DexterFromLabGruba ryba
43piorunówDziadek ma 94 lata. Nie bierze żadnych leków, jest pogodny, samodzielny i spokojnie chodzi sobie po domu i ogrodzie.
Dzisiaj byliśmy u niego z rodziną. Przywitał się z moją córeczką, wyściskał ją, uśmiechnięty, w dobrym humorze.
Przy stole wujek opowiada:
„Ja się nad dziadkiem nie rozczulam. Jak dziadek coś chce, to sam musi sobie poradzić. A jak pytam go, czy idzie się myć, to zawsze się dziwi, że to już środa”.
Na co dziadek, bez chwili zastanowienia:
„Jak była wojna, to byli tam tacy SS-mani. I oni byli gorsi niż ty!” xD
A kiedy wyjeżdżaliśmy, dziadek sam podszedł do okna i stał, machając nam na pożegnanie. #heheszki #czujedobrzeczlowiek
Piękne wspomnienie.
Swoją drogą dziadek miał 7 lat gdy wybuchła wojna. Miałem podobnego agregata w rodzinie - dziadek przyszywany, ale pełnił wszystkie funkcje właściwego - i miał taki tekst: _gdy byłem w Wietnamie._.. (nie wybrzydzałem na jedzenie, dostałem scyzoryk i musiałem przeżyć tydzień w buszu, kupowaliśmy całe wioski za kilka dolarów ITP)
rzecz w tym, że facet faktycznie był w Wietnamie... ale w latach 80' na wycieczce Orbisu xD
Xdd zgasil jak peta, jak jeszcze pamieta co i jak to rozwaz nagranie tego jak opowiada o zyciu, dla dzieci bedzie to kiedys skarb, tak samo dla calego spleczenstwa





































