KlockobarOsobistość
22piorunówZ wątku na reddicie pt. "Czy młodzież zrobiła się atechniczna czy mi się wydaje?"
Źródło.
#heheszki #niewiemjaktootagowac #informatyka #technologia #polska

Dołączył/a:
KlockobarOsobistość
22piorunówZ wątku na reddicie pt. "Czy młodzież zrobiła się atechniczna czy mi się wydaje?"
Źródło.
#heheszki #niewiemjaktootagowac #informatyka #technologia #polska

niebylemOsobistość
50piorunówMati dowiózł proszę państwa! Niecodzienność sytuacji wepchnęła mnie w niepohamowaną chęć podzielenia się wydarzeniem z szerszym gronem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ognisko a #2137 przypadkowo okazyjnie
Kajakarze zachwyceni XD a o ile ktoś nocą w lesie zbłądził w tej okolicy musiało go to wprawić w niezłe osłupienie.

SpleenFenomen
66piorunówOpowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.
W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.
Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!
Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.
Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.
Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.
Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.
Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.
Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.
Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.
Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.
Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.
Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.
Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

aerthevistLider
15piorunówCentrolewicowa opozycja prowadzi w wyborach parlamentarnych Szwecji. Blok centrolewicowych partii ma 51,3% poparcia, a centroprawica - niecałe 47%. Tak wynika z sondażu exit poll. Takie wyniki przełożyłyby się na większość, czyli 183 mandaty dla lewicy w 349-miejscowym jednoizbowym

ApaturiaFanatyk
81piorunówBąki duże i małe :feather: Bąk (Botaurus stellaris) jest spokrewniony z czaplą i zamieszkuje okolice zbiorników wodnych z gęstą roślinnością przybrzeżną. Częściej można usłyszeć jego charakterystyczne, głośne buczenie niż go zobaczyć, ponieważ znakomicie maskuje się wśród trzcin - kiedy jest zaniepokojony, wyciąga szyję do góry, by jeszcze lepiej upodobnić się do otoczenia. Czasem przybiera tę pozę także w sytuacjach, kiedy dookoła nie ma żadnych wysokich roślin.
Pisklęta bąka są pokryte nastroszonym puszkiem i po kilku tygodniach przebywania w gnieździe zaczynają zwiedzać otoczenie i zwinnie wspinać się na łodygi trzcin. Zaczynają też przybierać charakterystyczną pozę obronną, zadzierając dziób i wyciągając szyję, choć daleko im jeszcze na tym etapie do umiejętności rodziców.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #smieszneptaszki #ptaki
:arrow_right: tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

TaxidriverGURU
30piorunówSmacznej kawusi i j⁎⁎ać pracusi.
Dobra, zmykam do pracy.
Klienci się sami z kasy nie oskubią.
#kawatime

splash545Lider
39piorunów
FriendGatherArenaGruba ryba
16piorunówCo taka cisza na tagu #hejtopiwokatowice ?
Pochlaliscie sie tam do nieprzytomnosci, ze nikt nie postuje czy w Malpie nie ma zasiegu? (A wiem ze jest)
razALgulLider
49piorunów
NemrodGURU
54piorunów
EndrevoirGURU
63piorunów
SciBearMonkyTytan
44piorunówA macie trochę fotek z #grecja #wakacje #podroze
Koniec sezonu świata trochę ale za to spokój jakiego dawno nie czułem.
Pita Gyros -5e u starszego pana z knajpy na rogu co to robi już pewnie z 30 lat.
Pies spał.
Koty dojadają gyros ze stolików. Jakoś przędą.
30 stopni +- codziennie, w nocy przyjemne 20-23
A patyczak sobie siedział na płocie w hotelu
Warto odwiedzić Grecję
Pozdro

MikuuuusLider
63piorunówObwód saratowski (Rosja)
Centrum logistyczne OZON aktualnie

@Mikuuuus wincyj! Wincyj dymu! :grinning:
KredafredaGruba ryba
14piorunówPrzegląd Hejto AI
Powiedzcie mi w komentarzu (zaraz po tym jak dacie pioruna) co w tym tygodniu ciekawego zrobiliście z AI:
Ja poprzez Claude AI zrobilem tyle stron internetowych (po wpisaniu prompta sam to kodował i wrzucał na server itd (wordpress) no po prostu nie do wiary. Od dostosowywania SEO Ai, seo googla, pisanie stron, dodawanie zdjec, dodawanie filmow z youtuba na strony, sprawdzanie estetyki i kolorystyki. Ciekawe jest to, że czasami zajmowała mu taka praca 2-3 godziny xD a to wszystko za 72zł miesięcznie o.O
P.S. Tak firma dalej istnieje, pozdrawiam
#AI #sztucznainteligencja #biznes
@Kredafreda ostatnio nawet za mnie maile pisze xD
Zredagowałem maila, żeby był bardziej profesjonalny. Rezultat jest taki, że odbiorca zamiast mi odpisać wrzucił mi na dzisiaj spotkanie ¯\\(ツ)/¯
splash545Lider
28piorunówCo można powiedzieć na łóżu śmierci, bo wcześniej nie wypadało?
Zawsze wolałem sernik z rodzynkami...
@splash545 Przejebałem dom w karty.
alaMAkotaGURU
120piorunówPotwierdzone! Ukraińskie drony zaatakowały największą fabrykę w Nowym Urengoju.
Był to najdalej idący atak ukraińskich sił zbrojnych w całej wojnie.
Trafiony został Zakład Przetwórstwa Kondensatu w Nowym Urengoju, który produkuje 80% rosyjskiego gazu.
Fire Point poinformował, że drony przeleciały 3300 km i pomyślnie trafiły w cel.

@alaMAkota to teraz w Alabuge by się przydało
dronować i patrzeć czy równo wybucha!
MikuuuusLider
35piorunówNowy Urengo (Jamalsko-Nieniecki Okręg Autonomiczny, Obwód tiumeński, Rosja)
Zaatakowano zakład przetwarzający i przygotowujący do transportu kondensat gazowy w Nowym Urengoju

@Mikuuuus ILE? 3000 kilometrów?!
PanWAutorytet
59piorunów
Można kraść? Kolega pyta
NooTFenomen
33piorunówCo można w życiu zrobić, ale tylko (dokładnie) jeden raz?
Stracić wzrok.
@NooT Dobry trakciarz, podobnie jak saper, myli się tylko raz
bojowonastawionaowcaMistrz
52piorunówCo Wy na to? 08.09.2026
Dziś obchodzimy Dzień Marzyciela (kudos @Z_buta_za_horyzont 😉 ) i z tej okazji pytanie o posiadanie marzeń. O swoich marzeniach zazwyczaj mówią wyłącznie osoby najmłodsze, zaś wraz z dorastaniem czujemy potrzebę dojrzewania i stabilizacji życiowej, w związku z czym marzenia często schodzą na dalszy plan bądź w ogóle znikają z pola widzenia. Jako że mamy tu przede wszystkim starszaków, to:
Pytanie na dziś: Czy zdarza mi się czasem marzyć?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #marzenia #doroslosc
#owcacontent
Czy zdarza mi się czasem marzyć?
299 głosów
@bojowonastawionaowca Nieustannie marzę i choć już #hejto40plus to wciąż staram się cześćz nich w jakimś stopniu zrealizować. Z tego chyba ciężko wyrosnąć, choć z wiekiem dotarło do mnie, że dinozaura mieć nie będę 😉
Marzeń materialnych wyzbyłem się dawno, chociaż trzeba przyznać że po prostu nie mam na co narzekać w tej materii. Ale nie mam też np. rzeczy jak „auto marzeń” w stylu Ferrari czy coś. Marzę raczej o przeżyciach, ale najbardziej to chyba o jak najdłuższym spokojnym życiu z moją rodziną