Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychiatria

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

WARNING: Wpis porusza wiele trudnych tematów, więc żeby sobie nie psuć nastroju w ten piękny, poniedziałkowy poranek, jeśli chcesz czytać to polecam zostawić sobie lekturę na wieczór. Piszę o tym, tak na zaś, bo nie chcę aby było komukolwiek gorzej, przez moje literackie maziaje.

TLDR: Cierpiałam, cierpię i będę cierpiała, ale to nie znaczy że nie mogę być szęśliwa - czyli nie praktyczny przewodnik po cPTSD cz. 1.

50.
Patrzcie! Właśnie wypuszczam w swojej karierze 50 album! Nie wiem jak do tego doszło, ale jestem dumna z siebie i ze swoich czytelników. Poza tym, że jesteście niesamowitymi i mądrym w swoim podejściach ludźmi, to jesteście dla mnie zwyczajnie dobrzy robiąc mi najlepszy grunt pod moje wyznania i zmiany. Dziękuję Wam ludziska, jesteście Wielcy!
Kocham Cię również hejto, za to że dałeś mi idealną przestrzeń do rozpoczęcia procesu pisemnej autoterapii. Gdyby nie Wy i miejsce w którym jesteśmy tutaj wspólnie, w wielu sytuacjach wybrałabym inną ścieżkę, która być może doprowadziła mnie do innego, być może gorszego miejsca, a na ten moment cieszę się będąc tu gdzie jestem.

Wybaczcie również że milczałam, dając Wam wyłącznie strzępki informacji, ale powodów ku temu jest wiele, ale głównym z nich jest to, że bałam się, że znów zacznę pisać i zacznie się robić ze mną gorzej. Mimo tego strachu, czuje się w końcu gotowa, aby choć trochę zacząć się z tym zmierzać. Mam coraz stabilniejszy grunt pod nogami i to mnie niesamowicie cieszy. Do tej pory próbowałam zapomnieć o pewnych rzeczach, ale to zwyczajnie nie działa. One nadal dobijają się z podświadomości do świata w którym obecnie jestem. Trują mnie i zaburzają rzeczywistość. Karzą mi być i tu, i tam zarazem, wpływając na umysł i ciało. Każdy atak flashbacków, to jak dostanie fajerwerkiem prosto w goły tyłek- boli tak mocno, że aż odcina Cię od rzeczywistości.

Zaczynając pisać i wiedząc już o czym pocę się i jest mi tak strasznie gorąco. Pojawia się, ten charakterystyczny ścisk w klatce piersiowej, a ja zawieszam się raz za razem w reakcji obronnej na zbyt dużą ilość stresu. Wszystko sygnalizuje mi to, że wchodzę na niebezpieczny teren. Nie chcę, ale trochę muszę. Tym razem to ja chcę być górą, więc aby to osiągnąć muszę pisać, mówić, wypluwać treść, w nadziei że zadziała to równie oczyszczająco, jak bełt po zbyt mocnej libacji. Tylko to będzie taki paw, że wanna nie starczy, aby go pomieścić. Takie duże to będzie ptaszysko. Okej, odleciałam, czas wrócić do tematu...

Dopadają mnie wspomnienia, zawarte w jakimś zagmatwanym łańcuszku:

- pierwszy upadek- osoby, które powinny mnie zbudować najlepiej jak mogą na resztę czasu bytowania na świecie sp⁎⁎⁎⁎zyli sprawę po całości. Znając od podszewki tajniki rozwoju psychospołecznego człowieka, również pod tym neurologiczny kątem, wiem że jestem zrujnowana w każdym aspekcie i to już tak nieodwracalne. Przegrałam w loterii życia już na starcie. Tak jak wielu z nas. Wyrywane ucho, trzaśnięcie pasa, ucieczki z domu, ciemno, zimno, ławki na których spędzaliśmy czas, prześladowania, groźby odebrania sobie życia. To są niektóre z klatek, które budzą się jak diabły o 3 w nocy.

- drugi upadek- obcy człowiek, wykorzystujący naiwność małego dziecka, zabił mnie, zabił małą mnie. Deklaracja, słowa, rury, ból, smród piwnicy, to do mnie wraca jak bumerang, który za każdym razem jak nawraca napierdala mnie prosto w twarz. To boli najmocniej.

- trzeci upadek - szkoła, która gnebiła mnie tak wiele lat w obliczu niezrozumienia tego, jak bardzo mało wydajny jest człowiek będący stale w trybie przetrwania. Ja walczyłam o życie, to czym dla mnie ma być walka o oceny?! Kolejne klatki, kolejne bolesne emocje, porażki które niszczą powolutku poczucie własnej wartości.

- czwarty upadek- samookaleczenia, jako próby urealnienia bólu fizycznego. Jak mogło być dobrze na zewnątrz, kiedy w środku byłam płonacym wysypiskiem? Tak nie mogło być. Ból ranionego ciała, mięso, otwarte rany, kąpiele we własnej krwi, opatrywanie i ukrywanie aktów brutalności w stosunku do własnej siebie, blizny rosnące jak grzyby po deszczu w szczycie sezonu pokazujące rosnący poziom degradacji. Czuję wstęt i żal z tego powodu, ale wiem że nie mogło być inaczej. Niestety.

- piąty upadek - procesy sądowe, które wytaczalam ja sama, jako młoda dorosła przeciwko mojemu ojcu. To ruszyło kolejkę pędzącą ku zmian. Pozew pisałam razem z przyjaciółką, dzień przed maturą z polskiego. Nasze przygotowania skupiały się na googlowaniu treści sądowych, a nie na przypominaniu sobie "Lalki". That's fucking normal. Czekanie przed salą sadowa w epogeum stresu, niepewności co do własnych racji, widok twarzy oprawcy, gdzie wciąż zwyczajnie się go bałam i te głupoty, które z pokorą musiałam wysłuchać.

- szósty upadek- uzależniona przyjaciółka, która dzwoniła do mnie o każdej porze prosząc o kasę na kolejną działkę, bo się zabije na zejściu. Nigdy nie sądziłam, że można mieć objawy odstawinne, bez zażywania. A jednak. Z każdym telefonem, trzęsłam się i automatycznie zalewałam zimnym potem. Pomaganie przy wkłuwaniu się, słowotok, trzęsące ręce, jej zdesperowana twarz i próby utrzymania jej przy życiu, to że mną zostanie.

Później upadłam raz za razem, tym razem wtórne. Te klatki, te upiorne klatki ranią jak ostrza. Staram się sobie z nimi radzić, ale momentami nie mam sił, dlatego muszę tutaj przerwać. Jak będę gotowa napiszę resztę.

PS Miłość wygrała, tak po prostu. Bolało, ale tak kurawsko ale teraz jestem szczęśliwa z osobą, którą kocham i która kocha mnie. Muszę zmienić parę rzeczy, ale to jest proces, który idzie w dobrą stronę. Czuję się, też mocniejsza sama ze sobą, więc łatwiej, a zresztą! Jest po prostu okej. Nie będę się rozpisywać w kolejnym wątku, i tak ten wpis jest przeraźliwie długi.

Gratuluję jeżeli tutaj dotarłeś i dziękuję, że jesteś, bo przyznaję- nie piszę tego tylko dla siebie. Piąteczka!

Inspirator1piorunów

Bubka (również nie czytałem wpisu bo na hejto jest za dużo dramatów a za mało króliczków)

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Gównowpis

16piorunów

Największe piekło odbywa się wyłącznie w Twojej głowie.

Fanatyk2piorunów

Tru. Np. mam problem. I wiem, że gdyby stało się to, co bym chciał, aby się stało, to dalej bym miał problem xd I wiem, że to by nic nie dało. I jest ok, powinienem tego problemu nie postrzegać jako problem, ale i tak siedzi mi to w głowie w negatywny sposób. Ehhhh. Nie wiem, po co to piszę, skoro tak owijam.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

Jeżeli spodobała Wam się historia pielęgniarza, o tym jak łatwo zrobić z kogoś psychola, to bardzo polecam "Kurację" Smarzowskiego, w której Bartek Topa - grający psychiatrę, chce obserwować pacjentów z ich perspektywy i symulując objawy, trafia do szpitala jako pacjent.

https://youtu.be/-dgrNOASeUQ?si=g2jOYjyxCWWgjVYg

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

pisaliscie ze na tritico spi sie jak pan. A ja sie wybudzam po każdym snie bo chce sie mi pic. No ale sny fajne i całkiem sie wyspałem. TO normalne?

Osobistość0piorunów

Fajne sny ? Ja po tym miałem na początku sumę wszystkich strachów, koszmar dotykający moich traum w którym budzę się bo myślę że to musi być symulacja lub zwariowałem tylko po to by przebudzić się do innego koszmaru dotykający innej traumy xd ale po paru dniach jak weszła połowa dawki i organizm się przyzwyczaił to miałem dobrze przespaną noc, poczucie głębszego snu bez skutków ubocznych, teraz wchodzi całą porcja i o tyle dobrze że budzę się w nocy zlany potem bez pamiętania co się śniło

GURU

w Zdrowie

11piorunów

Ministerstwo zdrowia, ale nie psychicznego. Zapobieganie samobójstwom kosztuje za dużo [rozmowa]

Kryzys psychiczny może nas dopaść w nieoczekiwanym momencie: gdy stracimy pracę lub kogoś bliskiego, bierzemy rozwód albo po wygranej w totolotka wpadamy w emocjonalną huśtawkę. Dzięki psychiatrii środowiskowej mniej osób odbiera sobie życie, ale resortu zdrowia to nie przekonuje – mówi psychiatrka

GURU

w Psychologia

7piorunów

Osobowość naszych czasów i pandemia funkcjonalnej psychopatii

Osobowość naszych czasów jest elastyczna i jednocześnie pokawałkowana. Dokładnie taka, jakiej wymaga neoliberalny świat: indywidualistyczna do granic możliwości, nastawiona na konsumpcję i zbieranie wrażeń, bez stałego miejsca, tworząca liczne, ale powierzchowne relacje i kruche więzi. Kiedy byłem

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Od 2/3 miesięcy jestem w nowym środowisku i ostatnio zaczyna mi się faza maniakalna. Od 1.5 tygodnia ludzie mnie nie poznają bo zazwyczaj prawie się nie odzywam, nic nie robię a teraz jestem dużo bardziej aktywny, wygadany. Ktoś mówi "ty to chyba borderline masz" ja z uśmiechem na ustach mówię "tak, i kilka innych rzeczy". Tylko chyba nie biorą moich odpowiedzi na poważnie, a ja wstydzę się wprost wymienić listę zaburzeń, które mam, i że teraz mam epizod maniakalny 😅
Powinienem mówić wprost jakie mam zaburzenia?

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Nauka

22piorunów

Schizofrenia ceną za człowieczeństwo? Pożegnanie Timothy’ego Crowa

W listopadzie odszedł wybitny brytyjski psychiatra Timothy Crow. 86-letni badacz z Oxfordu, w Polsce właściwie nie znamy, był jednym z najważniejszych na świecie przedstawicieli psychiatrii ewolucyjnej, badającej, w jaki sposób problemy psychiczne ostały się pomimo bądź wynikają z działania doboru

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Siema luje
Szukam osób u których zdiagnozowano w dorosłości. Im starszy tym lepszy :smiley:
Jak doszło do diagnozy? Jak wyglądała diagnoza i jak wygląda leczenie / tłumienie objawów?

Fanatyk2piorunów

@Michumi na fb zobacz, tam będzie tego pełno. W ogóle pełno takich ludzi znajdziesz. A diagnoza wygląda tak, że idziesz do psychiatry. Znajoma ma, gada o tym ciągle. Aż mam jej dość.

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Uzależnienie młodych ludzi od ketaminy to problem ogólnokrajowy, twierdzi brytyjski ekspert

Sytuacja może być podsycana przez osoby, które nie mają dostępu do usług zdrowia psychicznego i podejmują się samoleczenia, jak mówi założyciel kliniki. Uzależnianie się nastolatków od ketaminy staję się krajowym problemem który znacząco nabiera na znaczeniu – jak podaje psychiatra. Specjaliści

Gruba ryba

w Hydepark

78piorunów

TLDR: Próbuje się odnaleźć, wciąż i wciąż i wciąż.

48.
Wybaczcie, że tyle milczałam, nie miałam przestrzeni ani chęci by pisać. Chyba trochę umarł we mnie ten pisarski sznyt. Jeszcze go spróbuję reanimować...ale nie tym razem, bo będzie krótko, chyba.

Szukam się, szukam się na milion sposobów. Na terapii, na grupie, u lekarzy, przy dobieraniu leków, rano gdy wstanę szykując się do pracy, aż do momentu gdy zasypiam i topię się w swoich myślach. Nie jest łatwo Wam powiem. Czuję tę górę lodowcową sam szczyt i może lekko pod powieszchnia, ale głębiej nadal ciemno. Daje sobie czas, bo podobno czas nie goni nas. Podobno.

W ostatnim też czasie, przymuszona swoją sytuacją życiową powoli zaczynam budować swoją autonomię tak na zdrowo. Czuję coraz bardziej co jest moje, a co innych. Nie zawsze udaje mi się wybrać czy nawet sobie uświadomić odpowiedni wybór, ale lekko coś tam w środku kiełkuje. Obciążona ciągłym strachem przed odrzuceniem, popełnieniem pomyłki czy bolesną ocena coś we mnie kliknęło, że nie muszę się tak płaszczyć i błagać o miłość, bo przecież mam ją w sobie. Brzmi to jakbym wyrwała kilka losowych słów z akapitu słabego romansidła, ale może i w nich jest trochę prawdy. Gdy już to poczułam trochę rzeczy w mojej głowie stało się jakby jaśniejsze. Mam szczerą nadzieję, że i w Was znajduje się taka potężna wewnętrzna energia zwana miłością.

Anyway zaczynam czuć, że idę dobrą drogą.

PS Ja chyba jednak nie umiem w krótko.

Inspirator2piorunów

Miło Cię widzieć :slightly_smiling_face: Poprzedni wpis był znacznie bardziej pesymistyczny, nieco mroczny, więc tym bardziej dobrze jest przeczytać, że jest dobrze, lub przynajmniej choć odrobinę lepiej.

Gruba ryba3piorunów

@Musztarda tak, jakiś czas temu czułam się jak kupa, nadal potrafię się tak czuć, ale na szczęście nie teraz, mimo tego że jeszcze chwilę temu sięgałam wyżyny rozpaczy. A jak tam u Ciebie? Dobrze albo chociaż znośnie?

Inspirator2piorunów

@Fafalala fajnie było przeczytać parę słów od Ciebie, takich od siebie. Trzymaj się cieplutko bo za oknem już potrafi złapać chłód
Za to zachody ostatnio magiczno czerwienią się.

Gruba ryba4piorunów

@pi0t wszystko co piszę jest z serduszka, mimo że nie zawsze jest łatwo. Dziękuję za miłe słowa i też się trzymaj cieplutko, zwłaszcza pod kocykiem z herbatką. 😉

Inspirator2piorunów

@Fafalala umieć się uzewnetrznic to bardzo dużo. Mi brak tej umiejętności, a są sytuację gdzie to myślę pomaga.
Oby herbata była taka jak lubisz i gorąca, żeby spod kocyka nie trzeba było zaraz wstawać po nową 😉
PS. I dziękuję, ja dlatego mam kubki takie w rozmiarach powiększonych, herbaty starcza na dłużej. xd

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Zdrowie

8piorunów

USA/ 25 proc. dorosłych podejrzewa u siebie ADHD

Z amerykańskiej ankiety wynika, że aż 25 proc. dorosłych osób podejrzewa u siebie ADHD, ale tylko 13 proc. rozmawiało o tym ze specjalistą. Badacze wskazują objawy, które powinny skłonić do konsultacji z lekarzem. [...] ADHD u dorosłych to zaburzenie neurologiczne, które charakteryzuje się

GURU

w Psychoterapia

3piorunów

Czy ChatGPT zastąpi psychoterapeutę?

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na pole zdrowia psychicznego. Chatboty terapeutyczne mogą pomóc w terapii poznawczo-behawioralnej czy nauce medytacji. Eksperci ostrzegają, że takie narzędzia mają wciąż liczne ograniczenia i w wielu sytuacjach mogą zaszkodzić. Jakie są szanse i zagrożenia

GURU

w Zdrowie

34piorunów

Dziś 10 października 2024 obchodzimy "ŚWIATOWY DZIEŃ ZDROWIA PSYCHICZNEGO"
Porzucam teraz trochę frazesami, które są powtarzane, ale jednak są ważne i warto o tym przypominać.
Nigdy nie lekceważmy znaków, które daje nam ktoś bliski, znajomy, lub nawet obcy. Choroby psychiczne i zaburzenia psychosomatyczne, są podstępne i nie zawsze da je się zobaczyć na pierwszy rzut oka. Rozmawiajmy z ludźmi którzy potrzebują pomocy. Szukajmy profesjonalnej pomocy. Nie w postaci kołczów, którzy się przekwalifikowali na psychologów, na weekendowym kursie, tylko wysoko wyszkolonych psychologów i psychiatrów. To ważne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Wiem jakie to trudne, bo sam jestem po przejściach i sam będę się borykał do końca życia, ze swoimi zaburzeniami. Jednak gdyby nie pomoc, nie mam pojęcia, jakby się to skończyło.
Jest tez w naszej społeczności wiele osób, którzy sami walczą z różnymi swoimi demonami, albo mają pod opieką takich bliskich. I znowu do usranej śmierci, poniżej kilka telefonów, gdzie można znaleźć pierwszą pomoc. Doraźną oczywiście. Dalej już musimy również sami chcieć walczyć o siebie.
Załączam też klip z okazji tego dnia, co prawda z tamtego roku, ale działa niesamowicie na emocje.
Wyprodukowany na zlecenie "Norwich City Football Club".
Trzymajcie się zdrowo i pamiętajcie: "Wszystko się kiedyś jakoś ułoży"

Telefon zaufania dla osób dorosłych
w kryzysie emocjonalnym
116 123

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
116 111

Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji
22 594 91 00

ITAKA – Antydepresyjny telefon zaufania
22 484 88 01

ITAKA – Telefon Zaufania Młodych
22 484 88 04

https://www.youtube.com/watch?v=tX8TgVR33KM

Fanatyk0piorunów
Trzymajcie się zdrowo i pamiętajcie: "Wszystko się kiedyś jakoś ułoży"

Pewnie, że tak, ale może już teraz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)