koronariumSum
3piorunów#depresja
grawitacja znowu wygrała
@evilonep sorry
koronariumSum
3piorunów#depresja
grawitacja znowu wygrała
@evilonep sorry
Akinori456Gwiazdor
8piorunówAhh... Miły wieczór... Szkoda że akurat muszę iść do tej zj€banej pracy gdzie ten zakład centralnie mnie już wyniszczył... Nie dość że codzienne biję się z myślami o mojej byłej jak idę do tego gówno-kołchozu, to jeszcze zostałem tam oszukany... Szkoda słów...
Życie jest do d⁎⁎y... 😔😣😭

@TheVitt No właśnie szukam wyobraź sobie...
@Akinori456 jak nic cię nie trzyma w Polsce i pracujesz jak to napisałeś w gówno- kołchozie bez perspektyw, no może podniósł by cie na duchu wyjazd za granicę do pracy w gówno- kołchozie i zarobki w euro.
depresyjnydziadKoneser
3piorunów#przegryw #depresja #samotnosc #alkoholizm
"Znów pada deszcz, nie potrafię tego znieść już
Dosyć mam przeszkód, nie umiem przez to przejść tu.
Czuję to w sercu, bo jego nie okłamię
To pieprzony świadomości pościg i jego wołanie.
Wątpliwości - nie wiem, co się stanie
Nie chcę czuć nic, polej mi wódki, zapiję pamięć i c⁎⁎j z tym."
koronariumSum
2piorunów#depresja
nie lubię się budzić
A ja nie lubie nie spać a mam z tym problem już długi czas - leki które brałem znów przestały działać wiec leczę sie od miesiąca terapia Mamahuany żeby spać, mysle ze jeszcze miesiąc popale wrócę do moich leków i spadnie na nie tolerka i będą działać jak należy jak nie znów czeka mnie dobry rok zapoerdalania po psychiatrach 😃
LM317TAutorytet
4piorunów\<tu mialbyc wpis ale na szczęście sobie przypomniałem że na hejto nie można usuwać wpisów więc przycisnąłem taki fajny guzik co kasuje literki>
#depresja
@LM317T można kasować przez godzinę
KonopnyBuchZawodowiec
2piorunówDepresja – jak konopie mogą wspomóc leczenie? Według WHO, depresja już niedługo będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Cierpi na nią ponad 350 milionów ludzi i najczęściej dotyka osoby w przedziale wiekowym 20-40 lat. Każdego roku, ponad 800 tysięcy osób w depresji

Akinori456Gwiazdor
10piorunówAhhh... I kolejny bezsensowny wieczór, gdzie po pracy chwilę zacząłem spacerować i oczywiście naszła mnie chęć na napój alkoholowy, który staram się ten zasrany nałóg rzucić... Teraz siedzę na osamotnionym przystanku autobusowym, gdzie jest cisza, spokój, oraz oczywiście rozmyślam nad tym, dlaczego życie jest nie sprawiedliwe, absurdalne, żałosne oraz "do d⁎⁎y"... A w tle leci: "Frank Sinatra - My Way" w wersji LoFi... Człowiekowi po prostu aż łzy cisną się już na zmęczone powieki, jak myśli o tym, że prawie nic w życiu nie zyskał, a stracił tyle, że szkoda go naprawiać jak zniszczone, szklane serce...
Witamy w świecie samotności... 😔😣😭
https://youtu.be/npctvKdot4g?si=oZngYgzzHHOwfjIC

chcesz pogadać, pisz na pm do mnie
WiejskiHuopFenomen
10piorunów#chcepogadac #depresja #samotnosc #rozowepaski bo łatwiej mi sie gada z babami

DudleusFenomen
10piorunówEkspert z wykopu wyleczył derpesje jednym prostym trikiem. #depresja

@Dudleus oczywiście, że w takim sposób jak on to przedstawił to jest to bzdura. Natomiast sama obserwacja jest bardzo trafna.
Zostawiając na boku depresje, która jest bardzo poważną chorobą to jest sporo mniej poważnych chorób, które w dłuższej perspektywie, nieleczone mogą przerodzić się w depresje.
I często te mniej poważne choroby wynikają między innymi z tego co napisał ten człowiek. Kompleksy wynikające z niedbania o sobie, stres w pracy i niezadowolenie z życia zawodowego spowodowane tym, że odpuściłeś szukanie nowej pracy i rozwój kariery. Problemy w związku bo ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, po pracy siedzą z telefonem w ręku. Problemy ze snem z powodu siedzenia 24h w pomieszczeniu ze sztucznym światłem, a potem świecenie sobie ekranem do późna w nocy.
Ogromne uproszczenie, może być nawet krzywdzące, ale gdy się chwilę nad tym zastanowisz to trochę sensu w tym jest.
Nie, nie jestem gościem piszącym "depresja? idź pobiegać". Jak wyżej, depresja to zbyt poważna choroba żeby o niej dyskutować w taki sposób jak na screenie z wykopu.
@Dudleus czy on właśnie pomylił złe samopoczucie z powodu chujowego życia z depresją, która jest chorobą dotykającą ludzi bez względu na to, jak dobrze idzie im w życiu? xDDDDDDDDdddddddddd
azovekZawodowiec
8piorunówTydzień z życia nieśmiałego singla
Niedziela - Z rana rower/cardio siłownia w zależności od pory roku. Pójście do rodziców na obiad, posiedzenie z rodzicami. Powrót, obejrzenie meczu jak moja drużyna gra, zrobienie obiadu na kilka dni, wykąpanie się, spanie.
Poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek - robota 7-15, zrobienie zakupów po pracy, powrót do domu, jedzenie, przygotowanie posiłku po siłowni, trening siłowy 2.5h, jedzenie, wykąpanie się, spanie
Środa - robota 7-15, zrobienie zakupów po pracy, powrót do domu, jedzenie, chwilę odpoczynku, basen, powrót do domu, jedzenie, zrobienie obiadu na kolejne dni, spanie
Sobota - Jak się da to biorę dodatkowe dyżury, aby nie gnić samemu w domu. Jak się nie da, to jest masakra, samopoczucie zerowe. Zakupy, zamuła reszta dnia, spacer, kąpiel, a potem spanie.
Portali randkowych nie założę, bo jestem taką p⁎⁎dą, że nawet szansy temu nie dam, a dodatkowo boję się sam już nie wiem czego. Po drugie w tygodniu nie miałbym czasu się z kimś spotkać, a po trzecie mieszkam w dziurze, gdzie większe miasta (studenckie) mam 30-70km dalej, a zapewne z tych miast łapałoby mi dziewczyny.
I na c⁎⁎j mi te pieniądze które zarabiam? Przecież życie samemu jest kompletnie bez sensu., a szczególnie jak jeszcze dbasz o siebie i trzymasz miskę. Nie masz na nic czasu.
#samotnosc #depresja
@azovek znajdz sobie hobby, samochod jakis sport, modelarstwo co kolwiek chcesz, wtedy bedziesz mial sens wydawania piebiedzy na cos co kochasz, jak uwazasz se nic takiego nie masz to proboj az znajdziesz
Albo jesteś mega brzydki albo idź do specjalisty - nieśmiałość można okiełznać.
LevitiliSpecjalista
5piorunówZnacie pewnie te słowa: żeby pracować nad sobą, rozwijać się i nie stać miejscu a dobro i szczęście samo się do nas uśmiechnie? Ja poznałem je aż za bardzo.
Wierzyłem w to. Nie mam jednak powodu do narzekania bo u mnie wiele rzeczy się udało osiągnąć po przez ciężką pracę. Mam praktycznie wszystko, swoje mieszkanie w dużym mieście prawie już spłacone, bardzo dobrą sytuacje finansową, rozwijającą pracę, bardzo wysokie zarobki. Wszystko jednak kosztem tkwienia w wielkiej samotności. 30 lat na karku.
Chciałbym czuć się szczęśliwy, chciałbym się cieszyć życiem ale czuje pustkę. I najgorsze w tym jest to ze nie jestem jedyna osobą która przechodzi przez takie problemy. Ludzie się odizolowali. Rozmowy nie są szczerze, są często na siłę. Niby mam dziewczyne ale czuje się tak jakbym jej nie miał.
Chciałbym to zmienić, ale nie wiem jak. Jednego dnia czuje się szcześliwy by kolejnego mieć doła. To jest taka bezradnosc, bezsilnosc, zwatpienie, rezygnacja - nawet gdyby stanela obok mnie kobieta 10/10 i z wygladu i z charkateru to pewnie i tak bym odpuscil. Zbyt wiele razy przejechalem sie na relacjach i zwiazkach. Jedyna rzecz ktora sprawia mi radość to praca która jest moim hobby i kilka aktywnosci sportowych ktore ostatnio zaczalem uprawiac. Chcialbym miec przy boku szczerych przyjaciol i kobiete przy ktorej poczuje sie jak w domu i z ktora moglbym zalozyc w przyszlosci rodzine.
@Levitili Brzmi jak burnout trochę, może stany depresyjne. Myślałeś żeby iść do specjalisty?
Ode mnie nadmienie, że IMO tracisz czas z obecną dziewczyną.
Podzielam Twój los jak i obserwacje. Ze szczęściem jest jak z serialem - jak już trafisz taki, który Cię wkręci to szybko przeminie i znowu pozostanie pustka. Albo skupisz się na tym jednym dajmy na to breaking bad i odnajdujesz w nim nowe, wcześniej niedostrzeżone wątki albo co chwila poszukujesz kolejnego, który da Ci na jakiś czas ukojenie.
Tak mi się zdaje że z wiekiem jesteśmy coraz leniwsi a oczekiwania mamy coraz większe. Albo sie koncentrujesz na tym co już masz albo zaciskasz zęby i idziesz dalej.
Oczywiście łatwo powiedzieć.... sam mam z tym problem :disappointed:
Akinori456Gwiazdor
9piorunówHej, mam takie pytanko: Chcielibyście oraz czy czytalibyście, gdyby ktoś stworzył bloga o swoim przegrywie i również o swoich przemyśleniach na temat przegrywa i ogólnego światopoglądu na świat???
Trzymajcie się i miłego dnia Wam życzę. 👋

@Akinori456 rób wpisy tutaj ryju i tyle
@Akinori456 jo, zrób se tag i pisz tutaj
depresyjnydziadKoneser
13piorunów#przegryw #samotnosc #depresja
Wracajac dzisiaj do domu, widzialem na chodniku rodzine. Tak ten widok przynajmniej zinterpretowalem. Maz, zona i mala dziewczynka biegnaca przed nimi. Za owa rodzina, w odleglosci 15-20m szedl pijak, zaniedbany, zarosniety w brudnych i podartych ciuchach. Swoje juz w zyciu przeszedl, przez co ledwo stawial krok za krokiem. Piekna alegoria mojego zycia.. Rodzina, zona, dziecko to ucielesnienie wszystkich moich pragnien, marzen, szczescia. I pijak czyli moj obecny stan, obecne zycie, po prostu ja.. Chcialem byc jak ten mezczyzna z przodu, trzymac w jednej dloni, dlon ukochanej a w drugiej dlon dziecka, tymczasem, trzymam tylko butelki. Moja wrazliwosc dostala niezly zastrzyk energii. Smutek, z zona samotnoscia i dzieckiem zalem rozpalil w mojej glowie grilla i swietnie sie bawia. Jadac dalej, widzialem wlasnie kilka grilli, ognisk, grupy ludzi obok nich. Tak bardzo mi odjechalo zycie, tak bardzo ja odjechalem zyciu. Pomyslalem jak bardzo dziwnie bym sie czul, na takim grillu z osobami dookola, o czym mialbym z nimi rozmawiac? jak sie zachowac? powoli dziczeje, samotnosc jest bezlitosna. Zajechalem po drodze do sklepu, kupilem 0.7 whisky, zeby po prostu byla. Staram sie nie pic, staram sie wytrzymac dzisiaj bez zrywania banderoli.. choc sam juz nie wiem po co. Caly czas mam jakas zludna nadzieje, na cos, cokolwiek. Choc dobrze wiem ze jestem jak jesienny lisc, juz dawno za mna to co dobre i zywe. Kupujac butelke bylem zaskoczony jak mala ona jest.. spr kilka razy czy to na pewno nie jest jakies 0.5l, czlowiek od dawna jak kupowal to 1l lub 1.5l. 0.7 wydalo mi sie zabawnie male.

@depresyjnydziad kto wie czy ten pijaczyna nie był szczęśliwszy od rodzinki xD
Każdy ma lepsze lub gorsze chwile. Najgorzej obserwować innych, nie robiąc nic ze sobą i użalając się 'jak to mi nie wyszło'.
@spawaczatomowy
Myslisz,ze trafisz w ta mniejszosc?
Ile znasz osob,ktore zachowaly sie jak trzeba w sytuacji kryzysowej?
Dopoki jest dobrze to kazdy jest fajny.
depresyjnydziadKoneser
7piorunów#przegryw #samotnosc #depresja
Jak opisac bol? jezyk jest oklepany, zawiera powazne braki, nie da sie przekazac nim tego co czujemy. Znaczy, da sie, ale ogolnikowo, malo precyzyjnie. Jak powiem ze czuje bol, niektorzy, calkiem spora rzesza porowna to do bolu jaki odczuwamy uderzajac palcem w szafe. Jak powiem, ze boli mnie mocno, cholernie.. pomysli o mocnym uderzeniu palcem w szafke. Oczywiscie, to uproszczenie, kazdy przyrowna to do swojego jakies bolu, swojej skali. Tymczasem bol cholernie mocnego uderzenia w szafke w porownaniu z moim bolem samotnosci, beznadziei, pustki to jak porownac krater po malej kropelce deszzu spadajacej z nieba do odwiertu kolskiego. Pozostaje chyba tylko wyobraznia i swiat metafor. Nigdy nie uda mi sie przekazac tego jak wielki odczuwam smutek i bol, chocbym nie wiem jak sie staral, ilu nowych slow nauczyl. Moje zdania zawsze beda doleczkiem po kropelce deszczu. Tymczasem tkwie w dole bolu i samotnosci tak wielkim, ze nawet gdyby spuscic tam slonce, cien pochlonie cale swiatlo zanim dotrze na dno.

No dobra typie, ale co zamierzasz z tym zrobić. Generalnie odczuwanie bólu świadczy o tym, że coś zrobiliśmy źle.
Także radzę w miarę szybko odszukać promyk nadziei i za nim iść, bo z tego co piszesz to teraz idziesz w zła stronę.
@Fafa1414 Zrobilem duzo, jednak nigdy nie pozbylem sie tego o czym tu pisze. Nauczylem sie jedynie jakkolwiek zyc z tym bolem.
Na terapie, psychiatrow i leki wydalem lekko 10k. Hobby, sport, spotkania z ludzmi tez przerabialem - nic nie pomoglo
>@depresyjnydziad Na terapie, psychiatrow i leki wydalem lekko 10k.
Nie zrozum mnie źle, ale przy Twoim stanie psychicznym, to wydając taką kwotę, nie miałeś absolutnie żadnej szansy na poprawę. Nie sądzę, że starczyła na więcej niż kilka, kilkanaście sesji z psychiatrą.
Znam ludzi, którzy przez długie lata miały podobne nastawienie do życia, jak Ty. Oboje, od kilku lat regularnie odwiedzają psychiatrów. Na początku po 2 sesje tygodniowo, teraz po 1 w miesiącu. Poprawa jest olbrzymia.
Oboje wrócili do żywych i prowadzą całkiem normalne życie.
Nie ma innej drogi, bo sam sobie z tym wszystkim nie poradzisz.
Polecałbym przy wyjawianiu swoich uczuć "skrytych" stosować zasady interpunkcji, ortografii. składni zdań, itp.
I nie, nie jestem złośliwy: prościej by mi się czytało, ten przydługi monolog.
Czytając Twoje "objawienia" nie do końca czułem gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie zdanie.
Wybacz jeśli chciałeś przekazać jakąś "głębię", a ja to spłyciłem, strywializowałem.
Pracuj; ja też popełniam mnóstwo błędów.
@John_the_Revelator To moj najmniejszy problem. Zostawie go sobie na koniec
depresyjnydziadKoneser
4piorunów
@depresyjnydziad co to za test?
ee to te tendecyjne testy
koronariumSum
0piorunów#depresja
I'm friends with the monster that's under my bed
@koronarium można bylo po polsku napisać
@mrmydlo A można było zostawić to w oryginale, skoro większość kojarzy to zdanie z radia po angielsku.
Znów się czepiasz, żółta kartka. Druga niczym nie poskutkuje, ale powinno Ci się chociaż głupio zrobić.
@mrmydlo kto pytał?
@koronarium Wujek Miłosz
@HollyMolly niestety nigdy mi się nie robi głupio bo jestem w internecie
@HollyMolly Znów się czepiasz, żółta kartka.
cansadoGwiazdor
5piorunówZj*bałem w januszeksie i wywiercilem źle dziurę, w złym miejscu, materiał aluminium, położyłem na to mały kawałeczek kartki i zamalowalem farba, czy jak to zeschnie to nie odpadnie i nikt się nie zorientuje? #przegryw #januszex #praca #pracbaza #depresja #jebaczycie
Ja bym zostawił dziurę, przecież nikt z tego strzelać nie będzie
@def ale będzie oglądać ogółem to podłokietnik taki do balkonu
@cansado to trzeba było tam jeszcze dodać podkład z gumy do żucia
@def niepotrzebnie zadałem tutaj to pytanie widzę
@def tak jak zrobiłem nie widać absolutnie nic patrzyli i nikt nie zauważył pytałem tylko czy jak to zeschnie to nie odpadnie, o nic więcej
@cansado Pokaż, że masz jaja i przyznaj się do błędu.
Ziom, przykryles dziure kartka papieru, oczywiscie, ze dziura wroci, ale jak dlugo nie bedzie tego widac, to ciezko powiedziec
@TrocheToBezSensu Ja po prostu próbuje przetrwać i tyle, mam wywalone na pokazywanie jaj przed januszem
@cansado Jak na razie to wygląda, że to ty owym januszem jesteś a do tego nieudacznikiem, tchórzem i oszustem. Zwykła pała z ciebie.
@def no jak zeschnie to może nie odpadnie samo, chodzi o to czy samo tak o odpadnie, a co się stanie za miesiąc np to już bez znaczenia, przecież ja nie liczę że to na wieczność zostanie
@Jim_Morrison ok
@Jim_Morrison a kim ty niby jesteś by wydawać takie osądy? Płaca mi pewnie 1% wartości tego co robię i tak, panie udaczniku
xD
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
3piorunówKto siedzi sam przy kompie?
JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.
Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.
Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).
#samotnosc #feels #neet #homeoffice #depresja
Soedzoesz sam?
25 głosów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak zazdro, codzienne użeranie się z ludźmi też nie należy do sielanki.
cyber_bikerFenomen
0piorunówMetoda na długie i szczęśliwe życie
https://www.youtube.com/watch?v=OqyIgMeSphg
Kilka słów od kogoś kto przeżył wiele i wiele zobaczył. Każda mijająca minuta twojego życia to kolejna szansa, aby wszystko odwrócić.
#podroze #motywacja #psychologia #zycie #swiat #depresja
Dlaczego nie możesz zmienić swojego życia?
39 głosów

Brakuje opcji:
„Nie wiem jak” i „możliwe, że tylko nie potrafię się cieszyć tym co mam”
Gdyby odpowiedzi były tak oczywiste jak te wypisane to każdy by jeździł, zwiedzał i nagrywał vlogi o tym jak to mu w życiu się układa. Nie w tym rzecz
MichumiGruba ryba
15piorunówPisałem kiedyś ten post na wykupie ale co jakiś czas mi się ta sprawa przypominam, więc copy paste na hejto
#hejtokoksy #silownia #depresja
Przeglądałem sobie mirko i na #mirkokoksy (swoją drogą ten tag to zgromadzenie strasznych leszczy, większość pytań, zdjęć jest komentowana w stylu na gimbusa ale to inna sprawa) naciąłem się na zdjęcie jakiegoś dociętego w opór typka, że natural - taki mem.
I od razu przypomniał mi się pewien chłopak, który chodził na tą samą siłownię co ja parę lat temu.
Wizualnie typ był dosłownie Bogiem - zawsze miałem problem z klasyfikacją "urody" facetów ale ten typ to był Alfa w c⁎⁎j, każde włókno mięśni widoczne, ryjec typu enrique iglesias, proporcjonalny i wyrzeźbiony, pewny siebie. Na oko jakieś 25-27 lat. Wszystkie dziewczyny i kobiety ciągle za chłopem zerkały, zawsze kilka z nim gadało.
Potem podsłuchałem jak gadał z trenerem z tej siłowni, że akurat szykował się na zawody i że zrobił miesiąc przerwy od prowadzenia firmy bo się przygotowuje.
Po jakimś czasie nie łaził już na tę siłkę no i zapomniałem o chłopie.
Po 2 jakoś latach gadałem z tym trenerem z tej siłki o zawodach właśnie i powiedział - "kiedyś mieliśmy tu takiego Mirka, wygrywał wszystkie mniejsze zawody na jakie jeździł i miał jechać na "podał nazwę jakiegoś dużego eventu" no ale już nie pojeździ sobie.
No i mi się przypomniał tamten chłop i pytam czy to może ten - tak ten.
Popełnił samobójstwo dzień przed zawodami. Od roku miał #depresja bo zostawiła go dziewczyna, z którą był od czasów liceum, była btw trenerką jakiegoś fitness. Zostawiła go nie dla "chada" ani innego łba, po prostu wygasła chemia, po nim wg tego trenera nie miała na ówczas żadnego faceta i nawet jakiś czas pracowała w tej siłowni do której chodziłem, nie chciał powiedzieć która to z trenerek. Podobno sama się załamała że chłopak się zabił, nigdy nie przypuszczała że mógłby to zrobić.
Bardzo utkwiło mi to w pamięci - facet (oczywiście nie wiem o nim nic ponad to co napisałem wyżej) WYGLĄDAŁ na człowieka który wygrał w loterii genetycznej, z tego widziałem i słyszałem miał siano bo z bratem prowadzili firmę transportową.
To tak trochę w kontekście #depresja i #przegryw - ludzie porównują się z innymi widząc tylko ułamek tego, czym i jakie jest ich życie, emocje i stan emocjonalny. Oceniamy po samochodach, dupach, wyglądzie i sami wpędzamy się w kompleksy, depresje i inne gówna. A przynajmniej mocno je pielęgnujemy.
W takich sytuacjach jestem zmieszany bo z jednej strony mocno szanuję i podziwiam samobójstwo a z drugiej nie wiem czy lepiej by typoowi nie było gdyby na terapie poszedł