Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DildorszSum

Dołączył/a:

  • 22 wpisów
  • 586 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

110piorunów

Całe życie marzyłem żeby mieć duża firmę. Nie wiem skąd mi sie to wzięło ale zawsze jak zaczynałem jakiś biznes (kto pamięta ten wie ze miałem ich wiele) to kombinowałem jak go skalować, delegowac obowiązki i oczami wyobraźni juz widziałem wieżowiec z moim logo na dachu. Ale co dziwne nigdy nie marzyłem o wielkich pieniądzach, wręcz wstyd mi czasami było jak rodzina czy znajomi widzieli ze kupiłem sobie coś drogiego.

Bywało z tymi biznesami lepiej lub gorzej (w tym bankructwo), ale zawsze ten rozwój mnie jakos motywował. Nowe kursy, nowe kwalifikacje, nowe jeszcze większe kontrakty.

Od wkręcenia żarówki za 50zl (oh jak sie wtedy cieszyłem ze coś zarobiłem, pierwsza klientka w Polsce jak wróciłem z Anglii, bałem sie iść do obcej osoby do mieszkania) doszedlem w 7 lat do kontraktu gdzie sama robocizna była za prawie milion złotych.

Doszedłem, rozejrzałem sie i... tu nic nie ma. A właściwie jest ale sama ch⁎⁎⁎ia. Duże ryzyko, nerwy, problemy, wieczny stres a na końcu kasa... która tego w ogóle nie wynagradzala. Na tym kontrakcie zarobiłem jakieś 80 000zl. Ale trwał pół roku i stwierdziłem ze nie było warto, jak policzyć miesięczny zysk biorąc pod uwagę problemy i ryzyko.

Tyle mozna zarobić bez problemu sobie kręcąc małe robótki bez stresu, ryzyka i nieprzespanych nocy czy tygodnia sraczki nerwowej.

Kolejny kontrakt pod wodą. Jakieś 40-50 tys zł w plecy...

I coś we mnie pękło, może juz za stary jestem? Na ten stres i problemy. Marzylo mi sie tylko zeby wszyscy mi dali swiety spokoj. A może juz nie potrzebuje udowadniać swojej wartości co to ja nie osiągnąłem, jakie to kontrakty nie robiłem.

Zresztą juz widzę ze duży biznes to trzeba mieć do tego charakter. Trochę sie tego zacząłem uczyć ale nie wiem czy podobało mi sie w jakim kierunku to szło. Zawsze chciałem aby moje kontakty z ludźmi były mile, żeby obie strony były zadowolone i biznes był win-win. To się sprawdzało w małych prywatkach ale zupełnie nie jak pojawiała sie większa kasa i każdy każdego próbuje mniej lub bardziej wyruchac.

No i co dalej?

Zamykam spolki, rezygnuje z większości pracowników, zamykam biuro, zostawiam cześć biznesu która przynosi mi najwięcej zysku przy minimalnej pracy i postanowiłem iść na etat plus robić jakieś małe zlecenia...

Zawsze największy przeciwnik etatów a teraz sam idę. Chyba to życie zawsze chce udowodnić ze cokolwiek uważamy to będzie inaczej...

Idę na etat szeregowego pracownika technicznego, jak zobaczyli moje CV to pani aż sie jakala jakie to mają cudne benefity w tym korpo i jak wspaniale sie tam pracuje. Za 8000 zł brutto hehe. To ja swoim pracownikom lepiej place :smiley:

Ale zapłacą mi ZUS, odejdzie mi sporo kosztów a robota taka ze w nocy to sie śpi, a w dzień mozna jakieś prywatne rzeczy na kompie porobić.

W przyszłym tygodniu idę na rozmowę, oni to mnie chcą na pewno ale spróbuję przynajmniej na te 9000-9500 brutto wynegocjować.

Marnie ale co zrobić... życie... na starość w korpo skończę..

Pokaż więcej komentarzy (53)

Lider

w Hydepark

73piorunów

Poszliśmy sobie wczoraj z różową na targ. Przechodziliśmy obok, to stwierdziliśmy, że sobie uzupełnimy zapasy. Chodzimy, oglądamy, zatrzymujemy się przy pomidorkach u jednego gościa który ma dosłownie wszystko, oglądamy, facet daje nam woreczek i sobie delikatnie pakujemy to co nam się podoba. Oczywiście nie byliśmy sami, jako że gość ma całą gamę płodów rolnych, to kręciło się koło niego z kilkanaście osób. A nagle facet jak nie huknie do jednej baby:

-NIECH PANI ODŁOŻY TE POMIDORY BO MI SIĘ NIEDOBRZE ROBI JAK PATRZĘ CO PANI ROBI!

Baba się zmieszała, ale faktycznie - międliła każdego pomidora swoimi łapskami, podniosła oczy z pretensją.

-Ale ja? Przecież ja nic...

-TAK, PANI. MACA PANI TE WARZYWA JEDNO PO DRUGIM, NIECH PANI JE ZOSTAWI

-Nie no, przecież muszę sprawdzić chyba....

-NIC PANI NIE MUSI, NIECH PANI ZOSTAWI JAK LEŻĄ I SIO.

Obejrzała się po ludziach szukając wsparcia, wysapała jakieś:

-Ludzie wydzicie jak człowiek sie do klyenta...

A tu mało tego, że gość ją zbeształ oralnie jak szef, to jeszcze dostała brutusowy sztylet pod żebro od Grażyn po fachu xD:

-Nie no faktycznie pani wszystko dotyka jak leci

-Tu są rękawiczki, o!

-Pan ma racje!

Stara baba się zmieszała, polazła gdzieś szybko i tyle ją widzieli. Wow. Piękny to był pokaz solidarności, że gość któremu stara klempa psuła towar w końcu pękł to się nie dziwię, ale że Grażynki tak przekopią leżącą to się nie spodziewałem xD Jak poszła to się wszystkie uruchomiły, że baba to bezczelna fleja itp. No i cj i dobrze. Brzydzi mnie to, sam staram się wszystko brać w rękawiczkach a jak już biorę coś gołą łapą to tylko to, co od razu pakuję dla siebie do worka.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

25piorunów

To jakiś żart.

Moim poco napierdalałem na siłowni po podłodze bez litości, na budowie nigdy ostrożnie.

"Jeb jeb jeb stary mało dawaj zniosę więcej."

Zero śladów.

...

Za to iPhone?

"Krzywo na mnie spojrzałeś, smutno mi, popełnię samobójstwo"

Skacze z 30 cm z kanapy na podłogę-ekran rozjebany na krawędzi.

LOL xD

Te stereotypy o iphoniarzach wydają mi się teraz krzywdzące. Ten produkt po prostu jest jakoś spierdolony.

Mam iPhona ile? Trzy dni? Na szczęście dostałem za darmo.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

201piorunów

W sumie racja.

Mam takich dobrych kumpli i co mi pokazuja to sam bym te kobiety w d⁎⁎e kopnal.

GURU3piorunów

Wolałbym jakiś import ze wschodu Korea czy Japonia. Od biedy to Kazachstan czy Ukraina by wystarczyła niż męczyć się z naszymi pustakami z kijem w d⁎⁎ie i muchami w nosie. Jako pojemnik na sperme się tylko nadają.

Pokaż więcej komentarzy (70)

Gruba ryba

w Gównowpis

72piorunów

Wracałem z nad morza w niedzielę, przed wyjazdem tankowanie. Myślę sobie, zrobię interes życia i zamiast jak zawsze flotą, wezmę na paragon, skorzystam z promki -35gr. Zadowolony zatankowałem i poszedłem z półlitrową Cisowianką do kasy. Przy kasie usłyszałem:

- Te 35gr, to przy zakupach w sklepie za minimum 5 zł, a Cisowianka kosztuje 4,99.

- Dobra nabij ją pan dwa razy.

Wsiadłem do auta, przeliczyłem w głowie na szybko, oszczędność na paliwie 12,50, dwie Cisowianki na drogę 10 pln.

Kurtyna.

Osobistość0piorunów

@jaczyliktoo chyba nie zrozumiałem. Jeśli płacisz flotą to nie ponosisz żadnych kosztów tylko firma? A jeśli flota Twoja to i tak płacisz netto de facto? Więc gdzie tu jakaś oszczędność?

Gruba ryba1piorunów

@jaczyliktoo daj spokoj te promocje wiecej zamieszania robią niz to jest warte. babka przy kasie mnie szantazuje emocjonalnie ze jak zaloze aplikację to mi spuści 35gr na litrze, a wez spierdalaj ja juz nie mam miejsca na telefonie na te wasze apki, licz normalnie a sie nie wydurniaj, a nastepnym razem po prostu pojade gdzies gdzie mają taniej bez tego calego cyrku

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Wrzucił chłop żal posta i nie dał się do końca wypowiedzieć ;P

Poza wcześniejszymi badaniami w temacie , które skupiały się głównie na częstotliwości zmian akomodacji oka, a często były wręcz po prostu PRem producentów to okazuje się, że takie oświetlenie w tle nie zawsze musi 'pomagać'. Zwłaszcza gdy jest zbyt jasno lub źle skonfigurowane.

Czasem są to zauważalne poprawy, czasem nie, a czasem mogą wręcz przeszkadzać.

Badania skupiają się głównie na 'zmęczeniu' oka czyli częstotliwości dostosowywania, ale dla człowieka to nie zawsze 'jedyny' wyznacznik - i tak jak pisał @Atexor i ja również 'nie czuję' tego trendu - może obniża zmęczenie, ale możę obniżać też skupienie ¯\\(ツ)

https://www.mdpi.com/2411-5150/9/4/81

https://scialert.net/fulltext/?doi=jas.2006.1664.1670

To tak jakby chłop przyszedł i się ze mną kłócił, że okulary poprawiają wzrok, a ja bym powiedział, że mam dobry i mi okulary przeszkadzają xDD

Każdy organizm jest inny i to, że ktoś wypowiedział swoją opinię nie negując jednocześnie innej tylko dopytując to chyba jeszcze nic złego :stuck_out_tongue_winking_eye: A zamiast posługiwać się argumentami sprowadzać rozmowę do stwierdzeń o lizaniu się po jajkach, pisaniu bez znajomości tematu, albo, że ktoś źle używał to jedno wielkie xD

Gruba ryba7piorunów

@zuchtomek oczy mniej się męczą ale też mniej się skupiasz na treści - idealnie dopasowana technologia dla współczesnego "kina domowego" czy netflixowych seriali - możesz oglądać dłużej średniej jakości papki niewymagającej myślenia XD Jeżeli przegapisz ważny detal to go i tak jeszcze z 5 razy powtórzą

Ambilight ma PR robiony przez producentów z Netflixa i innych tasiemców, 100% confirmed

GURU4piorunów

To jest trochę jak z dyskusjami o CBT. Są ludziska, którym pomaga, więc daliby się pokroić broniąc tego w dyskusji, że działa. Ale czy działa uniwersalnie? Nie, bo to zależy od osobniczej podatności. Jeden jest podatny i na niego działa, a u innego nie działa wcale.

Tak samo jest tutaj - jednym pasi, innym nie.

Podobnie jest z 3D: wielu się zachwyca i twierdzi, że to przyszłość. Inni, jak jak, nigdy się na to poważnie nie rzucą, bo mnie po 15 minutach niedobrze się robi. Producenci elektroniki użytkowej już trzeci raz do tematu podchodzą i nie mogą tego rozkręcić tak, jakby chcieli, bo to zawsze będzie osobnicza sprawa, czy ci się spodoba, czy ci się niedobrze zrobi od tego.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Fanatyk

w Hydepark

53piorunów

Tydzień temu pisałem o ambilight na TV LG z system WEB OS.

No i wtedy nie wyszło ze względu na aktualizację od LG.

Na szczęście społeczność już to ogarnęła i teraz już wszystko działa.

poprzedni wpis:

https://www.hejto.pl/wpis/kontynuacja-wpisu-5

Pokaż więcej komentarzy (57)

Kosmonauta

w Hydepark

57piorunów

Trochę ostatnio pojeździłem autem po południu i i jestem w szoku. Nie chodzi mi o krajobraz, ale o kulturę jazdy. Ograniczenie do 100km/h, ja jadę sobie spokojnie 70km/h, przede mną auto, za mną auto, nikt nikogo nie wyprzedza tylko wszyscy sobie grzecznie jadą. Podczas kilkudniowego wyjazdu zostałem wyprzedzony dosłownie 2 razy, z czego jeden to motocykl.

Autentycznie byłem w szoku, bo w Polsce to jest nie do pomyślenia. Nikt nie siedzi na zderzaku, nikt nie macha łapami, nie mruga długimi, nie ma wyprzedzania JUŻ TERAZ BO INACZEJ UMRĘ, nikt nie wyprzedza na trzeciego.

Zastanawiam się czym kierują się ludzie, którzy przekraczają prędkość, zwłaszcza na nie-autostradach. W sensie, czy te kilka minut, które potencjalnie oszczędzają, realnie coś zmienia w ich życiu? Te 5 czy 10 minut szybciej są warte ryzyka?

I żeby nie było, że Polscy kierowcy są najgorsi na świecie, włochów jako kierowców trudno przebić w umysłowym spierdoleniu. Bardzo bym chciał, żeby u nas panowała austriacka kultura jazdy, a nie włoska.

Gruba ryba25piorunów

Nie, to po prostu syndrom takiego wieśniaka, który tyle chociaż z życia ma, że kogoś wyprzedzi. Żeby jeszcze to zapieprzanie cos dawalo, to najczesciej ktos Cie wyprzedzi, bo jaki on to nie jest śpieszny, a potem dojezdzasz do niego na zjezdzie i stoicie na swiatlach razem xD Mam do pracy 35km z czego 20km jest dwupasem, to różnica na całej trasie pomiedzy 110 a 140 na tej dwupasmowce to jest 2,5 minuty xD

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

54piorunów

Chyba pierwszy raz, od kiedy mam dzieci, zostałem Słomianym Wdowcem. Mżonka zabrała gałgany na noc nad morze, a ni z gruchy, ni z pietruchy, teściowie (sąsiedzi) oznajmili, że jadą w góry. Kurde, co ja teraz będę robił w domu, po powrocie z roboty xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

59piorunów

7 godzin za kółkiem 😵💫
Ledwo przyjechaliśmy i już mam wszystkich dosyć zabijcie mnie 🙈 xD
Jest obiecana ryba, trochę biednie ale zostałam okradziona z frytek xd

Fanatyk1piorunów

@Shivaa to gdzie ty jechałaś? W tym roku leciałem z przyczepką to wyszło 10 z postojami bo 80kmh, ale bez to jest rura 150 i w 5 godzin na miejscu

Pokaż więcej komentarzy (34)