Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Autorytet

w Postanowienia

6piorunów

KW01_2025

Niedziela - NOK - cośtam przygotowałem do lektury, ale wygrały - Pojedynek o Śródziemie ( 10/10)
Ankiweb usunęło moją bazę danych słówek do odlewnictwa zbieraną przez ostatnie 3 lata.. no trudno, zrobi się na nowo!
Ze sportu poza domowym żonglowaniem dziećmi, udało się pojeździć na snowboardzie.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Myślę, że mogę zrobić dzisiejsze podsumowanie

Wczoraj wyłączyłem budzik aby pozwolić organizmowi pospać ile będzie potrzebował, no i obudziły mnie bolące boki po 10.5 godziny xD
Wstałem więc o 10.30, a że w planach miałem 30 km wędrówkę to wyszedłem w ciągu 30 minut.
Gdzieś po 9 km zrewidowałem swoje zamiary i odbiłem w przeciwną stronę i ostatecznie wyszło 20.5 km po śniegu i momentami w śnieżycy. Gdybym zrobił te 30 km to wróciłbym po ciemku, a tego chciałem uniknąć, bo pomimo, że jest mróz to ścieżka ta prowadzi w ostatnich kilometrach przez bagniste lasy. Dodatkowo wiele tras, które były na locus map już nie istnieje bo Norwegowie robią "porządki" w lasach

* Zjedzone: 2 900 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 29 000 w tym:
* Wędrówka: 20.7 km
* Norweski: słuchanka podczas wędrówki, usiądę jeszcze na chwilę do ćwiczeń
* Czytanie: dzisiaj czytam i w planach 100 stron
* Sauna: już się nagrzała więc będzie 12+12+ ile wyjdzie minut
* Podciąganie: 5+5+5+5+5+5=30 więcej ćwiczeń dzisiaj mi się nie chce.


Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

10piorunów

wpis begins

Jutro wolne, nie powiedział bym, że to dobrze czy niedobrze. Jeżeli miałbym powiedzieć, co najbardziej lubię w wolnej niedzieli to ludzi, ludzi którzy zostają w hotelu jak ja sam mogę sobie iść w ośnieżone góry.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 3 000kcal
* Kroki: 15 600
* Podciągnięcia: 6+6+6+6+6+6=36
* Pompki: 30+30+30+30+30+30=180
* Sauna: 15+15+ ile wyjdzie minut

Kupiłem raczki na buty (za 200 koron) i jeszcze inne skarpety wełniane 80 procent na testy jutro. Też fajna kominiarka Outdoor Research za 100 koron na wyjścia i rower wpadła.
Planuję minimum 30 km jutro.
Mam makrelę w tubce na drogę. XD Ogrzewacze do rąk, fajny wodoodporny plecak, termos, butelkę na wodę i Bonda Tytoń Whisky Cedr elegancki zapach na klatę. Norwegio- nadciągam! :grinning:

Pytacie, czy to nie za dużo tej sauny codziennie... Wydaje mi się, że nie, zwłaszcza po 12 godzinach pracy na dworze przy temperaturze poniżej zera- dobrze się wygrzać.

Miałem wczoraj czytać, ale już padłem, więc zamiast tego poczytam dzisiaj. Norweskiego dzisiaj nie robię.

GURU3piorunów

Jest pan, drogi panie wlascicielu inspiracja i wzorem dla wszystkich z hejto!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dzisiaj bez treningu, odpoczynek więc sauna, nacieranie śniegiem (mam nadzieję, że nikt nie widzi jak skaczę nagi obok skały za barakiem pracowniczym xD) a potem zrobię pół godziny wypisywanie norweskich słówek i godzinę poczytam meekhan.

* Zjedzone: 2 880 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 18 000
* Norweski: robiłem i jeszcze zrobię
* Czytanie: będzie
* Sauna: 15+15+ile minut wyjdzie.

To chyba wszystko.

nadchodzi.
nie odpuszcza.
utrwalamy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Czuję mięśnie po wczorajszym treningu, więc dzisiaj delikatniej, a jutro zrobię przerwę i usiądę do czytania.

* Zjedzone: 2 650 kcal (głodny wpadłem do sklepu i kupiłem ciperki smak ribbe- zjadłem 18g- są średnie).
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 17 800
* Pompki: 30+30+30+30=120 (ostatnie 3 leeedwo)
* Podciągnięcia: 5+5+5+5=20
* Norweski: słuchanka i sporo ćwiczeń
* Sauna: 15+15+ ile minut wyjdzie

Stwierdziłem, że treningi z samą masą ciała robię do upadku. W przypadku ciężarów będę zachowywał ten zapas 1-2 powtórzeń.

Było dzisiaj zimno, ale sucho, więc znośnie. Pokazało się słońce.

Chyba udaje mi się utrwalać i . Bo nawet jak mam okazję i zapas kaloryczny to nie objadaam się jak szalony. Słucham organizmu. Jak jestem pełen i najedzony to fajnie. Jak stwierdzę, że będę potrzebował jeszcze kcal to dobiję z 200 gorzką czekoladą.

Lider0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Saunuje się ale w przerwie mogę napisać.

* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 3 100 kcal
* Kroki: 15 000
* Pompki: 30+30+30+30+30=150
* Podciągnięcia: 6+6+6+6+6=30
* Sauna: 15+15+ile wyjdzie minut
* Norweski: zrobię jeszcze słuchankę

Trening zrobiłem dzisiaj dosyć intensywny, co faktycznie czuję.
Możliwe, że zjadłem ±100 kcal bo ciężko mi było oddzielić pulpety od sosu aby policzyć xD
No ale generalnie powinno mniej więcej się zgadzać.

Kosmonauta1piorunów

Ta babeczka chyba nie może się zdecydować, czy jest ugryziona, czy gryzie.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Szybki wpis i zaraz idę spać.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 600 kcal
* Kroki: 14 000

Żadnego treningu, żadnej nauki, myję się i idę spać wcześnie.

Zimno i spadł śnieg.

Szczęśliwego nowego.


GURU1piorunów

żem się nawpeirdziałał kolacji. bo drugiej okazji mam nadzieje że nie będzie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Wczoraj dzień w podróży więc przy spalonych ok. 2 500 kcal zjadłem lekko 3 000 kcal ± 100 kcal.

Dzisiaj jest lepiej:

* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 14 000
* Norweski: zrobiłem słuchanie plus ćwiczenia.
* Podciągnięcia: 6+6+6+6+6=30

Idę jeszcze na saunę, którą liczę do kalorii... Ale musi się najpierw nagrzać. :grinning:
85 kg to na razie moja waga i jem na utrzymanie.

Poprawiło się jedzenie na kantynie i to znacznie. Być może moje donosy coś podziałały.

Lider2piorunów

Nie dosc, ze kolegow z pracy podpierdala to jeszcze na kantyne. Ehh, bimberman, co z ciebie wyrosnie;)

Lider1piorunów

@bartek555 jakby ci drugi tydzień z rzędu dali fiskeboller a potem fiskekaker to byś im z harpunem na kantynie szalał.
Generalnie to nigdy nie słyszałem takich przekleństw a na budowie robię. XD
Z resztą masz, co mnie wtedy zastało.

A dzisiaj było petarda. Można? Można, ale nie jak kuchnia chwali się, że kucharze zaczęli prześcigać się na oszczędności.
A w Norwegii podpierdołka to nie tylko przyjemność ale i obowiązek!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Poświąteczny wpis.
Waga dzisiaj: 85.5 kg, co jest w normie względem pomiaru sprzed świąt gdy było 84.7 kg. Ten kilogram to normalne odchyłki tygodniowe.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 10 000
* Rower: 24 km
* Pompki: 150 (taki jest plan i tyle zrobię)
* Książka: czytam codziennie od kilku dni.

Jestem zadowolony samokontrolą, zwłaszcza, że z jedzeniem przez dwa dni u teściowej było ciężko: nic treściwego, bo poza obiadem były tylko ciasta, słodycze i ciasteczka- a taki sposób odżywiania to już mi nie smakuje i sprawia, że nie chce mi się nic- muli strasznie. Dlatego na śniadanie ukradłem coś normalnego- kostkę twarogu.

Jeździłem konno, strzelałem ze strzelby u szwagra.

Dzisiaj rower, jutro podróż i Norwegia więc zaczynam znowu regularnie naukę języka i trening pompki/ podciągnięcia.



Powoli będę też zmieniał tag odchudzanie na

GURU2piorunów

Ja od stycznia zaczynam reformę wagową na poważnie

Lider2piorunów

@SuperSzturmowiec powodzenia. Pamiętaj, że motywacja to kapryśna pani. Dyscyplina będzie ci jednak zawsze wierna. Może jak będę miał chwilę to popełnię większy wpis żywieniowo/nawykowy.

Gruba ryba1piorunów

@SuperSzturmowiec gorset męski? •͡˘∠•͡˘

ps. w styczniu to sobie możesz
dać spokój

prawdziwy czelendż startuje od lutego i trwa

ja w każdym razie zacząłem tydzień temu, nie ma na co czekać
do stycznia to mi już pewnie przejdzie....

Gruba ryba2piorunów

Poświąteczne gówno w kichach XD

Pokaż więcej komentarzy (25)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Byłem w Gdańsku na szkoleniu, cała podróż samochodem więc ani dużo kroków ani kalorii. :confused:

Nie było czasu na obiad podczas kursu więc zjadłem tabliczkę gorzkiej czekolady 80% (80g), dwa banany i sok pomidorowy. W sumie trzymało dobrze.
Po powrocie wrzuciłem 400g gotowej lasagne bo bardzo ją lubię i taka porcja ma zaledwie 556 kcal, ale wiedziałem, że będę głodny więc ugotowałem jeszcze kilogram brokułów i kalafiora i zjadłem. :grinning:

* Zjedzone: 2 250 kcal
* Spalone: 2 250 kcal
* Kroki: 6 000
* Pompki: 40+40+40+30=150
* Książka: trochę poczytałem i myślę, że jutro skończę.

W sumie te wpisy pomagają mi w utrzymaniu , bo jakoś tak wstyd mi przed wami i sobą nie zrobić chociaż tych głupich pompek, a czasami naprawdę mi się nie chce.
Ale przecież nie będę kolegom i koleżankom kłamać ani nie mogę ich zawieść, nie? A już na pewno nie będę robił tego sobie.


Lider

w Hydepark

11piorunów

* Zjedzone: dzisiaj tak na oko 2 700 kcal
* Spalone: 2 250 kcal
* Kroki: 7 000
* Książka: czytam
* Norweski: zrobiony

Leniwa niedziela, ale Garmin zaleca mi regenerację. Jutro jadę do Gdańska na szkolenie więc może dopiero pod wieczór zrobię jakieś ćwiczenia.
Waga pięknie 84.5 kg.


Myślę, że przez święta nie będę wrzucał wpisów pod tym tagiem, co nie znaczy, że pozwolę sobie na rozpasanie. Cały czas kontrola. Powoli uczę się jak zaspokoić głód ale się nie napchać.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Dzisiaj krótko:

* Zjedzone: 2 650 kcal
* Spalone: 2 700 kcal
* Podciągnięcia: 5+5+5+5+5=25
* Kroki: 9 000 ale wydaje mi się, że powinno być więcej bo pchałem wózek i się nie liczyło.

Zaraz idę spać.


Lider3piorunów

Jak pchasz wozek to opaske na noge zaloz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

13piorunów

No i pojeździłem. Jutro skoczę na drążek. Na pompki już nie mam ochoty. Siadam do książki. Język odpuszczam, ale fajnie bo podczas jazdy przypominały mi się całe frazy i kminiłem, co znaczą oraz jak bym coś powiedział, jakich słów użył.

* Zjedzone: 2 920 kcal
* Spalone: 3 310 kcal
* Kroki: 9 500
* Rower: 41 km
* Waga: od kilku dni pomiędzy 84.5- 85.2 kg więc jest bomba. Myślę, że może przed nowym rokiem, tak z rozsądkiem zjadę jeszcze kilo -dwa.

Chyba uzależniłem się od sportu. 😉
Zjadłem fishburgera własnej roboty.
Jadąc po dzieciaki do przedszkola miałem mocne ssanie (zjadłem mniej niż spaliłem i to z 1000 kcal i przyszedł napad wilczego głodu, ale jakoś go opanowałem wodą i małymi porcjami kabanosów, ogórków i kostką gorzkiej 95 % czekolady). Piłem kefir.

Posprzątałem kuchnię.


Lider

w Hydepark

7piorunów

Nie mam dzisiaj za bardzo siły. Za mało chyba śpię. Na pewno za mało wody piję, dlatego nabyłem drogą kupna zgrzewkę Muszynianki.

* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 9 200
* Podciągnięcia: 6+6=12 (niestety nie mam gdzie się podciągać, a drążek w moich drzwiach nie zdał egzaminu).
* Pompki: 25+25+25+25+25=125
Książka: czytam*.

Dzisiaj, nie wiem czy to ten czas w roku, czy pogoda, trzymam się tylko dzięki , no ale tak chyba działają na mnie te święta. Z całej siły staram się nie zepsuć tego dzieciom.

Posłuchałem trochę takiego biblijnego podcastu, co go dawno nie słuchałem ( taguję dla wrażliwych).

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie tylko Ty tak masz, ja też ostatnio robię swoją rutynkę tylko dlatego, bo mi to w nawyk weszło.

Lider1piorunów

@splash545 pierdyknę jutro rowerek, nawet w deszczu, a niech mnie przepierdoli to od razu będzie lepiej.

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein na pewno. Ostatnio nie chciało mi się iść biegać po przerwie, ale jak pobiegałem to od razu lepsze samopoczucie. 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Byłem u córki na koncercie w przedszkolu i zjadłem piernika, którego nie wliczyłem, ale jakim gnojem trzeba być aby od dziecka nie wziąć piernika, którego sama robiła?! 😛

* Zjedzone: 2 640 kcal + piernik 😉
* Spalone: 3 100 kcal
* Kroki: 9 000
* Trenażer: 18 km
* Norweski: zrobię jak się upewnię, że dzieci śpią
* Pompki: 30+30+30+30+30=150

Święta kuszą słodyczami, ale będę twardy... I najwyżej więcej pojeżdżę. :grinning: A w sumie to zjem jedno, dwa ciastka i nie mam więcej ochoty.
Nadal nie znalazłem dla siebie drążka, nie miałem czasu. Jutro podjadę do martesa, może będzie. Na pewno zrobię jutro trening z hantlami.

No i obejrzałem do roweru film "Wieloryb" i mnie w sumie nie zachwycił. Takie 6-7/10. Średniak.


Lider

w Hydepark

7piorunów

Jak mam ćwiczenia to się potem cały dzień dobrze czuję psychicznie.

* Zjedzone: 1 876 kcal (zjem jeszcze ze 300) -ostatecznie wyszło 2 240 kcal
* Spalone: 2 900 kcal
* Kroki: 9 000
* Norweski: zrobię przy kąpieli
* Rower (trenażer): 15 km

Niby duży deficyt, ale wczoraj zjadłem jeszcze dodatkowo kanapki z pasztetem ponadprogramowo, więc jestem kwita.

Bij galaretkę, bij bij bij!



GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein
>Jak mam ćwiczenia to się potem cały dzień dobrze czuję psychicznie.
u mnie do momentu, kiedy sobię uświadomie działanie zakwasów na kolejny dzień :smiley:

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU2piorunów

@Belzebub 30 brzuszków i 30 pompek to za mocno?

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider0piorunów

@Belzebub jak nie ćwiczysz to nic nie da- przy odpowiednio intensywnym treningu, po dłuższej przerwie, zakwasy i tak przyjdą. Jedyne rozwiązanie to dyscyplina- częste i systematyczne treningi, wtedy nawet jak pójdzie ogień to mięsień się zmęczy, ale zakwasów nie będzie.

GURU1piorunów

@Belzebub jak se przypomnę treningi futbolowe wg franka, to już mi się nic nie chce 😛 push-pull-legs
wtedy się nauczyłem jeść banany, przecież ja po nich zwykle prawie rzygałem 😛

GURU2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

8piorunów

* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 10 500
* Pompki: 30+30+30+30+30=150
* Norweski: zaraz zrobię

Pogoda dzisiaj nie zachęcała do żadnej aktywności i jeszcze straciłem ponad 1.5 h u wulkanizatora, a tak naprawdę mam w ciągu dnia okienko około 3h na podjęcie aktywności pomiędzy obowiązkami.
W Decathlon nie było pasującego w moje drzwi drążka a w Auchan był taki strasznie gówniany. Podjadę jutro z rana poszukać czegoś fajnego.

Teraz będę musiał poważnie wziąć się za trening siłowy, ale na start daje sobie czas do nowego roku. Na razie będę kontynuował to co robiłem, czyli micha, podciąganie, pompki, rower.


Lider

w Hydepark

13piorunów

Zrobię to podsumowanie już bo więcej to nie wpadnie. 😉
Cały dzień w domu z dziećmi, więc kalorii spalonych tyle co nic.

* Zjedzone: 1 930 kcal
* Spalone: 2 200 kcal
* Kroki: 5 500

Wskoczyłem na wagę rano i pomiary były niejednoznaczne- niby 84,5 kg czyli osiągnąłem zakładany cel. Jeżeli jutro rano się potwierdzi, to oficjalnie kończę na razie redukcję i zaczynam jeść na utrzymanie.

Na pewno wpadnie rano siłownia. Zapowiadają wiatry, chociaż bigosu nie jadłem, więc nie wiem jak rower. Może na godzinę trenażer postawię.

Jak dzieci zasną to zrobię norweski.

To był fajny dzień.


Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Podróżne dni zawsze przebiją mi kalorie, a zwłaszcza, że zjadłem dzisiaj całą czekoladę. A co! XD
Co nadal daje mi ok. 3k kcal deficytu za ostatnie 7 dni. Wczoraj weszło więcej sauny niż zakładałem, więc sporo więcej spaliłem i czułem to od rana- byłem konkretnie głodny.

* Zjedzone: 3 600 kcal
* Spalone: 2 500 kcal
* Kroki: 13 000
* Książka: 200 stron
* Norweski: był

Jak będzie ładna pogoda to wsiądę jutro na rower, a jak nie to pójdę chociaż na drążek.


Gruba ryba1piorunów

>pójdę chociaż na drążek.
>
Poranny drążek najlepszy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein AI chyba tak sobie umie w samoloty. Masę dziwnych konstrukcji w czasie pierwszej wojny było, ale asymetrycznego półtorapłatowca to jeszcze nie widziałem.

Lider3piorunów

@LondoMollari nie wiem o co ci chodzi, sam budowałem i lata. Była jeszcze opcja wsiąść na smoka ale bestia coś zeżarła i wali bony od rana, to wolałem, może i niesymetryczną, ale ekologiczną maszynę.

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie żadne smoki ani samoloty, tylko się pegaza bierze i jest koszernie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

eh... amatorzy się biorą do zabawy.

Lider0piorunów

@LondoMollari ekhem, moja córka by cię wyjaśniła, że jeszcze lepiej to Alikorna. Niestety był na serwisie kopyt.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj praktycznie ostatni dzień pracy przed świętami. Jutro tylko na kilka godzin i z głowy.

* Zjedzone: 2 390 kcal
* Spalone: 2 620 kcal (+100 kcal wyjdzie ze sauny edit. Wyszło że 200 xD)
* Kroki: 13 000
* Podciągnięcia: 6+6+6+6+6+5=35
* Norweski: słuchanie plus ćwiczenia

Dzisiaj pójdę głodny spać. Odmówiłem sobie deseru (lody były) oraz nie idę do sklepu bo bym pewnie coś kupił, jakąś gorzką czekoladę albo co. Muszę popracować nad nastawieniem bo jak mam 300 kcal deficytu to pojawiają się wyrzuty sumienia, że nie 500, a to jest bardzo dobry deficyt.

Garmin pokazuje stan wytrenowania: "zmęczenie" i w sumie to bardzo prawdopodobne.

W niedzielę ważenie.:pleading_face:


GURU2piorunów

Strasznie mi fang szuji zjebales ta ostatnia seria, oby to bylo ostatni raz.