enronGruba ryba
9piorunów32 080,48 + 21,37 + 21,37 = 32 123,22
Papatonowe dopełnienie weekendu. Fajnie się biegło, choć dość późno (wczoraj prawie o 7, a dzisiaj to wręcz po 8) ale nogi fajnie niosły 😊 Dzisiaj aż za dobrze, bo przy dobrym świetle i w znanym mi niepewnym miejscu koło nowohuckiego Carrefoura zaliczyłem efektowną glebę, lądując solidnie na prawym barku który teraz upierdliwie boli i wkomponowując się w grunt, dzięku czemu całe plecy i tyłek wyglądały jakbym korzystał z kąpieli błotnych xD
Miałem dzisiaj startować w Biegu Proszowickim - fajna, dość wymagająca dycha z konkretnymi podbiegami - ale niestety kalendarium się poprzestawjało i muszę zrezygnować 😢 Nic to, może za rok się uda.
Miłej niedzieli! ❤️































