Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Gruba ryba

w Zdrowie

13piorunów

Kreatyna jest popularna jak nigdy wcześniej. Wyjaśniamy, co rzeczywiście robi

Kreatyna wychodzi poza siłownię: obok wpływu na mięśnie coraz częściej przypisuje się jej możliwe działanie na pamięć i pracę mózgu. Lekarka rodzinna Jolita Martinonienė wyjaśnia, gdzie kończą się marketingowe obietnice, a zaczynają ograniczenia. #onet #kreatyna #zdrowie #suplementy #suplementacja

GURU

w Zdrowie

19piorunów

Poprzednio w mini apteczce EDC miałem tylko spirytus, co było błędem, bo ostatnio nie mogłem ocenić głębokości rany, mając tylko spirytus którego nie chciałem lać do rozcięcia, w wyniku czego zamiast pojechać na sor wróciłem do domu.

Zobaczyłem w Tedy takie fajne malutkie fiolki, i naprawiłem ten błąd. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Dyskusje

4piorunów

Otworzyłem sobie importowane czipsy i takie cos ukazało sie na opakowaniu:

Gruba ryba5piorunów

Czyli nutriscore za⁎⁎⁎⁎scie nikomu niepotrzebny, ale nigdy nie będzie tak za⁎⁎⁎⁎sty jak miara kalorii w usa xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

181piorunów


Ech, koledzy i kolezanki moja mama wlasnie odchodzi. Od lat chorowala na demencję i wlasnie nadszedl ten czas, kiedy będziemy musialy się pożegnać. Jestem od dawna opiekunka mamy i liczylam sie z taka syuacja ale i tak czuje ogromny żal i ciążą mi te wszystkie decyzje ktore na mnie spadają jako na glowna osobę odpowiedzialna za mamę.
Mama jest w domu, ustal juz odruch przelykania wiec mama od dwoch dni nie je i nie pije, jest bez świadomości. Trudno patrzec jak odchodzi ukochana osoba i nie mozna jej w zaden sposob pomóc a jedynie być z nią do końca.
Od sluzby zdrowia otrzymalam niewiele wsparcia. U mamy zaczelo sie od odlezyn 2 tygodnie temu i nie mogłam doprosic sie wizyty domowej "bo lekarz mi w tym nie pomoże, a bardziej pielegniarka" - to uslyszalam najpierw w rejestracji, potem od lekarza. Pielegniarka przyszla po kilku dniach gdy juz sama ogarnelam mamie plastry na odleżyny i sama nauczylam sie z filmikow na yt jak opiekowac się osoba leżąca. Potem mialam batalie o częste wypisywanie plastrow "bo wie pani, ze ich nie tezeba codziennie zmieniac". No wiem ale jak plaster przecieka od wysięku albo zostaje przemoczony moczem no to nie bardzo chyba mozna go zostawic.
Jak skończyły się cyrki z plastrami i jak na ironię odleżyny zaczęły sie ladnie goic stan mojej mamy zaczal sie z dnia na dzien pogarszac. Tydzien temu zjadla mi pęknie dosyc obfity obiad i od tamtego dnia z kazdym dniem karmienie i pojenie bylo coraz trudniejsze bo ponkilku dniach calkiem ustal odruch przelykania. Wtedy lekarz tez niezjawil sie na wizyte i znowu ratowal mnie internet. Fb wyrzucil mi filmiki pielegniarki hospicyjnej ktora opowiadala jak przebieg proces umierania i co wtedy mozna a czego nie nalezy robic. Wiedzialam ze mama prawdopodobnie weszla w faze terminalną. Lekerka z poradni rodzinnej zgadzala sie ze mna ze to zapewne koniec i szpitala to powinnismy unikac raczej, pielegniaraka natomiast namawiala mnie na wezwanie pogotowia żeby mamę w szpitalu nawodnili kroplówkami. Doslownie nie wiedzialam co mam robić. Nie jestem lekarzem żeby wiedziec na pewno że mama jest umierajaca, lekarze nie kwapią się z pomocą wiec znowu ratowalam sie internetem. Wrzucilam objawy mamy w gemini, ktore pomoglo mi zebrac wiedzę. Dowiedzialam sie co to oddech Cheyne-Stokes, dowiedzialam sie ze osoba umierajaca nie czuje bolu z glodu ani nie cierpi z odwodnienia a nawadnianie kroplowkami moze tylko zaszkodzic i prowadzic do obrzęków. Wiedza ta zgadzala sie z tym co uslyszalam w podkastach o umieraniu. Podjelam decyzję o pozwoleniu mamie odejsc w spokoju i tego sie trzymam. Mimo wszystko jest to bardzo trudne. Mam nadzieje ze podjelam dobrą decyzję.

Tytan1piorunów

Tu nie ma że podjęłaś dobrą, czy zła decyzję.

Będzie cię mimo wyboru i tak prześladować.

Albo to mi tylko tak się dzieje

Autorytet4piorunów

@serotonin_enjoyer przykro mi. Też przez to przechodziłem. Wyleczona onkologicznie mama była bardzo oslabiona. Wydolność serca byla słaba. Przewrocila się w szpitalu i połamała biodro. Mimo słabej wydolności, zespół lekarzy zdecydowal o operacji wszczepienia endoprotezy. Po operacji wydolność spadła do krytycznych wartości. Lekarz poinformowal mnie, że mama niedlugo umrze, bo kroplówki na wydolnosć serca nie działają.

Następnie zabrano ją na OIOM. Była jedyną przytomną (ale na morfinie) osobą. Miałem kilka dni żeby się pożegnać. I wiesz co było najsmutniejsze? Że nie było jak w filmie. Rozmowy były o tym co jej trzeba, co w szpitalu, jak sie czuje. Bo co powiesz komuś, kto umiera? Zarówno lekarze zabronili informowania o tym, jak i ja nie miałem ochoty. Moja siostra raz chlapnęła, to mama i tak nie przyjęła tego do wiadomosci.

Potem serce stanęło i podjęto reanimację. Przywrócono nieprzytomną do życia. Powiedzieli, że następnej reanimacji nie będzie. Po trzech dniach odłączyli sztuczną nerkę bo powiedzieli, że to niehumanitarne przeciągać to cierpienie. Można się oburzać, ale mieli rację. I tak o 8 rano, 10 maja 2025 zadzwonił lekarz i powiedział, że to już.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Lider

w Hydepark

23piorunów

Tyjemy od hormonów, a nie od kalorii. Kalorie nie istnieją

Tyjemy od hormonów, a nie od kalorii. Kalorie nie istnieją Istnieje pewien argument, który pojawia się w dyskusjach o odżywianiu z regularnością pozwalającą podejrzewać, że również on podlega jakiemuś prawu przyrody. Powiada się mianowicie, że człowiek nie tyje od nadmiaru kalorii, ponieważ organizm

Osobistość

w Lifestyle

21piorunów

6 rzeczy, które eksperci od długowieczności chcieliby, żeby ludzie przestali powtarzać

„Celem badań nad długowiecznością jest wydłużanie życia.” Większość badaczy starzenia nie próbuje sprawić, żeby ludzie żyli jak najdłużej, lecz żeby dłużej pozostawali zdrowi. Chodzi o wydłużenie tzw. health span, czyli okresu życia w dobrym zdrowiu. Dodatkowe lata życia mogą być efektem ubocznym

Lider

w Hydepark

8piorunów

Dobra wiadomosc dla @AdelbertVonBimberstein

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42867412/

Nowa publikacja - na redukcji nawet do 3,2g bialka/kgmc

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Hydepark

6piorunów

Let's go :) dawno sie nie odtruwałem ale tęsknota za uczuciem stanu ketony jest zbyt silna. Chleje wode jak smok wawelski . Od rana juz 2litry.
Moj rekord to 7 dni - 10 do pierwszego stałego pokarmu bo 3 dni przejściowe byly powoli soki aplikowane

Fenomen1piorunów

@Zomowiec Być o całkowitym głodzie i chłodzie, a równocześnie chodzić do pracy. Szacunek. Czytam właśnie książkę o wywózkach górnoślązaków do ZSRS i brzmi to zaskakująco podobnie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Gruba ryba1piorunów

Tylko zwracam uwagę, że to bezsmakowa, jest paskudna gdyby ktoś tak sobie myślał, że a kij, jakoś popije xP

Fenomen1piorunów

@bartek555 Od tego upośledzonego psa już nic nie kupuję. A ostrovit też mi się źle kojarzy, że nie najlepiej się rozpuszczał i piło się wodę z piaskiem. Za to trec jest za⁎⁎⁎⁎sty, trzy machnięcia łyżeczką i wszystko rozpuszczone, w smaku jabłko i melon świetne - tylko prawdopodobnie w podobnej cenie będzie 500g, a nie 1500g 😆

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Zdrowie

18piorunów

TL;DR Jak przy pomocy psychobiotyków poprawiłem sobie swój stan psychiczny i fizyczny.

Zainspirowany wpisem https://www.hejto.pl/wpis/obiecalem-popelnic-maly-przewodnik-jak-pomoc-sobie-w-walce-z-depresja-pomoca-z-l

kolegi @Ten_koles_od_bialego_psa (Jeszcze raz dziękuję:)

postanowiłem poddać się terapii psychobiotykami SanBiotics STRESS, które zawierają dwa szczepy bakterii probiotycznych: Bifidobacterium longum i Lactobacillus helveticus.

Pacjent: użytkownik hejto level 41.

Nie stosuje obecnie żadnych leków. Suplementy: kwasy omega3, zestaw ziół na zdrowe zatoki.

Brałem w życiu kilka rodzajów antydepresantów: Sertralinum, Venlafaxinum i Escitalopramum (ostatnio w luty 2023 r). Dogłębnie poznałem też działanie Alprazolamu.

Nie stosuje obecnie żadnych używek poza kawą. 20 lat nadużywałem alkoholu (prawie dwa lata bez), 25 paliłem marihuanę (podobny okres abstynencji). Historia na inny wpis.

Tytułem wstępu należy nadmienić, że próbowałem już innych probiotyków w 2025 roku.

Pierwsze pozytywne rezultaty, zaobserwowałem po najzwyklejszym zestawie synbiotyków, których pełno na rynku, stosowanych głównie wespół z antybiotykami. Potem próbowałem różnych produktów, również psychobiotyków, ale dopiero ten zestaw bakterii przyniósł tak duże zmiany.

Problemy, do naprawy dwa.

Nerwy, a raczej ich brak.

Mówi się, że jak ktoś się łatwo denerwuje, to jest jak granat bez zawleczki. W moim przypadku to był granat, który już dolatuje do celu. Po zaistnieniu bodźca nie miałem czasu na wzięcia oddechu, a skala mojego zdenerwowania była już na maksimum. Stan wqrwienia potrafił się utrzymywać wiele godzin, czasami dni.

Szybka przemiana materii, brak twardych dowodów (Pedigree;), zaparcie a co to?

Jak skompilowałem sobie życie w wieku lat 15, tak do teraz musiałem uważać co jem. Z rana trzy wycieczki do toalety przed wyjściem z domu, to norma. Zjem duży obiad i od razu idę do toalety,norma, tak do 5 razy dziennie, norma, ale zdarzało się i 7. Na początku było te ewidentnie związane ze stresem, później dołożyłem do tego nadużywania alkoholu i już flora nie nadążała się odbudować. Wiązało się też u mnie z dużą ilością gazów, np. pomarańcze, to nie dla mnie to.

Wiedząc z literatury, że efekty działania mogą nie nadjeść szybko zakupiłem 60 tabletek i zacząłem brać jedną dziennie. Odnoszę wrażenie, że lepsze działanie przynosi branie na czczo na noc, ale to bardzo subiektywne.

Pierwsze efekty po mniej więcej 3,4 tygodniach i to jakie! Nie pamiętam dokładnie o co poszło, ale jak to często bywa dzieci coś odjaniepawliły, coś, co jest pierdołą, ale dla mnie potrafiło być tym wyzwalaczem. Moje dzieci już gotowe na to, że wybuchnę, bo widziałem jak się spięły i przygotowały na mój krzyk i ja rozluźniony… To było bardzo dziwne uczucie, szczególnie te kilka pierwszych razy, bo psychika była gotowa na zdenerwowanie, ale ciało nie wysyłało kortyzolu? Po kilku razach głowa przyzwyczaiła się, że nie każda sytuacja musi wywoływać zdenerwowanie.

Przy czym muszę zaznaczyć jedną ważną rzecz. To nie jest obecnie tak, że czuje się jak na antydepresantach i nic mnie nie jest wstanie zdenerwować, wyprowadzić z równowagi.

Teraz jak się zdenerwuje, to nie koniecznie na 100%. Emocje są wstanie opaść po kilku minutach, albo mam czas, aby wziąć te kilka oddechów i włożyć tą zawleczkę w granat.

Moja przemiana materii jest „normalna”. Bardzo spadała też ilość produkowanego przeze mnie metanu, siarkowodoru i innych związków wysoce aromatycznych.

Czuje się stabilniej emocjonalnie. Dołki nie są już tak głębokie, tak samo górki po nich następujące nie są już tak męczące. Dalej miewam gorsze dni, jak każdy, ale nie zarażam wtedy tym pesymizmem na około.

Starając się być rzetelnym w badaniach, po 60 dniach, odstawiłem probiotyki i po około 2 tygodniach mój stan zaczął się znowu pogarszać, co w pierwszej kolejności odczuła rodzina nosem. Stan psychiczny wolniej się pogarszał, co niemniej, skłoniło mi do powrotu do brania bakterii. Cudów nie ma, znowu musiałem chwilę odczekać, aż zacznie działać należycie.

Co do odżywania, nie zmieniłem w sumie nic, a schudłem dodatkowe 2 kg, ważę obecnie między 75-76 kg przy 177 cm wzrostu. Nie mniej od dawna staram się odżywiać w miarę rozsądnie, bo lata życia na krawędzi biegunki nauczyły mnie rozsądku w tym temacie.

Co dalej? Na razie nie mam zamiaru rezygnować z tego co mam. Może już zawsze będę musiał brać te tabletki, może za jakiś czas znowu spróbuje je odstawić, żeby zobaczyć, czy organizm naznaczył sam sobie namnażać te bakterie.

Masz podobne problemy? Spróbuj, koszt niewielki, korzyści niewymierne.

Gruba ryba3piorunów

Przerobiłeś temat z dzieciakami pod kątem psychiki? Skoro się napinały, to jest to dla nich jakiś zalążek traumy, warto teraz to próbować naprostować.

Piszę, bo sam jestem takim dzieckiem wybuchowego ojca, który dodatkowo karał krzykiem w falach, a następnie ciszą. Rzutuje to na mnie w kontaktach z ludźmi i mocno utrudnia życie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Hydepark

26piorunów

Kotki słodkie som. Polecam na bolące kolano okładzinę z kota. 30 minut wystarczy. A później to nie wiem bo kolano napierdala od miesiąca. Muszę przygotować je na wędrówki górskie. Jakieś porady?

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Zdrowie

16piorunów

Picie ze mną kompot z maku.

Po raz pierwszy od trzech miesięcy mogę w końcu spać w tym niebieskim zamiast w tym czarnym.

Niestety nadal jeszcze nie mogę spać na prawym boku.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Wiadomości Świat

45piorunów

Pierwsza na świecie karetka zasilana energią słoneczną pokonuje 800 km w Kenii!

Zbudowana przez studentów karetka z napędem słonecznym o nazwie „Stella Juva” przejechała ponad 800 kilometrów przez Kenię, dostarczając sprzęt diagnostyczny, szczepionki i leczenie społecznościom pozbawionym dostępu do sieci energetycznej. Wyposażona w panele słoneczne i system akumulatorów zasila

Mistrz

w Co Wy na to?

34piorunów

Co Wy na to? 06.10.2026

Październik to na całym świecie Miesiąc Świadomości Raka Piersi. Symbolem akcji jest różowa wstążka, która ma przypominać o profilaktyce, diagnostyce i coraz skuteczniejszym leczeniu.

Pytanie na dziś: Czy dostęp do badań onkologicznych jest w Polsce bezproblemowy?


Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy dostęp do badań onkologicznych jest w Polsce bezproblemowy?

  • Tak18% (28 głosów)
  • Nie32% (49 głosów)
  • To zależy18% (28 głosów)
  • Nie mam zdania32% (50 głosów)

155 głosów

Fenomen6piorunów

@bojowonastawionaowca brakuje opcji że op to część roweru albo usuń konto.
A na poważnie to ciężko opowiedzieć. Myślę że największym problem są pacjenci którzy nie robią badań profilaktycznych i bagatelizują badania okresowe (np ja).
Moja różowa (historia onkologiczna w rodzinie) na początku też trochę bagatelizowała, na pierwszym badaniu „nic nie wyszło”, ale tu się akurat uparłem i drugie badanie już wykazało zmiany nowotworowe. Później poszło już dość sprawnie (kombinacja NFZ i prywatnie).
Przeżyła chociaż straty są.
Raczej bym ocenił na plus ale do ideału na pewno jest daleko.

Autorytet3piorunów

Jak żona była z drugą córką w ciąży to gdzieś w połowie lekarz wykrył guza na sercu młodej. Nie jakiś nowotwór czy coś, ale jednak guz. Przez resztę ciąży jeździliśmy dosyć regularnie z pod Torunia do kliniki w Warszawie. Ostatnie chyba trzy miesiące to żona leżała już w szpitalu w stolicy. Po narodzinach zabieg a wtedy regularne wizyty kontrolne w Centrum Zdrowia Dziecka. Im starsza tym rzadsze, ale jednak. Po kilku latach badania kontrolne udało się "przenieść" do perły pułnocy, ale tak czy siak trzeba było dojeżdżać. Jak bym nie miał pewnego służbowego auta z którego mogłem dowoli korzystać prywatnie to nie wiem jak bym to ogarnął.

Pokaż więcej komentarzy (8)