Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 30 dni

gość

Typ wpisu

Osobistość

w Dyskusje

66piorunów

Part 18 - pracownik HR w niemieckim korpo

2021

No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.

Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.

Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.

Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.

Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.

Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.

No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.

Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.

Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.

Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.

Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".

No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.

Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.

Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Fanatyk8piorunów

@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.

Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w DIY - Do It Yourself

66piorunów

Kupiłem jakiś czas temu zestaw Konstruktor. Takie bieda LEGO made in PRL.

Zestaw opisany jako trochę niekompletny. Generalnie nie jest źle, da się złożyć większość modeli z tego co jest.

Młody na pierwszy raz wybral helikopter.

Udało się złożyć bazę, do zrobienia zostało wnętrze.

Skrzydła kombinowane z tego co zostało, ale wg instrukcji trzeba użyć kartonu lub plastiku.

Dużą trudność 6-latkowi sprawiło przykręcanie śrub na płaski śrubokręt. Wymienię śruby na imbus i będzie zdecydowanie wygodniej.

Koła nie są ori, pochodzą z zepsutej zabawki. Udało się je rozwiercić i zastosować do konstrukcji Oryginalne rozsypały się ze starości. Ogumienie jest w bardzo dobrym stanie, docelowo wydrukuję obręcze.

W komentarzu zdjęcia gotowej maszyny.

Ten zestaw pochodzi z 1988 roku i został wyprodukowany przez spółdzielnię z Sopotu. Stal jest oksydowana.

Twórca6piorunów

Miałem podobne i nazywało się to "majsterek", miało dodatkowo różne kolka pasowe i zębate, dorzucilem silniczek i była fajna zabawka

GURU13piorunów

@Yes_Man

Dużą trudność 6-latkowi sprawiło przykręcanie śrub na płaski śrubokręt.

To jest po to, żeby się życia uczyć. I paru nowych słówek 😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Filmiki z wojny

66piorunów
Kraj Krasnodarski (Rosja)

Kolejne ujęcia od kacapów🔥Dzis będzie dużo filmików bo dwa centra logistyczne zostały zaatakowane i aktualnie płoną🎉

https://streamable.com/we0szl

GURU26piorunów

Kretynka się cieszy. Jeszcze do niej nie doszło, że palą się dostawy dla armii, biznesy wielu małych przedsiębiorczych ruskich i tysiące miejsc pracy.

Ale na przynajmniej filmik w necie :smiley:

Fenomen7piorunów

@Mikuuuus ogólnie pokazywać własną twarz i kciuk w górę na tle płonącej infrastruktury w Rosji to trzeba mieć coś z deklem

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Podróże

66piorunów

Biore was z zaskoczenia, wtem (czyli nagle) wracamy do tagu
Właśnie zaczynam wyprawę urlopową. Tym razem ja i mój mały kulamy się nad Bałtyk. A dokładnie pojeździmy po Wolinie i okilicznych wyspach. Landek objuczony jak Beduin, foto-video skompletowane, więc oczekujcie relacji. Oczywiście będzie film, choć to jak zwykle niepewne xD.
Stay Tuned (° ͜ʖ °)

Gruba ryba7piorunów

@Klamra NIE ZGUB KAMERY ! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

I udanego wypoczynku !

Fanatyk1piorunów

@Klamra no witam :grinning: ty wiesz co 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Wiadomości Świat

66piorunów

Ruskie straty na dzień 08.07.2026r.

Lider9piorunów

Dzisiaj bez OPL i lewej pełnej. Mamy 2k+ dronów, 4 specjały i 462 logistyki. Tym razem bez rakiet manewrujących

GURU5piorunów

Vehicles & fuel tanks - średnia za rekordowy czerwiec 429 / dziennie

Póki co za lipiec średnia dzienna to 435 :grinning:

Trzymam kciuki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Filmy

66piorunów

GURU10piorunów

Historically accurate... W Odysei? :grinning:

Ostatnio kumpel mi uszy gwałcił achami i ochami o poprawności historycznej tego filmu, aż zapytałem się jak powinni zaprezentować Atene w jej postaci? Jako faceta? Dzieciaka - pasterza? A jeśli w snach byłaby czarna to czy byłoby to zgodne z historyczną poprawnością? Nie wiem, bo się obraził.

To trochę jak pierdolenie o czarnych elfach w pierścieniach władzy, że są niewiarygodni i niezgodni z rzeczywistością xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Memy

66piorunów

Już nie raz się zdarzyło 🙂:heart_eyes:

Gruba ryba16piorunów

Byłem swego czasu na maratonie w kinie... dwa razy :grinning:

GURU3piorunów

@PaczamTylko świetna sprawa, też planuje w końcu pójść :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@Endrevoir Co jakiś czas wracają do Multikina (bo tam byłem).

Fanatyk1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

"Jakby jeszcze Pan mógł zerknąć tylko bo chyba coś cieknie tam w piwnicy."

Patrzę, no jak nic rdzawe krople wiszą, z hydrauliki niczym bardziej skomplikowanym niż syfon czy bateria to się nie zajmuję ale spojrzeć mogę.

Przetarłem szmatką żeby cokolwiek zobaczyć i jak mi woda nie prysnęła w twarz xD Stare budownictwo, plątanina rur, dobre 5 minut zaworu szukałem.

Także pamiętajcie, malujcie rury farbą olejną bo czasami to jest jedyne co trzyma ciśnienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Obejma naprawcza zainstalowana, można się rozejść, ale co mnie zrosiło to moje.

Fanatyk23piorunów

@emdet - cud, że rura pod obejmą się nie zapadła :rolling_on_the_floor_laughing:

Fanatyk16piorunów

@koszotorobur nawet nie wiesz jak się tego bałem dokręcając że zaraz strzeli wszystko xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Już niedługo koniec

Gruba ryba41piorunów

@rith Przypominam tylko, że przy obecnie panujących upałach, chłodzenie do 20 stopni jest wybitnie nie zalecane, a klimatyzatory powinny być ustawione na górną granicę komfortu - 26/27 stopni. Inaczej wychodząc 'na chwilę' dostaniemy strzała z różnicy temperatur a wirusy w naszych drogach oddechowych otworzą szampana.

Tytan1piorunów

@Fulleks pitu pitu, ja mam 21 od lat i żyję i dobrze mi tak. 26 w domu to mam bez klimy w tych upałach i chyba każdy w jako tako ocieplonym budynku powinien mieć te parę stopni różnicy, więc po co klima by była w ogóle?

Gruba ryba11piorunów

UWAGA ODWOŁUJEMY CHOROWANIE @dzek POWIEDZIAŁ ŻE U NIEGO JEST GIT. POWTARZAM CHOROWANIE ODWOŁANE

Fenomen1piorunów

@Fulleks ja się podpisuje, dokładnie tyle mam w pokoju żeby się czuć komfortowo i nie narzekać na klimę, 26-27. Poniżej mi zimno.

Gruba ryba0piorunów

@dzek 26/27 z klimy, a "normalnie", to 2 zupełnie inne rzeczy. Najchętniej bym miał w mieszkaniu 19 stopni, ale jak klimę ustawię na 23, to już jest ok.

Fenomen1piorunów

@dzek argument na poziomie "moja babcia palila papierosy od 12 roku zycia i dobila do 90"

Sum1piorunów

@Fulleks za każdym razem jak jesteśmy w Vegas gdzie klima ustawiona na MIN i nawala ile fabryka dała, żona wraca z chorymi zatokami i bólem głowy. Na zewnątrz 40C a jak wejdziesz gdziekolwiek do środka to 17C. Jankesi mówią że można się przyzwyczaić, dla mnie też nie ma jakoś problemów - ale dla kogoś z tendencjami do problemów z zatokami to dramat.

GURU0piorunów

Mam taką, tylko nie Aneta...

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

65piorunów

Całkiem przypadkiem odkryłem że mam nocleg w miejscowości (Cascina obok Pizy) w której znajduje się obserwatorium Virgo. Nie wiem czego myślałem że te tunele są pod ziemią, a to takie trzykilometrowe pociągi. A obok jednego z nich miejscówka w której naukowcy odprężają się po pracy.

Gruba ryba4piorunów

@Rzeznik trochę trzeba czekać na te fale grawitacyjne to się ludziom nudzi. Nie ma się co dziwić ostatniemu zdjęciu.

Osobistość3piorunów

Dla niektórych to jeden z najbardziej zaawansowanych przyrządów pomiarowych na świecie, dla innych blaszak po środku pola... też myślałem, że jest pod ziemią xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Motoryzacja

65piorunów

Japonia słynie z małych samochodów, ale przy tym wynalazku nawet najmniejszy kei-car jest jak limuzyna.

W 1991 roku Mazda stworzyła prototyp samochodu-walizki.

Trzy ruchy wystarczały, żeby podróżny kufer zmienić w pełni funkcjonalny, trójkołowy samochodzik.

Koszt zbudowania prototypu wyniósł 5 tysięcy dolarów. Walizka miała wymiary 57 x 75 cm i silnik o pojemności 33 cm3. Suitcase Car ważył 32 kg i mógł rozpędzić się do 35 km/h. Wynalazek nigdy nie był brany pod uwagę do seryjnej produkcji. Był gadżetem, który jeździł po targach i pokazywał fantazję japońskich inżynierów.

Więcej info:

https://www.reddit.com/media?url=https%3A%2F%2Fi.redd.it%2Fw8q30352y85e1.jpeg

Fenomen2piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Wynalazek nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji, bo chwilę później japońscy inżynierowie wynaleźli rower. :man-biking: