Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ImTheOneKosmonauta

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 887 komentarzy
  • 0 obserwujących

Lider

w Wybierz Społeczność

15piorunów

Od tego zjeba z golfa to głupsi byli chyba tylko ci, co w zeszłym roku położyli 3letnie dziecko spać i pojechali na miasto pozapierdalać.

Dobrze, że jakaś znajoma rozpoznała auto na żywo tuż po wypadku bo by dziecko było samo w mieszkaniu c⁎⁎j wie jak długo

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/bialoleka/warszawa-w-wypadku-na-modlinskiej-zgineli-rodzice-trzylatki-prokuratura-wszczela-sledztwo-st8468552#:~:text=Prokuratura%20wszcz%C4%99%C5%82a,trzyletni%C4%85%20c%C3%B3reczk%C4%99.

No nie wiem który gorszy, ale konkurencja mocna

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Teść przeniósł się do domu opieki i likwidujemy różne interesy m.in. umowę na tv i internet.

Wysłałem pismo do vectry zeby raczyli wcześniej rozwiazać umowę bez kar umownych.

Po odczekaniu zadzwoniłem co tam się dzieje bo nikt nie odpowiada.

- Tak, już ktoś się tym zajmuje, w parę dni będzie dopowiedź. -

Cisza.

Dzwonię ponownie.

-Tu wirtualna asystentka...bla bla...w jakiej sprawie.blablabla.

-Połacz mnie z konsultantem.-

-Muszę wiedzieć w jakiej sprawie dzwonisz.-

-Połacz mnie z dowolnym konsultantem-

-Łączę z konsultantem-

Udało się :slightly_smiling_face:

Konsultant pierwszy po wyłuszczeniu sprawy łączy z konsultantem w obsłudze czegoś tam.

Konsultantka w biurze czegoś tam:

-Czy teść jest obok Pana, muszę mieć jego upoważnienie, że mogę Panu udzielić informacji-

-Ale to ja wysłałem pismo i chchę wiedzieć na jakim etapie jest sprawa, nie potrzebuje Pani upoważnienia

bo nie będzie mi Pani przekazywała żadnych danych.-

-Muszę mieć upoważnienie...-

-Dlaczego?-

-Takie są wewnętrzne przepisy-

Ja grubym głosem: -Upoważniam tego pana który dzwoni do uzyskania informacji w sprawie w której dzwoni-

-Proszę się nie wygłupiać tak nie można...

-To ja się rozłączę i spróbuję jeszcze raz.

bep, bep...

Powtarzam procedurę do uzyskania połączenia z konsultantką (inną :slightly_smiling_face: ) w biurze czegoś tam.

-Tak oczywiście, proszę numer klienta, tak, umowa została już rozwiązana, sprzęt można oddać

w najbliższym odziale. Dziekuję itd. -

Tadam!

Jprdl :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Motocykle

76piorunów

Szanowni Państwo, Kochani moi,
Kupiłem swój pierwszy motocykl! Oto moja Ninja 650, produkcja 2025, modelowo 2026!
Miałem już zaklepaną nową Hondę Hornet 750 ale odwiedziłem salon Kawasaki i mieli jeszcze niewystawioną na sprzedaż demonstracyjną Ninję 650. Idealnie mi pasująca pozycja za kierownicą, solidny i nie za mocny silnik, przebieg 1432 km, pierwszy przegląd zrobiony, ubezpieczenie do marca, sport package i do tego zatankowana do pełna przyjechała ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Kosztowało mnie to zawrotne 34 500 złotych, uważam że to naprawdę uczciwa cena.
Poza tym pierwszy raz w życiu kupiłem coś "nowego" w salonie.
A ze śmieszniejszych rzeczy to płaciłem gotówką i jak Pani zawołała o liczarkę to przyszedł Pan Stasiu który policzył wszystko w minutę i jeszcze posegregował wizerunkiem do góry xD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

34piorunów

Dramatyczna sytuacja rozegrała się w Łomży. Sąsiedzi zauważyli, że małe dziecko zwisa z balkonu na piątym piętrze i ruszyli na pomoc. Rozłożyli pod balkonem koc i trzymali go nad ziemią, by zamortyzować ewentualny upadek dziecka. W tym czasie inni sąsiedzi próbowali dobić się do mieszkania, z którego zwisała dziewczynka, ale niestety matka dziecka była pijana i spała. Nie udało się jej dobudzić na czas, żeby zdjąć dziecko z balkonu. Gdy czteroletnia dziewczynka nie miała już sił trzymać się barierki balkonu, to spadła z wysokości ok. 15 metrów. Na szczęście dziecko spadło na koc, który trzymali sąsiedzi i tylko dzięki temu przeżyło. Dziewczynka trafiła do szpitala na badania, ale poza ogólnymi potłuczeniami nic poważnego jej się nie stało. Z badania przeprowadzonego przez policję wynikło, że matka dziecka miała 0,7 promila alkoholu we krwi.

Lider9piorunów

Dzieciak wrocil do matki. Ojciec napierdala na ta patusiare za granica. Chlopy dostaly nagrode od Prezydenta, a ten, ktory jest ajentem lokalnej zabki, ma wzmozony ruch w sklepie bo ludzie rzucili sie na zakupy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

62piorunów

Raz na ruski rok grywamy w

Sprawdzam dziś, patrzę Lotto Plus. Pierwsza się zgadza, druga się zgadza. Trzecia różna o jeden.

Czwarta się zgadza, piąta się zgadza.

Szósta tez się zgadza.

Patrzę raz jeszcze, mimo że sprawdzałem po 22:00 to wciąż na stronie losowanie z soboty. xD

Piątka w Lotto Plus to nie jest duża kasa, ale i tak kuuuurwa xD

Fanatyk5piorunów

@Ragnarokk staruszek 2 razy trafił piątkę. Raz też się omsknął o jedną liczbę. Za jednym razem starczyło na mikrofalówkę, bo sporo ludzi odgadło (choć i tak bogactwo), za innym nie pamiętam co kupił, ale też sporo ludzi trafiło i nic z tego nie miał szczególnego. Eh...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

52piorunów

Czy mając ponad 30 lat można jeszcze poznać prawdziwych przyjaciół?

Na każdym etapie swojego życia miałem przyjaciół, niektóre relacje naturalnie wygasły ale jedna z gimnazjum i liceum przetrwała do dziś. Mimo, że praktycznie nie mamy możliwości spotkać się w rzeczywistości to te relacje wydają mi się bardzo głębokie i złożone.

Ostatnio z żoną zwróciliśmy uwagę, że wszystkich tych których poznaliśmy razem i z osobna na przestrzeni ostatnich kilku lat po studiach traktują znajomość bardziej jak handel zasobami i doświadczeniem. A macie to i to? pożyczycie? A giluch ma 3 lata i robi to i to wasz też? I tak w kółko... Wszystko jest takie spłycone, interesowne i na dystans. Jak ktoś zaprasza to na 100% wiemy, że czegoś chce.

Też tak macie? Nie trafiamy z ludźmi?

Fanatyk1piorunów

@Hasti moja własna analiza tworzenia relacji międzyludzkich daje wnioski, że:

* najwięcej znajomych mamy z czasów młodości - przede wszystkim szkoła na różnym poziomie

* kiedy kończymy szkołę i zaczynamy pracę, nowymi znajomymi są przede wszystkim ludzie z pracy

* niezależnie od pracy i szkoły zyskujemy znajomości przez całe życie przy okazji realizowania naszych pasji i hobby.

Przyjaciół najwięcej mamy jednak ze szkoły. Obserwując sam siebie i rówieśników - podejrzewam że im jesteśmy starsi, tym bardziej zamknięci, bo każdy się kiedyś zawiódł na jakiejś znajomości. Tym samym ci ze szkoły są z nami najdłużej i jeszcze nas nie zawiedli. Poza tym utrzymywanie kontaktu jednocześnie ze wszystkimi jest bardzo trudne, tym bardziej że zakładamy własne rodziny i to na nich musimy się skupić. Więc ciężko jest wpuścić nowych znajomych do ciasnego kręgu przyjaciół, bo mamy dużo obowiązków, i sporo miejsca jest już zajęta przez ludzi, których znamy od lat.

Uważam, że ludzi łączy przede wszystkim wspólny cel - w szkole musimy razem przejść przez te wszystkie klasy i egzaminy, w pracy musimy pchać razem kierat. Mimowolnie spędzamy ze sobą czas i chcąc nie chąc wspomnimy coś o życiu prywatnym i to jest otwieranie się. Ciekawą sprawą są wspólne pasje. Wydaje mi się że to w nich jest największy potencjał na prawdziwą przyjaźń, ale też najciężej je wytworzyć, bo wymaga to determinacji w wykonywaniu dodatkowych rzeczy, które robimy głównie dla przyjemności. Chwilę po 30 poznałem kolegę właśnie na tej drodze i nasza relacja się bardzo fajnie rozwija moim zdaniem.

Myślę też, że gdybym był dużo bardziej otwarty i chętny do nazwiązywania kontaktów, to na drodze pasji bym miał znacznie więcej znajomości, bo ludzie których tam spotykam są naprawdę fajni i dobrze się z nimi rozmawia, chętnie się dzielą wiedzą i spostrzeżeniami. Tylko w ostatnich latach czuję, że mój wewnętrzny introwertyk przejmuje stery co raz bardziej i nie mam energii na tworzenie nowych relacji.

A więc czy się da po 30 mieć prawdziwych przyjaciół? Da się, ale to dużo trudniejsze niż przed 30, niż to, do czego się przyzwyczailiśmy przez wczesną młodość i wymaga świadomej, zaplanowanej pielęgnacji.

Pokaż więcej komentarzy (45)