Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bookmeter

Mistrz

w Książki

35piorunów

268 + 1 = 269

Tytuł: Welewetka. Jak znikają Kaszuby

Autor: Stasia Budzisz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087257/welewetka-jak-znikaja-kaszuby

Do sięgnięcia po "Welewetkę" zachęciła mnie jedna z bibliotekarek na ostatnim Silent Book Clubie. Może nie bezpośrednio — po prostu gdy o niej opowiadała, wzbudziła moją ciekawość. Mimo że mieszkam na Pomorzu, to Kaszuby zawsze były czymś egzotycznym. W końcu sami Kaszubi, poza etnomiejscówkami przesyconymi folklorem, to dość zamknięta społeczność.

Nie byłam pewna, czy odnajdę się w jej czytaniu i od paru lat nieco omijałam tę książkę — Kaszubi trochę traktują Gdańszczan jako gorszy sort Pomorzan. W końcu Gdańszczanie to nie Kaszubi.

Autorka opowiada o Kaszubach i kaszubskości przez pryzmat swojego stosunku do nich oraz przez historię swojej rodziny. Nakreśla nam losy Kaszubów przed drugą wojną światową, w jej trakcie, i po. Rysuje obraz narodu, który sam nie wie, czy jest narodem; grupy etnicznej, która od początku była podzielona (Niemcy/Polacy, Północ/Południe, Separatyści/Asymilujący się itp.).

Przy tym urozmaica tę opowieść wieloma kolorowymi anegdotami — wierzeniami, przesądami, albo historią kobiety, która czuje się "oszukana", bo w trakcie pisania magisterki dowiedziała się, że strój kaszubski nie jest zbytnio historyczny.

Jest to przyjemny reportaż, wart sięgnięcia przez kogoś nieobeznanego w kaszubskości. Na wspomnienie zasługuje też okładka, która niezwykle mi się podoba.

Prywatny licznik (od początku roku): 9/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen1piorunów

@Wrzoo Muszę w wolnej chwili wypożyczyć. Również jestem z Pomorza (ziemia chełmińska team), znam wielu Kaszubów, generalnie są to w większości mili ludzie, ale jak czytam o tańcu feretronów, jajecznicy ze szprotami lub też brzmi mi uszach kolęda wykonana przez pracowników Drutexu to czasami czuję się, jakbym trafił do innego świata.

Każdy region jest nietypowy, ale Kaszuby to już taki świat, że aż dziwi mnie, że nie doczekał się własnej wersji "Świętej wojny", gdzie tamtejszy Bercik od kilkunastu lat siedzi na bezrobociu, bo Unia uwaliła go limitami na dorsze, a jego największym wrogiem byłby szwagier, którego oskarżałby o wysokie życie dzięki zbijaniu interesów z Nikosiem w Trójmieście.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

20piorunów

267 + 1 = 268

Tytuł: Godziny gniewu

Autor: M.M. Perr

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Prozami

Format: e-book

Liczba stron: 272

Ocena: 5/10

7 tom serii z Podkomisarzem Robertem Lwem.

Tym razem trafiamy w sam środek akcji już od pierwszej strony, do Roberta dzwoni jego córka Basia, która mówi mu, że zabiła człowieka i potrzebuje jego pomocy z pozbyciem się ciała. Ich relacja nigdy nie była najlepsza, a tu widzimy ją z perspektywy kilku lat po wydarzeniach z 6 tomu i szybko orientujemy się, że te lata nie pomogły, a wręcz ją jeszcze bardziej rozbiły.

Basia jest członkinią sekty, sekty prowadzonej przez Jakuba, który ma ogormny dar przekonywania i zjednywania sobie ludzi, a Basia będzie w tom tomie jego rękami. Robert nie umie dotrzeć do córki, a nawet gdy pojawia się na chwilę w domu, szybko orientuje się, że już ją stracił i nigdy nie odzyska. Gdy Basia znowu znika, nasz bohater orientuje się, że po raz kolejny Jakub wpędzi ją w jeszcze większe kłopoty, a on będzie mógł tylko zmniejszyć straty.

To jest kompletnie niepotrzebny tom. Czuć, że nie dość, że autorce nie chciało się go już pisać i ma tylko 272 strony, czyli ponad 50 mniej niż poprzednie i ponad 200 stron mniej niż najdłuższa książka w serii. Robert jest stary i niedołężny, jego mózg pracuje z dużym opóźnieniem, ma trochę już wywalone na to czy zaraz nie wywalą go z firmy za wszystko, co zrobił, żeby pomóc córce. Znani i lubiani bohaterowie z poprzednich tomów nie istnieją, a ich miejsce zajmuje papierowy brat Roberta, który jest nijaki. A końcówka to już jawna kpina z czytelnika, bo najciekawszy fragment ksiązki jest wycięty i Lew budzi się w spitalu.

Nie polecam sięgać po ten tom, a jeśli chcecie sięgnąć po tę serię, to czytajcie ją do 5 tomu włącznie, później książki z ocen 7-8/10 spadają na max 5/10. Pewnie dałoby się obciąć tę ocenę jeszcze bardziej, ale mam sentyment do tej serii i głównego bohatera. Jest mi mega przykro co autorka z nim zrobiła 😒


Osobisty licznik: 31/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU1piorunów

@WujekAlien

@WujekAlien

Nie polecam sięgać po ten tom, a jeśli chcecie sięgnąć po tę serię, to czytajcie ją do 5 tomu włącznie, później książki z ocen 7-8/10 spadają na max 5/10. Pewnie dałoby się obciąć tę ocenę jeszcze bardziej, ale mam sentyment do tej serii i głównego bohatera. Jest mi mega przykro co autorka z nim zrobiła 😒

Zgadam się w 100%. Myślę, że to ostatnia książka z tej serii, bo ciężko będzie dalej ciągnąć przygody Roberta Lwa.

Lider1piorunów

@Mr.Mars Ja kończę na tym tomie i odpuszczam sobie przyszłe tomy.
Autorka z resztą chyba poszła w serię Apokalipsa, kóra jest dość dziwna, bo przypomina bardziej serial książkowy z epizodami po 100 stron

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

266 + 1 = 267

Tytuł: Liczby nie kłamią. 71 rzeczy, które trzeba wiedzieć o świecie

Autor: Vaclav Smil

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: papierowa

ISBN: 9788366874650

Liczba stron: 431

Ocena: 6/10

Książka stanowi zbiór 71 rozdziałów poświęconych różnym zagadnieniom ze świata statystyki, techniki, demografii i ekonomii. Zamierzeniem autora było przedstawienie pewnego problemu, wyjaśnienie jego wpływu na planetę i pokazanie, że wiele powszechnych opinii nie jest zgodnych ze statystyką. Wiele tekstów stanowi uargumentowanie stanowiska autora, który korzystając z danych statystyk jednoznacznie określa swoje stanowisko.

Książka stanowi zbiór ciekawostek i powinniśmy ją traktować jako papierowe Galileo, ale merytorycznie stojące kilka stopni wyżej. Na pewno będzie dobra dla osób, które potrzebują zgrabnej odpowiedzi na pytania, czy np. elektrownie jądrowe są opłacalne, czy dla historii techniki przełomowy był XIX wiek czy jednak obecny, gdzie dokonuje się rewolucja AI czy też czy Chiny będą najpotężniejszym państwem na świecie. Jeśli ktoś szuka dogłębnego opisu danego problemu to musi szukać w innych miejscach.

Jako lektura przed snem lub podczas krótkiej podróży z pewnością się nada.

Prywatny licznik: 6/50

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

265 + 1 = 266

Tytuł: Cześć, i dzięki za ryby

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 232

Ocena: 5/10

Kurde...

Może to ja czegoś nie zrozumiałem.

Ale w porównaniu do poprzednich części cyklu ta jest znacznie gorsza, mimo że już wcześniej w mojej opini każda kolejna była mniej urzekająca.

Tu mamy coś jakby naciągane romansidło, ze znacznie mniejszą ilością gagów ze świata, niemalże bez podróży galaktycznych, i jakieś takie to wszystko... nie wiem.

Trzy rzeczy mi się podobały:

- Scena z herbatnikami

- @Marvin

- Samiuśka końcówka

Widać było próby uskuteczniania takiego humoru jak wcześniej, przez ciekawe sploty wydarzeń, boga deszczu, starowinkę z samolotu, itp, ale w ogólnym rozrachunku jest zarówno nudno jak i drętwo.

Gdybym nie był zachwycony poczatkiem serii to pewnie dałbym mniej. Tak przez sentyment do uniwersum daję 5.

Zanim książka trafi u Was na kupkę "ok, czyli nie warto" to muszę zaznaczyć że na lubimyczytać ma 7.1 podczas gdy pierwsza część ma 7.2. Nie do końca to rozumiem. Ale może własnie w tym problem, tzn we mnie xd

GURU3piorunów

@Barcol Nie pamiętam detali cyklu, ale pamiętam że ta część była zła.

A co do oceny to jest ten sam paradoks u Sapkowskiego w cyklu śląskim - prawie każdy kogo znam mówi, że kolejne ksiązki coraz gorsze, a jednak ocena stała. Chyba sporo ludzi daje tę samą ocenę za całość i nie dzieli per książka

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk To jest część w której:
[SPOILERY!]
- wraca na ziemię, idzie do swojego domu
- delfiny zniknęły
- spotyka Fenchurch i przez 80 stron się miziają
- lecą poznać boski napis i trafiają na Marvina

Nie podoba mi się też retcon Forda Prefecta, mam wrażenie że w każdej części zachowuje się inaczej.

GURU2piorunów

@Barcol Czytałem to naprawdę 20 lat temu, jedyne co z pięciu książek pamiętam to sam początek, ryba babel, Marvin, restauracja z krowami co chcą być zjedzone i motyw z 42. I że było coś z delfinami i krykietem i to było nieśmieszne w ogóle :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Ragnarokk Ten cały krykiet to był główny motyw poprzedniej książki, i zgadzam się że było to totalnie nieśmieszne, a w zasadzie wręcz nieco żenujące 😛

GURU1piorunów

@Barcol Właśnie nie byłem pewny czy "Cześć i dzięki za ryby" to była 3 czy 4 część.

Ale dodam od siebie na podniesienie na duchu - nie pamiętam dlaczego ale część 5 już mi się dużo bardziej podobała jak 3 i 4 :smiley:

GURU1piorunów

@Barcol Nawet nie wiedziałem że takie coś jest. Ok, też widzę że czytałem ponad 20 lat temu, bo 20 lat to ma już film, a czytałem długo przed nim

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

264 + 1 = 265

Tytuł: Legion

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 5/10

Czas trwania: 11h 36m

Czytał: Krzysztof Polkowski

Siódma część Herezji Horusa przynosi zmianę perspektywy, gdyż tym razem większość akcji nie jest przedstawiona z punktu widzenia Adeptus Astartes, lecz zwykłych ludzi - żołnierzy 670 floty ekspedycyjnej o dość skomplikowanej strukturze i przeróżnych fikuśnych tytułach wojskowych, z których niektóre sprawiają wrażenie wymyślonych na poczekaniu. Być może z tego powodu forma opowieści też nie jest tak wyniosła, a bardziej przybiera formę militarno-szpiegowskiej rozgrywki, której należy nieco uważniej słuchać, by nadążyć za grą kłamstw i pozorów. Książka przy okazji stanowi niejako wprowadzenie do specyfiki Legionu Alfa, w którym najwyraźniej wszyscy kłamią i każdy jest kimś innym niż tym, za kogo się podaje.

W teorii mamy przepis na sukces, ale zaczyna się to słabo, pierwsza połowa opowieści jest w zasadzie o niczym, a wręcz bywa irytujące. Dziwne zagrywki, podstępy i przebieranki za inne postaci wydają się dziecinne i równie zbędne jak seksualizacja nielicznych kobiet tylko po to by pan superszpieg John Grammaticus miał swoją dziewczynę Bonda. O ile elementy perwersyjnej erotyki miały sens w Fulgrimie, który był opowieścią o postępującym zepsuciu, tak w Legionie wydają się zupełnie niepotrzebne.

Nie rozumiem wysokiej średniej ocen, bo w mojej ocenie Legion nie ma podjazdu do znakomitej trylogii początkowej. Książkę ratuje tylko sama końcówka, która wyjaśnia tragiczną rolę Legionu Alpha w całym galaktycznym zamieszaniu.

Wirtuoz1piorunów

@saradonin_redux
Akurat jedna z moich ulubionych książek, ale zupełnie inaczej mi się ją czytało, przez odejście od głównej osi wydarzeń i od astartes, podobnie jak Mechanicum.
Jak na razie mam zamiar przeczytać wszystkie, i chyba tylko "Bitwa o otchłań" i "Władca ludzkości" sprawiali mi problemy. pierwsza zbyt chaotyczna i klaustrofobiczna, a druga mimo że ciekawa, to mało akcji.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

263 + 1 = 264

Tytuł: Nieznośna lekkość bytu

Autor: Milan Kundera

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 9/10

Wspaniała książka. Kundera potrafi krótkimi, intensywnymi scenami budować bardzo głębokie charaktery swoich postaci. Jest tu mnóstwo błyskotliwych obserwacji, dotyczących zarówno bohaterów książki, jak i bardziej ogólnych refleksji autora, a ma on tyle luzu w pisaniu, że bardzo płynnie przeskakuje z fikcji na własne, bardzo szerokie przemyślenia (czasem zaskakujące, a nawet odpychające).

Książka jest przede wszystkim o relacjach międzyludzkich, tworzących się między trudnymi bohaterami, za którymi ciągną się różne traumy i toksyczne zachowania. Dużo tu skrzywionej miłości, seksu, a w tle historia Czechosłowacji i radzieckiej okupacji, która również jest istotna dla fabuły.

GURU

w Komiksy

25piorunów

262 + 1 = 263

Tytuł: Miecz Zabójcy Demonów, tom 6

Autor: Koyoharu Gotouge

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Waneko

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8096-815-8

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 2

Szósty tom zaczyna się pośród małego starcia między Giyuu, a Shinobu, które przerywa rozkaz sprowadzenia Tanjiro i Nezuko do kwatery głównej oddziału. Nasi główni bohaterowie poznają z pierwszej ręki Filarów, którzy są najwyższymi rangą zabójcami. Samo spotkanie z nimi dobitnie pokazuje jak większość z nich otwarcie nienawidzą demonów przez co trudno im zrozumieć położenie rodzeństwa.

Najbardziej w pamięć zapada scena z Filarem Wiatru, który brutalnie "testuje" Nezuko, dźgając ją i podstawiając zakrwawioną rękę by dostać pretekst do jej zabicia. Sytuację uspokaja przywódca, który przytacza list od nauczyciela Tanjiro gdzie ręczy za jego siostrę nie tylko swoim życiem, ale i życiem Giyuu oraz jej brata.

Druga połowa tomu to klasyczny dla shonenów trening ale tym razem połączony również z rekonwalescencją po ostatnim starciu. Trafiamy do Rezydencji Shinobu gdzie przegrana z drobną kobietą łamie ducha Inosuke i Zenitsu, którzy odzyskują chęci dopiero po postępach jakie poczynił główny bohater dzięki technice ciągłego oddechu pełnego skupienia.

Historia kończy się zebraniem głównego antagonisty, który zawiedziony oddziałem sześciu mniejszych księżyców postanawia ich rozwiązać i zabija wszystkich poza najsilniejszym któremu ofiaruje więcej własnej krwi. Zleca mu również zadanie zabicia jakichkolwiek łowców demonów w randze filara oraz głównego bohatera opisując go po jego charakterystycznych kolczykach.

GURU3piorunów

W komentarzu dodaje przykładową stronę mangi z polskiej wersji.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

36piorunów

261 + 1 = 262

Tytuł: Wiatr i Prawda cześć 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 767

Ocena: 10/10

No i zamykamy serię, kończymy ostatni tom. Jedyne, czego żałuję, to to, że autor planuje... kontynuację. Bo przez to ostatni z obecnych teraz tomów nie jest zamknięty: potencjał ostatnich scen nie jest wykorzystany tak, jakby mógł być, by wzruszyć, nie ma rzucających na kolana scen, nie ma rozpamiętywania końcówki. Jest dalsza część... kiedyś.

Odpowiedzi otrzymujemy. Nie wszystkie, bo wiadomo - jakieś wątki muszą pozostać. Dostajemy też nowe pytania dotyczące reszty Cosmere. To, co najbardziej mi się podobało w całej serii i szczególnie tym tomie, to to, że autor nie robi niczego oczywistego. Jeśli powinna przyjść odsiecz - to może przyjdzie, ale z kompletnie niespodziewanej strony. Jeśli bohater ma do wyboru cztery opcje - rozważy piątą, a wybierze szóstą. Postacie, które mogłyby być mocno negatywne, okazują się w niektórych sytuacjach neutralne.

Zaskoczenia, zamknięcia, otwarcia, taka sytuacja. Polecam każdemu z czystym sercem!

Gruba ryba3piorunów

qrde muszę ogarnąć od czego tego Sandersona zacząć czytać? ma tam jakieś skończone serie?

Specjalista1piorunów

@Hoszin jeśli masz zamiar czytać cyklami, to ja bym zaczął od Pierwszej Ery Zrodzonego z Mgły, wg mnie bardziej przystępna niż ABŚ, ale ja czytałem zgodnie z kolejnością wydawania, i więcej smaczków można wyłapać (wydarzenia w różnych cyklach się przeplatają w ramach jednego uniwersum, ale nie trzeba znać innych cykli żeby zrozumieć główną fabułę)

Lider5piorunów

@Statyczny_Stefek właśnie wydałem ponad 5 stówek (nie mówcie mojej żonie) i brakuje mi tomu 3 cz.2 (negocjacje w trakcie) i właśnie tego.

Tak namawiacie, że wziąłem w ciemno.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Książki

33piorunów

260 + 1 = 261

Tytuł: Jestem komunistyczną babą!

Autor: Dan Lungu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 184

Ocena: 6/10

Dla odmiany, książka napisana w humorystycznym tonie. Narratorka, której młodość przypadła na czas rumuńskiego komunizmu, miała szczęście być jedną z nielicznych, którzy w owym ustroju zbijali dobrą kasę i żyli jak pączki w maśle. W obliczu zmieniającego się świata staje się zagubiona, idealizuje lata młodości i nie mieści jej się w głowie kiedy słyszy od innych, że kiedyś (za komuny) to jednak nie było czasów.

Nie tylko w nastrojach politycznych się gubi. Dorosła córka wychodzi za mąż za obcokrajowca i przeprowadza się do Kanady. Pozytywnym zaskoczeniem było, że wybranek nie jest czarny, i okazało się że Kanada to jednak nie w Afryce. Poza tym młodym się w dupach poprzewracało, że na 'proszenie o rękę córki' (którego nie było), zaprosili szanownych rodziców do restauracji, a mamusia zupki nagotowała przecie xd

Ogółem krótka, niezobowiązująca historyjka do podusi i pośmiania się.

Lider

w Książki

41piorunów

259 + 1 = 260

Tytuł: Dzieci kapitana Granta

Autor: Juliusz Verne

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Siedmiogród

Format: e-book

Liczba stron: 686

Ocena: 8/10

Do przeczytania zachęcił mnie @TyGrySSek swoim wpisem o ostatnim tomie trylogii.

Powrót do "Dzieci kapitana Granta" okazał się przede wszystkim podróżą w czasie - nie tyle przez oceany i kontynenty, ile do mojego dzieciństwa. To jedna z tych książek, które pamiętam niekoniecznie za fabułę, ale za emocje: wspólne czytanie, ekscytację kolejną przygodą, poczucie, że świat jest ogromny i pełen białych plam do odkrycia. W moim przypadku to także bardzo osobiste skojarzenie z lekturą czytaną razem z dziadkiem, co automatycznie ustawia odbiór tej historii w cieplejszym świetle.

Fabularnie Verne robi dokładnie to, z czego był znany: bierze prosty punkt wyjścia - tajemniczą wiadomość SOS w butelce - i buduje na nim wielką, epizodową opowieść o wyprawie przez pół świata. Bohaterowie, w tym córka i syn zaginionego, przemierzają kolejne kontynenty w poszukiwaniu kapitana Granta, a przy okazji czytelnik dostaje solidną porcję geografii, przyrody, historii i XIX-wiecznej wiary w potęgę wiedzy.

Dziś tempo tej narracji bywa nierówne, a niektóre fragmenty są wyraźnie rozwleczone, ale nadal czuć przygodowy nerw. Z perspektywy dorosłego czytelnika widać też ograniczenia epoki: postacie są dość jednowymiarowe, dialogi chwilami brzmią archaicznie, a cudowne zbiegi okoliczności pojawiają się częściej, niż byśmy dziś zaakceptowali. Jednocześnie trudno mieć do tej książki pretensje - jej siła leży w prostocie i szczerej radości opowiadania historii. A targetem książki są oczywiście dzieci.

Solidna przygoda i piękny, sentymentalny powrót do czasów, gdy sama lektura była wydarzeniem, a książki czytało się wspólnie, nie dla ocen, tylko dla czystej frajdy odkrywania światów, o których nie było jak przeczytać/usłyszeć inaczej.


Osobisty licznik: 30/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk2piorunów

Jestemprzy 30% podwodnej żeglugi. Przynajmniej narazie najsłabsza część - może później się rozkręci

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

45piorunów

258 + 1 = 259

Tytuł: Mury Hebronu

Autor: Andrzej Stasiuk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 164

Ocena: 8/10

Na prawdę mocna i dosadna powieść o człowieku, który trafił do więzienia i na swój sposób stara się poradzić sobie z nadmiarem czasu.

Największą część książki zajmuje monolog współosadzonego, opowiadający o jego odsiadkach, kradzieżach oraz o wielu rzeczach, które są mocno ciężko strawne.

Niemiłe było odkrycie, że autor pisał książkę bazując na własnych doświadczeniach z więzienia.

Lektura do bólu autentyczna, brutalna i cholernie smutna.

Gruba ryba4piorunów

@Shivaa Ależ pamiętam tę książkę! I pamiętam, że znalazłem w niej definicję słowa "zły", i że tak bardzo mi przedstawiony w niej sposób myślenia przypominał takiego jednego chłopaka z mojej klasy!

@WujekAlien Kiedy ty miałeś fazę na pana Stasiuka? Wydaje mi się, że o tego autora na portalu na W to kiedyś żeśmy się spierali.

Lider1piorunów

@George_Stark Goodreads mówi, że to było jakoś w połowie 2021 roku, więc na pewno jeszcze za czasów portalu na W i też kojarzę, że mieliśmy lekko odmienne zdanie, co do jego twórczości;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Książki

47piorunów

257 + 1 = 258

Tytuł: Tajemniczy ogród

Autor: Frances Hodgson Burnett

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 1981

Format: papierowy

Liczba stron: 252

Ocena: 10/10

Zajęło nam to ze trzy tygodnie, ale udało się!

To jedna z naszych pierwszych tak obszernych książek z jednym wątkiem, a nie krótkimi przygodami.

Osobiście chyba nigdy nie czytałem w młodości 'bo to dla dziewuch', ale film kilka razy widziałem, chyba nawet ze szkoły byliśmy w kinie (1993 reż. Agnieszka Holland) i nawet nie był taki zły ;)

Po latach uważam za świetną lekturę, córka zachwycona opisami ogrodu i przyrody, drobnymi tajemnicami i magią życia. Co wieczór nie mogła się doczekać, a na koniec niemal każdego rozdziału pytała "Taki krótki!?"

Świetny rozwój fabuły i budowanie napięcia, pozytywne postacie i ich rozwój - no po prostu świetna dziecięca lektura, a i mi te stare wydanie czytało się z przyjemnością i fajnym 'flow'.

Fabuły nie przytaczam bo myślę, że każdy ją zna.

Teraz czas na film i bardzo jestem ciekawy reakcji córki czy będzie pokrywał się z jej wyobrażeniami (moim zdaniem to również bardzo dobra adaptacja filmowa, ja czytając miałem w głowie sceny z filmu) :D

GURU4piorunów

@zuchtomek ej, a ja w sumie nie znam fabuły

GURU3piorunów

@radziol 10letnia Mary z zamożnej rodziny mieszkającej w Indiach, zostaje osierocona i trafia do pałacyku wuja na angielskim wrzosowisku. Wuja przez cały czas nie ma bo chyba trochę sfiksował po śmierci żony i rozpieszczona dziewczyna spędza czas tylko ze służbą. Po czasie odkrywa ogród zmarłej ciotki, który zamknięto po jej śmierci i zaraz potem odkrywa, że w posiadłości mieszka też jej „kaleki” jeszcze bardziej rozpieszczony kuzyn Colin. Colin uznawany za niepełnosprawnego ruchowo całe życie spędza w łóżku. Mary wyciąga go do ogrodu, o który wspólnie i jeszcze z pomocą wiejskiego chłopca Dicka dbają. Zakończenia nie będę zdradzał ;p

Kosmonauta1piorunów

@zuchtomek Piąteczka! Właśnie zacząłem kilka dni temu czytać córce, 9 lat. :grinning: Książkę czytałem wiele lat temu, chyba jeszcze na studiach, i dobrze wspominam. Córce też bardzo się podoba.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

256 + 1 = 257

Tytuł: Ja, która nie poznałam mężczyzn

Autor: Jacqueline Harpman

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

Liczba stron: 188

Ocena: 8/10

Książka, która na pewno łapie się pod kategorię postapo, ale wielbiciele gatunku mogą być bardzo zawiedzeni. Fabuła jest skromna, pytań powstaje mnóstwo, odpowiedzi nie ma żadnych, historia donikąd nie zmierza. Odczuwamy irytację i bezsilność wspólnie z główną bohaterką.

No i o tej głównej bohaterce jest ta powieść. Próbuje poznać ona pusty, tajemniczy świat i bezsensowne życie, a my męczymy się razem z nią. Ma to urok, a książka jest na tyle krótka, że nie zdąża zanudzić.

Ale skąd fenomen tej książki na tiktoku, to nie wiem. Chyba sam tytuł budzi takie zainteresowanie.

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

255 + 1 = 256

Tytuł: Nowa Fantastyka 498 (03/2024)

Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński Media

Format: książka papierowa

Liczba stron: 80

Ocena: 6/10

Akurat tak się złożyło, że natrafiłem na artykuł o growym „Niezwyciężonym” Lema, gdy w niego grałem. Autor tekstu zastanawia się, czy twórczość pisarza jest wdzięcznym tematem dla współczesnych twórców. Obok tego jest także krótki wywiad ze scenarzystką gry.

Lubię też cykl tekstów „Lamus”. Duet Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza często wraca do fantastyki z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Ostatnie dwa poruszały tematykę promieni śmierci, które pobudzały wyobraźnię wielu autorów.

Ponarzekam sobie za to na „Cyberpunkową femme fatale”. Słaby tekst, w nieco agresywnym tonie. Agresja ta z kolei jest skierowana w stronę mężczyzn, w to, jak tworzone były różne postacie, by cieszyły męskie oko i ego. Uważam, że współczesny feminizm niestety bardziej szkodzi kobietom niż im pomaga, podobnie jak tekst Pauliny Jasik.

Za to rewelacyjny był tekst Joanny Kułakowskiej o „Jezuitkach Diuny”, w którym autorka pochyliła się nad zgromadzeniem Bene Gesserit. Nie będę streszczał jego treści, za to podzielę się przemyśleniami - Bene Gesserit dobrze pokazuje, w jaki sposób potrafią działać kobiety. Zważywszy na odmienne od mężczyzn warunki fizyczne, kobiety raczej skłaniają się ku wykorzystywaniu swoich wdzięków, snuciu intryg et cetera. Raczej do subtelnych działań niż do walenia prosto w ryj. Członkinie Bene Gesserit poświęciły wiele pokoleń, by doprowadzić do narodzin Kwisatz Haderacha.

Z opowiadań największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie mojej rówieśniczki, Ai Jiang. „Dajcie angielskiego” to coś, co bardzo lubię, czyli oryginalny sposób dociskania twarzy społeczeństwa przyszłości w błoto, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał o podniesieniu jej zbyt wysoko. W tym przypadku ludzie płacą... słowami. Czy to ma sens? Niekoniecznie, ale spodobał mi się zabieg kropkowania słów, których główna bohaterka już nie zna.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

37piorunów

254 + 1 = 255

Tytuł: Ratownik

Autor: Tomasz Mitra

Kategoria: HujWi

Wydawnictwo: Akurat

Format: książka papierowa

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10

Książka trafiła do mnie w paczce z reportażami i za reportaż ją początkowo uważałam. Nawet na lubimyczytac jest w w powyższej kategorii.

Ale z każdą kolejną stroną czułam, że to jeden wielki bullshit. Faktycznie napisana jest w stylu reportażowym, wulgarny język i wkurwienie na pacjentów nie są dla mnie nowością, bo książek w medycznych klimatach trochę ostatnio przeczytałam. Natomiast opis swoich niesmacznych seksualnych przygód, celowe ryzykowanie życia pacjentów oraz kolesiostwo z narkotykowymi dilerami to nie jest coś do czego warto się otwarcie przyznawać pisząc o tym książkę. Szczególnie, że opisane sytuacje i osoby łatwo można by rozpoznać. Nawet użycie pseudonimu do podpisania tej książki nie czyni z niej reportażu. Chyba że pisanego przez idiotę.

Ale na plusik, sporo się uśmiałam i nie czytało się aż tak źle.

Lider5piorunów

@Shivaa dzięki za recenzję, miałem tę pozycję zapisaną, właśnie usunąłem 😅

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

39piorunów

253 + 1 = 254

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 7/10

Za mało: treści, górskiej straży, akcji. Gdybym czekał tyle lat co inni (cykl zacząłem w zeszłym roku) to bym się wkurzył. Bo to ewidentnie jest pół powieści.

Jednak trzyma poziom (poza jednym w miarę nowym wątkiem,a tak w sumie to kontynuacja ale inna perspektywa- znudziło mnie) i chce się więcej, niestety znowu na to więcej będziemy musieli długo czekać. Wpisałem 392 strony bo tyle faktycznie jest treści: reszta to jakiś słowniczek i z 8 stron autopromocji wydawnictwa w tym dwie puste strony.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

40piorunów

252 + 1 = 253

Tytuł: Upadek Lewiatana

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 528

Ocena: 8/10

Dziewiąty i ostatni tom cyklu Expanse jest bezpośrednią kontynuacją Wzlotu Persepolis i Gniewu Tiamat oraz stanowi zakończenie linii fabularnej całej opowieści.

Podsumowując cykl: mimo lepszych i słabszych fragmentów to ogólnie bardzo mi się podobało, to była niezwykła przygoda, zżyłem się z bohaterami i czuję taką samą pustkę jak kiedyś po ukończeniu 5 sezonów The Wire czy ograniu trylogii Mass Effect.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

251 + 1 = 252

Tytuł: Pierścień

Autor: Larry Niven

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788381166737

Liczba stron: 426

Ocena: 4/10

Prywatny licznik: 2/18

Goodreads

Lubimy czytać

Książka która dostała trzy najważniejsze nagrody w gatunku fantastyki: Hugo, Nebulę i Locusa. I c⁎⁎j wie za co.

Lekkie spoilery

Książka ma bardzo obiecujący premis. Poznajemy człowieka - Louisa Wu - którego w jego dwusetne urodziny odwiedza Nessus - osobnik gatunku laleczników - obcych których ludzkość już od dawna nie widziała bo opuścili te regiony kosmosu. Werbuje go do wyprawy kosmicznej w której mieliby zbadać tajemniczy pierścień zbudowany przez nieznaną rasę obcych wokół jednej z gwiazd. To sztuczna "planeta" o powierzchni chyba 3 miliony razy większej od Ziemi. Mimo zaawansowania technicznego laleczników są oni przerażeni potęgą kogoś kto potrafiłby czegoś takiego dokonać. Razem do ekipy werbują jeszcze kzina - Mówiącego-do-zwierząt, a załogę dopełnia kolejny człowiek - kobieta, Teela Brown.

No i w sumie na tej tajemnicy pierścienia kończy się to co ciekawe, bo potem okazuje się, że postacie są kompletnie płaskie - Louis jest nijaki, lalecznik jest mądry ale tchórzliwy, kzin silny i groźny, a Teela głupia, naiwna i służy jako "talizman szczęścia" dla załogi i seks zabawka dla Louisa (yep). Później pojawia się jeszcze jedna kobieta która dla odmainy jest kosmiczną prostytutką boginią seksu.

Historia się wlecze, nic ciekawego się tam nie dzieje, w połowie pojawia się nawet ciekawy plot twist z którego ostatecznie nic nie wynika, rozwiązanie historii nie porywa. Jedyne co ciekawe w tej książce to kilka idei które nie są w ogóle rozwinięte. Nie polecam, chyba że ktoś bardzo chcę sie zapoznać z "klasykiem".

Lider2piorunów

@Vakarian szkoda, bo naszło mnie ostatnio na przeczytanie jakiegoś dobrego sci-fi o ringu albo sferze Dysona

Gruba ryba2piorunów

@WujekAlien średnie ocen Pierścienia są sporo wyższe niż to co wystawiłem, nie bardzo rozumiem czemu, ale może po prostu mnie nie podeszło. Chociaż opinii zbieżnych z moją też trochę jest.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

250 + 1 = 251

Tytuł: Mussolini. Butny faszysta

Autor: Göran Hägg

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 448

Ocena: 8/10

Ciekawie napisana historia wzlotu i upadku Mussoliniego. Oraz historia jego wrzodów, które wiernie przy nim trwały i wracały, gdy stres przekraczał normy wytrzymałości.

Hitler ze Stalinem trochę Mussoliniego przyćmili, ale okazuje się, że Duce miał ogromny wpływ w inspirowaniu wielkich dyktatorów. Cwaniactwo i instynkt zaprowadziły go bardzo wysoko i zapewniły wiele sukcesów, ale gdy instynkt nagle się posypał, to posypało się wszystko.

Fanatyk1piorunów

Zięć tej szui, Galeazzo Ciano, pomógł polskim żołnierzom.

Fanatyk2piorunów

@lechaim ówczesny ambasador RP we Włoszech, a były adiutant Piłsudskiego - Wieniawa Długoszowski, prowadził rozmowy, by polscy żołnierze mogli przejechać przez Włochy do Francji i Ciano na tranzyt zezwolił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

26piorunów

249 + 1 = 250

Tytuł: Cuda za rogiem

Autor: Keigo Higashino

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Relacja

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

To jedna z tych książek, które czyta się z delikatnym uśmiechem na twarzy, bez pośpiechu, z poczuciem, że świat - choć bywa okrutny - czasem jednak podsuwa ludziom drugą szansę. "Cuda za rogiem" opowiada historię trzech zagubionych chłopaków, którzy uciekając przed policją, przypadkiem trafiają do starego sklepu Namiya, miejsca dziwnego, trochę zapomnianego, a jednak wciąż reagującego na ludzkie wołania o pomoc. Od tej chwili zaczynają odpowiadać na listy… tyle że listy przychodzą z przeszłości.

Fabularnie to książka bardzo prosta, wręcz oszczędna, ale jej siła leży gdzie indziej: w atmosferze czułości i zrozumienia wobec ludzkich wyborów. Higashino buduje opowieść z kilku splecionych historii, które na pierwszy rzut oka są niezależne, a dopiero z czasem zaczynają się zazębiać w satysfakcjonującą całość. Jest tu coś z realizmu magicznego - delikatnego, nienachalnego - choć faktycznie: to nie Ameryka Łacińska, tylko Japonia, więc zamiast barokowej metaforyki dostajemy spokój, prostotę i emocjonalną precyzję.

To świetna comfort book: o żalu, niespełnieniu, straconych szansach, ale też o tym, że nawet drobny gest - list, odpowiedź, dobra rada - może komuś poukładać życie.

Historie (opowiadania) składające się na książkę:

- historia trzech chłopaków ukrywających się w sklepie Namiya (opowieść ramowa)

- historia młodej sportsmenki stojącej przed wyborem między karierą a miłością

- historia samego pana Namiyi, jego syna i sensu udzielania rad innym

- historia chłopca z który ma wszystko i nagle jego rodzina się rozpada i musi uciekać

- historia kobiety, która chce opływać w luksusach, ale nie wie, jak to osiągnąć

Pamiętajcie, że to nie jest klasyczny zbiór opowiadań, bo ich bohaterowie pojawiają się w innych opowiadaniach, a linie czasowe są mocno niespójne. I właśnie linie czasowe są dla mnie największą wadą tej książki. W pewnym momencie pojawia się motyw komunikacji sportsmenki ze swoich chorym chłopakiem i nie dość, że nie wiemy, w jakim czasie ona żyje, to gdy nasi bohaterowie odpowiadają na jej list, wspominając, że są telefony z kamerą i mogą być w stałym kontakcie, ona reaguje, jakby dopiero co wynaleziono telefon domowy. Ale to są drobne nieścisłości, które irytują przez 2 minuty, a później się o nich zapomina.


Osobisty licznik: 29/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)