ostrynacienkimGruba ryba
230piorunów
co to za cyrk? zadnego tygrysa, same klauny
Kanada ostatnio prętem po kratach jedzie 😆
ostrynacienkimGruba ryba
230piorunów
co to za cyrk? zadnego tygrysa, same klauny
Kanada ostatnio prętem po kratach jedzie 😆
LaMo.zordGruba ryba
210piorunówByłem z synami na #film "psi patrol i dinozaury".
O ile rozumiem "fantazję" z gadającymi psami, dinozaurami i górą z diamentu, o tyle zauważyłem sporą nieścisłość z rzeczywistością.
W pewnym momencie rajder naprawiał pojazd jednego z piesków.
Spawarką acetylen/tlen, a tam odgłosy spawania jak z migomatu!
No jak tak można?! XD
Dużo rozumiem, ale taka potwarz? 😉
@LaMo.zord mnie rozbawiło narzekanie Hundingera na dinozaury "podłe gady", hipokryta aż miło, albo że by nie zatrudnił typka od dynamitu jakby wiedział że ma siostrzeńca co lubi psi patrol xD
@LaMo.zord Powinni tego zabronić! Dzieci to oglądają i się uczą!
zuchtomekGURU
205piorunówLubię was to się pochwalę.
Liczba Polek +1
Własny licznik: 2
Obywatelski, patriotyczny obowiązek demograficzny wypełnion - więcej nie robię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PawelvkAutorytet
200piorunówW zeszłym tygodniu wpadła do nas koleżanka żony.
Tylko na chwilę.
Została dwie godziny.
Po pierwszej szklance wody powiedziała, że kupiła robot gotujący za siedem tysięcy złotych.
Od razu wiedziałem, że tę znajomość trzeba będzie stopniowo wygaszać.
- Jest fantastyczny - mówiła. - Gotuje, waży, sieka, miesza. Oszczędzam mnóstwo czasu.
Kilka dni później żona wysłała mi rolkę.
Kobieta wrzucała warzywa do urządzenia, naciskała ekran i po chwili miała zupę.
Na początku zastosowałem strategię pasywną.
Nie reagowałem.
Większość impulsów konsumpcyjnych, jeżeli nie dostarcza się im uwagi ani kapitału, z czasem wygasa.
Wieczorem przeczytałem wszystko.
Cena.
Funkcje.
Koszty serwisu.
Darmowy pokaz.
Następnego dnia powiedziałem żonie:
- Umów pokaz.
Spojrzała na mnie podejrzliwie.
- Ty chcesz obejrzeć robot za siedem tysięcy?
- Chcę rzetelnie ocenić produkt.
Przed spotkaniem sprawdziłem wszystko jeszcze raz.
Warunki.
Przebieg pokazu.
Najczęściej przygotowywane potrawy.
Opinie ludzi, którzy nie kupili.
Nie znalazłem żadnego punktu mówiącego, że po zjedzeniu zupy przechodzi na nas obowiązek zapłaty siedmiu tysięcy złotych.
To mi wystarczyło.
Przedstawicielka przyszła w czwartek o siedemnastej.
Punktualnie.
To doceniam.
Przywiozła urządzenie, torby z produktami i bardzo dużo entuzjazmu człowieka, który zarabia tylko wtedy, kiedy ktoś inny wyda siedem tysięcy.
- Na początek chciałabym poznać państwa potrzeby - powiedziała.
- Chcemy zjeść coś ciepłego - odpowiedziałem.
Żona spojrzała na mnie.
- Chodzi o potrzeby związane z gotowaniem - doprecyzowała przedstawicielka.
- Gotujemy codziennie - powiedziała żona. - Ale przydałoby się coś, co oszczędza czas.
Przedstawicielka uśmiechnęła się.
Miała punkt zaczepienia.
- Właśnie po to jest ten robot. Oszczędza czas, pieniądze i miejsce w kuchni.
Najpierw zaczęliśmy robić zupę.
Później ciasto na bułki.
Następnie pastę warzywną.
Na końcu deser.
Musiałem przyznać, że urządzenie działało sprawnie.
Ważyło.
Mieszało.
Gotowało.
- Proszę zobaczyć. Dzięki temu robotowi wiele rodzin przestaje zamawiać jedzenie – powiedziała przedstawicielka.
- Nie zamawiamy – odpowiedziałem.
- Rzadziej chodzi do restauracji.
- Nie chodzimy.
- Rezygnuje z gotowych dań.
- Nie kupujemy.
Jedliśmy dalej.
Zupa była dobra.
Bułki również.
Wziąłem dokładkę pasty.
Przedstawicielka obserwowała mnie i najwyraźniej uznała apetyt za sygnał zakupowy.
To był błąd.
Pozytywna ocena produktu spożywczego nie oznacza akceptacji urządzenia, które go przygotowało.
Lubię chleb.
Nie oznacza to, że chcę kupić piekarnię.
Po deserze przedstawicielka usiadła naprzeciwko nas.
- I jak wrażenia?
- Bardzo mi się podobało - powiedziała żona.
Przedstawicielka spojrzała na mnie.
- Jedzenie było poprawnie przygotowane.
Nie była to odpowiedź, na którą liczyła, ale trudno było ją podważyć.
- Tak się składa - powiedziała - że mam jeszcze jedną fabrycznie nową sztukę w samochodzie. Mogliby państwo mieć robota już dzisiaj.
Klasyczna presja dostępności.
- Nie jesteśmy zainteresowani zakupem - powiedziałem.
Przedstawicielka nadal się uśmiechała.
- Rozumiem. Chociaż warto pamiętać, że można skorzystać z rat zero procent.
- Cena nadal wynosi prawie siedem tysięcy.
- Ale płatność rozkłada się na wygodne miesięczne raty.
- Pokrojenie wydatku na mniejsze kawałki nie zmniejsza wydatku.
Przedstawicielka zmieniła kierunek.
- Proszę pomyśleć o czasie, który państwo odzyskają.
- Ile godzin miesięcznie urządzenie nam zaoszczędzi?
- Każda rodzina korzysta inaczej.
- Czyli nie znamy liczby, ale mamy już wycenę.
Żona wzięła głęboki oddech.
Przedstawicielka spróbowała odwołać się do emocji.
- Nie wszystko musi się zwracać. Czasem warto zapłacić za komfort.
- Od czterdziestu minut tłumaczy pani, że urządzenie oszczędza pieniądze.
- Bo oszczędza.
- Ale kiedy proszę o wyliczenia, okazuje się, że nie wszystko musi się zwracać.
Na chwilę zapadła cisza.
Wiedziałem, że jesteśmy blisko końca.
- Większość osób po pokazie decyduje się na zakup - powiedziała.
Dowód społeczny.
Późna faza procesu sprzedażowego.
- Większość ludzi nie inwestuje regularnie, wymienia sprawne telefony i wybiera samochód na podstawie wysokości raty - odpowiedziałem. - Nie używam większości jako wskaźnika jakości decyzji finansowej.
Przedstawicielka spojrzała na żonę.
- A pani co o tym myśli?
Sprytne.
Próba rozdzielenia komitetu zakupowego.
Żona spojrzała na robota.
Potem na mnie.
- Bardzo mi się podoba - powiedziała. - Ale na razie nie kupimy.
Przedstawicielka zaczęła pakować urządzenie.
Powoli.
Bez wcześniejszego entuzjazmu.
Na koniec wręczyła żonie wizytówkę.
- Proszę się odezwać, gdyby zmienili państwo zdanie.
- Oczywiście - powiedziała żona.
Zamknęły się drzwi.
Przez chwilę staliśmy w kuchni.
Na blacie zostały dwie bułki, pół pojemnika pasty i porcja deseru.
Pełny sukces.
Żona odwróciła się do mnie.
- Ty od początku nie zamierzałeś tego kupić.
- Od początku zamierzałem uczciwie ocenić produkt.
Wyjąłem telefon
Otworzyłem arkusz i pokazałem go żonie.
Na ekranie widniał tytuł:
„Przedstawiciele Thermomix - baza kontaktów i potencjalne menu”.
Siedemnaście nazwisk.
Numery telefonów.
Obszary działania.
Przy niektórych dopiski:
„robi pizzę”,
„specjalizacja: pieczywo”,
„na pokazach podobno risotto”,
„możliwy deser lodowy”.
Żona patrzyła na ekran.
- Co to jest?
- Znalazłem przedstawicieli w promieniu trzydziestu kilometrów.
- Po co?
- Każdy oferuje darmowy pokaz.
- Nie będziemy umawiać siedemnastu pokazów.
- Oczywiście, że nie.
Odetchnęła.
- Nie ma sensu organizować ich wszystkich od razu. Rozłożyłem je na kilka miesięcy, żeby zachować różnorodność menu - doprecyzowałem.
- Ty chcesz ciągać tutaj tych biednych ludzi, wiedząc, że niczego nie kupisz?
- Każdy przedstawiciel dostanie równe szanse przekonania mnie.
- Nikt cię nie przekona.
- W takim razie podejmiemy bardzo dobrze udokumentowaną decyzję zakupową.
Przesunąłem arkusz w dół.
Na końcu była symulacja.
Liczba pokazów.
Średnia liczba porcji.
Szacunkowa wartość produktów.
Oszczędność na kolacjach.
Żona zamknęła oczy.
- Zarezerwuj sobie czwartek. Zabieram Cię do Włoch. A raczej Pani Monika nas zabierze. Focaccia, krem pomidorowy i lody - powiedziałem.
Żona nic nie odpowiedziała.
Schowałem pozostałe bułki do pojemnika.
Thermomix faktycznie może oszczędzać pieniądze.
Trzeba tylko bardzo uważać, żeby go nie kupić.
#alkoinwestor #pasta
SpiderGruba ryba
198piorunówUfff... sukces!! Nie wybrano mnie do rady rodziców w przedszkolu pijcie ze mno kefir :D.
razALgulLider
191piorunów
@razALgul klasyczkiem :smiley:
Kształtowany na Breżniewa xD
festiwal_otwartego_parasolaLider
179piorunów
Bog zapłać jak to mowia
Nie prokuratura tylko IPN
ZohanTSWFanatyk
174piorunów
@ZohanTSW prawacy arabami Europy xD jak im się w tej złej łunii i Europie bie podoba to niech spie*dalają do Somalii
@ZohanTSW https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1w33eun/w_najbliższym_czasie_czeka_nas_cała_masa_takich/
Też w temacie na reddit są opinie, że tak ujmę "z drugiej strony".
W Islandii rządzi mafia bankowo-połowowa i ona w dużej mierze przyczyniła się do nie wejścia, bo bali się, że im się skończy Eldorado.
K⁎⁎wa męczy mnie to.
Gdy byłem mały nikt nie przygotował mnie z rodziny, że w życiu obie strony mają brudne rączki.
Mamo, oszukałaś syneczka!!!
W najbliższym czasie czeka nas cała masa takich opinii.redditRACOFanatyk
169piorunów
@RACO szybciej zeszło Ci ułożyć puzzle czy spłacić chatę :thinking_face:
@RACO na bank nie masz dzieci ani zwierząt
radek-piotr-krasnyFanatyk
168piorunówTrudne się wylosowało:)

starebabyjebacprademFanatyk
164piorunów
CzokowokoGruba ryba
163piorunówMoje ulubione wspomnienie ze #szkola . Byłem w pierwszej klasie podstawówki i mieliśmy deala z rodzicami że po szkole ojciec mnie będzie odbierał z parkingu, więc zawsze zaraz po lekcjach chodziłem i czekałem max 15 minut.
No i pewnego dnia staremu się zapomniało hihi, po godzinie poszedłem do świetlicy, czekałem tam kilka godzin aż ją zamknęli xD godzina 18 starego dalej brak xD dopiero jak matka wróciła z pracy i zapytała starego siedzącego przed telewizorem "A gdzie @Czokowoko ? na dworze?" To stary się wyrwał jak z procy xD
Do domu miałem 10 minut piechotą generalnie, a czekałem ok 5-6 godzin na starego xD
Heh. Ja miałem prawie 4 km do podstawówki i od pierwszej klasy najczęściej dymałem do domu na piechotę, bo nie chciało mi się na nikogo czekać. BTW to były jeszcze czasy watah bezpańskich psów. Najbardziej zapamiętałem bandę Bin Ladena (tak go ludzie zwali) xD Herszt tej bandy po kolei dymał wszystkich swoich psich podwładnych xd
@Czokowoko Ja dwa razy miałem odwrotnie - dzwonię domofonem w przedszkolu (czasy pandemii) i mówię, że czekam na Bombelka na dole. Po chwili w domofonie znów słychać głos mówiący: "Panie @Westfield , ale Pana Bombelka nie było dziś w przedszkolu" XD.
DeykunLider
162piorunów
AlawarFanatyk
162piorunów
Jak Polskie firmy przejmują niemieckie:
POOOOLSKA VAILO CZERWONIII POLSKA NAJLEPSZA
Jak zagraniczna firma przejmuje firmę w Polsce:
TUSK ZLODZIEJ UNIA ZŁA
@Alawar a przyprawy pewnie kupuje kamis bo sa w biedronce, pierdolony folksdojcz TYLKO PRYMAT
FisheryGruba ryba
161piorunów#niemcy #niemieckiedrogi #polizei
Czy wiesz że za zamulanie na drodze, dziwne manewry, nie ogarnianie co się dzieje dookoła niemiecka policja może skierować do urzędu d/s prawa jazdy wniosek o ustalenie czy kierowca nadaje się do prowadzenia pojazdów? Urząd kieruje delikwenta na badania lekarskie i to nie do dowolnego, tutaj "widzi mnie Pan? 200zł się należy!" nie zadziała.
Sąsiad parę domów dalej właśnie się o tym przekonał. Policja zatrzymała go za wolną jazdę i skręt gdzie poszedł kołami po chodniku. Alkoholu i używek nie stwierdzili więc sporzadzili wniosek i lekarz uznał że sorry, ale już nie powinien jeździć. Cała procedura zajęła niecałe 2 tygodnie.
@Fishery a tak z ciekawości ile ma lat? Obstawiam ze pewnie juz wiek emerytalny. W Niemczech często wraca temat górnej granicy wieku do którego można jeździć albo regularnych badan po dajmy na to 70 ale póki co kończy sie na gadaniu.
@Fishery a sąsiad to ile ma lat?
mnchk676Tytan
156piorunówNo i dotarłem.
Tym samym moja pielgrzymka dobiegła końca, a ja oficjalnie tego dokonałem. Pieszo z Sundsvall do Trondheim. Jestem z siebie na maksa dumny, momentami było bardzo ciężko, a ja dałem radę.
Zajęło mi to 26 dni z czego 1 dzień był na odpoczynek.
Mnóstwo przemyśleń, jeszcze więcej wspomnień. Wyprawa zostanie ze mną do końca.
W biurze pielgrzyma dostałem certyfikat, „List Olafa” - „Olavsbrev”, który w Polsce sobie oprawię razem z paszportem i kilkoma zdjęciami i powieszę na ścianie. Uwielbiam takie pamiątki.
Katedra w Trondheim zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wróciły wspomnienia z licznych walk z pontiffem Sulyvahnem w Dark Souls 3.
Mam nadzieję, że wszystkim, którzy śledzili moją ekspedycję podobały się dodawane zdjęcia/video i treści postów.
Jakby ktoś miał jakieś pytania o kwestie, których nie poruszałem, piszcie śmiało.

@mnchk676 zuch chłopak. Serio.
@mnchk676 Kozak witraż
TwojStaryJeSucharyFenomen
154piorunówPo czym poznać że Twoje dzieci są oczytane (aż za bardzo chyba) w porównaniu do rówieśników?
Koledzy z klasy mego starszego syna wyzywają się standardowo: ty ge..u (ped.. już odszedł do lamusa), debilu, idioto i konfituro (tutaj widać mocno wraca wpływ kibolskich, przepraszam, prezydenckich środowisk)
Mój syn właśnie wyzwał brata: „Ty kloszardzie!!!”
myślałem że spadnę z krzesła XD
w sumie to #chwalesie #heheszki #rodzicielstwo #ojcostwo
U mnie dzieci na osiedlu lecą takim słownikiem że jako dorosły w życiu bym tak nie powiedział. Dodatkowo mocno niszczą, 10 minut temu rozmawiałem na ten temat z jedną mamą.
@TwojStaryJeSuchary konfitura to teraz zaszczyt, smaczny wymiar sprawiedliwości
RzeznikLider
150piorunówZdjecie z ostatniego zaćmienia wykonane przez Włodzimierza Bubaka.

radziolGURU
150piorunów
@radziol prawacki śmieć okazał się je⁎⁎⁎ym hipokrytą?
nowe, nie znałem!
EnzoFanatyk
148piorunówJezu ale meta jest gównem. Tolerują groźby innym, rasim, popieranie mordowania ludzi, scam, podszywanie się pod znane osoby, fałszywe reklamy ale jak wrzuciłem prywatne ogłoszenie na kilka grup handlowych z legitnego konta które posiadam od 16 lat to facebook uznał że jestem botem i odrazu usuwa moje posty. Nie ma nawet do kogo napisać i z kim wyjaśnić. Bezduszny moloch który popsuł internet.
@Enzo co sprzedajesz? Moze tu będą chętni
@Enzo pewnie zapomniałeś uiścić prowizję dla Mety