Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kaligula_MinusFanatyk

Dołączył/a:

  • 498 wpisów
  • 4329 komentarzy
  • 13 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

69piorunów

Opowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.

W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.

Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!

Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.

Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.

Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.

Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.

Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.

Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.

Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.

Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.

Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.

Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.

Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Trochę ostatnio jestem w niedoczasie, więc z duuuuuużym opóźnieniem nadganiam . Jako, że miałem rozgrzebany utwór do poprzedniej jeszcze edycji (tej co prowadził ją kolega @splash545), który to utwór został zainspirowany jedynym zgłoszonym wtedy sonetem "Potwór pod łóżkiem" autorstwa koleżanki @Kaligula_Minus, to siadłem i go dzisiaj dokończyłem. Smacznego.

Rekwizyt

Ciągle mi duszno, gorąco i parno,

Rady nie dają już lody, słodycze,

Ciało o rozkosz bezgłośnie wciąż krzyczy -

Czy chuć taka rzeczą jest naturalną?

Mąż na bieliznę nieczuły figlarną,

Na gesty i wdzięki nie zważa dziewicze,

Pewnie znudziło go moje oblicze -

Jak zaspokoić tę rządzę wulgarną?

Wtem, gdy sięgałam w lodówce po picie,

Mój wzrok się zatrzymał na rekwizycie,

Co w końcu nudne ożywił pożycie.

Po wszystkim, gdy wolna od pokus jest głowa,

Rekwizyt już w garnku i prawie gotowa

bulgocze zupa. A jak - ogórkowa!

No, to teraz czas napisać coś do edycji bieżącej :face_with_rolling_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Babciu

Dałaś mi wszystko, co ukochane

Dobroć, tożsamość, serce na dłoni,

Wspomnienia, nieco już rozmazane,

Których z mej głowy nic nie przegoni.

Chociaż wiedziałam, że to nastąpi,

Bo każdy rodząc się już umiera,

Ból teraz jakoś łez mi poskąpił

Jednak żałoba bardzo doskwiera.

Odeszłaś cicho, jako i ja marzę,

We własnym łóżku wśród nocnej ciszy...

Może widziałaś "przed" nasze twarze?

Albo sekwencje życia jak w kliszy...

Palące myśli winem zalałam,

Toż wszystko płynie. Tak, Heraklicie?

Teraz, choć bardzo Ciebie kochałam,

Muszę niestety zająć się życiem.

Nie splączesz się w niepamięci matni.

Jednej wszak linii my odcinkami

Poczekaj na mnie w zaświatów szatni.

Znów cię przytulę, jak przed latami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Chaotyczne wyznanie

Nie na Wilanów, ani Ursynów

Też nie Ochotę, ni Bielany

Mijając Mrozy oraz Halinów

Brązowy, szeroki pas wiślany

Wiedząc: nie kupię nic w Witkacu

Bo stać mnie tylko na mleczną zupę

I spanie na starym materacu

Gdzie pewnie jest roztoczy kupę

Do Centrum ruszyłam w ten dzień ponury,

Bedąc już prawie społecznym mętem,

Łatać budżetu swego dziury

I nie być w klatce życia prętem

Robić, co ludzi cała masa

Zasilić pracujących grupę

Czuć, czym robotnicza klasa

Wieczorem tylko widząc chałupę

Cholera, wszystko poplątałam

Dygresji wkradła się obfitość

Bo o Warszawie pisać miałam

A wyjawilam życia skrytość

I nic nie będzie już jak przedtem

Przebijam z wolna swą skorupę

Chciałam być leniem albo NEETem

A do roboty trza ruszyć d⁎⁎ę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

43piorunów

Zbliżamy się już powoli do jesieni, pogoda zaczyna już być kocykowa, pytam więc co aktualnie czytacie czy słuchacie (w sensie audiobooki, nie muzykę xD) ;)

U mnie wczoraj późno w nocy zakończyła się przygoda z Trylogią husycką (była wspaniała, nie zapomnę jej nigdy), teraz pora na nieco mniejszy kaliber i zaczynam Księgę lata Tove Jansson - śliczne kolory na okładce


Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dojrzały pęczek rozmarynu

Urwę, co z działki upolowany.

Podsmażę, a z wysączonego płynu

Aromat o mocy nieopisanej

Do kropli zbiorę. Ziołami erzacu

Udekoruję, nadając nutę

Prowansalskiego proletariatu,

Arcyprzepyszną zupę

Dorwę na targu handlarza który

Uprawia wszystko, i bób, i miętę,

Posiada przy tym cycaste córy,

A które czyste są i nietknięte.

Doproszę by one tknieniem Midasa

Uprawy rwały. Wypełniwszy chałupę,

Potem gotować rękawy zakasam,

Arcyprzepyszną zupę

Dębową chochlą, od prababki miałem,

Ukręcę boską, diabłom na złość,

Porównywalną z Jezuska ciałem,

Ambrozję, której nikt nie ma dość.

Dobrą, pożywną, wielbioną jak tlen,

Ugoszczę nią z Teamsa grupę.

Protein brakło? Jak dopełnię resztę?

A twoim, przechuju, trupem!

Link do

https://www.hejto.pl/wpis/z-racji-ze-bojkotuje-kawiarenke-i-nasonety-nie-przyjmuje-werdyktu-splash545-oraz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Z racji, że bojkotuję kawiarenkę i , nie przyjmuję werdyktu @splash545 oraz wygranej. Nie ogłaszam CXXXIX edycji . Nie będzie żadnego tematu edycji!

Wstydźcie się!

(...)

I ty fortuny sk⁎⁎⁎⁎synu,

Gówniarzu uperfumowany,

Co splendor oraz spleen Londynu

Nosisz na gębie zakazanej,

I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,

A srać chodziłeś pod chałupę,

Ty, wypasiony na Ikacu,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

Item ględziarze i bajdury,

Ciągnący z nieba grubą rentę,

O, łapiduchy z Jasnej Góry,

Z Góry Kalwarii parchy święte,

I ty, księżuniu, co kutasa

Zawiązanego masz na supeł,

Żeby ci czasem nie pohasał,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

I wy, o których zapomniałem,

Lub pominąłem was przez litość,

Albo dlatego, że się bałem,

Albo, że taka was obfitość,

I ty, cenzorze, co za wiersz ten

Zapewne skarzesz mnie na ciupę,

I żem się stał świntuchów hersztem,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę!

Wcale nie macie czasu do następnego poniedziałku i nie oczekuję tu 100 % frekwencji, bo inaczej przeklnę was do 4 pokolenia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Co Wy na to?

59piorunów

Co Wy na to? 07.09.2026

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Oczywiście nie wszyscy już swoje wakacje zakończyli (pozdrowienia dla studentów, których tu pewnie niewielu), ale wrzesień to tradycyjny miesiąc powrotu do szkoły czy pracy - wraca również Co Wy na to. Na początek zaczniemy delikatnie z pytaniem o Wasze wakacje, które pogodowo w dużej części Europy były rekordowo ciepłe.

Pytanie na dziś: Czy odpocząłem/am w wakacje?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy odpocząłem/am w wakacje?

  • Tak25% (95 głosów)
  • Nie51% (193 głosy)
  • To zależy19% (72 głosy)
  • Nie mam zdania5% (18 głosów)

378 głosów

Sum3piorunów

Jak odpoczywać w takich temperaturach? 😅 Przetrwałem to piekło i teraz już jest wspaniale. Najgorsza pora roku za nami :grinning:

Sum1piorunów

@bojowonastawionaowca Od kilku lat udaje nam się z żoną wyjeżdzać 3-4razy do roku. 2x coś min tydzień, 2x choćby "sity brejk" na przedłużony weekend jak wpadną tanie bilety. Odpoczęliśmy mimo targania małego psa ze sobą autem do austrii. Natomiast jeszcze jeden pobyt przed nami już niedługo więc dobijemy tego odpoczynku.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Podsumowanie CXXXVIII edycji bitwy !

Otóż w tejże edycji całkowicie bezkonkurencyjna, jedyna, niepowtarzalna, ze wspaniałym wytworem wierszopodobnym okazała się @Kaligula_Minus ! Bezapelacyjnie zwyciężasz i serdecznie gratuluję! To zwycięstwo należy Ci się bardziej, niż nikomu innemu! 😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

16piorunów

No skonczyłem po roku Obskurną Klare - Ekspedycje 33. Ciekwa fabula - lubie takie po⁎⁎⁎⁎ne gry, zdecydowanie w top 5.

Gruba ryba2piorunów

@ostrynacienkim fajna gierka, ale trochę mnie wkurwiło to, że aż 16% graczy zajebało Simona (acziwment na Steamie), a dla mnie typ był absolutnie poza zasięgiem. z jednej strony bardzo dużo ludzi wbiło wszystkie acziwmenty (~10%), a ja szybko rejdżowałem w walce z nim. być może dlatego, że nie próbowałem ogarnąć parowania tylko leciałem na unikach.

no ale gierka spoko.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

102piorunów

wszystkie narody są gościnne, ale my Polacy to już przesadziliśmy

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Łyski niekoniecznie zwyczajne :feather: Łyska (Fulica atra) jest u nas powszechnie znana, jednak wielu jej krewniaków mieszka za oceanem, a część z nich wyróżnia się nieco ekstrawaganckim wyglądem.

Łyska czubata (Fulica cristata) ma białoniebieski dziób, a oprócz białej płytki czołowej ma także dwa czerwone wyrostki przypominające trochę małe, zaokrąglone rogi, szczególnie wyraźnie widoczne w sezonie lęgowym. Zasiedla południową i wschodnią Hiszpanię, północne Maroko, wschodnią i południową Afrykę oraz Madagaskar.

Łyska rogata (Fulica cornuta) zamiast płytki czołowej ma nad dziobem mięsistą strukturę przypominającą trochę składające się z trzech części korale: ich środkowa część jest większa od pozostałych i może się nadymać, natomiast dwie pozostałe są pokryte kępkami czarnych piór. Zamieszkuje niektóre regiony Andów w zachodniej części Ameryki Południowej i jest bliska zagrożenia wyginięciem.

Łyska wielka (Fulica gigantea), również żyjąca w Andach, osiąga wagę do dwóch i pół kilograma i jest drugim największym chruścielem na świecie. Ma bardzo masywną budowę ciała, małą głowę z wklęsłym czołem, żółtą płytkę czołową i intensywnie czerwone nogi, co jest unikatowe wśród łysek.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)