Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wziąłem na spróbowanie bo były po 3 zł i szczerze jest bez smaku, twardawe więc ciężkiej idzie spożycie niż innego batona.  

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Gif Jedyne prawilne wykonanie martwego ciągu:

    

Gruba ryba4piorunów

Nie dałem rady obejrzeć do końca. Za bardzo wrażliwy jestem. I strachliwy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

33piorunów

Aktor Ernie Hudson pokazuje swoją rutynę dnia: dieta, aktywność fizyczna oraz kilka innych tipów. Chłop ma 78 lat, a wygląda lepiej niż przeciętny polski 60 latek. Mam wrażenie, że u niektórych czarnoskórych upływ czasu jest mniej widoczny, choć w tym przypadku to też kwestia genów i stylu życia.

https://www.youtube.com/watch?v=K2s3b055NG0

A wy jak grubasy? Jesteście w stanie chociaż raz się podciągnąć? (° ͜ʖ °)

 
  

Czy wyglądasz na swój wiek?

  • Tak15% (54 głosy)
  • Raczej nie10% (37 głosów)
  • Wyglądam gorzej20% (74 głosy)
  • Wyglądam młodziej42% (155 głosów)
  • Konserwuję się etanolem14% (52 głosy)

372 głosów

Fenomen0piorunów

@cyber_biker jeżeli chodzi o genetykę to czarnym dużo łatwiej osiągnąć estetyczną sylwetkę. Może głupi przykład, ale czarny raper co nawija po polsku wychodząc do walki będąc szczupłym normalnie miał kratę na brzuchu i zarys klatki piersiowej przy imprezowym stylu życia

Autorytet2piorunów

@cyber_biker mój garmin mówi mi, że mój biologiczny wiek jest dużo niższy niż mój faktyczny wiek. To samo mój ubezpieczyciel. Wyglądam lepiej niż 80% ludzi w moim wieku i lepiej, niż większość młodziaków. Ale chętnie posłucham tego pana, bo mądrego zawsze warto posłuchać.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

13piorunów

Dziś była bardzo długa sesja. Z czego nie jestem zadowolona, bo tę samą pracę pewnie dałoby się wykonać w czasie przynajmniej 20 minut krótszym. Robię chyba za długie przerwy: 2-2.5 minuty, ale wydaje mi się, że przy krótszej nie mogłabym w kolejnej serii zrobić takiej samej liczby powtórzeń. Chyba to sprawa totalnie indywidualna, ale jakie Wy robicie przerwy między seriami przy ciężkim treningu?
Z dodatków: w zasadzie tylko drobne 2.5 kg w leg press i 4 kg w suitcase walk oraz 2 powtórzenia w serii w unoszeniu nóg. Ale - żeby nie było, że ze mnie taki "kot" - to nie są unoszenia w pełnym zwisie, a w podparciu łokci. Wiecie pewnie co mam na myśli. Ale spróbuję iść w stronę pełnego zwisu, bo żeby progresować w tej wersji, którą teraz robię trzeba by pewnie robić dzikie liczby powtórzeń.
Wszystkie pozostałe ćwiczenia zostały jak były poprzednio. I tak jest ciężko.
Będę mieć teraz niemal 2 tygodnie przerwy od siłowni bo wyjeżdżam (żegnajcie gainsy), ale będę ćwiczyć bez ciężarów, więc spodziewajcie się dalszego spamu. XD Może nawet wpadnie jakiś rower, jeśli tylko ten mój okaże się sprawny i pogoda nie będzie tak niekorzystna jak jest teraz.


Lider4piorunów

ja robie ok 2 min na mniejsze partie i nawet 5 min na duze grupy miesniowe, duze obciazenia, typu wyciskanie, martwy, itp. a jak czasem musze przyspieszyc to lacze w superserie i skracam sporo czas treningu, ale tylko w wyjatkowych sytuacjahc (o ile nie bylo tak w planie)

Osobistość5piorunów

@rain to jeszcze ja sie wypowiem w sprawie przerw, bo robilem odpowiedni research.
Przede wszystkim wazny jest cel cwiczen. Czy to hipertrofia, sila czy ogolna kondycja. W przypadku tej ostatniej, mozemy robic bardzo krotkie przerwy.
Typowo silowo, mem, ze powerlifterzy biora ze soba poduszke i kołdrę na trening nie sa z d⁎⁎y :smiley: Wtedy chcesz robic przerwy, zeby byc w pełni wypoczetym, a niektorzy robia po 10 minut i wiecej.
Co do samej hipertrofii w badaniach nie widac korzysci w przerwach powyzej 2-3 minut.
Kolenym aspektem jest wlasne poczucie zmeczenia, i jak inni napisali, ja zazwyczaj robie 2 minuty, na wieksze partie, szczegolnie nogi - 3 minuty lub więcej.
Koncowo wchodzi tez element ile czasu masz na trening i tak mozesz robic przerwy 1 minutowe lub 90 sekund. Tak teoretycznie beda slabsze efekty, ale mowimy tutaj o roznicach niemal marginalnych, wiec lepiej zrobic trening z krotszymi przerwami niz nie robic w ogole :smiley:
TL/DR: Dopoki nie cwiczysz na kondycje, nie ma czegos takiego jak "za dlugie" przerwy w treningu hieprtroficznym czy silowym.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

15piorunów

Trochę "wymęczony" trening. Udało się dodać powtórzeń w paru ćwiczeniach (jak np. arnoldki - wszystkie serie poszły na 12 nie zaś 2 na 10 i 2 na 12 powtórzeń, albo 2 powtórzenia w serii w lat pulldown i wyprostach na ławce) i trochę kilogramów. 4 kg w lat pulldown, 5 kg w landmine press, 2 x 1 kg w reverse fly, ale wszystko to szło tak ciężko, że nie wiem. Wczoraj jakoś miałam więcej "energii", dzisiaj zaś trzeba było bardzo używać silnej woli. No i nie wszystkie powtórzenia były dobre, ostatnie 2-3 to bywały takie "półpowtórzenia", żeby tylko choć trochę jeszcze z siebie wycisnąć.
@trening

Sum3piorunów

@rain jak robię treningi dzień po dniu to nawet nie liczę, że cokolwiek pójdzie w górę (czy to powtórzenia, czy obciążenie). Ciśniesz niesamowicie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Trening zrobiony chyba dobrze. We wszystkich ćwiczeniach coś poszło w górę: powtórzenia (jak w leg press i unoszeniu nóg: +2), albo kilogramy: +5 w odwodzicielach, zakrokach i trzech z sześciu serii MC (już na poprzednim treningu były 3 serie x 10 x 60 kg, ale też 3 serie x 10 x 50 kg, dziś wszystkie już były po 60kg). Jak widać co i rusz zmieniam drugie ćwiczenie na brzuch. Dziś był suitcase walk i +3 kg w stosunku do ostatniego razu jak robiłam te ćwiczenie.
Mam problem z odciskami na dłoniach. Bolą i przeszkadzają, bo są całkiem duże, niczym u jakiegoś kamieniarza czy górnika. Macie może jakieś tipy jak sobie poradzić z nimi? Będę wdzięczna.


GURU0piorunów

@rain @tyci_koks a propos dłoni, naprawdę tak wam to przeszkadza?
Uwielbiam kobietki, jesteście super, ale swoje lata mam, i wy naprawdę czasami lubicie wymyślać problemy z d. :smiley:

@nobodys Ja na fitness nie chodzę, to jest jakieś passe, rękawiczek używać?

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Kura sweet chilli, warzywami i sosem sojowym.
Po treningu barków (i w sumie klatki też jak wyciskam na skosie) występuje pieczenie i ból w barach. Za duży ciężar? Ustępuje to po paru dniach ale już któryś raz z kolei się to dzieje. Jakieś maści zdają egzamin?
Waga chłopska 72.5kg, jest super.
Miłego tygodnia!

Lider8piorunów

jesli bola cie barki przy wyciskanie na skosie to jest kilka mozliwosci ale proponuje zaczac pod poprawnej postawy

* lopatki mocno sciagniete do tylu i do dolu, wypieta klatka
* lokcie blizej ciala, im szerzej tym bardziej boli itym wieksze prawdipodobienstwo urazy (been there, done that)

jak sobie uszkodzisz naramienny to dlugo nie powyciskasz wiekszych ciezarow, wiec koniecznie technika do poprawy.

to, ze pieczenie wystepuje to przeciez o to chodzi, nie? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

13piorunów

Leniwa niedziela. :stuck_out_tongue_winking_eye: Trochę mi dziś nie wyszło z ćwiczeniami. Zaczęło się od tego, że zamiast wsadzić na sztangę 37.5 kg w wyciskaniu na skosie, w pierwszej serii miałam tylko 35kg. Ale potem dołożyłam ciężar i ostatecznie wszystkie serie z bólem i walką o życie poszły na 8 powtórzeń. Więc ciut lepiej.
Potem z "przyczyn niezależnych" zamieniłam wiosłowanie na maszynie na wiosłowanie hantlem. Tu było 2.5 kg więcej niż ostatnim razem (nie pamiętam kiedy) robiłam te ćwiczenie. Najgorzej poszło z superserią na bicepsy i tricepsy. W tricach musiałam odjąć po 2 powtórzenia, a w bicepsach 1-2 z serii. Po prostu ostatni raz ten trening robiłam chyba tydzień temu i już słabsze efekty. 😒
Zamiast wznosów bokiem tym razem zrobiłam wznosy przodem, chyba w ogóle pierwszy raz. Może trzeba było zresztą wziąć nieco większy ciężar, ale to następnym razem. I tak to wszystko wyszło.


Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

15piorunów

Po poprzednim treningu nóg, który był w poniedziałek miałam zakwasy praktycznie do czwartku. Czy można więc uznać go za dobry? 😉 Dziś wróciłam do rutynowych ćwiczeń (więc żadnych przysiadów XD). Jako że przerwa między ćwiczeniem nóg wyniosła aż 6 dni, już z początku było trochę ciężej. Ostatni raz jak brałam 167 kg na suwnicy, były jakieś lżejsze. :smiley: Dodałam dziś: 2.5 kg w odwodzicielach, 5 kg w bułgarach i w MC. Z tym że tutaj tylko w pierwszych 3 seriach. 60 kg to mój ciężar ciała, więc trochę podnoszenie tyle na sztandze mnie zmechaciło. Kolejne 3 serie (żeby jednak było łącznie 6) poszły na 50 kg. Bo już weszło zmęczenie. No i russian twisty (nie sit upy, ale nie chciało mi się zmieniać w apce) - przedtem było bardzo lajtowo 6 kg x 10 powtórzeń, dziś 10 kg na 20 powtórzeń. I można zaczynać weekend. 😉
Myślę nad modyfikacją planu treningowego, by był bardziej wszechstronny. Dla mnie trening siłowy jest po prostu pójściem po linii najmniejszego oporu, a co właściwie się uzyskuje w jego wyniku - tylko siłę (ale umówmy się, nie pracuję w kopalni czy hucie) i wygląd ciała. A przecież siła to jeszcze nie wszystko. Przydało by się rozwijać (albo próbować powstrzymać degradację idącą z wiekiem) też inne właściwości motoryczne, np. elastyczność, wytrzymałość itd. Pewnie tylko będę sobie tak rozmyślać nad tym tematem i nie podejmę w końcu żadnych działań, ale może jednak coś się z tego wykluje. Zobaczymy.


Sum1piorunów

@rain ja właśnie na początku tego roku stwierdziłam, że nic już nie wycisnę z mojego ciała - jeżeli chodzi o siłę :grinning: Wiadomo, walczę, ćwiczę, przerzucam tony żelastwa, trzymam ciężary. Ale też kombinuję z ćwiczeniami, rozciągam się. Do tego wróciłam do biegania.

Najtrudniejszy pierwszy krok - zrób jak ja, zapisz się na najbardziej abstrakcyjne zajęcia. W moim przypadku szkoła cyrkowa i aerial silks xD btw. jestem tam najstarsza i czuję się jak słoń w składzie porcelany! Ale jest za⁎⁎⁎⁎ście :grinning: Nie byłam świadoma, że moje ciało potrafi takie rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Siłownia

4piorunów

Gruba ryba5piorunów

Jako, że amatorsko biegam i ćwiczę to nie mogę nie szanować ich wyników. Samo ukończenie półmaratonu czy maratonu to przeogromny wysiłek fizyczny, nie mówiąc o zrobieniu tego w pzyzwoitym czasie. A co do wspomagaczy to wiadomo jak jest, jednemu nawet je udowodniono (paradoksalnie temu co zawsze wyglądał najgorzej).

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

14piorunów

Wczoraj spamu treningowego nie było, bo musiałam iść do pracy. XD Ale dzisiaj będzie. Trochę doszło: 2 powtórzenia w serii w lat pulldown i unoszeniu bokiem. Po 2 powtórzenia też doszły w arnoldkach, ale tylko w dwóch pierwszych seriach, potem nie dałam rady. Zamiast wyciskania na skosie dodatnim zrobiłam dziś landmine press i tu było o 5 kg więcej niż poprzednim razem, podobnie 5 kg więcej w wiosłowaniu na maszynie. Reszta bez zmian.
Mam straszne zakwasy po treningu z poniedziałku. Szczególnie na dwugłowych uda. Ale może się jeszcze dziś uspokoją.


Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

21piorunów

Tagine z kurczakiem wygląda jak wiadomo co ale smakuje w sumie super xD od jakiegoś czasu oglądam sobie filmy o krajach inżynierów i dlatego też zainteresowanie ich kuchnią.
Dawno nic nie wrzucałem i od tego czasu chłop wskoczył z 69kg na 72kg! Pierwszy raz w życiu cieszę się, że się podlałem, powoli ku lepszemu.
Znośnego tygodnia

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Dzisiejszego ranka większość rzeczy poszła nie tak, jak powinna. Jak tylko weszłam na siłownię okazało się, że suwnica jest zajęta, więc musiałam zrobić przysiady. LOL. No i te moje 167 kg na 10 powtórzeń na suwnicy znalazło swoje przełożenie na 50 kg w przysiadzie na 8 powtórzeń. XD Różnica robi wrażenie i właściwie to jest dla mnie mało zrozumiała, bo skoro potrafię nogami na leg press odepchnąć 167 kg od siebie, to czemu mam trudność z odepchnięciem od ziemi w przysiadzie 50kg obciążenia i swoich 60 kg wagi? Przecież to o wiele mniej.
Potem jeszcze to, że jakaś dziewczyna chciała zrobić wyprosty na ławce (to ta sama podła baba, która mi zajęła suwnicę XD) sprawiło, że musiałam się spiąć i zrobić 4 serie po 12 powtórzeń (o 2 więcej niż ostatnio) w ekspresowym tempie. A potem jakiś gość dalej okupował ławkę rzymską, której padów wygodnie mi się używa przy bułgarach. Więc zamiast nich były zakroki. LOL


A potem jeszcze przyszedł ów mój "crush" i nawet jak już wyczułam dobry moment, żeby powiedzieć mu "cześć", to albo nie usłyszał, albo nie chciał słyszeć. Eh, problemy niczym gimnazjalistka. A przecież jestem tak stara, że jeszcze gimnazjów nie było. No nic - ogarnij się dziewczyno, bo będziesz znowu miesiącami "wzdychać" do kogoś, kto ma cię totalnie gdzieś.

Osobistość1piorunów

@rain zakladajac ze mowisz o jakiejs pionowej suwnicy Ala maszyna Smith, to wnika to z potrzeby stabilizacji ciała. Jak ciało czuje ze jest niestabilne ogranicza moc jaka może wyprowdukowac (z czystego bezpieczeństwa). Stad pod względem czystej hipertrofii każde ćwiczenie gdzie są problemy ze stabilnością jest mniej efektywne.

Tytan1piorunów

@rain zawsze na wolnych ciężarach jest ciężej bo musisz trzymać balans i pracuje dużo więcej mięśni. Efekty też są lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

26piorunów

Ćwiczone :smiley: Udało się zrobić 4 serie wyciskania po 7 powtórzeń (przedtem było po 6), dodać 5 kg w wiosłowaniu (i po 2 powtórzenia w serii), zrobić uginanie na biceps z linką na 10-10-9 powtórzeń (poprzednio było 8-9-9) i dodać po 2 powtórzenia w tricepsach. Reszta bez zmian, choć rozpiętki z linkami bardzo mnie zmechaciły w ostatniej serii.
Ale wyniki to tam..
 

@DiscoKhan @Lubiepatrzec - oczekuję od Panów wylewnych gratulacji, albowiem dziś w przypływie "szaleńczej odwagi" odezwałam się do tego faceta, który mi się podoba. Tj. poprosiłam go (rozmawiali sobie obok z takim jednym koksem) o spotowanie przy wyciskaniu na klatę (bo przecież nie ma nic bardziej seksownego niż kobieta próbująca nie zginąć pod sztangą XD). No i oczywiście to naprawdę bardzo miły i sympatyczny człowiek. Więc nawet zamieniliśmy ze sobą może z 3-4 zdania. 😛
Ale wydaje mi się, że "my mission is done here", zaś mój wspaniały sukces ma bardzo słodko-gorzki posmak. No bo nic za nim nie poszło (tj. dalej nawet nie wiem, jak ten człowiek ma na imię), zaś między tym facetem i tym koksem ewidentnie rozwija się "bromance" XD Bo ów mój "crush" w przerwach między ćwiczeniami niemal biegł żeby pogadać sobie z tym koksem. (to nie jest tak, że chcę obrażać tego człowieka tak go nazywając, ale po prostu - jest bardzo dopakowany i wygląda na takiego "koksa", a skoro nie wiem jak się nazywa, to też nie wiem, jak o nim mówić) W każdym razie - skoro już się zakumplowali, to chyba nie ma tu czego szukać, bo raczej w żaden sposób się nie wcisnę "między wódkę a zakąskę". Szkoda, bo tak rzadko w ogóle poznaję nowych ludzi i jeszcze rzadziej ktoś w ogóle mi się podoba. Tym niemniej - dalej oczekuję gratulacji za mój wspaniały wyczyn.
A może jakieś rady? Oczywiście najmądrzejsza brzmiałaby - teraz już naprawdę możesz dać sobie siana dziewczyno.

GURU7piorunów

@rain bardzo Ci gratuluję, bo zrobiłaś dużo więcej niż przypuszczałem. Byłem pewny, że nie odezwiesz się do niego a Ty nie dość, że zagadałaś to jeszcze zamieniłaś kilka zdań. Ale tego mało! Poprosiłaś go o pomoc czyli rozegralaś to po mistrzowsku, bo my - mężczyźni uwielbiamy pomagać i otaczać troską kobiety. To już jest coś więcej! Serio, plan doskonale zrealizowany i teraz trzeba to umiejętnie "grzać".
O koksa się nie martw. Bromance nie zagraża kobietom, bo jest platoniczny i tam idzie o fascynację czysto sportową. Może kolega potrzebował też oddechu, po rozmowie z Tobą i gadał z facetem co jest "bezpieczną opcją". Daj mu chwilę, niech się oswoi z nową sytuacją ale nie daj mu o sobie zapomnieć.
Zuch dziewczyna! 😁

Gruba ryba1piorunów

@Lubiepatrzec zazwyczaj gdy mówię, że coś zrobię, to potem to robię. Czasem tylko przez dłuższy moment nie ma ku temu odpowiednich okoliczności.
Raczej powinnam martwić się o tego koksa - jako że panowie złapali wspólny język i na dodatek "jest między nimi chemia" (no homoXD) to może się wydarzyć tak, że się po prostu ze sobą zaprzyjaźnią i już wtedy będą na tej siłowni potrzebować tylko swego towarzystwa.
No i moja rozmowa z tym moim "crushem" nie była jakaś szczególnie "emocjonująca". Choć dość zabawna, bo zapytał, czy potrzebuję też wsparcia słownego w ćwiczeniu. No i okazał się równie "dobry" w liczeniu co i ja. XD
W każdym razie - spodziewam się, że mój "crush" (szkoda, że nawet nie wiem, jak ma na imię) ma dziewczynę, bo raczej sympatyczni, ogarnięci faceci nie występują (w tym wieku) w stanie wolnym, ale konkurencji ze strony faceta się tu jednak nie spodziewałam. LOL.

GURU1piorunów

@rain już sobie wkręcasz jakieś dziwne akcje.

* koks nie jest problemem , bo ich kumplowanie nie wadzi waszej relacji. To inne sprawy.
* Nawet jesli cały swój czas ten krasz spędzi na siłowni z koksem to przecież może spędzić z Tobą czas poza siłownią
* Rozmowa nie była emocjonująca, bo to pierwsze zdania jakie zamieniliscie a i tak było zabawnie!
* Nie wiesz jak ma na imię, bo nie zapytałaś więc masz co robić następnym razem.
* Ostatnie zdanie jest absurdalne. Jest masa fajnych mężczyzn tylko Ty ich nie widzisz, nie wiem czemu.

Gruba ryba0piorunów

@Lubiepatrzec niby czym? Przecież jak ktoś ma te trzydzieści parę lat i jest fajny, to raczej na 100% nie jest samotny. To zawsze bezpiecznie można założyć. A jeśli jest samotny, to naprawdę jest to straszny wyjątek.

Gruba ryba0piorunów

@Lubiepatrzec żeby widzieć tych "fajnych mężczyzn" trzeba ich mieć gdzie zobaczyć. W pracy mam albo o wieeeele starszych od siebie facetów, albo o wieeeeele młodszych. Nigdzie więcej nie bywam regularnie, tylko na siłowni. A tam wszyscy przychodzą poćwiczyć, a nie szukać miłości swego życia. Gdyby wszakże jej szukali, to jest nawet na tej mojej siłowni codziennie mnóstwo o wiele ładniejszych kobiet niż ja.

GURU0piorunów

@rain sama mówisz, że nie masz jak spotkać fajnych facetów a potem stwierdzasz, że ich nie ma. Są, tylko Ty ich nie widzisz.

Lider1piorunów

@rain zawsze możesz się zakumplować i mieć ziomków z siłowni :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (66)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Główny wniosek, jaki wyciągnęłam z dzisiejszego treningu jest następujący: apki oszukujom. I to bardzo. No bo wyszło mi dziś 31 ton przerzuconego żelastwa. Poprzednim razem było to 35 ton, z tym, że poprzednio robiłam spięcia brzucha bez jakiegokolwiek obciążenia, dziś zaś wzięłam jednego lekkiego kettla, żeby nie było że tak tylko sobie się spinam 😛 Więc postanowiłam policzyć ile faktycznie podniosłam dziś łącznie kilogramów. I wyszło... 22 540 kg. Nie wiem naprawdę jak apka wylicza sobie ten tonaż treningowy, że są takie różnice. Oczywiście nie liczyłam unoszenia nóg, no bo jak tu ocenić ile to kg obciążenia?
Jeśli chodzi o progres w samych ćwiczeniach - wróciłam do osiągniętych jeszcze przed świętami 167 kg na 10 powtórzeń w suwnicy, reszta ćwiczeń bez zmian.


Osobistość1piorunów

Powolutku do przodu :smiley: Zobaczymy, co będzie za hmm... 52 tygodnie 😉

Osobistość0piorunów

@rain dobra dobra, ciągle na mnie krzyczy chińczyk (waga) od kilkudziesięciu tygodni "You Fat" a ja tego Fatu znaleźć nie mogę (trza jakiegoś polara/garmina ogarnąć :stuck_out_tongue_winking_eye: )

Pokaż więcej komentarzy (3)