Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Kosmonauta

w Hydepark

20piorunów

Byłem ostatnio w Lidlu i tak patrzę, Argus IPA. Myślę sobie pewnie słabe, no ale jak piszą IPA, to może chociaż słabe, ale przynajmniej będzie chmielowe. Jak możecie się domyślać - nie jest. Smakuje jak byle koncernowy lager. Wstydu nie mają, nazywać coś takiego IPA. Cena, czyli niecałe 4 zł, też nie tłumaczy. Po co coś takiego robić?!

Czy jestem sobie sam winny? Jeszcze jak! Więcej nie kupię i chyba tej puszki też nie dokończę.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wszystkie podróże sobie organizuje sam, ale chciałem zobaczyć zabytki południowego Egiptu, więc wyjazd zorganizowany przez biuro to była właściwie jedyna rozsądna opcja. Przyleciałem poprzedniej nocy do Marsa Alam, do wielkiego turystycznego kołchozu i przepala mi neurony, jak myślę, ze ludzie dobrowolnie jeżdzą na takie "wypoczynki". Jestem tu na 1 dzien przed ruszeniem na objazdówkę, ale jakbym tu miał zostać tydzień lub dwa to wieźliby mnie w kaftanie do Polski. Lot niewygodnym czarterem przez 4 godziny. Przyjazd w nocy i czekanie 2 godziny aż mnie zakwaterują, bo nie przygotowali mi pokoju. Jak już przygotowali to musialem jeszcze czekać, aż przywiozą mój bagaż, bo samemu nie można ze sobą wozić. Jeszcze bagażowy wpadł z tą walizką zadowolony i czekał na napiwek. Dobre sobie.

Spanie 2,5 godziny, śniadanie i spotkanie powitalne. W resorcie jakieś 1000 osób. Głównie brzuchate Janusze i Grażyny w kolorze kabanosów rolujących się na podgrzewaczu w żabce. Ewentualnie polska smietanka intelektualna z co 2 słowem na K. Mam wyjazd o 3 w nocy do Luksoru, wiec z racji na mala ilość snu położyłem sie juz o 19, ale mam pod oknem sceny i grill bar. O 21 obudziła mnie impreza na kilkaset osób. Leciały Baby Shark, Barbie Girl, a czarę goryczy, która mnie zachęciła do tego wpisu przelało puszczenie Jesteś Szalona.

Za kilka godzin powinienem sie zbierać. Jak dotąd przez 2 dni spałem 4 godziny, ale jest tak głośno, ze nie szykuje sie na więcej. Jestem juz ciekawy, co odjebie moja grupa na objazdówce, ale jeżeli przyjechali tu w celu zwiedzania, a nie brania udziału w takiej turystycznej hucpie, to jest jakaś nadzieja. O samej jakości hotelu, czy usług nie piszę, bo szkoda strzępić ryja, naprawdę. Za 2 miesiące podroz solo do Azji. To mnie trzyma przy życiu.

EDIT: muszę jeszcze dodać, że pierwszy raz w życiu spotkałem się z tym, że za WiFi w hotelu trzeba płacić xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

C⁎⁎j mi w d⁎⁎e. Miał być piękny, niedzielny spacer, a właściwie całodniowa wycieczka do lasu, nad rzekę... Słońce, rzułto-pomarańczowo-czerwone liście, niebieskie niebo... Na koniec browar i może jakiś kebab w uroczej knajpie. Relaks i w ogóle. No ale nie, od piątku wieczór gorączka, mega glut w nosie, kaszel i dreszcze.

A Złota Polska nie czeka... I tak mi mijają pod kołdrą ulubione chwile roku. Z kartonem chusteeczek w ręku. Powiedzcie, że za tydzień jeszcze będzie ładnie.

A jeszcze jutro do roboty. Bo na JDG jesteś niezniszczalny. Tyle, że zdalnie.

EDIT: W sumie to zdjęcie powinno się nazywać "kolory jesieni" a @bojowonastawionaowca powinien mi to zaliczyć jako wyzwanie.

Fanatyk2piorunów

U mnie ma być -2 w nocy to we wtorek będziesz mógł ewentualnie liście pograbić. 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Zalesie

16piorunów

Leżę zmęczony (głównie z własnej winy bo się obżarłem boczkiem w pomidorach jak świnia), najchętniej bym się zdrzemnął, a za pół godziny muszę jechać do roboty z której wyjdę we wtorek o 19:00. :-(

Za to w środę rano na wieś do soboty, posiedzę sobie sam, trochę popracuję, odpocznę...

Ech...

Osobistość1piorunów

Fajna robota. Taka nie za długa xD

W ochronie robisz?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Ja jebę...

Obiecałam sobie, że już nie kupię żadnych modelarskich zestawów z Action bo nie mam na nie miejsca i się tego trzymam, pomimo, że były ostatnio na promocji bardzo fajne zestawiki z postaciami z Sanrio 😭

Ale szydełkowanie to co innego! Od dawna chciałam tego spróbować, a taką szydełkowaną zabawkę można zawsze schować do szafy albo oddać dzieciom. No i przyuważyłam zestawy do szydełkowania malutkich miśków za zawrotne niecałe pinć złoty. Nie wiem czym tam karmią te dzieci w tych fabrykach, że to tak tanio wychodzi, ale aż szkoda nie brać. No to kupiłam.

Myślałam, że to będzie coś dla początkujących. No bo przecież jak ktoś już ogarnia szydełkowanie, to na pewno ma całą szafkę tych włóczek, szydełek i innych dziwnych rzeczy, i nie potrzebuje żadnych zestawów. No ale producent najwyraźniej tak nie myślał, bo instrukcja jest dla zdecydowanie zaawansowanych szydełkowiczów i dla mnie równie dobrze mogłaby być zapisana hieroglifami :smiling_face_with_tear:

No więc znalazłam w necie jakieś tutoriale po francusku i może coś mi z tego wyjdzie xD Trzymajcie kciuki.

Osobistość3piorunów

@Jakly To pochwal się potem, co za mutant Ci wyszedł.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Chcę się wyżalić

4piorunów

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/czesc-potrzebuje-kogos-kto-mi-doradzi-co-mam-robic-potrzebuje-sie-wyzalic-do-cze

Ciężko mi się czeka. Jednak o wiele lepiej gdy minęła panika. Dziś poczułem się naprawdę spokojny gdy przyszedłem z roboty. Co prawda przez chwilę lekko się załamałem i nagrałem na dyktafon swoje wyrzuty że nie zostawia się nikogo bez odpowiedzi. Czuje stres

Wyjaśnię teraz sytuację z komentarza. Zwykle gdy była przeziębiona przyjeżdżałem do niej dotrzymać towarzystwa. Sama też przyjechała do mnie gdy byłem chory w swoje urodziny. Wtedy złapała covid. Jako że mój ojciec mógłby się z nim męczyć to nie przyjechałem. Rozmawialiśmy codziennie bo chciałem podtrzymać ją na duchu. Była ledwo żywa. Gdy w trakcie krótkiego telefonu zadzwoniła jej mama to powiedziała że zadzwoni za 5 minut by zbyć mamę i rozmawiały łącznie z 1,5 Później próbowałem się dobić że 6 razy. Gdy się nie udało to zamiast powiedzieć żeby następnym razem była słowna to powiedziałem że poczułem się olany. Zdenerwowała się na mnie, że naprawdę nie ma siły i ledwo żyję. Odezwała się po dwóch dniach.

Gdy później zapytałem czy między nami jest wszystko w porządku to powiedziała że tak, i dalej ma tą sytuację z tyłu głowy

Plus panikę odpaliło gdy przypomniałem sobie poprzedniego razu gdzie powiedziała mniej więcej coś takiego “gdy kogoś olewasz to później masz spokój na zawsze”. Więc mam podstawy sądzić że to planowała. Co więcej z przyjaciółką którą u niej była ostatnio zerwał się kontakt bo ta przyjaciółka miała pretensje że nie odpowiada (jej słowa). Powiedziała mi to na samym początku znajomości ZAZNACZAJĄC że może być z nią utrudniony kontakt

Mam mocne podstawy by to skończyć. Dodam że to kliknęło dlatego że obaj byliśmy samotni. Z tą różnicą że ja niedługo przed tym prawie się z tego powodu rozleciałem. Dlatego zainstalowałem aplikację randkowe na których się poznaliśmy. Uważałem że czas wziąć sprawy w swoje ręce a nie rozpaczać. Koniec końców uczyniło mnie to silniejszym

Szukała by mieć iść z kimś na wesele na którym byliśmy tak samo jak byłem u jej rodziców na jedną noc. W zamian była u moich na chwilę. Narzekała gdy wziąłem ją na zawody bo miała okres i była zmęczona (mówimy o jednym weekendzie). Później niby zaspała gdy była coroczne obchody gowno święta w okolicy na które wszyscy się zbierają. I nie przyjechała gdy chciałem z nią potańczyć na dożynkach. Rzeczywiście nie lubi tego typu imprez. A ja k⁎⁎wa zabierałem ją na randki

Jej mama sama do mnie dziś napisała. Wiem że pisanie z nią jest bardzo ryzykowne. Sama z siebie mnie uspokajała, tłumaczyła ją, powiedziała że nam kibicuje i ogólnie czułem że jest nieco po mojej stronie

Ona jeśli się dowie to na pewno nie pomoże. Tyle że w tym momencie ciekawi mnie co siedzi w jej głowie jeśli unika rozmowy.

Jestem głupi że nadal będę czekać a nie widzę by się to dobrze skończyło. Chcę zrozumieć dlaczego zadała mi taki ból. Mówiłem jej o tym że cierpiałem w wysłanych wiadomościach. Potem może pójdę w swoją stronę. Zdecyduje gdy zobaczę co się stanie i jak Ona zareaguje. Gdy to napisałem czuje bardzo leciutkie napięcie. Jestem spokojny, ale nie w 100 procentach

Ps. Owcen ma bota ustawionego który wszystko grzmoci czy co?

Lider8piorunów

@LesnyZenek Czytając Twoje dwa wywody trochę dziwne/brzydkie zachowanie z jej strony. Myślę że Twoim błędem jest bycie zbyt natarczywym, ale to też nie daje jej prawa do nie dawania znaku życia i olewania Twoich wiadomości.'

Chcesz mojej rady? Zrób sobie od niej tydzień przerwy i się nie odzywaj. Jak jej zależy to się odezwie. Nie odezwie się? Cóż, czasem tak bywa, a związki po prostu się same z siebie rozpadają bez wielkich rozstań i tyle.

Zawodowiec1piorunów

I szczerze mówiąc możemy wziąć poprawkę na to że to ja piszę. Nie siedzę w jej głowie i pewnie tłumaczyła by to inaczej

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

96piorunów

Zastanawiam się czy to jest jakaś choroba psychiczna i czy ma nazwę, ale mam ogromny problem z wydawaniem oszczędności i to niezależnie od środowiska.

Gram sobie w RPGa, w samouczku dostaje jakąś miksturę leczniczą czy tam pułapkę, która ma mi pomóc pokonać przeciwników, którzy będą za rogiem czy tam w dungeonie. Ale nie skorzystam z tego, bo po co? Pewnie na dalszym etapie gry będę tego bardziej potrzebował, a teraz znajdę jakieś konwencjonalne rozwiązanie i uda mi się ich pokonać piekielników, bez zużywania jednorazowych zapasów. I potem to mi zalega w ekwipunku i niosę to do samego końca gry do walki z finałowym bossem, który jednym ciosem zadaje 200krotnie większe obrażenia, niż ta miksturka z samouczka może wyleczyć.

I ta sama przypadłość dotyczy mojego życia - regularnie odkładam pieniądze na czarną godzinę na konto oszczędnościowe z niskim procentem, ale z którego mogę wybrać pieniądze w każdej chwili. W zeszłym tygodniu padło mi auto (uszczelka pod głowicą) i zamiast po prostu wziąć pieniądze z tego konta, które w tym celu prowadzę właśnie, to przez tydzień się zastanawiałem jak ograniczyć codzienne wydatki by nie ruszać oszczędności i zmieścić się w miesięcznym budżecie, bo przecież to może nie jest czarna godzina, a będzie czarniejsza?! Ostatecznie wziąłem z oszczędnościowego, ale długo musiałem o tym ze sobą rozmawiać

Czy idzie się z tego wyleczyć? Czy ktoś ma podobnie?

Lider1piorunów

przez długie życie w biedzie miewam centralnie strach przed wydawaniem pieniędzy

najbardziej pomaga mi wtedy myśl, że dobrze wydane pieniądze są lepsze niż te co leżą i gniją czyli zacząłem patrzeć na wszystko z perspektywy inwestora

Fenomen1piorunów

@Loginus07 Mam podobnie. Syndrom biedaka, idzie się wyleczyć. Stopniowo małymi krokami, odezwij się jak chcesz więcej informacji odnośnie mojej perspektywy.

Pokaż więcej komentarzy (53)

Osobistość

w Hydepark

55piorunów

Te vintedziary wstydu nie mają i jakbym mogła, to biłabym je prądem (ノಠ益ಠ)ノ彡┻━┻

Z psiapsiółą lubimy pusheenowe rzeczy, więc czaiłam się, żeby coś jej kupić takiego na urodziny. Na vinted znalazłam! Ładne kubki, nowe. No to sie potarguje z babeczką, może sprowadza zza granicy i ma fajne, w polsce nie widziałam.
Kubki przyszły, cudne ładne, oceniłam panią na 5 gwiazdek. I ów psiapsióła przy okazji mi mówi
"-Ej, Rysia! W biedronce jest rzut pusheenowych rzeczy, możemy się okupić!"
...
Chwila realizacji i obczaiłam.

Poduszka na zdjęciu 12 zł w biedronce.
Kubek który kupiłam za 35 zł w biedrze 20 zł...
Może i moja wina, że nie sprawdziłam wszystkich sieciówek zanim kupiłam coś w internecie, ale vinted kojarzyło mi się ze sprzedawaniem taniej. Jak tylko znajdę powód, żeby lambadziarę zgłosić, to to zrobię a nawet te wszystkie co wystawiają te drogie pusheeny. To moja osobista krucjata.

GURU10piorunów

@Rysia Rozpierdala mnie czasami przyzwolenie ludzi na robienie innych w c⁎⁎ja. K⁎⁎wa uprawianie w zasadzie dropshippingu na platformie z rzeczami z drugiej ręki, to jest w porządku?

Musieć śledzić wszystko i wszędzie, żeby cię ktoś nie wydymał to jest ok? Ja nie wiem, ja mam chyba inne standardy niż niektórzy ludzie. Gardzę tym tak samo, jak ściąganiem gratów z chin na allegro i sprzedawanie za 10x ceny. To nie jest gospodarność, to jest po prostu ruchanie ludzi na nieświadomości, bo nie da się wiedzieć wszystkiego i śledzić całego rynku.

Ciekawe, czy ci od "w czym problem" byliby tego samego zdania, jakby im mechanik wpakował chińskie części z 2x ceny do samochodu

Mocarz5piorunów

@Rysia ale dlaczego? Masz produkt za cenę która byłaś gotowa za ten produkt dać więc powinnaś być zadowolona. A z Biedronki możesz kupić sobie kolejny produkt jeszcze taniej, to jeszcze lepiej!

Zwróć uwagę, że jest to produkt z kategorii zbędnych więc skoro oryginalna cena była ok wczoraj to czemu już nie jest dzisiaj?

Pokaż więcej komentarzy (42)

Zawodowiec

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

13piorunów

Cześć. Potrzebuje kogoś kto mi doradzi co mam robić. Potrzebuje się wyżalić do czegoś innego niż ChatGPT bo nie wiem gdzie mogę to z siebie wyrzucić. Będzie ściana tekstu

Zaczynając chodzi o dziewczynę. Bardziej o błędach które ja popełniłem i które najprawdopodobniej sprawią że Ją straciłem

Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić i nie wiem jak się za to zabrać. Mianowicie robię się zbyt natarczywy gdy zaczynam za nią tęsknić. Do tego możliwe że dochodzi moje ego bo staram się mówić o swoich uczuciach (i prawdopodobnie robię to zbyt dużo) z powodu samotności która wcześniej przeżywałem. Postanowiłem wcześniej że mam dość ukrywać swoich uczuć które zaczęły się wylewać

Gdy się do niej pisze wiadomość może wisieć kilka godzin więc dlatego wolę do niej dzwonić. Mówiła mi na początku o tym i że straciła przyjaźń przez brak kontaktu

Ostatni raz się z Nią widziałem w zeszłą środę, miała przyjechać do niej przyjaciółka na weekend z którą odnowiły kontakt. Okazało się gdy w piątek że już jest więc życzyłem by się dobrze bawiły.

W poniedziałek napisałem by się odezwała jeśli ma siłę

We wtorek się zaczęło. Dzwoniłem z 7 razy i zostawiłem wiadomość by się skontaktowała bo się martwię i tęsknię

W środę mi odjebało. Dzwoniłem 3 razy i zostawiłem 4 wiadomości prosząc o kontakt. Widziała i nie odpisała.

Zaczęło mnie to boleć o wiele zbyt mocno. Był to ból z powodu samotności, jednak o wiele zbyt mocny

Dziś w czwartek ta pustka stała się nie do zniesienia. Wyszedłem wcześniej z pracy i zacząłem rozpaczać. Powód?

Dlaczego mnie ignoruje i nie odpisuje gdy wiem że wyświetla te wiadomości

Wysłałem dużo wiadomości które potem usunąłem. Zostawiłem te dwie gdy zrozumiałem że moja reakcja jest zbyt przesadzona i przeprosiłem ją za to

Ten brak odpowiedzi odpalił we bardzo silną emocje z którą nie byłem sobie w stanie poradzić. Uspokoiłem się gdy zrozumiałem że reakcja jest zbyt przesadzona. Wiem że jestem niedojrzały emocjonalnie. Boję się że już ją straciłem

Przed tym byłem jeszcze przebodźcowany słabym stanem zdrowia Ojca. Słabymi relacjami z rodzeństwem. Dlatego Ona była tą osobą w której szukałem wsparcia i widocznie byłem głuchy na jej potrzeby. I to nie tak że myślałem tylko o sobie. Kupowałem leki gdy była chora. Jedzenie gdy nie jadła i podpaski gdy miała okres. O żadną z tych rzeczy nie prosiła

Wiem że jedynie mogę czekać

Zawodowiec1piorunów

EDIT godzina 23

Zadzwoniłem do jej matki chociaż uważałem że to będzie błąd. Powiedziała mi że Ona czuje się przeze mnie osaczona nie tylko tą sytuacją ale również tym że niekiedy dzwonię jak natręt. Plus doszła sytuacja gdzie rzeczywiście nie zachowałem się najlepiej

Jest to pierwszy mój (i wg teściowej jej też) tak poważny związek. Dlatego zawalczę nawet jeśli czeka mnie porażka. Coś nie pozwoli mi żyć jeśli nie spróbuję. Teraz jestem spokojny więc powinienem potrafić dać Jej czas

Muszę Jej zaufać że nic Dziewczynie nie powie bo poczuje się osaczona jeszcze bardziej. Może uznać że naruszyłem prywatność kontaktując się „dookoła”. I ostatnie wciągam jej Matkę która nie wie co zrobić w nie przyjemną sytuację między nami

Kroki ku zmiany podjąłem już wcześniej. Za tydzień idę do psychologa by nauczyć się równoważyć emocje z logiką i nauczyć się słuchać drugiej osoby. A to tylko jeden temat który stał się najwazniejszy

Fanatyk12piorunów

@LesnyZenek bede brutalnie szczery, nie opieraj i nie uzalezniaj swojego szczescia od innej osoby. Popracuj nad soba najpierw, a unikniesz takich rozczarowan. Skoro juz sobie to uswiadomiles to to jest bardzo dobry pierwszy krok. Powodzenia i trzymam kciuki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

ludzie nie lubią wracać z urlopu z różnych powodów. Moim jedynym powodem jest zasrana polska czapa z chmur.

Wsiadasz sobie w słonecznym miejscu, lecisz i słonko obok się uśmiecha, a potem jest obniżanie pułapu, wylatujesz z szarej jak szmata szkolnej sprzątaczki chmury i już wiesz że to słonko zobaczysz na dłużej jakoś w kwietniu.

Echhhhhh....

Osobistość1piorunów

@Maciek ale też działa w drugą stronę. Ja już się jaram, że w styczniu będę uciekać od tej szaroburej pogody, okraszonej ciapą na drogach i chodnikach, by po kilkunastu godzinach lotu, rozkoszować się upałem przez kolejne 2 miesiące.

Wystarczy dobrze planować urlop. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Kurde...

Mam dosłownie 3 osoby, które mógłbym nazwać przyjaciółmi. Wiadomo, że to słowo znaczy dużo, ale akurat wobec nich jestem pewien i ręczymy za siebie...

Ale trochę boli mnie jak od tygodnia nie ma żadnej, ale to żadnej wiadomości.

Jak napiszę z troską, że się martwię i mam nadzieję, że u tych wszystkich osób ok, to po 2 dniach otrzymuję wiadomość, wszystko git!.

Czyli co, ręczyć i ufać, czy nie? Rozumiem, że wszyscy są mega zajęci swoimi sprawami i życiem, każdy umęczony tygodniem, ale fajnie byłoby od czasu do czasu być zaskoczonym takim samym pytanie, takim zwyczajnym "Siema, co u Ciebie, bo sobie pomyślałem o Tobie?"...

Starość jednak, starość.

Fanatyk3piorunów

@tomwolf niektórzy spotykają się z Tobą w wolnym czasie, a inni znajdują wolny czas by spędzić go z Tobą

Osobistość4piorunów

Normalna sprawa

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Hydepark

97piorunów

No i to by było chyba na tyle...

Wczoraj się chwaliłem i w sumie byłem dumny, że prowadzę fanpage na fejsie 15 lat, gdzie uzbierałem 40k obserwujących. Jeszcze wieczorem sprawdzałem Instagram (17k obserwujących), a tam prawie 10 lat działalności.

W nocy dostałem maila, że moja strona naruszyła zasady społeczności. W tej chwili moje prywatne konto na fejsie jest wyłączone, messenger nie działa, a Instagram nie istnieje. Widzę, że mój fanpage jeszcze żyje ale i tak tam nie mogę wejść nie mając facebooka. To wszystko należy do META, więc zablokowali mi dosłownie wszystko.

Dostałem maila, że naruszyłem prawa autorskie, wydaje mi się, że chodzi o jeden post. Wrzuciłem screena z reklamy bmw, a to chyba zastrzeżony znak towarowy marki. "Niektóre obrazy lub posty na Twoim koncie mogą zawierać elementy chronione prawem autorskim (logo, znaki towarowe lub wizerunki osobiste), które nie posiadają odpowiedniego zezwolenia". Nie jestem w sumie pewien, czy o niego chodzi.

Siedzę już którąś godzinę i próbuje się odwoływać, mam wrażenie, że to walka z wiatrakami. Oglądam filmy instruktarzowe gdzie podane są informacje jak odzyskać konto i w sumie nic z nich nie wynika. Pewnie jak bym miał ten niebieski znaczek weryfikacyjny byłoby łatwiej z kontaktem do jakiegoś supportu. Nie jestem też tak dużym twórcom, aby ktoś się mną zainteresował.

Szkoda, tak się tylko chciałem komuś wyżalić 😢

Osobistość0piorunów

@SzaryBurek A widzisz, wystarczyło naciągać ludzi na scam na inwestycje. Wtedy facebook ma związane ręce i nic nie może zrobić.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

:notes: znowu w życiu (zmiana pracy) mi nie wyszło :notes:

Osobistość2piorunów

@macgajster „olej ten januszex miras”

Też dziś rzuciłem wypowiedzeniem. Z niecierpliwością czekam, aż jutro podbije kierownik z pytaniem, czy możemy porozmawiać. 😂 To już drugi raz w tym roku, ale tym razem już mnie nie zatrzymają. 🙃

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Kurde nie idzie kupic nigdzie worków na śmieci z szarfa.
Te bez wiązania to idzie kurwicy dostać

Gruba ryba9piorunów

@kopytakonia może w Zalesiu to towar luksusowy i niedostępny. W reszcie kraju - do dostania bez problemu w każdym supermarkecie XD

Gruba ryba4piorunów

ALE TU PANOWIE CHODZI O ŻALE SIĘ!! A NIE O JAKIES zadupie zalesie (co nie zmienia faktu, że też mieszkam na zadupiu)

Pokaż więcej komentarzy (10)