ErebusOsobistość
11piorunów
Dołączył/a:
ErebusOsobistość
11piorunów
NatenczasWojskiGruba ryba
290piorunówPrawie 9 lat temu musiałem wyjechać do UK zbankrutować, kilkaset tys zł długu i zero pomysłu na siebie. Zacząłem pracę na budowie bez żadnego doświadczenia i jeżdżąc z kolegą opowiadalem mu jak to chciałbym założyć firmę elektryczną. Kiwal głową z miną „tak tak pewnie, na pewno założysz, jak wszyscy”. Dwa lata później wróciłem do Polski i w bólach zacząłem działalność. Obecnie jedna moja ekipa wchodzi na budynek 80
mieszkan a druga jeździ na serwis po całej Polsce, mamy wyłączność na współpracę z międzynarodową firmą z Niemiec, w czerwcu walczymy o przejęcie serwisu w Niemczech wschodnich :smiley:
Jakies pięć lat temu jeżdżąc jeszcze osobiście na te serwisy mówiłem koledze że chciałbym mieć dom, wyprowadzić się wreszcie od teściów. Kiwał głową jak tamten z UK „tak tak, nawet nie wiesz ile to kasy trzeba”. Rok później udało się wejść w inwestycje gdzie nie musialem wykładać pieniędzy i zostałem właścicielem połowy działki na której stawiam dom. Idzie powoli ale zaraz będzie stan deweloperski :smiley:
no i jak już ten dom budowałem to zacząłem gadać „ale bym chciał taki mały zakład produkcyjny mieć „. I zgadnijcie co :smiley: tak chodziłem i gadałem jaki mam pomysł na produkcję że znalazłem inwestora i dziś była pierwsza próbna partia produktu :smiley: nie wiem czy wypali ale wszyscy są dobrej myśli :smiley:
chciałem się pochwalić ale też powiedzieć Wam że da się wyjść z najgorszego dołka. Bywało że brakło kasy na jedzenie, obrączki sprzedane dawno w lombardzie, komornicy, windykacje, stres i brak perspektyw na zarobek… a jednak da się wyjść z dołka i coś osiągnąć.
więc jeśli masz dół, trzymaj się. Nie poddawaj się. Marz dalej i czekaj na szansę bo ona się pojawi prędzej czy później.
maximiliananMistrz
143piorunówCiekawostka w kwestii dezinformacji.

madhouzeAutorytet
85piorunów1,5 roku temu podjąłem najlepszą decyzję w życiu i pojechałem do Turcji przeszczepić sobie włosy. Efekty są bardziej niż zadowalające, mimo iż nie był to mój jakiś straszny kompleks, ale pozytywnych zmian i pozytywnego odbioru własnego wizerunku nie da się niczym zastąpić 👍
Jeśli masz jakieś pytania albo szukasz porady, żeby uniknąć błędów które ja popełniłem wal śmiało 😉
#przeszczepwlosow #chwalesie #zdrowie #wlosy

splash545Lider
299piorunówSkutki uboczne uprawiania filozofii oraz dwa lata liczenia kalorii. Czyli o tym jak schudłem 45 kilo.
10.05.2024 - 98,7kg; wzrost 208cm
Dziś mija dokładnie dwa lata odkąd jestem na #dieta . A tak właściwie to dwa lata odkąd liczę spożywane kalorie, bo tak właściwie to żadnej konkretnej diety nie stosuję.
Jem to co lubię, jedynie co, to robię to w sposób bardziej świadomy. Przestałem podjadać i zmniejszyłem częstotliwość posiłków wysokokalorycznych, których odstawić nie było mi szkoda takich jak słodycze albo zamiast złapać sobie pęto kiełbasy to kroje ją na plasterki i robię sobie kanapki. Oprócz tego odstawiłem masło a chleb smaruje sobie keczupem, musztardą albo jakimś sosem nie na bazie majonezu. Nauczyłem się jeść codziennie owoce, które są dla mnie substytutem słodyczy i fajnie zapychają żołądek. Nie pije też napojów zawierających kalorie, głównie pije wodę i czasem jak mam chęć to cole zero.
I to wszystko. Poza tym jem jak dawniej - na obiad muszę mieć wielki kawał mięcha około 300g i dużo zimniorów czy innego zapychacza.
Aha i w moim przypadku 5 mniejszych posiłków dziennie zupełnie się nie sprawdziło, bo chodziłem wiecznie głodny. Jem 3 większe ale pilnuje się, żeby nie podjadać i odczuwałem głód góra 1h przed posiłkiem a nie ciągle. 😛
No ale od początku:
10.05.2022 - 143,8kg
Bardzo prawdopodobne, że kilka dni wcześniej mogłem ważyć jakieś 145-146kg. W tamtym momencie moją motywacją żeby zmienić nawyki żywieniowe były dwie rzeczy:
1. Coraz ciężej było mi ubrać skarpetki i zawiązać buty.
2. Nagrałem filmik schodząc ze skarpy jak przede mną leci mój pies. Po odtworzeniu usłyszałem, że sapie jak parowóz (w sensie, że ja nie pies). Przy minimalnym wysiłku, bo idąc w dół!
Stwierdziłem, że jak tak dalej pójdzie to ta moja otyłość prędzej czy później wpędzi mnie do grobu, a chciałbym jeszcze trochę pożyć i to we względnym zdrowiu.
Na tamten moment ustaliłem sobie dwa możliwe cele do osiągnięcia.
Wariant realny: zejście z wagą do 120 - 125kg
bądź
Wariant optymistyczny: waga 110 - 115kg
Zejścia z wagą na żadne niższe poziomy nie planowałem bo uważałem to za coś zupełnie nierealnego i miałem rację. W tamtym momencie mojego życia nie było to możliwe.
01.06.2023 - 133kg
Już miałem jakieś sukcesy z moim liczeniem kalorii bo raz udało mi się zejść do wagi 127,5kg. A tak średnio utrzymywałem wagę 131 - 133kg. Te 10 - 12kg w dół było potwierdzone i utrzymane dłuższy czas, ale żeby ruszyć dalej już brakowało mi pary.
Nadszedł wtedy dzień kiedy to całkiem przypadkiem odkryłem i zacząłem praktykować #stoicyzm. W tamtym momencie nie śmiałbym przypuszczać jak mocno dzięki tej praktyce zmieni się moje życie. O tym co się zmieniło w moim życiu dzięki praktykowaniu stoickich technik zrobię wpis na rocznicę 01.06.24. Ale tak w skrócie to: poznałem siebie, zacząłem radzić sobie z emocjami, rzuciłem wieloletnie nałogi i dostałem motywacji do dalszego rozwoju wewnętrznego, czytania, sportu; no i oczywiście do zrzucania wagi. ;)
Nagle zaczęło iść z górki, chudłem w takim tempie jakim chciałem - czyli dosyć szybko. W połowie stycznia 24 ważyłem 105kg czyli daje to średnio niecałe 4,5kg/msc.
Okazało się też, że mogę osiągnąć wagę jaką tylko zechcę bo już nie ogranicza mnie moja psychika.
Co jeszcze pomogło?
Po drodze do celu zacząłem robić pompki i byłem inspiratorem do powstania tagu #pompujwpoprzekziemi i tenże tag niezmiennie motywuje mnie do cięższej pracy.
A zaczynałem od 12 pompek w 3 seriach :upside_down_face: czyli 4x3 było to pod koniec września 23. Obecnie robię 100 w 6 seriach - 20, 15, 15, 15, 15, 20
Oprócz tego pod koniec sierpnia zeszłego roku zacząłem spacerować z piesowym ziomeczkiem po skarpach nadwiślańskich i po pewnym czasie dołączyłem do #ksiezycowyspacer.
Spacery na jesieni przerodziły się w marszobiegi, a na wiosnę tego roku zacząłem już pełnoprawne biegi i dołączyłem do #sztafeta.
Oba te tagi również działają na mnie bardzo motywująco i mogę je z czystym sumieniem polecić.
Mam podstawy, żeby sądzić, że jeśli ktoś chce się zabrać za bardziej spektakularne zrzucanie wagi to trzeba najpierw poukładać sobie w głowie. Ta masa dodatkowych kilogramów to najczęściej są zajadane stresy i niepokoje i stąd się bierze późniejszy efekt jojo. Bo kiedy początkowa motywacja opada to dalej nie ma się narzędzi do radzenia sobie ze stresem i wracamy wtedy do sprawdzonej metody radzenia sobie z nim - czyli jedzenia. Mi pomogła już wyżej wymieniona przeze mnie praktyka stoicka a także medytacja i tag który mnie mocno do niej motywuje #rokmedytacji.
Co dalej?
Skoro już osiągnąłem to co chciałem więc mogę brać się za wpierdalanie. xd A tak serio to wkręciłem się mocno w bieganie i zamierzam przynajmniej rok (a pewnie i dłużej) utrzymać wagę poniżej 100kg.
Początkowo po osiągnięciu upragnionej wagi chciałem iść na siłownię robić masę mięśniową, ale zmieniły mi się priorytety i większość swojego czasu i energii zamierzam poświęcić na treningi biegowe. Oprócz tego w dalszym ciągu będę robił pompki, planki i przysiady oraz zamierzam pomachać trochę ketlem w domu. Zależy mi na rozwijaniu sylwetki pod biegi i być może pokuszę się o chwilowe zejście z wagą do 94kg, żeby było równe 50kg zrzucone. 😁
Zdjęcia
Pierwsze zdjęcie sprzed dwóch lat z wagą ~ 140kg / 99 kg obecnie
Drugie zdjęcie sprzed roku z wagą 132kg / 99 kg obecnie. A ten burdel co widać za mną to kilka mniejszych pająków i sprzęty do nich, a na podłodze terrarium z pytonem. 😉

@splash545 zazdroszczę wzrostu. Według mnie miałeś spoko wagę przed redukcją, jednak jak faktycznie miałeś problem buty zawiązać i sapałeś to ciężko. Powinieneś przejść na keto bo węgle to śmierć, chociaż dobrze, że używasz kalkulatora. Jaka filozofia na masę? Bo stoicyzm nie brzmi by na masę był dobry.ja potrzebuję 30kg nabić, ale mało chce mi się jeść i nawet 200g białka dziennie nie mogę dobić.
@splash545 wow szacuken stary. Gratki i podziwiam determinacji. 😊
cyber_bikerFenomen
33piorunówAktor Ernie Hudson pokazuje swoją rutynę dnia: dieta, aktywność fizyczna oraz kilka innych tipów. Chłop ma 78 lat, a wygląda lepiej niż przeciętny polski 60 latek. Mam wrażenie, że u niektórych czarnoskórych upływ czasu jest mniej widoczny, choć w tym przypadku to też kwestia genów i stylu życia.
https://www.youtube.com/watch?v=K2s3b055NG0
A wy jak grubasy? Jesteście w stanie chociaż raz się podciągnąć? (° ͜ʖ °)
#silownia #sport
#zdrowie #film #dieta #ciekawostki
Czy wyglądasz na swój wiek?
372 głosów

@cyber_biker jeżeli chodzi o genetykę to czarnym dużo łatwiej osiągnąć estetyczną sylwetkę. Może głupi przykład, ale czarny raper co nawija po polsku wychodząc do walki będąc szczupłym normalnie miał kratę na brzuchu i zarys klatki piersiowej przy imprezowym stylu życia
@cyber_biker mój garmin mówi mi, że mój biologiczny wiek jest dużo niższy niż mój faktyczny wiek. To samo mój ubezpieczyciel. Wyglądam lepiej niż 80% ludzi w moim wieku i lepiej, niż większość młodziaków. Ale chętnie posłucham tego pana, bo mądrego zawsze warto posłuchać.
rainGruba ryba
4piorunówPytanie (głównie) do użytkowników produktów #apple : co byście brali ipada czy MacBooka Air z M1? Nie potrafię sama dokonać dobrego wyboru i potrzebuję jakiejś rady.
Do czego używam komputera: pisanie tekstów w wordzie, czytanie artykułów i książek (w formie pdf) i robienie z nich notatek, robienie prezentacji na wykłady (ale teraz już właściwie tylko w canva). No i ogólnie - do korzystania z netu.
Do czego używam ipada (mam 6 generację i właśnie mój ipad jest w serwisie i nie wiem, czy cena naprawy nie sięgnie jego wartości): jako pomocy przy wykładach - mam na nim tekst tego, co chcę powiedzieć i spoglądam na niego, gdy się z czymś gubię, jako że mam apple pencil to także do robienia notatek z książek czy artykułów. Wielką zaletą ipada jest to, że jest mały i lekki, więc jest "mobilny", a także to, że można robić na nim "odręczne" notatki, co akurat jakoś mi bardziej odpowiada niż klepanie na klawiaturze. Jeśli chodzi o wady - nigdy nie ogarnęłam gdzie są przechowywane pliki na nim. LOL. Więc zawsze mam trochę stracha, że gdzieś się zgubią. Druga sprawa - nigdy nie próbowałam pisać na nim artykułu na 40 tys. znaków, a jak pisałam jakieś notatki w wordzie to zdarzało się, że autokorekta zmieniała mi słowa na jakieś inne, a ja (jako że szybciej piszę niż czytam, XD) orientowałam się w tym dopiero po czasie i trzeba to było zmieniać.
Czego chcę od sprzętu: jako że mam komputer stacjonarny, chcę mieć coś, co będzie jak najbardziej mobilne, a zatem dość lekkie i małe. Ale - jeśli wyjeżdżam na wakacje a muszę wtedy pisać artykuł, czyli - korzystać z notatek, sprawdzać czy szukać czegoś w necie, a wreszcie pisać w wordzie, to potrzebuję czegoś, na czym będzie to łatwe do zrobienia. Np. łatwo będzie przeskakiwać między różnymi okienkami. Stąd też myślałam o MacBooku Air. Jako że jest stosunkowo mały, mogłabym go też brać na wykłady - studenci tak właśnie robią, lol XD Tylko nie ma opcji z pisaniem odręcznym. No i w zasadzie mam laptopa - ma już 10 lat i jest trochę irytująco powolny, ale jednak działa.
Ogólnie nie używam komputera do żadnych nie wiadomo jakich zastosowań, w gry grywam dość rzadko i to na stacjonarce, bo ma lepsze podzespoły i duży ekran, chcę po prostu, żeby był szybki, w przypadku rzeczy mobilnych - żeby długo trzymały na baterii. Ale też, żeby miały przynajmniej zbliżoną funkcjonalność do tej z komputera.
I nie wiem na co się zdecydować. Ipad ogólnie jest całkiem ok, ale bardziej gdy nie jest jedynym dostępnym sprzętem tak jak w sytuacji dłuższego wyjazdu. Choć kiedyś pełnił taką rolę, gdy byłam przez miesiąc zagranicą. Tylko że wtedy nie pisałam żadnego długiego tekstu. Może zresztą jeszcze nie udało mi się odkryć wszystkich dobrych cech tego rozwiązania. Jak oglądam filmiki na youtubie, to ludzie tam mówią, że np. spokojnie poradziliby sobie na studiach tylko z ipadem. Inna sprawa, że na samych tych filmikach widać, że mają też np. MacBooki. :smiley:
Ogólnie chyba "najlepsze" byłoby takie rozwiązanie 2w1 - leciutki ultrabook, który w razie potrzeby można zamienić na tablet. Tylko czy w ogóle są takie dobre rozwiązania? I.. pomimo spędzenia całego "życia" na windowsie, jakoś bardziej podoba mi się oprogramowanie apple'a, nawet w wydaniu na ipada.
Bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze. 😉
Mam Ipada i Maca. Gdybym miał wybrać jedną rzecz, to wziąłbym... dowolny laptop byle nie od Apple.
Żeby cokolwiek nie od Apple współgrało z Mackiem, to trzeba się dużo napracować. Za to ORYGINALNA klawiatura do iPada którą kupiłem 6 lat temu nie miała podstawowych funkcji i była BARDZO niewygodna.
Dowolny laptop>Mac>iPad w twoim przypadku moim zdaniem.
Za to dla artysty od razu poleciałbym iPada
@rain Mam laptopa od Apple i iPada, według mnie to totalnie zależy od Twoich potrzeb, z IPada praktycznie nie korzystam, iPhone wystarcza lub wolę wziąć po prostu w łapę 14calowego macbooka. Mój brat znowu chwali sobie, ale używa do pisma odręcznego. Więc kto co woli w zależności od potrzeby.
rainGruba ryba
13piorunówDziś była bardzo długa sesja. Z czego nie jestem zadowolona, bo tę samą pracę pewnie dałoby się wykonać w czasie przynajmniej 20 minut krótszym. Robię chyba za długie przerwy: 2-2.5 minuty, ale wydaje mi się, że przy krótszej nie mogłabym w kolejnej serii zrobić takiej samej liczby powtórzeń. Chyba to sprawa totalnie indywidualna, ale jakie Wy robicie przerwy między seriami przy ciężkim treningu?
Z dodatków: w zasadzie tylko drobne 2.5 kg w leg press i 4 kg w suitcase walk oraz 2 powtórzenia w serii w unoszeniu nóg. Ale - żeby nie było, że ze mnie taki "kot" - to nie są unoszenia w pełnym zwisie, a w podparciu łokci. Wiecie pewnie co mam na myśli. Ale spróbuję iść w stronę pełnego zwisu, bo żeby progresować w tej wersji, którą teraz robię trzeba by pewnie robić dzikie liczby powtórzeń.
Wszystkie pozostałe ćwiczenia zostały jak były poprzednio. I tak jest ciężko.
Będę mieć teraz niemal 2 tygodnie przerwy od siłowni bo wyjeżdżam (żegnajcie gainsy), ale będę ćwiczyć bez ciężarów, więc spodziewajcie się dalszego spamu. XD Może nawet wpadnie jakiś rower, jeśli tylko ten mój okaże się sprawny i pogoda nie będzie tak niekorzystna jak jest teraz.
#trening #silownia

ja robie ok 2 min na mniejsze partie i nawet 5 min na duze grupy miesniowe, duze obciazenia, typu wyciskanie, martwy, itp. a jak czasem musze przyspieszyc to lacze w superserie i skracam sporo czas treningu, ale tylko w wyjatkowych sytuacjahc (o ile nie bylo tak w planie)
@rain to jeszcze ja sie wypowiem w sprawie przerw, bo robilem odpowiedni research.
Przede wszystkim wazny jest cel cwiczen. Czy to hipertrofia, sila czy ogolna kondycja. W przypadku tej ostatniej, mozemy robic bardzo krotkie przerwy.
Typowo silowo, mem, ze powerlifterzy biora ze soba poduszke i kołdrę na trening nie sa z d⁎⁎y :smiley: Wtedy chcesz robic przerwy, zeby byc w pełni wypoczetym, a niektorzy robia po 10 minut i wiecej.
Co do samej hipertrofii w badaniach nie widac korzysci w przerwach powyzej 2-3 minut.
Kolenym aspektem jest wlasne poczucie zmeczenia, i jak inni napisali, ja zazwyczaj robie 2 minuty, na wieksze partie, szczegolnie nogi - 3 minuty lub więcej.
Koncowo wchodzi tez element ile czasu masz na trening i tak mozesz robic przerwy 1 minutowe lub 90 sekund. Tak teoretycznie beda slabsze efekty, ale mowimy tutaj o roznicach niemal marginalnych, wiec lepiej zrobic trening z krotszymi przerwami niz nie robic w ogole :smiley:
TL/DR: Dopoki nie cwiczysz na kondycje, nie ma czegos takiego jak "za dlugie" przerwy w treningu hieprtroficznym czy silowym.
sierzant_armii_12_malpGruba ryba
17piorunówWciąż nie mam zielonego pojęcia, kim jest ten człowiek, nie obejrzałem ani jednego filmiku promowanego jego facjatą, ale wiem jedno - chciałbym, żeby krowa ocieliła się na jego łóżku, żeby jego tasiemiec dostał rozwolnienia, a pchły z tysiąca wielbłądów zalęgły mu się pod pachą.

@sierzant_armii_12_malp ostatnio czytałem o nim na Wikipedii dojechałem jakoś z listy najbardziej subiwanych kanałów czy coś. Generalnie przesłanie notatki było takie że jego wstępem do sławy wyło video gdzie liczył do 100 000. WTF. Teraz produkcja jego filmów zajmuje się 200 osób.
@sierzant_armii_12_malp wystarczy kliknąć „nie dla mnie” :man-facepalming: czemu Polaków zawsze musi boleć to że komuś się udało. Jak ktoś ogląda dobrze dla niego, niemieckie przysłowie na temat biznesu mówi: głupiec wstaje każdego dnia, trzeba go tylko znaleźć i ten pan znalazł mnóstwo takich głupców
macgajsterGruba ryba
25piorunówtl;dr - sympatia.pl nie polecam, innych portali też.
Miałem czekać do zakończenia premium czyli jeszcze prawie miesiąc, ale prawdę mówiąc nie chce mi się. Wynik jest znany, więc zacząłem podchodzić do całego portalu sympatia.pl dość lekko. Nawet go wręcz testuję.
Nie będzie dokładnych statystyk jak poprzednim razem, już mi się nie chce. Odwiedziłem ponad sto profili, przez dwa miesiące udało mi się wyjść na jedno spotkanie zakończone niepowodzeniem. Wysłałem 22 wiadomości, dostałem dwie od portalu ("witaj" oraz "odbierz darmowe 3 dni premium za wstawienie 10 zdjęć"), kilka od scammerów, przed chwilą jedną od samca z "niedyskretnymi pytaniami" oraz, tu muszę popełnić cytat:
>Hahaha znalazł się mądrala. sam jesteś scammerem bo chowasz się za grafiką pokaż gębę a nie cwaniaczysz. Zgłaszam cię oszuście.
To wiadomość od kobiety o wymownym nicku "nieszczęśliwa", lat 36, podane miasto X, w opisie "nie mieszkam w mieście X, ale bardzo bym chciała" (ja mam zaznaczone Warszawa; X =/= Warszawa), nie szuka kogoś młodszego (ja jestem <36, ale sama weszła na mój profil). Zdjęcie ma wysłać "jak nam się będzie dobrze rozmawiało", a ma wstawione standardowe zdjęcie typu placeholder portalowy. Lekka hipokryzja moim zdaniem :smiley:
O jaką grafikę chodziło? Ano automat kwalifikujący zdjęcie profilowe zwraca uwagę czy na zdjęciu jest twarz. Co zawiera twarz? Obrys, oczy, nos, usta. Grafika wstawiona przeze mnie jako zdjęcie profilowe na obrazku numer jeden :smiling_imp:
Premium na trzy miesiące (+10 dni gratis! Wyjątkowa promocja!) kosztuje 45 zł. Czy się opłaca? <lol2>
Moja wiara w ten portal skończyła się, gdy po wstawieniu wygenerowanego zdjęcia nagle ruch ożył. Tylko ożył w dziwny sposób. Po ponownym zalogowaniu nie miałem żadnych interakcji, za kilka sekund pojawiają się odwiedziny mojego profilu, za dwie minuty kolejne, o ktoś polubił mnie w "bingo" (odpowiednik tinderowego lewo/prawo). Wylogowuję się, loguję się za kilka godzin i... bardzo podobna sytuacja. Portal sympatia.pl prawdopodobnie ma jakiś algorytm "podsycający" użytkowników żeby ich jakoś utrzymać. Do tego jest mnóstwo martwych profili, a nawet jeśli nie martwych, to nie odpisujących (jest wskaźnik przeczytania).
Przykład profilu scammera na obrazku numer dwa. Szybkie szukanie obrazem powoduje podanie informacji, że jest to pani biorąca udział w ślizgaczach.
Co przelewa czarę goryczy? Ano obrazki trzy i cztery. To na pewno nie są kradzione zdjęcia. Na pewno też ktoś mocno siedział nad tym żeby nadać im zbliżony do rzeczywistości wiek.
Ogólnie mocne zawiedzenie. Strata czasu, strata pieniędzy (kto zapłacił), strata nerwów i strata nadziei.
Jeśli ktoś tu jeszcze wierzy we wszelkiej maści internetowe wsparcie matrymonialne, polecam przejrzenie Tinder Insights. Są to statystyki tworzone na bazie profili udostępnianych przez użytkowników. Można wygenerować tylko swój, więc polecam porozglądać się za obrazkami z reddita.
Wołam @Parezywek bo chciałeś.
#hejtoswatki #randkujzhejto #randki #zwiazki #sympatia #podrywajzhejto ale także #zalesie #oszukujo #cyberbezpieczenstwo

Teoria martwego internetu vibes
Jeśli szukacie na poważnie i mieszkacie w miarę w większym mieście polecam speed dating, choć ja akurat swoją poznałem dwa lata temu na badoo:)
FITMADEZawodowiec
1piorunówPrzedstawiamy 10 najczęstszych przyczyn stagnacji w HYROX, wraz z rozbudowanymi wskazówkami, jak je pokonać i wrócić na ścieżkę rozwoju. #hyrox #bieganie #silownia #sport

rainGruba ryba
9piorunówDzisiejszego ranka większość rzeczy poszła nie tak, jak powinna. Jak tylko weszłam na siłownię okazało się, że suwnica jest zajęta, więc musiałam zrobić przysiady. LOL. No i te moje 167 kg na 10 powtórzeń na suwnicy znalazło swoje przełożenie na 50 kg w przysiadzie na 8 powtórzeń. XD Różnica robi wrażenie i właściwie to jest dla mnie mało zrozumiała, bo skoro potrafię nogami na leg press odepchnąć 167 kg od siebie, to czemu mam trudność z odepchnięciem od ziemi w przysiadzie 50kg obciążenia i swoich 60 kg wagi? Przecież to o wiele mniej.
Potem jeszcze to, że jakaś dziewczyna chciała zrobić wyprosty na ławce (to ta sama podła baba, która mi zajęła suwnicę XD) sprawiło, że musiałam się spiąć i zrobić 4 serie po 12 powtórzeń (o 2 więcej niż ostatnio) w ekspresowym tempie. A potem jakiś gość dalej okupował ławkę rzymską, której padów wygodnie mi się używa przy bułgarach. Więc zamiast nich były zakroki. LOL
#trening #silownia
A potem jeszcze przyszedł ów mój "crush" i nawet jak już wyczułam dobry moment, żeby powiedzieć mu "cześć", to albo nie usłyszał, albo nie chciał słyszeć. Eh, problemy niczym gimnazjalistka. A przecież jestem tak stara, że jeszcze gimnazjów nie było. No nic - ogarnij się dziewczyno, bo będziesz znowu miesiącami "wzdychać" do kogoś, kto ma cię totalnie gdzieś.
#zalesie

@rain zakladajac ze mowisz o jakiejs pionowej suwnicy Ala maszyna Smith, to wnika to z potrzeby stabilizacji ciała. Jak ciało czuje ze jest niestabilne ogranicza moc jaka może wyprowdukowac (z czystego bezpieczeństwa). Stad pod względem czystej hipertrofii każde ćwiczenie gdzie są problemy ze stabilnością jest mniej efektywne.
@rain zawsze na wolnych ciężarach jest ciężej bo musisz trzymać balans i pracuje dużo więcej mięśni. Efekty też są lepsze.
redveFanatyk
1piorunów#hejtokoksy
nadwyrężyłem sobie nadgarstek, i teraz przy ruchu pobolewa. Znając moje ciało, to mogę sobie zrobić i miesiąc przerwy, a i tak będzie bolał. Powinienem odpuścić trening, zakładając że żadne prawidłowo wykonywane przeze mnie ćwiczenie nie angażuje nadgarstka? Macie jakieś tipy na to?
@redve kolagen i trochę rozciągania
@redve
Rozciąganie usprawnia ukrwienie mięśni, co przełoży się na szybszą regenerację.
Jeśli ćwiczysz oprócz tego, to zawsze możesz zainwestować w stabilizator stawu. Z doświadczenia wiem, że duża część obciążenia stawów i mięśni biora na siebie
evilonepFanatyk
20piorunówDobrze słyszę, że babka mówi, że jedna na trzy kobiety wykonały aborcję? xD k⁎⁎wa skąd ona te dane wzięła. Ta typiara co teraz gada kojarzy mi się z tą xD ona opowiada o tym jakby aborcja była czymś codziennym xD jeszcze dodała, że to najczęstszy zabieg na świecie xD ale odklejona typiara, kto w ogóle chciał ją zapłodnić, że ona gada jakby co tydzień aborcję robiła xD

Kiedy dokonała aborcji?
rainGruba ryba
20piorunówNot good, not bad. Tak można określić dzisiejszy trening. Musiałam dziś zmienić maszyny do: lat pulldown i wiosłowania. Bo te, których używam zwykle były zajęte. Ale i tak udało się dodać po 2.5 kg w tych ćwiczeniach. Wyciskanie na ławce dziś było ze sztangą i też dodałam 2.5 kg. Co przełożyło się na spadek o 1 powtórzenie w serii. Czy już wspominałam, że to moje najsłabsze ćwiczenie? W reverse fly hantle większe o kilogram niż ostatnio, ale też 12 powtórzeń. No i wyprosty na ławce rzymskiej - też + 2.5 kg.
Reszta bez zmian. W unoszeniu bokiem dalej ośmiokilogramowe hantle są dla mnie nieco za ciężkie, więc nie spodziewam się w najbliższym czasie jakichś postępów. Teraz będą dwa dni zasłużonej przerwy, zaś w sobotę wjadą nogi. :smiley:
#trening #silownia

@rain 8kg na barki to przecież sporo :grinning:
Ale zainspirowałaś mnie i aż zachciało mi się wyprosty na ławce rzymskiej porobić xD
Chyba wleci trening wieczorową porą.
@rain No i eleganckie progresywne przeladowanie. Jak dorzucasz ciężar, to zawsze zrobisz mniej potworzen to normalne. Dam nawet przyklad z mojego treningu. W przysiadach na poprzednim treningu zrobilem 4 serie, po 10 powtórzeń. Ok, zwiekszamy ciężar o te 5 kg. I tak wczoraj juz zrobiłem 4x8 z czego jestem mega zadowolony. Czy moglem zrobic 4x9? Byc moze, byloby ciezko, nieczysto, ale tak. Jednak specjalnie nie chciałem. Bo w ten sposob na kolejnym treningu plan jest zrobic 9,9,8,8 - progres. Potem 9,9,9,9. Znowu progres. Nastepnie 10,10,9,9 i w tym kolejnym trenignu albo sprobouje zamknac 10x4 lub juz od razu zwieksze ciezar o 5. Jednak, gdy jestem na granicy to wtedy widac to w powtorzeniach - zazwyczaj idzie 10,9,8,7.
Dodatkowo jak przeforsuje po zwieszeniu ciezaru do upadku za kazdym razem, to wtedy w wiekszosci przypadkow cierpi na tym kolejne cwiczenie, gdzie nie jestem juz w stanie powtorzyc efektu sprzed tygodnia.
Powodzenia i cisnij dalej.
NedkelyAutorytet
3piorunów1 dzien na "weganskiej" diecie na intermittent fastingu. :flushed:
Dzisiaj zrobilem tylko 1 posilek sobie + zjadlem miseczke zupki mamy bez miesa + paczke winogron.
1670 kalorii w 6 godzin okolo
Zupka koperkowa z ziemniaczkami, po niej zrobilem sobie taka potrawke.
Ugotowalem zielony makaronik z groszku, dodalem do niego czarnej fasolki i zmiazdzonego zielonego groszku (mushy peas) a zeby zagescic to dalem troche kuskusu pelnoziarnistego. Przyprawilem to porzadnie oczywiscie, plus troche terijaki sosu dodalem. Oprocz tego 400 gram winogron. :upside_down_face:
Wniosek jest taki, czulem sie non stop najedzony przez caly dzien, zero, null, zadnego glodu, non stop pelny jak gruba swinia. Meczylem ta potrawke chyba z 5 godzin bite, N I E da sie na takiej diecie przejesc kalorii, po prostu k⁎⁎wa nie. xD
Wyglada jak rzygi, ale smakowala fajnie. Zrobilem ja w ciagu 20 minut moze krocej, latwo szybko i w jednym garnku.
Ilosc bialka i blonnika ponad norme, easy, z tego wyszly 3.5 michy takie jak na zdjeciu.
Na weganskiej mozna latwo schudnac z mojej perspektywy. Gdybym nie zjadl zupki to byloby chyba 1400 kalorii i nawet bym nie zauwazyl, moze dodalbym jabko czy dwa max. Nie trzeba sie glodzic, starche weganskie i ilosc blonnika sprawia ze zjecie malo kalorii, dostarczycie spora ilosc bialka, dzieki czemu jeszcze szybciej schudniecie. :slightly_smiling_face:
Jutro zrobie to samo, tylko z innym macronem

Tylko powiedz wtedy bye bye resztka mięśni, białko wegańskie dopóki nie uzupełniasz izolatem jest słabe jakościowo, więc potrzebujesz go 2x tyle co normalnie. Przy 90g teraz, to na pełnowartościowym trochę jak 50g. Zamiast spalać tłuszcz organizm sięga po mięśnie. Już nie wspominajac o braku treningu oporowego. I mówimy tu o potężnych różnicach, gdzie jak dobrze ogarniesz dietę to mięśnia nie tracisz praktycznie nic. Przy tym co wrzuciłeś to w najlepszym wypadku 50/50. W najlepszym XD
MjelonOsobistość
27piorunów10 878,33 + 13,00 + 16,00 = 10 907,33
Wczorajsze 13km bazy i dzisiejsze interwały po asfalcie. 4 x 2km / przerwa 2min
Splity średnio po: 4:09, 4:08, 4:00, 4:04 min/km
Wczoraj byłem sprawdzić status borsuka, niestety ktoś go już sprzątnął i nie ma po nim śladu 😢
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

@Mjelon {*}
NedkelyAutorytet
5piorunówOd jutra sprobuje przez tydzien jest po wegansku. :flushed:
W tym tygodniu cos tam probowalem roznych form bialka roslinnego, fasolki, groch, zboza, itp i jak sie przyprawi to jest fajne. Wiecej bialka w formie roslin, wiecej blonnika, waga powinna spadac jeszcze szybciej.
W jednym badaniu naukowym, porownywali intermittent fasting z zwiekszona iloscia bialka z ludzmi na normalnym deficycie, i te pierwsza grupa stracila o 50% wiecej tkanki tluszczowej niz na normalnej diecie.
W innych badaniach naukowych ludzie na weganskiej diecie chudneli tak sami z siebie bez jakichkolwiek zalecen odnosnie restrykcji kalorycznej, gdzie wszystkozercy z wagi nie spadali wgl.
Zamierzam wiec polaczyc oba te rzeczy w jedno. :slightly_smiling_face:
Ciekawe co z tego wyjdzie.
Juz teraz widze, ze wyjdzie mnie to taniej niz mieso tak swoja droga, bo rozne rzeczy takie bialkowo-roslinne sa tansze.
Rodzaj diety nie ma znaczenia, liczy się tylko deficyt. This is the way.
@Nedkely no nie, zawsze nie. To jest termodynamika, nie zakrzywisz czasoprzestrzeni. 1500 kcal to zawsze 1500kcal nie ważne co jesz. Sam czytasz te badania już powinieneś wiedzieć. Jeżeli wychodzi coś innego to znaczy, że może być jakiś mechanizm którego w pełni nie rozumiemy i coś źle liczymy. Lub częściej, że normalnie są to wartości pomijalne i mechanizm znamy, ale oszołomy wyolbrzymiają efekt. Gwarantuje Ci, że jakby był skuteczniejszy efekt to zawodowcy by go wykorzystywali. A tak to w większości szury, które klepią się po plecach, żeby tłumaczyć sobie swoje dziwactwa. Pomijam wątpliwość jakość badań, co najczęściej jest przyczyną.
scorpGruba ryba
40piorunów_Biegaczki i biegacze! Za nami kolejny miesiąc wspólnego biegania, a to oznacza że nadszedł czas na kolejne podsumowanie tagu_ _#sztafeta ~ marzec 2024_
Wspólnie wybiegany dystans: 3435,80 km
Liczba uczestników zabawy: 40 osób
Liczba aktywności: 363 aktywności
Poniżej przedstawiam listę wszystkich biegaczy z tego miesiąca, gratuluję wszystkim wyników!
Ciśniemy dalej ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
1. @Mjelon z dystansem - 306,24 km
2. @scorp z dystansem - 271,99 km
3. @Sorokawojcie.ch z dystansem - 262,27 km
4. @Trypsyna z dystansem - 234,12 km
5. @Zioman z dystansem - 206,8 km
6. @TheCaptain z dystansem - 206,24 km
7. @mkbiega z dystansem - 178,94 km
8. @paddyzab z dystansem - 127,15 km
9. @enron z dystansem - 120,67 km
10. @minaret z dystansem - 119,18 km
11. @bacteria z dystansem - 103,69 km
12. @nxo z dystansem - 94 km
13. @gonhez z dystansem - 86,08 km
14. @duk z dystansem - 85,91 km
15. @TrzymamKredens z dystansem - 79,7 km
16. @Barcol z dystansem - 78,22 km
17. @Aleksandros z dystansem - 77,01 km
18. @K44 z dystansem - 71,38 km
19. @pluszowy_zergling z dystansem - 67,5 km
20. @CapraCrepa z dystansem - 65,63 km
21. @mordaJakZiemniaczek z dystansem - 64,14 km
22. @Pomidorek z dystansem - 63,6 km
23. @Z_buta_za_horyzont z dystansem - 54,06 km
24. @twombolt z dystansem - 50,98 km
25. @HerrJacuch z dystansem - 50,11 km
26. @def z dystansem - 47,52 km
27. @mulek10d z dystansem - 45,25 km
28. @myjourneytojahh z dystansem - 36,67 km
29. @tyci_koks z dystansem - 31,2 km
30. @pjib z dystansem - 28,66 km
31. @imnotokej z dystansem - 26,48 km
32. @e5aar z dystansem - 22,54 km
33. @Loginus07 z dystansem - 16,71 km
34. @HomoIndustrialis z dystansem - 15,12 km
35. @DM_ z dystansem - 14,1 km
36. @renkeri z dystansem - 10,49 km
37. @Pawelvk z dystansem - 6 km
38. @lukmar z dystansem - 3,88 km
39. @Yes_Man z dystansem - 3,87 km
40. @Morfi_pl z dystansem - 1,7 km
Gratulacje dla wszystkich! Motywujemy się i ciśniemy! Sezon się zaczyna!💪
@scorp :o nawet nie wiedziałam, że będzie takie zestawienie! :grinning:
Gratulacje dla wszystkich!
e5aarOsobistość
25piorunów10 604,75 + 4,22 = 10 608,97
No siema.
Tym razem kontrolonie, delikatnie. I bedziemy stopniowo zwiekaszac, zobaczymy, moze da rade robic siady i biegac.
Elegancko, cisniemy dalej.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/
@rain ja teraz już tylko ćwiczę hipertroficzne xD i prawie nie biegam. Nie używasz stravy?