DudleusFenomen
0piorunówCo trzeba zrobić i ile to zajmuje, żeby chciało się rozwijać? #pytanie #kiciochpyta #rozwojosobisty
Najpierw jest plemnik i jajeczko...
DudleusFenomen
0piorunówCo trzeba zrobić i ile to zajmuje, żeby chciało się rozwijać? #pytanie #kiciochpyta #rozwojosobisty
Najpierw jest plemnik i jajeczko...
A_aLider
5piorunów
bizonskyGruba ryba
9piorunówW związku ze zmianą obszaru w firmie za który odpowiadam, goniłem robotę jak królika od początku roku.
Wskoczyłem na głęboką wodę z trzytygodniową falą niezałatwionych tematów po urlopie +kilkudziesięcioma mniejszymi lub większymi sprawami przekazanymi już przed urlopem. Z przekazywaniem swoich poprzednich obowiązków mojemu następcy na poprzednim stanowisku, układaniem pracy z nowym podwładnym, z dziesiatkami próśb o spotkania od kontrahentów, bo wszyscy muszą Cię osobiście poznać, do tego parę wrzutek, cała bieżąca praca, kilka pożarów, dwa trzęsienia ziemi i jeden armagedon... no masakra jakaś.
I w ten weekend w końcu wychodzę na prostą i mogę zacząć realizować swoje projekty i założenia.
Szacowałem tak naprawdę obecny etap na 3 miesiące, biorąc moje dotychczasowe doświadczenia i umiejętności, ale poprawiłem priorytetyzację celów i porządkowanie tematów oraz wdrożyłem brak uprawiania prokrastynacji z małymi tematami, dzięki czemu udało się dosłownie 2x szybciej wyjść na prostą :D
No ale trzeba dodać, że mam też lepszego, dużo bardziej doświadczonego pracownika do pomocy, na którym czuje, ze mogę bardzo mocno polegać. Na pewno też przyczynia się mocno do tego sukcesu.
Kolejny etap dotyczący poznania całego asortymentu którym zarządzam (kilka tysięcy produktów) również szacowałem na 3 miesiące, ale już widzę, że ogarnę to jednak w miesiąc jesli sobie poukładam lepiej bazy danych, bo część i tak udało mi się ogarnąć w tak zwanym międzyczasie, przy okazji.
Fajnie widzieć taki progres w robocie i ogolnie w swojej skuteczności. Lubię być korposzczurem dążącym do jak najlepszej efektywności XD
To było moje marzenie, spełniło się i c⁎⁎j ze mną, bo jestem szczęśliwy :D
🐀
#korposwiat #pracbaza #rozwojosobisty #oswiadczenie #chwalesie

Hello there fellow korposzczur :innocent: Gratki i powodzenia!
cyber_bikerFenomen
9piorunówDwa lata trzeźwości: Czego mnie nauczyły?
https://www.youtube.com/watch?v=PQGwM-cmIfA
A Ty dlaczego nadal chlejesz etanol?
#alkohol #ciekawostki #motywacja #youtube #alkoholizm #psychologia #rozwojosobisty
Dlaczego nadal chlejesz etanol?
44 głosów

Zapomniałeś, że to dawka czyni trucizną. Wychodze na piwo ze znajomymi kilka razy w roku, i wg OP-a to oznacza że jestem alkoholikiem.
@cyber_biker obejrzałem i w zasadzie nie dowiedziałem się niczego o czym bym nie wiedział.
Pochwalam Twoją postawę i ogolnie strasznie wkurwia mnie społeczne przyzwolenie na chlanie. A już ta hipokryzja związana innymi narkotykami najbardziej. Pół litra na imprezie - proszę bardzo. Kreska? Ty ćpunie pierdolony!
Mnie przed abstynencją powstrzymuje to, że nie potrafię traktować życia zbyt serio. Nie chcę przez cały czas być najlepszą wersja sobie. Bo i po co?
Na c⁎⁎j mnie te siłownie i dwa fakultety jak za chwilę na pasach pierdolnie mnie samochód i tyle będę miał z tego życia.
Aktualnie zbliżam się do końca mojego corocznego postu (40 dni bez alku) i nawet chodzi mi po głowie żeby rzucić zupełnie, ale jakoś nie widzę powodu (te zdrowotne oczywiście rozumiem, ale po prostu nie są dla mnie wystarczające). Nie lubię siłowni, nie mam pasji, nie lubię swojej pracy, nie jestem fanem swojego życia ;)
cebulaZrosoluMistrz
20piorunówPostanowiłem założyć swój autorski tag...
#pszemosienaprawia . Za równe 2 miesiące mam 33 urodziny a fizycznie i psychicznie czuje się jakbym miał dobre 63 lata...
Od kilku lat:
*Tu akurat rok, leczę się na nerwicę, jest w pytę, nic dziwnego mnie już nie denerwuje.
*Nie obgryzam paznokci
*Nie pale fajek
*Nie chcę bić ludzi bo idą po zlej stronie ulicy :p itp.
*Nie jestem tłusty
Od nowego roku wdrożyłem już:
*Odczulanie (mam alergię na trawy, także wiosna lato to u mnie katorga).
*Zająłem się krwawieniem z D... Hemoroidami znaczy się
*Schudłem do 85kg (dla mojego samopoczucia waga idealna)
*Wróciłem na siłownię, ale tym razem czysto bieżnia, rozciąganie, bez treningu siłowego.
*Nie wale konia, nie oglądam porno
*Zacząłem słuchać podkastów (super sprawa na bieżni np, lepsze niż muzyczka)
Co jest jeszcze do naprawy o czym myślę na chwilę obecną?
*Seks, mam problemy z "dojściem" wiem, że to nic dziwnego, (kazdemu się zdaza) ale kurde w wieku 33 lat?! Gdzie starasz się o dziecko to "trochę lipa". Ogólnie ciężko mi się podniecić, a jak już jest stosunek to łatwo się rozpraszam i w efekcie jest problem.
Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...
*Biegunki, które mam średnio co 2 dni
*Wzdęcia na zmianę z biegunkami chyba
*Spanie 7h dziennie a nie 15 jak mi się często zdarza
*Mocne ograniczenie alkoholu, mój schemat picia jest taki: jak nie pije to nie pije (3 miesiące żaden problem np) ajak zacznę to odcina jak nic (w sensie nie codziennie ale co weekend, dopóki sobie nie przypomnę, że to gówno straszne). Wiem, że to jest niebezpieczne...
*Czytanie książek, to u mnie jak z alkoholem, albo czytam bez opamiętania albo nie czytam w ogóle przez pół roku np. muszę to usystematyzować.
*Medytacja, ile to ja już prób podjąłem by się za to wziąć i ciągle coś nie tak
Pewnie jest tego dużo więcej, ale wiadomo, że nie wszystko przychodzi na raz.
Jeżeli macie jakieś porady, propozycję to z chęcią przyjmę.
Nie obiecuję, że będę systematyczny we wrzucaniu wpisów bo systematyczność to nie jest mój konik, ale postaram sie.
Staranie się o dziecko i jednocześnie naprawa siebie?
Przecież to presją jak diabli :confused: Jak z takim ciężarem dojść do siebie?
A jeśli nie daj borze się uda, to za pół roku masz dwa -trzy lata ostrego łomotu od życia.
Powiedziałbym nawet, że to brak odpowiedzialności, starać się w takim momencie o dziecko. Przecież gdybyś właśnie miał amputowaną nogę, to najpierw byś się tym zajął, a nie planował dziecko.
Co będzie, jak z dzieckiem coś się będzie działo? Normalna sprawa: ciężki poród, żółtaczka, nadmierne napięcie, zastawka niesymetryczna... Trzeba będzie się wziąć z tym za barki, a przecież Ty w tej chwili nie masz na to siły.
Nie bierz się za dzieci, jak nie jesteś w stanie ogarnąć siebie. First things first.
Ogarnij se albański testosteron, który jest dostępny w internecie jak się trochę poszuka 😉
>Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...
koniecswiataKosmonauta
22piorunówCiekawy artykuł dotyczący koncepcji koluzji.
Ten artykuł dedykuję każdemu, kto szuka "tej prawdziwej miłości" - drugiej połówki jabłka, czy tam pomarańczy, każdemu, kto potrzebuje partnera, żeby jego życie stało się lepsze, "dopełniło się". Każdemu, kto "zawsze kocha lub kochał bezwarunkowo swoich partnerów". Ja wiem, że zaraz mi tu napiszecie w komentarzach, że Was to nie dotyczy, Wy tak nie robicie :smiley: ale czym innym jest rozumieć intelektualnie pewne mechanizmy, a czym innym jest je zauważać, kiedy stosujemy je podświadomie. Dotyczy to większości z nas. Myślę, że tylko jakiś promil, tych najbardziej świadomych osób, wchodzi w związki nie potrzebując niczego od partnera ani nawet samego partnera, ze świadomością, że życie z lub bez partnera nie jest lepsze lub gorsze, tylko po prostu inne i we dwoje można doświadczać innych rzeczy niż można doświadczyć w pojedynkę. I to jest ta motywacja.
Gabor Maté też pisał o tym w swoich książkach, że przyciąga nas ta dynamika, która działa się między nami a opiekunami we wczesnym dzieciństwie - zawsze "pociąga nas" partner na takim samym poziomie traumy (skrót myślowy, odsyłam do Gabora, on pracuje z traumą i nazywa to traumą). Osoba gdzieś tam wyżej lub niżej na skali będzie miała inną dynamikę i nie będzie dla nas atrakcyjna.
To jest cały clue: jak znaleźć/poznać i wejść w związek z kimś "normalnym", a nie, tak jak do tej pory, z kimś nie nadającym się do relacji? Odpowiedź jest jedna (nie spodoba się Wam) - zadbać o siebie i uleczyć swoje traumy, bo "pociągają nas" ludzie na tym samym poziomie.
Partner nigdy nie jest lekarstwem na braki i poczucie pustki, na traumę. To po prostu nie ma szansy się udać, żeby to ta druga osoba zrobiła robotę za nas.
Poniższy tekst traktuje o tej nieuświadomionej części związków, które wpływają na nasze życiowe wybory i na to, jakie relacje tworzymy i jak się w nich zachowujemy.
Zachęcam do przeczytania zanim zaczniecie komentować ze źródła "chłopski rozum".
http://miejscedobrejterapii.pl/2018/08/09/koluzja/
#zwiazki #psychologia #gruparatowaniapoziomu
#qualitycontent #rozwojosobisty
@koniecswiata Od zawsze jestem osobą zamulającą w domu. Generalnie to lubię wyjechać na wakacje, wyjść z ziomeczkami, czy na siłownię - ale jednak sporą większość czasu zamulam w domu przed kompem. Czułem się nieszczęśliwy i smutny przez wiele lat. Później poznałem swoją partnerkę i jak najbardziej związek zniwelował ten smutek, bo od dziesięciu lat zamulamy na kompie razem, więc jest się do kogo odezwać, obejrzeć śmieszne koty, ugotować coś razem, czy wyjść na spacer.
Będąc samemu zapewne czułbym się nadal smutny i nieszczęśliwy i wiele aktywności nie podjąłbym, a śmieszne koty oglądane w pojedynkę, nie byłyby tak śmieszne.
Więc śmiem się nie zgodzić (przynajmniej częściowo), bo związek zmienił moje życie na duży plus.
@koniecswiata Ważny i ciekawy artykuł, dzięki
DudleusFenomen
4piorunów
A musi płacić ZUS za jazdę na desce? :smiley:
Pewnie wstydził się swojego alkohloryzmu:stuck_out_tongue_winking_eye:
#256 Jak Depresja Zaburza Działanie Mózgu? Jak Lepiej Wykorzystać Mózg? - prof. Wojciech Glac
#psychologia #rozwojosobisty #podcast #przemekgorczykpodcast

10 OBJAWÓW wysoko funkcjonującej DEPRESJI

Nie ma czegoś takiego jak "wysokofunkcjonująca depresja", bo depresja to nie jest spektrum autyzmu.
PajraKosmonauta
8piorunów#rozwojosobisty #mgla #blackmetal #oswiadczeniezdupy #polskamuzykaludowa
Czy na pewno potrzebujesz dobrego sprzętu, żeby coś robić dobrze?
2016- obstawiam, że wyjechali w trasę furą jednego z memberów. Widać AAXy, więc blachy wziął swoje, twina i werbel pewnie też, jak to zwykle bywa, ale te naciągi na tomach podklejone taśmą, ogólnie shell set z d⁎⁎y, na 90% lokalny. A dzięki temu typowi Mgła stała się najbardziej rozpoznawalnym, polskim BM i jednym z bardziej na świecie.
W Tallininie na koncercie Gaerea, co czarty Estończyk miał na sobie merch Mgły.

Jak Przestać CZEKAĆ NA ŻYCIE?
czasem lubię tego ziomeczka posłuchać(x1.25 polecam)

CzosnkowySmokFanatyk
2piorunów#naukajezykow #rozwojosobisty
Wpadłem właśnie na genialny pomysł i chciałbym się pouczyć jezyka hiszpańskiego.
Jakich apek teraz sie używa? Co polecacie?
Dodam, że od totalnego zera.
@CzosnkowySmok Babbel.
Agatauczy.pl
Plus jej książka Hiszpański na lekko
Właśnie jestem w trakcie nauki :)
wombatDaiquiriGruba ryba
2piorunówHejka, zbliża mi się ślub i wesele. Oba kosztują, zrzucamy się z partnerką.
Czy istnieje w bankach oferta "wspólnego konta celowego"? Chcielibyśmy zrobić tak, żebyśmy mogli zrobić przelew tylko jak oboje się pod nim podpiszemy, albo dzielimy się 50/50 funduszami z konta jak jedno z nas o to zawnioskuje.
Czy alternatywą będzie założenie konta przez jedno z partnerów i umowa cywilnoprawna jaki jest cel tych pieniędzy? Czy tak domyślnie działa "konto dla par" które banki reklamują w internecie?
#fintech #finanse #rozwojosobisty #slub #wesele #banki #bankowosc #prawo
@wombatDaiquiri nie zawiedź nas mistrzu 😉
Z jednej strony fajnie brzmi ale czy nie prościej byłoby po prostu mieć dwa konta? Tj. jedno masz Ty a drugie ona i tyle. Nie wydaje mi się, żeby podzielenie płatności na pół stanowiło jakiś problem, zwłaszcza w przypadku dużych usług jak sala czy jedzenie na weselu. Oczywiście nie mam pojęcia na temat usługi której szukasz ale wydaje mi się, że coś takiego kosztowałoby ekstra co niepotrzebnie obciąża wasze oszczędności.
Mr_SwistakInspirator
16piorunówPotrzebuje troszkę Waszego wsparcia.
Jedną z rzeczy, nad którymi chce w tym roku popracować, to moje umiejętności przekazywania swoich myśli w piśmie XD
Chodzi o to, że chciałbym w najbliższym czasie pisać krótkie wypowiedzi na różne tematy. Obecnie pewnie pod tagiem #polityka , ale nie tylko.
Nie muszą mieć jakiejś konkretnej formy.
Nie czuję się na tyle pewny siebie w tej kwestii, żeby pokusić się o jakieś felietony czy inne teksty.
Zawodowo jestem programistą, ale robię lekki zwrot w stronę bardziej #bizdev, więc czuję że to coś co mi się przyda.
Nigdy nie miałem problemów w szkołach z pisaniem wypracowań, ale ostatnie lata w różnych zawodach, jakoś oduczyły mnie takich bardziej oględnych form wypowiedzi. Jak cos potrzebowałem napisać, to leciałem od bulletpointow XD
W związku z tym moja prośba, jeżeli mielibyście ochotę mi pomóc, to byłbym wdzięczny za wszelkie słowa krytyki, czy zaznaczania gdzie popełniłem jakieś błędy.
Żeby mój eksperyment miał sens, to raczej nie będę sprawdzał swoich własnych tekstów, zdaje się na freestyle ;) ciekawy jestem, czy to spowoduje też większe ułożenie moich procesów myślowych i zdolności skupienia się na jednym z nich.
#rozwojosobisty
@Mr_Swistak dziel się śmiało, będziemy czytać 😉
Hej @Mr_Swistak. Myślę, że jest to ciekawy pomysł. Warte pochwały jest to, że chcesz się rozwijać i nie wstydzisz się prosić o pomoc. Sugeruję porzucić łatwe "bulletpointy" i "freestyle" i stanąć w szranki ze słowem pisanym zaczynając od trudniejszych "punktów" opisujących przemyślenia "swobodne". Szukanie polskich odpowiedników zadomowionych w mowie powszechniej zapożyczeń jest niezwykłą gimnastyką umysłu.
Nadto, uważam, że jest trudne przekazanie tego jak coś rozumiemy słowem pisanym drugiej osobie, aby ta czytając zrozumiała nasz tok myślowy. Bardzo polecam książki Tadeusza Kotarbińskiego. Poczytaj. Myślę, że znajdziesz w nich wskazówki dotyczące twojego eksperymentu.
bartek555Lider
211piorunówNa prosbe @rain wrzucam fotke wiekszosci swoich aktualnych certyfikatow do pracy na morzu. Brakuje 2 helikopterowych rozmiaru A4, cert medycznych (zdrowia). Do tego jeszcze raz tyle, jesli nie wiecej e-learningow i kursow, gdzie nie wydaja certyfikaty, tylko zostaja w systemie.

@bartek555 wszystko fajnie, ale mój syn jest wegetarianinem, a do tego studiuje prawo
Ło Panie, ile lat już tak pracujesz ?
wombatDaiquiriGruba ryba
6piorunówW niektórych firmach istnieje coś takiego jak "performance review" - roczna ocena opisowa lub punktowa pracownika. Jak wygląda Wasze doświadczenie z tym procesem?
Jeśli jesteście managerem - czym się kierujecie wystawiając pracownikowi ocenę?
Jeśli nie macie pod sobą ludzi, staracie się wystawiać kolegom "laurki", czy korzystacie z okazji żeby "podzielić się konstruktywną krytyką"?
A może wprost staracie się pomagać ludziom którzy Wam pomagają i vice wersa i przynajmniej w swojej głowie uczciwie robicie politykę?
@wombatDaiquiri - temat rzeka - niemniej jest kilka zasad, którymi się kieruję:
* Krytyka i pochwała musi być uczciwa i rzeczowa
* Jak krytyka to tylko konstruktywna by ktoś mógł nad nią pracować
* Jak pochwała to tylko przy innych
* Krytyka i pochwała nie mogą czekać do performance review bo tracą swoją moc (ale muszą być w nim ujęte)
* Oferuj pomoc każdemu ale nie oczekuj, że każdy ją przyjmie i nie zmuszaj nikogo do jej przyjęcia
* Nie trzeba być lubianym przez wszystkich - od lubienia lepszy jest szacunek
* Można się w pracy nie lubić ale przy zachowaniu profesjonalizmu dalej ze sobą dobrze pracować
* Szacunek zdobywa się latami - a można go stracić w jeden dzień
* Wyznaczaj jasne cele pracownikom i potem ich z nich rozliczaj (w tym celu musisz się z nimi regularnie spotykać) - cele mogą ewoluować lub się nawet całkiem zmienić, - o tym jak pracownik na to zareagował też warto wspomnieć podczas oceny
* Bądź zawsze dostępny w określonych ramach - stałe godziny, dobrze prowadzony kalendarza by każdy mógł wrzucić spotkanie, ustalone comiesięczne 1on1s, czy odpowiedzi na komunikatorze w stylu "jestem zajęty do 13 ale później mam czas"
@wombatDaiquiri W poprzedniej firmie mialem cos podobnego. Ale wypisywalo sie np Jakie projekty sie robilo, lub uczestniczylo,Jakies dzienne rzeczy itp Zazwyczaj dobrze pisalem , a uwagi wklejalem lekko w miedzyzdania. Po dzis dzien to maja, tylko teraz korzystaja z chatagpt xD
pawcio__Inspirator
43piorunów
@pawcio__ czemu on naszego papieża polaka rzeźbi?
Papież święty w drewnie zaklęty.
cebulaZrosoluMistrz
7piorunówMacie jakąś dewizę życiową?
#kiciochpyta #rozwojosobisty
1. Trzeba się umieć dobrze sprzedać
2. Fake it till you make it
@cebulaZrosolu Zesraj się a nie daj się.
koniecswiataKosmonauta
12piorunówZapraszam na spotkanie z Martą Niedźwiedzką w podkaście "O zmierzchu". Tym razem zapraszam do posłuchania i do dyskusji o dotyku.
https://open.spotify.com/episode/1uSfblchCqQIAMZcZGqklA?si=E9Q-Ao1WQSuEk0U8-dKO1Q
TLDW
>By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.
>By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.
>Virginia Satir
Dotyk uruchamia w naszym ciele produkcję oksytocyny, serotoniny, dopaminy, redukuje stres - oksytocyna działa bardzo skutecznie na redukcję kortyzolu. Układ nerwowy przepina się z reakcji walcz/uciekaj/zastygnij na reakcję poszukiwania interakcji społecznych - jest to najbardziej przystosowawcza część, młodsza od tych starych reakcji stresowych. Działa wtedy, kiedy aktywuje się nerw błędny, pojawia się pobudzenie dotykowe - albo ktoś nas dotyka albo my siebie.
Poszukiwanie relacji międzyludzkiej jako odpowiedź na stres emocjonalny jest zdrowe i przystosowawcze.
Jakość dotyku - i dotykany, i dotykający są naprawdę połączeni i w kontakcie emocjonalnym, w którym gadanie nie jest potrzebne. Dawca i biorca są zaangażowani i obecni.
Najlepiej działa taki dotyk, który jest w miarę wyraźny i w miarę powolny 3-5cm/sek.
Dotyk jest pierwszym zmysłem, którego uczymy się jeszcze w życiu płodowym i zaczyna działać zaraz po urodzeniu.
Deprywacja dotyku jest dla nas katastrofą psychiczną. Dla niemowląt jest wręcz śmiertelna (w XIII wieku niemiecki cesarz Fryderyk II Hohenstauf nakazał przeprowadzić słynny „eksperyment deprywacyjny" polegający na wychowywaniu grupy dzieci w całkowitej izolacji od mowy - czyli również od opiekunów posługującym się językiem - w celu sprawdzenia, jaki język wytworzy taka grupa - w rezultacie wszystkie dzieci zmarły).
Dzieci bez dotykania nigdy nie rozwijają się zdrowo emocjonalnie i intelektualnie.
Niedotykane niemowlęta zaczynają mieć bardzo szybko neurologiczne zmiany w mózgu.
W tym miejscu należy wspomnieć o kolejnym, kontrowersyjnym eksperymencie Harlowa na małpkach rezuskach - dla ssaków ważniejsze jest doświadczenie bliskości i dotyku i wynikające z tego poczucie bezpieczeństwa, zaopiekowania i łączności niż nawet jedzenie.
Tiffany Field przeprowadzała badania nad dotykiem - tzw. skin hunger - mają to wszyscy ludzie, którzy cierpią na brak interakcji z innymi, np więźniowie, kosmonauci. Odczuwanie "skin hunger" jest zbliżone do odczuwania głodu pożywienia, zostawia nas w podobnym dystresie. Cywilizacyjne na głód dotyku najczęściej cierpią starsze osoby i mężczyźni, którzy są wyjątkowo nieuprzywilejowani pod kątem dotyku w naszej kulturze. Młodzi mężczyźni, dorastając, są jakby z dotyku wyjmowani, czyli coraz mniej osób dotyka młodego chłopaka jak on dorasta, matki przestają dotykać, ojcowie najczęściej nie dotykają, oni nie dotykają się też między sobą, bo "faceci się nie dotykają". Nawet w pewnym momencie dotyk między mężczyzną a kobietą zaczyna być bardzo obciążony ewidentną dwuznacznością i w związku z tym mężczyźni potrafią żyć bardzo długo w braku nieseksualnego dotyku. Ten głód dotyku często się nawarstwia latami i skutkuje np. agresją. Nawet jeżeli to nie pójdzie w tą stronę to może się skończyć tym, że ci mężczyźni mają wielkie ciśnienie na seks, dlatego, że stosunek seksualny jest jedynym miejscem gdzie mogą nakarmić ten głód dotyku. Taka relacja jest uboga, bo tam nie ma nic z nasycania się i celebracji, tam jest łagodzenie tego głodu. Jeżeli tacy mężczyźni wrócą do siebie i uświadomią sobie ten mechanizm i zaczną sięgać po różne formy dotyku (to nie musi być dotyk erotyczny), to zazwyczaj to kompulsywne ciśnienie na seks spada a wzrasta możliwość przeżywania tego spotkania seksualnego na innym poziomie.
W kulturach wysokodotykowych, w których ten dystans międzyludzki jest mniejszy, jest dużo mniej agresji bezpośredniej, dużo większą skłonność do załatwienia agresji w sposób inny niż przemocowy.
Wszystkie najważniejsze komunikaty: jesteś bezpieczny, widzę cię, kocham, pożądam da się przekazać bez gadania. Wycofanie dotyku jest jednym z pierwszych komunikatów o osłabieniu więzi, o tym, że ludzie się od siebie odwracają i nie chcą być tak blisko i nie chcą mieć tego połączenia.
Dotyku nie można zakłamać, tzn. można dotykać nieświadomie, ale jeżeli dotyka się świadomie, to nie można dotykać z zainteresowaniem czy z pożądaniem, kogoś kto nas nie interesuje albo kogo nie pożądamy. Nie można dotykać ciepło i kojąco kogoś, co do kogo mamy negatywne uczucia, albo np. gniew. Można uprawiać seks bez zaangażowania emocjonalnego ale ciężko jest w takim układzie uzyskać ten rodzaj emocjonalnego nakarmienia, o które bardzo wielu osobom w intymności chodzi. W każdej relacji, czy to intymnej czy przyjacielskiej dotyk mówi o tym co się tak naprawdę dzieje, przez to, że kształtuje to takie najbardziej pierwotne i niedające się przekłamać doświadczenie kontaktu. Całą resztę możemy "pościemniać", możemy oszukać komunikaty wzrokowe, dźwiękowe , ale w dotyku możemy być w tym, co jest naprawdę.
Poniżej ćwiczenie, którego celem jest powrót do świadomego dotykania, czyli wyjście z tego automatycznego miziania i miętolenia, a wejście w aktywne dawania, branie i obecność . To ćwiczenie zaproponowała Betty Martin, nazywa się "Three minutes game". Ono jest z definicji aseksualne.
Dwie osoby siadają na przeciwko siebie:
Osoba 1 - dawca dotyku - pyta osobę 2 jak chce być dotykany/dotykana przez 3 minuty. Osoba 2, która ma być dotykana ma się spokojnie zastanowić co, jak i gdzie będzie ok i ma to jasno określić.
Dający dotyk daje dotyk biorcy, a biorca nie może zostawać w tym momencie pasywny, musi aktywnie odbierać to, co się dzieje.
Po 3 min osoba 1, która będzie teraz biorcą dotyku pyta osoby 2 jak będzie ją dotykać przez 3 min i świadomie zgadza się albo nie na dany dotyk. Potem się zamieniają.
Ćwiczenie to pomaga nam zauważyć jak bardzo dotykamy się "na automacie", jak bardzo nie wiemy co nam sprawia przyjemność, jak bardzo jest nam ciężko poprosić, jak często robimy coś wbrew sobie, bo druga osoba tego od nas oczekuje. Ludzie często mają tak, że dawanie dotyku przychodzi im z łatwością, ale utrzymanie tego świadomego kontaktu w braniu jest dosyć skomplikowane.
Ludzka egzystencja bez dotyku jest pozbawiona bardzo istotnego, więziotwórczego materiału.
W tym świadomym dawaniu dotyku jest coś totalnie ważnego, jeżeli chodzi o relacje, bo tylko tą drogą jesteśmy w stanie przekazać pewien rodzaj ciepła i uwagi, który jest nieprzekazywalny żadną inną drogą.
#psychologia #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #rozwojosobisty
Gepard_z_LibiiFanatyk
2piorunówJa jestem, Ja czuję, Ja pracuję, żyję, oddycham.
Kto w takim razie oddycha, kiedy śpię?
Może oddychanie po prostu się dzieje?
https://youtu.be/_KNavv4gz2U?si=1P_wTehL2st9Jj25
#rozwojduchowy #rozwojosobisty #medytacja
#filozofia #psychologia

Nie ma żadnego „ja” w sensie jakiegoś ludzika na którym wszystko to co wymieniłeś jest jakby zawieszone