Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#relacje

Tytan

w Zwiazki/randkowanie

8piorunów

Są ludzie określani jako demiseksualni, którzy nie odczuwają pobudzenia seksualnego dopóki nie stworzą relacji z partnerem, a poza tym są aseksualni. Dało mi to do myślenia, bo mam wrażenie że istnieją dwa podejścia do związków i intymności - sprawdźmy.

Jakie masz podejście do seksu i relacji?

  • Potrzebuję seksu żeby stworzyć więź z partnerem16% (21 głosów)
  • Potrzebuję więzi żeby mieć satysfakcjonujący seks45% (61 głosów)
  • OP to pedau39% (53 głosy)

135 głosów

Autorytet1piorunów

@M_B_A OP to pedał, ale tak poza tym to potrzebuję więzi. Przy każdej dziewczynie, w której się kochałem, zauroczenie przychodziło z czasem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Kiedyś, siedząc na rozważałem sobie o sprawach natury raczej ważnej na tym ziemskim padole. Nieodłącznym elementem rozważań była też chłodna kalkulacja - bo jak się okazało (przynajmniej w moim przypadku) - była ona jednym z najsilniejszych narzędzi w procesie podejmowania decyzji. Na pewno wielu z Was tak robi i/lub czasem się nad tym zastanawia, ale uważam, że warto wziąć dwie rzeczy na ruszt - śmierć i czas, nieco częściej niż to robimy. Nawet gwoli ćwiczenia uważności.

Jestem dzieckiem raczej starszych rodziców (dziś już po 70), co niekoniecznie współgrało z moim hedonistycznym, a nie rodzinnym trybem życia. Jak się jest hedonistą 2000km od domów (rozwód rodziców - mieszkają 800km od siebie w Polsce) to raczej ciężko o dbanie o rodzinne więzi, o czas na rozmowę ze staruszkiem, o dotyk, o prezent.

Jak siedziałem na kiblu i rozważałem kalkulując to moi rodzice mieli po 66 lat. Przeciętna długość życia to powiedzmy 77. Odwiedzałem Polskę (max) dwa razy do roku. Uznajmy realistycznie, że 1,5 raza rocznie. 11 lat x 1.5 = Zobaczę moich rodziców jeszcze 16 razy w życiu. Przy dość dobrych wiatrach. O kurdebele. Dzie hedonizm, dzie gonna be alright?

A ile razy przytulę ukochaną osobę przed narodzinami dziecka, które pewnie pojawi się w przeciągu dwóch lat? Jeśli wybiorę chłodny i zapracowany tryb życia to może 50, jeśli poczuję, że pobyt na tym padole jest jednak łatwo policzalny i odpalę protokuł "tu i teraz" to może 700 razy.

Jak miałem 27 lat to powiedziałem przyjaciołom z dzieciństwa, że zostało nam około 5 spotkań przed 30. Może postarajmy aby się odbyły zamiast robić dwie rzeczy na raz i rodzielać uwagę, a bo praca, a bo inne zobowiązania. Mądrzyłem się samemu będąc wmieszanym w swoistą nieobecność, odkładanie, odraczanie, wiarę w jednorożce, które mówiły że życie jest wieczne i że jutro ogarnę.

Teraz różowy wyszedł gdzieś do miasta, ja pakuję graty i jedziemy na wakacje, jedne z bardzo niewielu, które możemy wspólnie przeżyć. Po drodze odwiedzimy mojego tatę - jedno z niewielu spotkań, które nam zostało. I dobrze, bo życie jest po to aby je przeżyć i umrzeć. Warto jednak dobre decyzje podjąć przed faktem, że zmienić już nic nie możemy. Ja ją podjąłem. Zamieszkałem między mamą, a tatą, a jednorożca hoduje na podwórku. Można podziwiać, nie dotykać.

To tyle. Jeśli tego nie robisz - podlicz - a zdziwisz się jak mało najbardziej wartościowych chwil w życiu Ci zostało. Może zaboli. Uj z tym. Życie w prawdzie jest lepsze.

Elo i udanego weekendu Tosie, Tomki.

Fenomen2piorunów

@Afterlife Bardzo mądre słowa.

Kiedyś znajomy podrzucił mi metodę liczenia tygodni do końca życia. Nie korzystam, choć ciekawa i czytając Twój wpis mi o niej przypomniałeś.
Chodzi o to że liczenie lat do końca życia jest bez sensu, bo mimo tego że czas zapierdala jeden rok to względnie dużo czasu na zrobienie czegoś. Jeżeli więc pomyślisz że zostało Ci około 35 lat do końca życia - to pomyślisz że mniej więcej tyle już przeżyłeś a to przecież szmat czasu. Niektórzy dopiero rozkręcali firmy w tym wieku
Jeżeli pomyliczysz ile dni zostało Ci do końca - wtedy wyjdzie Ci jakaś abstrakcyjna liczba, tak duża że aż nie ma się czym martwić. Dla 35 lat jest to prawie 13 tysiecy dni - Brzmi jak "w c⁎⁎j"
Natomiast tygodnie są do tego idealne. Ile jesteś zrobić w ciągu tygodnia? Całkiem dużo. Tydzień to taki odpowiedni okres żeby przysiąść i zrobić coś z czego będą efekty. A ile tych tygodni Ci zostało? Dla 35 lat jest to raptem 1820 tygodni. Policz ile tygodni zostało Ci do 40tki, ile do emerytury a ile do śmierci. Ten tysiąc czy dwa tysiące tygodni to względnie nie jest tak dużo.
Paczka zapalek ma 42 sztuki. Tydzien ma 52. Kup wiec kilkadziesiat paczek i kazdego tygodnia spalaj jedna zapalke zastanawiajac sie co w tym tygodniu udalo Ci sie osiagnac i popatrz na te pozostale paczki, z mysla ze nie zostalo ich wcale tak duzo.

Creepy w c⁎⁎j jak ludzki mózg nie ogarnia perspektywy minionego i pozostałego czasu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Dyskusje

24piorunów

Zakaz smartfonów przed 13. rokiem życia? To naprawdę ma sens. I jest potrzebne

Smartfony zdominowały dzieciństwo zaskakująco szybko. Nowe badania wskazują, że zbyt wczesny kontakt z nimi może prowadzić do poważnych problemów psychicznych. Jak chronić dzieci w cyfrowym świecie? Autorzy badania proponują… zakaz smartfonów przed 13. rokiem życia. A co mogą

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

Rozważania na temat samców Alfa #redpill

W dzisiejszym shorcie rozważania na temat jednego z paradoksów, a właściwie to sprzeczności w Redpillu. Cały odcinek znajdziecie tu: https://youtu.be/C4URyIYWuIM?si=MD44VztJ1frK1Xd9 #redpill #plaskoziemcy #relacje #zwiazki #polityka ← chociaż wpis nie ma nic wspólnego z polityką, ale na

Wirtuoz

w Dyskusje

50piorunów

Pytanie w kontekście relacji międzyludzkich. Z iloma osobami utrzymujecie regularny kontakt, jeśli chodzi o osoby spoza rodziny - przyjaciół i znajomych. Chodzi np. o spotykanie się minimum raz w miesiącu lub wymienianie wiadomości/smsów.

Z iloma osobami utrzymujesz regularny kontakt?

  • 0-131% (200 głosów)
  • 2-440% (261 głosów)
  • 5-820% (132 głosy)
  • 9-124% (29 głosów)
  • więcej4% (26 głosów)

647 głosów

Autorytet2piorunów

@Knight mieszkam za granicą i nie mam tutaj wielu przyjaciół (ludzie wracają do pl, albo wyjeżdżają gdzie indziej), ale mam na szczęście dużą grupę bliskich przyjaciół w PL co jest prawdziwym szczęściem :smiley:

Osobistość1piorunów

@Knight U mnie doliczylem sie 9, jakbym mial wiecej czasu to chcialbym sie czesciej spotykac z osobami ktore nie moglem tu wliczyc (kontakt rzadziej niz raz w miesiacu). Tak to widujemy sie pare razy w roku.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Jak byście ocenili taką sytuację?

Macie dobrego kumpla, nie przyjaciel, ale dużo bardziej zażyła znajomość niż kolega. Znacie się ładnych kilka lat.

Kumpel wraz z żoną żyje głównie z prowadzenia działalności polegającej na organizowaniu imprez dla dzieciaków, w tym przejażdżek motorówką.

I teraz dochodzi do takiej sytuacji, że kumpel ma wypadek, przez jakiś czas jest w gipsie i jest ograniczony ruchowo.

Deklarujecie, że jak coś będzie potrzebował, a żona nie ogarnie, to żeby dzwonił.

No i pewnego dnia dzwoni, że ma akurat imprezę i czy byście nie pomogli i popływali z jakimiś obcymi dzieciakami.

Po krótkim zastanowieniu odmawiacie, bo raz to odpowiedzialność, bo kto idzie do pierdla jak coś się stanie? Dwa, to jest biznes kumpla, więc czemu mielibyście bezinteresownie pomagać, do normalnej pracy też byście za niego poszli?

Od tego momentu relacja wyraźnie się ochłodziła.

Co w takiej sytuacji?

  • Pomoc, to pomoc, nie ważne w czym49% (70 głosów)
  • Kumpel zdecydowanie nadużył deklaracji o pomocy51% (74 głosy)

144 głosów

Gruba ryba1piorunów

Z tej aniekty wyłania się przygnębiający obraz niemalże połowy społeczeństwa, które nie ma wyobraźni i żadnego pojęcia o odpowiedzialności. Hurr durr i jakoś to będzie.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Dyskusje

0piorunów

Czy przyjaźnisz/kolegujesz się z osobą na którą zawsze możesz liczyć?

Jak w temacie.

  • Tak mam przyjaciela/przyjaciółkę.33% (4 głosy)
  • Mam wielu przyjaciół różnie to bywa.0% (0 głosów)
  • Tak miałem przyjaciela/przyjaciół każdy poszedł swoją drogą.8% (1 głos)
  • Mam wielu-wiele kolegów/koleżanek.8% (1 głos)
  • To mnie nie dotyczy.50% (6 głosów)

12 głosów

Fenomen

w Hydepark

2piorunów


Nie znalazłem w polskim internecie nawiązania do One-Upper więc nazwałbym roboczo "O Krok Lepszy Przechwalacz" bo nie jest to typowy opis zwykłego przechwalania czy samochwały tylko zjawisko 'przebijania' wszystkiego co mówi rozmówca.
wymagana znajomość angielskiego lub translator
https://www.linkedin.com/pulse/how-talk-one-upper-without-losing-your-damn-mind-larry-jones/

Zawodowiec

w Dyskusje

2piorunów

Gdzie teraz najlepiej szukać kogoś do poznania/bliższej relacji?
Nie znam się na tego typu tematach. Znajomych nie mam, żeby ktoś mi mógł zrobić reklamę.
Kluby, imprezy itp. też odpadają.
Pozostają chyba jedynie jakieś aplikacje randkowe.
 

Gruba ryba3piorunów

@Distorted Gówno studia typu politologia/socjologia ogólnie każda logia :stuck_out_tongue_winking_eye: Obrabiałem, tfu poznawałem w tym czasie dużo koleżanek :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

"Szanuj somsiada swego!" - o relacjach sąsiedzkich :handshake: w starożytnej egipskiej osadzie oraz o tym, jak zdaniem starożytnych Egipcjan należało traktować sąsiadów, by przynosiło to pożytek całej społeczności.

Zakazy to starożytny egipski tekst dydaktyczny, którego (nieliczne) fragmenty przetrwały do czasów współczesnych zapisane na tak zwanych ostrakonach - czyli kawałkach wapiennych płytek. Zostały one odnalezione w pobliżu Deir el-Medina, staroegipskiej osady rzemieślników budujących i ozdabiających królewskie grobowce.

Tekst Zakazów spisano najprawdopodobniej za czasów panowania XIX dynastii faraonów, a więc mniej więcej w latach 1292 - 1186 p.n.e. Zawiera on, jakbyśmy to dziś powiedzieli, porady życiowe, z których każda zaczyna się od sformułowania Nie powinieneś... Trzy spośród tych, które zachowały się w największych fragmentach, dotyczą relacji sąsiedzkich:

Nie powinieneś ignorować swoich sąsiadów (w) dniach, kiedy są w potrzebie - oni otoczą cię, (gdy nadejdzie twoja kolej).
Nie powinieneś świętować swojego święta bez swoich sąsiadów - oni otoczą cię, pogrążeni w żałobie, w dniu pogrzebu.
Nie powinieneś być zapiekły w konflikcie ze swoimi sąsiadami (...)

Parę innych zachowanych porad dotyczy już nie tylko sąsiadów, ale relacji międzyludzkich w sensie ogólnym:

Nie powinieneś chwalić się bogactwem, które nie jest twoje; następnym razem [przyniesie to] kradzież i wykraczanie poza polecenia.
Nie powinieneś chwalić się ziarnem w czasie orki; [ile go masz,] to się dopiero okaże na klepisku.
Nie powinieneś okradać drugiego (...)
Nie powinieneś przysparzać nieszczęść (...)

Zakazy podkreślają przede wszystkim znaczenie zasady wzajemności w relacjach międzyludzkich - bądź życzliwy dla swego sąsiada i wspieraj go w kłopotach, a on odwzajemni ci się tym samym i nie opuści cię w potrzebie.

Z zachowanych źródeł wynika, że w społeczności Deir el-Medina pielęgnowanie dobrych relacji sąsiedzkich było bardzo istotne dla mieszkańców. Znalezione na terenie osady ostrakony z rachunkami poświadczają m. in., że w przypadku pożyczki strony transakcji mogły odroczyć jej spłatę, powołując się właśnie na sąsiedzką życzliwość. Zachowały się również notatki dotyczące podarunków wymienianych między sąsiadami - służyły one przede wszystkim wzmacnianiu lokalnych więzi, ponieważ podobnie jak w przypadku sąsiedzkich przysług, obdarowujący miał prawo oczekiwać w przyszłości rewanżu.

Podsumowując: jak ty somsiadowi, tak somsiad tobie :smiley:

Ilustracje: 1) Zapisany z obu stron ostrakon - fragment z poradami dotyczącymi relacji z sąsiadami, Muzeum Archeologii Egipskiej im. Petriego w Londynie 2) Transkrypcja fragmentów o relacjach sąsiedzkich na hieroglify (za: F. Hagen, The Prohibitions: A New Kingdom Didactic Text, 2005).

:arrow_right: Poprzedni wpis w klimatach staroegipskich: o pierwszym strajku robotników .

        

Kosmonauta

w Hydepark

58piorunów

K⁎⁎wa ....
zaczynam myśleć o rozwodzie
Mamy dzieci, 2 dziewczynek i...
I przez wiele lat to było jej ubezpieczeniem, flondra myśli żę tylko sobie żartuje

A teraz czas przejść do czynów
Szkoda mi dzieci ale jeśli się nie uwolnię to zrobię Magika

  

Mocarz0piorunów

@Kondziu5 Porozmawiaj. Powiedz to samo co nam. Nie kłóćcie się. Tylko postaw sprawę jasno. I, niestety, patrz jak płonie. Z czasem będzie lepiej

Pokaż więcej komentarzy (25)

Specjalista

w Hydepark

2piorunów

Powiem wam, że uganianie się za kobietami nie ma juz dzisiaj sensu. To one wybierały partnerów, tak było, jest i będzie.

Obserwuje to co sie dzieje i robi mi sie bardzo przykro, znalezienie normalnej z ktora mozna budowac przyszlosc i ktora ma tez jakies pasje i ambicje to wyzwanie. Duzo moich ulozonych bliskich kumpli mowi mi to samo.

Czasami caly ten wysilek nie jest niczego warty. Gdy bylem mlodszy i przenioslem sie do duzego miasta nie mialem szczescia do kobiet, traktowany bylem jako plan B, bylem niezauwazalny. Zmienilo sie gdy zaczynalo mi sie w zyciu powodzic. Powracaly nawet kontakty z kobietami ktorym wybiło ~27-30 lat i przypomnieli sobie ze istnieje sobie taki zaradny Ja z wlasnym mieszkaniem, nowym samochodem i solidna pozycja zawodową, tyle ze one chcialy ustabilizowac sobie zycie a ja jeszcze nie.

Nawet jeśli uda wam się wbić na wyżyny, koniec koncow i tak to kobieta bedzie decydowac czy chce wejsc z Toba w interakcje, a pozniej moze i flirt. Da sie to latwo ocenic przez to w jaki sposob podchodzi do rozmow z Toba, jesli jej zalezy, bedzie sama chciala kontyuować rozmowe, bedzie sie o sobie przypominac. Ale to moze byc mylne bo mam duzo kontaktow z kobietami, ale mam to "szczescie" ze duzo z nich woli byc ze mna przyjaciolmi niz wchodzic w powazny zwiazek co dla mnie jest nie zrozumiale. Ciezko mi otrzymac to czego chce, biore to co dają. Jasne, miewalem przelotne relacje zanim wszedlem w prawdziwy zwiazek, ale nie zawsze z tymi z ktorymi chcialem. Dziwnym trafem wola byc z gosciem ktory ma problemy finansowe, jest w nałogu alkoholowym lub jest agresywny - przynajmniej widza jakas misje by go zmienic, wyrzezbic dla siebie.

Tytan2piorunów

Ożeniłem się z jedną z najpiękniejszych kobiet, jakie na oczy widziałem. Znamy się praktycznie od dzieciństwa. Nigdy nie miałem problemu w zdobywaniu dziewczyn i kobiet.

Mam rodzinę, posiadłość i nie mam kredytu. Wystarczy być przystojnym i umytym.

Zresztą, przystojny jak się nie umyje nawet dwa dni, to i tak zadmucha XD

Koneser0piorunów

@Levitili ciekaw jestem czego oczekiwałeś? Myślałeś, że jak to wygląda? Każdy w tym świecie idzie po najlepszą partię i tyle. Każda z płci patrzy na coś innego, ale generalnie z mojego doświadczenia wystarczy się ogarnąć żeby nie wyglądać jak ork, umyć się i dalej zależnie od nas.
Jak natura nie dała Ci wyglądu to musisz kombinować charyzmą, intelektem, albo hajsem jak taki jest target. To jest jak gra. Tutaj nie ma litości, to nie jest akcja charytatywna. Chcemy być z kimś dla nas najbardziej odpowiednim.
A po Twoim poście widzę jedynie tyle, że chyba nie wiesz do końca jak to działa. Co z tego, że masz chatę i jesteś jako tako ogarnięty? Może ciężko wydukać Ci dwa zdania ciągiem, albo jesteś mega nudnym gościem, nie wiem tego.

Tytan2piorunów

@EnergiaSwobodna Pod takimi wpisami ukrywają się albo bardzo nieogarnięci ludzie, którzy szukają potwierdzenia, iż oni są spoko, tylko cały świat się na nich uwziął, albo rzadkie przypadki szpetnych/chorych ludzi.
Z własnego doświadczenia: najczęściej się nie myją i są obleśni. Do tego nadużywanie alkoholu. A im dalej od końca studiów tym przepaść bardziej rośnie. Większość pozostaje mentalnymi nastolatkami.

A narzekanie, że kobiety z czasem zmieniają podejście do ludzi, to już mistrzostwo świata xD Ty, @Levitili też inaczej się zachowywałeś mając 20-21 lat. Takie jest życie, może ci się nie podobać, że nie „poszalałeś”, ale tego nie zmienisz.

Pokaż więcej komentarzy (9)