Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Szara_KasetaKompan

Dołączył/a:

  • 3 wpisów
  • 36 komentarzy
  • 1 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

58piorunów

To może jeszcze coś związanego z automatami z napojami w . Dla osób które już były w Japonii nie będzie to nic nowego, można je znaleźć wszędzie (ale podobno kraj ich coraz więcej usuwa). Na cmentarzu, przy świątyni,.. wszędzie tam gdzie są ludzie są też automaty. Czasami przy automacie są śmietniki na butelki/puszki, ale nie ma na to gwarancji. Niebieski kolor to napoje zimne, czerwony ciepłe. W sklepach też są "ciepłe lodówki" i trochę się dziwię, że w Polsce takich nie mamy. Ceny między 100 a 200 jenów, czyli około 1,50-3 zł.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

102piorunów

Miesiąc temu pierwszy raz w życiu zjadłem burrito, kupione gdzieś tam w Londynie. Okazało się, że mi bardzo smakuje. Wczoraj postanowiłem, że zrobię własne. Obejrzałem kilkanaście przepisów na YouTube, oczywiście każdy filmik miał inny przepis, ale ok. Znam podstawy, resztę zrobię według własnej opinii.

Jest północ, kładę się do łóżka, jutro muszę wstać o 7 rano do roboty. Ułożyłem się wygodnie, zaczynam zasypiać...

Mózg: Burrito.
Ja: Zamknij się.
M: Burrito.
J: Zamknij się, chcę spać.
M: Burrito. Mięso lepiej zrobić dzień wcześniej, żeby smaki się przegryzły.
J: Nie obchodzi mnie to, chcę spać.
M: Hehe, nie zaśniesz.
J: K⁎⁎wa mać...

Jest 2 w nocy i właśnie skończyłem smażenie/gotowanie mięsa na burrito. Jutro (dzisiaj) zdam sprawozdanie jak wyszła całość.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

191piorunów

Kobieta trafiła do psychiatryka przez reklamę na lodówce.

Samsung zaczął wyświetlać reklamy na swoich premium lodówkach za 5 000 dolarów. Jeden z takich banerów promował popularny serial AppleTV „Pluribus” - "Jedyna" i zawierał napis: „Przykro nam, że cię rozczarowaliśmy, Carol” (tak miała na imię główna bohaterka serialu).

Dokładnie ta reklama pojawiła się na lodówce Brytyjki o imieniu Carol, która choruje na schizofrenię — zobaczyła ten tekst i pomyślała, że zaczyna się u niej epizod choroby, którego nie miała od ponad dwóch lat.

Kobieta uznała, że ktoś naprawdę komunikuje się z nią przez lodówkę, co wywołało silny niepokój, psychozę i atak paniki.

W rezultacie trafiła do szpitala psychiatrycznego..

Osobistość103piorunów

Też bym oszalał jak by mi lodówka wyświetlała reklamy

Pokaż więcej komentarzy (71)

GURU

w Fotografia

183piorunów

Zdjęcie najpierw wygląda jak jakiś marny fotomontaż :)

Nie wiem czy wystarczająco oddechu w tym zdjęciu (), ale ma w sobie to coś :)

Gruba ryba4piorunów

@Ragnarokk niestety trzeba zatrzymać skład sygnałem D2 nadanym ręcznie gdyż ma nieprawidłowe oświetlenie czoła pociągu. Albo zgłosić środkami łączności Dyżurnemu by poinformował o tym maszyniste

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Ciekawostki

54piorunów

Różowe dynie :jack_o_lantern: Odmiana dyni w kolorze różowym, która otrzymała nazwę Porcelain Doll, została wyhodowana w 2011 roku niejako przez przypadek. Szybko jednak zyskała sporą popularność - a ze względu na swój charakterystyczny kolor została również powiązana z październikową kampanią na rzecz świadomości raka piersi.

Organizacja Pink Pumpkin Patch Foundation, a także inne podobne organizacje charytatywne, od lat przekazują część dochodów ze sprzedaży nasion i owoców różowych dyń na cele badawcze związane z diagnostyką i metodami leczenia raka piersi. W ten nurt wpisują się też mniejsze działania i wydarzenia o charakterze lokalnym, podczas których wystawia się, dekoruje i sprzedaje różowe dynie, by np. zebrać fundusze na wsparcie osób zmagających się z chorobą. Niekiedy zamiast różowych odmian dyń wykorzystuje się po prostu dynie pomalowane na różowo.

Oprócz Porcelain Doll, istnieje kilka innych odmian różowych dyń, między innymi: Porcelain Princess, Miss Sophie Pink czy Pink Jumbo Banana.

tag serii:

GURU5piorunów

@Apaturia Pewnie nie ma sklepu co wyśle do PL
To krzyżówka nie odmiana, więc nasion nie można zebrać na kolejny rok, żeby uzyskać tą samą roślinę

Kompan3piorunów

Pink Jumbo Banana XD Ładne są bardzo, teraz zastanawiam się czy w przyszłym roku nie wysiać dyni na działce (zwykłych, nie muszą być różowe)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

198piorunów

powinno być legalne danie komuś w łeb za każde "za komuny było lepi", a szukanie zalet tego systemu traktowane na równi z propagowaniem komunizmu

Kompan3piorunów

Dla mnie to jest niepojęte jakie trzeba mieć siano w głowie żeby myśleć że za komuny jedzenie było lepszej jakości niż obecnie

Gruba ryba0piorunów

Jasne, jak ktoś był z partyjnej elity to na pewno było mu dobrze. Ale jak ktoś miał rodzinę na utrzymaniu i ciężko pracował to już niestety łatwo nie było.

Pokaż więcej komentarzy (77)

Lider

w Wybierz Społeczność

21piorunów

Już 19 listopada 2025 święto bezmyślnego konsumpcjonizmu i czekania w kolejkach na coś, co zje się teraz do roku w zasadzie tylko dlatego, że "wszyscy" o tym mówią, ale w sumie to nawet nie jest smaczne. Ale skoro wszyscy tak czekają to może jednak było smaczne, a tylko mi się zdaje, że rok temu było słabe? I dwa lata temu też? I trzy, cztery lata temu?

Tak, znamy datę "powrotu" kanapki drwala, szykujcie się na maszynę marketingową.

Osobistość1piorunów

@Felonious_Gru Raz sie skusiłem i skrobalem cebulke prazoną chusteczką bo mam na nią uczulenie. Poza tym reszta smaczna, ale nie az tak jak reklamują xd

Fanatyk2piorunów

@Felonious_Gru Nigdy chyba nie jadłem. Raz widzialem w menu, w maku przy autostradzie jak akurat do Polszy jechalem ale chyba 30zł kosztował i uznałem, że ich pojebało.

No i jak @StaryPijany mówi, stać w kolejce za czymkolwiek a w szczególności jakimś fastfoodem to poniżej mojej godności.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Książki

77piorunów

1455 + 1 = 1456

Tytuł: Ultraprzetworzeni ludzie. Dlaczego wszyscy jemy rzeczy, które nie są jedzeniem... i czemu nie możemy przestać?

Autor: Chris van Tulleken

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Marginesy

Format: e-book

Liczba stron: 448

Ocena: 3/10

Książka jest raczej słaba merytorycznie…

Już tłumaczę dlaczego: książka jest w całości pisana pod tezę, a wszystkie przedstawione informacje są tak sprytnie manipulowane żeby tylko to potwierdzić.

Co więcej, książka jest po prostu broszurką reklamową dla systemu klasyfikacji żywności NOVA, który nie tylko że jest krytykowany przez środowisko naukowe, ale nawet na pierwszy rzut oka prostego człowieka widać że coś z nim jest nie tak.

Najbardziej urzeka mnie, że w książce występują dwie praktycznie wykluczające się wzajemnie tezy które zamiennie są stosowane do wyjaśnienia tego zjawiska, w zależności od tego które akurat pasuje emocjonalnie do opisywanej anegdotki.

Są to: (będę się do nich odwoływał jako “punkt 1” i “punkt 2”)

1. “W dzisiejszych czasach jemy coś co nie jest i nigdy w historii nie było jedzeniem. Konsumujemy związki które zostały wytworzone w nowoczesnych laboratoriach, wpychamy do gęby sztuczne produkty inżynierii chemicznej, a spychamy na margines prawdziwe jedzenie, naturalne pożywienie, produkty które jedli nasi przodkowie przez miliony lat i do których wyewoluowaliśmy.” Trzeba przyznać że jest to świetnie wzbudzający emocje truizm. Włos się jerzy na głowie, ciężko się z tym stwierdzeniem kłócić, a nawet i nagle człowieka łapie motywacja pt “TO JA BĘDĘ JADŁ NATURALNIE”. Generalnie dobieranie argumentów pod takie zrywy emocji było w książce obrzydliwie nadużywane, ale poczekajcie aż przejdę do… holocaustu.

2. Skład chemiczny jedzenia nie ma ŻADNEGO znaczenia. Suma wartości odżywczych, soli, błonnika, tłuszczu, węgli - to wszytko NIC NIE MÓWI o jedzeniu które jemy, oraz na nic nie wpływa. Zwracanie na to uwagi jest błędem, używanie wskaźników które to podsumowują (jak Nutri-Score) jest błędem, i jedyne na co powinniśmy patrzeć to wskaźnik NOVA zaproponowany przez profesorka z Brazylii w sposób tak arbitralny że aż pomyślicie że upraszczam i spłycam, gdy już go przedstawię.

Więc oto przedstawiam.

Skrót klasyfikacji NOVA:

Grupa 1. Żywność nie przetworzona - owoce, nasiona, bulwy, mleko, jaja, mięso, grzyby, itp.

Grupa 2. Składniki kulinarne - W jakiś sposób obrobione, zazwyczaj spożywane z produktami grupy 1. Ta grupa jest uznawana za pozytywną… bo jeśli ktoś kupuje dużo produktów z tej grupy to znaczy że musi je zużywać do gotowania, a wiec zdrowo je xd Jest w tym jakaś logika, nie powiem xD Przykłady: cukier. No jak kupujesz dużo cukru to raczej już nie kupujesz drożdżówek, które są przetworzone, wiec to dobrze, co nie? Kolejne przykłady: oleje roślinne, masło, smalec, ocet, mąka, miód (tego ostatniego nie rozumiem w sumie).

Grupa 3. Przetworzone rzeczy z grupy 1, poddane konserwacji, oraz uzupełnione produktami z grupy 1. W sumie to większość domowego jedzenia łapie się właśnie tutaj, ale też i kupne rzeczy w puszkach, słoikach, czy butelkach.

Grupa 4. Żeby produkt trafił do grupy czwartej, oznaczanej na czerwono, musi… Składać się z pięciu składników xDDDDDD Nie, to nie żart. Dokładnie w ten sposób profesor Monteiro stworzył swoją skalę. Tak więc książka opowiada o różnych “strasznych” procesach przetwórstwa żywności żeby finalnie za złe uznać wszystko co ma pięć składników lub więcej, kropka. Dodatkowym opisem tej grupy jest że te produkty są tanie, gotowe od razu do spożycia, wyglądają apetycznie, mają atrakcyjne opakowanie, i często kampanie marketingowe. Przykłady: napoje gazowane, energetyki, ciastka, czekolada, lody, cukierki, słodycze, pizza z biedronki, hamburgery, zupki błyskawiczne.

Powiecie tak: “no zaraz, ale przecież produkty z grupy 4 to sam syf z tego co przedstawiłeś w przykładach”. Jeśli tak uważasz to masz racje, ale patrz punkt 2 powyżej: Te produkty nie są zdaniem autora szkodliwe przez to co zawierają, ani przez ilość wartości odżywczych, tylko przez sam fakt należenia do grupy 4, który może wynikać z ilości składników.

Dajcie mi wyjaśnić to jeszcze raz, bo to ważne.

Gość wpakował produkty (o których wiemy że są niezdrowe, bo chociażby dlatego że większość z nich jest zajebana cukrem, dziwnymi dodatkami i tłuszczami trans) do grupy produktów szkodliwych, i teraz mówi że są szkodliwe DLATEGO ŻE SĄ W TEJ GRUPIE. Cała podstawowa zasada forsowana przez pierwsze 150 stron tej książki to właśnie to. Że produkt szkodzi BO JEST W GRUPIE KTÓRĄ NAZWANO ULTRAPRZETWORZONĄ, CO BRZMI STRASZNIE, A NIE ZE WZGLĘDU NA JAKIEKOLWIEK WŁAŚCIWOŚCI FIZYCZNE/CHEMICZNE/BIOLOGICZNE/ODŻYWCZE. Nieźle, co?

Oczywiście tak durny system jest krytykowany w środowiskach naukowych w sposób dosyć bezlitosny. Jak sobie z tym poradzić w książce będącej bezmyślną broszurką reklamową pisaną pod tezę? Ano w sposób Goebbelsowski: wybrać te krytyczne opinie które są pisane przez osoby związane w jakikolwiek sposób z żywnością przetworzoną (np pracowali dla ha tfu Nestlé) a następnie wytknąć im to. W ten sposób można zbudować super aurę oblężonej twierdzy gdzie krytyka systemu NOVA to ostatnia desperacka próba ratowania biznesu przez złe koncerny.

Przejdźmy do rozdziału który bardzo fajnie pokazuje w jaki sposób pisana jest książka.

Żeby ładnie zdemonizować dzisiejsze dodatki do jedzenia przenieśliśmy się w czasie do drugiej wojny światowej, podczas której Niemcom zaczęło brakować tłuszczu do jedzenia. Był to ponoć poważny problem, który trzeba było jakoś rozwiązać. Na szczęście jakiś niemiaszek wpadł na pomysł jak przerabiać parafinę (będącą odpadem z produkcji ropy naftowej) w pierwszy na świecie syntetyczny tłuszcz jadalny. (Tutaj śmieszna dygresja że to było opisywane w atmosferze punktu 1, czyli jedzenia rzeczy które nigdy nie były jedzeniem, ale z tego co zrozumiałem w książce to ostateczny produkt zaliczał się do organicznych kwasów tłuszczowych tych samych co w tkance zwierzęcej, ale teraz patrz punkt 2 - to nie ma znaczenia czym był, albo z czego się składał, ważne że był zły). No więc mamy pięknie nakreślone kto tworzy sztuczne jedzenie - NAZIŚCI! I TO Z ROPY! Mało Ci? No to śmiertelność takiego masła została ustalona przez… średnią długość życia członka załogi ubota w boju, wraz z liczbą 60 dni. Nie było powiedziane wprost że “od tego masła umrzesz w 60 dni”, nie. Było mistrzowsko powiedziane że dłużej żyć nie musisz, a to rozbudza wyobraźnie nawet lepiej.

Mało? No to jeszcze dopiszmy że to masło było testowane w Auschwitz, bo nikt nie wiedział czy serio nadaje się do jedzenia.

No jeśli po takiej mieszance emocji nie czujesz wstrętu do UPF (Ultra Processed Food) to ja już nie mam sił Ci tłumaczyć. Ale czy masło to faktycznie było szkodliwe? A NIE WIEM, TEGO NIE NAPISALI XDDDD

Podoba mi się też, że w paru miejscach autor napisał że schudnięcie gdy jest się grubym jest NIEMOŻLIWE bez operacji, a nawet jak się uda to MUSI BYĆ EFEKT YOYO, a tak w ogóle to otyłość jest ZAWSZE TOTALNIE POZA ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ OSÓB CIERPIĄCYCH NA NIE, i porównał do raka.

Książka totalnie pomija możliwość… Liczenia kalorii. Tak jakby to nie istniało. No po prostu nie da się. Ale z drugiej strony po co miałbyś to liczyć skoro (punkt 2) wartości odżywcze nic nie dają, nic nie wnoszą, nie mają znaczenia, liczy się tylko czy losowy profesor z Brazylii uznał że to czwarta grupa czy nie czwarta grupa. Tylko byś czas tracił.

Generalnie pierwsze 2 części książki były dla mnie okropne i ledwo przez nie przebrnąłem.

A potem?

Potem w sumie zrobiło się nienajgorzej xd

Autor omawiał szkodliwośc różnych dodatków, przywoływał ciekawe badania (chociaż nadal manipulując nimi i np w jednym opisie wspomniał kilkukrotnie o EKSPERTACH i SPECJALISTACH poddanych badaniom podczas gdy wyszukałem na necie że byli to... studenci). Opisywał wiele zbrodniczych praktyk wielkich korporacji i generalnie sypał anegdotkami jak z rękawa.

Mam ból d⁎⁎y, bo ja naprawdę bardzo chciałem się z tą książką zgadzać. Ja nadal szczerze wierzę że śmieciowe żarcie to syf, że korporacje są jednoznacznie złe, a takie Nestle to powinno pójść do rozstrzelania. Ale no ta książka bardziej sprawiła że momentami czułem się jak ich obrońca przed totalnie źle przedstawionym ciągiem oskarżeń a nie hejter, którym w sumie chciałbym być.

Nie wiem czy polecam xD Wołam @rith bo u niego w recenzji podpatrzyłem ten tytuł.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

@Barcol Bardzo wnikliwa ocena książki. 👍

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

35piorunów

Wczoraj byłem na za⁎⁎⁎⁎stym koncercie SZNURa i HORDY w Warszawskim Potoku. Najfajniejsze jest to, że jest masa dzieciaków słuchających dobrego polskiego black metalu. I na dodatek, z różnych powodów to był mój pierwszy w życiu koncert w 100% na trzeźwo.
Jak by tego było mało, dzisiaj przebiłem barierę zrzuconych 5kg (w 5 tygodni) i ważę już tylko 91 czyli tyle, ile nie ważyłem od ponad 28 lat.
Za⁎⁎⁎⁎sty jest ten weekend 😈

Fanatyk6piorunów

@Modrak to chyba taki rodzaj muzyki, co przetrwał wszystkie mody inne rodzaje, jest co prawda niszowy, ale ma chyba najwierniejszych fanów

Koneser1piorunów

Pamiętam Sznura jak jeszcze grali w trio. Z takiego zlepku charakterystycznych postaci, musiało wyjść coś po⁎⁎⁎⁎nego

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Hydepark

9piorunów

Wrzuciłem ostatnio ,,teledysk" z którego jestem chyba najbardziej dumny, oczywiście są to po prostu scenki z kilku anime które oddają jesienną atmosferę i jakoś tak pasują mi do muzyki.

No a piosenka powstała bardzo spontanicznie, chciałem napisać trochę skoczniejszy kawałek ale jednocześnie zachować tą melancholijną atmosferę i powstało coś co brzmi jak gotyckie Myslovitz, z gorszym wokalem 😂

Przypomina mi w sumie klimat takich nowopunkowych zespołów z lat 2000 których się słuchało w szkole i miały tekst o jakiejś dziewczynie.

Spotify: https://open.spotify.com/artist/7MES2ttNauY1KAzMqNfkiA

https://youtu.be/7XSoVWfzwzo?si=eW-J7i_htrGvnW2G

Lider4piorunów

@Szara_Kaseta Fajna, już któryś raz z kolei to słucham :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

42piorunów

Albowiem powiadam wam!
Zrycjcie kapustę kiszoną, a zdrowi będziecie!
U mnie kimchi na !

Sam robiłem!

Przygotuj nalewkę lub przetwory z dowolnego owocu lub warzywa

Jako, że rozstałem się z alkoholem, wybór mógł paść tylko na przetwory.
Dziękuję @bojowonastawionaowca za challange, do pozostałych muszę się jeszcze przygotować.

Autorytet4piorunów

@l100e Kurde, a ja musiałem słoik wyrzucić. Drugiego cykam się otwierać
Wyszło idealnie, 36h fermentowania w temp pokojowej, potem do lodówki.

Zeżarłem w 3 dni pół słoja a na 4 dzień zgniło/skislo (?)

;(

Boję się że drugi słój również idzie do kosza

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

73piorunów

Grupa Żywiec wydała oświadczenie w sprawie zakończenia produkcji piwa w Browarze Namysłów. W ten sposób skończyć się ma historia producenta,
który w branży piwowarskiej istniał od 700 lat. Żywiec prowadzi już rozmowy na temat sprzedaży aktywów browaru.

Piwo nadal będzie rozlewane w innych browarach grupy, ale to już nie będzie miało nic wspólnego z otwartą kadzią. Zwykły sik koncernowy.

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-produkowali-od-700-lat-grupa-zywiec-zamyka-slynny-browar,nId,22431536

Lider12piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk14piorunów

@IronFist Żywiec ma bardzo dużo doświadczenia w zamykaniu browarów, kiedyś zamknął np. browar w Braniewie, który w tamtym czasie był jednym z najnowocześniejszych w Polsce. Wcześniej w Gdańsku i jeszcze parę by się znalazło. Szkoda Namysłowa, który jeszcze niedawno ratował braniewski browar aby samemu wpaść w korporacyjne łapy 😒

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

56piorunów


Czynność odebrania odbyta.

Pan @fonfi do paczki z zeszytem dołączył także trochę słodkości oraz kasztany, by dopełnić tematyki jesiennej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Niedługo zabiorę się za mój wpis do kajetu. Obiecuję, że zeszyt oddam szybciej niż będzie miała miejsce premiera xd

Zapraszam do piorunowania tego wpisu, bo za jakieś 2-3 dni wylosuję kolejnego szczęsliwca, do którego trafi zeszyt :)

Fanatyk2piorunów

@yourgrandma piorunka dałem ale z najbliższego losowania możesz mnie wykluczyć 😉

Kompan1piorunów

Paczka tak zapakowana że na zdjęciu myślałem, że to jakaś WZetka (ciastko) XD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Hydropark

60piorunów

Kontrola nawodnienia :droplet:

Lecę bo chcę, lecę bo jest dobre :yellow_heart:

No to co, przygotowani na sobotę pełną piciu? Mam szczerą nadzieję, że tak. A jeśli nie, to szklaneczki lub butelki w dłoń i nawadniamy się pysznym pićkiem!

PS. Wybaczcie spóźnienie, układ immunologiczny walczy ze szczepionką.

GURU8piorunów

Mozna tez zastosowac odkarzanie rekawem bo picie na wifi to normalnie idzie sie utopic

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Heheszki

70piorunów

Gruba ryba3piorunów

przecież u nas pociąg zawsze jest opóźniony tylko 10 minut. Nawet jakby się wykoleił to i tak powiedzą: "Pociąg przyjedzie opóźniony 10 minut, opóźnienie pociągu może ulec zmianie". Tylko, że k⁎⁎wa niestety ulega 😁

Gruba ryba2piorunów

@hayenz a dodatkowo sprawdź sobie taryfy jakie tam mają.... Płacisz złotem za to że ci powiedzą to co masz na portalu pasażera.

Pokaż więcej komentarzy (4)