Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzień zaczął się dobrze, a zakończył wspaniałe. Muszę go powtórzyć.

* Zjedzone: 3 280 kcal
* Spalone: 3 415 kcal
* Kroki: 28 250
* Bieg: 12.5km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Książka: trochę
* Norweski: ... Chyba nie było, zrobię zaraz chwilę

Sukces:

1. Ten bieg: https://www.hejto.pl/wpis/13-794-57-12-5-13-807-07-najtrudniejszy-i-najlepszy-nie-pod-wzgledem-cyferek-ale
2. Wstałem o 5 rano i zrobiłem to rozciąganie, już drugi dzień z rzędu.
3. Po biegu kupiłem sobie takie ciastka, które mnie kusiły od dłuższego czasu i zjadłem tylko tyle ile miała wejść w limit kaloryczny. Reszta na jutro.

Porażka:

1. Za dużo przyglądania telefonu, co najmniej pół godziny mógłbym uciąć i poświęcić na naukę języka.
2. Zjadłem zbyt łapczywie kolację chociaż nie byłem, aż tak głodny i widziałem, że idę biegać. Widmo wysiłku i pominięcia posiłku sprawia, że przesadzam. Zmienię to.


Lider

w Sztafeta

26piorunów

13 794,57 + 12,5 = 13 807,07
Najtrudniejszy i najlepszy- nie pod względem cyferek ale wyzwania- bieg w moim życiu.
Udowodniłem sobie nim, że się da, że można i pokonałem siebie na każdym polu, bo miałem każdą możliwą wymówkę i wszystkie były dobre: mokro, plucha śniegowa, pada deszcz, wieje, zimno 2°C odczuwalna -1°C, przejadłem się trochę przed samym biegiem(to było wymówką aby się zatrzymać albo zawrócić), w pokoju tak ciepło a materac taki miękki... Ale ja nie chcę być jak ten materac! Miękki i ciepły! Nigdy więcej! !
Norweskie zbiegi wcale nie są lepsze, bo robiąc kółko miałem świadomość, że to co idzie w dół to będę musiał się wspiąć. I nie nadrobię tempa. Cel 10km poniżej 50 minut uciekł mi po 4km ale się nie poddałem - cyferki ze mną nie wygrają. Wczorajszą porażkę przekuję w sukces! I zrobiłem to!
I jestem pewien, że dzisiejsze osiągnięcie w przyszłości będzie dla mnie śmieszne, łatwe i osiągalne od tak, ale na nim będę budował i na takich doświadczeniach stawiał się coraz wyżej.
Wczorajsze porażki budują dzisiejszy sukces, a dzisiejszy sukces jest motorem do przekraczania granic- granic swoich możliwości.

Ten bieg dedykuję więc wam: wszystkim walczącym i podejmującym tę nierówną walkę z samym sobą.
"Surrender is an outcome far worse than the defeat."

Jeszcze jest jedno czego się nauczyłem i co jest ważne- rozsądku. Bieg był też po to aby kupić dżem z maliny moroszki i normalnie (a było to trochę po 10km) przerwałbym go i nie kontynuował. Tym razem jednak pobiegłem pomimo, że wszystko mówiło abym tego nie robił- zwłaszcza, że koniec to były takie 2km tylko pod górkę- i dobiegłem!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dałem dzisiaj z siebie prawie wszystko. Żałuję, że nie wszystko.

* Zjedzone: 2 320 kcal (zaraz dobije do zera kalorycznego gorzką 87% czekoladą)
* Spalone: 2 700 kcal
* Kroki: 16 400
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 4 km na siłownię i z powrotem
* Bieg: 1.2 km/ ~6 min :neutral_face:
* Norweski: był, ćwiczenia i słuchanie
* Książka: była, sporo
* Rozciąganie: 15 minut rano

Sukces:

1. 100 kg x3 w przysiadzie- moja psychologiczna bariera pękła.
2. Wstałem rano zrobić te rozciąganie i jutro też jest w planie.
3. Incline dumbell press znowu weszło fajnie.
4. Fajnie rozplanowane i zjedzone posiłki.

Porażka:

1. Zaplanowany bieg po treningu nie udał się tak jak chciałem- miało być ile fabryka da w tempie 3:55 ale po niecałych trzeci minutach mnie odcięło i złapał skurcz pod prawą łopatką. Muszę przeanalizować czy to porażka fizyczna czy w głowie. Liczyłem na minimum 8-10 minut.
2. Byłem zbyt narwany i nie dałem sobie kilku minut między ostatnią serią fbw a bieganiem.
3. Z tym norweskim mógłbym być bardziej rzetelny. Do poprawy.


Na jutro w planie bieg po mieście bo chodniki zaczynają być ładne.

Lider1piorunów

Bez filmiku jak robisz ten przysiad to sie nie liczy, nie zaufany ci na slowo. Apdejt hejto tez obiecales i co?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Myćko i spaćko. Rano wstanę wcześniej się porozciągam i chyba wrzucę to w codzienną rutynę.
Generalnie zamierzam wprowadzić poranne aktywności- bieganie, rozciąganie może siłownia.
Jest to nowe postanowienie.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 500 kcal
* Kroki: 13 100
* Norweski: był, trochę.
* Książka: sporo, skończyłem jedną wróciłem dalej do Pottera po angielsku.

* Sukces: bardzo ładnie zaplanowane i zbilansowane posiłki; w końcu dzień odpoczynku.
* Porażka: mogło być więcej norweskiego i więcej chodzenia.

Cel na jutro: wstać rano i się rozciągać 10-15 minut.


GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Na obrazku królowa herbu Pachy Umytej ścinająca głowę grubasowi 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

2piorunów

Okazuje się, że dzień odpoczynku wyznaczy mi ilość czystych gaci. :grinning:
Jak dzisiaj nie zrobię prania to jutro rano założę ostatnie majty, a wieczorem będzie problem. XD

Więc odpoczną mi dzisiaj uda oraz kolana. Może się porozciągam bo nigdy tego nie robiłem, a Goggins pisał, że warto.

Gruba ryba3piorunów

Rozciąganie to podstawa 30+

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

36piorunów

762 + 1 = 763

Tytuł: NIC MNIE NIE ZŁAMIE: Zapanuj nad swoim umysłem i pokonaj przeciwności losu
Autor: David Goggins
Kategoria: Autobiografia/Poradnik
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Z Gogginsem wcześniej miałem tylko taką styczność, że widziałem jakieś dwa szorty na YouTube z jego udziałem i nie interesowałem się więcej osobą. Za poleceniem @WujekAlien jednak nabyłem drogą kupna wersję papierową oraz drogą wypożyczenia z chomikuj wersję elektroniczną.

Autobiograficzny poradnik jednej z najtwardszych i bezkompromisowych osób współczesnych. Posługując się podobnym językiem kreśli swoją drogę od dzieciństwa w cieniu despoty, przez grubasa bez perspektyw i z depresją po członka elitarnego zespołu seal, ultramaratończyka, triathloniste i kogoś, kto pokonując wszystkie trudności osiąga założone cele.
Jest w swojej opowieści autentyczny i własne obserwacje i metody popiera czasami naukowymi wyjaśnieniami.

W miejscu, w którym jestem i na drodze, którą podążam, nie da się odebrać tego typu opowieści bez osobistego afektu. Więc widzę, wiele porad i gdy Goggins od początku kreślił głównych "przeciwników" z jakimi walczył- czułem smutek- bo nie wymieniał wśród nich siebie, aż do momentu przeżycia katharsis - bo ta konkluzja się pojawiła i mogłem wewnętrznie krzyknąć: Czarny Bracie! Mamy tego samego wroga! Dla każdego z nas jest nim on sam!

Czy chcę być Gogginsem? Nie. Droga na szczyt to droga samotna i pomimo osiągnięcia każdego założonego celu z historii jego życia bije nie do końca wypowiedziana przestroga. Jeżeli chcesz być na szczycie świata to tam jest miejsce tylko dla jednej osoby. Świadczą o tym chociażby rozbite związki autora. Ja chcę być lepszy dla siebie, a przede wszystkim dla mojej rodziny i ludzi, których spotykam- aby jak najlepiej wykorzystać dany mi przez Stwórcę czas i zasoby.

Jednak, co udało mi się osiągnąć przez ten rok mojej pracy, a co mam wspólnego z Gogginsem to pewien mindset: cel jest ostatecznie ważny, ale nie tak istotny jak droga i trzeba pokochać proces, aby z każdym dniem stawać się lepszą wersją siebie.

Nie tylko w sporcie, ale w takim holistycznym ujęciu: ciała i ducha.

Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein ten co filozof :flushed: do roboty byście poszli, łopatą pomachali, to bym się wam odechciało rozwoju, oświeceni jeden z drugim

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Jestem solidnie niedospany. Wrzucam ten wpis, włączam muzykę i idę spać.

* Zjedzone: 2 850 (fajnie białka, za dużo węglowodanów)
* Spalone: 2 850
* Kroki: 19 500
* Spacer: 4km na siłownię i do hotelu
* Trening: fbw na siłowni
* Rower: 5 minut / tyle dałem radę i wysiadły mi uda po wyrokach i wczorajszym biegu (cały dzień miałem domsy) xd
* Norweski: był- niedużo.
* Książka: sporo (Goggins, Nic mnie nie złamie); i zaraz skończę, dobra lektura w dobrym momencie mojej drogi.
* ••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••
* Sukces: ruszyłem d⁎⁎ę i dałem z siebie wszystko.
* Porażka: mogłem więcej się ruszać w pracy- chociaż był luz i nie traciłem czasu bo dużo czytałem więc połowiczna porażka; bez sensu poszedłem na lunch i był słaby i zjadłem dwie takie słodkie bułki/drożdżówki, które były średnie. Jutro idę tylko po butelkę coli zero.


GURU4piorunów

Twarogowych snow

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

5piorunów

W ramach relaksu i regeneracji zrobiłem pułap tlenowy na bieżni. 46 minut. Było spoko. Z jednej strony to bieganie na chomiku trochę łatwiejsze bo łatwiej utrzymać równe tempo bo wbijasz po prostu w maszynę i lecisz, a z drugiej dobrze, że jeszcze ponad tydzień i wracam bo nie wyrobiłbym długo tak z motywacją. Jako przerywnik to ok, ale nuuuuudy panie.
Wolę teren i w sumie za każdym razem trochę inną trasę.

* Zjedzone: 3 000
* Spalone: 3 100
* Kroki: 25 800
* Spacer: 4km na siłownię i do hotelu
* Bieg: 8.2km/46 minut
* Norweski: był
* Książka: sporo i wgrałem nową na Kindle (Goggins, Nic mnie nie złamie); zamówiłem papier do domu a tutaj poszło ukochane chomikuj.
* ••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••
* Sukces: ruszyłem d⁎⁎ę i dałem z siebie sporo.
* Porażka: mogłem więcej się ruszać w pracy, jutro dołożę po lunchu jeden obchód fabryki. xD


Lider

w Hydepark

11piorunów

Pierwszy ogląd i zdjęcie pleców.
Źle się robi zdjęcia samemu sobie. Załatwię miarkę i zrobię w końcu te pomiary.

i nieśmiało bo dziewczyny nam tu potem przeciekają.xd

<- to blokujesz jak nie chcesz widzieć moich samorozwojowych wpisów.

Gruba ryba2piorunów

Już chyba nie ma z czego chudnąć, czas zacząć dokładać kalorie.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Byłem na siłowni, ale jak już poszedłem to zrobiłem trening siłowy i na dobicie to bieganie. Nie było zbyt długo bo po przysiadach umierałem i wrzuciłem sobie tempo na początek 4:00/km i mnie skurcz na plecach złapał po 700m xd

Nje ma opjerdalanja sje.

Myślę, że do swojego podsumowania będę dawał też sukcesy i porażki. Świętowanie sukcesów jest ważne ale jeszcze ważniejsze jest doświadczenie porażki.

* Zjedzone: 2 750 kcal
* Spalone: 3 035 kcal
* Kroki: 21 200
* Spacer: 4km
* Bieg: 2 km
* Trening: fbw na siłowni
* Norweski: był
* Książka: była
* Sukces: w końcu udało mi się zrobić pełną serię incline dumbell press ciężarem 27.5 kg (poprzednie podejście 27kg) na stronę; ruszyłem dupsko na tę siłownię; powstrzymałem się przed zjedzeniem drugiej paczki pralinek Smil
* Porażka: zaatakowałem 100kg w przysiadzie i nie dałem rady bo problem leżał w głowie i rozplanowaniu podejścia; mogłem więcej czasu poświęcić na norweski i książkę a mniej na telefon; połowiczna porażka to zjedzenie pierwszej paczki pralinek Smil.


Jutro muszę odpocząć, postaram się zrobić chociaż kroki i muszę ogarnąć pranie bo za mało gaci zabrałem ze sobą i mi się kończą. 😅

Lider5piorunów

@AdelbertVonBimberstein A widzisz bo siedzisz na Hejto i głupoty piszesz zamiast się rozwijać i ćwiczyć

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Szybka ankieta.
Iść pobiegać na siłownię czy nie?

Czekam na odpowiedzi do 19:35.

Biegać?

  • Tak51%
  • Nie49%

114 głosów

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ty młody lepiej powrzucaj jakieś przepisy na te twoje twarogi, z netu jak ci się nie chce pisać, wrzucasz te zdjęcia z boczkiem, z adwocado i inne ale jakoś nie mogę się przekonać że to smaczne, a musze więcej białka zacząć jeść.

Lider3piorunów

Ale po co biegac, kto to widzial

Pokaż więcej komentarzy (32)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Ja pierduuuu....
Człowiek się stara trzymać kalorie w ryzach, docina, brzuch się pojawia jak w rzeźbach Michale Angelo a gnojki norweskie przynoszą cały karton snil na kantynę i można jeść bez oporu....
Aaaaaa... Zjadłem jedno opakowanie i trzy zabunkrowałem w szafce...

Ale to jest dobre.

Fanatyk2piorunów

U mnie weszły 2 pierniki do kawy, to dopiero dobre, polskie

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pisałem wcześniej, że idę na siłownię, ale tak naprawdę szedłem na przystanek autobusowy.
Kierowca gnojek się nie zatrzymał i jednak poszedłem. xD

Na dobre mi to wyjdzie.

* Zjedzone: ~2 650 kcal (poszalałem z białkiem: 285g).
Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 20 300
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 4km na siłownię i z powrotem

Wieczorne ćwiczenia idą mi zdecydowanie gorzej niż te przedpołudniowe. Niestety, nie mam tutaj pola do manewru a na pewno nie będę wstawał o 4 rano bo dla mnie to jeszcze większy dramat.

*Sprawdzę sobie w ciągu 3-4 dni średnie "spalanie" i dopasuje kcal spożywane aby zacząć być na zero. Na razie jeśli chodzi o tygodniowe ujęcie to pewnie jestem w tych okolicach bo w podróży znowu "pobalowałem". :neutral_face:

Lider1piorunów

Wiadomo, takie chude nogi nie zaprowadzilyby cie tak daleko, meh…

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Albo baterie w wadze się zdupiły albo sama waga. Więc nie liczę ale powinno być koło zera kalorycznego.

Powiedzmy, że jak jutro jej nie uruchomię to cała tą rotację nie będę liczył i będę jadł na czuja.

* Spalone: 2 600
* Kroki: 15 000
* Bieg: 1.5 km
* Norweski: był
* Książka: była i czytam aż mi się oczy zamkną

Muszę odespać podróż.


Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Jeszcze się podróż nie skończyła się już sobie podsumuje.

* Zjedzone: 3 700 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 8 500
* Książka: przeczytana i następna się czyta

Miałem trzymać deficyt ale mnie głowa boli więc wrzuciłem czekoladę, bo jak się dzisiaj zajadę to jutro będzie ciężko.


Gruba ryba2piorunów

Masz błąd w napisie.
Adelberstein von Bimbert
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Byłem grubasem, jestem sportowcem.

Adonis z wąsem podkręconym.
Sam się wykuwam w ogniu siły umysłu, logiki i woli.
Otwierając oczy codziennie wygrywam z chaosem, pokonuję entropię.
Zwyciężam.

Autorytet4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Idolu ty mój, ja jestem gruby i też zawsze będę gruby! Grubasy górą !! ❤️

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

5piorunów

* Zjedzone: 2 980 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 22 000
* Trening: fbw na siłowni
* Bieg: 8.69 km

Idę spać bo rano pociong i lecimy.


Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

67piorunów

Co chłop zwariował 4 kilo twarogu do Norwegii wiezie xD*

*wyżywienie mam zapewnione ale twarogu nie dają, a ile tych jaj można jeść?!
No i na całą rotację mi nie starczy (14 dni) ale zobaczymy...

Kosmonauta5piorunów

Bo polski twaróg najlepszy! W Niemczech takiego nie uświadczysz. Bardziej przypominają mi tutaj polskie serki homogenizowane.

Tytan3piorunów

@AdelbertVonBimberstein a jak go jesz? Lubię twaróg i zjadam zazwyczaj z pomidorem. Ale na taka ilość to trzeba być kreatywnym.

Lider2piorunów

@BajerOp różnie. Przeważnie z sosem sweet chili. Czasami jak mi się chce to dodaje szpinak, czosnek, szczypiorek. I miksuje chwilę. Raz dodałem łososia się było średnie.

Zawsze jeden w towarzystwie awokado z jakimś boczkiem wytopionym albo kawałkiem kurczaka z obiadu- co tam zostało. Mniej więcej tak.

Pokaż więcej komentarzy (44)