Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

HydeparkDomyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5739 członków
  • 240910 wpisów

Autorytet

w Hydepark

15piorunów


Nie dość, że to w tle jeszcze łódka nad prototypowaniem i wdrożeniem ktorej pracowałem kiedyś bardzo intensywnie :D
Bardzo fajne czasy konkretna motywacja finansowa jak i czysto zawodowa, produkt okazał się hitem i firma weszła na nowy poziom dzięki niemu (oczywiście za sukcesem stało jeszcze mrowie innych ludzi).
Czas jebania po godzinach, setek maili, fizycznej obecności na produkcji dzień dnia, niekończących się spotkań, dostosowywania ERP żeby można było systemowo ogarnąć wizję dyrektorów. A na koniec pojechaliśmy na targi, zobaczyliśmy prezentacje i wróciliśmy do hotelu się na⁎⁎⁎ac, okazało się, że w tym samym hotelu są ludzie z dwóch innych firm z branży i balowalismy do rana na mieście ;)
Fajne czasy, fajnych ludzi niestety później dzięki korporacyjnym zapędom został cały klimat rozjebany.
W tym roku projekt ma być wygłaszany na rzecz nowego modelu, ale natrzaskali ich kilka tysięcy.
Kurde, miał byś krótki post, a wyszła

GURU

w Hydepark

25piorunów

Jadymy

Waga dilerska się przydała :zany_face:

Fenomen5piorunów

@GazelkaFarelka podpiwek to i na oko można.
Protip. Rozlewaj do butelek po napojach gazowanych na 3/4 wysokości butelki sporo ściśniętej. Widać ile się nagazuje i zmniejszy ryzyko wybuchu.

Lider2piorunów

Skad masz taka wage? XD

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

43piorunów

Techbrosy wymyśliły na nowo CSV xD

Fanatyk1piorunów

Wydaje mi się że znajdzie zastosowanie w bardzo wąskim zakresie jak systemy w których z jakiegoś powodu muszą latać jsony, mają mnóstwo powtarzających się kluczy, i te jsony sięgają rozmiaru gigabajtów lub nawet terabajtów.

A jeszcze się okaże że w takich powtarzalnych jsonach będą latać klucze "toon_file":"\<tutaj zawartość pliku room>" xD

Pokaż więcej komentarzy (26)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

POTUS TUUS - Jan Pawel Drugi

Juz widzialem komentarze w stylu:

Insider trading as a Service

A na kolację uderzymy w zbiorniki odsalające, żeby zaliczyć zbrodnię wojenną jaką jest zagłodzenie przez niedobór wody.

A nie przepraszam, teraz trzeba bedzie jeszcze "odtajnic" wszystkie malwersacje przy "niedemokratycznych" wyborach w których wygrał.

Ide na rower, elo.

Gruba ryba

w Hydepark

105piorunów

Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.

Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?

Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.

Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...

Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.

Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.

I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.

Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...

Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?

Gruba ryba11piorunów

@NatenczasWojski przypomniał mi się żart:

* Jak dojść do 10 baniek? Odziedziczyć 20 i połowę stracić.

Takich ludzi jest więcej niż nam się wydaje. Uświadomienie sobie tego wyleczyło mnie z założenia, że bogaty = mądrzejszy.

Fenomen2piorunów

@NatenczasWojski W nieco mniejszej skali, miałem podobnie jak Ty - handlując na kontraktach terminowych. Może to przez różnych influencerów tradingu, którzy na wyselekcjonowanych transakcjach pokazywali na YouTube jak robią zysk 6 do 1 (czyli ryzykując np. 1000 dolarów wyciągają 6000 dolarów). Kiedy robiłem tak samo, to cena zawracała i traciłem na tym. Odkąd zadowalam się zyskiem do ryzyka (RR) 1:1 spekulacja idzie mi dużo lepiej. Małe łyżeczki nie są tak spektakularne, ale są skuteczniejsze.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Losie złoty, dopiero co się wakacje zaczęły a tu już tym dzieciakom ptsd robią w sklepach

Lider16piorunów

@Maciek klasyka gatunku. W 2. tygodniu sierpnia wszędzie gdzie się będzie dało, to wcisną hasło "witaj szkoło" jakby ktokolwiek czekał na powrót do tej je⁎⁎⁎ej budy, tak żeby zjebać dzieciakom kończące się wakacje.

A potem to już standard, bo to nie tak, że tylko z tym wszystkich pogięło- 1 października to karnawał sprzedawania zniczów, kwiatków, lampek i innych grobbingowych dewocjonaliów, ledwo 2. listopada pęknie, to już na całego będą napierdalać w ciebie świętami, żebyś nie zapomniał wydać jak największej ilości kasy. Jak dobrze pójdzie, to litościwie poczekają do 1. grudnia z sylwestrem.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

31piorunów

Pani Beata i tegoroczne Gąski Sosnowe.

Dla tych co nie znaja - jest to grzyb przez 100 lat u nas nie notowany, aż do jakichś 4 lat temu jak został znaleziony przez tą panią gdzieś pod Zawoją. Co roku teraz tam są, ale niewielu wie gdzie dokładnie

Gruba ryba13piorunów

@Ragnarokk i dobrze, rzucili by się Janusze i rozwaliły wszystko. Jak się u nas niedaleko pojawiły Kanie to zadeptali chlopu łąkę

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Pocztówka numer: 181

Mohylew, Białoruś (10. z tego kraju)

16 dni, 772 km

"Zdjęcie przedstawia Dom Rządu w Mińsku (Białoruś). Zaprojektowany w stylu konstruktywizmu budynek ukończono w 1934 roku. Fotografia dokumentuje jego dramatyczne losy: od lat 30. XX wieku, przez zniszczenia z 1941 roku po walkach w II wojnie światowej, aż po współczesny wygląd. Jest to obecnie siedziba parlamentu"

Na odwrocie dużo taśmy washi, neklejek i to co najlepsze na Białorusi (nie, nie ziemniaki xd) - znaczki ze zwierzętami, tutaj wiewiór.

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Wiecie jak ja gram w lub ?

Zaczynam nową grę, najlepiej na wielkiej planszy, nie kończę i więcej do niej nie wracam, tylko rozpoczynam kolejną.

Dlaczego?

Bo ja po prostu lubię początkowe fazy gry, a tych końcowych niezbyt.

Lider1piorunów

@Spleen dużo gier tak ma, nawet nie strategicznych 😉 Początkowa faza jest fajna, bo musisz się starać, czy to o zasoby, czy teren czy inne skończone rzeczy i czujesz to poczucie presji, a z drugiej masz jeszcze puste drzewko rozwoju, więc musisz kminić jak rozdysponować punkty czy inną walutę na odblokowanie progresu. A potem przychodzi endgame i w najoptymistyczniejszej opcji masz odblokowane całe drzewko i nikt ci nie podskoczy, a w tej mniej optymistycznej udało ci się złamać grę tak bardzo, że dosłownie nie masz co robić nawet z zasobami, bo tyle ich masz.

I again- to nawet nie że hirołsy czy civka tak mają. Weź takiego minecrafta- same początki zaraz po stworzeniu świata, zdobywanie drewna, pierwsze sztabki żelaza, uciekanie przed potworami w nocy jak się nie miało farta znaleźć owiec. Potem zastanawianie się, czy wydać te 3 wykopane diamenty na kilof, czy może siekierę, czy może miecz i łopatę. Mozolne zbieranie zasobów.

Siedzimy w tym świecie ze 100-200 godzin i nagle się okazuje, że dosłownie sramy zasobami na taką skalę, że sami to wszystko zatrzymujemy nie wiedząc co z tym robić, bo można zrobić automatyczną farmę dosłownie wszystkiego- typowych zwierząt na materiały i żarcie, strzał i kości ze szkieletów, oczu z pająków, różnego śmiecia z wiedźm, żelaza z golemów, prochu z creeperów, rodów z blaze'ów, pereł z endermanów, złota z piglinów, prismarine shardów z guardianów, villagerów żeby sobie zagwarantować jak najlepsze trede'y (!), drewna, które ci spawnuje i ścina drzewo, shulkerów, które zabijane będą ci spawnować te ichnie łuski do robienia skrzynek, nawet węgiel ci nie jest potrzebny, bo możesz sobie zrobić farmę wodorostów, która spięta z automatyką będzie robić nieskończone paliwo dostarczane do automatycznej wannabe huty złożonej z kilku setek pieców ustawionych minecartami w load balancer, które mogą ci non stop przepalać rudę, tak samo możesz sobie zrobić automatyczną farmę do robienia potionów też z tych farm wyżej, a jak ci tego jest mało, to możesz użyć bugów do zrobienia duplikatora bloków i wtedy to możesz sobie spawnować z d⁎⁎y nawet i złoto, diamenty, czy netherite. Masz dosłownie tyle zasobów, że nie jesteś w stanie nawet wymyślić na co jeszcze by je można wykorzystać i jeśli tylko nie grasz na tych po⁎⁎⁎⁎nych modpackach typu Agrarian Skies, które potem lecą geometrycznie w użycie zasobów to dochodzisz do wniosku, że chyba zrobiłeś wszystko co tylko się dało i odpalasz nowy świat. Albo zaczynasz sobie budować rzeczy, bo technicznie osiągnąłeś już endgame tak bardzo jak tylko się da.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Parma to miasto 15 minutowe. Po 15 minutach mi się znudziło

Mistrz7piorunów

@PlatynowyBazant uuuuuuuuuuu, proszę nie szkalować mojej Parmusi, znakomite średniej wielkości włoskie miasto do życia

Byłeś w Teatro Farnese? W Katedrze? W Da Pepèn można sobie kupić świetne włoskie panini, zaś w Ristorante Gallo d'Oro Parma jest świetne jedzonko na kolację (ale nie wiem jak z rezerwacjami, bo moja ukochana się tym zajmowała). No i LWY, halo xD

Mistrz1piorunów

@PlatynowyBazant mmm, Wenecja na koniec... planujecie tylko główną część czy odbijacie też w stronę Murano i Burano?

Mistrz1piorunów

@PlatynowyBazant ale jeśli widoczki, to polecam bardzo serdecznie Portovenere

No i absolutnie niezapomniane wrażenia z jazdy tamtejszą komunikacją miejską rodem z lat 2000 xD Na przykład możesz zadzwonić na infolinię żeby usłyszeć rozkład jazdy albo kupić bilet SMSem xDD

Gruba ryba0piorunów

@bojowonastawionaowca no ja też, ale nie jestem sam😉 baia blu w Lerici chyba będzie plazowane. W Modenie mi jedna Włoszka polecała z La Spezii przejazd pociągiem wzdłuż wybrzeża, może też wpadnie jutro

Mistrz1piorunów

@PlatynowyBazant przejazd pociągiem wzdłuż wybrzeża no to chodzi o Cinque Terre, to absolutnie absolutnie absolutnie polecam

Mistrz1piorunów

@PlatynowyBazant pociąg tam jest świetny, często jedzie, ale np w Cornigli przygotujcie się na jakieś 250 schodków w górę żeby przejść ze stacji kolejowej do miasta XD inne miasta są dużo łatwiej dostępne, z Riomaggiore można przejść do Manaroli bardzo ładnie położoną Via dell'Amore (ale chyba jest płatna 10 euro)

Samochodem bardzo dużo kluczenia I szkoda na to czasu

Gruba ryba1piorunów

@PlatynowyBazant kurde to już 2 lata minęło?? tera mi smutno

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Ciąg dalszy tego wpisu ->

https://www.hejto.pl/wpis/chlopowi-to-zawsze-wiatr-w-oczy-i-deszcz-mialo-byc-supowanie-a-tutaj-burza-moze-

Deszcz przeszedł, zrobiło się nawet przyjemnie. I to pomimo słońca za chmurami.

Gdyby nie zew z lądu "czas wracać, rozpalaj grilla!", to jeszcze bym trochę popływał.

Ale raczej dobrze się stało, bo znowu pada 😅

Tak czy siak, pobyłem nieco sam ze sobą oraz naturą.

Gruba ryba6piorunów

Takie rzeczy po drodze

Gruba ryba5piorunów

I jeszcze parę zdjęć

Pokaż więcej komentarzy (6)