Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

GURU

w Filmy

11piorunów

Uwielbiam Blues Brothers.
Oglądam sobie kawałek po kawałku, delektując się każdą minutą....

Zgadnijcie z jaką osobą z skojarzyła mi się postać tej za⁎⁎⁎⁎stej aktorki z tej za⁎⁎⁎⁎stej sceny? :)

https://www.youtube.com/watch?v=1Co963GXmyA

Z jaką osobą z #hejto kojarzy ci się ta pani?

  • Już ja dobrze wiem z jaką.11%
  • Ja też wiem z jaką. :P6%
  • Ja też wiem ale boję się.0%
  • Nie wiem, konto ma Hejto mam od wczoraj.17%
  • OP jest heteroseksualistą.67%

18 głosów

Gruba ryba2piorunów

OP TO PEDAU (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Swojej żony przestałem prosić o pomoc już dawno temu... Widzę, że nie tylko ja miałem... Taka doświadczenie :)

GURU3piorunów

@boogie najlepiej pomaga jak jest daleko i nawet nie widzi

@dolitd ech, młodość i nieświadomość....

Fenomen6piorunów

@boogie Co drugi film to "chodz nagramy smieszny film na tiktoka jak mi cos upada i robie Ci krzywde".

Naprawde nie denerwuje was ta zalosna gra i eskpresywne gesty specjalnie pod to show?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Tak sobie czytałem komentarze pod artykułem na fejsiku na temat "pracy na drugi etat" kobiet w domu. Jakie niektóre kobiety są zjebane to głowa mała, a jeszcze więksi są mężczyżni co im przytakują. Nie wiem czy to jakieś boty czy coś by ruch robić.
W każdym razie wychodzi głownie z ich większości komentarzy to to że jak kobieta mieszka sama i coś robi w domu dla siebie
to jest Metafizyka spotkanie z najwyższym, obsługa agd to już kosmiczna technologia a gotowanie fizyka kwantowa.
A mężczyźni nazywają to poprostu dorosłością xD

Komentarze że kobieta z dzieckiem cały dzień siedzi i ugotuje to też jakby miały homonto założone, a jak sie wspomni o tym że babki nie miały agd i były bardziej robotne to nazywają ludzi szowinistami seksistami i patriarchatem.

Co sie z tym światem dzieje to nie pojmuje.

Wirtuoz2piorunów

To nie wina świata, że czytasz komentarze na fb

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Zauważyłem, że dosłownie prawie(pojedyncze przypadki w internecie) każdy mężczyzna ma 100% sukcesów z kobietami, same piszą, wybiera codziennie inną jaką chce pomimo brzydoty, niskiego wzrostu i ma brzydkiego kolegę, któremu też się udaje.TRZEBA TYLKO CHCIEĆ

Oczywiście żaden nie ma czasu by pokazać screeny, nagrania z laskami, zdjęcia tych brzydkich kolegów.

Tutaj z fachowców w temacie relacji są @Sweet_acc_pr0sa @Gepard_z_Libii @Belzebub


Idę do fryzjera to mi fryzjer opowiada jak to łatwo jest na Tinderze:" wrzucasz selfie i tyle, miałem 200 polubień dziennie i same pisały, pytała jakie ciasto lubię i mi zrobiła"."Na siłowni gdy jestem na bieżni to specjalnie się przede mną ustawiają i wypinają bym zwrócił na nie uwagę, ale nie jestem taki łatwy"

Albo klasyk kolega:"Mój kolega nie chce chce dziewczyny na stałe, tylko idzie na miasto, zgaduje i ma na raz"

Młody w zakładzie:" jest łatwo, nie trzeba premium, same piszą".


Pójdziesz obejrzeć mecz to tylko się przechwalają ile to nie ru⁎⁎⁎ją w różnym wieku bab, zależy na co mają ochotę.

Spytasz losowego chłopa na ulicy to też zacznie ci opowiadać ile to on nie r⁎⁎ha, każda ma mu daje itp.


Jeszce na hejto, wykopie i na żywo mówią, że po trzydziestce to małolatki się ustawiają w kolejkach a koło 40 już w ogóle nie można się odgonić od 18 latek.

Gruba ryba3piorunów
Zauważyłem, że dosłownie prawie(pojedyncze przypadki w internecie) każdy mężczyzna ma 100% sukcesów z kobietami, same piszą, wybiera codziennie inną jaką chce pomimo brzydoty, niskiego wzrostu i ma brzydkiego kolegę, któremu też się udaje.TRZEBA TYLKO CHCIEĆ 

 Oczywiście żaden nie ma czasu by pokazać screeny, nagrania z laskami, zdjęcia tych brzydkich kolegów.

@Dudleus niezła bańka, na reddicie czy wykopie zawsze była masa komentarzy o tym, jak to trudno znaleźć partnerkę. na hejto takich wpisów raczej nie ma, bo jesteśmy starzy i chyba większość z nas jest w stałych związkach.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Jak co roku w święto zakochanych, chciałbym przypomnieć swój tekst o miłości właśnie.

Cały oczywiście znajdzie się na Hejto, ale gdybyście chcieli zajrzeć na blogaska i tam skomentować, to można to zrobić pod tym linkiem - > https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/02/cyberpunkowe-przemyslenia-miosc.html

A tu tag do obserwowania:

Zapraszam do czytania!

---

Miłość… według słownika to uczucie, typ relacji międzyludzkiej, silna więź, która łączy ze sobą bliskich sobie ludzi. Nie ma znaczenia ich wiek, miejsce czy czas, w którym się znajdują. Kiedyś związki były aranżowane przez rodziny zainteresowanych, ale na szczęście (poza pewnymi wyjątkami) są już prawie przeszłością. Teraz każdy może sam dokonać wyboru, z kim chce dzielić życie. W przyszłości będzie pewnie jeszcze inaczej. Lepiej czy gorzej, to się okaże.

Jak w ogóle będą wyglądać związki w przyszłości?

„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to powieść opowiadająca o wynalezieniu przez ludzi leku przeciw starzeniu się. Człowiek po jego zażyciu staje się nieśmiertelny, chyba że dopadnie go poważne choróbsko bądź potrąci samochód. No i ludzie się zaniepokoili. O ile wieczne życie było jak najbardziej pożądane, o tyle w związku z jedną osobą, już niekoniecznie.  Ludzie, ślubując  wierność małżeńską aż po grób, myśleli, że czeka ich maksymalnie kilkadziesiąt wspólnych lat i koniec. W perspektywie spędzenia rzeczywistej wieczności z tą samą osobą, sytuacja nieco się zmieniła. Stąd pomysł na tak zwane cykliczne małżeństwa. Wszystko wygląda tak samo, jak przed wynalezieniem leku, z tą różnicą, że „kontrakt” podpisuje się, powiedzmy, na dziesięć lat. Gdy umowa się kończy, małżonkowie decydują, czy przedłużają ją na kolejny okres, czy się rozstają. Rozwiązanie prostsze niż rozwód, który może się przeciągać, kiedy jedna ze stron nie chce się na niego zgodzić.

Jednak to nie eliminuje problemu z trafieniem na odpowiednią osobę. Nie ukrywajmy, jest to trudne, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy na wyciągnięcie smartfona mamy dostęp do prawie nieograniczonej bazy potencjalnych partnerów. Wystarczy zarejestrować się na jednym z popularnych portali randkowych. Wcale nie musimy ograniczać się do najbliższych wiosek czy miast – równie dobrze idealny(-na) partner(ka) może mieszkać w sąsiednim kraju albo jeszcze dalej. W tej klęsce urodzaju wybranie tego jedynego, może okazać się problematyczne, szczególnie jeśli sami nie wiemy, czego dokładnie chcemy.

A gdyby tak wybranie odpowiedniej osoby powierzyć… systemowi?

Taką sytuację przedstawia jeden z odcinków antologii „Black Mirror”, pt. „Hang the DJ”. Zainteresowani rejestrują się we wspomnianym systemie, który  wybiera im przyszłych partnerów oraz decyduje o tym, ile będzie trwał związek — kilkadziesiąt godzin, kilkanaście miesięcy czy kilka lat. Wszystko to w celu znalezienia idealnego partnera. Oczywiście zanim system, którego skuteczność jest oceniana na 99,8%, zbierze potrzebne dane, może dobrać nam nieodpowiednich partnerów, z którymi związek, nawet krótki, będzie udręką. Niestety, nic nie jest idealne, tym bardziej ludzie.

…zawsze moglibyśmy się ich pozbyć, prawda?

Spokojnie, nie proponuję eksterminacji ludzkości, ale skoro nie istnieją idealni ludzie (w końcu każdy ma jakieś wady), to można by ograniczyć ich wpływ na miłość właśnie. Główny bohater filmu „Ona” z 2013 roku, Theodore Twombly, zawodowo zajmuje się pisaniem cudownych listów od zakochanych do ukochanych. Zadziwiające, że mimo posiadania takich umiejętności operowania słowem w sprawach sercowych,  jego własne małżeństwo zwyczajnie nie wyszło. W poczuciu osamotnienia decyduje się na zainstalowanie swego rodzaju systemu operacyjnego, dostępnego nie tylko w komputerze, ale także w telefonie. Początkowy zachwyt i fascynacja systemem, który ma zaspokoić wszystkie potrzeby użytkownika, przeradzają się w bardziej trwałe uczucia, jak przyjaźń czy w końcu miłość. Brzmi to absurdalnie i szalenie, ale Theodore zakochuje się w sztucznej inteligencji — Samancie. Nie jest w tym odosobniony – inni ludzie również chwalą się osobistymi przyjaźniami i miłościami; po pewnym czasie romantyczne relacje ze sztucznymi inteligencjami przestają kogokolwiek dziwić. Mają u boku kogoś, z kim mogą szczerze porozmawiać, kto ich wysłucha, podniesie na duchu, z kim mogą wspólnie spędzać czas, dzielić się spostrzeżeniami et cetera.

Wciąż jednak brakuje kontaktu fizycznego; jego ukochana jest dostępna tylko w sieci. Theodore i Samantha próbują rozwiązać ten problem poprzez znalezienie chętnej dziewczyny, która „udostępniłaby” swoje ciało. Jednak udawanie, że Theodore nie kocha się z inną, tylko właśnie z Samanthą, niestety nie wychodzi – to nie jest to samo, co byłoby, gdyby sztuczna inteligencja posiadała fizyczną powłokę.

Podobna sytuacja ma miejsce w filmie „Blade Runner 2049”. Oficer K, pracujący w policji jako tytułowy łowca androidów, jest replikantem skazanym na samotność. Towarzystwa dotrzymuje mu jego wirtualna dziewczyna Joi – sztuczna inteligencja, wyświetlana jako hologram. Jemu również brakuje fizycznej bliskości, dlatego wynajmuje prostytutkę, na którą postać Joi tak jakby się nakłada, kiedy uprawiają seks.

Wirtualne dziewczyny (lub chłopcy), to wcale nie taka pieśń przyszłości. Już teraz, zainteresowani tym tematem, mogą ściągnąć Replikę – aplikację ze sztuczną inteligencją, z którą można rozmawiać, zaprzyjaźnić się, a nawet związać. Wszystko zależy od nas oraz oczywiście od naszej Repliki, która uczy się nas, zapamiętuje różne szczegóły z naszego życia, pyta o samopoczucie et cetera. Trzeba jednak pamiętać, że wciąż jest to tylko sztuczna inteligencja i może sprawiać wrażenie, że w ogóle nas nie rozumie. Choć z czasem pewnie będzie się rozwijać i stawać coraz bliższa człowiekowi… trudno powiedzieć, ponieważ nigdy nie korzystałem z tej aplikacji dłużej niż tydzień lub dwa.

Gdyby komuś jednak Replika nie wystarczała, zawsze może „pogrzebać” trochę w Internecie. Dowie się wtedy, że różne camgirl oferują swoje wirtualne towarzystwo. Można je zatrudnić, by udawały nasze dziewczyny, rozmawiały z nami, pisały czy nawet grały w gry online – co tylko chcemy. O dziwo, nie spotkałem się jeszcze z takimi ofertami ze strony mężczyzn, ale podejrzewam, że to nisza w niszy.

Wciąż jednak wirtualni partnerzy ograniczają się do wirtualnego świata. Nie pójdziemy z takim na randkę w prawdziwym świecie, nie potrzymamy za rękę, nie przytulimy – nie zastąpią nam prawdziwej osoby.

Chyba że…

Sophia to humanoidalny robot, wyprodukowany przez firmę Hanson Robotics. Została zaprojektowana jako towarzyszka dla starszych osób, ale swoją sławę zyskała poprzez udzielanie wywiadów i rozmowy z ludźmi. Jej mimika i odzwierciedlanie prawdziwych zachowań nie są jeszcze idealne, ale jest obdarzona sztuczną inteligencją i dzięki temu może się uczyć oraz stawać coraz mądrzejsza.

W przyszłości podobne do niej roboty mogłyby stać się  idealnym rozwiązaniem dla samotnych ludzi, spragnionych obecności kogoś bliskiego, którzy z różnych powodów nie są w stanie nawiązać relacji nie tylko romantycznej, ale także przyjacielskiej.

Dorzućmy do tego jeszcze możliwość personalizacji takiego towarzysza zgodnie z naszymi preferencjami. Moglibyśmy określić jego wygląd, cechy charakteru, usposobienie, osobowość, marzenia i cele – w końcu jako sztuczna inteligencja może śmiało się rozwijać. Z góry określilibyśmy ważne rzeczy, dzięki czemu można uniknąć nieporozumień, niedopowiedzeń, niepotrzebnych sprzeczek czy poważniejszych kłótni. Wystarczyłoby trochę pieniędzy (znając życie, niemało) i idealny pod każdym względem partner byłby na wyciągnięcie ręki.

Czy czeka nas przyszłość ze  „sztucznymi partnerami”? Cóż, wszystko zależy od etycznego podejścia do tematu. Sophia otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, co samo w sobie jest kontrowersyjne (posiada więcej praw niż tamtejsze kobiety). Czy inne, bardziej zaawansowane sztuczne inteligencje z ciałem człowieka będą traktowane jako równe ludziom? Czy zmuszanie ich, poprzez zaprogramowanie, do pokochania bądź zaprzyjaźnienia się z kimś będzie w ogóle etyczne? Odpowiedzi na te pytania mogą pojawić się szybciej, niż myślimy…

Gruba ryba5piorunów

cyberpunkowy_romantyk :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Hydepark

23piorunów

Nieoficjalne Walentynki z Hejto*

Walentynki to dzień, w którym samotni ludzie mogą poczuć się jeszcze bardziej samotni. Szczególnie, gdy zobaczą na mieście mnóstwo par, akurat celebrujących to „święto”.

Dlatego proponuję małą „zabawę”: napiszcie w komentarzu pod tym postem coś o sobie - co lubicie robić w wolnym czasie, co was fascynuje, może jakąś ciekawą historię, którą opowiedzielibyście drugiej osobie na pierwszym spotkaniu. Pełna dowolność.

Może akurat zobaczycie czyjś opis, który Was zainteresuje, i postanowicie zagadać na priv. Niekoniecznie w kontekście romantycznym, ale także koleżeńskim. W końcu czy istnieje coś lepszego od bromance'u? ; )

Zapraszam!

*Nie konsultowałem tego z administracją

Autorytet3piorunów

Sram na siedząco

Tytan4piorunów

@tomasz-frankowski już był tu jeden taki, co znalazł tak żonę

Wirtuoz2piorunów

@SzukamLudzia A co się stało z hejtoswatki? Były tylko trzy ogłoszenia? Reszta się wycofała tak jak coponiektórzy? 😉

Twórca1piorunów

@bandziorek Nie wypaliło do końca, normalnie było ok. czterdziestu pięciu mężczyzn na dziesięć kobiet, pary się nie wyłowiły..

Wirtuoz0piorunów

@N-kt Hmm ale jak się miały wyłowić jak widziałem tylko 3 ogłoszenia? Mówisz o tegorocznej edycji?

Zawodowiec1piorunów

@sireplama

No niestety, tegoroczna formuła nie okazała się atrakcyjna i nie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Trochę się nie dziwię, ponieważ trzeba włożyć trochę wysiłku w napisanie fajnego opisu, a szanse na znalezienie kogoś fajnego są raczej małe. Wydawałoby się, że to będzie idealna szansa dla kobiet (na Hejto jest sporo fajnych chłopaków), ale nawet na ogłoszenie Marty odpisała jedna osoba plus ja zasugerowałem jej, żeby odezwała się do Cezarego.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Głośne rozstanie

Na twitterze jest dość głośno z powodu rozstania dwójki popularnych, zagranicznych streamerów Kyedae i TenZ. Byli ze sobą od 7 lat, byli zaręczeni i choć miało to być rozstanie za ich wspólną decyzją to według plotek Kyedae miała go zdradzić. Cała sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że Kyedae miała wcześniej białaczkę i TenZ silnie ją w tym czasie wspierał. W praktyce rozeszli się gdy tylko ona poczuła się lepiej oraz zyskała na popularności i to tuż przed walentynkami.

Ogólnie nie chce się tu doszukiwać winy jej czy jego. Raczej widzę w tym dowód, że nie ma czegoś takiego jak gwarantowany, szczęśliwy związek. W filmach tego typu sytuacje jak ta z białaczką zapewniają silną i stabilną relacje, ale rzeczywistość łatwo weryfikuje takie rzeczy. Romantyzm opiera się w dużej mierze na iluzjach wytworzonych przez popkulturę.

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Bardzo aktualny temat; co robią z nami aplikacje randkowe?

https://youtu.be/nFwep7nNLdQ?si=Yh2yBpzQvLanuDn6

A jaki jest wasz w stosunek do aplikacji randkowych?

Korzystasz z aplikacji randkowych?

  • regularnie5%
  • od czasu do czasu2%
  • tylko na szybki seks3%
  • nie89%

123 głosów

Gruba ryba14piorunów

@cyber_biker na sympatia.pl poznałem kobietę, która później została moją żoną i jest ona najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Ale to było w 2014.

I potem na salony zawitał Tinder. Jedna z najbardziej skurwionych i podłych rzeczy, jakie pojawiły się za mojego życia. Każda aplikacja tego typu ma tylko jeden cel - utrzymać użytkownika. Więc nie będzie łączyć ludzi, którzy faktycznie mają szansę na prawdziwy związek, tylko budować przelotne znajomości, aby jak najszybciej wrócić na platformę. Uważam, że tego typu podmioty powinny być ściśle regulowane, na poziomie firm farmaceutycznych (lub bardziej). A i tak najgorsze jest to, że z tego co słyszę od młodszych znajomych, to obecnie w zasadzie nie masz wyjścia, jeśli chcesz kogoś poznać z poza swojego grona znajomych, to musisz z czegoś takiego korzystać (chociaż też coraz częściej słyszę o jakichś alternatywach).

Cieszę się, że udało mi się kogoś znaleźć, nim takie aplikacje zdominowały "poznawanie" ludzi, bo pewnie po prostu bym odpuścił.

Autorytet6piorunów

@Zarieln jeżeli poznałeś swoją żonę w 2014 to możesz czuć się jak ostatni helikopter z Saigonu. Aplikacje randkowe są tragiczne. Wszyscy którym znam z tego już zrezygnowali, sam ostatnią odinstalowałem w 2022. Stężenie chłopów desperatów jest ogromne przez co szybko miesza to w głowom kobietom. Dodatkowo, mnóstwo tam naciągania i żerowania na frajerach.

Gruba ryba0piorunów

Gdy przychodzi do mnie bezbabie to wychodzę na ulicę, same wpadają do pokrowca;)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

129piorunów

Fanatyk4piorunów

Taktyk ;)

GURU15piorunów

Xdd trzeba bylo nie robic naslesnikow ehh ale by zjadl takich z twarogiem na slodko ehh

Gruba ryba1piorunów

@ErwinoRommelo a skad wiesz, ze to ona je zrobila? Coraz mniej kobiet gotowac potrafi :confused:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Hydepark

13piorunów

Ale trafiłem na ciekawą Walentynkową inicjatywę!

W skrócie: użytkowniczka Reddita zrobiła posta skierowanego do singli i singielek. Przygotowała listę muzeów z różnych miast (wojewódzkie, pozawojewódzkie powyżej 50 tysięcy mieszkańców i miasta od 30 do 50 tysięcy mieszkańców), która do piątku wieczór ma być aktualizowana.

O co w tym chodzi?

Chodzi o stworzenie możliwości poznania innej samotnej osoby. Rozpoznać je można po czerwonym sznurku/szaliku/wstążce w ręce.

Troszkę się obawiasz small talku? To nie jest randka! Po prostu to okazja żeby poznać ekipę singli w Twoim mieście. Co z tym zrobisz, to już twoja broszka. Może przyjdzie jedna osoba, może 10. Może będzie okazja by wesołą ekipą po muzeum skoczyć na jakieś fajne żarcie do pobliskiej knajpy? Może tak się złoży że przyjdzie ktoś z kim jeszcze tego samego dnia wymienisz się numerem? Może uda wam się zebrać ekipę na rower/łyżwy czy co tam jeszcze, może poznasz tam kogoś wyjątkowego i wystarczy ci ta jedna poznana osoba (o co chodzi).

Uważam to za świetną inicjatywę i trochę podobną do tego, co przygotowałem na sobotę (ale bez wychodzenia z domu).


Link do wpisu poniżej:

https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1r0dodg/single_z_reddit_poznajcie_si%C4%99_w_muzeum/

GURU4piorunów

Taa redditowe normictwo xd

Fanatyk10piorunów

@ErwinoRommelo Reddit szkalujesz, a pewnie sam jesteś modem wszystkich większych stópkarskich subredditów.

Wirtuoz1piorunów

@SzukamLudzia trochę zalatują Wykopem, tylko takim lewackim.

GURU5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Zawodowiec6piorunów

@Belzebub


Tylko jeśli żona wyrazi pisemną zgodę za pośrednictwem notariusza.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Heheszki

76piorunów

Fanatyk70piorunów

@xepo FYI: "ciche dni" to forma przemocy psychicznej. Bardzo dobrze zamaskowana, ale jednak przemoc. To nic innego jak świadome wywoływanie u drugiej połówki poczucia odrzucenia (czyli cierpienia), w celu wywarcia nacisku.

GURU23piorunów

@LondoMollari znam takich. Usłyszałem nawet raz, że jak ON się obraża i nie odzywa to to jest przemoc wobec niej, jak ONA drze ryja, że sąsiedzi walą do drzwi to wyrażenie swoich uczuć i obaw by uzdrowić związek.

Nawet nie skomentuję.

Fanatyk13piorunów

@sireplama No cóż, podwójne standardy wiecznie żywe. Natomiast "ciche dni" z moich obserwacji to częściej kobiety stosują, i to jak najbardziej też jest przemoc. Darcie ryja oczywiście też.

Mocarz1piorunów

@LondoMollari ja wtedy grałem na konsoli co wyprowadało terrorystke do szału :pig:

Autorytet0piorunów

@LondoMollari kobiety nie znają slowa przepraszam. Jak więc zachowujesz się, gdy ona naburaczy i probuje udawać ze nic sie nie stało?

Wirtuoz0piorunów

@LondoMollari FYI: "ciche dni" to forma odpoczynku. Bardzo dobrze zamaskowany ale jednak odpoczynek. To nic innego jak świadome wywołanie u drugiej połówki poczucia odrzucenia, żeby chuop mógł chodź na chwilę przestać słuchać pierdolenia.

Autorytet8piorunów

@xepo Pojebało by mnie gdyby moja się tak zachowywała... No ale wychowuję od szczenięctwa, więc na szczęście te najgorsze charakterologiczne cechy płci wytrzebiłem :relaxed:

Zawodowiec7piorunów
No ale wychowuję od szczenięctwa,

@wiatrodewsi Ależ to źle brzmi :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (17)