Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gory

Gruba ryba

w Podróże

28piorunów

Po ponad dwóch dniach zmagań przejechałem całe Route Des Grandes Alpes od południa. Zaliczyłem wszystkie 16 przełęczy, setki serpentyn, nawet kilka opuszczonych wiosek, gdy niechcący zjechałem z trasy i zastanawiałem się, dlaczego mijam znaki wyglądające jak ostrzeżenie o zamkniętej drodze. Droga okazała się zamknięta i musiałem wracać 10 km 😛

Wczoraj wylądowałem w hotelu na dwie przełęcze przed końcem trasy i byłem już kompletnie wypompowany. Pojawiła się nawet w mojej głowie myśl, że trochę mi się te góry opatrzyły, więc czas kończyć zabawę. Zaliczanie kolejnych gór i przełęczy przestało budzić te emocje, które budziło kilka dni temu, więc lepiej na tym skończyć i wrócic w Alpy w przyszłym roku na świeżo. Podjąłem więc decyzję, że rano jadę do końca wspomnianą trasę, a później wskakuję na autostradę i cisnę w stronę swojego wygodnego łóżka.

No więc dziś zaliczyłem Furkapass :grinning:

Tyle z mojego planowania. Dojechałem do Szwajcarii i okazało się, że jednak mi mało. Wskoczyłem na krajową dziewiątkę i tak cisnąć przez sam środek Alp, w temperaturze sięgającej ponad 30 stopni, dojechałem po kilku godzinach do tej przepięknej przełęczy. Po drodze myślałem, że to był jednak błąd, bo trasa jest mocno turystyczna, masa miast i mieścinek, pełno cepelii i turystyki, w dodatku ogromny ruch. Ale po wjechaniu w samą przełęcz wrócił ten zachwyt sprzed kilku dni. Widoki absolutnie fenomenalne. Poszedłem nawet dotknąć lodowca przy słynnym Hotelu Belvedere. Jezioro i wodospad z niego tworzące źródło rzeki Rodan - coś niesamowitego.

A najwięcej emocji dostarczały barierki oddzielające drogę od skarpy prowadzącej wprost w piekielne czeluści - betonowe słupki bez żadnej poprzeczki :grinning:

A, zapomniałem wspomnieć, co u Kolegi Tytusa. Wczoraj widzieliśmy się już tylko przelotnie, gdy przejeżdżałem koło jego koczowiska i pozdrowiłem go serdecznym gestem. Dalej nasza trasa się rozjechała, a później całkiem znikł z radaru, bo zapomniał kupić pakiecik szwajcarskiego internetu i zaraz po przejechaniu granicy zużył limit 250 zł. Ale już się odnalazł w Niemczech, cały, zdrowy i czysty (tak wnioskuję z pochwał pod adresem niemieckich pryszniców).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Hejto zabawa!

Co to za Jezioro?

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Podróże

55piorunów

Wkroczyłem w Alpy, proszę Państwa. Zrobiłem dziś w siedem godzin około 280 km po górskich serpentynach i jestem WYKOŃCZONY. Ale po kolei.

Droga z Saragossy do Monako to nudne grzanie płatną autostradą w prawie czterdziestostopniowym upale. Jedyna rzecz warta wspomnienia, to absolutnie beznadziejne, zapchane stacje benzynowe. Należało odstać swoje w kolejce, poużerać się z czytnikiem kart przy instrybutorze, dowiedzieć się, że nie działa, pójść do kasy, zapłacić i dopiero można było tankować. I taka przygoda była na każdej stacji, odkrywana przez każdego, który pierwszy raz dziś tankuje na tej trasie. Kolejka kończyła się na zjeździe z autostrady.

Wieczorem dotarliśmy do Monako i tu już trzeba przyznać, że czuć przepych. Wielkie apartamentowce, drogie samochody, ludzie ze złotymi zębami. Ulice koszmarnie wąskie i strome, ruch ogromny. Ja miałem już zarezerwowany nocleg ze 30 km dalej i niespecjalnie kręciła mnie wizja błąkania się po tym miejscu w poszukiwaniu idealnego miejsca na fotę, więc postanowiliśmy się rozdzielić. Ja udałem się do Sospela spać, a Kolega Tytus prawdopodobnie do kasyna, by wykorzystać pomyślność, jaką niebiosa obdarzają go od początku tego wyjazdu.

Od Lazurowego Wybrzeża biegnie na północ w pobliże Genewy szlak Route Des Grandes Alpes. Jest to trasa Tour De France, 16 przełęczy, milard serpentyn, niesamowite widoki i w większości całkiem dobre asfalty.

Pokonałem wymęczony pierwsze 20 km tej trasy i okazało się, że mój nocleg magicznie teleportował się do wsi 15 km dalej. Nie ma to jak alpejskie serpentyny po zmroku. Ale dojechałem!

Za to dziś już bajka. Wyruszyłem z samego rana, ruch jeszcze zerowy, temperatury poniżej 20. Później i się zagęściło, i 30 stopni zawitało, ale na wysokości ponad 2000 metrów znów można było się schłodzić. Zrobiłem w siedem godzin jakieś 280 km osiągając średnią 41 km/h. Wymęczyłem opony, wymęczyłem Tygryska, zamęczyłem siebie. W tym rejonie Alp jeszcze nigdy nie byłem, ale tylko utwierdziłem się w mojej opinii, że po Alpach to ciężko, by jakieś góry zrobiły jeszcze wrażenie (w tego typu podróży oczywiście). Nasłuchałem się o górach Atlas, pojechałem do Afryki i co? Góry jak góry, w Bieszczadach też są.

Opracowaliśmy z Kolegą Tytusem perfekcyjny sposób podróżowania. Widzimy się raz dziennie. Albo i nie xD A tak to jedziemy osobno, każdy swoim tempem, a nawet trasą. Gdy on dopiero wychodzi z namiotu i zastanawia się, kim jest i co tu robi, ja już gnam wesolutko przez alpejskie wioski.

Zatrzymałem się w hotelu w czymś zwanym na mapach La Salle-les-Alpes. Poszedłem poszukać jakiejś kolacji i to miejsce okazało się takie elo, że nie chcieli mi dać stolika na zewnątrz w BURGEROWNI, bo byłem sam. Tylko w środku przy 35 stopniach. Francuzi :grinning:

Poszedłem na stejka do elo restauracji.

Jutro może uda się pod Genewę dojechać.

https://youtube.com/shorts/NOi92yJQjQs

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hejto zabawa! Dzisiaj zimowo - co to za przełęcz? :snowflake:

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Gruba ryba0piorunów

Podpowiedź: wariant letni z tej przełęczy prowadzi prawą stroną widocznego zbocza, wariant zimowy idzie bezpośrednio granią przez wierzchołek

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

53piorunów

Siedzę nad przepaścią i jem banana. Wszystkiemu winien jest ten huncwot @JustinVonBieberstein co mnie podjudził do wycieczki w góry!

A tak serio, dwa dni ciszy i spokoju poza miastem. Warto było jechać taki kawał świata.

@AdelbertVonBimberstein

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Hejto zabawa!

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Gruba ryba0piorunów

To jest między Świnicą a Kasprowym? Dzwony dzwonią ale nie wiem, czy w dobrym kościele

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Podróże

50piorunów

I opuściliśmy piękną Hiszpanię. Wracając z Portugalii mieliśmy zahaczyć o Góry Kantabryjskie, ale stwierdziliśmy, że najlepiej jednak byłoby wyrwać się już z tych upałów, a one nigdzie nie uciekną. Tak więc wczoraj uderzyliśmy w kierunku Saragossy, by tam zrobić przystanek w drodze na Pireneje.

Większość trasy to była koszmarnie nudna jazda przez płaskie jak naleśnik tereny środkowej Hiszpanii. I nie dość, że w upale, to jeszcze cały czas z burzą przed nami, którą nieśmiało goniliśmy. Ja zaklepałem sobie nocleg w hotelu w Saragossie i tam się zatrzymałem, natomiast Koledze Tytusowi mało było wrażeń, więc pojechał dalej, dogonił wspomnianą burzę, zmókł do suchej nitki i rozbił swój obóz w krzakach pod jakąś kaplicą w okolicach Lleidy.

Plan na dziś był taki, żeby pośmigać po Andorze i dotrzeć do Carcassonne na nocleg. Zrealizowany w 83% - kilka ładnych tras przez Pireneje zaliczonych (przepiękne góry), Andora zaliczona, do Carcassonne dotarliśmy (znaczy ja, bo Tytus znowu gdzieś w krzakach). Niestety na wjeździe do Andory złapała nas ulewa i nie zanosiło się, by gdziekolwiek sobie poszła. Posiedzieliśmy tam z godzinę, zjedliśmy, napiliśmy się obrzydliwej kawy i już prawie klepaliśmy noclegi na miejscu. Jednak w przypływie euforii po zjedzeniu dobrych sajgonek stwierdziłem, że zakładamy kubraki przeciwdeszczowe i jedziemy.

Tak więc odpadło zwiedzanie Andory wzdłuż i wszerz, bo wydostaliśmy się stamtąd najprostszą drogą, ale i tak było trochę emocjonujących górskich serpentyn (w deszczu!). A i wyrwaliśmy się z upałów, bo miejscami było 12 stopni (tylko 30 mniej niż miałem tydzień wcześniej :D). Pełen sukces.

Plan na jutro: Monako.

A w ogóle, to tu jakiś zamek jest.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Tatry

10piorunów

Seria podcastów o tatrach, seria „Świadomi Tatr" - stworzona w współpracy z TPN.


Kiedyś Tatry tętniły… przemysłem. Jak to możliwe? „Kompletnie nie kojarzymy dziś Tatr z tym, że tu był przemysł”.

A był! Bo skąd wzięła się choćby nazwa Kuźnice? Od kuźni „Młot Anny”. Nad doliną szła łuna z płonącego pieca. Na górskich szlakach pod cienką warstwą ziemi do dziś kryje się niesamowita historia. Warstwa czasu. Dziś znów przyglądamy się śmieciom, ale nie tym współczesnym, lecz historycznym. Czy powinny podlegać ochronie? Zastanawiamy się nad tym razem z Pawłem Skawińskim, dawnym dyrektorem TPN oraz leśnikami z Obwodu Kuźnice. Szukamy pod nogami zielonej szlaki i śladów po dawnej drodze górniczej.

10. Świadomi Tatr: Przemysł w Tatrach. To nie żart

https://www.youtube.com/watch?v=tw1C_KcjMks

Fanatyk

w Hydepark

41piorunów

No nie mogę, na środku drogi!

Owce karmiące w miejscach publicznych - co o tym sądzicie?

  • Spoko14% (22 głosy)
  • Też spoko, ale w druga odpowiedź22% (35 głosów)
  • Kocham owce5% (8 głosów)
  • Kocham Owcę13% (21 głosów)
  • Też chcę w góry!16% (26 głosów)
  • Powinniśmy kogoś ukrzyżować, tak na wszelki wypadek30% (47 głosów)

159 głosów

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Hejto zabawa!

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Zaczynam ja, na start coś prostego :smiley:

JEZIORO

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

66piorunów

10 sierpnia 2026 roku gwałtowna powódź błyskawiczna uderzyła w dolinę Niti w dystrykcie Chamoli w indyjskim stanie Uttarakhand.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Dyskusje

88piorunów

Na trekkingu w Rumunii a gdzie by indziej? 😎

Tytan1piorunów

Czy można legalnie na dziko nocować?
Ile kg masz plecak?
Jecie po schroniskach, czy wszystko z sobą?
Jak z wodą? Czy szlaki dobrze oznaczone?
Dużo ludzi? i czy są po drodze rzeki lub jeziora?

Sorry, ale szukam miejsca na trekking

GURU2piorunów

@Zapster Góry Rodniańskie, ludzi praktycznie nie ma szlaki oznaczone dobrze. Są źródła, stawiki i trafiają się wiaty. Jestem tu trzeci raz sklepów po drodze brak także idę ze wszystkim na plecach. Można od pasterzy ser kupić i czasami bimber. Ja idę cały czas górą także rzeki są w dole.

Pokaż więcej komentarzy (24)