Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pszczoly

Mistrz

w Hydepark

29piorunów

Ummmm ale du⁎⁎⁎⁎ka :smiley:

Fanatyk2piorunów

Nawłoć to jest, k⁎⁎wa, koszmar. Niby ładna, ale nie dość że rozprzestrzenia się szybciej niż AIDS po Afryce, dusi wszystko co odważy się pod nią wyrosnąć to jeszcze wyjaławia glebę. Parę lat temu spędziłem cały dzień czołgając się po ziemi na działce niczym gefrajter Kania w Sátoraljaújhely, przycinając każdą napotkaną sztukę zaraz przy ziemi zanim zakwitły i się rozsiały, tylko po to żeby na następny rok wyrosło ich dwa razy więcej. J⁎⁎ać prądem i roundupem!
Ale pszczółka ładna.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Owady

106piorunów

Taką puszystą d⁎⁎ę uratowałem przed rozjechaniem na parkingu.
Dosyć ruchliwa była, to odstawiłem w miejsce gdzie nie jeżdżą samochody. Niech brzęczy dalej.

GURU41piorunów

Kiedys bedziesz bliski zebrania wpierdolu w ciemnej alejce od 3 karkow a tu z nikad spada na nich chmara brzekaczy I jada z ku⁎⁎⁎mi.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w beee

28piorunów


Do naszego ogródka w niedzielę po południu przyleciał rój. Szybko osiadły na drzewku i tam zostały. Prawdopodobnie komuś "uciekły" - w tym sensie, że pszczoły i robotnice razem z matką opuszczające rodzinę pszczelą. Nazywa się to rojeniem. Pszczoły otaczają królową, skupiają się tam ciasno.

W niedzielę je obserwowałam, dużo się ruszały, ale już nie latały tłumnie, możliwe że "dyskutowały" w swoim pszczelim języku gdzie szukać nowego domu. Niektóre pszczoły wyruszają na patrole i gdy wracają "opisują" miejsca i pszczoły wybierają najlepszą miejscówkę.

W tym przypadku miejscówka znalazła sama nasze pszczoły. Wieczorem skontaktowaliśmy się z pobliskim pszczelarzem, który przyjechał w poniedziałek rano i rozpoczął procedurę przenosin. Królowa została przetransportowana do specjalnej skrzynki, teraz trzeba poczekać do końca dnia aż reszta pszczół wleci tam za królową i wtedy przyjedzie pszczelarz i zabierze je do swojego ula.

Wklejam zdjęcia oraz krótki film (sory, że trzęsawka lekka ale nagrywałam na zoomie, bo mimo że rojne pszczoły raczej nie żądlą to lepiej ich unikać przy takiej akcji przenosin).

https://www.youtube.com/watch?v=RwD7ZKOQJ7E

Fenomen0piorunów

Pszczoły już zabrane, została garstka trutni. które nie zmieściły się między kratkami. Mogą skończyć marnie, w dziobach ptaszków niestety, albo jeśli przetrwają noc to polecą za feromonami królowej.

Pszczelarz powiedział, że w rojnicy (tej skrzynce na zdjęciu) prawdopodobnie znajduje się 30 tysięcy pszczół!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

47piorunów

U dziewczyn całkiem dobrze się dzieje.
Przebrzmiała już chwała rzepaków, a mendy noszą na potęgę masę żółtego pyłku. Jak to, jak to? Skąd to, czyżby jeszcze gdzieś znalazły resztkę jakiegoś późnego, który wykorzystują?
-Oho! - rzekłem sobie. - Coś mi się wydaje, że komuś tu zakwitła wczesna gorczyca...
No, chyba że to akacja, ale w mojej okolicy niezbyt wiele jej rośnie, a w tym roku kwitnie wyjątkowo podle. W sąsiedztwie bywa siana gorczyca biała, sam zresztą przeznaczam niewielkie poletko pod tą roślinę, żeby załatać dziurę w pożytkach. Kwitnący łan gorczycy pachnie wspaniale, ciężko, korzennie, piernikowo, i daje przede wszystkim pyłek. Do maliny jeszcze trochę, do lipy jeszcze dalej, a pszczoły muszą mieć zajęcie oraz pokarm węglowodanowy i białkowy, żeby rodzina rozwijała się optymalnie.
Od momentu osadzenia roju, zasiliłem go kilkoma plastrami czerwiu z innych rodzin, poza tym poddawałem ramki po odwirowanym miodzie. W tej chwili rodzina obsiada 12 ramek, z czego 5 to czerw, a reszta to zapas pokarmu. Czy to dużo? To zupełnie przyzwoicie. 5 ramek czerwiu oznacza, że stopniowo przybędzie taka "objętość" młodych pszczół, ale najpierw na ich wychowanie zużyje się taką samą ilość miodu i połowę tego pyłku.

Pszczoły składają dojrzały miód u góry ramek i trochę z boku, a poniżej robią wianek z pyłku. Reszta plastra to miejsce na składanie jaj (fot. 1). Właśnie teraz matka osiąga maksimum czerwienia; przy optymalnych warunkach może to być ok. 1300 szt./dobę. Na fot. 2 widać właśnie matkę - piękna, tłusta, dupiasta, dla takiej złożyć jajo to jak splunąć. I co 3 sekundy nowe jajo. I tak przez całą dobę, a potem kolejną i kolejną. Z takiego jaja za 3 tygodnie, pod koniec czerwca, będzie pszczoła. Normalnie w tym czasie kwitnie lipa, a jak będzie w tym roku - wiele zależy od pogody, od wilgotności i ciepła. Młode owady wcale nie ruszają na kwiatki, tylko zajmują się pracami ulowymi. Kiedy już dorosną do przynoszenia nektaru, lipa dawno przekwitnie. W moich warunkach z pożytków będzie jeszcze nawłoć, ale przez upały i suszę w tym okresie najczęściej nie jest wykorzystywana.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Stawonogi

27piorunów

Agapostemon splendens to niezwykle efektowna pszczoła z rodziny smuklikowatych. Ciało ubarwione intensywnym, metalicznie zielonym kolorem – głównie głowa i tułów, podczas gdy odwłok samców jest pasiasy (czarno-żółty), a u samic często cały zielony.

Wielkość: około 10–12 mm.

Występowanie: głównie w południowo-wschodnich stanach USA i Meksyku

Pożywienie: nektar i pyłek kwiatów – chętnie odwiedza m.in. astry, złocienie i chabry

Owady gniazdują samotnie w ziemi, choć czasem tworzą kolonie – dzielą wejście do wspólnego korytarza, ale każda samica buduje osobną komorę lęgową. Są łagodne i niesamowicie pożyteczne jako zapylacze.

GURU2piorunów

No ale miodku z nich nie ma, więc u nas wciąż się nie docenia takich pracusiów.

GURU6piorunów

@Fly_agaric pszczoły miodne są ważne, szczególnie w kontekście upraw na skalę przemysłową, ale to jednak dzicy zapylacze odwalają większą część pracy w skali świata.
Dlatego doceniajmy bohaterkę dzisiejszego wpisu, ale również inne dzikie pszczoły, trzmiele, gzy, motyle, a nawet muchówki, mrówki i znienawidzone komary.
To ważna część ekosystemów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

54piorunów

Hejcia. Mam już pierwszy tegoroczny miód rzepakowy. Na razie jest rzadki, ale w ciągu 1 - 2 dni zestali się. Trochę tego jest na zbyciu, może ktoś chce kupić? 35 zł za duży słoik, 1,3 kg netto. Wysyłka najchętniej paczkomatem, płatne dodatkowo wg znanych stawek.
Jestem zacofaną cyfrową bulwą i nie mam blika.

Nie zawadzi piorunować.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Stawonogi

71piorunów

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), nazywana również „czarną pszczołą”, to największa pszczoła występująca w Polsce i jedna z najbardziej charakterystycznych błonkówek Europy.

Długość ciała 21–28 mm, czasem nawet do 3–3,5 cm.

Ciało jednolicie czarne lub ciemnobrązowofioletowe, z krótkim, połyskującym owłosieniem.

Skrzydła duże, szerokie, o intensywnym, metalicznie fioletowym lub granatowym połysku.

Masywny tułów, silne żuwaczki do drążenia drewna, mocne odnóża z adaptacjami do kopania nor.

Gatunek ciepłolubny, szeroko rozprzestrzeniony w Europie Południowej i Zachodniej, północnej Afryce i Azji.

W Polsce przez dziesięciolecia uznawany za wymarły, obecnie ponownie notowany w wielu miejscach, m.in. na Dolnym Śląsku, w Poleskim Parku Narodowym, Bieszczadach czy okolicach Wrocławia.

Preferuje suche, nasłonecznione siedliska: obrzeża lasów, polany, sady, ogrody i siedliska stepowe.

Dorosłe osobniki żerują na nektarze i pyłku wielu gatunków roślin.
Najczęściej odwiedzane rośliny to groszek pachnący, robinia akacjowa, żmijowiec zwyczajny, soja, złotogłów oraz liczne ozdobne gatunki ogrodowe.

Zadrzechnia fioletowa prowadzi samotniczy tryb życia – samice samodzielnie drążą gniazda w suchym, martwym drewnie, gdzie zakładają komory lęgowe, każdą zaopatrując w pyłek i nektar dla rozwijającej się larwy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

OK, to skoro jest ssanie na pszczelarskie historie, to może pora pomyśleć o jakimś tagu czy coś takiego :smiley:
Dziś krótko, bo pora późna, a padam na ryj. Domowe obowiązki, do pracy, zabrać mamę ze szpitala, wrócić, zjeść, ogarnąć pszczoły w minimalnym zakresie, no i zrobił się wieczór. Tate, tate, przeczytaj mój wiersz. Dziecku odmówisz...?
No ale nie o tym miało być.

Z pszczołami mam czytelny układ: pracujemy razem, razem korzystamy z dorobku (czytaj: miodu) i obie strony są jak dotychczas zadowolone.
Parę lat temu, ciepłą wiosną, miałem potrzebę dokupić pszczół. Potrzebowałem zasilić jedną słabszą rodzinę, a nie chciałem uszczuplać żadnej z już posiadanych. Błysnęło właśnie kwietniowe słońce, wymarzone ciepło rozlało się nad światem, zatem: OLX, jeden telefon, sprzęt do bagażnika - i jadę w nieznane.

Zawiodło mnie do jakiegoś dziadka, boczną dróżką na skraj wioseczki, pod lasek. Miejsce zaciszne, osłonięte, na toczku nastawiane uli do licha i ciut. Od słowa do słowa, bo ze starszą osobą to nie tak hop, siup - biorę, płacę i "do widzenia". Ze starszą osobą to trzeba porozmawiać, opowiedzieć, zapytać, czy wierzba tu mocno kwitnie, bo u nas, to panie, jak na lekarstwo, a co było, to śnieg spadł, przymrozek zniszczył....I delikatnie wylegitymować się. Uwiarygodnić swoją umiejętność.

Bo dziadek przychylniej spojrzy, jeśli jego pszczoły idą do kogoś, kto czuje temat. A więc nie zniszczyć, nie zaszkodzić, nie zabić choćby przypadkiem przez nieuwagę. Tu na nieuwagę nie ma miejsca. Każde jedno takie małe stworzenie to jest jedno życie, które zostało pod twoją opiekę powierzone. I to życie wartościowe, może wcale nie gorsze niż twoje, choć takie maleńkie. Obchodzić się zdecydowanie, pewnie i ostrożnie, z troską. U nas w domu zawsze mówiło się do zwierząt, każde miało swój charakter, różniło się od innych - z czasem zauważyłem, że do pszczół też gadam, jak do psa czy kota. Że pies nie rozumie? Rozumie, po swojemu, po psiemu - ale rozumie. Pszczoły też rozumieją. Nie słowa, tylko emocje, bo uczucia to są hormony, które krążą w twojej krwi, wydostają się porami skóry, w oddechu, a co jak co, ale węch to te mendy mają. I tak przy przeglądzie nawzajem się uspokajamy - ja je, a one mnie....

-Do obory!!! - mruczy dziadek, zmiatając ociągające się owady ze ścianek ula do środka gniazda.

Aha. Czyli to nie tylko ja tak mam :smiley:

Małe, szare, wibrujące rodzynki po chwili wahania, jak zaczarowane, posłusznie ciekną na swoje miejsce, tam gdzie ciemniej i gdzie mocniej czuć feromony matki.

Ależ miał facet skilla. Ja, po swoich ładnych paru latach pszczelarzenia, to i owo potrafię, ale pod jego ręką to wyglądało jak zaczarowane - niby nic takiego szczególnego nie robił, ale wrażenie było takie, jakby owczarek zapędzał stado do zagrody.

-A wiesz pan, ile ja mam lat? - pyta dziadek z błyskiem w oku.
Zastanowiłem się. Z wyglądu gdzieś w wieku mojego taty, ale sprawny, pracujący fizycznie....
-75 - strzelam.
-ŁO-SIEM-DZIE-SIUNT JE-DEN!!! - oznajmia dziadek tryumfalnie. - Aaale panie, zdrowie jusz nie to. 100 uli, to już nie na moje siły....

Zachłysnąłem się.
-Panie kochany, daj Boże, żebym w pańskim wieku miał tyle zdrowia i siły, żeby połowie tego dać radę! - powiedziałem z serca.

Wyjechałem stamtąd ze swoją uczciwie opłaconą zdobyczą, kilkoma ramkami z czerwiem, oblepionymi szarą masą robotnic.

Rok czy dwa później, w poszukiwaniu kosiarki, zapuściłem się w tamte okolice. Pan Edward w dalszym ciągu gospodarzył w pasiece, robiąc to, co całe życie lubił robić. Wśród pszczelarzy jest duży odsetek ludzi starszych, a mimo to sprawnych, aktywnych fizycznie i zawodowo - tak tylko zauważam :smiley:

Wołam @HolQ , chciałeś, to masz i czytaj.

Gruba ryba2piorunów

>Potrzebowałem zasilić jedną słabszą rodzinę, a nie chciałem uszczuplać żadnej z już posiadanych
To można je tak sobie "przekładać" z rodziny do rodziny? Nie zostaną potraktowane jako intruzi ?

Osobistość3piorunów

@HolQ i tak, i nie. Normalnie, u pszczół zachodzi zjawisko trofalaksji, czyli dzielenia się pokarmem. Nektar przyniesiony z kwiatka w wolu pszczoła przekazuje z dzióbka do dzióbka innej pszczole. I tak kilka razy, po drodze ginie z niego część wody. Na końcu trafia on do komórek plastra, gdzie w dalszym ciągu odparowuje. Podczas tego wzajemnego karmienia się, przekazywane są feromony mateczne, czyli substancje wydzielane wyłącznie przez jednego osobnika - matkę pszczelą, które scalają rodzinę. Pszczoły wiedzą, które są "swoje" (bo pachną tak samo) a które "obce".
Więc wystarczy odłączyć część pszczół bez matki, przetrzymać je trochę w izolacji, żeby poczuły jej brak, i wtedy można je dołączyć do innych. Czerw nie ma zapachu i daje się przekładać bez ograniczeń, w ten sposób można regulować siłę rodziny (ująć najmocniejszym, dodać najsłabszym itp.).

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Nauka

10piorunów

Niezwykłe odkrycie australijskich naukowców - zidentyfikowano 71 nowych gatunków pszczół

Australijscy badacze dokonali przełomowego odkrycia w świecie entomologii, opisując aż 71 nowych gatunków pszczół, które żyją wyłącznie na terenie Australii. Te unikalne owady, nazywane pszczołami żywicznymi lub "pszczołami doniczkowymi" (resin pot bees), zasłynęły ze

Osobistość

w Hydepark

87piorunów

Kurcze, dziś Światowy Dzień Pszczół, a w mojej pasiece dzieją się rzeczy niestworzone.
Po długim okresie zimna i niepogody właśnie błysnęło słońce. Rzepak kończy kwitnienie, a rodziny są bardzo silne. Jest to okres ich naturalnego podziału, czyli rójek. Jeśli nie zlikwiduje się nastroju rojowego, można ponieść straty.
Wyszedłem popatrzeć na świat, i coś mi brzęczy, coś mi lata...JEST!!! Przyszedł rój!!! Ogromny, mocny, łagodny, grający jak wiejskie wesele. Uwiązał się idealnie (fot. 1), zdjąłem go bez trudu. Po przetrzymaniu przez pewien czas w chłodku, osadzę go w ulu, dając ramki z zaczątkami plastrów, czyli węzą. Rójki mają dużą dynamikę rozwoju, taka rodzinka to skarb. Miałem nie rozwijać pasieki, bo trudno wygospodarować mi czas niezbędny do uczciwego zajęcia się pszczołami, no ale darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby.

Ale ale, czy to aby nie któraś z moich rodzin postanowiła pójść "na swoje"? Jedna z nich wchodziła w nastrój rojowy, tydzień temu zerwałem mateczniki, poszerzyłem gniazdo i wychłodziłem je zwiększając wentylację, ale przez ostatnie dni dużo pszczół przybyło, a zimno i deszcz ograniczyły pożytek...Trzeba zrobić przegląd....

No i tak przeglądam, przeglądam, zrobiłem porządek, aż się zmęczyłem i poszedłem coś zjeść. Po południu ciąg dalszy grzebania.
Przyszedłem w sam raz na moment, kiedy z najsilniejszej z moich rodzin wychodziła rójka.....

Nie macie pojęcia, jakie to robi wrażenie....

Pszczoły w roju nie są agresywne, bardzo rzadko żądlą, więc nie stwarzają zagrożenia. Niemniej, wrażenie jest potężne (fot. 2). W powietrzu huczy i jest gęsto od wirujących owadów. Udało mi się zachwiać ich "parciem" ku wolności, zdezorientowane podzieliły się: jedna część zaczęła osiadać tuż po wyjściu - i te wlazły do innej, słabszej rodziny (tegorocznego odkładu) z nieunasienioną jeszcze matką, uśmiercając ją natychmiast. Druga część poszła w powietrze i niezdecydowanie siadła na pobliskiej wierzbie, ale widać matki tam nie było. Trzecia część latała czarną chmurą w powietrzu; wyobraźcie sobie najbardziej przegięte wizje pszczelego roju z kreskówek - no to było właśnie tak i jeszcze trochę :smiley:

Skończyło się dobrze wraz z nastaniem wieczoru. Jutro jeszcze osadzić ten zebrany rój, przegrzebać dwie rodziny i na tą chwilę powinno wystarczyć. Ale za tydzień, jak urwie się rzepak, to dopiero będzie polka....Na malinę jeszcze za wcześnie, do gorczycy i akacji daleko, nic innego w pobliżu nie kwitnie. Będzie bal.

Osobistość2piorunów

@t0mek Ze wszystkich zawodów na świecie pszczelarz ma najbliżej do czarodzieja :slightly_smiling_face:

Gx

Osobistość0piorunów
Osobistość1piorunów

@t0mek jak to się stało że ja to przegapiłem?
A, mam Poljota z budzikiem, na dość dokładnym chodzie, zegarmistrz nie dał rady i stawał po czyszczeniu a mi się udało :slightly_smiling_face:

Gx

Pokaż więcej komentarzy (17)

Tytan

w Fotografujemy Przyrodę

6piorunów

Światowy Dzień Pszczół - 20 Maja 2025 / Fotografujemy Przyrodę

Światowy Dzień Pszczół - 20 Maja 2025 / Fotografujemy Przyrodę pamiętajcie o pszczółkach zajadając chlebek z miodem  więcej foto na https://www.facebook.com/groups/fotografujemyprzyrode/posts/1216830389490145/ #pszczoly #owady #przyroda #natura #entomologia #fotografia

GURU

w Ciekawostki

34piorunów

20 maja:

* Światowy Dzień Pszczół
* Międzynarodowy Dzień Płynów do Mycia Naczyń
* Europejski Dzień Morza
* Światowy Dzień Metrologii
* Dzień Badań Klinicznych

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Ogłaszam powstanie

Więcej informacji:
https://www.greenpeace.org/poland/nawloc/

Zapraszam do usuwania inwazyjnego chwasta w ramach wspólnej akcji 💪

Pokaż więcej komentarzy (7)