MaciekGruba ryba
2piorunówOd stycznia były usługodawca zalega mi z zapłatą rachunku. Nie wiem czemu. Często się spóźniali, a tu nagle przestali odpisywać na maile, wezwania, ponaglenia. 3 rachunki za ten okres zapłacone, jeden, z jakiegoś powodu, nie. No nic.
Złożyłem pozew przez EPU. Wszyscy mówili, że będzie szybko. Nawet się zdziwiłem, jakie to proste, właściwie wystarczyło załączyć umowę, opisać sytuację, a że na wszystko mam potwierdzenia nadania i odbioru oraz podkładki w mailach, to nawet się nie martwiłem. Znajoma prawniczka mówiła, że przy tak oczywistych sprawach to czasem i tygodnia się nie czeka, a całość zamyka się w miesiąc.
I co?
I nic. Od czterech miesięcy wniosek ma status "wpływ". Poczytałem trochę i wyszło, e całe EPU jest zasrane windykacją z bocianów, vivusów, providentów i innych wong.
Zaraz wyjdzie na to, że jakbym złożył normalny pozew, to byłoby szybciej...
Ja się już nie dziwię, że sprawy o jakieś potężne wały to się ciągną latami, skoro tak prosta rzecz stoi w miejscu kilka miesięcy.
#gorzkiezale #prawo #zalesie













