_Łooo k⁎⁎wa, jaki kosmos..._
KWZ Kosmos
Z okazji piątkowego święta miałem okazję zamoczyć i wytrzeć później w papier. Wróć, miałem okazję zrobić karteczkę z rozmazem ostatniego atramentu z linii KWZ dla Pióromaniaka, czyli wersji Kosmos.
Wielowymiarowy żywy niebieski pełen mieniących się gwiazd w 4 kolorach: turkusowym, fioletowym, srebrnym i niebieskim.
Hmm, skoro tak piszo, to pewnie mają rację, coś się tam faktycznie błyszczy i to błyszczy się w c⁎⁎j, ale że na te konkretne kolory, to ja chyba jestem za ślepy. Główne skrzypce grają tu mimo wszystko niebieski i fioletowy, a to, na co to się błyszczy, to idealne tego uzupełnienie. Aż trochę zaciąga Sheen Machinem, z tą zasadniczą różnicą, że k⁎⁎wa schnie i nie upierdala wszystkiego w zasięgu.
Etykietka też nienajgorsza w swej prostocie.
Nie zatankowane, bo nawet nie mam w co, swoich atramentów nie mam w co wpierdolić, a co dopiero cudzych. Nawet nie będę odlewał, bo mam zapas rzeczy do rzeczy. Ale całkiem fajny i pewnie sobie kiedyś kupię, żeby domknąć serię. Na razie mam domknięty rządek w swatchach i już jestem happy.
Cena: 59 zł/60ml
Tyle ode mnie!
#piorawieczne