Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Bieganie

Kategoria: Sport

Dla biegających, szurających, przebierających nogami ;) Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

  • 85 członków
  • 462 wpisy

Fenomen

w Bieganie

4piorunów

Czołem

Oddam w dobre ręce (i nogi) wejściówkę na tegoroczny nocny półmaraton we .

Oczywiście za późno się połapałem, że można go po prostu zwrócić, ale jak się nie ma w głowie, to w moim przypadku na pewno nie wolno mieć w nogach, bo nadal szpital mnie mocno otacza xD

GURU

w Bieganie

25piorunów

Pierwszy raz zakupiłam tą samą pare butów do biegania.
Puma Deviate Nitro Elite 3. Najlepsze buty z karbonem w jakich miałam okazję dotychczas biegać. Upolowane na vinted, nówki za ~415 pln. Thx.
No to mam nowe startówki na 2026 😁
I do tego w moim ulubionym kolorze ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Fanatyk0piorunów

To zostało jeszcze tylko pobiec asfaltowym ddrem bo kostka bauma na chodniku obok za twarda :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ale heheszki na bok, bo może mi ktoś wytłumaczy czemu spora część biegaczy tak robi, przynajmniej tych w moich okolicach? Jest jakiś konkretny powód, którego ja nie biegacz nie rozumiem? Buty za miliony monet żeby amortyzowały wszystko a później myk na ścieżkę rowerową.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Twórca

w Bieganie

28piorunów

Pogoda w Szkocji rozpieszcza, wiec trzeba korzystac. Rundka dookola Loch Leven w Kinross.

Jak to sie mowi: kto rano wstaje i biega, tego... w sumie to nie wiem - bola pozniej kolana? Czy jakos tak 😆

Trzeci papaton w zyciu zrobiony i to o 15 minut szybciej niz tydzien temu, nowe PB 💪

Zobaczymy jak pojdzie za tydzien bo 32km do zrobienia 😱

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w Bieganie

16piorunów

Papaton numer 2 zostal odbyty. Super pogoda, lekkie spoznienie na wschod slonca ale moze to i dobrze bo sie wybralem w krotkich spodenkach i t-shircie przy temperaturze odczuwalnej okolo -2 stopnie xD.

Za 2 tygodnie wielki sprawdzian - "20 Along The Forth 2026", 20 mil w wiekszosci po asfalcie na peryferiach Edynburga i na starym moscie. Nigdy takiego dystansu nawet nie mialem okazji przejsc, a co dopiero biec, wiec pewnie bedzie ciekawie :grinning:

Gruba ryba

w Bieganie

16piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/matko-bosko-ale-bedzie-biegane-tnx-zalando-trypsyna-bieganie

Jeżu dopiero co butów sobie nakupowałem i znowu Zalando Lounge robi atak na mój portfel. Superblasty 2 w przyzwoitej cenie.

Podsumowując moje ostatnie zakupy, za ~2100 PLN załatwiłem sobie pełną rotację butów na najbliższy rok biegowy.

2x Saucony Endorphin Pro 4 - startówki z karbonem. Będzie w czym się ścigać myślę przez następne 2-3 lata.
1x Asics Sonicblast - buty z wkładką nylonową pod tempówki
1x Asics Superblasty 2 - baza bazunia

Jakby ktoś szukał fajnego buciwa to polecam zajrzeć w kampanię 'Najlepsze sportowe marki' na Lounge. Bardzo duży wybór rozmiarówek w przyzwoitych butach.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bieganie

36piorunów

Dziękuję Panie Zalando lounge za Asics Dynablast 5 (a tak na prawdę Asics Novablast 3 tylko pod nową nazwą xD)
Oby służyły tak jak i poprzednie novablasty - świetny model w stajni Asicsa. Top jeśli chodzi o model all round. Mam do nich duży sentyment, zrobiłam w nich swój pierwszy maraton, sub 4h (✿❦ ͜ʖ ❦)
Będą mi służyć na easy i long runy od wiosny 😀
Około 310 pln, uczciwa cena

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Bieganie

8piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=kTqv3Ycsgto

Polecam gorąco fanom biegania, bo historia Jake'a jest wyjątkowa - rugby, bieganko, operacje na sercu, MMA, rapowanie, podróż do Japonii i robienie 200+ km tygodniowo, trenując do maratonu poniżej 2:10.

Świetnie zrobiony dokument, miałem wreszcie trochę czasu, to się zapoznałem i nie żałuję. A jego filmiki zawsze oglądam niedziela rano przed longiem, dają dodatkową motywację :smiley: Typ ma świetną manierę i kibicuję mu mocno.

GURU

w Bieganie

148piorunów

Ultramaraton
A więc tak, zapisaliśmy się z @scorp na ultramaraton o dystansie 76 km. Start 17.01 sobota o 1 w nocy.

W piątek oczywiście był plan aby spać ile fabryka dała. Takiego. Już od 4:20 oczy jak 5 złoty xD. Stres.

Przez cały dzień chillowaliśmy sobie, co by jak najwięcej odpocząć. Był to nasz pierwszy start w biegu nocnym. Ostatecznie udało nam się zasnąć przed 21. Alarm ustawiony na 22:15, więc godzinka snu wleciała, lepszy rydz niż nic.

Wystartowaliśmy. W moment się rozgrzaliśmy. Plan był taki: lecimy na spokojnie, nie spieszymy się. Chcemy po prostu ukończyć bieg, jak najmniej „umierając” przy tym. Bardzo pilnowałam abyśmy co chwilę coś jedli, średnio co 5-6 kilometrów rzucałam hasło że czas coś zjeść. Ze sobą mieliśmy batoniki na paście daltylowej, żele biegowe, jakieś ciasteczka zbożowe i każdy po dwa softlaski 500ml wody. Punkty odżywcze były co 15-20 kilometrów, systematycznie uzupełnialiśmy zapasy. Na niektórych podawali ciepłą zupę pomidorową co wchodziło jak złoto.

Natomiast warunki były dosyć okrutne.Temperatura na minusie. Trochę zawiewało. Warunki w lesie: spora warstwa nie ubitego śniegu z warstwą lodu na wierzchu. Ten śnieg to była męczarnia. W efekcie sporą część musieliśmy pokonać marszobiegiem, gdyż bieg kończyłby się wpadaniem w zaspy. Bądź poślizgnięciem, bo i sporo lodu było. A jednocześnie próbowaliśmy na tyle być żwawym, aby utrzymać podwyższoną temperaturę ciała by w moment się nie wychłodzić.
I tak przed 13 godzin.

Na finiszu zorientowałam się, że sznurówki w butach mam normalnie oblodzone. Na stuptutach też powstały spore krążki lodu.

W ogóle mój Garmin rozładował się w okolicy 69 kilometra. @scorp Garmin całe szczęście wytrzymał do końca, choć jak na mecie już zapisał aktywność to zauważył, że zostało mu 2% baterii. Na farcie xD

Dobrze przyjęłam ten dystans. Jestem po prostu wymęczona ale nie rozwalona. Mogę funkcjonować dalej.

Cieszę się że mam to za sobą. Szczerze, byl to pierwszy bieg którego się bałam. Ze względu na zimno.
Nigdy więcej długiego ultra w zime. To jest masochizm 😃

Z innych ciekawostek:
- Według Garmina na dystansie 69 kilometrów spaliłam 4500 kcal
- Wbiłam 101 tysięcy kroków. Pierwszy raz w życiu, już od paru lat się zbierałam do tego challange’u ale nigdy go jakoś nie sprioretyzowałam. Co prawda wleciał na cheatach, bo na bieganiu kroki lecą raz dwa. Do spacerowego 100k kroków na pewno kiedyś podejdę 
- Ponoć jakaś babeczka co również startowała na tym dystansie, na tyle się pochrzaniła z trasą że jak dobiegła do mety to miała na koncie już 98 kilometrów xD

A ja tymczasem spróbuję w końcu iść spać. Choć przyznam, że jak na to że spałam jedną godzinę i mam ponad pół doby pracy na nogach to nie czuje się senna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (40)

Specjalista

w Bieganie

3piorunów

Steal his look - Tim Walz Winter Edyszyn.

Ostatnio bardzo popularny gubernator Minnesoty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Buty Brooks Glycerins

Spodnie wiatroodporne Craft

Bluza termiczna Nike Quarter Zip

Czapka Under Armour

Świetne skarpety wełniane i rękawiczki
https://files.catbox.moe/uii1wz.mp4

Specjalista0piorunów

Źródło

[https://www.facebook.com/reel/1879872012649708/?_cft_[0]=AZaMfALmJZu79VnumpF206FrG14Wy_5Gct82VT8Vj6yQDuwDlf2XKjNncvSlbcW0eQassZ5bt9h7PnDG1bH5Xosm_etvvEogxkH5DVjM8XD7Gyl8c5weGe_JCKor1UEg5BU8FI3r-SA19_dS5-pBcKuYmc-7BY3qGfPnyuOLrLJQABWEcFYRCp32suEWZBXuHrNGRiXvPFVA2VQRtGRQ0_cE&_tn=%2CO%2CP-R](https://www.facebook.com/reel/1879872012649708/?cft_[0]=AZaMfALmJZu79VnumpF206FrG14Wy_5Gct82VT8Vj6yQDuwDlf2XKjNncvSlbcW0eQassZ5bt9h7PnDG1bH5Xosm_etvvEogxkH5DVjM8XD7Gyl8c5weGe_JCKor1UEg5BU8FI3r-SA19_dS5-pBcKuYmc-7BY3qGfPnyuOLrLJQABWEcFYRCp32suEWZBXuHrNGRiXvPFVA2VQRtGRQ0_cE&_tn_=%2CO%2CP-R)

ErrorFacebook

GURU

w Bieganie

117piorunów

No dobra, doszłam do siebie to mogę podsumować dzisiejszy start.

TLDR: Pobiegłam lepiej niż się spodziewałam, dużo srałam i myślałam że padne z wycieńczenia.

A więc, wystartowałam dziś w ultramaratonie imprezy GUR (Garmin Ultra Race) na dystansie 52 km po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Był to mój pierwszy udział w tej imprezie. Generalnie polecam, trasa bardzo dobrze oznaczona, nie prowadziła jakimiś ujebami.

Plan A (czyli ta najlepsza opcja): Pobiec poniżej 6 godziny

Plan B: Zmieścić się w 7 godzinach

Dosyć ciężko mi było oszacować na co mnie stać, raz już biegłam podobny dystans 1,5 roku temu ale na totalnym luzie i chillerce gdzie wykręciliśmy coś koło 7,5h.

Start o 8:00. Mieliśmy wstać o 5:00, ja już od 4:25 kręciłam się w łóżku więc zdecydowałam że wstanę. Śniadanie - bułki z nutellą i dżemem oraz kawusia z zwiększoną ilością kofeiny z KFD (którą gorąco polecam). Udało się uwolnić potwora z jelit. Przebieramy się, pakujemy, po godzinie 6 wsiadamy do auta i jedziemy do Gdańska. Na miejscu odebraliśmy sprawnie pakiet, zrobiliśmy rundę drugą w toi toiu (nie było kraników ani gdzie umyć rączek, za to srogi minus). Przebraliśmy się i w sumie zaraz było już za kilka minut 8:00. Ustawiliśmy się strefie startowej, ostatnie buzi z @scorp i życzenie powodzenia. Równo o 8 wystartowaliśmy.

Warunki pogodowe niemalże idealne, 6-7 stopni. Zero opadów, praktycznie bez wiatru. Pochmurnie. Czasem gdzieniegdzie więcej błota było, no to trzeba było uważać aby się nie poślizgnąć.

Pierwsze kilometry cacy, choć (O ZGROZO) czuję że coś mi się kręci w jelitach ale w delikatnym stopniu. Postanawiam, że na pierwszy punkcie odżywczym o ile będzie toitoi to zatrzymuje się na zrzut. Po 6 kilometrze przyjmuję żel sis beta fuel. Tuptam sobie elegancko.

Pierwszy punkt odżywczy, brak toi toia. Łapię się za dwa żelki i kilka paluszków, lecę dalej. Po 16 kilometrze wlatuje drugi żel. Zaczyna mi nie fajnie jeździć po jelitach. Dobiegam do drugiego punktu odżywczego na 22 kilometrze, na nim również nie ma toi toia. Uzupełniam softlask wodą, piję z kubeczka kilka łyków elektrolitów, łapię za 2 ciasteczka i bułeczkę z czekoladą. Maszeruje i sprawnie przeżuwam. Po chwili truchtu, udaje mi się znaleźć "ustronne" miejsce na pierwszą stacje zrzutu taktycznego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lecę dalej, skurcze jelit co jakiś czas się pojawiają. Biorę żel z kofeiną na 27 kilometrze. 30 kilometr wbijam równo z czasem 3h00' co mnie bardzo podbudowuje, gdyż wiem, że mam spory zapas czasu do zamknięcia trasy w 6h. Generalnie na płaskim i z górki lecę żwawo i systematycznie wyprzedzam pojedyncze osoby. Pod delikatne wzniosy delikatnym tuptankiem, a na mocniejszym profilach power hiking. Dobiegam na punkt odżywczy na 31 kilometrze, tu toi toia też nie ma i już wiem że chyba nigdzie nie będzie ಠ_ಠ Trochę z obawy przed rewolucją jelitową nie biorę dużo, zaledwie dwa paluszki, cukierek czekoladowy i kilka łyków herbaty. Zgernęłam również żel energetyczny na "czarną godzinę". Po 500 metrach idę się znowu schować w "ustronne" miejsce bo krecik nie puka a zaczyna walić w taborecik ( ͡° ͜ʖ ͡°). Lecę dalej, po 4 kilometrach znowu murzyn piłuje kraty. Akcja zrzut nr 3. Mam już dosyć swoich jelit xD Jest już jakiś 35-36 kilometr. Trochę robi się ciężko. Biorę żel. Czasem sobię podchodzę, czasem maszeruje. Jak jest z górki to korzystam. Po 40 km czuję, że woda powoli mi się kończy. Wyczekuje ostatniego punktu odżywczego, na który trafiam w końcu na 43 kilometrze. Uzupełniam wodę, biorę łyk energetyka, łapię kilka paluszków i maszeruje dalej wsuwając je po kolei. Widzę na zegarku, że do celu zostało mniej niż 10 kilometrów, trochę to buduje. Natomiast po 46 kilometrze już mocne demony mi weszły do bani. To już był marszobieg z podkreśleniem na marsz. Starałam się dzielić na odcinki typu dawaj przetruchtaj 250 metrów, potem drugie tyle przejdziesz etc. Podczas truchtu po prostu miałam wrażenie jakby mi miała zaraz pikawa wyskoczyć, czułam spore zmęczenie wydolnościowe. Fizyczne też, ciało bolało jak cholera. Przyjęłam żel z "czarnej godziny". Jakoś dotrwałam do 50 kilometra, a stamtąd, to już głownie było z górki w kierunku do mety. O niczym innym nie myślałam, byleby już mieć to za sobą. Na ostatniej prostej czekał na mnie mój ukochany @scorp Ostatkami sił wbiegłam na metę w czasie 5 godzin i 36 minut. Na punktach odżywczych i wizytach w krzakach spędziłam łącznie z tego 12 i pół minuty. Byłam 14 kobietą z 87, oraz drugą z mojej kategorii wiekowej.

Padłam na kolana, dochodzę do siebie w pozycji na czworaka, chce mi się płakać z wycieńczenia. @scorp mi gratuluje i myśli że to łzy szczęścia xD doprowadza mnie do ławki, podaje zupę pomidorową i owija folią nrc. W taki sposób powoli dochodzę do siebie i relacjonujemy swoje pierwsze wrażenia.

Po czasie jestem zadowolona z biegu choć uważam że mogło mi pójść lepiej. Nie wiem do końca co mogło spowodować takie rewolucje jelitowe, żele brałam te co zawsze. Może po prostu za mocno mnie wytrząchało na zbiegach, podbiegach. No nic, czasem tak bywa, uroki tego sportu. Zachowawczo mniej przyjęłam żywienia w trakcie i mocno tym przypłaciłam na koniec. Miałam kur*a serdecznie dosyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale o dziwo stopy w bardzo dobrym stanie. Tylko jednego małego odcisku się nabawiłam, który nawet w trakcie biegu nie dokuczał mi szczególnie.

Autorytet1piorunów

Moje gratulacje, brzmi jak niemały wyczyn. Dodatkowo ten bieg ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@scorp również gratulacje, jaki wynik udało Ci się zrobić?

Pokaż więcej komentarzy (43)

Osobistość

w Bieganie

32piorunów

Zapalenie oskrzeli jeszcze leczone, bieg finałowy odpuszczony, ale i tak wystarczyło żeby grupę wiekowa wygrać, więc zabrałem swoje pociechy tylko na dekoracje.

Elegancko żeby zaparkować auto przynajmniej jak większość już pojechała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Bieganie

16piorunów


Przed chwilą natrafiłam na spoko promo butów Adidas Adios 9 na stronie adidasa.
But posiada dynamiczną piankę Lightstrike Pro z wyścigowej lini Adidas Pro. Charakteryzuje się mniejszą ilością słoniny, jest to dobry wybór na szybsze treningi. Jest lekki. Jeszcze było sporo rozmiarów
Tutaj rzetelna opinia modelu: https://runrepeat.com/adidas-adizero-adios-9

UWAGA Jest to but z małą amortyzacją, nie będzie dobrym wyborem do long runów

Wleciała jedna para dla mnie i druga dla @scorp :3

Lider0piorunów

@Trypsyna o to ja szukam czegoś na ultra jakby co

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein jaki rozmiar stopy? Ja polecam zawsze hoka speedgoat 5 - do kupienia na vinted w super cenach. Są dostępne nowe sztuki w kilku rozmiarach. Sam w hokach biegam ultra, trochę już ze mną przeżyły więc kupowałem nowe parę dni temu na zapas - właśnie na vinted po taniości. Speedgoat 6 to niestety niewypał

A piąteczki pięknie sobie radzą na szutrze, nawet na bardziej technicznych terenach są spoko

Pokaż więcej komentarzy (8)