QwapiGruba ryba
47piorunówTrochę to trwało ale znalazłem zdjęcie na czołgu na Babich Dołach. Proszę @Trypsyna
Jak mnie pamięć nie myli to jakoś 93r.
#starezdjecie #gdynia #babiedoly trochę też #pokazmorde

QwapiGruba ryba
47piorunówTrochę to trwało ale znalazłem zdjęcie na czołgu na Babich Dołach. Proszę @Trypsyna
Jak mnie pamięć nie myli to jakoś 93r.
#starezdjecie #gdynia #babiedoly trochę też #pokazmorde

dildo-vagginsGruba ryba
16piorunówBylem dzis przetestować #rower na trasie XC (cross-country).
Co moge powiedziec? Dość pochylona geometria, dobra w teren ale słaba na asfalt. Miękki amortyzator (nawet po utwardzeniu maksymalnie), mega fajne przerzutki, płynnie pracują a 1x10 jest absolutnie wystarczające, da się rozpędzić do 40kmh a da się zrobić stromy podjazd, opony ideolo radzą sobie na piasku.
Z minusów: uchwyty kierownicy są bardzo nieprzyjemne bez rękawiczek, kłujące i obcierające dłonie, kierownica długa więc ręce są bardzo szeroko, jak dla mnie trochę za szeroko.
Ogólnie jestem zadowolony, w teren czy do lasu spoko, na asfalt będę używał swój stary rower.
Troche #pokazmorde

KocurowyFenomen
22piorunówKurdebele, fajnie było na Bukowym. Wróciłbym znów.

crs333Osobistość
33piorunów100 pierunów za wpisy samo się nie zrobi to Wam wrzucę dwa zdjęcia z Wietnamu w osobnych wpisach, co by sobie sprawę ułatwić.
1/2 #pokazmorde w stronę słońca a Wy macie z tyłu

FelidiuszKosmonauta
72piorunówLato powoli chyli się już ku końcowi, wykorzystuję więc każdą sposobność aby nacieszyć się łowieniem zanim zrobi się za ciemno i za zimno jak na moje gusta. Fantastycznym łowiskiem okazał się niewielki staw w okolicach Yorku na terenie parku dla przyczep kempingowych i samochodów RV o nazwie Wagtail Park. Wagtail to po polsku pliszka i rzeczywiście można je tu spotkać, wraz z różnymi gatunkami kaczek i innych pomniejszych ptaków, których nazw po prostu nie znam.
Karpi jest tu pod dostatkiem i cały dzień można się z nimi bawić. Biorą na kukurydzę, pellet, omułki, nawet na czerwone i białe robaki. Większość okazów ma tylko kilka kilogramów, ale ja nie jestem wyczynowym wędkarzem i autentycznie sprawia mi radość taka rozrywka. Pewnie i tak nie powstrzyma to niektórych od rzucenia w komentarzu: "hurr durr, łowienie to niepotrzebne zadawanie cierpienia", ale tak już mam chyba z każdym wpisem, więc chyba czas się przyzwyczaić :smiley:
Największa złowiona ryba przy mnie przez innego hobbystę miała 6kg, a największy okaz według informacji na miejscu ma 10 kg. Staw pełen jest też linów, karasi, brzan, leszczy i wzdręg i gdy tylko karpie przestają brać, zaczynasz wyciągać wszystko inne :smiley:
Gdzieś przed końcem sezonu chcę się jeszcze wybrać na szczupaki, bo we wrześniu i październiku można trafić na naprawdę ładne sztuki.
W Wagtail Park towarzyszył mi kumpel z pracy, który wciągnął się w łowienie. Ja mu powiedziałem, co i jak, a on przynajmniej zrobił mi kilka normalnych zdjęć z rybami :grinning: Pozdrawiam tu Jona za jego zapał i pasję!
A jak wam idzie wędkowanie o tej porze roku?

maximiliananMistrz
15piorunówLudzie płacą srogie siano, żeby mieć taką fryzurę, a ja po prostu wstałem.

bartek555Lider
157piorunówJa i moj paz xD #pokazmorde
Chrzest rownikowy uwazam za odbyty

myoniwyFanatyk
78piorunów29 018,44 + 21,37 = 29 039,81
#bieganie #sztafeta
Uuuuaaa uuuuaaa!
ŻYJĘ!!!
Uuuuaaa uuuuaaa!
ZROBIŁEM TO!!!
Uuuuaaa uuuuaaa!
Takiego zobaczycie a nie #pokazmorde
No to tak, najpierw podziękowania dla @Trypsyna za info o posiłku przed i kiedyś w którymś poście info o żelach. Bo te żele w moim przypadku to jest solidny gamechenger @3t3r @splash545 Mimo że zjadłem dwie bułki (4 kanapki) z miodem i masłem orzechowym przed biegiem to już w okolicy 5km czułem że brakuje mi energii. Więc wleciał pierwszy żel. Po dosłownie kilkuset metrach ewidentny przypływ mocy. Drugi żel po 10km, ale zanim wszedł to był chwilowy dołek. Później już co 4km, i nie brakowało mi energii. Tak że u mnie metabolizm jest jakiś inny.
Gdzieś przy 14km wleciała myśl:
Dajesz malina, zrobisz to! Jutrzejszy fizyczny ból nóg to będzie c⁎⁎j w porównaniu do psychicznego bólu porażki jak nie skończysz.
Przy 17km to nogi same biegły a ja sobie układałem w myślach co tu napisać. I wiem jedno, na jutro muszę załatwić sobie wózek inwalidzki XD. Aplikacja pokazuje mi że teraz potrzebuje 42h regeneracji.
Teraz potrzebuje kolejnego wyzwania.
@AdelbertVonBimberstein Ile bierzesz na klatę?
Jak ktoś by chciał zobaczyć pokazmorde to proszę szukać na zdjęciach z hejtopiwo.

HolQGruba ryba
16piorunówXddddddd k⁎⁎wa moja siostra wygrzebała skądś moje zdjęcie jak miałem 4-5 lat :rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing: masakra. Pamiętam tą koszulkę xD

myoniwyFanatyk
146piorunów#konstruktorelektrykamator
Oto i jest wielki dzień, dzień energetyka, więc czas się pochwalić swoim peselem, a przynajmniej jego pierwszymi 6 cyframi.
@RogerThat musisz dopisać mnie do listy osób z urodzinami
31 lat na karku, zapierdala ten czas. Dopiero co człowiek był w gimnazjum i czekał na osiemnastkę, a teraz zostały z tego wspomnienia, które by chętnie zmienił.
Na tą okazję zamówiłem sobie tort. Tak, sam sobie zrobiłem niespodziankę :zany_face:😁. Z dziecinnym humorem #2137 drugiej takie okazji nie będzie. Więc jeśli ktoś wie gdzie mieszkam, to zapraszam na kawałek.
Tak, pamiętam, do końca sierpnia papaton albo #pokazmorde
A propo, to mam kolejne wyznanie niczym @dildo-vaggins 3 tygodnie temu.
Za radą pewnej osoby (która wiem że to czyta :index_pointing_at_the_viewer:😉) od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapię. W tym momencie jestem po 8 spotkaniach z psychologiem i 2 z psychiatrą.
Cóż mi tam wynaleziono przez ten czas?
PTSD, przewlekła depresja, syndrom opuszczenia, syndrom zamknięcia, parentyzacja, perfekcjonizm i prokrastynacja z tego wynikająca (sporo tego p), i jeszcze kilka których nie zapamiętałem.
Skąd to wszystko się wzięło?
A z ostatnich 30 lat życia.
PTSD to główna zasługa wypadku brata. Dwa lata temu we wrześniu zginął w wypadku motocyklowym. Sprawa do tej pory jest nie rozwiązana, winnego jeszcze nie wskazano, mimo że kierujący drugim pojazdem sam się przyznał do wymuszenia pierwszeństwa.
Kilka traumatycznych przeżyć z poczatku życia też by się znalazło.
Depresja jest pokłosiem tego wszystkiego i wcześniejszych wydarzeń z dzieciństwa.
W szkole raczej lekko nie miałem, ze względu na brak wspólnych zainteresowań (wolałem książki niż ganiać za piłką), nie byłem osobnikiem z gronem towarzyszy, a wręcz przeciwnie. Z tego też może wynikać mój wtórny a raczej nabyty introwertyzm. Bo teraz bardziej mi się wydaje że jestem ekstrawertykiem ale stłumionym przez otoczenie i czas. W domu wieczne problemy, chyba najpopularniejsze w Polsce czyli alkoholowe. Ojciec był wiecznie na rauszu, więcej problemu niż pożytku z okresowej pracy. Matka wiecznie w pracy żeby zapewnić jakikolwiek byt dzieciakom i żeby było co do gara włożyć.
Jak to śpiewał Kazik:
"Te kobiety co pracują aż po dwunastą godzinę...
...Te kobiety co wracają po katordze swej do domu"
Ale to z tego wywodzi się syndrom opuszczenia i parentyzacja.
Psychiatra na pierwszej wizycie przepisała mi leki (tritico CR, pozdro @az5tcxo4-niekibicujepilkarzom) które w założeniu są przeciwdepresyjne ale mają też funkcję nasenną. Bo od jakiegoś czasu spałem po 4-5h. Mimo dawki 100mg przed snem niewiele to pomagało, codziennie budziłem się ok 4 rano. Na kolejnej wizycie zmieniła dawkę na 150mg plus drugi lek, Ketrel 25mg. Teraz zazwyczaj śpię po 8 czasami 9h. Więc jest znaczna poprawa.
#bieganie zbiegło się w czasie z pierwszą wizytą, ale nie było to zaleceniem tylko tak sam z siebie zacząłem. #rower to samo. Ostatnia rekordowa trasa na rowerze właśnie wynika po części z tych zaburzeń. Jedna niepozorna pochwała potrafi zmotywować do takich postępów. Bo przez tyle lat niewiele osób mnie chwaliło, rekompensowałem to sobie rozbudowywaniem zasobu wszelakiej wiedzy i samopochwał z tego wynikających.
Tak że już wiadomo dlaczego były takie przestoje w publikacji na tagu. Po prostu nie chciało mi się nic robić i nic pisać. Dach wyremontowałem ponad 2 miesiące temu, (a do tej pory nie chce mi się wejść założyć obróbki blaszanej na kominy, i przyczepić kilkanaście metrów drutu do odgromówki - to można usunąć z listy, bo akurat wczoraj to zrobiłem). Mam do zrobienia nowe schody do domu, czekają już z rok na realizację. Mam balkon i inne schody do rozwalenia, również czekają około roku. Barierka na taras do znajomych czekała 4 miesiące zanim ją przerobiłem, ogólnie to był tylko 1 dzień roboty przy niej. Ale właśnie prokrastynacja i perfekcjonizm spowodował że pojechałem 35km do innego miasta po 2mb profila 30x18 żeby ładnie wyszło. Więcej kosztował czas i paliwo niż profil. Staram się nie brać robót które już z założenia mi się nie podobają, że będę się w nich męczył. Np klepanie kabli w domu. Wiem jak to zrobić, potrafię, bo robiłem to nie raz. Ale na samą myśl mi się nie chce. Najlepiej się czuje jak jest awaria, bo to wymaga szybkiego myślenia i improwizacji, to jest mój żywioł.
Mam uprawnienia które umożliwiają mi podpisywanie różnych papierów. Ale nie robię tego. Dlaczego? Bo to wymaga wzięcia odpowiedzialności, a ja już się na odpowiadałem, wynika to z parentyzacji.
Tak że przede mną pewnie jeszcze długa terapia. Ale jakieś efekty już są.
Z takich osiągnięć to na wypoku kiedyś miałem 2137 miejsce w rankingu, ustrzeliłem też (NE)555, raz nawet byłem w pierwszej setce. Ale to był czas, większość dnia przed kompem.
A z takich fajniejszych którymi można by się pochwalić to będąc w technikum zdobyłem 5 miejsce w kraju na jednej z olimpiad, i tu znów przypomina mi się tekst z piosenki PIDŻAMA PORNO Twoja generacja
"Na środku drogi i nie na szczycie
Nigdy ostatni i nigdy pierwszy".
Do tej pory nikt z mojej szkoły nie przebił tego osiągnięcia. Między innymi dlatego ściągnęli mnie na nauczyciela.
Ale teraz też widzę dlaczego nie pociągnąłem dalej nauki. Pewnie niewiele osób wie, ale ja nawet nie mam matury. Pisemne napisałem całkiem ok, ale na ustne nawet nie poszedłem. Była to forma mojego protestu, nie wiem przed czym, ale skoro mogłem to tak zrobiłem. Mógł to być efekt odwróconej psychologi, parcie na to bym poszedł na studia spowodował coś całkiem odwrotnego.
Tak że tak, nie jest to pełna moja historia, ale jej zarys. Bo aktualnie dzieje się znacznie więcej niż to co opisałem, i pełną historię to znam tylko ja, i się dziwię jak ja przeżyłem te 31 lat.
Do usłyszenia, do kolejnego wpisu. A będzie jeszcze jeden dzisiaj koło południa.

Komentarz usunięty przez moderatora
Wszystkim którzy poratowali dobrym słowem dziękuję. A teraz będę starał się odpowiedzieć na poszczególne pytania, no chyba że mnie sen po lekach zmognie.
@Opornik @dez_ @onpanopticon @Gepard_z_Libii @Wrzoo @Nemrod @Tomekku @skorpion @Belzebub @bojowonastawionaowca beeee @dildo-vaggins @onlystat @sireplama @WatluszPierwszy @xepo @Stashqo @HolQ @serotonin_enjoyer @mitsue @totengott @winiucho @Atexor @American_Psycho @inty @Pawelvk @PanNiepoprawny @splash545 @AndzelaBomba
winiuchoGURU
75piorunówBałtyk ryje banie😆
#pokazmorde #heheszki
Edit: crazywiniucho

@winiucho jak to było, Mielno niszczy każdego? xD
@winiucho po ile?;D jak za dyszke to szukam XD akurat wylądowałem nad morzem
WatluszPierwszyFanatyk
48piorunów#muzyka #punk #reggae #nostalgia #wspomnienia
Będzie trochę #pokazmorde bo zdjęcie tak słabej jakości, że się nie wstydzę. Kolejna fotka z szuflady. Rok chyba 2000. Ja i mój kumple Michał "Kola" robimy jakieś głupoty w holu MDK w moim rodzinnym mieście. Z tyłu ledwo widoczny klęczy nieżyjący już nasz kolega Kamil, maluje flagę, którą wieszaliśmy na koncertach. Zdjęcie wykonane na kilka dni przed koncertem Habakuka, który organizowaliśmy. To był fajny czas. Jedliśmy bułki z pasztetem, zapijali to piwem i malowali tę wielką flagę. W zasadzie to Kamil malował a my mu przeszkadzaliśmy. Czas kiedy jedynymi problemami były szkoła i dziewczyny. Organizowaliśmy koncerty, słuchali dużo muzyki, upijali się i grali w nogę. Fajne powspominać.

Komentarz usunięty przez moderatora
GilgameshFanatyk
44piorunów201 899 + 114 = 202 013
#bikepacking dzień drugi - Orle gniazda.
Dzień zaczął się dobrze bo udało mi się pospać aż 9,5 godziny, także porządna regeneracja po wczorajszej jeździe odbyta 😉
O 9 jeszcze na szybko piesze zwiedzanie zamku w Rabsztynie i po 10 mogłem ruszyć na pozostałe Orle Gniazda.
Początek bardzo ciężko, dużo podjazdów i piachów w lesie, mocno mnie spowolniło. Udało się skutecznie podjechać ostry podjazd pod ruiny zamku w Bydlinie. Dalej przebijanie przez Góry Bydlińskie gdzie przydałoby się MTB 😉
Jeszcze zamek Plicza w Smoleniu i mogłem udać w kierunku Ogrodzieńca gdzie czekał na mnie @onpanopticon
We dwóch (z lokalnym przewodnikiem) to już była inna jazda xD
Razem zwiedziliśmy takie miejsca jak:
Skała Okiennik, zamek Bąkowiec, góra Zborów, zamki Bobolice i Mirów.
Zaliczyliśmy też za⁎⁎⁎⁎sty trekking z rowerami właśnie pomiędzy ostatnimi zamkami xD chyba instrukcje pani z kasy były niejasne xD
Ogólnie polecam tego alle... yyy, hejtowicza 😄
Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów 🙂
#rower #gravel i wspolne #pokazmorde xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Komentarz usunięty przez moderatora
Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów
Trzeba było znaleźć jakieś 3 stopnie i zrobić parę rundek z rowerem pod pachą 😂
GilgameshFanatyk
69piorunów201 521 + 75 = 201 596
#bikepacking dzień pierwszy.
Po tym jak udało mi się wydostać z dworca Kraków Główny od razu wsiadłem na rower i obrałem trasę na Ojców. Co okazało się błędem, bo po 5 km zaczął mnie boleć prawy pośladek, tak jakby skurcz mnie w niego łapał xD Musiałem się zatrzymać i trochę porozciągać. Także drogie dzieci, po 6,5 h w pociągu warto zrobić jakąś rozgrzewkę bo mięśnie mogą doznać szoku xD
Niedługo potem z zaskoczenia wziął mnie 10% podjazd na którym zdecydowanie się rozgrzałem, a Strava twierdzi, że bardzo dawno nie miałem takiego tętna 🙂
Dalej klasyka zwiedzania Ojcowskiego Parku Narodowego, zakończona wypychem pod 17% hardcorowy podjazd. Później przeszedł do akceptowalnych 8%. Gdy wyjechałem w końcu do cywilizacji okazało się, że jakiś śmieszek poza kontrolo, nazwał tę ulicę "Rowerowa" xD
Ogólnie takiego mixu, nawierzchni i ogólnie warunków tras dawno nie doświadczyłem. Lokalne szlaki rowerowe w Małopolsce wytyczają chyba jakieś stare dziady palcem na mapie.
Na koniec jeszcze Pustynia Błędowska i obowiązkowo pizza w wielokrotne na Hejto promowanej pizzeri "Mąka w mieście". Swoją drogą to jedyny oblegany lokal w Olkuszu 😅
#rower #gravel i trochę #pokazmorde :stuck_out_tongue_winking_eye:
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@Gilgamesh ahh 17% podjazd, to co lubię najbardziej. Łyda piecze, kolana krzyczą, płuca się palą, a serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej. Miodzio.
@Gilgamesh jaki cel podróży? kręcisz po południowej Polsce czy wracasz do Gdańska?
BarcolGruba ryba
28piorunówTakie zdjęcie znalazłem z lat młodości. Jako bazooka zgrzewka najlepszego napoju tj. kefir Krasnystaw 3x2 z odbiciem lustrzanym żeby było jak 3x3 #pokazmorde

@Barcol jutro idę po 3x4 do Biedry, bo został mi się ostatni
@Barcol pan nie jedno ma imię i objawia się pod wieloma postaciami.
Z Twarogiem bracie.
Yes_ManLider
130piorunówJak to gdzie?! W Pabianicach u @NooT na kawie 😁
#kawa #muzyka #winyle #pokazmorde

@Yes_Man Super.
NooTFenomen
179piorunów
Dalej nie mam pojecia, kto jest “slawny” ten z lewej czy prawej?
To Kubica?
starebabyjebacprademGruba ryba
48piorunówWłaśnie skończył się marsz kibiców RKS Huwdu po #polandrock

lol
https://bombaversearchive.fandom.com/pl/wiki/Polonia_Napleton
Polonia NapletonKS Polonia Napleton (w skrócie KSN) – klub piłkarski działający w galaktyce Kurvix na planecie Napleton. Powstał w 1995 roku. Barwy klubu różowo-seledynowe. Kibicami klubu są kurvinoxy. Ich największym rywalem derbowym jest RKS Huwdu. Często dochodzi do starć między kibolami obu grup. Polonia znajduje się w środku tabeli II ligi, więc idzie im sportowo lepiej od RKS-u. Polonia K! Polonia S! Polonia Napleton the best! W środku tabeli drugiej ligi. Teraz śpiewamy to na migi. Huwdu! Huwdu…BombaVerse-archive WikiŚrednio
WatluszPierwszyFanatyk
102piorunówOdblokowywania wspomnień i ładowania #nostalgia ciąg dalszy. #punk #muzyka #pokazmorde #gownowpis #hejtogoes90s
Sprzątam i sprzątam i wyprzątnąłem. Wypadła z szuflady taka fotografia. Rok chyba 2000. Na zdjęciu nasza załoga plus ekipa z Jastrzębia. Z tego, co pamiętam i widzę, jest tu m.in. Pawcio ze studia tatuażu Kamuflaż w Jastrzębiu i chłopaki z jakiejś kapeli, której nazwy nie pomnę. Na samym środku piszący te słowa w wieku lat 18. Siedzimy, gadamy i pijemy piwo w salce nad Miejskim Domem Kultury po jakim koncercie. Smród ubrań po przebywaniu w tym miejscu czuję do dziś, ale do dziś też jestem wdzięczny, dziś już emerytowanemu dyrektorowi MDK, że nam pozwalał na punkowe koncerty i o dziwo je finansował. Po latach wspominał, że "jak przyjechały te punki, to był porządek, a jak były studniówki, to toalety zarzygane i zniszczeń na tysiąc złotych". Co by nie mówić, była to prawda. Wszak my zawsze po swoich imprezach sami sprzątaliśmy i wynosiliśmy śmieci. Porządek musiał być. W zamian mieliśmy miejsce do organizacji imprez a po koncercie mogliśmy sobie siedzieć w "garderobach" i do rana prowadzić Polaków rozmowy.

@WatluszPierwszy co to ku*wa jest?
@WatluszPierwszy koncerty punkowe, a fryzury jak u skinheadów.
myoniwyFanatyk
70piorunów23 664,32 + 7,14 = 23 677,46
Wyszedłem wczoraj z domu z myślą:
> Zrobię 7x7, i nic mi w tym nie przeszkodzi.
7x7 czyli 7km z tempem poniżej 7min/km.
No i udało się, zrobiłem ⅓ papatonu, a przeszkód było trochę. Najpierw lekki kryzys po drugim kilometrze. A potem od 4km biegłem w deszczu, gdzieś przy 5km j⁎⁎⁎ął piorun, bliżej niż 300m bo dźwięk był niemal równo z błyskiem.
Potem nogi już same niosły, myślę że i 10km bym strzelił bez problemu.
To chyba zasługa muzyki, pierwszy raz wziąłem słuchawki na bieganie.
Puściłem sobie godziną kompozycje Hansa Zimmera.
Jestem ku⁎⁎⁎⁎ko zadowolony z siebie.
Bo jedyne spowolnienie tempa miałem na nawrocie.
Dzisiaj jakiś tragicznie nóg nie czuję, ale dzień na odbudowę potrzeba.
Ja to k⁎⁎wa zrobię. Owca, zapisz to w wiadomościach.
Do końca sierpnia przebiegnę papaton, a jak nie to robię [#pokazmorde](/tag/pokazmorde)
#bieganie #sztafeta

@myoniwy o kurczaki, szaleniec
@myoniwy za epic music zawsze dam plusika, a Pan Pokój to już klasyk sam w sobie.
No i bieganko. Tu kolejny plusik, ale drugiego nie mogę dać bo mnie owca zbanuje za multikonto.