Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#logikarozowychpaskow

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Raz w życiu udało mi się nawiązać kontakt z dziewczyną, miała cechy mojej wymarzonej partnerki i problemem było, że mieszka daleko, ale jeszcze ma żonę...

Nie płaczę, jedynie czuję bezradność bo nie mam co się oszukiwać, że będę kiedykolwiek w życiu mógł nawiązać z kimś kontakt.

Pozytywne myślenie nie ma znaczenia jestem niezdolny do nawiązywania kontaktów. Zanim skończę terapię i tus minie 20 lat.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Z moich dotychczasowych doświadczeń na tinderze wychodzi tak, że matchuje mnie z laskami 9/10 topka z ciała i urody i jest możliwość wspólnej kawy, a czar pryska kiedy dowiadują się, że nie mieszkam w wojewódzkim (Poznań/Bydgoszcz/Gdańsk) tylko w średnim mieście i nie chcą się spotykać na odległość, zaś u mnie na tej apce i w okolicy są albo same karyńska albo brak dupek XD Opcjonalnie wymieniamy się insta i jestem na ławce rezerwowych i kontakt się wycisza, bo nie jestem blisko w kolejce, a nie chcę orbitować

W sumie ta apka potrafi ryć ostro banie mężczyznom, ale u mnie dała mi jakiegoś tam boosta, że jednak muszę być jako-tako atrakcyjny na 1 rzuzt oka, bo sporo tego się zbiera z wysokiej półki, tylko problem jest taki, że nie jestem pod ręką + standardzik w postaci 15 stulejarzy na 1 księżniczkę, z tego 14 jest w odległości do 15 km XD A ja wolałbym kogoś, gdzie zainteresowanie jest równe z obu stron.

no c⁎⁎j, życie, przynajmniej da to jakiegoś kopa żeby więcej na żywo zagadywać. Nie umiem schować ego do kieszeni, nie mam na to ochoty, mimo że w sumie jak sobie podliczyłem w okresie po rozstaniu, to na ok 15 razy chyba 13 razy wyhaczyłem namiary (insta/tel), więc w sumie c⁎⁎j wie dlaczego jestem zniechęcony. Chyba przez 2 toksyczne situationshipy, które zrobiły ze mnie mizogina.

mam już tak poryty beret mimo względnej atrkacyjności i dobrego statusu majątkowego i wysokiego social skilla, że:

1.uśmiecha się do mnie barmanka/kelnerka/ekspedientka albo zawstydzi przy pytaniu albo coś -> jest miła bo musi, jej praca

2.uśmiechnie się losowa laska ->

a) to nie było do mnie

b) atencjuszka i szuka orbtiera do kolekcji, bo jest niedowartościowana

a może krzywdę to robię sobie chyba sam? już k⁎⁎wa sam nie wiem XD

jest jeszcze taka rzecz, że średnio umiem zdobywać, bo moje 2 dotychczasowe partnerki (rok i prawie 7 lat) to same mocno naciskały i dawały bardzo jasne zainteresowanie i deklaracje i tak się przyzwyczaiłem, więc dla mnie trochę przeciągania liny = odpuszczam, bo boję się zrobić z siebie simpa lub zaczynam "dopinać sprzedaż" i się pod presją wycofują, bo nie chcę tracić czasu.

Powiedzcie mi, ziomeczki, co jest nie tak? Dzisiejsze baby czy moja bania poryta doświadczeniami?

Lider

w Hydepark

34piorunów

Fanatyk4piorunów

@mannoroth Ale śmieszne. Akurat mój sąsiad był źle traktowany i bity przez żonę - nikt go nie wyśmiewał, wręcz przeciwnie, wszystkie sąsiadki, które znały jego sytuację, starały się go wspierać i tłumaczyły, że powinien to zgłosić i odejść od niej. Bardzo mocno wspierały go też kobiety w jego rodzinie. Może skończmy z powielaniem głupich stereotypów...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Potrzebuję rady, spojrzenia człowieka. Bo pierwszy raz w życiu mam kontakt z dziewczyną, który utrzymuje się ponad miesiąc Bardzo mi się podoba ma: 146IQ, empatię, można pogadać o wszystkim (wojna na Ukrainie, kobiety mężczyźni, gry, muzyka, hormony, władza) introwertyczka mało wychodzi z domu, marzy o rodzinie(uważa to za sukces nie ilość partnerów), 176cm, 60kg, ma złe doświadczenia z mężczyznami, bo chcieli tylko od niej seksu.


Jej wymagania do partnera:

"No, żeby nie rzucał słów na wiatr, jak powiedział tak zrobił, można na nim polegać w trudnym czasie, dla niego na pierwszym miejscu jest jego rodzina, a potem dopiero rodzice, siostry itd. No i ogólnie powinnam czuć, że on jest mężczyzną."

„No kiedy mężczyzna jest wyższy, to fajnie. Czujesz przy nim bezpieczeństwo, komfort, a jeszcze można zwinąć się w kłębek w jego ramionach.” - jestem wyższy

.„A mnie jakoś mężczyźni z brodą wydają się bardziej atrakcyjni, znaczy bez brody też mogą być ładni.”- mam zarost


Jeszcze pisała:

„Z tobą dobrze mi się rozmawia, nie zawracasz głowy ciągłymi prośbami o pokazanie tyłka czy piersi.”

„Wydaje mi się, że i tak dobierasz słowa. A być sobą to jednak nawet o tym się nie martwić.”

„Wydaje mi się, że za dużo ci się żalę.”


Nie wiem czy to dobrze czy źle, oszustwo.

Lider1piorunów

@Dudleus może się z nią po prostu spotkaj? Tak o bez jakichkolwiek oczekiwań jak z normalnym człowiekiem. Jak będzie vibe to fajnie, jak nie to też ok. Przynajmniej będziesz wiedział czy jest na czym budować. Takie pisanie tygodniami to droga do nikąd. Zaraz wyskoczy jej na tinderze ciekawszy match I tyle z tego będzie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dobra, panowie, zainstalowałem sobie tego tindera i zrobiłem testa

3 proste zdjecia = nikłe zainteresowanie

dodałem 3 foty - jedna na klacie (mam dobrą formę), 2 z wakacji = sporo lajków i matchy XDD wynik mnie wręcz zaskoczył, bo codziennie łapie parę, a jestem z miasta 80-90k ludzi i lajki/matche łapię w całym województwie

I teraz taka zależność:

laski 28-31 lat to poza jakimiś wyjątkami jedyny materiał z którymi pisałem i o dziwo są to sztuki jak z onlyfansa. Nie dość, że zainteresowane rozmową, to i spotkaniem. Przyczyna? No pesel k⁎⁎wa, a co?
**
Case 1:** pisałem z taką d⁎⁎ą lat 30. Spotykałem się w życiu z fajnymi babkami, ale do tej to co najwyżej mógłbym wcześniej konia zwalić i tyle. Forma 10/10 dupsko, ciałko, cyc, uroda jak z okładki. Co prawda ja przed 5 lat zrobiłem mega glow up - spoważniały rysy twarzy, wyciąłem się na siłce, zgęstniał zarost, jest dobrze płatna praca i takie tam, ale rozmowa o dziwo super, przeszliśmy na insta. Wbijam na insta i IKSDE - typowa atencjuszka, co druga fota dupsko, plaża, podróże. Popisałem, mieliśmy się zgadać na kawe, przełożyła o tydzień, kontakt się wyciszył, ale niedawno napisała, że aktualne i zaprasza do siebie do miasta na spacer, kawe i wieczór
**
Case 2**: laska 31 lat. Też du⁎⁎⁎⁎ka taka, że kumple zazdroszczą ,wszystko spoko, szuka związku. Gdzie haczyk? Zgadliście, dzieciata XD Ale wprost mówi: szukam partnera, trzeba sie poznac, mozna sie pospotykac, nie chce ojca dla swojego dziecka, ojca juz ma. Spoko. Tylko nie chce nikogo krzywdzic, a nie w glowie mi spotykanie sie z dzieciatą i mydlenie jej oczu, że będziemy razem. Wyjdę na kawę i wybadam czy stały związek to jedyna opcja.

były też inne, ale nie ta liga, może ładne, ale te dwie wyżej to by spory hajs trzepały na onlyfansie za urodę i ciało, do tego obie ekstrawertyczki same wychodzące z inicjatywą.

wniosek jest taki. Mam 3 dychy i chyba jedyne co mi zostało to bzykać dzieciatki lub zbajerować te atencjuszki 30 letnie bo łatwiej niż 5 lat temu, które się nie nadawały całe zycie do poważnego związku i chyba nie mam co liczyć na to, że znajdzie się jakaś normalna baba przed 30

zauważyłem też, że baba to się uczy na błędach, ale jak już jest za późno. Laski 28-31 lat to podziwiały mnie za to, że mam dobrą robotę, poukładane w głowie, hobby, trwałe przyjaźnie, a te 22-25 lat to typowo szukały dopaminowych boosterów i wychodziły z założenia "zaskocz mnie, bo ja jestem księżniczką", ale za 5 lat będą w tym samym miejscu co te starsze XDDD

Ja naprawdę niewiele wymagam, starczy mi taka Karolinka 6/10, nie musi mieć ambitnej pracy, wazne by była wesoła, miała swoje zainteresowania i była życiowo ogarnięta i styknie. I to chyba za wiele wymagam XD

w ogóle największa beka z tego wszystkiego, że mi nie tylko kumple, ale i koleżanki dogryzają, że obczajają mnie małolaty i mam branie u takich 18-19 bo widać gołym okiem, wychodzi na to że mam też branie u 30 latek, ale u tych co ja chcę - 22-26 lat to mają we mnie wyjebane total XD Czy między 20 a powiedzmy 28 rokiem życia u kobiet zachodzi jakiś okres spierdolenia umysłowego?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

49piorunów

Akt 1.
Parkujemy przed “przepascia” z 1 zdjecia. Stara mowi zaciagnij reczny, bo sie jeszcze stoczy. Mowie jej, ze to automat, nie ma szans. Ale zaciagnij, dla spokoju ducha. Nie zaciagam, idziemy.

Akt 2 i 3 na kolejnych zdjeciach

Gruba ryba0piorunów

@bartek555 po pierwsze, zostawiasz auto to zawsze zaciągasz ręczny. Z wielu powodów. A po drugie nie wierzę, ale jeśli to prawda to trzymam kciuki żeby ubezpieczenie pokryło. Daj znać jak poszło dalej.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Poznałem świetną dziewczynę im dłużej ją poznaję tym bardziej mi się podoba. Dziwne jest dla mnie to, że mogę być sobą komunikując się z nią a nie każde słowo analizować by jej nie urazić.
Zapytałem wprost czy ma autyzm a ona: "nie i czemu miałabym mieć?"

Było już późno to wypisałem krótko cechy autyzmu jakie ma według mnie. Dodając, że świetnie mi się z nią rozmawia a dogadywałem się tylko z neuroatypowymi.

To ona się rozpisała po akapicie do każdego mojego argumentu. Co jest dla mnie też autystyczne. Chociaż AI napisało, że to kwestia bezpośredniości, inteligencji, oraz stylu komunikacji jaki wyrobiła przez traumy jest też dobrze bo odpowiadanie znaczy, że traktuje mnie równo. Wspomniała, że ma traumę z dzieciństwa przez co nie lubi hipokryzji i podwójnych standardów.

Najgorsze jest to, że ma 146IQ to po prostu jest dla mnie zbyt inteligentna bo ja mam 50IQ.

Autorytet14piorunów

@Dudleus Gdybyś miał 50 IQ, to byłbyś sepleniącym się, na wpół sparaliżowanym i niesamodzielnym dzieckiem w ciele dorosłego.

70 IQ to punkt graniczny, od którego określa się upośledzenie.

Więc ciesz się, że Ci wylosowało w życiu mądrą dziewczynę, bo ja same wariatki miałem. I nie, nie wariatki w sensie głupie, one dosłownie miały różne zaburzenia psychiczne, co mnie też kosztowało punkty poczytalności.

Fenomen4piorunów

@Alembik daleko mieszka, ale z miesiąc piszemy. Pisaliśmy o geopolityce i ona napisała, że przez wysokie IQ dobrze radzi sobie z analizą i wyciąganiem wniosków.

Ja "ile masz IQ?" Ona "146". Ja myślę, ja pierdole jestem za głupi na nią.

Mamy takie samo podejście do relacji, ona nie pije i nie pali, bardzo ładna. Ja mam lękowy styl przywiązania a ona unikający i przyciąganie-odpychanie. Chcę utrzymać kontakt i się zobaczyć z nią.

Przypadkowo ją poznałem bo dyskutowaliśmy i podobały mi się jej wypowiedzi, sprawdziłem na profilu, że jesteśmy w tym samym wieku to napisałem.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Twórca

w Hydepark

11piorunów

Mamy kryzys demograficzny w kraju, proszę o realne rozwiązania na zwiększenie liczby loszek, dla osób chcących mieć dzieci, a nie mogących, z faktu nieposiadania partnerki.. xD

Biorę od państwa 200zl i słucham odpowiedzi.. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

17piorunów

- ale ten al jest fajny nie? Wszystko ci powie
- jaki znowu al?
- no ten w necie, ze wpisujesz i odpowiada
- to jest ai. Nie al…
- oj wez tam

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jakby ktoś twierdził, ze nie ma dużych różnic czy pies czy suka - błąd

Jakby ktoś twierdził ze suka psa nie zachowuje sie jak typowa kobieta- jeszcze wiekszy błąd

Moja suka beagle ma takie parcie na atencję jak najgorsza Julka xD pies to pies, chce sie bawić, ale ona mając 1.5 roku zrobi absolutnie wszystko by zwracać na siebie uwagę xD albo włazi na mnie, podgryza mnie, liże, obwachuje, kradnie moje rzeczy, jęczy jak jej sie nudzi albo stęka z rozczarowania jak jestem zajęty i ją ignoruje albo strzela focha i odwraca głowę do głaskania i chowa ja pod siebie jak po 5 minutach olewania jej przypomnę sobie ze tu jest i jednak spróbuję sie z nią bawić xD

Miałem kiedyś psa, samca, nigdy tak sie nie zachowywał. On mnie słuchał i ona tez mnie słucha i respektuje, ale nigdy pies nie potrzebował ode mnie tyle co ona.

Pies sie tez nie lubił droczyć, a ona tak. Miałem tez kotkę wiele lat i kocura i schemat podobny, z tym ze koty sa jednak stonowane, ale kocur sie nigdy nie obrażał i nie odjebywalo mu ze nagle mnie chapnie po mizianiu albo na złość nasra babci do butów, której wybitnie nie lubi a przyszła z wizytą

Gruba ryba3piorunów

@Lopez_ typ co na podstawie 4 zwierząt próbuje określać dymorfizm płciowy w obrębie gatunku xD

Gruba ryba0piorunów

@Prucjusz co? ja pisałem o tym, że próba przekładania wniosków z kilku obiektów na całą populację jest idiotyczne, a nie że zwierzęta są konkretnie jakieś tam. gdybym ja miał to zrobic i porównał dwa psy mojego szwagra, to właśnie samiec jest najbardziej tępym i namolnym atencjuszem jaki prawdopodobnie chodzi po tym świecie, za to samica to kot w przebraniu, który ma wyjebane we wszystko i po prostu sobie cziluje przez większość dnia. ale nie jestem kretynem i nie uważam, aby to była sensowna próba badawcza, więc nie wyciągam z tych obserwacji wniosków na całą populację zwierząt czy nawet psów.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

Starebabyjebacprądem tym razem ta przynajmniej w prawo skręciła a nie jak to maja w zwyczaju w lewo z prawej krawędzi bez sygnalizowania prosto przed maskę.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Chcę się z wami czymś podzielić. To pójdzie prosto z serducha i będę mega szczery.

Ostatnie 2 lata poświęciłem sporo czasu by pracować nad sobą. Poznałem trochę ludzi, każdy mnie czegoś nauczył. W ostatnim czasie zrobiłem sobie jednak rachunek sumienia i mały powrót do historii. W zeszłym roku odpaliłem znajomość z przyjacielem, który zachowywał się simpiarsko w stosunku do dziewczyny innego przyjaciela (oni też byli przyjaciółmi, jedna ekipa) kiedy ta laska i mój 2 przyjaciel mieli kryzys w związku. Zachowałem się lojalnie w stosunku do pokrzywdzonego i odciąłem kontakt ,za mną jeszcze kilka osób. Nie widziałem przyznania się do winy, skruchy, wyjaśnienia, tylko zaprzeczanie i palenie frana, więc nie szkoda.

Teraz usiadłem i mówię tak. Posprzątałem w "swoim domu". Zbudowałem formę życia, rzuciłem szlugi, ograniczyłem melanże, zmieniłem pracę na taką, która mi się podoba, naprawiłem w dobrych 80-90 % zdrowie, zacząłem panować nad emocjami (w końcu 30 lat..) i wziąłem się za inne zaniedbane rzeczy. W międzyczasie sporo przeszedłem, śmierci w rodzinie i takie tam, zresztą sami wiecie jak było, bo dużo tu się żaliłem swego czasu. W c⁎⁎j mi cięzko było.

Do sedna. Siadam i mówię, czy relacje które mam wszystkie są uczciwe. Stwierdziłem, że nie.

Przykład 1: Moja przyjaciółka. Jedyna którą miałem w życiu. Poczułem, że czasem traktuje mnie jako "koło zapasowe" i osobę do czerpania atencji i wyżalania się na pracę lub chłopa (a zmieniała ich co 4-5 miesięcy). Zdarzały się sytuacje, że jak była singielką to kleiła się do mnie po alko. Kiedyś się spotykaliśmy chwilę (znaliśmy się już), nie wyszło (sama zerzygnowała), potem odbudowaliśmy kontakt i wyszła z tego fajna przyjaźń. Ale generalnie dużo razy przekraczała granicę - albo brania atencji i szukania tampona, albo przekraczanai FIZYCZNYCH granic po alko. Więc tę znajomość z bólem serca, ale ograniczam do minimum. Na razie się odsuwam. Jak zauważy, to powiem co myślę, bo i tak sama po ostatniej akcji zniknęła, więc dostanie to samo w zamian. Jeśli będzie uprawiać gaslighting czy jak to się zwie i iść w zaprzeczenie, to nie ma co ratować. Jak będziemy się nawzajem rozumieć i pogadamy, to warto wyciągnąć rękę i coś ustalić.

Przykład 2: Dziewczyna o której tu sporo pisałem. Unikowy styl przywiązania. Nie dało się z nią zbudować związku, widywaliśmy się sporo. W okresach "przerw" dużo i tak do mnie pisała. Teraz nawet jak już mamy powyjaśniane, to często się odzywa sama. I tak odpisywałem sporadycznie. Ale zrobiła się z tego instagramowa znajomość. Poza tym dalej siedziała mi w głowie i stwierdziłem, że nie potrzebuję tego kontaktu. I dziś ją wyrzuciłem z życia, tak można powiedzieć. Wyciszam na instagramie, ustawiam, że nie widzę jej relacji a ona moich, odcinam po prostu od uwagi.

Przykład 3: Mój ziomek, którego znam 20 lat. Zawsze ratowałem go z opresji i wyciągałem do niego rękę, pożyczałem kasę albo byłem dostępny. Teraz już jebnąłem pięścią w stół i uznałem, że niech radzi sobie sam jak odpierdala, ma prawie 30 lat i jest dorosły. Kasy nie pożyczam. Pić z nim nie piję. Chętnie wyjdę pogadać albo naszą ekipą (jest w niej, ale głównie jak pijemy) czy popiszę, ale nie będę już z nim imprezował ani ratował go z opresj iza wszelką cenę.

Pod kątem przykładu 1 i 2 - mega lubię szczerość. Mówienie o emocjach jest trudne. Może te dziewczyny były mną zainteresowane? C⁎⁎j wie, zawsze dużo między wierszami, zawsze dużo sugerowania, ale nigdy konkret, a na krok w przód mój robiły swój w tył. Niepotrzebne mi są w życiu takie osoby. Ja nauczyłem się mówić o swoich emocjach.

Najbardziej nienawidzę palenia frana. Jak ktoś mi powie, nie wiem, podam przykład tego co powiedział mój ziom kuzynce "słuchaj Lopez, ostatnio jak u nas byłeś zachowałeś się średnio, bo siedziałeś w telefonie cały wieczór i byłeś nieobecny", to nie bedę zaprzeczać albo mówić o nieporozumieniu, tylko mówię "sorry, jeśli tak to wyglądało, nie zdawałem sobie sprawy, biorę to na klatę i będę zwracać na to uwagę". A ludzie tego nie potrafią...

Tak więc po sprzątaniu w swojej głowie, sprzątam dookoła siebie. Trzymajcie kciuki, bym był w tym wytrwały i dalej szedł do przodu w życiu. Wszystkim wam radze to samo. Odcinajcie ludzi, którzy tylko biorą. Najbardziej wartościową walutą na świecie nie jest ani funt, ani dolar, ani frank, tylko czas. Czas jest w c⁎⁎j drogi. I szkoda tyle wydawać na osoby tego niewarte.


Pokaż więcej komentarzy (3)