Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto40plus

Fanatyk

w Życie jest dobre.

20piorunów

O, mamy półmetek mojego !

Dziś miałem dzień pracy z biura, co samo w sobie nie jest w żadnym wypadku pozytywne, ale wstanie długo przed świtem i wschód słońca, gdy już siedzę sobie przy biurku – są dla mnie dziwnie satysfakcjonujące.

Po pracy, jako że miałem trochę luźnych kalorii, odwiedziłem sobie cukiernię (po drodze z apteki, hehe )

Dzień zakończyłem przyjemnym wspinankiem, drugi dzień, a mi się już dużo lepiej wspina, a do tego nie zrobiłem sobie żadnej krzywdy xD

(7/14)

Zawodowiec

w Dyskusje

62piorunów

W jakim wieku zmniejszyły się twoje potrzeby?

Chodzi o taki moment w życiu, że nie planujesz już i nie masz zamiaru dokonywać wielkich rzeczy. Spada twoja motywacja do m.in. podróży, posiadania luksusowego samochodu, ogromnego drogiego domu, chęci sławy...

Zaczynasz cenić małe przyjemności, jak zakupy w drodze do domu po pracy, zjedzenie obiadu z najbliższymi, poczytanie książki w fotelu, spacer, spotkanie z bliskimi (ale nie impreza), obejrzenie przyzwoitego filmu na tv...

Nawet grać na konsolach/pc już się odechciewa...

Człowiek zaczyna cenić rzeczy jak rodzina, zdrowie (żeby było dobre), bezpieczeństwo, stabilność... Ogólnie święty spokój

pytanie jak wyżej

  • Zawsze miałem małe potrzeby.24%
  • 20+8%
  • 30+27%
  • 40+9%
  • 50+1%
  • nadal mam większe potrzeby31%

450 głosów

Osobistość1piorunów

Odkąd od dłuższego czasu stać mnie na wszystko, kredyty pospłacane etc. Podróżować mam nadzieję że będę do końca życia, albo chociaż rzucę wszystko i osiądę gdzieś na uboczu, albo w cieplejszym miejscu

Fanatyk2piorunów

Raczej miałem małe potrzeby. Chciałem żyć w dużym mieście ale szybko mi to przeszło ale i tak muszę tam mieszkać bo tam jest praca.

Choć byłem głupim korposzczurem za młodu, i absolwentem czyli zjadłem wszystkie rozumy to myślę że tak 30 stce stwierdziłem że na c⁎⁎j mi to. Im większe sukcesy tym więcej robioty a że cała zabawa w konsumpcjonizm mnie omija to to olałem.

Ale żeby było jasne konsumpcjonizm jest ważny kupujcie dużo żeby dużo ludzi miało pracę a ja będę się cieszył moim wolnym czasem 😉

Pokaż więcej komentarzy (39)

GURU

w Hejto

20piorunów

Przy okazji Dnia Babci i Dziadka, który miał miejsce w tym tygodniu oraz mając na uwadze, że Hejto to portal starych ludzi zacząłem zastanawiać się ilu z nas doczekało się już wnuków :smiley:

Czy dostałaś/-eś życzenia z okazji Dnia Babci / Dziadka?

  • Tak6%
  • Nie41%
  • Nie mam dzieci, a tym bardziej wnuków53%

153 głosów

Fanatyk3piorunów

Być może brakło odpowiedzi "nie, ale powinienem" xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

30piorunów

Witam wszystkich.

Z faktu iż stuknęło mi dzisiaj 44 lat postanowiłem sprawdzić czy jestem starym dziadem z jedną nogą w grobie.

Więc zrobiłem sobie pierwszy raz coś powyżej 8 km a dokładniej półmaraton.

Teraz po kilku godzinach czuję się jaj jedną nogą w grobie :hankey:

Gruba ryba2piorunów

Brawo @Romanzholandii uczciwy papaton to świetny sposób uczczenia wieku mickiewiczowskiego 😎 Tak trzymać! 🤩

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

77piorunów

Niektórzy jarają się w tym i ja. Od czasu do czasu robię foty na kliszy i mam kilka aparatów analogowych w kolekcji. Ale moja córka lvl 18, która chcąc nie chcąc, jest Zetką, jara się też fotografią, ale inną.

U niej w środowisku, jest teraz zajawka na retro cyfrę. Stare aparaty cyfrowe. Z przełomu lat 90tych i wczesnych 00wych. Foty robione jak najbardziej starymi aparatami cyfrowymi. Zasada jest taka, że wszystko jest robione na automacie, koniecznie z tym "żułtym" znacznikiem daty i godziny. Z lampą błyskową i efektem czerwonych oczu (choć co do tych czerwonych oczu, to już zdania są podzielone). Trochę jak u nas jaranie się łomografią. Im bardziej gówniana jakość i większe ziarno, tym lepiej. Ja oczywiście znam takie aparaty, bo takimi robiłem foty jako gnój. Ale postanowiłem trochę nostalgnąć i sprawdzić, jak się tym dzisiaj będzie robiło. Pożyczyłem od córy Samsung'a Digimax D73. To i tak za bardzo "nowoczesny" aparat, jak na jej gusta. Ma jeszcze starszego Canona, ale nie pamiętam jaki to model. Ten Samsung ma matrycę 7M pixeli. więc musiałem obniżyć do 2M pixeli, bo to najbardziej pożądana rozdzielczość. I wiecie co? Ma to klimat (° ͜ʖ °) O ile na zewnątrz, w dobrym świetle to nie ma jakiejś róźnicy, o tyle w ciemnych miejscach zaczyna się cyfrowe ziarno. Dodając do tego lampę błyskową, to już zaczyna się zabawa "ziemniakiem". Fajne to to i zamierzam się bardziej pobawić tym ustrojstwem, bo przypomina mi nastolactwo (° ͜ʖ °)

Wrzucam też próbkę filmiku z takiego aparatu, w rozdzielczości 640x480 bo to już w ogóle poziom ziemniaka ze starych filmów szkolnych xD

https://streamable.com/eilh1l

Wirtuoz7piorunów

@Klamra ooo ale mi teraz ochoty narobiłeś. będę za dwa miechy w domu to zawinę od rodziców olympusa. jedyny problem to że pamiętam że żarł paluszki niesamowicie szybko - na początku myśleliśmy że zepsuty.

Fenomen3piorunów

Kurde blaszka, jestem w wieku, w którym młodzież uznaje moją młodość za kultową.

That went fast, bro

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

to chyba nie jest ale na pewno pamiętają

Wczoraj były papierochy https://www.hejto.pl/wpis/lata90-nostalgia-hejto40plus-gownowpis-lata-prl-i-lata-90-to-czas-kiedy-fajki-by

dziś musi być wódeczka i piwko. Wszak kto nie pije, ten kapuje no i ze mną się nie napijesz? Wódeczka, piwko były wszędzie w PRL-u a i lata 90. nie przyniosły odmiany. Alkohol na chrzcinach, weselach, pogrzebach, urodzinach, Dniu Kobiet, Dniu Matki... no i oczywiście brak okazji też był okazją. Chlało się w zakładach pracy, na wyjazdach firmowych, wczasach, w parkach i na skwerach. Sam pamiętam, gdy w latach 90. w moim rodzinnym mieście tzw. duży park był de facto miejscem weekendowych libacji młodzieży. Sam wypiłem piwko pierwszy raz na wycieczce w 6. klasie podstawówki a już całe liceum, to był festiwal weekendowego spożywania alkoholu. Piła młodzież, bo pili dorośli. Widok zataczającego się faceta wracającego z roboty był w zasadzie codziennością. Biorę po 500 zł z konta każdej drużyny i słucham państwa refleksji związanych z tematem.

Autorytet10piorunów

To była spiścizna po półwiecznej wizycie armii czerwonej. Pamiętam jak dwadzieścia lat temu wyglądało otoczenie sklepu przed bramą główną kombinatu w Nowej Hucie. Od rana do wieczora całe zastępy roboli z piwem, flachą i szlugiem w ręku. I ten specyficzny smród przepoconych alkoholików. Aż mnie skręca jak to wspominam.

Tak wyglądały te "lepsze czasy".

Ha tfu.

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy jak tak sobie patrzę z perspektywy czasu to mam wrażenie, ze moja rodzina była jakaś wyjątkowa pod tym względem. Tata pracował na kopalni ale jako jeden z nielicznych nie szedł z kolegami na piwo po szychcie (pod bramą każdej kopalni jest piwiarnia). Z resztą do dzisiaj prawie nie pije. Na zjazdach rodzinnych (górale) jedyną osobą napierdoloną jak szpadel był tylko dziadek. Ale i on chocby sie ledwo na nogach trzymał to zawsze nas przytulił, pogłaskał, powiedział coś miłego, pobawił sie z nami ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ wujkowie może i sobie coś tam czasem dziabneli ale bez wiekszego wpływu na atmosferę. Ja to sie dowiedziałem jak picie w polskich domach wygląda dopiero jak sie wyprowadziłem. teraz jak nasze pokolenie ma własne rodziny to też nie pijemy jak sie spotkamy. jedynie szwagier miał ciężko się przestawić ale chyba tez sie z tym pogodził :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

63piorunów

Lata PRL i lata 90. to czas kiedy fajki były wszędzie. Jarano w pracy, szkole, w domu, na działce, na meczach i koncertach. Wszędzie szary, ciężki papierosowy dym. Palono w towarzystwie dzieci, bo świadomość szkodliwości biernego palenia była zerowa a o czymś takim jak "wzorce zachowań" mało kto słyszał a co dopiero o tym myśleć, po prostu "panie a idź pan". Sam pamiętam, jak przychodziłem do mamy do pracy, gdzie w tzw. dziale gromadzenia zbiorów (bo była to biblioteka) siedziały panie i z Caro w ręku wypisywały karty książek albo plotkowały podczas przerwy. W szkole fajki były wszędzie. Palili nauczyciele i palili uczniowie. Ci drudzy oczywiście kryjąc się w krzakach albo za śmietnikiem. Małoletni mogli kupić papierosy w każdym kiosku. Pamiętam, że gdy kupowałem fajki jako małolat, nigdy nie spytano mnie o wiek. Co ciekawe w całej tej atmosferze nigdy nie zacząłem palić nałogowo. Zapaliłem pierwszy raz w szkole podstawowej i czułem si idiotycznie siedząc w kucki za krzakami i kaszląc. Później w liceum popalałem papierosy z obrazka czyli Sobieskie zwane u nas Sobieszczakami. Jednak wygrał pragmatyzm i policzyłem, że finansowo źle na tym wychodzę. Chyba w okolicach trzeciej klasy liceum pożegnałem się z papierochami i do dziś nie palę. Jednak często myślę o tym, w jakim środowisku pełnym nikotyny i alkoholu, które były wtedy wszechobecne wychowało się pokolenie dzisiejszych 30 i 40-latków. A podobno kiedyś "to panie byli lepsze czasy".

Fanatyk6piorunów

Na którejś wywiadówce ojciec znudzony narzekaniem wychowawczyni powiedział że on pali, matka pali, wychowawczyni pali, wie że ja palę i ciężko będzie mi wytłumaczyć że to szkodzi więc żeby mu już nie zgłaszała. Ależ miałem szacun u kolegów. Szkoda że o wódce nie wspomniał ale trudno nie można mieć wszystkiego. I tak wszyscy chlaliśmy. Rock n Roll i do przodu.

Rzuciłem przed 30 bo 3 paczki klubowych dziennie to już było grubo. (Pracę miałem nudną, za 8 godzin paczka fajek, 5 herbat i rybki akwariowe w szatni 3x karmione).

Długo mi brakowało czegoś w ręce, zwłaszcza w sytuacjach towarzyskich.

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy niech pierwszy rzuci kamień ten, który nigdy mamusi nie trzymał szluga jak zapinała mu kurteczkę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Badania społeczne

47piorunów

KIEDYŚ TO BYŁO TERAZ TO NI MA

W 2024 YouGov przeprowadził badanie ilościowe na grupie 2000 osób w różnym wieku zadając pytania o kiedy kiedy, w ich mniemaniu, była najlepsza muzyka, najsilniejsze więzi międzyludzkie, najmniejsza polaryzacja polityczna, czy najlepsze filmy.

Wyniki pokazały, że bez względu na wiek, każdy odpowiadał podobnie - Bez względu czy ktoś się urodził w latach 50 czy 00, najlepsza muzyka była jak miał około 20 lat. Najbardziej moralne społeczeństwo? Bez względu na datę urodzenia większość twierdziła że jakoś od 20 lat przed ich urodzeniem, do momentu jak skończyli 10 lat. Zwykle ten "najlepszy czas" kończy się wraz z osiągnięciem 30 roku życia.

Czyli Millenialsi mówią zazwyczaj że najlepiej było w latach 90, Iksy będą mówić że najlepiej to było w latach 70, a boomerzy że w latach 50.

I nie ma tu zaskoczenia. "Kiedyś to było" i nostalgia biorą się z tęsknoty za beztroską, czasem kiedy inni podejmowali za nas trudne decyzje i pomagali uporać się z konsekwencjami, kiedy nie było odpowiedzialności. Do tego dochodzi romantyzowanie tego czasu jako tego najlepszego i wymazywanie z pamięci tego co gorsze, jednocześnie koloryzując wszystkie pozytywy. A po prostu w czasach naszej młodości bardziej niż to czy utrzyma się rząd i przejdzie jakaś reforma, oraz to czy jeden wódz dogada się z drugim oraz co jeśli nie, bardziej obchodziło nas to czy mama pozwoli pójść do kumpla na nocne lan party, że trzeba poprawić oceny, jakoś wytłumaczyć się z nieobecności, katecheta przyłapał nas na lekcji z "Twoim weekendem" i go zarekwirował i nie wiadomo co z nim zrobi, oraz to czy Kasia z IIIC na pewno dostała tę karteczkę którą zostawiliśmy jej w rękawie kurtki w szatni i jeśli tak i postanowiła nie zareagować, to już do końca życia będziemy samotni.

Link do pełnych wyników i opisu metodologii znajduje się tu

*


Jeśli chcecie wpadać na takie ciekawostki częściej, to zapraszam do dołączenia do społeczności "Badania społeczne".

Gruba ryba7piorunów

@Maciek nikt przy zdrowych zmysłach nie powie ze w latach 90 było lepiej :grinning: oczywiscie, ze jak ktoś był wtedy mały to wspomina to jak magiczny czas. ale bieda była aż piszczało

Osobistość0piorunów

Najlepsza muzyka była na przełomie XVII i XVIII wieku :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

63piorunów

Meh, przyszła kolej i na mnie. Będzie jutro kac, dobrze że pracuję z domu.

Proszę się nie przejmować datą ważności dowodu, i tak był unieważniony jakieś 5 lat temu i nawet nie wiem dlaczego. Dowiedziałem się o tym w ambasadzie, gdy wyrabiałem paszport.

Tytan3piorunów

@dolitd Najlepszego młody :smiley:

Fanatyk4piorunów

Lol na miniaturce myślałem że jest 1963 xD

Pokaż więcej komentarzy (15)