Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#depresja

Koneser

w Hydepark

7piorunów

  
Jak opisac bol? jezyk jest oklepany, zawiera powazne braki, nie da sie przekazac nim tego co czujemy. Znaczy, da sie, ale ogolnikowo, malo precyzyjnie. Jak powiem ze czuje bol, niektorzy, calkiem spora rzesza porowna to do bolu jaki odczuwamy uderzajac palcem w szafe. Jak powiem, ze boli mnie mocno, cholernie.. pomysli o mocnym uderzeniu palcem w szafke. Oczywiscie, to uproszczenie, kazdy przyrowna to do swojego jakies bolu, swojej skali. Tymczasem bol cholernie mocnego uderzenia w szafke w porownaniu z moim bolem samotnosci, beznadziei, pustki to jak porownac krater po malej kropelce deszzu spadajacej z nieba do odwiertu kolskiego. Pozostaje chyba tylko wyobraznia i swiat metafor. Nigdy nie uda mi sie przekazac tego jak wielki odczuwam smutek i bol, chocbym nie wiem jak sie staral, ilu nowych slow nauczyl. Moje zdania zawsze beda doleczkiem po kropelce deszczu. Tymczasem tkwie w dole bolu i samotnosci tak wielkim, ze nawet gdyby spuscic tam slonce, cien pochlonie cale swiatlo zanim dotrze na dno.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Dyskusje

5piorunów

Zj*bałem w januszeksie i wywiercilem źle dziurę, w złym miejscu, materiał aluminium, położyłem na to mały kawałeczek kartki i zamalowalem farba, czy jak to zeschnie to nie odpadnie i nikt się nie zorientuje?

Gruba ryba0piorunów

Ja bym zostawił dziurę, przecież nikt z tego strzelać nie będzie

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Kto siedzi sam przy kompie?

JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.

Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.

Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).

    

Soedzoesz sam?

  • Sam przy kompie, nie w pokoju.16% (4 głosy)
  • Sam przy kompie i pokoju ale nie mieszkaniu/domu40% (10 głosów)
  • Sam przy kompie i mieszkaniu/domu44% (11 głosów)

25 głosów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Podróże

0piorunów
Metoda na długie i szczęśliwe życie

https://www.youtube.com/watch?v=OqyIgMeSphg

Kilka słów od kogoś kto przeżył wiele i wiele zobaczył. Każda mijająca minuta twojego życia to kolejna szansa, aby wszystko odwrócić.

Dlaczego nie możesz zmienić swojego życia?

  • Boję się18% (7 głosów)
  • Nie mam pieniędzy31% (12 głosów)
  • Brakuje mi akceptacji0% (0 głosów)
  • Nie lubię ryzyka15% (6 głosów)
  • Chcę, ale nie potrafię36% (14 głosów)

39 głosów

Twórca1piorunów

Gdyby odpowiedzi były tak oczywiste jak te wypisane to każdy by jeździł, zwiedzał i nagrywał vlogi o tym jak to mu w życiu się układa. Nie w tym rzecz

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Pisałem kiedyś ten post na wykupie ale co jakiś czas mi się ta sprawa przypominam, więc copy paste na hejto

  

Przeglądałem sobie mirko i na  (swoją drogą ten tag to zgromadzenie strasznych leszczy, większość pytań, zdjęć jest komentowana w stylu na gimbusa ale to inna sprawa) naciąłem się na zdjęcie jakiegoś dociętego w opór typka, że natural - taki mem.
I od razu przypomniał mi się pewien chłopak, który chodził na tą samą siłownię co ja parę lat temu.
Wizualnie typ był dosłownie Bogiem - zawsze miałem problem z klasyfikacją "urody" facetów ale ten typ to był Alfa w c⁎⁎j, każde włókno mięśni widoczne, ryjec typu enrique iglesias, proporcjonalny i wyrzeźbiony, pewny siebie. Na oko jakieś 25-27 lat. Wszystkie dziewczyny i kobiety ciągle za chłopem zerkały, zawsze kilka z nim gadało.
Potem podsłuchałem jak gadał z trenerem z tej siłowni, że akurat szykował się na zawody i że zrobił miesiąc przerwy od prowadzenia firmy bo się przygotowuje.
Po jakimś czasie nie łaził już na tę siłkę no i zapomniałem o chłopie.
Po 2 jakoś latach gadałem z tym trenerem z tej siłki o zawodach właśnie i powiedział - "kiedyś mieliśmy tu takiego Mirka, wygrywał wszystkie mniejsze zawody na jakie jeździł i miał jechać na "podał nazwę jakiegoś dużego eventu" no ale już nie pojeździ sobie.
No i mi się przypomniał tamten chłop i pytam czy to może ten - tak ten.
Popełnił samobójstwo dzień przed zawodami. Od roku miał  bo zostawiła go dziewczyna, z którą był od czasów liceum, była btw trenerką jakiegoś fitness. Zostawiła go nie dla "chada" ani innego łba, po prostu wygasła chemia, po nim wg tego trenera nie miała na ówczas żadnego faceta i nawet jakiś czas pracowała w tej siłowni do której chodziłem, nie chciał powiedzieć która to z trenerek. Podobno sama się załamała że chłopak się zabił, nigdy nie przypuszczała że mógłby to zrobić.
Bardzo utkwiło mi to w pamięci - facet (oczywiście nie wiem o nim nic ponad to co napisałem wyżej) WYGLĄDAŁ na człowieka który wygrał w loterii genetycznej, z tego widziałem i słyszałem miał siano bo z bratem prowadzili firmę transportową.
To tak trochę w kontekście  i  - ludzie porównują się z innymi widząc tylko ułamek tego, czym i jakie jest ich życie, emocje i stan emocjonalny. Oceniamy po samochodach, dupach, wyglądzie i sami wpędzamy się w kompleksy, depresje i inne gówna. A przynajmniej mocno je pielęgnujemy.

 

Tytan0piorunów

W takich sytuacjach jestem zmieszany bo z jednej strony mocno szanuję i podziwiam samobójstwo a z drugiej nie wiem czy lepiej by typoowi nie było gdyby na terapie poszedł

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Dyskusje

7piorunów

Januszex jest ze mnie zadowolony, tylko jedna uwagę dostałem, że muszę bardziej się skupić, bo raz pomylilem wymiar. Czyli to, co już sto razy mówiłem, że jest moim problemem - brak koncentracji przez depresję. Jak coś spieprzę to podcina mi skrzydła, chce zapaść się pod ziemię i zadręczam się jak mogłem tak spieprzyc. Ehhh gdyby nie ta depresja to w sumie byłbym normalny i normalnie ogarniał.

Gruba ryba0piorunów

@cansado to się może wydać głupie, ale próbowałeś brać suplementy? może masz jakąś formę niedożywienia i stąd wynika ta depresja.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gwiazdor

w Przegryw

8piorunów

Powiem Wam, że na prawdę utrzymywanie kontaktów w dzisiejszych czasach, jest na tak niskim poziomie, że trzeba zacząć robić odwierty, aby w końcu dostać się na ten odpowiednio "NISKI" poziom...
Po co poznawać innych ludzi, zwłaszcza płeć "piękną", skoro ten kontakt w ponad 95% przypadkach, będzie zerwany już dnia następnego? I My mamy szukać dziewczyny/kobiety z którą mamy spędzić resztę życia?! J€BANA KPINA!!! Jak ja już na dzień dobry wiem, że gdy będę mieć 40 - 50 lat to nadal będę sam, jak samotny kaktus na pustyni...
Przykład? Proszę: Poznajesz miłą, sympatyczną dziewczynę przez neta, oczywiście jest super, klei się gadka... Dnia następnego, rano piszesz: "Hej, jakie masz plany na wieczór?", i myślisz że otrzymasz wiadomość? Jest wieczór i nadal cisza, i oczywiście dręczą Cię myśli że pewnie coś powiedziałeś nie tak... Mija tydzień, miesiąc i nadal cisza...
Mało? Przykład drugi: Wystarczy też z kim spędzasz czas w pracy: Koleżanka wybierze tego spokojniejszego do rozmowy, czy tego który lubi sobie śmieszkować? Jak jesteście osobami "spokojnymi" to już k0rwa na dzień dobry jesteście na spalonej pozycji...
Nie rozumiem, i jednocześnie nie na widzę społeczeństwa, rzygać mi się już chcę tymi niepowodzeniami w zakresie jakiejkolwiek komunikacji z drugim człowiekiem, nie mówiąc już o przeciwnej płci... ewidentnie pierdziele już jakiekolwiek kontakty! Teraz wale se Jack'a Daniel'sa i wsłuchuje się w Whiskey Blues'a i zaraz idę spać bo jeszcze jedna nocka mnie czeka...

Witamy w świecie samotności... :pensive::persevere:😭

Aynsley Lister - Need Her So Bad - YouTube

   

Fenomen1piorunów

Bądź swoim najlepszym przyjacielem, a jak będziesz potrzebować bliskości kobiety, to wybierz się na roksankę 👍

Koneser1piorunów

Wychodzę z założenia że szkoda czasu na aktywne szukanie w ten sposób kobiety czy znajomych. Lepiej ten czas poświęcić na treningi i samorozwój aby być lepszym człowiekiem a właściwi ludzie sami się pojawią na obranej ścieżce. I`m twelve and this is deep :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Debiutant

w Depresja

7piorunów

Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.

      

Osobistość0piorunów

kiedy zaczęły się dolegliwości ? dziwna sprawa uprawiasz sport i 100km tygodniowo i depresja? ta lista działań dziennych od czasu jak jesteś bezrobotny? szukaj jakiegoś zajęcia leki nie pomogą na to co Ci dolega

GURU2piorunów

@zolpidem mam problemy z żołądkiem wydałem prawie 6k zeta na wszystkie rodzaj3 badan, konowały mowia ze jestem zdrowy, taki k⁎⁎wa zdrowy ze codziennie budze sie i klade z bolem ale c⁎⁎j tam wyniki dobre prosze wypierdalać

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Dawny znajomy który:

* zrobił dzieciaka mając naście lat i musi płacić na nie alimenty
* był alkoholikiem
* rzucił studia przez alkohol
* nie ma studiów
* nie dba o swoje ciało

Ma od ponad 2 lat młodszą, atrakcyjną i wysportowaną dziewczynę i co chwila wstawia z nią zdjęcia z wypadów zagranicznych.

I mi powiecie, że życie jest k⁎⁎wa sprawiedliwe.... Ja nie wiem po co ja śledzę randomowe osoby z mojego życia , z którymi miałem kiedyś kontakt i niszczę sobie przez to psychikę. Trzeba znowu odstawić internet.....

  

Gruba ryba11piorunów

@azovek gościu po prostu żyje 😉 popełnia błędy, naprawia, korzysta z życia. A Ty zamulasz przed kompem i wiecznie porównujesz się do innych osób. To jak Ty niby masz być szczęśliwy? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (19)

Zawodowiec

w Hydepark

4piorunów

Jestem nieprzystosowany do życia z płcią przeciwną.

Jak to jest, że ludzie nie boją się zagadać do płci przeciwnje? Nie mam problemu rozmawiać z facetami, mam kilku bliskich znajomych, potrafię zapoznać się z nowymi i rozmawiać z nimi. Na siłowni tyle poznałem fajnych osób w przeciągu kilku lat, że to się w głowie nie mieści. Nawet na mieście jak się kimś takim spotkam, to sobie często pogadamy. Ale podejść i zagdać do dziewczyny nie ma opcji, nawet jak jest o kilka lat młodsza. Na siłowni czesto na recepcji młode, wolne i atrakcyjne dziewczyny pracują. Masa facetów tam z nimi wchodzi w small talk czy podrywa, a ja nic.

Rok temu już mi tak na banie to siadało, że postanowiłem założyć konto na portalu randkowym w wakacje. Czy założyłem? Oczywiście, że nie. Wtedy postanowiłem też, że w następne wakacje założę (czyli te obecne), po skończeniu stuidów. Czy założyłem? No oczywście, że nie xD, bo się boję jak p⁎⁎da.

Skończyłem studia, nie mam zupełnie jak i gdzie poznać dziewczyny w okolicach swojego wieku. Znajomi już pozaręczani, a jak się spotykamy, to tylko we własnym, męskim gronie, bez ich dziewczyn. W przeszłości tylu dziewczynom kosza dałem, że to nawet wstyd się przyznawać. Teraz każdy dawny ,,znajomy'' z widzenia, z takiego gimnazjum, liceum czy podstawówki kogoś ma, obojętnie czy jest gruby, mały, chudy jak patyk, atrakcyjny lub nie. Każdy kogoś ma, a ja nie mam nic, zero. To jest tak abstrakcyjne i tak na psychikę wchodzi, że ja już nie wiem co mam robić. Znajomi czasami ze mnie lekko szydzą i nie rozumieją jak z takim wyglądem i ogarnięciem nie mam nikogo, a oni od kilku lat są w związakch. Zawsze im mówię jakieś wymówki, ale już mam tego dość. Przecież nie powiem, że jestem po prostu nieśmiałą p⁎⁎dą. Nie wiecie jak to wkurwia, kiedy gość 175cm i 90+kg, który ma naprawdę atrakcyjną żonę, ma z ciebie lekką bekę.

Ten pierdolony strach i nieśmiałość do kobiet kompletnie zniszczył mi życie. Mam ponad 25 lat i nigdy nikogo nie miałem i wiem, że nie będę miał. Wszędzie gdzie wychodze to sa pary, obojętnie czy ktos jest atrkacyjny, czy nie. Ostatnio popełniłem błąd i wszedłem z ciekawości na instagrama swojego dawnego znajomego z pierwszych studiów, które rzuciłem po roku. Oczywiście, gość przeciętny, nie ćwiczy, który na studiach nikogo nie miał i w większości tylko imprezował i pił, ma nagle super dziewczynę. Sprawdziłem resztę, których znałem i to samo, każdy kogoś ma, a część ma takie atrakcyjne dziewczyny, będąc często naprawdę brzydkimi i zaniedbanymi factetami, że ja już kompletnie tego nie rozumiem. Od tego czasu mam kompletnie zepsuty humor.

Najsmutniejsze jest natomiast to, co zaobserwowałem w liceum i szczególnie na studiach. Dziewczyny na początku widać było, że są mną zainteresowane, ale z każdym kolejnym dniem, kiedy pokazywałem i widziały, że jestem nieśmiały i cichy, to już zainteresowanie mijało. Co z tego, ze się fajnie ubieram, co z tego, że miałem i mam świetną sylwetkę, jak to nic nie dawało i nie daje. A potem tylko widziałem jak te zainteresowanie przechodziło na innych chłopaków z klasy/roku. Czy ćwiczyli? Czy mieli swietne sylwetki, albo fajne ubrania? Oczywiście, że nie, ale byli otwarci, pewni siebie i gadatliwi. To sprawiło, że nie byłem w grupce tych fajnych na studiach i raczej trzymałem się z boku. Z dziewczynami praktycznie nie miałem żadnego kontaktu oproćz ,,cześc'' czy krtókiej rozmowy na temat zaliczenia.

Każda ogarnięta dziewczyna, którą kojarzę w wieku +-5 lat ode mnie jest już zajęta.
Jestem załamany i ja dokładnie wiem, że się nic nie zmieni, bo sam nic nie robię w tym kierunku aby to zmienić. Osoba nieśmiała może nie wiem jak być przystojna, to i tak nic to nie da, bo albo będzie odrzucała zainteresowanie, albo tak jak opisałem, kobiety zobaczą, że ta osoba jest jakaś dziwna i nie jest dobrym potencjalnym partnerem.

Parę razy znajomy z siłowni chciał mi załatwić dane na recepcji kilku dziewczyn z siłowni, które powiedziałem, że mi się podobają. Powiedział, że potem bym się z nimi skontaktował i popisał z nimi. Kiedy chciał już iść na recepcję, oczywiście go zatrzymałem i powiedziałem aby tego nie robił.

I tak to już bywa. Kolejny rok mija, a ja czuję się jak gówno. Masa rówieśników w moim wieku korzysta z życia, podróżuje razem, a ja chodzę na spierdotripy, jeżdżę na rowerze i chodzę na siłownie, która jest tak naprawdę jedynym kontaktem z ludźmi w przeciągu całego tygodnia oprócz pracy. Chciałbym gdzieś pojechać, ale samemu nie ma sensu. Rodzice to widzą i przynajmniej raz mnie zabierają gdzieś ze sobą, ale wtedy też się czuję trochę jak nieudacznik. I tak to leci te życie......

  i chyba  chociaż się nim nie czuję

Osobistość3piorunów

Jak napisał @Half_NEET_Half_Amazing
Związki nie wyglądają tak jak na filmach zdjęciach opowiadaniach znajomych. Związki mają w c⁎⁎j minusów a tym bardziej dla jakiegoś spokojnego introwertyka. Ja na podobnym lvlu, byłem w paru związkach ale od paru lat sam i nie planuje szukać, bo poprostu nie warto (nie będę zamknięty na związki, poprostu nie będę tryhardowac). Głównie ze względu na to że kobiety pragną emocji a nie spokoju. Jeżeli nie byłeś w związkach, nie masz prawdziwych przyjacioł którzy szczerze podziela się z Tobą doświadczeniami to o związkach nie wiesz nic, myślisz tylko o tym że jak ktoś ma kobietę i w social mediach widzisz szczęśliwe zdjęcia wspólne wyjazdy to już jest to super. A związki to niedopasowanie charakterów, niedopasowanie libido, problemy z seksem, brakiem czasu dla siebie, żaden znajomy facet ci się nie przyzna że nie staje mu/opada / partnerka się znudziła i w sumie to woli porno i setka różnych problemów. Gdy jesteś sam masz jeden problem - samotność, gdy jesteś w związku masz ich nieskonczenie.
Odpal sobie jakieś rózne pigułki typu redpill/blackpill przykładowy kanał na YT "musisz wiedziec" - oczywiście pigułki są przejaskrawione ale jeżeli nie będziesz brał kogoś za guru a traktował jak czyjeś luźne przemyślenia to lepsza taka wiedza niż żadna.

Moim zdaniem najlepiej jest być w dopasowanym związku, później być samemu a później być w niedopasowanym. A znaleźć dopasowany związek i podtrzymywać te dopasowanie jest cholernie trudno.

Zacznij od przeanalizowania tego co ty chcesz od zycia, bo z twojego wpisu to widać że porownujesz się do znajomych tego ile oni mają wyjść i kontaktów a ile ty. Tego że oni mają partnerki a ty nie, jakby posiadanie partnerki sprawiał że będziesz szczęśliwy a to tak nie działa. Zacznij od tego gdzie jesteś na skali intro-ekstrawersji. Jak skrajnie intro to droga którą teraz prowadzisz plus jakąś filozofia buddyjska, medytacja . Jak skrajnie ekstra i faktycznie potrzebujesz ludzi w tym drugiej połówki, no to możesz działac, tylko nie masz żadnych doświadczeń związkowych, nie wiesz jak rozmawiać jak się zachowywać, o seksie gdzie jako facet musisz się napracować nie wspominając. To jest jak rynek pracy gdzie każdy pracodawca chce osobę z doświadczeniem a tobie staż z urzędu już nie przysługuje.

Na pewno nie zagaduje ekspedientek bo raz że praca z klientem to przewalona sprawa a już z klientem niesmiałym spermiarzem to w ogóle.
Jakbyś miał doświadczenie to poleciłbym naturalnie poznawanie ludzi przez znajomych, grupy zainteresowań, wolontariat.
Przy braku doświadczenia jeżeli masz niezły wygląd no to tinder ze znalezieniem dziewczyny sporo poniżej swojej ligi - niech będzie bardzo gruba dajmy na to, z naciskiem na szybkie spotkanie, bardzo możliwe że będzie tobą na tyle zauroczona że pociągnie spotkanie a nawet nie tylko spotkanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) w każdym razie żadna normalna bo tylko się zrazisz, normalna może mieć innych gości o twoim wyglądzie więc nie ma parcia, dla brzydkiej twoja liga jest nieosiągalna więc twoja niesmiałosc nie będzie dla niej po⁎⁎⁎⁎na tylko urocza itp. A no i w międzyczasie też zdobywanie wiedzy o związkach, od przyjaciół (nie znajomych/rodziny) z neta itp niezależnie ile głupot się nasłuchasz tak najgłupsze czyli bluepill masz już w głowie więc nic głupszego i bardziej szkodliwego nie usłyszysz.

Gruba ryba0piorunów

Załóż apke, umów się z kimś. Zrobisz z siebie pajaca przez pierwszych kilka razy, ale to nic się nie przejmuj. Klucz w tym, żebyś się oswoił z sytuacjami, które teraz Cię krępują.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gwiazdor

w Zdrowie

63piorunów

Pierwsze zdjęcie równo sprzed roku. Tak wygląda człowiek z depresją i problemem alkoholowym.
Następne zdjęcia po dzisiejszym treningu.
Czy było ciężko? No k⁎⁎wa nie xD. To było prostsze niż większość youtubowych guru to przedstawia. Nic wielkiego- dieta, ruch.
Czuje się jakbym zrobił to od niechcenia.
W listopadzie zeszłego roku zbliżając się tempem spadochroniarza do dna postanowiłem, że teraz spróbuję inaczej. Zamiast dbać o innych, najpierw zadbam o siebie. W listopadzie zacząłem robić pompki i kupiłem drążek. Poszedłem na terapię i rzuciłem alko w pizdu. W sumie to oprócz kofeiny, rzuciłem wszystkie używki. Pierwszy miesiąc 50 pompek dziennie i walka o chociaż 1/2 podciągnięcia. Codziennie. W drugim miesiącu już podciągałem się 3 razy i robiłem 100 pompek. Nie na raz. W ciągu np godziny. I tak to szło. 1 kwietnia pierwszy karnet na siłownię. W maju kupiłem pierwsze wpc i zamienilem psychoterapie na fizjo terapie. Tym miesiącu nabylem kreatynę. Wczoraj zrobiłem 150kg w martwym na 2x w ostatniej serii. A pamiętam, że nie mogłem podnieś 80 kg. Na tych zdjęciach jest różnica 1 kilograma wagi.
Chodzę na trening 6 dni w tygodniu. Nie dlatego, że potrzebuję. Później zmniejszę częstotliwość, ale teraz jest mi potrzebna taka regularność żeby utrzymać dyscyplinę. Bez tego, szybko dopadły by mnie starzy znajomi Prokrastynacja i Lenistwo.
Dlaczego to piszę? Dla tych wszystkich gamoni co sie zadręczają, że nie mogą że sobą nic zrobić. Też tak myślałem. I za każdym razem jak tak pomyślałem to za karę robiłem 20 pompek. Moje życie jest do d⁎⁎y? 20 przysiadów ty c⁎⁎ju! Masz jakieś dysfunkcje ruchowe-słabo. 10 podciągnięć p⁎⁎do! Sam jestem po 3 operacjach korekcji skoliozy. Sram na to! 150 kg w martwym bejbe! Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.
Doprowadziłem swoje ciało do (powiedzmy) stanu używalności i w głowie samo się rozjaśniło. Proste jak drut. Polecam ten styl życia i pozdrawiam.      i dla 

Fenomen2piorunów

przy takiej skoliozie i po 3 operacjach to przyhamuj lepiej z tym martwym ciągiem.

Przestałeś pić - super. Teraz naucz się jednocześnie nie pić i nie trenować 6 razy w tygodniu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Gównowpis

11piorunów

Było parę dni leżenia w łóżku i utrzymywania podstawowych czynności życiowych. Dzisiaj zjedzone lekkie śniadanie na podwieczorek, złożone z chleba z masłem i kaszanki wege ( ͡° ͜ʖ ͡°) i pomidorów i jakichś resztek serów które się ostały w lodówce.
Jakieś jest spotkanie typu terapia grupowa jutro, może trzeba obczaić. Ogólnie jest źle.



Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Antykapitalizm

5piorunów

Mężczyźni we współczesności

Bezcelowy nihilizm jest prawie zawsze charakterystyczny dla młodych mężczyzn. Aż do ostatniego wieku, wszystkie społeczeństwa miały zawór bezpieczeństwa dla tych niezadowolonych mężczyzn. Mogli być kierowani na niezdobytą dzicz, na nieznane krańce mapy i można było im mówić, żeby ruszyli na