Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Gruba ryba

w Hydepark

184piorunów

Security w mojej firmie przedobrzyły z ćwiczeniami phishingowymi :D

Zazwyczaj, z tego, co miałem do czynienia, wygląda to tak, że dział security wysyła jakiś ordynarny mail, żeby tylko było można zrobić raport, że przeprowadzono próbę, jakieś randomy się złapały, ale ogólnie ludzie kumają.

A u nas? Security uznało, że nie ma miękkiej gry. U nas ćwiczenia phishingowe wyglądają tak, że jak ostatnio miałem spotkanie z szefem, dajmy na to, Łukaszem Kowalskim, o nazwie sugerującej, że będziemy omawiać nowe narzędzia do pracy, to chwilę później dostałem maila z zaproszeniem do platformy o treści "Łukasz Kowalski zaprasza cię do rejestracji w nowej platformie" i treścią "Cześć! O tym wspominałem na spotkaniu". No kliknąłem jak głupi, bo akurat wszystko było ładnie w kontekście, i nie byłem sam, bo security z dumą ogłosiło, że 86% ludzi którym wysłali podobne kontekstowe fejki się złapało i musieliśmy robić jakieś dodatkowe szkolenia w postaci filmów bez możliwości przewinięcia czy pominięcia.

Teraz spora część firmy zgłasza absolutnie każdy e-mail spoza domeny firmowej jako phishing, żeby nie dostać po łapach, i security się skarży, że oni nie są w stanie tego przerobić :grinning: Jakoś mi ich nie żal :D


Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Coraz więcej mówi się o tym, że klasyczne portale pracy są coraz mniej skuteczne w poszukiwaniu nowej pracy - ogłoszenia widmo, filtry AI, upośledzeni rekruterzy etc. Linkedin to też już rzekomo przeszłość, stąd pytanie do was - w domyśle pytam osób, które znalazły nową pracę w ciągu ostatnich 12 miesięcy - za sprawą jakiego portalu/kanału komunikacji udało wam się znaleźć pracę?

Jeśli nie ma tej odpowiedzi w ankiecie to dodaj w komentarzu razem z branżą w jakiej udało Ci się znaleźć pracę.

Gdzie i w jaki sposób szukacie pracy w 2026?

Gdzie znalazłeś/aś nową pracę w ciągu ostastnich 12 miesięcy?

  • portale pracy: pracuj, indeed, rocketjobs, olx, justjoinit etc.32% (20 głosów)
  • LinkedIn21% (13 głosów)
  • Przez znajomego/ z polecenia24% (15 głosów)
  • Bezpośrednio przez stronę firmy / face to face2% (1 głos)
  • Targi pracy2% (1 głos)
  • Urząd pracy6% (4 głosy)
  • Inny kanał - podaj nazwę14% (9 głosów)

63 głosów

Fanatyk5piorunów

@cyber_biker linkedin to truchło pełne pozerów, u mnie działa networking + wysylanie cv bezpośrednio do interesujących mnie miejsc. Jakieś 2 lata temu zadzwoniłem do obecnego szefa, z którym współpracowałem w ramach poprzedniego miejsca pracy, że rozglądam się za nową robotą i chętnie bym u niego spróbował. Nic dla mnie nie miał ale po roku się odezwał. Nawet cv ani dyplomów nie wysyłałem.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Pracbaza

86piorunów

Dobija mnie szukanie pracy. W tamtym tygodniu miałem trzy albo cztery rozmowy. Dwie już zakończone, po pierwszej rozmowie z rekruterką. W jednej sam odmówiłem, w jednej (tej opisanej tutaj) rzuciłem większe (sensowne) widełki i teoretycznie powinienem mieć już odpowiedź.

Od poniedziałku przeszedłem przez bezsilność i brak perspektyw, we wtorek była już agresja i wrogość wobec rekrutera-pradesha (podejrzewałem scam albo testowanie na mnie ux), a teraz jest znowu bezsilność i beznadzieja.

Plan alternatywny wymaga czasu na rozwinięcie, a ja tego czasu nie mam. Drugi alternatywny plan to jakieś pół roku nauki. Maksymalnie mogę być 90 dni na L4 po zakończeniu umowy. To mało czasu...

Kosmonauta7piorunów

Kiedyś jak do nas próbowałeś to jeszcze jako tako szukali kogoś. Do nas od roku bloker na zatrudnienia w moim dziale. Niby oferty wiszą ale wiadomo jak jest… Dziwne czasy.

Pokaż więcej komentarzy (35)

GURU

w Wiadomości Polska

8piorunów

Tysiąc skarg o mobbing w Komisji Europejskiej: Ciemna strona pracy w Brukseli - Focus Europe

Najnowsze śledztwo Politico ujawnia lawinę skarg na mobbing w Komisji Europejskiej, obnażając ciemną stronę pracy w unijnych instytucjach, z którymi na co dzień mierzy się również przeciążony Rzecznik Praw Obywatelskich. Praca w Komisji Europejskiej to dla wielu szczyt kariery. Za

Debiutant

w Hydepark

0piorunów

Cześć

Czy spotkał się ktoś z was z niemiecką rekruternią Lindner?

Na necie niby wszystko wygląda ok.

Zaczepili mnie na firmowego mejla. Nie wiem jakim cudem go zdobyli.

Gruba ryba

w Hydepark

67piorunów

Witam państwa z nowego stanu skupienia - bezrobotny :smiley:

Jeszcze tylko zakończyć L4 i będzie idealnie.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Pracbaza

29piorunów

Natchnion rozmową z rekruternią i wpisami @WujekAlien opiszę sytuację na rynku.

Firmy rzadko się odzywają, to jasne.

Odezwała się jednak taka rekruternia (duża), co szuka dokładnie mnie. W 90-95% pasuję, robiłem to już i to nawet w tych programach co firma używa. Jedyny minus to dojazd - 15 km w jedną stronę i na mus stacjonarka, ale jestem w d⁎⁎ie i wziąłbym.

Poznałem jednak widełki dla inżyniera elektronika R&D: projektowanie hw, programowanie fw, debugowanie hw i fw, symulacje hw, dokumentacja. Wynoszą... :drum_with_drumsticks::drum_with_drumsticks::drum_with_drumsticks: 8-11 tys. brutto!

edyta dla punktu odniesienia:

7500 netto wynegocjowałem u janusza jakieś cztery lata temu i to bez proszenia specjalnie. Na produkcji u niego jest teraz >8k do łapy.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Wczoraj @WujekAlien dodał wpis o szukaniu pracy. Ja na szczescie pracę mam, natomiast od jakiegoś czasu męczy mnie jedno pytanie. Patrząc na tendencje rynku obecnie wiadomym jest, że się wszyscy spowrotem w IT nie pomieścimy.

Od dłuższego czasu mysle nad przebranzowieniem się, ale jestem w takim miejscu życiowym, że jeszcze nie mam staminy na krok w bok. Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać. Od paru miesięcy sprawdzałam parę pomysłów na biznes i albo rynek jest kompletnie przesycony albo kasa się nie zgadza, póki co nie mam solidnego pomysłu na to co robić dalej.

Jak to z wami jest? Liczycie na to, że po 8 miesiącach ogarnięcie robote I problem potrzeby przebranzowienia was nie dopadnie czy myślicie / realizujecie już jakieś dalsze kroki żeby się zabezieczyc?

Myślicie o przebranzowieniu się z IT?

  • Tak29% (69 głosów)
  • Nie33% (78 głosów)
  • Sprawdzam38% (90 głosów)

237 głosów

Gwiazdor0piorunów

@hatti-vatti Myślę że to przedwczesne wnioski. Rynek zatrudnienia IT się zmienił ale nie skurczył, a nawet ostatnio odbija po dołku. Jest mniej ofert dla juniorów ale więcej dla doświadczonych (aż będzie brakować seniorów i znowu będzie zatrudniać się juniorów).

AI jest dobrą pomocą, szczególnie pisząc greenfieldy ale na pewno nie dowodzi tego co w związku z nim obiecywano. Hype opada a rozwój zwolnił, bo przecież gdzieś musi być sufit.

Zawodowiec1piorunów

Żeby mieć taką kasę jak w IT trzeba albo być lekarzem/prawnikiem (wymagane wykształcenie), albo mieć bardzo dobrze prosperujący biznes, albo być doświadczonym ekspertem w dobrze płatnej dziedzinie. Wszystkie trzy powyższe wymagają mnóstwa czasu, poświęceń, trochę szczęścia i przede wszystkim podjęcia sporego ryzyka, bo w przeciwieństwie do względnie stabilnego etatu/kontraktu nie masz żadnej gwarancji sukcesu, a nie da się jednocześnie pracować w IT i studiować medycyny/prawa...

*

Z moich obserwacji poczucie wypalenia to zwykle składowa jednego lub kilku z poniższych aspektów:

* za dużo przepychanek/polityki na poziomie liderów/managementu (jeden architekt mówi tak, a drugi mówi nie)

* mała sprawczość / narzucanie rozwiązań (koniecznie używajmy niszowej technologii zamiast czegoś znanego i sprawdzonego, bo firma ma umowę z np. Microsoftem albo lider ma wizję eksploracji hipsterskiego frameworka)

* zjebany scrum master (miliony spotkań, dziwne ankiety i zabawy, estymować muszę bo się uduszę)

* bezsensowność (piszesz jakieś funkcje do apki, ale nie wiesz po co, nie wiesz dla kogo, nie wiesz jak ktoś ich używa)

* brak widocznych efektów pracy (przy każdym poście tego typu pojawia się ktoś z komentarzem "a może bym tak hodował owce albo został stolarzem" - bo tego typu zajęcia dość szybko dają widoczne [a nie wirtualne/abstrakcyjne] rezultaty)

*

Jak żyć? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Korposzczury

42piorunów

Funkcja jaką wykonuję zawodowo to bycie tzw. Integrated Project Team Leadem. To znaczy, że mam zdefiniowany problem do rozwiązania, angażuję niezbędnych specjalistów wewnątrz firmy, definiuję im zadania i rozliczam z ich wykonania. Na koniec zbieram wszystko do kupy w finalny raport, który prezentuję i daje do podpisu tym wyżej ode mnie.

I teraz mam taki trochę impostor syndrome, bo jak sobie dobrze dobiorę zespół do danego problemu to praktycznie, poza napisaniem końcowego raportu, nie mam nic do roboty. Moi koledzy i koleżanki siedzą, dłubią sami jakieś dane, czytają inne raporty itd. a ja staram się delegować jak najwięcej specjalistom, bo wychodzę z założenia, że oni znają się na tym lepiej ode mnie.

Zastanawiam się, czy dobrze robię czy jednak powinienem napinać więcej?

Pozwolę sobie zawołać @WujekAlien jako specjalista od korpo-kołchozów i tego typu dylematów.

Gruba ryba6piorunów

@FoxtrotLima jeśli nie przypisujesz sobie całej zasługi tylko na spotkaniach mówisz o tym że oni to zrobili (a bardziej zespół który stworzyłem, zeby było uczciwie) to imo jest dobre i uczciwie podejście.

Bo są tacy co delegują całą robotę i mówią potem "Pa jaką dobrą robotę odwaliłem".

Z drugiej strony jeśli nie znasz się na temacie to możesz podpytywać o szczegóły żeby rozumieć lepiej ale mikro zarządzanie przez kogoś kto nie zna tematu jest wkurwiające dla teamu.

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Wiadomości Polska

15piorunów

Wykształcenie wyższe i doświadczenie zawodowe coraz słabiej przekładają się na zarobki. Wpływają na to demografia i technologia

Dyplom szkoły wyższej i staż pracy dają mniejszą przewagę płacową niż 20 lat temu – wynika z analizy badaczek z Uniwersytetu Łódzkiego. Na ten spadek wpływ miały m.in. rosnąca liczba absolwentów szkół wyższych i zmiany demograficzne, ale także dynamiczny wzrost płacy

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Rozmowa o pracę:

3 pozytywne 3 negatywne cechy, niech pan opowie coś o sobie, dlaczego takie studia, 5 rzeczy wymaganych od pracodawcy, jak sobie poradziłeś w stresującej sytuacji, w jaki sposób się uczysz. Nic związanego z stanowiskiem a jak już o to pytają to na staż czy samodzielnie wszystko się robiło i ile doświadczenia komercyjnego w danym programie. Męczą mnie te rozmowy z julkami z HR, nawet xanax nie pomaga. Ale Anetki 40lvl to ładne zadbane aż bym bzyknął.

Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja.

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus "Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja."

A ten dalej z bólem d⁎⁎y bo mu ktoś coś powiedział. XD

Fanatyk2piorunów

Hry to gówno departament. Nie rozumiałem tego hasła ale po porstu do tego się dorasta

I nich nie sciemnaija że coś tam robią. Całe rozliczenia pracowników najczęściej są outsourcowane do firm zew.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Takie przemyślonko mnie dziś dopadło...

Koleżanka w pracy miała dziś załamanie nerwowe, zanoszący się płacz, nie dało się jej uspokoić, cała rozpalona, rozstrzęsiona, no klasyczne objawy jakieś traumy czy cuś...

Przed tem zawsze uśmiechnięta, wesoła, pomocna.

Okazało się, że kilka miesięcy temu poroniła, starała się z partnerem o dziecko, niestety.

Dziś wróciły do niej jakieś demony, zaopiekowaliśmy się nią jak mogliśmy.

A przemyślonko takie, że w życiu nie powiedziałbym, że coś jej dolega, więc proszę Was koledzy i koleżanki -

Nie oceniajmy się z góry, bo nie wiemy co każdy z Nas nosi w sercu, jakie historie Nam towarzyszą i z czym musimy się zmagać na codzień.

Pamiętajcie również, że nie jesteście sami. Są wokół Was rodzina i przyjaciele, rozmawiajcie z nimi o tym co Was gryzie, dawajcie sobie szansę na upust emocji, zgłaszajcie się do specjalistów, dbajcie o siebie...

800 70 2222 - linia dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego.

Lider6piorunów

Zgadzam sie w 100%. Zawsze staram sie pamietam, ze kazdy z nas ma swoje demony i problemy. Majac to z tylu glowy inaczej podchodzi sie do rozwiazywania konfliktow czy “problemow” z ludzmi. Nikt nie jest czarno-bialy.

Kosmonauta10piorunów

@tomwolf dzięki za numer, czuje że jeśli do jutra nie wyprostuje jednej sprawy to na jakiś będę musiał dzwonić, pierwszy raz w życiu ale trzeba przełamać strach

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

145piorunów

proszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)

Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16

Osobistość5piorunów

Do tej pory prosilem 2x o podwyzke.
Pierwszym razem otrzymalem odmowe i odszedlem z firmy po 2 latach. Kolejnym razem otrzymalem zawrotne 3% XD

GURU1piorunów

@Solar Powodzenia, trzymam kciuki i pochwal się jak poszło. Walka o podwyżkę czy awanse to rzeczywiście wymaga czasem trochę uporu ale Shawshank Redemption nauczyło mnie, że to działa.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Dyskusje

68piorunów

Part 18 - pracownik HR w niemieckim korpo

2021

No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.

Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.

Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.

Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.

Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.

Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.

No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.

Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.

Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.

Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.

Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".

No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.

Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.

Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Fanatyk8piorunów

@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.

Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (8)