Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pieniadze

Sum

w Wiadomości Świat

5piorunów

Właściciel platformy OnlyFans wypłacił sobie bajońską kwotę

Właściciel platformy OnlyFans zapłacił sobie ponad 630 mln dol. I to tylko przez niecałe dwa lata. Co ciekawe, rok wcześniej na jego konto wpłynęło ponad 300 mln dol. A wszystko dzięki temu, że ruch na platformie internetowej, znanej głównie z treści dla dorosłych, stale wzrastał. W

GURU

w Wiadomości Polska

24piorunów

Bank zablokował pieniądze nastolatce, bo "miała ich za dużo". Prawnik odpowiada

Jeden z czołowych polskich banków zaskoczył swoją klientkę nietypowym zachowaniem. 17-latka wpłaciła na swoje konto większą sumę pieniędzy i… straciła do nich dostęp. Ekspert wyjaśnia całą sytuację, a bank się tłumaczy. Pieniądze wrócą do właścicielki? Bycie

Autorytet

w Wiadomości Świat

21piorunów

W USA jakiś tiktoker pokazał online ludziom, że istnieje coś takiego jaki wpłacanie pieniędzy czekiem na konto (popularne w wielu stanach, pracodawca wysyła pocztą czeki z pokryciem, które potem umieszczone w bankomacie/wpłatomacie powodują natychmiastowy przelew środków z konta pracodawcy na konto pracownika o wielkości wyznaczonej na czeku).

Po czym masa tiktokerow stwierdziła, że to genialny pomysł by walczyć z systemem i zaczęli podrabiać czeki używając książeczki czekowej wpisując tam jakieś losowe numery kont, lub te znalezione w internecie i będące własnością firm/bogaczy etc.

https://streamable.com/e6tnqo

Zachęcam do sprawdzenia, ludzie pokończyli z -1 mld dolarów na koncie i wpisem do akt z przestępstwem federalnym za oszustwo finansowe xD
https://letmegooglethat.com/?q=chase+money+glitch

Autorytet3piorunów

Edit: Doczytałem trochę więcej, okazuje się, że są też łosie, które ze swojej książeczki robili sobie sami przelewy do banku na swoje konto, ze swojego konta. Big brain moment.

Fenomen11piorunów

Amerykański system bankowy ponownie zadziwia świat. Europa wschodnia korzysta z natychmiastowych przelewów blikiem przez smartfona, itp. natomiast pierwszy świat XD nie potrafi zrezygnować z archaicznego systemu czekowego. Co więcej, istnieje w nim powszechnie znana dziura, o której większość wie, że nie można z niej korzystać bo skończy się potężnym długiem i z wpisem do akt. I to jest stan bankowości USA na 2024 rok. Dla tego kraju chyba naprawdę nie ma ratunku.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Dziś Warren Buffett, amerykański inwestor giełdowy i przedsiębiorca obchodzi 94. urodziny.
Na poniższym wykresie widać, jak fantastycznie wykorzystał procent składany w inwestowaniu. Potrzebował ponad 10 lat pracy zawodowej aby zarobić pierwszy milion dolarów. Już tylko dwa lata zajęło mu zarobienie drugiego miliona. Po 30-tce był już multimilionerem, ale to nic w porównaniu do tego ile zaczął zarabiać po 60-tce.
Na ten moment Bloomberg wycenia jego majątek na 148 miliardów dolarów, natomiast zarządza 1 bilionem dolarów poprzez fundusz Berkshire Hathaway. Buffett jest siódmym najbogatszym człowiekiem świata i prowadzi szeroką działalność charytatywną.

Fenomen5piorunów

@Pan_Buk typ w wieku 20 lat miał 20 tysięcy. Ja w wieku 20 lat miałem komornika na głowie przez długi ojca.

Wirtuoz6piorunów

Ciekawe co się stało między 26. a 30. rokiem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Sport

15piorunów

Jako że zaczął się właśnie wielkoszlemowy US Open standardowo przypominam o nierównościach płacowych jakie są w świecie tenisa.
Otóż mężczyźni za tą samą prace dostaną w US Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać 3 setówki zamiast 2 setówek.

Pragnę również przypomnieć że WTA, ATP i ITF to są różne organizacje (różne firmy) i nie można mieć pretensji za to że firma A (czyli WTA jest gorzej zarządzana od firmy B (ATP) wobec czego mniej płaci swoim pracownikom (tenisistkom) natomiast firma C (ITF) która zarządza turniejami wielkoszlemowymi już jak najbardziej dyskryminuje mężczyzn płacąc im tyle samo każąc im wykonywać o wiele większą pracę nie płacąc przy tym za ich nadgodziny.
I to jest właśnie ta prawdziwa a nie urojona dyskryminacja w pracy.


Gruba ryba0piorunów

@4pietrowydrapaczchmur no niby tak, ale...

>Otóż mężczyźni za tą samą prace dostaną w US Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać 3 setówki zamiast 2 setówek
Wczoraj taki Arnaldi wygral swoj mecz 3-0 (trzysetowka) w 1h 41min, a Shibahara swoja dwusetowa (jak to mowisz) trzysetowke grala prawie 3.5h... gdzie tu sprawiedliwosc? :grinning:

a tak na serio, to ITF powinien ustawic proporcjonalny podzial 2/5 do 3/5 na korzysc facetow i to powinno byc fair dla wszystkich

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Polityka

18piorunów

>1,5 miliona złotych na promocję resortu Czarnka.
>Ujawniono listę beneficjentów
>Ponad 1,5 miliona złotych – tyle w 2023 r. wydał na "działania promocyjne i informacyjne" resort edukacji i nauki, kierowany przez Przemysława Czarnka. Zdecydowana większość środków została wydana w mediach i organizacjach związanych ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości.
https://v.wpimg.pl/ODYyMWYxYCU4GztkdgNtMHtDbz4wWmNmLFt3dXY3YHJtSTViaEFgIjAVKCU8CCBqPgs4JzgPP2opFWI2KRFgMmhWKT4qCCMlIFYoOjsdK2tgSS5iOEB7cnRJeG46VXsnYUpgNm0ddmk9GHg1akB5dmgffG97BQ

https://wiadomosci.wp.pl/1-5-miliona-zlotych-na-promocje-resortu-czarnka-ujawniono-liste-beneficjentow-7064256756788128a

Gruba ryba2piorunów

Wiadomka - min edukacji musi promować swoje usługi bo tak to nikt by do szkoły nie chodził. Jaka to jest przepompownia kasy XD

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Na zdjęciach dwie, pozornie identyczne zabawki z Kinder Joy. Czym się różnią? Ta po prawej jest bardziej złota, ma więcej detali a z tyłu kod VT401. Co najbardziej istotne, według tiktokowych virali i aukcji na Ebayu jest warta od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Powiedzcie o co chodzi, jest to jakaś akcja marketingowa Ferrero, zbiorowy żart czy faktycznie tych figurek mogło być tak mało?

Autorytet1piorunów

Wspomnij o mnie jak będziesz kupował 8 jacht. Lubię podróżować, i robię świetne frytki z batatów.

Gruba ryba1piorunów

@CoryTrevor widziałem ostatnio te Harry Potteru na marketplace i olx w cenach o jakich mówisz, nie wiem skąd takie kwoty i czy ktokolwiek tyle zapłaci...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nie wyobrażam sobie, jak to jest spłacać hipotekę przy zarobkach w okolicy średniej krajowej. Czysta abstrakcja, dla innych codzienność Mnie przeraża wzięcie kredytu i wydanie oszczędności na duży remont i umeblowanie w przyszłości, a ludzie muszą płacić za to samo plus jeszcze kredyt hipoteczny na 400-500k. Albo inaczej - w ogóle nie wyobrażam sobie wziąć kredytu na mieszkanie.

Przecież taki chłop co jest np strażakiem za jakieś 6k/miesiąc w mieście typu Gdańsk/Kraków to może sobie w łeb strzelić co najwyżej. Nawet jak znajdzie żonę o porównywalnych zarobkach, to założenie rodziny i kredyt na mieszkanie = bardzo skromne życie. Względna stabilność dopiero albo jak dziecko opuści dom, albo po jakichś kilkunastu latach jak się pospłaca sporo i dostanie jakieś awanse w pracy. A jak praca w korpo czy na B2B, to jeszcze stres, żeby się nic zawodowo nie posypało. Rata kredytu z 4-5k i hulaj dusza.

Gro osób zarabia w dużych miastach 5000-7000 zł i to żaden wstyd, bo to nie są złe pieniądze. Kasa powyżej tego to często handel, IT, stanowiska menadżerskie, inżynierowie etc, ale jest masa innych zawodów, gdzie sufitem jest te 10k i do tego naprawdę trzeba dojść ciężką pracą, niektórzy w okolicach 40 rż dopiero zarabiają tyle.

Teraz wejdzie ten kredyt 0 %, ceny poszybują i praktycznie zaorają takie młode bezdzietne pary, co będą dalej landlordom płacić za wynajem chore siano i co rok-dwa zmieniać lokalizacje mieszkania z różnych przyczyn. Przecież to nie jest życie, tylko wegetacja.

Wcale się nie dziwię, że gro osób w powiatowych i średnich miastach kładzie lachę i idzie gdzieś do wojska/policji/służby więziennej czy emigruje do Norwegii na statki na zasadzie 8 miesięcy w robocie i 4 w Polsce (przykładowo), bo życie w dużym mieście i kupno mieszkania to w tej chwili tylko rarytas dla absolutnych elit finansowych.

A weźcie sobie teraz pomyślcie jak zaorali się ludzie, którzy brali kredyty na dom XD To akurat czysta głupota, ale jak można sobie spartolić życie. Mojej ex kuzyn nawet to spłaca na takiej zasadzie, że wziął kredyt na dom w dobrych czasach, a potem przy załamaniu zwolnił się z pracy by robić na czarno i mieć wyższy dochód, bo na czysto ze swoją kobietą mieli z 10k, a rata kredytu urosła do 4k + dzieciak na głowie i rachunki do opłacenia w domu matki (która przebywa zagranicą).

Fanatyk1piorunów

@Lopez_ bardzo prosto, wystarczy mieć takie średnie krajowe ze 4 czy 5.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@Lopez_ A tak już na serio - też sobie nie wyobrażałem kredytu, ale jak przyciśnie cię rzeczywistość, to na różne ustępstwa człowiek idzie.
Raty 5k na 2x średnia nikt na ten moment nie dostanie, ale fakt faktem że wiele ludzi w tej sytuacji się znalazło po 2019 - na to jednak wpływu (już po wzięciu kredytu) nie mieli, obudzili się z ręką w nocniku no i tak, jest to czysta abstrakcja.
Choć to, co moim zdaniem jest największą abstrakcją, to bycie dzisiaj singlem - z dwóch niezłych pensji zawsze się trochę uzbiera, mając to dyspozycji jedną, nawet bardzo dobrą, możliwości mieszkaniowe są IMO dość żadne, szczególnie w dużym mieście.

A najlepsze w tym jest to, że mieszkania po >20k/m2 dalej schodzą jak ciepłe bułeczki ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Ostatnio czytuje sobie rozkminy osób mieszkających w dużych miastach - ile im zajmuje dojazd, jak wygląda sytuacja w korpo i nic mnie tak nie cieszy, jak powrót do rodzinnego miasta. Pierwsza rzecz - ogarnąłem sobie tu pracę, którą lubię i mam w niej doświadczenie. W dodatku w sprzedaży b2b - sam sobie ustalam kalendarz, nie mam bicza nad sobą, wywiązuje się na razie ze swojej roli, kasa nawet ok (w dużym mieście miałem i tak ok 1700-1800 zł więcej kosztów stałych xD).

Teraz mam to, czego potrzebuję. Brak korków, szybkie dojazdy, bliskość klubów sportowych, siłowni, parków. Kawałek za moim powiatem są bory tucholskie. Na miejscu paczka znajomych, z którymi trzymam naście lat (większość w mundurze) i każdy weekend zajęty.

Ale do czego zmierzam - jak bardzo ludzie dusza się w dużych miastach, to przegięcie. Po co w ogóle tam jadą? Jaki jest sens pracować za 5-6k w dużym mieście i wynajmować pokój lub mieszkanie w 3-4 ze znajomymi lub dorzucanie sobie do niego obcych osób? Dojeżdżanie zbiorkomem 1h w jedną stronę do pracy?

Rozrywka? Trzeba wydać kilka stów na weekend, żeby się nie zanudzić. Ale przede wszystkim trzeba sobie wszystko dobrze planować, bo jak kolega/koleżanka mieszka 20km dalej na końcu miasta, to ustawiając się na piwo w sobotę, powodzenia w podróży zbiorkomem. Jeszcze gorzej jak musisz się przesiadać - np z SKM na autobus/tramwaj XD W drogę powrotną może uberek za 70-80 ziko XDD

Siedzą tam jak sardynki w puszce. Nigdy nie dorobią się własnego mieszkania, chyba że na totalnym wypizdowie na obrzeżach na kredyt pod korek i co najmniej 15-20 lat niewoli kredytowej. Ofert pracy dużo, często dobrze płatnej, ale jak odliczycie hajs za wynajem, paliwo (jeśli macie auto), różnice cen w usługach, to wyjdzie wam na to samo jak dobra praca zdalna lub dojazd 40-50 km do większego miasta z rodzinnego xDDDDD

Moja siostra siedzi 14 lat w Trójmieście. Tryb życia praca-->dom-->praca-->dom. Korpo atmosfera w robocie. Stres, brak zajęć w czasie wolnym poza spacerami z psem i wizytami w kawiarniach. Efekt to depresja, która zmusiła ją do długiego l4 i rozpoczęcia leczenia, bo już miała objawy somatyczne. Fajnie, co? Tak wielkomiejsko.

Najbardziej bawią mnie jednak argumenty o przewadze dużego miasta, że w mniejszym (30-100k) nic nie ma. No nic nie ma, jak się nie ma zainteresowań i rozrywki upatruje się tylko w knajpach, klubach i kawiarniach xD Inteligentny człowiek ma zainteresowania. Ja z moimi mógłbym mieszkać nawet w małym mieście. Jedyne ograniczenie to znajomi - to gdzie mieszkają.

U mnie w mieście mam: kino, kręgielnie, kawiarnie, restauracje, parki, korty do tenisa, boisko do squasha, parki, teatr, 3 kluby, jeziora nieopodal i tak dalej. Do 3 dużych miastach przy świetnej infrastrukturze (autostrada+droga szybkiego ruchu) - 70,80 i 100 km. A ludzie i tak pchają dupsko do korpocity, żeby tam wegetować na jakimś kwadracie z hindusami, gdzie CZĘSTO zawodowo i tak nie dojdą wyżej niż do pułapu 10k (jak jesteś kumaty i wiesz co chcesz robić, to w mniejszym mieście też znajdziesz rozwiązanie na zarabianie dobrze, ale zajmie ci to dłużej). Natomiast będą żyć od 1 do 1 i życie stracą na picie kolorowych drineczków w knajpach i nieustannym wyścigu jak chomik na kółku XD

Tytan2piorunów

@Lopez_ a te pracę zdalną to ogarnales bo przecież mieszkałeś w tym małym mieście i leżała sobie tak o na ziemi, co nie? Czy to jednak dzięki temu, że parę lat spędziłeś w dużym mieście? xD

Do tego to wszystko są dowody anegdotyczne, każdy mój znajomy w Warszawie po 10 latach licząc studia ma już swoje mieszkanie i nie mieszka z hindusami. Małe miasta są super, sam jestem zmęczony powoli Warszawą, ale to nie zmienia, że to jest miasto możliwości, ale nie każdy je wykorzysta i na tym skorzysta.

Osobistość6piorunów

@Lopez_ nie chce urazić, ale czytając takie wyśmiejące posty na temat innych ludzi, coraz bardziej skłaniam się do przekonania, że coraz więcej wykopu na tym hejto się robi. Wyśmiewanie się z innych, że ktoś chce dorobić w dużym mieście, Ty masz lepiej i jak tak być może skoro w mniejszym mieście lepiej. Są różne sytuacje rodzinne, finansowe. Jest pełno czynników dla których ludzie mieszkają w dużym mieście zamiast w mniejszym. Sprowadzasz to wszystko do spraw prozaicznych jak drineczki w klubie. Bardziej infantylnego wpisu dawno tutaj nie przeczytałem.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Zaginiony "brytyjski Bill Gates" miał powiązania z wywiadem USA i Wielkiej Brytanii. Jego wspólnik zginął w wypadku dwa dni wcześniej

Artykuł z Politico. Dziwny wypadek, w wyniku którego u wybrzeży Sycylii zatonął luksusowy jacht, poruszył cały świat. Dziwny m.in. dlatego, że "brytyjski Bill Gates" Mike Lynch, który od wypadku jest uważany za zaginionego, miał powiązania zarówno z brytyjskim, jak i

Fanatyk

w Giełda i Akcje

6piorunów

Jest tu ktoś kto inwestuje na giełdzie? Akcje, obligacje te sprawy.
Odrazu napiszę o co chodzi. Chciałbym zacząć i szukam brokera bo nie wiem co wybrać.

Gruba ryba1piorunów

J siedzę na XTB i polecam. PKO miało leyout jak z cyfrowego skansenu - dla mnie nie do przeskoczenia. BOSSA jest lepsze ale też trochę starodawne. XTB ma dużo ETF.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fenomen

w Hydepark

254piorunów

Też macie wrażenie, że gastro konkretnie pojebało? Ceny są wręcz szokujące. Ostatnio u mnie w mieście (średniej wielkości w skali kraju) zwykły Chinol ceny 40-45 zł za danie XD Dodam, że to typowy chińczyk, którego przygotowanie zajmuje im przed wydaniem 10 minut. To w Gdyni w dobrej tajskiej restauracji płaciłem 38 zł za pad thai i wszystko było świeże, nie mrożone i z gara aluminiowego do ogrzania.

Jadłem jeszcze w te sobote byłem ze znajomymi na mieście, bo ich zaprosiłem na weekend. Kotlet schabowy (duży) z ziemniakami i surówką 38 zł. 1 litr kompotu za 22 zł.

Głupi kebab to już +/- 30 zł, choć Podolski swojego w Niemczech sprzedaje za 7 euro. I prawda - jest mniejszy niż nasze, ale mięso i jakość składników bez porównania, nie wspomnę o zarobkach w Reichu w porównaniu do Polski.

Foodtrucki to w ogóle patola i temat na osobną dyskusję, ale obecnie jedzenie gdziekolwiek poza barem mlecznym to jest zamach na własną godność i szacunek do samego siebie.

Ktoś powie "nie stać cię, nie jedz". No stać i jeść nie będę za niedługo, bo to jest po prostu walenie w c⁎⁎ja klientów. Jeszcze najlepsze jest to, że Janusze przy zamówieniu na 8 osób doliczają sobie 10 % ekstra, co i tak nie idzie do kieszeni kelnerów. To taka jakby kara za to, że zostawisz im dużo kasy, bo olaboga wtedy kuchnia musi pracować, żeby wydać wszystko na czas, a nie odgrzać w tempurze mrożoną rybę z frytkami w 5 minut xDD

Polskie gastro otrzymało ogromne wsparcie od obywateli w czasach covidowych i odwdzięczyli się nam stałą podwyżką cen, tak jakby inflacja cały czas się kręciła jak karuzela. Głupia pizza (niewłoska) 40cm to w tej chwili 55 zł. Za w sumie coś, co w przyrządzeniu jest mega tanim daniem. Bardzo często te "amerykańskie pizze" walą zwykłą szynkę konserwową z biedronki, najtańszy ser, warzywa w skali hurtowej kosztują tyle co nic.

A zjeść w dobrej cenie też się da i uczciwie zarabiać, co pokazuje naprawdę marginalna ilość knajp, które i tak mają za małą renomę na rynku, żeby się przebić przez rozbujanych Januszy. No, ale wiadomo, jak nie będzie nowego samochodu w leasing co pół roku, to Janusz ogłasza upadłość.

A ceny to tylko wierzchołek góry lodowej tej patologii, bo pod nią kryje się jeszcze syf, brak higieny, mrożone żarcie, stary olej, serwowanie resztek z talerzy innym klientom i tym podobne cuda.

Osobistość0piorunów

@Lopez_ tak, pojebało, żarcie z dowozem, które 3 lata temu na 4-osobową rodzine wychodziło 70-80 ziko, teraz 140 lekką ręką.

Zawodowiec1piorunów

@Lopez_ Niestety jest dokładnie tak jak piszesz. Regularnie jeździłem na wakacje za granicę, ale ostatnio również dlatego, że można tam zjeść lepiej/taniej/w lepszym miejscu.

Przykład z Polski - regularnie zamawiałem pizzę w tej samej pizzerii. Było (już po pierwszych covidach) 40 PLN, za chwilę 43 PLN, 45 PLN. Potem zamawiałem ze zniżką 10% do godziny 14. Za chwilę 48 PLN, 52 PLN. A zniżka 10% już tylko jak zainstalujesz jakąś gównoappkę na telefonie, czego nie zrobiłem. Dobiliśmy do 60 PLN, obecnie zamawiam od święta jak mam naprawdę ochotę.
Stać mnie zamawiać częściej, ale bojkotuję. Dzbanek lemoniady za 28 PLN przemilczę, szczególnie że dosładzana cukrem.

Co ciekawe, ten trend podwyżkowy najbardziej widać w tych słabych i przeciętnych knajpach. Te które były dobre i trochę droższe, ceny podniosły minimalnie. Obecnie ledwo widać różnicę w cenie.

Pokaż więcej komentarzy (141)

GURU

w Hydepark

20piorunów

O pieniądzach w sporcie słów kilka (na przykładzie badmintona).

Jako, że absolutnie nie mam nic wspólnego ze sportem, to w nawiązaniu do wpisu (tabelki MSiT) z wydatkami na poszczególne Polskie Związki za 3 lata parę słów o kosztach.
Jedna sprawa to są same Związki - ich koszty administracyjne i wyciekająca na lewo i prawo kasa. Ale nawet, gdyby całość pieniędzy udało się wrzucać bezpośrednio w sport, to i tak to jest bardzo mało.

Zapytałem znajomego trenera jak to wygląda u nich:
Związek opłaca trenerów w Młodzieżowych Ośrodkach Szkoleniowych. Dostali też 20 tub lotek (takich z niższej półki) na pół roku. Taka ilość jest zużywana na tygodniowym obozie szkoleniowym. Korty na dla nich udostępnia miasto. Stypendia sportowe dla dzieciaków to również samorządy.
Przy całej reszcie można czasem liczyć na jakieś dofinansowanie ze Związku, ale zwykle niewielkie.

Wysłanie 10 zawodników na turniej do Austrii to koszt ok. 30 tys. zł. Powinni rozegrać 8-10 turniejów w ciągu roku, a oprócz Europy jest np. Azja. Żeby zawodnik się zakwalifikował na Igrzyska musi wyłożyć ok. 120-150 tys. zł na turnieje. Do tego sprzęt, trenerzy, korty. Podobno miesięczny koszt wynajęcia hali z 12 kortami w Warszawie to 40 tys. zł.

Turnieje?
Koszt organizacji zawodów ogólnopolskich to ok. 140 tys. zł. Tu Związek dołożył ok. 20 tys. zł.
5 lat temu własnym sumptem (!) organizowali Mistrzostwa Świata Seniorów, to poszło ok. 1,5 mln zł.
Bez sponsorów sport nie istnieje.

Z czego żyją zawodnicy? Z wojska lub pieniędzy rodziców, bo wojsko to jedyna szansa na wypłatę (wg. niego 4400 zł). Ich gracz ligowy wyliczył, że ten sport kosztuje go ok. 2,5 tys. zł miesięcznie.
W takich warunkach medali i osiągnięć nie będzie.
[z tabeli MSiT wynika, że badminton dostał w ciągu 3 lat 6,38 mln zł, choć ze sprawozdań Związku wynika, że dotacje były większe (trudno powiedzieć co jest liczone przez ministerstwo, może nie wliczają kosztów MOS)]
https://www.hejto.pl/wpis/https-x-com-slawomirnitras-status-1822860650567086161-photo-3-tak-to-tylko-tu-zo

Osobistość0piorunów

Skąd w takim razie mają inni? Nie mówię tu o bogolach jak USA, Chiny czy nawet Dania tylko np. o Malezji albo Tajlandii, które wywalczyły medale.

Pokaż więcej komentarzy (5)