Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Góry

Kategoria: Lifestyle

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

  • 56 członków
  • 423 wpisy

Fanatyk

w Góry

71piorunów

Bałem się trochę czy moje dzieci dadzą radę chodzić po szlakach, okazało się że mają gen kozic górskich im trudniejszy szlak tym więcej energii w sobie mają. :face_with_peeking_eye: W niedzielę 6h na szlaku z palcem w nosie, wczoraj pytam się ich czy jedziemy kolejka na Hrebeniok czy może próbujemy wejść szlakiem, no oczywiście że wchodzimy! Wykończą mnie moje dzieci na tych wakacjach, a miałem odpoczywać. :face_with_rolling_eyes:

Osobistość5piorunów

Myślałem że masz gogle VR na zdjęciu 😄

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Góry

35piorunów

Siema,
Wracamy z nadawaniem w :hiking_boot:
---------
Szczyty: Chełm (Beskid Makowski), Żar (Pogórze Wielickie)
Data: 20 czerwca 2025 (piątek)
Staty: 17.7km, 2h05, 680m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona biegiem. W dużej części prowadzi asfaltem, ale także ścieżkami przez pola. Odcinków leśnych jest w ilości homeopatycznej.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na parkingu naprzeciw szkoły podstawowej w Stroniu.
* Trasa prowadzi przez ośrodek wczasowo-rekolekcyjny - za krzyżem jest polana, której prawą krawędzią biegnie szlak, jednak nie widziałem jakiejś szczególnie wydeptanej ścieżki.
* Przy Chełmie, poza kapliczką świętego Onufrego, znajdują się brzozowe krzyże AK.
* Schodząc z Chełmu warto pilnować szlaku, bo w pewnym momencie ostro skręca z asfaltowej drogi (w tym miejscu).
* Zaraz pod górą Żar znajdują się ruiny zamku Skrzyńskich zburzonego w 1477 roku - są to małe, ledwo widoczne, zniszczone fragmenty murów obok ścieżki.

Co było fajne:

* Wszystkie fragmenty leśne, bo lubię ten klimat. W końcu zobaczyłem też lisa poza miastem.
* Biegłem z samego rana, więc temperatura była w sam raz i czułem się komfortowo.

Co było mniej fajne:

* Długie asfaltowe odcinki - na bieganie ok, ale do chodzenia ta trasa nie jest zbyt ciekawa. Poza tym większość drogi jest odsłonięta i nie ma ochrony przed słońcem.
* Kilka krótkich odcinków biegnących przez pola, po których chlupało mi w butach.

Ogólnie trasa bez większych fajerwerków. Do biegania się nadaje, do chodzenia bez sensu.

Fanatyk

w Góry

13piorunów

Przyszedł nowy przewodnik!

Ciekawe czy będzie tylko wyrzutem sumienia leżącym na półce, czy jednak motywacją do ruszenia tyłka na w Póki co wszystkie kupione przewodniki zdarzyło mi się wykorzystać, więc trzymam kciuki za siebie i swoją motywację.

Nie ma przypadków, są tylko znaki: akurat kilkanaście minut po odebraniu książki z paczkomatu dostałem powiadomienie ze Zdjęć Google "pt. 13 lat temu" - i zestaw fotek z kursu taternickiego.

Lider2piorunów

Ta trasa to trad czy sport?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Góry

86piorunów

Chłopcy i dziewczęta, jedzcie ze mną karpatkę, bo wczoraj zakończyłem zbieranie szczytów w ramach Korony Gór Polski!

Przyznaję, nie jest to największe osiągnięcie mojego życia 😉 ale niezależnie od tego jest satysfakcjonujące, choćby dlatego, że wybrałem się na spacer w miejsca, w które raczej sam z siebie bym nie poszedł. I nie żałuję żadnego z nich.

No dobrze, sportowo nie jest to wyzwanie, powiedzmy to jasno. Pomijając najwyższe szczyty takie jak np. Rysy, Tarnica, Babia czy Śnieżka, to większość jest do zdobycia krótkim trekkingiem, a niektóre miały charakter nibyparkowy, gdzie zdarzyło się mijać rodziców z wózkami albo rodziny ubrane niedzielnie, idące na rodzinny spacer "po kościele". W szczególności cztery z nich (Skopiec-Skalnik-Chełmiec-Waligóra) zostały zaliczone jednego dnia, w ramach czterech odzielnych spacerów (podejście z parkingu na Skopiec to jakieś 10-15 minut 😛 ). Cała zabawa wymaga jednak planowania, trzeba trochę pojeździć, poszukać, a jako że niektóre z wycieczek można zrobić bardzo krótkimi, to albo zrobić odpowiednią trasę, albo poszukać w okolicy sp. Zapewne 30-40 lat temu, gdy człowiek miał do dyspozycji tylko PKP, PKS i ewentualnie łapanie stopa. to skompletowanie całości było większym wyzwaniem Z samochodem to jednak trzeba tylko umiejętnie zaplanować weekendy i ogarniać mapę.

Polecam szanownemu koleżeństwu zmierzenie się z tym wyzwaniem. Chwilę zajmie, ale - w przeważnie płaskiej Polsce - oglądanie świata z góry to coś, co należy sobie serwować regularnie, bez wymówek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Góry

83piorunów

Czterodniowa wędrówka z plecakiem od schroniska do schroniska. Łysa Polana - Rysy - Schronisko nad Popradzkim Stawem - Czerwona Ławka - Schronisko Tery'ego - Schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim - Łysa Polana.

Koneser1piorunów

Dużo ludzi na szlaku?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Góry

38piorunów

Dzień dobry,
Dawno nie pisałem żadnego wpisu, jakoś głowy nigdy do tego nie było (wybaczcie), a i człowiek nigdzie nie wychodził z piwnicy. Ale dziś się "pochwalę". Latałem sobie w Bielsku szybowcem i było bardzo fajnie. Naprawdę bardzo fajne widoczki, z góry zasięg "renderowania" grafiki bardzo wysoki, bo nawet było widać zarys Tatr. Zdziwiło mnie, że aż tyle fotowoltaiki ludzie pomontowali na dachach.

Jedyne co, to polecam zjeść co najmniej 3h wcześniej śniadanie, mało oraz lekkie, bo może mdlić przy kołowaniu jak ktoś nieprzyzwyczajony. To nie ma porównania do paralotni albo kolejek w energylandii. Niby czas lotu 20-40 minut, ale mi się udało ok. 45 bo dobre wiatry (warto było jeść fasolkę xD).
A tutaj małe "wideło":
https://streamable.com/byaldz

Osobistość1piorunów

@Atexor skąd taki hałas?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Góry

59piorunów

Siema,
Relacja z mojego pierwszego - nieudanego - podejścia do Małego Szlaku Beskidzkiego :hiking_boot:
---------
Szczyty: Gaiki, Żar, Potrójna, Łamana Skała, Leskowiec (Beskid Mały), Chełm, Babica (Beskid Makowski)
Data: 6/7 czerwca 2025 (piątek/sobota)
Staty: 93.5km, 23h45, 3.250m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Zainspirowany górskimi wycieczkami taty trwającymi po 40 godzin ciągłego marszu postanowiłem spróbować sił w przejściu MSB. Warunki pogodowe były niepewne, ale nocleg już został opłacony, a wsparcie przy opiece nad dziewczynkami załatwione, więc co było robić - pojechałem do Bielska-Białej.

Informacje praktyczne:

* Mały Szlak Beskidzki ma ok. 137 km, a jego punkty końcowe to Bielsko-Biała (Straconka) i Luboń Wielki (szczyt między Mszaną Dolną a Rabką Zdrój). Łączna ilość przewyższeń na trasie to ok. 5770 metrów. Przebiega przez kilka szczytów Beskidu Małego, Makowskiego i Wyspowego.
* W Bielsku funkcjonuje dom turysty PTTK, w którym można przenocować. Dla pojedynczego turysty wychodzi drogo (140 zł za pokój), ale za to warunki rodem z PRL. Trzeba rezerwować odpowiednio wcześniej.
* Na trasie jest kilka bacówek i schronisk, schodzi się także do różnych miejscowości, także jest gdzie się posilić i uzupełnić prowiant (jeśli trafi się na godziny otwarcia).
* Planując tę trasę na raz sugeruję zabrać dodatkowo kuchenkę i jakieś zupki, czy też inne potrawy do podgrzewania - od samych bułek i słodkich batonów energetycznych idzie oszaleć. Herbata w termosie obowiązkowo.
* Trzeba pamiętać o częstym piciu i posilaniu się. U mnie co 2h30 wjeżdżała buła, w międzyczasie mieszanka studencka i batony energetyczne.

Co było fajne:

* Mimo burzowych tygodni poprzedzających wypad (padało także w nocy, gdy byłem już w Bielsku) szlak nie był bardzo błotnisty, co było pozytywnym zaskoczeniem.
* Pogoda w dniu marszu była świetna do chodzenia w lesie, przejrzystość idealna, więc widoki dopisywały.
* Pierwsza część trasy bardzo mi się podobała - ładny, urokliwy lasek, sympatyczna ścieżka, kilka punktów widokowych, z których najbardziej przypadł mi do gustu ten przy Hrobaczej Łące.
* Odcinek z Potrójnej na Leskowiec też bardzo ładny. Ścieżka - zwłaszcza w pobliżu Łamanej Skały - momentami składała się z takiej pokruszonej skały, wyglądało to dość specyficznie i nie natknąłem się chyba do tej pory na nic podobnego. Do samej Łamanej Skały trzeba odbić trochę ze szlaku (należy do ).
* W paśmie Żurawnicy znajdował się ciekawie wyglądający fragment wychodni skalnych o nazwie Kozie Skały.
* W Zembrzycach bardzo miła pani pracująca na poczcie poratowała mnie wrzątkiem na herbatę przed nocną częścią trasy. Pozdrawiam i dziękuję za rozmowę!
* Ostatni punkt - kondycyjnie byłem fajnie przygotowany i czułem się pewnie.

Co było mniej fajne:

* Jak to w Beskidach, a zwłaszcza na takim długim odcinku, ciągle zejścia i wejścia.
* Góra Żar to porażka - nie da się schować przed cieniem, poza widokami nic ciekawego tam nie ma.
* W schronisku na Leskowcu zjadłem najgorszego schabowego w życiu, i gdybym nie był w biedzie, to pewnie bym go wyrzucił. Mały, odgrzewany chyba w tej samej fryturze co miękkie frytki, kiepska surówka i niesmaczne ogórki. Liczyłem, że pojem tam konkretnie i naładuję baterie przed dalszą drogą, ale się rozczarowałem.
* Odcinek prowadzący przez Krzeszów mnie zniszczył. Pełne słońce, ja bez czapki (zostawiłem w taxi w Bielsku), potem krótkie, ale bardzo ostre podejście na Kozie Skały - miałem już mroczki przed oczami i zacząłem się zataczać. Nie polecam.
* Na całej trasie stanowczo za dużo długich asfaltowych odcinków, a od Myślenic miało być ich jeszcze więcej - działało to bardzo demotywująco.
* Odcinek od Babicy do Myślenic jest tak niesamowicie gówniany - strasznie rozjeżdżony, pełno bardzo głębokich kolein wypełnionych kałużami, ciężko się to omija, tym bardziej w nocy.
* Buty dały mi w kość, a raczej w stopy, które od 40 kilometra po prostu paliły na śródstopiu. Plecak, który wydawał się być mega komfortowy, również bardzo obtarł mi biodra.

Co było ciężkie:

* Mój plecak. Wziąłem dużo płynów w różnych postaciach i różnych innych rzeczy, z których nie korzystałem.
* Na wyprawę wybrałem czerwiec, żeby iść jak najkrócej po zmroku, ale i tak ciemność sprawiła, że traciłem chęci na kontynuowanie wycieczki.
* Długi dystans jednak dał mi wycisk, a może to ja go sobie dałem narzucając zbyt duże tempo. Zrobiłem łącznie 3 przerwy, z czego jedną 50 minut, a dwie po ok. 15.

W Myślenicach byłem o 3:30 i położyłem się na ławce przy rynku myśląc co dalej. Zostało mi 50 km drogi, w tym dużo asfaltu. Sprawdziłem prognozę - zapowiadano burze w rejonie od 14. Dodatkowo następnego dnia miałem odebrać z rana Mysz od rodziców i przez jego resztę pomagać przy dzieciakach. No nie kleiło mi się to, więc podjąłem decyzję o zakończeniu wyprawy i poszedłem łapać busa. Myślę, że gdybym miał większy komfort psychiczny związany z możliwością odpoczynku kolejnego dnia, to po dłuższej przerwie poszedłbym dalej. Cóż, podejście numer dwa za rok 😉

Gruba ryba5piorunów

@Piechur ta pokruszona skała na odcinku między Łamaną Skałą a Leskowcem to dosłownie piasek - z pokruszonych wychodni piaskowca i zlepieńców 😉 sporadycznie coś takiego się zdarza w innych partiach Beskidów ale raczej nie tak intensywnie jak tam

Fenomen1piorunów

@Piechur Pięknie. Beskid Mały jest uroczy. Na co drugim drzewie wisi święty obrazek. Kiedyś je liczyłem, ale po 17. dałem spokój.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Góry

202piorunów

Jest w pytę :star-struck:

:mountain:

Gruba ryba4piorunów

tak trzeba żyć :upside_down_face:

jak byłem młodszy to na tej dużej hali na gorcu po tydzień czasu siedziałem czasem, jak schodziłem do cywilizacji to widziałem w nocy bez latarki 🙂

zdjęcia równo sprzed 20 lat, bez wieży i tej nowej bacówki.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Góry

56piorunów

Kiełbe we łbie

:mountain:

GURU2piorunów

@Piechur Wygrywa najbardziej brązowa kiełbaska. :drooling_face: :smiley:

Tytan1piorunów

Widziałeś jaka przejrzystość powietrza dziś była? Udało ci się zobaczyć ładne widoki?

Gruba ryba1piorunów

@kkdawid Warunki idealne, nie pamiętam kiedy tak dobrze było widać Tatry. Z wieży na Gorcu panorama 360°, więc nasyciłem oczy 😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

56piorunów

Pozdro z Gorca :grinning:

:mountain:

GURU12piorunów

@Piechur Typa szukają w Limanowej a on se na ambonę idzie

Gruba ryba1piorunów

@Piechur nie schodziłeś przypadkiem na halę Gorc pod Gorcem w Gorcach?

Gruba ryba1piorunów

@voy.Wu Kopyra vibe 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

58piorunów

Siema,
Przeszedłem całą czerwoną ścieżkę dydaktyczną przy Mogielicy, żebyście Wy nie musieli. Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Szczyt: Mogielica (Beskid Wyspowy)
Data: 30/31 maja 2025 (piątek/sobota)
Staty: 35.2km, 10h40, 1.545m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona z kuzynką i tatą tempem raczej niespiesznym. Pewnie dało się to zrobić mądrzej, ale kto by się przejmował.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić przy leśniczówce na małym trawiastym parkingu . Obok jest zadaszona wiata.
* Na samym początku trasy trzeba przejść przez potok Mogielica - kamienie są śliskie i łatwo o zamoczenie buta. Kijki pomagają w przeprawie.

Co było fajne:

* Ścieżki na zboczu Mogielicy i budzący się las wypełniony po brzegi ptasim trelem.
* Dość zarośnięta ścieżka prowadząca przez obóz "Wilka" - było klimatycznie, choć mokro.
* Kilka polanek z ładnymi widokami.

Co było mniej fajne:

* Dużo, dużo asfaltu, zwłaszcza w pierwszej części - na piechotę zupełnie bez sensu, biegiem może, rowerem jak najbardziej.
* Kilka odcinków przechodziliśmy dwa razy, żeby zaliczyć pętlę.

Całą ścieżkę oceniam na 5+/10, głównie przez te pierwsze asfaltowe 10 kilometrów. Bez tego odcinka ocena rośnie do 7+/10. Wygląda na to, że lepszym środkiem lokomocji byłby na niej rower, choć były odcinki, które - przynajmniej w mojej opinii - na rower się nie nadawały.

Fanatyk5piorunów

A mnie obóz "Wilka" rozczarował. Zmyliła mnie tablica myślałem że będzie jakaś rekonstrukcja budynków czy coś. Owszem klimat jest, wilgotny i mroczny, lekko nie mieli ale jakakolwiek makieta zrobiłaby robotę.

Gruba ryba4piorunów

@Ravm No niestety nie ma u nas pomysłu albo chęci na to, żeby takie ścieżki urozmaicić, poza tablicą informacyjną, krzyżem, albo kamieniem z inskrypcją.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

37piorunów

Krzyże AK na Chełmie.

:mountain:

Gruba ryba4piorunów

Wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy poszli dzisiaj podziwiać wschód słońca na Babiej - cały wierzchołek w chmurze (czyli jak zwykle)

GURU2piorunów

@Piechur Przy zachodzie słońca chmurka była już trochę nad szczytem :face_with_hand_over_mouth:😁.

Gruba ryba2piorunów

ha, miałem iść na babią, ale przełożyłem na po weekendzie. dzisiaj jako że mi tu jakiś @Piechur łazi po okolicy, to żeby mi nie złaził wszystkiego do końca :yum: to też będzie beskid makowski.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Góry

53piorunów

Final boss na trasie
Śnieżka

GURU17piorunów

@Trypsyna To jest od strony czeskiej?

GURU8piorunów

@pingWIN wydaje mi się że po prostu wzdłuż granicy szliśmy, ale sporo czechów mijaliśmy. Podrzucam mapkę jak droga wyglądała

GURU19piorunów

@Trypsyna ok, bo właśnie trochę inaczej zapamiętałem podejście. Ja wychodziłem tak jak Ty wracałaś, czyli niedaleko drogi dojazdowej do schroniska

GURU3piorunów

Wbieglbym, potem sie zrzygal obrucil na plecy i umarl, ale byl wbiegl ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ).

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Góry

55piorunów

Skoro @nxo to i ja.
Jakby ktos sie zastanawial czy warto wybrac sie na via ferrata w kopalni Honister w Lake District, to uwazam, ze warto 😉 Polecam pakiet ze skokiem na bungee na koncu (miedzy 2 zboczami skalnymi).

Mocarz1piorunów

O, idzie do bucket list!

Fanatyk1piorunów

BTW przy okazji mozna zwiedzic kopalnie, a niedaleko sa 2 budki ktore sluzyly gornikom za schron. Warnscale Bothy i Dubs Hut. Przy okazji warto wejsc Fleetwith Pike, z parkingu przy kopalni bardzo latwa trasa z widokiem na cala doline Buttermere. Kawalek dalej jest tez szczyt Haystacks, ulubiony szczyt Alfreda Wainwright, to wlasnie jego sladami sie podaza pokonujac 214 szczytow wainwrights w Lake District 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

51piorunów

Siema,
Krótki spacer w :hiking_boot:
---------
Szczyt: Kotoń (Beskid Makowski)
Data: 3 maja 2025 (sobota)
Staty: 5.9km, 3h, 220m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Pierwszy rodzinny wypad w góry w tym roku, na który wybraliśmy się z sąsiadami posiadającymi potomstwo w podobnym wieku. Miało być ognisko, skończyło się na ucieczce przed burzą ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Informacje praktyczne:

* Samochód zostawiliśmy w Zawadce w tym miejscu. Nie wiem, czy faktycznie można tam parkować, wyglądało to na teren prywatny, ale pan stojący niedaleko powiedział, że spoko. Miejsca jest mało, dosłownie na kilka aut.
* Na Kotoń trzeba odbić z żółtego szlaku - na drzewie jest umieszczona tabliczka, po drodze na szczyt jest ich jeszcze kilka.

Co było fajne:

* Pogoda przez pierwszą część wycieczki dopisała, widoki były ładne.
* Udało się wyrwać z miasta.

Co było mniej fajne:

* Zbyt dużo asfaltu jak na tak krótką drogę. Cały ten odcinek to asfalt.
* Zaraz po dotarciu na szczyt zaczęło grzmieć, więc musieliśmy się ewakuować. Mieliśmy peleryny, ale i tak nas mocno zlało. Według porannych prognoz burza miała być później, no ale wiadomo jak jest w górach.

Raczej nie polecam tej trasy na wycieczkę, głównie ze względu na ten cholerny asfalt. Są ciekawsze miejsca.

Gruba ryba1piorunów

czyli do Zawadki da się normalnie autem wjechać. zawsze myślałem że oni tam żyją z własnych upraw, a resztę niezbędnego zaopatrzenia gmina dostarcza im przy pomocy trebusza z Więciórki.

miałem w klasie koleżankę z tamtych okolic, to jak przed zimą nie zdążyła się przebić do Krzczonowa, to dopiero na wiosnę przychodziła do szkoły.

Gruba ryba1piorunów

@voy.Wu No osobliwa wioseczka, w zimie rzeczywiście musi być ciekawie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

32piorunów

Siema,
Kolejny bieg w :hiking_boot: - może będzie ich więcej, może nie :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
---------
Szczyt: Ciecień (Beskid Wyspowy)
Data: 2 maja 2025 (piątek)
Staty: 15.4km, 2h10, 730m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Kolejny raz na Ciecieniu, znowu z trochę innej strony.

Informacje praktyczne:

* Startowałem ze Szczyrzyc, a auto zostawiłem na tym małym parkingu, jednak ogólnie jest tam bardzo dużo innych miejsc do parkowania z tego co widziałem po mapie.
* Po drodze, przy czarnym szlaku, znajdowała się lokalna atrakcja - Diabli/Diabelski Kamień. Według mnie warto zobaczyć i obejść z każdej strony, ma niebanalną bryłę. Można zaparkować praktycznie obok.

Co było fajne:

* Zbieg z Ciecienia był bardzo przyjemny - specjalnie wybrałem łagodniejszą opcję, żeby nie zajechać kolan.
* Od samego startu o 4:20 towarzyszył mi ptasi świergot, w samym Szczyrzycu wręcz ogłuszający. Miejscowych może wkurzać, mi pasował.

Co było mniej fajne:

* Tradycyjnie - odcinki asfaltowe, które akurat przy bieganiu aż tak mi nie wadziły.
* Ten krótki odcinek prowadzący łąką przez wysoką, zroszoną trawę sprawił, że do końca trasy chlupało mi w butach.

Co było ciężkie:

* Podbieg na Ciecień żółtym szlakiem jest jednak dość wymagający, dwa fragmenty musiałem wchodzić, bo brakło mi pary.

Reasumując, do biegania terenowego trasa chyba spoko. Do chodzenia wybrałbym zejście zielonym szlakiem, albo żółtym spod Księżej Góry, żeby jak najmniej drałować asfaltem.

Gruba ryba

w Góry

126piorunów

Myślenice, 92 km w nogach. Plan minimum wykonany z zapasem. Muszę przemyśleć, czy chcę to kontynuować, bo nie mam żadnej radochy na ten moment, tylko niesamowicie bolące stopy 😒

Edit: Postanowione, kończę przygodę. Myślałem, że się uda, ale nie chcę się zajechać.

:mountain:

Fenomen2piorunów

@Piechur maksymalnie zrobiem 43 klocki i miałem dość wszystkiego, szacun za taki dystans!

Gwiazdor2piorunów

@Piechur Z 3 lata temu zrobiłem z kolegą MSB, ale w trzy dni i max jednego dnia zrobiliśmy 60 km co uważam za wystarczający wyczyn xD Może gdybyśmy mieli inne buty, a nie takie do biegania… xD

Jak coś to zachęcam do obejrzenia filmu, chyba całkiem spoko nawet wyszedł :smiley:

Mały Szlak Beskidzki - Przeszliśmy 137 km w 3 dni
https://youtu.be/bcT2o13XPVc

Mały Szlak Beskidzki - Przeszliśmy 137 km w 3 dniAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Góry

37piorunów

Leskowiec, 39 km za mną. Idę do schroniska coś zjeść, bo już w brzuchu burczy.

:mountain:

Gruba ryba8piorunów

Jezu, muszę odpocząć. To słońce, a później ostre podejście, totalnie mnie wykończyły, ledwo lezę

Gruba ryba5piorunów

Chełm. Słońce zaszło, dobranoc wszystkim

Pokaż więcej komentarzy (11)