kongresówka" i "brudne południe" w tej chwili to są zdecydowanie lepsze miejsca do życia niż ten mityczny zachód.

Weźcie się przejedźcie po zachodnio-pomorskim albo lubuskim czy Wielkopolsce dalej jak 70km od Poznania, to nie dość, że psy dupami szczekają, to jeszcze tam nic ciekawego nie ma.

Faktem jest, że ten północny wschód jest biedny, ale generalnie Warmia-Mazury-Podlasie to są jedne z pięknejszych terenów w tym kraju, a w województwie lubuskim czy zachodnio-pomorskim jakoś perspektyw powalających na życie też nie ma xD Szczerze jakby taki mieszkaniec tego mitycznego zachodu typu Głogów, Gorzów Wlkp, albo wyżej - Koszalin czy Słupsk pojechał do Rzeszowa czy Zamościa, to by mu się oczka zaświeciły xD

Co do zachodu - Na wybory też najmniej chodzą, nawet matury tam chujowo poszły xD Życia tam nie ma.

Uprzedzając - jestem z samej północny kraju, geograficznie bliżej zachodu niż wschodu, ale po prostu z Pomorza, więc moja opinie nie wynika z bólu d⁎⁎y bycia wschodniakiem xd

Gruba ryba1piorunów

Do lat 70. XX wieku granica z Niemcami na Odrze i Nysie była niepewna, a mienie na Ziemiach Odzyskanych traktowano jako poniemieckie, po które może wrócić jakiś Helmut. Dlatego nikt nie inwestował czasu ani wysiłku, jeśli absolutnie nie musiał albo nie przyszło takie polecenie z centrali. Dlatego kilka pokoleń mieszkało tam w poczuciu wiecznej tymczasowości, bez szczególnych głębokich więzi z miejscem, w którym przyszło żyć. No a teraz się to mści, bo jedziesz przez takie lubuskie albo zachodnipomorskie i wiele wiosek wygląda mocno postapokaliptycznie.

Gruba ryba2piorunów

Bo to kolejny element w inżynierii dzielenia Polaków... Komuś bardzo zależy, żebyśmy byli podzieleni i to najlepiej tak blisko 50/50. Stąd więc Polska A/B, lewica/prawica (o centrum się w zasadzie już nie mówi), różne tan sorty ludzi itp.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Dyskusje

26piorunów

W jakiś czas temu wykryto nowe ogniska rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease) oraz grypy ptaków (avian influenza).
Lubię sobie czasem wejść w jakiś post na fejsbuku i poczytać komentarze, ot, taka "rozrywka" do porannej kawusi. Cóż w tym nadzwyczajnego? Ano nic. Żyję już na tym świecie dostatecznie długo by wiedzieć, że ten, co krzyczy najgłośniej, zwykle nie ma racji, ale zbiera sobie pokaźne grono przyklaskujących.
Komentarze typu: "idioci wymyślają te choroby", "chcą upadku polskiego rolnictwa", "RZEKOMY hehe i wszystko jasne" przewijają się tam, jakby je same boty pisały. I nie można napisać jakiegoś wyjaśnienia, opisu tych jednostek chorobowych, bo ludzie zjedzo. I wyplujo.
Ale może ktoś tutaj byłby zainteresowany tego typu contentem? Opisem chorób (nie tylko ptaków, ale głównie, bo nie ukrywam, że to mój konik), objawów klinicznych, ich występowaniem w naszym kraju, możliwym leczeniem, tłumaczeniem podstawowych terminów używanych przez lekarzy itp.

Fanatyk8piorunów

No dobra. Bo mam akurat pytanie z życia. Mam karmnik na ogródku i regularnie w zimie dokarmiam ptaki. Teraz wszystko się stopiło, więc często wychodzę na dwór z psem, on wie, ze na ogródku nie załatwia się potrzeb, ale ptaki oczywiście miały to w nosie. I tu pytanie - czy jeśli to głównie sikorki i wróble, to jest jakieś ryzyko, że pies kręcąc się teraz po ogródku coś z tych ich kup po zimie złapie?

Inspirator2piorunów

Kompletnie nie moja branża, klimat i spektrum zainteresowań - co oznacza że będe czytał jak pojebion o 3 w nocy. Pisz śmiało.

Pokaż więcej komentarzy (9)