Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 249039 wpisów

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

Nocny - muszę się wkońcu uporać z pierdolnikiem metalowym. Dzięki @macgajster mam małe pojemniczki. Większe zabrałem z , bo nie są już potrzebne w takich ilościach. Najgorsze będzie to co na fotce 2. Jutro sąsiad wpada na wymianę oleju w silniku i haldexie. Myśli jeszcze o skrzyni. W każdym razie zamierzam go wykorzystać do wrzucenia większych kawałków drewna i płyt gk na strych. Powoli odgruzowuje ten pierdolnik.

GURU

w Hydepark

0piorunów

Ziomek z mojej wioski zdecydował wskoczyć do basenu.
Ja sobie robię podśmiechujki, że wskoczył do pustego basenu ale sprawa jest poważniejsza, bo jest sparaliżowany i czeka na transport z Turcji do UK.
Jak ktoś ma wolnego piątaka, można się dorzucić Willowi.
Ponoć w Liverpool’u mogą go podkładając do kupy.
https://gofund.me/9cb2f1904

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

może ktoś wie o późnej porze na niszowym forum dla starych ludzi

czy na greckim wykopie używają greckich liter do memów typu alpha male, sigma boy, beta etc. czy jest to boomerskie, czy memosfera jest w innym punkcie, czy jak tam jest w ogóle?

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Dzisiaj rano obudziłem się o 6:30 wziąłem się za robotę. Właśnie jest 23:30 i kończę sesje programowania. Ja pierdyka, to jest najdłuższa sesja programowania jaką miałem do tej pory. Z czego miałem może 2 godziny przerwy. To będzie 15 godzin programowania jednym ciągiem ale 17 z przerwami xD dzisiaj padł rekord. Przepaliłem 240 mln tokenów. Ale za to zbudowałem solidny silnik(i kawał serwisu) pod system operatów szacunkowych :grinning: więc zaczynam weekend. Od poniedziałku wracam do pracy z moim nowym wspólnikiem i będziemy pracować razem nad systemem. Życzcie szczęścia żebym zawojował polski rynek operatów szacunkowych :grinning: Jestem zdania że lepiej jest wziąć się w garść i porządnie napierdalać robotę żeby sobie potem odpocząć. A jak skończę system do operatów to czeka mnie automatyzacja obsługi klienta i planowania produkcji i przyjaciela w firmie...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

https://share.google/ud4lRLUBdvy5DBrFH

Nie jest to łamiąca wiadomość ale decyzja o tym, że podoficerowie będą mogli być pilotami wojskowych helikopterów jest słuszna i wg mnie ułatwi pozyskanie personelu latającego.

Może to truizm co napisałem ale decyzja słuszna.

Nie wiem natomiast jak miałoby się to do pilotowania odrzutowców. Przy obecnym poziomie skomplikowania statków powietrznych Chyba Na całym świecie pilotami są oficerowie po dedykowanych studiach.

Czy dałoby się kształcić na pilota np. sierżantów? Czy koniecznie muszą być to studia czy mógłby być specjalistyczny kurs? Oczywiste jest to, że na kursie, na którym nie byłoby zajęć z dowodzenia itp. taki pilot nie mógłby dowodzić jednostkami poczynając Od klucza, dywizjonu i wyżej w hierarchii.

Fanatyk0piorunów

zawsze jak czytam wiadomości powiązane z zakupem apaczy za pół miliarda złotych sztuka, to mam przed oczyma ten filmik z pierwszych dni wojny na Ukrainie https://streamable.com/e1hvty

i tą informację z czasów obecnych: "Ukraińskie drony przechwytujące kosztują zazwyczaj od 1 000 do 5 000 dolarów za sztukę, przy czym średnia cena większości seryjnie produkowanych modeli wynosi około 2 500 dolarów".

czyli 200000 dronów z łatwością niszczących w cenie jednego naszego apacza.

nikt nie będzie w stanie wytłumaczyć takiemu laikowi wojskowemu jak ja, jaki był cel tego zakupu, oprócz włażenia trumpowi w d⁎⁎e.

Archived footage showing a Russian Mi-35 attack helicopter being shot down by Ukrainian air defeWatch "Archived footage showing a Russian Mi-35 attack helicopter being shot down by Ukrainian air defe" on Streamable.Streamable
Fenomen0piorunów

@voy.Wu na filmiku to pewnie bardziej Piorun albo inny pocisk p-lot, a poza tym operator musiał być blisko, ryzykując życie.
Poza tym możliwości śmigłowca są nieporównywalnie większe od dronów.

Równie dobrze możesz mówić po co nam karabiny, skoro chłop z procą za 20zl może zabić gościa z karabinem xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Jutro ostatni dzień pierwszej rotacji w nowej firmie. Mam pierwszy projekt w karierze (no dobra raz byłem na preassembly na 3 tygodnie) ale jestem onshore bo pracuje w porcie.

Jak na razie wszystko mi się podoba. Dołączyłem do zespołu, który nie udaje, że safety jest ważne. Mam dużą swobodę dzialania Jeśli chodzi o koordynację bhp-u, zasadniczo o zgody muszę pytać raczej w kwestiach wydatków. Najlepsze jest to, że pracuję w końcu dla klienta, a nie wykonawcy.

Nie chcę zapeszać ale nową

PS. Rotacja 14/14 też za⁎⁎⁎⁎ście wpływa na samopoczucie.

Patrzę z nadzieją w przyszłość, żeby na moim site nie było

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Kupili byście taki rower za 900 cebulionow, rozmiar pasuje pode mnie, jest jeszcze trenażer za pare cebul więcej.

nie zwracac uwagi na sztycę, to kumpel celowo zmienił bo jest do tego roweru o 15cm za niski

Fenomen1piorunów

@winiucho a bym brał. Jakby mi nie spasował, to bym go wymył, nasmarował, wymienił niektóre rzeczy i sprzedał za dwójkę.

Trudno rzecz jasna ocenić po zdjęciach, ale 900 to nie są pieniądze, a wygląda okej. Nawet widzę karbonik w widelcu. Stargowałbym do 800 i brał. Dlatego, że nie chciało się umyć xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Jestem w stanie przepalić każdą ilość tokenów. I to na robote a nie na liczenie liczby PI xD Dajcie mi odpowiednio złożony projekt to odpalę tylu agentów ile trzeba xD 7 agentów pracujących równolegle nad moim projektem zjadło mi tygodniowy limit w 3 dni :grinning: I to jeszcze starałem się oszczędzać w miarę, no ale co jak robota idzie to najwyżej będę miał weekend od jutra. Lepiej przycisnąć 3 dni z robotą i mieć 4 dni weekendu nie? :D

Fanatyk3piorunów

@DexterFromLab

no ale co jak robota idzie to najwyżej będę miał weekend od jutra.

Można też... pracować po staremu, bez agenta. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

@ataxbras Też rzeźbię w Claudzie, i też z Fablem przepalam tokeny, ale zawsze mam jakiś backlog roboty projektowej, planowanie softu, planowanie dokumentacji, przygotowanie notatek. Czasem też po prostu sobie poanalizuję jakiś temat ręcznie, aby w ogóle nie zapomnieć jak się programuje.

GURU1piorunów

@LondoMollari To podobnie, jak ja. Z wyjątkiem ostatniego - zmusiłem się nie grzebać w tym, co robię ręcznie. I zmuszam moich devów do tego samego. Bo to tylko wprowadza opór, a per saldo nic nie daje na końcu.

Fanatyk2piorunów

@ataxbras Też tego na początku nie robiłem, nieraz nawet nie dotykałem klawiatury - tylko do Claude'a mówiłem - ale długotrwałe oderwanie od kodu powoduje lekką "mgłę mózgową", która potem czyni nawet zrozumienie tego co LLM wypluł trudniejszym. No i Claude lubi czasem coś pościemniać - dobrze być na tyle na czasie z kodem i architekturą, aby gnoja na tym łapać.

GURU1piorunów

@LondoMollari To są dwie odrębne kwestie - architektura i kod. Musisz być skupiony na pierwszym, drugie możesz zostawić multiagentowym QA. To znacząco poprawia pracę. A co do pamiętania architektury - nie mam z tym problemu, ale to może dlatego, żem aspie.

Gruba ryba5piorunów

@ataxbras @LondoMollari Ja tam nigdy nie lubiłem grzebania nisko w kodzie. Generalnie mój background to elektronika i jakoś na wysokim poziomie abstrakcji pracuje mi sie najlepiej. Od kiedy weszły LLMY to wybawiły mnie od rzeczy których nie lubiłem robić ale były moją drogą do celu, którą musiałem przejść. Teraz świat jest piękniejszy...

Fanatyk2piorunów

@ataxbras @DexterFromLab Aktualnie się przerzuciłem z korpa do startupu, i jako człowiek-orkiestra robię architekturę, infra, security i nawet teraz trochę robię za prawnika przy audycie.

Z kodem tak bardzo się nie obawiam, bo naprawdę głupie rzeczy wyjdą w testach, ale przy dokumentacji (szczególnie pod audyt), albo terraformie, staram się trzymać Claude'a na krótkiej smyczy, bo jedna halucynacja może zrobić duuuże szkody. Dlatego zerkam w kod.

Fanatyk2piorunów

@DexterFromLab @ataxbras Jedno co obserwuję u siebie, to to, że nie zdarza mi się już nigdy stan "flow". Przed Claudem, miewałem (rzadko, ale miewałem) tak, że zabierałem się do jakiegoś projektu, potrafiłem przez 16 godzin siedzieć przy kompie, i zrobić naprawdę dużo. Raz pamiętam (jestem z tego nadal dumny) robiłem jakiś customowe narzędzie pythonowe z zeroMQ i koordynacją kilku usług po sieci. Siadłem na jakieś 6h, zacząłem w moim ulubionym Vimie, nie zdejmując rąk z klawiatury, klepać, klepać, klepać, skończyłem, odpaliłem... i zadziałało perfekcyjnie od pierwszego uruchomienia. Żadnych poprawek, crashy, i błędów - ogarnęło sieciową koordynację wielu procesów. Potem jakieś testy i drobne tweaki, ale brak bugów. Sam byłem wręcz zszokowany jak to odpaliłem.

W każdym razie - do czego zmierzam - od czasu Claude'a nie ma szans na taki stan. Jedynie pingi, szybkie przełączanie między sesjami, skanowanie outputu, pobieżne zerknięcie na jakiś dokument, który wyprodukował, i tak w pętli. 4-5 godzin czegoś takiego powoduje u mnie otumanienie.

GURU0piorunów

@LondoMollari Ja dalej miewam to coś, co nazywasz "flow". Szczególnie, gdy ktoś się do mnie zwraca z nowym problemem. I nie przeszkadza mi pośrednictwo Claude'a, może dlatego, że mam go poustawianego, żeby się słuchał i żeby odpowiednio składał czynności z braniem pod uwagę mojego udziału, jeśli to konieczne.
Znam to uczucie zaangażowanie, teraz zmieniło mi jedynie formę.

GURU1piorunów

@DexterFromLab Amator :grinning:

GURU3piorunów

@Taxidriver Firma. Co do progu wejścia - nie mam pojęcia, robię w tym od 30 lat (IT), a od 10 w AI (choć zaczynałem w systemach eksperckich ~25 lat temu, ale proste sieci neuronowe to nie to samo, co LLMy i maszyny Bolzmanna).

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver Daruj sobie te branżę, najlepsze teraz są takie co się pracuje rękami. Automatyka, Elektryka -> coś takiego. Jak do tej pory nie wskoczyłeś do pociągu to już nie wskoczysz. No chyba że jesteś jakimś geniszuem :grinning: o czym nic nie wiemy :smiley: Ja mam plan C, automatyka przemysłowa...

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver Często tak jest że komuś się coś uda. Czasami tak jest. I szczerze powiem nie ma co się ekscytować takimi przypadkami. Dlaczego tak uważam? Bo widziałem to od środka.

GURU2piorunów

@Taxidriver Ja sam wysłałem kilku doświadczonych dewów na zieloną trawkę, bo nie potrafili się przestawić na tryb pracy z AI. Jednocześnie, jeśli ktoś ma poukładane w głowie i panuje nad tworzeniem logiki systemu, to może to robić nie będąc programistą. Doświadczenie programistyczne owocuje w pewnych sytuacjach, bo czym innym jest trzepanie apek, do których nic właściwie o kodzie nie musisz wiedzieć, czym innym zaś będzie dla przykładu system do energetyki, gdzie ten kod musi spełniać określone wymagania.

Gruba ryba1piorunów

@ataxbras To są wyjątki, Ci o których piszesz. Wiem że są tacy ludzie, ale jednocześnie wiem też że jest ich na tyle mało, że nie ma co liczyć na to że akurat spotkałeś jednego z nich :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (42)

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

Podczas katastrofy najbezpieczniej jest siedzieć na środkowych (bliżej przejścia) miejscach w tylnej części samolotu.

Widząc wykolejony Intercity po zderzeniu z ciężarówką, zacząłem się zastanawiać, jak to jest w przypadku pociągów.
Przypuszczam, że najbardziej bezpiecznie jest wybrać ostatni wagon i siedzenia zwrócone tyłem do kierunku jazdy.

Lider4piorunów

@fisti Chyba nie ma takiego jednego miejsca, ale to trzeba by zrobić analizę statystyczną

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

14piorunów

To, co zapowiadało się od kilku dni w końcu nadeszło- ból gardła narastający od rana i opuchnięte węzły chłonne szyi.

Chociaż pogoda kusiła słońcem to wygrał rozum i odpuściłem dzisiaj bieg bo wiatr mógłby mnie załatwić na amen a wiało dzisiaj pieruńsko. Jutro ma być równie ładnie ale trochę łaskawiej to spróbuję delikatnie pobiegać za to dzisiaj zrobiłem po pracy trening siłowy i weszło mocno pomimo osłabienia chociaż ryj czerwony się zrobił.

Teraz piję jakąś Indian Warming Chai, wrzucę profilaktycznie 200 ibuprofenu, 60mg cynku (normalnie biorę 15) i odpalę na chwilę Gothiczka na Unreal Engine 5 (działa bezproblemowo na Linux mint przez steama).

A pobiegam sobie jutro, chyba że nie puści to zrobię dzień off.

Kalorie liczone na oko bo dopiero wagę z bagażu wytargałem ale powinno być w miarę ok bo czuję lekki niedosyt (i tak ma być).

* Zjedzone: 4 100 kcal

* Spalone: 4 200 kcal

* Kroki: 14 800

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: Upper A + cable crunch

Pierwszy dzień pracy zleciał całkiem sympatycznie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Pracuję w firmie, która jest top w swojej branży na rynku i tworzą ją ludzie w wieku 25-30 lat. Mam turbo uczciwy system wynagrodzenia i nie jestem karany za słaby wynik - w takim przypadku analizowane są przyczyny, a nie wina przypisywana do pracownika z automatu. I choć na razie słaby wynik się nie zdarzył, to każda niedoskonałość to branie procesu pod lupę - dlaczego coś nie działa? Jak to usprawnić? Jak to mierzymy i ile czasu weryfikujemy? Firma wykorzystuje różne narzędzia, automatyzację i jest otwarta na wdrażanie usprawnień i nowych systemów.

Nie chcę wychwalać ponad miarę, ale generalnie ludzie pracujący tu kilka lat są dalej zadowoleni. Dajesz od siebie = dostajesz. No dobra, ale to nie jest odosobniony przypadek, bo post nie jest o mojej firmie.

Brałem udział w rekrutacjach w firmach stosunkowo młodych, ale już dochodowych, gdzie szefami byli również ludzie 30-35 lat. To samo podejście. Dajesz od siebie - dostajesz. Powinęła ci się noga - masz pomocną dłoń, sprawdzimy co jest nie tak., jak nie lecisz w c⁎⁎ja to ci pomożemy stanąć na nogi, bo jesteś tylko człowiekiem.

Na absolutnie każdej rozmowie o pracę, gdzie rekrutowali mnie ludzie urodzeni w latach 90 miałem

1.Szybką informację o wynagrodzeniu i zasadach premiowania, właściwie często hajs podany już na starcie
2.Jasno zakomunikowany zakres obowiązków, czasem nawet sami mówili, co nie działa i gdzie widzą niedoskonałości

3.Work-life balance jako absolutny fundament tego, żebym był wydajny podczas godzin pracy

4.Brak sztywnych targetów sprzedażowych, a % od każdej transakcji jako prowizja, bo wychodzili z założenia, że będzie mnie motywować każda zarobiona złotówka i to się po prostu sprawdza. Targety umowne jako "zrób to, to będzie dobrze".

A z ludźmi w wieku 45-55 lat? No k⁎⁎wa jak w jakimś sowieckim lesie. Targety z p⁎⁎dy, składowe i warunkowe przy premiach, toksyczna atmosfera, wywieranie presji, walenie w c⁎⁎ja na pieniądze, lizodupstwo i faworyzowanie, do tego często niekompetencja pracowników w średnim wieku (sto lat za murzynami za młodymi) i niechęć do wprowadzania jakichkolwiek zmian i usprawnień.

Często mi ktoś wypomina, że mam różowe okulary i przesadzam z faworyzowaniem mojego pokolenia, no ale tak k⁎⁎wa jest XD Brutalna prawda jest taka, że pokolenie millenialsów po prostu jest lepsze od swoich poprzedników pod każdym względem, bo tam komusza albo postkomusza mentalność j⁎⁎ie po oczach na start.

Mówiąc szczerze, w idealnym scenariuszu zajebałbym prawa wyborcze ludziom dorastającym w czasach komuny. W nieidealnym i obecnym - niestety wiele ludzi dziś wychowanych przez te pokolenia tez ma gówno w głowie, za sprawą swoich rodziców właśnie.

PRL był absolutną hańbą dla pięknej, 1000-letniej historii tego kraju, a Polaczki jeszcze se k⁎⁎wa wybierają starych komuchów do sejmu i klaszczą takiemu karierowiczowi Czarzastemu, co loda z połykiem był w stanie Moskwie robić przed 89 XD

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

55piorunów

Potwierdzone! Ukraińskie drony zaatakowały największą fabrykę w Nowym Urengoju.

Był to najdalej idący atak ukraińskich sił zbrojnych w całej wojnie.

Trafiony został Zakład Przetwórstwa Kondensatu w Nowym Urengoju, który produkuje 80% rosyjskiego gazu.

Fire Point poinformował, że drony przeleciały 3300 km i pomyślnie trafiły w cel.

Fanatyk5piorunów

@alaMAkota jedno miejsce i aż 80%? Aż dziwne i nie chce się wierzyć. Mam tylko nadzieję, że nie wyremontują do zimy i dowali takie -40° w Moskwie i innych miastach.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Mój teść to fanatyk narzędzi, pół warsztatu zajebane narzędziami, najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi strug czy flexa.
I postanowiłem to jakoś ogarnąć. Na pierwszy ogień poszła ukośnica i będzie kącik na narzędzia do drewna.
Szkielet z odzysku, na wierzchu OSB 18.