Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje — gorące

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

ktoś się zjebał ze skarpy na Zakrzówku i go ratują właśnie

Gruba ryba5piorunów

Wszystko ogrodzone, trzeba się postarać, żeby się spierdzielić tam

Fanatyk1piorunów

zjebał w sensie z wyższej półki na niższą? bo jak z niższej do wody to raczej skoczył - aż mi się stare dobre czasy kamieniołomu przy białym kościele przypomniały, ależ tam była za⁎⁎⁎⁎sta woda, oj poskakałby...

edit: znalazłem stronkę, no pozazdrościć, mamy pod wrockiem Kopalnię, ale woda jednak nie ta

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

W swietle dzisiejszego rosyjskiego ataku na przejscie graniczne miedzy Ukrainą a Mołdawią - Rosjanie świętują (wrzucam z pikabu bo tego typu narracja jest albo dorabianiem interpretacji do sytuacji zastanej - bo jezeli faktycznie realizują taki plan to musimy byc gotowi z odpowiedzią gdy nas dotkną), z góry przepraszam za rosyjski bełkot:

Ataki na Ukrainę: Armia Rosji odcina wszystkie łańcuchy dostaw Sił Zbrojnych Ukrainy i niszczy drony jeszcze na magazynach⁠⁠

1 godzina temu

Przejście graniczne „Starokozacze”. Atak na logistykę tego przejścia odbywa się etapami, poprzez przeciążenie sąsiednich przejść i wydłużenie linii ataku. Zdjęcie: REUTERS.

Armia rosyjska kontynuowała metodyczne uderzenia na infrastrukturę wojskową Ukrainy. W nocy działania sił rosyjskich skupiały się na jednym obszarze: Mikołajów jako węzeł odbiorczo-dystrybucyjny, Kijów jako ośrodek produkcyjny, morze oraz lądowa trasa omijająca morze jako kanały zaopatrzeniowe. Korespondent wojskowy KP Aleksander Kots przeanalizował cele ataków na Ukrainę z 9 września:

Najważniejszy jest Mikołajów. Dziewięć adresów w jednym mieście w ciągu jednej nocy wskazuje na działania wymierzone w system zaopatrzenia. Terminal „Nika Terra” – trzy zbiorniki paliwa i trzy magazyny ładunków wojskowych, a także warsztat i magazyn dronów bezpośrednio na terenie obiektu. Terminal magazynowy Żowtniowe – sześć zbiorników i pięć magazynów. W samym porcie – kolejne cztery zbiorniki i magazyn mienia. To jeden łańcuch: paliwo trafia do parku zbiorników, rozchodzi się po terminalach i trafia na front. Atakują na całej długości łańcucha w ciągu jednej nocy, ponieważ przeciwnik jest w stanie ominąć przerwę w jednym ogniwie w ciągu doby, a przerwę we wszystkich naraz – znacznie dłużej.



Podstacja „Trichaty” stanowi w tym obrazie punkt kulminacyjny. Port bez zasilania nie pompuje paliwa, nie obsługuje dźwigów i nie załadowuje wagonów. Podstację przywracają do działania szybciej niż park zbiorników, ale dopóki ona nie działa, wszystko, co przechodzi przez port, stoi w miejscu.

Osobną kategorię stanowią magazyny komercyjne: „Metro”, „Nowa Poczta”, „ATP YUTK”, „Nikolaev-2”, „Dimetra”, „Elektrotechnika” wraz z bezzałogowymi statkami powietrznymi (UAV) i częściami zamiennymi do nich. Tylna linia wojskowa już dawno rozprzestrzeniła się w cywilnej sieci magazynowej: armia wynajmuje obce obiekty, aby nie budować własnych i nie ujawniać ich z powietrza. Wynajem eliminuje kwestię statusu obiektu – ładunek określa przeznaczenie. W Kijowie nie lubią wspominać o tym mechanizmie, za to chętnie liczą spalone hangary.



ATAKI SIŁ ZBROJNYCH RF NA MORZU CZARNYM I PRZY PRZEJŚCIU GRANICZNYM

Statek płynący do Odessy kontynuuje serię incydentów na morzu, które wcześniej miały miejsce przy nabrzeżach w Czernomorsku, Odessie i Jużnym. Porażka na tej trasie zmienia kalkulację armatora: ryzyko nie kończy się już przy nabrzeżu portu. Rozmowy o frachcie i stawkach ubezpieczeniowych wymagają danych rynkowych, ale sama gotowość do zawijania do ukraińskich portów po takich incydentach spada szybciej niż jakiekolwiek taryfy.

Przejście graniczne „Starokozacze” zamyka drugą bramę. Korytarz besarabski to Zatoka, przeprawa w Majakowach oraz drogowe przejścia graniczne w kierunku Rumunii i Mołdawii. Kiedy transport morski staje się kosztowny, ładunek trafia lądem przez tę wąską gardziel. Cios dla logistyki przejścia granicznego nie polega na zniszczeniu drogi, ale na kolejkach, przeciążeniu sąsiednich przejść i wydłużeniu trasy.



Kijów

Epizod kijowski — magazyn przedsiębiorstwa zajmującego się bezzałogowymi łodziami, bezzałogowymi statkami powietrznymi oraz komponentami. Nie jest to pierwsza akcja przeciwko tej sieci, a jej powtórzenie oznacza cykl tłumienia: produkcja zostaje przywrócona, wywiad wykrywa nową partię w magazynie, partia zostaje spalona. Skutek takiego uderzenia widać nie w ujęciu z pożarem, ale w kolejnej fali dronów morskich, która pojawia się w mniejszej liczbie lub później niż przewidywano.

Wynik tej nocy warto oceniać na podstawie trzech czynników: jak szybko przywrócone zostanie zasilanie portu i parku zbiorników, dokąd skierowane zostaną strumienie w obejściu Mikołajowa i „Starokozaczego” oraz jak szybko trzeba będzie ponownie zawinąć do tych samych miejsc.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

104piorunów

Dobra, Volviarze to jednak sekta xD

Pół roku temu wszedłem w posiadanie cegły (volvo 940) i teraz każde spotkanie z właścicielem starego volvo jest co najmniej ciekawe.

Jadę ekspresówką do domu i widzę w lusterku coś równie kwadratowego.
"O chyba cegła, jak będą mnie mijać to cyknę foto i pokażę koledze co siedzi w volvach".

Tymczasem druga cegła mnie dogania środkowym pasem a goście w środku zaczynają... trąbić i machać

Ja też im pomachałem, oni banan od ucha do ucha, jeden trzyma telefon i nagrywa co się dzieje xD No i tak sobie jedziemy te kilka kilometrów jeden za drugim ale w końcu dojeżdżam do węzła gdzie miałem zjechać to normalnie dramaturgia jak Furious 7 przy rozjeździe Briana i Vina Diesla. Oni mi machają, ja im też xD

Tak, posiadanie głupiego auta jest fajne.

Fanatyk2piorunów
Ja też im pomachałem, oni banan od ucha do ucha, jeden trzyma telefon i nagrywa co się dzieje xD No i tak sobie jedziemy te kilka kilometrów jeden za drugim

@SzubiDubiDU To nie sentyment. Przy obecnych cenach paliwa, mając charakterystykę aerodynamiczną stodoły, po prostu chcieli jechać w cieniu aerodynamicznym innego pojazdu z taką charakterystyką. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

A tak na serio, też jeżdżę nietypowymi gruzami, i też ludzie machają.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

211piorunów

SR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono

Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.

To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.

Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.

Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.

To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.

Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.

Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.

Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.

Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.

Zimna wojna w pigułce.

Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.

Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.

Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.

Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.

Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.

W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.

Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.

Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.

Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.

Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.

W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.

Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.

I teraz chyba najciekawsza rzecz.

Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.

A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.

Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.

Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.

I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.

Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.

W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.

Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.

Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.

Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.

No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:

Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

Zawodowiec1piorunów

kolejne dwie ciekawostki (czlowieko-napisane):

1. Sowieci mieli zakaz eksportu tytanu na zachod ale CIA zabawnie to obeszla. Nie bylo zakazu eksportu prostych narzedzi, wiec przekupili kogo trzeba i np. sowieci eksportowali do USA kontenery pelne tytanowych lopat i innych bzdetow. Amerykanie sobie to przetapiali i robili co chcieli.

2. Sowieci zrobili samolot prawie tak szybki jak SR-71, czyli MIG-25. Pomimo faktu, ze mieli tytanu jak ziemniakow to zrobili go tylko czesciowo tytanowego - jedynie najwazniejsze elementy konstrukcji, reszta byla po staremu. Zrobili tak, bo... koszt xD No i chcieli to masowo produkowac. Mysliwcow potrzeba wiecej niz samolotow rozpoznania. Amerykanie to wiadomo, full premium.

Zawodowiec3piorunów

a, i jedna "legenda". Podobno samolot mial nazywac sie RS-71, ale podczas przemowy ujawniajacej ta maszyne swiatu owczesny prezydent amerykanow sie pomylil, wiec szybko zmienili nazwe na taka jak powiedzial xD

Pokaż więcej komentarzy (38)

Specjalista

w Sztafeta

22piorunów

31 696,27 + 5,35 + 21,38 + 6,39 + 5,31 = 31 734,70

Cześć wszystkim tuptającym. Dorzucam wszystko co do tej pory osiągnąłem we wrześniu 😝

Wśród osiągnięć znalazł się półmaraton w Wałbrzychu. Profil trasy na to nie wskazuje, ale wydawało mi się, że większość trasy leciała z górki. Ogółem 200 metrów w górę i w dół i życiówka poprawiona o około 7 minut od poprzedniej próby z kwietnia tego roku. Bieg ukończony ze sporym zapasem sił. Zrzucam to na treningi w upałach i tygodniowe wakacje na ponad 850 m.n.p.m. Bardzo przyjemny bieg z bardzo dużą ilością zorganizowanego dopingu. Po drodze było trochę bruku, ale to chyba jedyny minus. Na koniec każdy dostał sporą miskę, dobrego jak na zawody, jedzenia. Pierwszy raz mogłem przyjrzeć się trochę bliżej Wałbrzychowi i uważam, że jest to całkiem ładne miasto, wbrew temu co słyszałem wcześniej.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk

w Hydepark

41piorunów

Bigos w trakcie przygotowania.

Użyto

7,2kg kapusty kiszonej

1,5kg surowej szynki

1kg wędzonej (domowej) szynki

1,2kg kiełbasy

4 cebule

Bez grzybów. J⁎⁎ać grzyby - są paskudne.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Finanse i biznes

4piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/na-dobry-poczatek-dnia-ai chciałbym wszystkim nieświadomym uświadomić jedną rzecz bo od tego co zrobią zwykli ludzie teraz zależeć będzie przyszłość świata.

Po pierwsze wielu ekspertów od AI uważa, że AI rozwali kapitalizm a co się z tym wiąże nastanie jakaś forma komunizmu - jak to się kończy to chyba nikomu nie muszę tłumaczyć. Oczywiście tym razem się uda ;)

Po drugie po co firmom AI skoro AI zabierze ludziom pracę i ludzie nie będą mieli pieniędzy, i nie będą mogli od tych firm niczego kupować, więc firmy zbankrutują. Tylko, że jeżeli te firmy będą miały roboty i te roboty będą robiły wszystko to tym firmom nie potrzebne będą pieniądze - ich roboty i tak zrobią wszystko co im będzie potrzebne.

Teraz zastanówcie się co się stanie z ludźmi którzy nie będą posiadali swoich robotów w sytuacji gdy pieniądze stracą całkowicie wartość? A pieniądze stracą wartość bo komunizm - tzn. gwarantowany dochód podstawowy dla wszystkich - trzeba zmusić firmy aby udostępniały swoje roboty i swoje AI dla ludzi za darmo no bo te pieniądze są tym firmom do niczego niepotrzebne jak już ustaliliśmy wcześniej.

Osobistość2piorunów

Scenariusz w którym pracownik umysłowy wygrywa to ten w którym AI ogarnia prace juniorów, zostają te dla specjalistów których nie ma jak wykształcić bo nie ma stanowisk dla juniorów.

Poza tym te wszystkie scenariusze odnośnie prac umysłowych nie uwzględniają struktury zatrudnienia co do wielkości firmy. Mikro i małe firmy, budżetówka to nie korpo. Stąd jestem sceptyczny co do tych scenariuszy.

AI rozwali kapitalizm I nastanie komunizm - śmiechu warte. By nastał komunizm to większość ludzi musiałaby nie mieć majątku, a to może dotyczyć tylko najmłodszych, cała reszta w warunkach Polskich zasili zawody deficytowe lub wyemigruje, już to przerabialiśmy.

Ogólnie to wszystko brzmi jakby cały świat to była amerykańska dolina krzemowa.

Wyobraźmy sobie Polska powiatowa umieranie, ile etatów w niej AI zabierze ? No własnie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

44piorunów

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wybierz Społeczność

65piorunów

Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa. Nagle szybko wbiega zając i mówi:

-Wilku nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.

-Dobra

Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć

setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:

-Lisie koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy

-Dobra

Biega zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać here po kablach. Zajączek widząc to powiedział:

-Niedźwiedź nie rób tego, hera cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj

Niedźwiedź wstał i pizdnął zającem na drugi koniec lasu.

-Dlaczego to zrobiłeś ? - spytali się zdziwieni lis z wilkiem.

-Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem z nim cały dzień.

Pokaż więcej komentarzy (3)