BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
6piorunówKupiłem sobie profesjonalne ubranko do biegania za 100 pln. Koniec biegania w bawełnie :partying_face: .
To teraz tylko 3 nowe pary butów do biegania, zegarek, żele węglowodanowe, wpisowe na maraton oraz pierwsze sranie w krzakach bez chusteczek i witamy wśród biegaczy zasanych zaebanych.
@Trypsyna chyba czesto Ci sie ta dwojka zdarza xD
@Pirazy widziałeś ile kebabów zjada?
@Trypsyna jak raz zabrałem za mały zapas chusteczek i jechałem liśćmi a po 4 km myślę, ja pierdole ale piecze chyba nie dotarłem, kolejne 2 km i " nie no wracam zaraz mi dupa odpadnie" i wbiegłem prosto pod prysznic w domu a tam dupa czerwona już jak u pawiana a piecze jak maczana w kwasie. Się okazało, że dwa liście zostały między pośladkami i zrobiły mi papier ścierny.
Od tamtej chwili zawsze mam zapas chusteczek.
@AdelbertVonBimberstein aż mnie zabolało, cenna choć bolesna lekcja. xD
U mnie podobnie było, pewnego razu nie wzięłam chusteczek bo po co a jak mnie w lesie pocisnęło to nie było wyjscia i szukałam liści. Całe szczęście, nic mi nie zostało między pośladkami i mogłam dokonczyć bieg. Ten trening odmienił moje życie i od teraz zawsze mam chusteczki.




















