MarianoaItalianoGruba ryba
80piorunówPostanowiłem powiększyć moją galerię o Mona Lisę i coś z polskiej klasyki czyli Marszałka Piłsudskiego na Kaszance

Dołączył/a:
MarianoaItalianoGruba ryba
80piorunówPostanowiłem powiększyć moją galerię o Mona Lisę i coś z polskiej klasyki czyli Marszałka Piłsudskiego na Kaszance

skorpionGURU
35piorunów#wiadomoscipolska #chelm #lubelskie z całym szacunkiem, ale mógł się kształcić na lekarza, a nie na chemika. to by nawet nie przesłuchali.

NimaskalistoOsobistość
188piorunówJa pi⁎⁎⁎⁎le, co za po⁎⁎⁎⁎ny dzień dzisiaj był...
Dobry przyjaciel (sąsiad piętro niżej), po kłótni z babką przeżył załamanie nerwowe, poszedł do sklepu po 4 paka i wysyła do mnie zdjęcie jednego z piw. Jako, że leczy się na depresję, miał problem alkoholowy, wcześniej też miał kryzys, który zakończył się pobytem w ośrodku w Suwałkach, zbiegłem czym prędzej na dół przed blok, żeby pogadać z nim co się dzieje. Siedzi z torbami, pije ostatnie piwo i mówi, że to wszystko pi⁎⁎⁎⁎li, czuje, że chyba czas z tym skończyć i się zabić.
Nie powiem, przeszły mi zimne dreszcze po plecach. Pomyślałem w jednej chwili, że przecież od jakiegoś czasu mówił, że nie czuje się dobrze w głowie...
Co udało się ogarnąć telefonem, ogarnąłem telefonem i posiedziałem z nim ten dzień. Pogadaliśmy od serca, ze łzami, i na szczęście udało się go nakłonić do wizyty w placówce a jego babkę na spokojną rozmowę. Jest stabilnie.
Po tym wszystkim przychodzę do mieszkania, a partnerka mi mówi, że jej znajomy skoczył z balkonu i na oczach matki się zabił....
K⁎⁎wa, usiadłem na podłodze z bezsilności... i tak myślę, o tych znakach którzy ludzie pokazują, że jest im potrzebna pomoc, a ich nie dostrzegamy..
icecryptGwiazdor
36piorunów369 627 + 6 + 100 + 3 + 226 + 3 + 8 + 6 + 8 + 61 + 21 = 370 069
Pracodomy oraz dwie większe wyprawy. Jedna po kwadrat koło poligonu, połączona z inspekcją budowy S19 od Siemiatycz do Bociek. Druga to testy nowego połączenia kolejowego do Łomży i powrót z wiatrem do domu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

WujekAlienLider
35piorunówRamka dojechała, więc już wjechał na ścianę.
Podoba mi się ten motyw z rycinami ze starych książek, muszę popastwić się nad Claudem, żeby wrzucił więcej pomysłów w tym stylu.
#plakat #mementocoffee

jedzczarnekotyFenomen
114piorunówOdświeżam #russiahateclub bo dawno tego nie widziałem. A ścierwa kacapskie niech ginie.

cweliatGruba ryba
15piorunówJak skutecznie manipulowac godzinami wyprozniania szukaj
DexterFromLabGruba ryba
43piorunówJuż jest nasz. Córka się z nim bawi. Ciągle nas woła i lubi towarzystwo. Dzisiaj rano zaczął zjadać proso ale jeszcze nie umie pić wody więc zalewam mu proso wodą i tak sobie je wyławia. Na bezrobociu bawię się klockami LEGO z córką, i serio mam tego bardzo dużo. Kiedyś nakupiłem zestawów LEGO za 5k PLN bo chciałem robić zajęcia dla dzieci. Chętnych nie było :grinning: ale LEGO sobie zostawiłem, bo wiadomo są rzeczy ważniejsze niż pieniądze :D. A wy jak tam w pracy czy na wakacjach? Ja na bezrobociu bawię się dobrze jak widać. Idę teraz gotować wiury z piachem i wodą z deszczówki bo już jesteśmy trochę głodni dzisiaj :grinning: #wrobeldextera #wypaleniezawodowe

RACOFanatyk
65piorunów
https://youtu.be/25bzwsfI6C4
Tym razem odwiedziłem piękne i błotniste miejsce nad fiordem. Biegłem jak szalony i nawet było niebezpiecznie.

@AdelbertVonBimberstein masz tam jakiegoś zaprzyjaźnionego rolnika, żeby w razie czego Cię z błota wyciągnąć?
@AdelbertVonBimberstein I to jest prawdziwy trail run!
NimaskalistoOsobistość
38piorunówAle dzisiaj ustrzeliło się ładne niebo

Zaćmienie chmurami
@Nimaskalisto gorsze hity niż wczoraj 😛
wonszFanatyk
44piorunówPrzygotowania do jutrzejszego oficjalnego ważenia idą pełną parą #swiniobicie

Namawiam żonę żeby fasolową ugotowała. I otwarłem litr piwa. Metra mi braknie na pomiar w pasie 😉
Edit: dla wyjaśnienia nie zapisałem się. Trzeba się pogodzić z oponką.
@wonsz mam nadzieję, że to sam zezresz, bo jak nie, to nie widzę ciebie w gronie liderów
KatieWeeFanatyk
173piorunów
@Rozpierpapierduchacz chociaż nachylać się nie trzeba by mieć brązowy tusz ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Czyli stąd się wzięło "c⁎⁎j ci w oko"?
DexterFromLabGruba ryba
185piorunówDzisiaj późnym popołudniem zmarł mój dziadek. Człowiek twardy. Ciężko pracował całe życie. Spędził rok w kopalni gliny do ceramiki pod Bolesławcem, ciężko to wspominał. Później był kierowcą zawodowym, jeździł PKS-em. Zwiedził całą Polskę z wycieczkami szkolnymi.
Wyruszył na wyprawę życia własnym samochodem – radziecką Zastawą – w stronę Prnjavoru, aby odwiedzić sąsiadów i starych przyjaciół rodziny w byłej republice Jugosławii. Przy okazji dokonał też międzynarodowego handlu złotem, biżuterią i elektroniką, co wspominał przez długie lata, bo wyprawa się zwróciła. Przyjaciół odnalazł, spędził tam kilka tygodni. Dziadek odwiedził też przyjaciół w Niemczech, którzy wyjechali tam ze Śląska.
Był najstarszym bratem w rodzinie, więc ojciec kładł na nim najwięcej obowiązków. Dziadek umiał pracować na roli, był świetnym rolnikiem. Znał się na zbożach, roślinach uprawnych i co roku budował wielką szklarnię. Jego wielką pasją były pszczoły i dużo mi o nich opowiadał.
Kiedy się urodziłem, bardzo się cieszył. Kiedy przyjeżdżałem na wakacje, zabierał mnie ze sobą do pracy. Opowiadał mi o rolnictwie i pszczołach. Zabierał mnie też do pracy w lesie i dużo mnie nauczył. Potrafił hodować i zajmować się zwierzętami. Miał byki, krowy, swego czasu były nawet owce, ale tego nie pamiętam.
A żeby tego było mało, kiedy brakowało w domu pieniędzy, dziadek wynajdywał różne dodatkowe źródła dochodu – np. potrafił odlać z mieszanki betonu i gresu pomnik na cmentarz, oszlifować go, a potem sprzedać. Świetnie operował spawarką. Hodował też winogrona.
Dziadek był twardy – szerszenie, które wyjadały mu pszczoły, rozgniatał gołymi palcami. Kiedyś po operacji miał nie chodzić, ale nie posłuchał lekarza, szwy puściły i jelita wyszły mu na wierzch jak serpentyna. Złapał je w ręce, wrócił do domu i zadzwonił po pogotowie – następnym razem zszyli go mocniej.
Kiedyś sąsiad chciał się na nim zemścić i szukał go po całej wsi, mówił, że go zabije. Dziadek znokautował go gaśnicą i przeszła mu chęć zemsty.
Dziadek grał ze mną w piłkę i chodził ze mną na ogniska w lesie. Jak tata był mały i kiedyś go pobili, dziadek powiedział mu, że nie po to go karmi, żeby dawał się bić. Potrafił rozłożyć starego Ursusa na części i złożyć go z powrotem.
Wychował dwóch synów. Przeżył pięć poważnych wylewów i poważne zapalenie mózgu. Za każdym razem szansa na śmierć albo poważne kalectwo była wysoka. Dziadek wielokrotnie uczył się mówić od nowa, chodzić i funkcjonować. Lekarze wielokrotnie nie dawali mu szans na przeżycie i wieszczyli kalectwo, a on za każdym razem stawał na nogi – nawet przeżył jednego z tych lekarzy, z którym zresztą się zaprzyjaźnił.
Dziadek zmarł po upadku, złamaniu biodra i rehabilitacji. Już ponownie wstawał i na nowo uczył się chodzić, ale nagle zapadł w śpiączkę i tak zmarł po tygodniu. Gdzieś po drodze była też walka z nowotworem, ale ten akurat niewiele zdążył zrobić.
Taki był mój dziadek. Lepiej było mu nie wchodzić w drogę, bo można było marnie skończyć. Dbał o rodzinę, był przykładnym ojcem i dobrym dziadkiem. Jestem wdzięczny za 84 lata, które przyszło mu przeżyć. Oczywiście jest mi smutno, ale życie zostało w pełni spełnione – i gdyby każdy mógł przeżyć swoje tak w pełni jak on, świat byłby lepszym miejscem. #feels #zalesie #dexterslaboratory
Łączę się z tobą w stracie. Miesiąc temu zmarł moj tata. Jakoś się żyje, ale co to za życie. Jakby ktoś wyrwał część mnie. Trzym się chłopie i pomyśl, że jesteś częścią tak wspaniałego człowieka
Mogę tylko przesłać wyrazy współczucia i polecić pozostałym taką książkę jeśli jeszcze mają swoich dziadków.
"Dziadku chcę poznać Twoją Historię: Unikalny dziennik z poruszającymi pytaniami do uzupełnienia dla Dziadka"
dostępne na Amazonie. Są też wersje dla rodziców.
walus002Fanatyk
115piorunówXDDD
Lekarze to są w jakimś innym świecie.
Zaproponował 4k za dzień pracy. DZIEŃ.
Jest zdziwiony, że przychodnia uznała to za zbyt wysokie zarobki.

niech jedzie do Niemiec, sam go tam mogę zawieźć (za 1000 pln za godzinę)
@walus002 zabawne te porównania.
Ostatnio u znajomej w korpo była inba bo dziunie sobie ubzdurały że chcą zarabiać tyle co w oddzialach Berlinie i w Londynie.
Poziom odklejenia - polski lekarz
WujekAlienLider
171piorunów
Zdrówko
@WujekAlien właśnie myślałem, że tak będzie. Kupiłem po latach i :face_vomiting:
StashqoFanatyk
42piorunów340 336 + 17 + 115 = 340 468
W niedzielę ruszyłem w góry i podobało mi się na tyle, że chciałbym pokazać Wam jedną z ciekawszych tras gravelowych w Norwegii – Mjølkevegen. Trasa, w zależności od wariantu, liczy ponad 240 km i niemal 5000 metrów przewyższeń. Jest więc co robić.
Samą nazwę można przetłumaczyć jako "drogę/ulicę mleczną" i nie jest to przypadkowe. Trasa prowadzi wzdłuż górskich farm, gdzie od pokoleń hoduje się bydło i produkuje mleko. Zdecydowana większość odcinków to szuter, a duża część wiedzie przez rejon Jotunheimen – jedno z najpiękniejszych pasm górskich w Norwegii.
Szlak zaczyna się w Vinstra, w dolinie Gudbrandsdalen a konczy w Gol. Część z Was może kojarzyć tą pierwszą nazwę z marki świetnego brązowego sera - Gudbrandsdalost.
Nie ukrywam, że przejechanie całej trasy naraz to za dużo jak na moje możliwości, ale udało się zrobić solidne 115 km. I powiem uczciwie, wymęczyłem się jak zwierzę ale co to był za dzień! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jechało się naprawdę dobrze. Przez pierwsze 90km noga podawała, choć podjazdy momentami dawały w kość. Najtrudniejszy miał około 600 metrów przewyższenia i trochę mnie przeczołgał, ale ogólnie wszystko było do zrobienia. Do tego pogoda dopisała – było zimno i trochę wiało, ale słońce robiło swoje i dodawało energii.
Na trasie spotkałem mnóstwo rowerzystów, głównie bikepackerów, choć było też kilka osób na lekko jak ja. Zaskoczyła mnie świetna atmosfera, na każdym postoju "cześć, cześć", dużo machajem i pozdrowień przy mijaniu się na trasie.
Po drodze były też oczywiśnie obowiązkowe na tej drodze akcenty – owce, krowy i widoki, które naprawdę robią wrażenie.
Jeśli planujecie rowerową przygodę w Norwegii, zdecydowanie polecam Mjølkevegen. W wersji bikepackingowej spokojnie da się ją zrobić w 2-3 dni a hardkory to i na raz strzelą, szczególnie że w lecie widno jest przez 18-20h 😉
#podrozujzhejto #norwegia #gravel
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Stashqo O_O cudownie!
Czym śmigałeś przed gravelem? Sam mam rower crossowy kupiony przed pandemią i się zastanawiam czy gravel to tylko moda czy serio dużo łatwiej robi się na nim kilometry. Ja jeżdżę głównie wokół komina wypady, 20-40 kilometrów jeżdżąc głównie ścieżkami rowerowymi i polnymi drogami. I się zastanawiam czy jest sens zmieniać rower.
RzeznikLider
178piorunów
@Rzeznik Oo napiszesz coś więcej i polecisz jakieś najlepsze miejsca? Też wybieram się w tym roku
Po co ktoś miałby chcieć tam iść teraz? Złą reklamę robią miejscu.
dradrian_zwierachsFanatyk
89piorunów#zwierachscontent #pokazmorde (2007)
Kiedyś grałem na woodstocku. Oczywiście, że mnie ten szczak podnamiotowy nie zaprosił xD ale chociaż pokojaki mi zdjęcie zrobiły w środę woodstockową.

Ale zes wspominki dal:grinning: tez pokurwiałem w glanach, irokez tez byl :grinning:
Trzy dni żywienia się wódą i słodką kupą od Hare Krishna. Dzisiaj to nie brzmi jakoś super, ale miało swój urok.
jajkosadzoneGURU
3piorunównie moge usnac
#gownowpis #nocnazmiana
@jajkosadzone a czemuż to?
@jajkosadzone spróbuj klapki na jaja i wtyczki do uszu.