kobiaszuGruba ryba
6piorunówŚrednio raz do roku wracam do tego filmu. Nadal całkowicie aktualny i wyjaśnia dlaczego np. pisowi nie spada poparcie

kobiaszuGruba ryba
6piorunówŚrednio raz do roku wracam do tego filmu. Nadal całkowicie aktualny i wyjaśnia dlaczego np. pisowi nie spada poparcie

wombatDaiquiriGruba ryba
35piorunówMam ADHD i podejrzenie autyzmu.
Mieszkając z partnerką zrozumiałem, że jak ktoś zmienia temat, to nie dlatego że zainteresował go inny i chciał wtrącić anegdotkę, a potem wrócić do tego o czym mówił ale zapomniał, tylko zmienia temat bo ten jest niewygodny i nie chce się z nim w tym momencie mierzyć.
To tłumaczy czemu ludzie normalni uważali mnie za niegrzecznego pojeba, a nienormalni za bardzo empatycznego i dobrego słuchacza kiedy próbowałem dociągnąć jakąś rozmowę do konkluzji xD
cebulaZrosoluMistrz
30piorunówMoze to głupie co teraz napiszę, ale nauczyłem się czegoś jakiś czas temu na terapii, jak mnie ktoś wkurwia to nie mam zachamowań by go zbluzgać. Może Pani mi tego tak dosłownie nie powiedziała (Pszemo idź i wyklinaj ludzi jak Cię wkurza) ale chodzi o to, że nie mam zamiaru czegoś w sobie tłumić a później przeżywać w domu. A że tak reaguje na różne sytuacje, no cóż
¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Może i sobie ktoś pomyśli, że jestem niewychowanym burakiem, ale cóż moje zdrowie psychiczne jest dla mnie ważniejsze niż to co kto sobie o mnie myśli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To jest wielka zmiana bo jeszcze nie tak dawno wszystko bym w sobie tłumił i później w domu rozmyślał nad tym najczęściej się jeszcze zadręczając, że to moja wina czy cos.
Także polecam, jeżeli komuś to pomoże to nie ma się co szczypać w język.
Na wieki wieków elo
#psychologia
Al-3_xAutorytet
7piorunówJeśli dobrze pójdzie to już w tym tygodniu powinienem wrzucić wpis o ciele i duszy.

NighthunteroOsobistość
5piorunówTakie o to mamy elity, przypominam że typ poza posłowaniem jest nauczycielem. #bekazpo
Pewnie będzie pierwszy do wprowadzenia karania za "mowę nienawiści"
#bekazlewactwa #polityka #4konserwy #psychologia #psychiatria

LukBTytan
2piorunówWytłumaczy mi ktoś dlaczego mój ojciec tak sie zachowuje względem mnie? Zawsze mu pomoge, jeśli tylko poprosi o pomoc, a on zamiast być prawdomównym w tym co robi, to mnie oszukuje, albo bierze na litość na bolącą noge. Jest w podeszłym wieku, ma miażdżyce i bajpasy w nodze. Ja to wszystko rozumiem, a sam potrafi wejść na drabine, nawet na dach, podnosić cięższe przedmioty i wtedy nic mi nie mówi, że go coś boli, sam sobie dobrze radzi, a dziś (i ogólnie to nie był pierwszy raz tylko sporo razy zauważyłem to, ze potrafi wejść na te poddasze), tak czasami próbuje wziąć mnie na litość na te bolącą noge i prawie sie dziś pokłóciliśmy, bo chciał żebym wszedł na poddasze i mu podal, a ja chciałem to oddać i odnieść w miejsce, które wskazal, to ten focha strzelił i poszedł do domu, sprawdzając zmieniłem zdanie i zapytałem czy da rade chociaż to odebrać, to natychmiast wstal, wyszedł i podszedl pod okno tego poddasza będąc gotowym, nagle go nic nie bolalo
¯\\(ツ)/¯
Jak mu podałem, to później sie go zapytałem co to była za ròżnica i po co był ten jego foch o to ze ja bym odebrał ten przedmiot z dołu, skoro i tak sam śmiga po drabinie i sie na nic nie skarży. Zamilkł, a później powiedział, że go nic nie boli i że on żartowal
Przecież ja mu zawsze pomagam jak tylko mnie o to poprosi, to ten mnie w tak perfidny sposób oszukał ( ͡° ʖ̯ ͡°) tym bardziej irytuje mnie kiedy zauważe jak on sobir doskonale radzi sam i nic mi wtedy nie mówi, to ja mam sie domyślać i czytać mu w myślach? Nie, ja szanuje jego autonomie i nie chce sie wtrącać na siłe ze swoja pomocą. Komunikacja też jest chyba ważna i wystarczy poprosić. Powtarzam ja nie odmawiam pomocy tylko irytuje mnie to jak ktoś mnie oszukuje
@LukB Powodów może być mnóstwo, których nie da się zdiagnozować przez Internet, od irracjonalności, która zaczyna występować na starość (demencja), ukryte urazy (czyli karanie swojego dziecka za coś, nawet błachego i irracjonalnego), satysfakcję z wykorzystania innych (boś młodszy i masz usługiwać), po zwyczajne wyparcie starości. Łatwiej jest zaakceptować Twoją pomoc nie dlatego, że jest już po prostu starszy i przez to słabszy, ale dlatego, że akurat go noga boli - to także świetna wymówka, którą sobie wmawia i pozwala tamtemu pokoleniu wyjść z twarzą (bo prosić o pomoc to może tylko niedołęga i fajtłapa, ale jak jest chory, to wtedy już można korzystać z pomocy innych).
@LukB wygląda jak po prostu lata robią swoje i zaczęły się nasilać fochy. Takie bez powodu.
smierdakowLider
57piorunówMoja przygoda z bieganiem potrwała tydzień i myślałem, że rozwaliłem sobie kolana. Ciężko mi się chodziło z bólu, a po schodach bez poręczy to w ogóle nie mogłem zejść xd
Poszedłem zestresowany do fizjoterapeuty, a tu się okazuje, że mam mega pospinane mięśnie dookoła, głównie ud, a ja już myślałem, że kaleką będę. Także polecam się rolować, zwłaszcza ludziom zestresowanym :p
#bieganie #silownia #fizjoterapia trochę #psychologia , bo mnie fizjo też wypytywal jak u mnie ze stresem (bardzo źle)
@smierdakow bo to trzeba na spokojnie
a i nie zapominaj o dobrej rozgrzewce
@smierdakow Chłop na tych samych kolanach biega od urodzenia, śmiechu warte
wombatDaiquiriGruba ryba
5piorunówPowiedzenie komuś "nie stosuj używki X" to najgłupsze co możecie zrobić.
A nie, sorki, możecie jeszcze na początku dodać "po prostu "
Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?
#narkotykizawszespoko #dieta #filozofia #depresja #psychologia #psychiatria #przemysleniazdupy #gownowpis
Czy myślisz, że osoba gruba nie zdaje sobie sprawy z tego że jedzenie tuczy?
66 głosów
Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?
@wombatDaiquiri myslę, że niektórzy mogą wierzyć w naprawdę srogie debilizmy. Była dziewczyna mojego brata wierzyła w to, że od którychś ciastek zbożowych, chyba bellvity, się nie tyje xD. Jest też część ketoświrów wierzących, że na keto nie da się przytyć.
Głodny sytego nie zrozumie ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ ja już nikogo ani nie pouczam ani nie informuję ani nie staram się edukować, bo jak komuś na prawdę zależy, żeby coś zmienić, to dowie się tego wszystkiego sam
BluszczOsobistość
16piorunówMiał tak silną osobowość, że ludzie milkli, kiedy wchodził do pokoju. Nawet esesmani, którzy przyszli zabrać go z domu, na jego widok wpadli w osłupienie i wycofali się. Sigmund Freud miał też drugie, mniej znane oblicze – statecznego, wiernego męża, kochającego, ciepłego rodzica i

FafalalaGruba ryba
87piorunów#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #rozkminy #iinnetakietakie
TLDR: Psychiatryk to mój nowy dom, i o tym jak moja jedna historia znajdzie się w komiksie.
40.
To mój kolejny okrągły post, a będzie tak nudny. Spada mi motywacja do pisania, a właściwie nie wiem co mogłabym więcej Wam napisać. Nadal jestem tutaj gdzie byłam. Już minął mi 6 tydzień. Niepokoję się, bo zaczynam się tutaj zadamawiać. Mam już ogarnięte aktywności, kontakty z pacjentami i personelem, sympatię i antypatie. Rzeczy coraz więcej, zamiast odwrotnie. Jednym słowem niedobrze. Pamiętam, że jak przybyłam to była taka pacjentka, która już prawie 2 miesiąc w szpitalu odhaczała. Miała masę rzeczy, ciuszki, ręczniki, mydełka, gąbeczki do mycia naczyń i milion innych szpargałów, które wtedy wydały mi się niepotrzebne i na wyrost. Teraz ja nią jestem, dla nowych osób w sali, pomimo tego że staram się to wszystko trzymać we względnym porządku.
Jestem nadal na etapie górek i dołków. Cykle zmieniają mi się z podobną dynamiką co rozprzestrzeniający się ogień w centrum handlowym na Marywilskiej. Nie idzie tego ogarnąć. Teraz jestem na górce, ale jak to jest nie będę już po raz kolejny pisać, tańczę, śpiewam, robię fikołki. Próbują ogarnąć to lekarze jak i ja sama. Już chciałabym we względnym spokoju wrócić do domu, do tego szykującego się nudnego życia bez używek, wariactw, czy zmian. Rutyna, rutyna i jeszcze raz nuda. Nie wiem czy to uniosę, ale może to przez hipomanie wydaje mi się to mało atrakcyjne. Jestem przecie królową życia. Zresztą juz sama nie wiem czy to jest to, co mi dolega. Tak, właśnie kwestionuję diagnozę. Może ja jestem zwyczajnie mocno pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta.
Widzę moc leków gdy patrzę na progres innych ludzi. Pamiętacie babeczkę, co mnie pytała o to na jakiej planecie żyjemy? Teraz jest osobą, która miluje dokształcanie się w zakresie psychologii i jest w tym dobra. Sama nie dowierza, że takie maniany odwalała jak tutaj przyjechała. Gdy jej to opowiadałam, kazała mi przysiądz że nie kłamie. Baa nawet jakbym chciała, nie dałabym rady wymyślić takich barwnych i szalonych kłamstw. Albo Pani Alina - wcześniej bawiła się swoim kałem, ale po paru sesjach elektrowstrząsów opowiada na ogródku o swoim gospodarstwie rolnym i wnukach. Z wieloma pacjentami tak jest, że się wyciągają z czasem. Może i ja jestem jedną z nich. Chciałabym, ale aby to wszystko szybciej przebiegało, to miejsce nie ma być moim domem.
Z ciekawostek dodam, że moja historia z zakresu autoagresji zostanie użyta w komiksowej antologii na temat tego problemu. Rok temu na festiwalu komiksu w Łodzi po prelekcji nt. pierwszego komiksu z cyklu "Przerysowani" dotyczącym problemu narkomanii, po usłyszeniu informacji że kolejny ma być o wyżej wspomnianym temacie podeszłam na luzie do inicjatora akcji mówiąc że mogłabym chyba coś dodać od siebie w tym temacie. Taki życiowy spontan. Wymieniliśmy się kontaktami i byłam pewna że temat umarł śmiercią naturalną. O dziwo nie. Jakiś czas temu osoba z fundacji Gildia Superbohaterów odezwała się, pytając czy jestem nadal zainteresowana uczestnictwem w projekcie. Powiedziałam, że no ba, kurde, jaha ziom. Znam to piekło od podszewki. Dałam mu link do mojego wpisu pod fafatagiem gdzie opisuje wszystko z własnej perspektywy. Możecie jego poszukać, to 13 wpis, ale ostrzegam delikatniejsze osoby, że jest mocny. Pan Michał zapoznał się z tym wpisem i krótko napisał, że jest jest on dosadny, poruszający i właśnie takich historii poszukują. Później już umówiliśmy się na wywiad, bardzo ciężki bo trzęsłam się z samego powodu powrotu do tego wszystkiego. Usłyszałam że jestem bardzo dzielna w tym wszystkim i w ogóle często to słyszę ostatnio, to dodaje mi skrzydeł chociaż i to kwestionuje. Syndrom oszusta alert! No dobra, podsumowując, za niedługo będę mogła poszerzyć fafalowe uniwersum o komiksową historię z życia wzietą. Dam Wam znać jak już będzie gotowa. Z chęcią się pochwalę. :)
W sumie nie najgorszy ten wpis. Dziękuję że jesteście ze mną już tak długo i trzymajcie kciuki abym pisała dalej, bo kocham to bardzo. Zarówno sam proces, jak i to co się dzieje po publikacji. Jesteście najlepsi!

@Fafalala nieraz tak z tym pisaniem wychodzi, że wydaje się, że się nie ma nic do napisania a w trakcie wychodzi inaczej i tak było z tym wpisem bo jest spoko 😉 Rozumiem Cię, że wyczekujesz poprawy a to faktycznie się ciągnie na pewno dłużej niżbyś chciała. No ale co zrobić trzeba czekać.
Jeśli chodzi o komiks to super sprawa i naprawdę trzeba sporo odwagi, żeby podzielić się taką historią i choćby zrobić taki wpis jak Twój 13, a teraz jeszcze rozszerzyć to na komiks. No ale masz tą odwagę i dzięki niej i Twojej historii zaczyna wychodzić kolejna pozytywna rzecz, która może komuś pomóc. Zawsze Ci na tym zależało. :smiley: Pochwal się jak wyjdzie, jestem bardzo ciekawy jak będzie wyglądać 😉
A tak btw to do tego wpisu co usunęłaś mnie zawołało a do tego już nie. Ehh te powiadomienia na hejto (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
>progres
Postęp!
(sorry musiałem :innocent: )
Niech to motyla kolonoskopia, aż musiałem sprawdzić czy nie ściemniasz i nadal stosuje się elektrowstrząsy.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Terapia_elektrowstrz%C4%85sowa
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
2piorunówDlaczego trollujemy? Może nas to śmieszy, a może mamy konkretne cechy charakteru z tym związane. Krótkie badanie. Ktoś szuka powodów i można mu w tym pomóc.
https://forms.gle/JPdGoUw475nGkL7p8
Trollujesz?
120 głosów
troling czy nie, mało kto ironię potrafi rozpoznać
A wyczucie sarkazmu jest zbyt trudne :<
koniecswiataKosmonauta
5piorunówNie będzie to tradycyjna rozmowa na Dzień Matki. Nie będzie też łatwa ani przyjemna, ani wyłącznie piękna i jasna. Bo jak mówi psycholożka Marta Niedźwiecka (cytując Franka Moody’ego), posiadanie dzieci bywa zarówno jednym z najgłębszych, jak i najbardziej rozdzierających

MarchewGruba ryba
1piorunówSzukam książek typu psychologia / seksuologia, w których autorzy opisują różności na przykładach własnych pacjentów.
Przeczytałem:
Zbigniew Lew-Starowicz - Za drzwiami mojego gabinetu
I myślę nad zakupem:
Irena A. Stanisławska, Piotr Pałagin - Gdzie mieszka seks
@Marchew Coś takiego kojarzę: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4890180/seksuolozki-sekrety-gabinetow
Seksuolożki. Sekrety gabinetów | Marta SzarejkoGinekolog zapyta Cię o ostatnią miesiączkę, a seksuolog – czy czerpiesz radość z seksu. Seks jest papierkiem lakmusowym relacji. Czy można tworzyć dobry związek bez udanego życia seksualnego? Czy...Lubimyczytać.pl@Marchew - zapodaj akcję, która zapadła Ci najbardziej pamięć z książką Starowicza.
DziwnaSowaAutorytet
293piorunówDLACZEGO SZYMPANSY NIE MOGĄ NAUCZYĆ SIĘ POROZUMIEWAĆ TAK, JAK MY (JĘZYKA)?
Możliwe, że pierwszy z dwóch wpisów, trochę pod siebie. Przetłumaczę wam tekst z bloga dr Herberta S. Terracea, który zajmował się tym tematem przynajmniej przez ostatnie 40 lat. W nawiasach dałem wyjaśnienia, które pomogą wam niektóre fragmenty lepiej zrozumieć.
Czterdzieści lat temu opublikowałem artykuł "Czy szympans może stworzyć zdanie?". Moja odpowiedź brzmiała zdecydowanie: "Nie". W tamtym czasie wniosek ten był kontrowersyjny. Była to również wiadomość z pierwszych stron gazet, ponieważ inni psychologowie twierdzili, że szympansy w rzeczywistości mają pewne zdolności językowe.
Dlaczego ja i inni psychologowie byliśmy zaniepokojeni zdolnościami językowymi szympansa? Powód był bardzo prosty. Podążając za B.F. Skinnerem, behawioryści uważali, że używanie języka przez człowieka można wyjaśnić jako zachowanie uwarunkowane. Byłem jednym z tych behawiorystów. Jeśli Skinner miał rację, dlaczego nie uwarunkować naszego najinteligentniejszego żyjącego przodka do nauki języka?
[ Jak dziecko mówi słowo mama i otrzyma pozytywną reakcję, to będzie je powtarzać i tak możecie rozumieć zachowanie uwarunkowane w przypadku języka. ]
Noam Chomsky zakwestionował ten pogląd i argumentował, że język jest unikalnie ludzki. Dowody przeciwne byłyby znaczące, ponieważ kwestionowały by pogląd Darwina, że język, podobnie jak wszystkie inne zdolności intelektualne, wyewoluował. Jeśli język nie wyewoluował, to w jaki inny sposób się pojawił?
Wszystkie próby nauczenia szympansów posługiwania się językiem mówionym napotykały na ten sam problem: słabo rozwinięty aparat artykulacyjny szympansów. Szympansy nie są w stanie wytwarzać dźwięków (fonemów), które składają się na ludzki język. (Na tym blogu będę miał tylko miejsce na opisanie prób nauczania Amerykańskiego Języka Migowego (ASL), języka gestów używanego przez setki tysięcy osób niesłyszących. Jak jednak wyjaśnię w następnym blogu, moje wnioski dotyczące niezdolności szympansa do nauki ASL odnoszą się również do wszystkich innych prób nauczenia zwierząt posługiwania się językiem).
W moim projekcie pracowałem z małym szympansem płci męskiej, którego nazwałem Nim Chimpsky. Był on wychowywany w nowojorskiej kamienicy przez rodzinę, która znała język migowy, a także był uczony migać przez wolontariuszy. Nim nauczył się swojego pierwszego znaku, drink (pić, napój), gdy miał cztery miesiące.
W ciągu następnych trzech i pół roku nauczył się 127 innych znaków. Najbardziej zaskakująca była jego "spontaniczna" umiejętność łączenia znaków w proste zdania. Na przykład, na zdjęciach pokazanych poniżej, Nim miga hug cat, aby bawić się z kotem.
Ta i inne kombinacje stworzone przez Nima były podstawą artykułu, który przesłałem do Science, w którym twierdziłem, że szympans może stworzyć zdanie. Jako dowód załączyłem powyższe zdjęcia. Jednak szokujące odkrycie skłoniło mnie do wycofania artykułu w trakcie jego recenzji. Podczas oglądania nagrań wideo w zwolnionym tempie, na których Nim wchodzi w interakcje ze swoimi nauczycielami. Zauważyłem, że większość jego znaków była podpowiadana przez nauczycieli.
Kiedy obserwowałem migającego Nima, zdałem sobie sprawę, że patrzę na niego przez narzucony sobie teleobiektyw. Dotyczyło to również jego nauczycieli i panelu recenzentów z NIH prowadzonego przez tłumacza ASL. Ponieważ myśleliśmy, że obserwujemy szympansa, który tworzy historię za pomocą języka migowego, nasze oczy były skupione na Nimie z wyłączeniem wszystkiego innego.
Co się stanie, gdy widok zostanie zmieniony z teleobiektywu na szerokokątny? Niżej są te same zdjęcia, na których zidentyfikowano znaki nauczyciela.
Na lewym górnym zdjęciu nauczyciel miga "you" (ty), na co Nim odpowiada "me" (ja). Na zdjęciu w prawym górnym rogu nauczycielka ma zamiar wykonać znak imienia Nima, który Nim wykonałby drapiąc się po czole literą n. Nim jej przerwał, migając "hug" (przytul), znak "dzikiej karty", który był często używany do uzyskania nagrody. W lewym dolnym panelu nauczyciel pokazał "who" (kto)? zanim Nim odpowiedział kot.
W tym i w setkach innych przypadków nauczyciele Nima przewidzieli, co może zamigać i wykonali te znaki ułamek sekundy przed nim. Udokumentowałem te interakcje i inne, które znalazłem w filmach szympansów i ich trenerów, np. Washoe i jej trenerki Beatrice Gardner, i przesłałem nowy artykuł do Science. Był to artykuł, do którego odniosłem się w pierwszym zdaniu tego bloga.
W tym momencie czytelnik może się zastanawiać: Dlaczego Nim migał? Po latach obserwacji Nima i innych szympansów, które nauczyły się migać, jedyną odpowiedzią, jaką znam, jest uzyskanie nagrody.
Rozważmy, co dzieje się podczas typowej sesji treningowej. Nauczyciel ma dostęp do wielu nagród - na przykład jedzenia, napojów, przytulania, zabawek, książek z obrazkami, możliwości zabawy z kotem itd. Nim zazwyczaj próbuje zdobyć takie nagrody bez migania. Gdy mu się to nie udaje, nauczyciel prosi go o miganie. Przy takich okazjach Nim często wyciągał ręce jako zaproszenie dla nauczyciela, by uformował z nich wymagany znak. Innym razem Nim naśladuje znak nauczyciela.
Problem z tymi metodami nauczania polega na tym, że fizyczna nagroda jest jedyną motywacją dla Nima do migania. Stoi to w jawnej sprzeczności z doświadczeniami niemowląt, które zaczynają tworzyć słowa na początku drugiego roku życia. Zazwyczaj słowa te są nazwami przedmiotów, na które niemowle i rodzic wspólnie zwracają uwagę.
Gdyby wypowiedzi niemowląt ograniczały się do żądania nagród, nigdy nie nauczyłyby się języka. Umiejętność nazywania przedmiotów lub zdarzeń wydaje się być całkowicie nieobecna u szympansów i jest najlepszym znanym mi wyjaśnieniem ich niezdolności do nauki języka.
Wracając do pytania postawionego w moim artykule naukowym, Chomsky miał rację, że szympansy nie potrafią tworzyć zdań. Ale miał rację z niewłaściwego powodu. Nie chodzi o to, że szympansy nie mogą nauczyć się gramatyki. Nie mogą nawet nauczyć się słów. Zanim niemowlę wyprodukuje pierwsze słowa, zwykle w wieku 12 miesięcy, doświadcza dwóch specjalnych niewerbalnych relacji z rodzicami, które są wyjątkowo ludzkie. Te doświadczenia, które są królewską drogą do języka, będą tematem przyszłego bloga.
Nie wiem jeszcze, czy część 2 będę tłumaczył, chyba że z nieznanych mi powodów ten wpis osiągnie jakiś fajny wynik. Hasło na dziś to: "Owce w nocy nie śpią". Ciekawe, czy ktokolwiek doczyta do końca. XD
----------------------------
https://www.psychologytoday.com/gb/blog/the-origin-words/201910/why-chimpanzees-cant-learn-language-1
> #sowietetate < tag do obserwowania i blokowania
#nauka #ciekawostki #jezyk #szympansy #psychologia #lingwistyka #ewolucja

@DziwnaSowa super wpis, czekam na drugą część! a pamiętam, ze ostatnio czytalem o tym szympansie, ktory nauczył się migać..
Gepard_z_LibiiFanatyk
2piorunówA Ty jaki teraz masz wyraz twarzy?
Usmiechasz się czy wyglądasz jakbyś chciał/a kogoś za⁎⁎⁎ać?
Co jest nie tak z naszymi polskimi ryjami?
Czy nasze mordy faktycznie są tak wyjątkowe na tle innych nacji?
Zapraszam do oglądania:relieved:
https://youtu.be/yBClZSHMQvE?si=4Hse2YGz85QE5Lsh
#natura #psychologia #historia i trochę też #zwierzaczki

@Gepard_z_Libii nie na tle innych nacji, na naszej szerokości geograficznej dosyć powszechna rzecz.
Zresztą jest dosyć prosta zasada, im bardziej kupiecko nastawiona kultura tym większy stopień konwenasow towarzyskich.
Ale mnie ciekawi, że ludzie widzą w ogóle powody żeby się uśmiechać na siłę, ja tam sobie cenię że można przejść przez miasto i nikt interkacji nie będzie wymuszać - nawet szczątkowych.
cyber_bikerFenomen
21piorunówDzisiaj obchodzimy światowy dzień medytacji! Z tej okazji zachęcam do choćby 15 minutowej sesji medytacjnej; przy dźwięku bambusowych fletów, burzy lub po prostu w ciszy.
Namaste ( ‾ʖ̫‾)
Światowy Dzień Medytacji obchodzony jest corocznie 21 maja, aby przypomnieć nam, że medytacja jest dostępna dla każdego i każdy może skorzystać z jej uzdrawiającego wpływu. Medytacja odnosi się do skupienia umysłu i ciała w celu poprawy samopoczucia emocjonalnego
#medytacja #buddyzm #ciekawostki #zdrowie #psychologia
Czy praktykujesz medytację?
160 głosów

@cyber_biker Zaczalem od tej soboty i jest to w moim przypadku dosc trudne. Ale nie poddaje sie i bede kontynuowal :smiley:
Oczywiście, że medytuję. We wdrożeniu się w jej rytm pomogło mi uczestnictwo w kursie MBCT (pisałam o nim tu: https://www.hejto.pl/wpis/czesc-hejterki-wlasnie-zakonczylam-8-tygodniowy-program-terapii-poznawczej-mbct- ). Teraz z ludźmi z grupy spotykamy się nawet nieoficjalnie na cotygodniową grupową medytację, a w ciągu dnia zawsze znajduję czas na 3-minutową przerwę na oddech i 15 min medytacji bądź skanowania ciała.
404 - Hejto.plHejto.pl to społeczność, która dzieli się historiami, artykułami i linkami z sieci. Treść portalu tworzą jego użytkownicy.Hejto.plMr.MarsGURU
43piorunówMarazm, zastój, stagnacja, letarg. Niby jesteś, a jakby cię nie ma. Żyjesz, funkcjonujesz, ale radości i motywacji do działania masz jak na lekarstwo. Robisz tylko to, co musisz, a i na to czasem brak ci sił i ochoty. Niewiele czujesz, trochę jakbyś była zrobiona z papieru, emocjonalnie i

Mr.MarsGURU
3piorunówDiagnoza psychologiczna przeprowadzana jest w celu zidentyfikowania indywidualnych trudności i potrzeb pacjenta – na potrzeby orzecznictwa, uzyskania dostępu do świadczeń czy w ramach zapewnienia odpowiedniego wsparcia psychoterapeutycznego. Opinia jest wystawiana na podstawie wyników

Mr.MarsGURU
6piorunówNazwa opisująca pociąg seksualny do inteligencji, bo taka jest najprostsza definicja sapioseksualizmu, zrobiła kilka lat temu zawrotną karierę. Deklaracja zainteresowania przede wszystkim umysłem potencjalnego partnera seksualnego bywa traktowana jako randkowy wabik. Zanim jednak ją

FafalalaGruba ryba
89piorunów#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #rozkminy #iinnetakietakie
TLDR: Przeprowadzka... znowu, więcej pierdololo o depresji, moje filozoficzne wybory i brzemię traumy.
39.
Po obserwacji na oddziale B, wróciłam na oddział C. Dzięki bogu, a właściwie dzięki mojej lekarz prowadzącej która wyprosiła to na lekarce specjalistce. Na tym oddziale odwalały się takie maniany, że wprost mówiłam, że ja w tym środowisku czuje się znacznie gorzej i nie ma opcji abym miała tutaj zdrowieć. No wyobraźcie sobie funkcjonowanie ze współlokatorką schizofreniczką która napierdzielała jakieś pasjonujące rozmowy z bogiem po nocy i która zadawała mi pytania stojąc nade mną typu: na jakiej planecie żyjemy? To pierwszy raz kiedy ktoś mnie o coś takiego nieironicznie pytał. Czy mogę to sobie oznaczyć jako achievement?
Nie jestem stabilna, czuje się jakbym nigdy miała już nie być szczęśliwa. Otacza mnie pustka zewnętrzna, a wszystko wewnatrz mnie jest jałowe, płaskie i złużyte. Nie mam na tak wiele rzeczy siły, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość wolnego czasu. To wpędza mnie w większy dół. Na pocieszenie swoje i Wasze czuje ze robię małe kroczki ku lepszemu, przykładowo mogę się skupić na czytaniu chwilę dłużej, albo zasypiam bez potrzeby dodatkowego leku nasennego. Relanium wystarcza. Myśli o zrobieniu sobie krzywdy mam prawie codziennie. Nie mogę od żałować, że kiedy miałam okazję to mocniej nie przeciągnęłam tą żyletką. Samo patrzenie na nowo powstałe blizny generuje we mnie osobliwą mieszankę frustracji i ekscytacji. To nie jest normalne, bo przecież mam i chcę dla kogo żyć.
Czuję też wielkie poczucie winy wobec rodziny i partnera, którzy dwoją się i troją aby mi dogodzić i aby mnie uszczęśliwiać. W tym miejscu czuje, że stoję przed wyborem najwyższego rzędu i muszę zadać sobie za⁎⁎⁎⁎scie, ale to za⁎⁎⁎⁎scie ważne pytanie: czy wybieram drogę życia, czy śmierci? Czy chce dążyć do zdrowienia, czy unicetwienia? To bardzo trudny wybór dla osoby w moim położeniu, ale jest na tyle fundamentalny i kluczowy, że jak najszybciej muszę sobie na to odpowiedzieć. Czy ja chce żyć tak sama dla siebie, czy wybieram powolną (albo nie) drogę zniszczenia lokując wolę istnienia w innych. Mam tak dobre życie, tak wspaniałych ludzi wokół, sama w sobie mam ogromny potencjał, ale z drugiej strony skrywam w sobie kosmiczne pokłady bólu i tyle ran nie tylko na ciele od których chciałbym uciec, których nie umiem zaakceptować, unieść z godnością. Słyszę od tak wielu osób, że jestem dzielna, ale ja tego w ogóle nie czuje, wręcz przeciwnie czuje się słaba i niewystarczająca. Jakbym zawalała jedną rzecz po drugiej.
Cierpię bardzo, tak wiele złego wydarzyło się w moim życiu, a ja nie mogę tego przetrawić jakoś należycie. Miotam się w tym wszystkim jak komar złapany w pajęczą sieć. Dzisiaj po rozmowie z mamą, która totalnie nieświadomie użyła słowa klucza do aktywacji traumy doprowadziłam się do skrajnej histerii. Wyparcie przestało w tamtym momencie działać. Ale nie nie nie, nie mogę o tym pisać, myśleć, wszystko na raz w mojej głowie, sceny jedna za drugą. To się nie wydarzyło, to się nie wydarzyło. Nie nie nie. Nie wytrzymam tego.
Chwała, że są silne leki które są w stanie położyć mnie raz za razem na łopatki, tak abym mogła zapomnieć i stucznie się wyciszyć. Nadal walczę, ale na wspomaganiu.
Wołam @ZygoteNeverborn, bo dopytywał co tam u mnie, więc proszę. :)

@Fafalala Trzymaj się cieplutko wśród tych wariatów, a my tu trzymamy kciuki żebyś wyzdrowiała :smiley:
Ehh szkoda ze tak ci zle ostatnio, te blizny w glowie sa najgorsze bo nigdy nie przestaja bolec, a drapac je mozna kazda mysla. Zchowaj sie pod kocyk tam gdzie nikt i nic cie nie znajdzie, ta faza przeminie, trzeba ja przespac, czy oczy otwarte czy szeroko zamkniete trzeba przeczekac az wszystko stanie sie znosne. Wiem o co biega, blizcy by wszystko zrobili ale wszystko to i tak za malo, oni nie wiedza ze do szklanki bez dna nie wlejesz nic mimo staran. Badz silna trzymaj sie tam, patrz sie na wschod, nadzieja wroci 5ego dnia o swicie.
« Niewolnicy na bazarach namiętności
Pełno sznyt na nadgarstkach
Najmniejszych wątpliwości
Chyba mnie rozumiesz źle
Przecież nie winię Cię o rzeczy
Na które nie masz wpływu
Pomyśl nim zaprzeczysz »