Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jedzenie

Mocarz

w Hydepark

24piorunów

Tak. Jem takie śniadanka i chudnę:) boczek, jajka, pomidory polane oliwą (pomidorki własne, świeżo zerwane). Wczoraj wywołałem mikrogównoburzę o ziemniaczkach. W sumie macie rację: i ziemniaki wrócą do łask. Skrobia to nie cukier prosty, organizm musi się trochę nad nią trochę nagiminastykować. I przecież ja, rasowy Podlasianin, bez ciastków wytrzymam, bez czekolady wytrzymam, bez bułków wytrzymam. Ale nie wytrzymam swojego życia bez ziemniaczków. A dzisiaj kolejny kij w mrowisku. Jedyna sól w tym śniadanku to sól z boczku. Pomidory przyprawiłem czystym glutaminianem sodu. Bo... sól jest bardziej szkodliwa niż glutaminianu sodu. Już tłumaczę dlaczego. (dla uproszczenia wywodu pomijam znaczenie anionu Cl-) Kwas glutaminowy jest cząsteczką naturalną, jednym z 20 aminokwasów niezbędnych dla wszystkich zwierząt. Człowiek wytwarza w swoim organizmie potrzebną dla funkcjonowania ilość, w diecie może być, może go nie być. W niewielkich ilościach kwas glutaminowy jest w prawie wszystkich produktach odzwierzęcych i grzybach. Przy spożyciu ogromnej dawki toksyczność jest, ale nie wydaje się istotnie wyższa niż innych aminokwasów. Za to jest o kilka rzędów niższa niż toksyczność soli. Kwas glutaminowy przy długotrwałym nadmiernym spożywaniu wpływa negatywnie na układ nerwowy (kwas glutaminowy jest prekursorem jednego z najważniejszych neuroprzekaźników hamujących: GABA). Stąd tzw. syndrom chińskiej restauracji. Który wiąże się pewnym dyskomfortem (w typie i natężeniu nieprzyjemnych objawów porównywalnym do przedawkowania kofeiny), ale nie jest ani letalny, ani nie pozostawia trwałych skutków negatywnych. Badań nad tą substancją było mnóstwo, ale nie stwierdzono innych negatywnych skutków. Nie potwierdzono ani kancerogenności ani wpływu na układ pokarmowy, ani negatywnego na inne układy organizmu człowieka. Samego kwasu glutaminowego , choć to substancja powszechnie i naturalnie występująca, trudno używać w przemyśle spożywczym czy gastronomii. Dlatego bardziej znamy jego sól sodową: glutaminian sodu. Na+, kation sodowy, i to właśnie on odpowiada za prawie cały potencjał toksyczności glutaminianu sodu! Ale dokładnie taki sam kation jest w soli. Ale w glutaminianie sodu jest go 13,6,%, a w NaCl 39,6%. Trzy razy więcej w soli. Ale w NaCl jest jeszcze anion chlorkowy, nieporównywalnie bardziej szkodliwy niż anion kwasu glutaminowego :smiley: Nie wiem czy zwykły konsument jest tego świadomy, ale soli kuchennej wystarczy spożyć około 200g aby się śmiertelnie nią zatruć. Dla dziecka wystarczy i 50g. A glutaminianu sodu jeżeli przełoży się badania na szczurach to wychodzi dawka śmiertelna jakieś 800g i to tylko i wyłącznie z faktu toksyczności kationu Na+. Podsumowując, bardzo ograniczyłem sól w diecie na rzecz glutaminianu sodu. Ciśnienie bywało i 200/120, latami typowo to miałem 150/100. Zmierzyłem teraz: 130/80. Bingo.

Lider12piorunów

@Ydtski tak, można jeść wszystko i chudnąc jeżeli jesteś w deficycie kalorycznym. Cała magia dobierania indywidualnie produktów polega na tym aby mieć taką dietę, która pomoże dobrze zarządzać głodem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Próba nowego rusztu!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

41piorunów

Zrobilem viralowego kebaba na łobiat, troche za gruby wyszedl, ale co poradzić

Pokaż więcej komentarzy (16)

Mocarz

w Hydepark

44piorunów

Śniadanko na diecie do pochwalenia się. Pycha,: wątróbka z cebulką na maśle i własne ogórki małosolne. Plus kawka. Chudnięcie stabilne, pół kg na miesiąc. Obecnie ważę 97 kg. Zeszło 11kg zwłaszcza z bebzuna i gęby. Chrapanie ustało całkiem. Samopoczucie stabilnie. Trzeba się przyzwyczaić do myśli, że to już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny.

Fenomen4piorunów

@Ydtski ziemniaczki są dobre i wolno, pięknie napychają i na długo, byle z wody i bez dodatków a najlepiej wczorajsze, niższy IG

Sum3piorunów
już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny

Chcesz lecieć na keto do końca swych dni :grinning: ? Makarony i ziemniaki (o których wcześniej pisałem) to dobre elementy diety. Sam schudłem 30 kg, pijąc co wieczór kawę z mlekiem i cukrem. Tak, tym cukrem - biała śmierć w ilości 2 łyżeczek :grinning:

U mnie keto doskonale sie sprawdziło jako odwyk od słodkiego - będąc na nim pół roku temu, przez jakieś 6 tygodni z przerwami, na stałe zapomniałem o istnieniu słodyczy i cukru. A wcześniej ich nie jadłem - ja je wpie*dalałem jak zwierze.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

Zawieruszyły mi sie dwie kulki w lodówce od ostatniego weekendu, myślałem ze juz pofermentowane overlimit a tu prosze, całkiem solidne placki

Ideolo pod piatunio

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Pizza na śniadanie? Proszę bardzo xD od wczoraj będzie na każdy posiłek przez tydzień aż mi się odechce xD

Na promce był na Ali piecyk Klaif z kuponem za 119zl. Dobija do 450 stopni a po przeróbce nawet do 500. Najlepsze ze ma dwie grzałki, jedna na spodzie wiec każda pizza ma chrupiący spód jak Włoch nakazał.

Ciasto na mące orkiszowej 750, 62% hydratacji, fermentowane 18 godzin.

Pizza pieczona około 3 minuty w 360 stopniach, składniki co było w lodówce.

Info o piecyku:
Nagrzewa się na maxa w 15-18 minut. Można przerobić termostat żeby nie odcinał przy 460 stopniach tylko leciał do oporu. Kamień realnie ma około 400 stopni, ale mega dobrze oddaje ciepło, można zrobić Neapolitańską w 90 sekund - ale im więcej dasz dodatków tym dłużej czekasz. Pizza na zdjęciu zrobiona z 200g ciasta drożdżowego. Można piec mrożoną pizzę (polecam trochę rozmrozić) ale i jakieś zapiekanki też da radę.

Osobistość2piorunów

Ale czad.

I jeszcze mąka orkiszowa, fiu fiu, powodzi się jak góralom w Nepalu.

Co do łopatki, to ogarnij proszę jakiś bezpieczny system, bo statystyka wypadków jest nieubłagana. Jak mogą to się wydarzają. A rany po 500*C to dopiero będzie wspomnienie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

31piorunów

Nie bardzo wiem o co chodzi z tym ale @macgajster sugerował żeby tutaj wrzucić moje jedzonko. Jak coś będzie na niego. Więc oto moje kolacje z trzech ostatnich dni XD

Specjalista0piorunów

@Yes_Man opie, wiejskie świniobicie to świnka maks 130 kilo, 2 litry bimbru, popitka i chlebek, jak świnka jest rozbierana to robi się świeżonkę - smaży się okrawki tłustego mięsa z cebulką, solą i pieprzem.

Świeżonka po góralsku i po śląsku: zamiast okrawków mięsa są smażone świńskie podpiździa z cebulka.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Co mnie podkusiło to nie wiem. Na lokalnej grupie facebookowej pojawiła się oferta śliwek. Więc przed południem pojechałem jakieś 20km odemnie i kupiłem sobie 20kg śliwek po 3.5ziko za kilogram. Będą powidła dla dzieci i dorosłych xD

Pestki wykorzystam sobie na podkładki dla Śliwek które wyhoduje sobie w sezonie 2027

Fanatyk4piorunów

A to normalna i bardzo dobra praktyka - kiedyś na wrocławskim targpiascie, przy okazji całkiem innych zakupów, zapytałem o cenę ogórków gruntowych, bo widać były pogięte w c⁎⁎j i małe, ale ideolo do słoików - jak usłyszałem 1pln/kg to wziąłem co facet miał, tak pod 100kg i uszczęśliwiłem partnerkę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Noodle z wieprzowiną w stylu koreańskim. Przepis jeszcze do dopracowania ale jak na pierwszy raz to bardzo dobre.

Mocarz3piorunów

@Stashqo dej... Przepis :smiley:

Fanatyk2piorunów

@Tagujto

To je wersja beta, jeszcze nie dopracowany:

Składniki

200 do 250 g noodli
20 do 30 g orzeszków ziemnych
3 do 4 zielone cebulki
4 ząbki czosnku
1 czubata łyżeczka startego imbiru
50 g oleju (być może więcej)
400 g mielonej wieprzowiny
2 łyżki papryki gochugaru
1 łyżka sezamu
1 łyżka brązowego cukru
2 do 3 łyżki sosu sojowego
1 do 2 łyżki czarnego octu

Opcjonalnie do podania/doprawienia na talerzu:

-kilka kropel oleju sezamowego

- łyżka crispy chilli

Przygotowanie:
1. Orzechy uprażyć na patelni, odstawić
2. Czosnek zmiażdżyć i posiekać, imbir zetrzeć na tarce.
3. Cebulki posiekać, oddzielić jasne części od zielonych w stosunku 6:4
4. W misce wymieszać gochugaru, sezam, cukier, sos sojowy i ocet, powinna wyjść konsystencja lekkiej pasty.
Smażenie:
1. Na rozgrzany olej wrzucić białe części cebuli, czosnek i imbir. Zeszklić i dodać mięso. Posolić i popieprzyć.
2. W międzyczasie nastawić wodę na noodle.
3. Mięso usmażyć na brązowo, mieszając co chwilę.
4. Kiedy mięso się podsmaży, dodać pastę po czym wrzucić kluchy do garnka. Podsmażyć chwilę, wrzucić połowę szczypioru i prażonych orzechów.
5. Odcedzić noodle, dodać do mięsa, wymieszać. Po wyłożeniu na talerze posypać resztą szczypioru i orzechami.

Udostępniono z CookBook

CookBook - The Recipe Manager & Planner AppCookBook is the all-in-one recipe keeper & cooking app for iOS, Android & Web. Add & organise your recipes, plan your meals, create shopping lists and more!Cookbookmanager
Pokaż więcej komentarzy (5)