Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejtokoksy

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Dziś krótki nocny wpis ze zdjęciami jak wyglada to co najczęściej jadam, pudełka to oczywiście obiady które biorę do pracy, a jeśli nie mam nic do pracy to w pracy kupuje obiad z cateringu pudełkowego z etykietą Keto.

Staram się żeby 2 razy dziennie w posiłkach były świeże warzywa i kiełki brokuła które sam uprawiam.

Na śniadanie 2-3 razy w tygodniu robię Shake własnej roboty (opisywałem w jednym z poprzednich wpisów), na bazie bialka WPC, z siemieniem lnianym, błonnikiem i lecytyną, codziennie zjadam też 10g oleju lnianego. Inne śniadanie to oczywiście jajówa i serek wiejski albo jajka na twardo, wędlina, kiełki brokuła i trochę pieczywa.

Z supli jakie biore:
Olimp Vita-Min,
Witamina d3+k2mk7 12000 jednostek (mam niedobór),
Chelat magnezu,
Kolagen rybi,
Omega3,

Całkowicie wywaliłem oleje roślinne (rzepakowy, słonecznikowy i inne z przewagą omega6), gotuje na maśle klarowanym oleju kokosowym, łoju wołowym i smalcu. 2 razy w tygodniu jadamy ryby tłuste (łosoś, makrela, szprotki).

Pszenicę też wyciąłem do minimum, jeśli mogę to zastępuje makaronem z soczewicy lub ciecierzycy, a jeśli jadam to staram się jeść orkisz. Ryżu nie jadam mimo że go kocham.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Podsumowanie kolejnego tygodnia z

Waga poprzednio: 102,4kg
Waga obecnie: 101,5kg

Bałem się że po okresie urlopowym i jedzeniu na mieście nastąpi dłuższy przestój, na szczęście dalej do przodu 💪 już się nie mogę doczekać aż na wadze zobaczę liczbę dwucyfrową - tak dawno nie widzianą.

Wczoraj miałem mieć spotkanie z trenerem, żeby mnie nauczył jak ćwiczyć z hantlami na siłowni - niestety dostałem migreny i najbliższe dwa dni mam głowy jeśli chodzi o treningi.

Byłem też na wideodermatoskopii, czyli cyfrowym badaniu pieprzyków i znamion jako że mam ich dobra setkę na całym ciele - okazało się że mam zespół znamion dysplastycznych i muszę się chronić od słońca oraz regularnie badać zmiany które są bardziej podatne na nowotwory - ogólnie polecam badanie bo dostajemy zapis mapy znamion i przy kolejnej wizycie lekarz porównuje czy jakieś znamiona się zmieniły.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

5piorunów

TAK NIE ĆWICZ!
(Wstęp dla tych co czytają tylko nagłówki xD
Śmierdakowa już z nami nie ma miał piękny pogrzeb )

Dlaczego socjal media w większości przypadków to źródło wiedzy dla debili? Oto dlaczego.

Ćwiczenie 1, kontuzjogenne w luj- po co rotować tak barki? Chyba tylko aby dać fizjoterapeucie zarobić.
Ćwiczenie 4 to nie wiem czy trzeba komentować? Bo jak mam tłumaczyć to obrażę wasze zdolności umysłowe xD

W ogóle większość tych ćwiczeń co na Facebook od święta jak wejdę, się pojawiają to dramat dla ludzi, którzy żadnym nakładem pracy chcieliby coś osiągnąć. Może nie mam dużego stażu ale uważam, że im ćwiczenie bardziej udziwnione i wprowadzające element niestabilności tym bardziej nadaje się do wyjebanoa na śmietnik (a tak naprawdę wy⁎⁎⁎ie wam stawy).

Siłownia to nie akrobatyka.

Uważajcie skąd czerpiecie informacje.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gwiazdor

w Dyskusje

8piorunów

Brak siły na treningu? Więcej węgli. Nie rośniesz? Więcej węgli. Waga nie spada? Więcej węgli. Nie progresujesz? Więcej węgli. Zmęczony? Więcej węgli. It's that simple. Insulina to gamechanger, nie dajcie sobie wmówić bzdur głoszonych przez skinnyfatów i anetki, które pi⁎⁎⁎⁎lą, że to "hormon, który tuczy". Tuczy nadwyżka kaloryczna, insulina zwiększa przyswajalność makroskładników i opóźnia rozkład białek, ergo jest antykataboliczna. Gdyby miała tuczyć to nigdy żaden kulturysta by jej nie stosował, bo po co zwiększać odkładanie tłuszczu i przedłużać prepa podnosząc przy tym kortyzol i ryzykując atrofię LBM? To nie ma sensu.

0 cukru = 0 insuliny = 0 przyrostów. Nie bez powodu wszyscy entuzjaści cucknivore czy innego keto to skinnyfaty albo DYELe.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Dyskusje

12piorunów

Kilka pytań do gorących orędowników keto:

* Skoro tłuszcze są preferowalnym źródłem energii dla organizmu, to dlaczego proces rozkładu kwasów tłuszczowych do łańcuchów tłuszczowych jest bardziej skomplikowany i energochłonny niż rozkład cukrów do glukozy?
* Skoro tłuszcze są domyślnym źródłem energii dla organizmu to dlaczego organizm sięga po ketony tylko w sytuacjach skrajnych jak intencjonalna manipulacja ilością węglowodanów bądź głodówka?
* Dlaczego mózg, który pochłania ~20% energii dostarczanej organizmowi miałby prefeorwać tak nieefektywne i trudnodostępne źródło energii?
* Dlaczego organizm zawsze w pierwszej kolejności wyczerpuje rezerwy glikogenu zanim zacznie produkować ciała ketonowe?
* Dlaczego organizm non stop odkłada glikogen mięśniowy, ale kwasów tłuszczowych czy ketonów już nie?
* Dlaczego istnieje zdolność neoglukogenenzy, jeżeli ciało ma preferować tłuszcze?
* Skoro żywność przetworzona jest zła (problemem z żywnością ultraprzetworzoną nie jest cukier tylko obecność tłuszczów nasyconych) to dlaczego zwolennicy keto polecają masło (produkt przetwórstwa mleka), oliwę z oliwek (olej tłoczony mechanicznie - produkt przetworzony) czy olej MCT (produkt uboczny ekstrakcji oleju kokosowego - przetworzony produkt przemysłowy)?
* Skoro zwolennicy keto unikają cukrów prostych to dlaczego dopuszczają w swojej diecie minimalne ilości fruktozy, która jest metabolizowana tak jak glukoza, z różnicą taką, że w przeciwieństwie do glukozy nie odkłada się jako glikogen mięsniowy?
* Skoro tłuszcze są lepsze od węgli, to dlaczego zaburzają wchłanianie wartości odżywczych, a insulina wręcz przeciwnie?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

W tym tygodniu raport z opóźnieniem na
Widać wyraźne spowolnienie w tym tygodniu.

Aktualna waga: 102,4kg
Waga poprzednio: 102,9kg

Ze względu na okres urlopowy zamiast w sobotę to dopiero dziś było ważenie, ruchu było trochę (331 minut), ale i dwa razy zjadłem coś niedozwolonego (dwa żelki, trochę chipsów i lemoniadę).

W sobotę byliśmy na nocnym zwiedzaniu zamku w Malborku, zrobiłem zawrotne 17 tys kroków.

Czuję różnicę w kondycji, byłem w stanie wolnym truchtem (8min/km) przebiec 3km z tylko trzema przerwami na minutowy chód, zanim zacząłem dietę dostawałem zadyszki przy szybkim chodzie.

Muszę kupić jakieś ciasne gacie, niestety mam żylaki w jajkach i bieganie w bokserkach powoduje dyskomfort.

Pokaż więcej komentarzy (1)

Mocarz

w Odchudzanie

67piorunów

@bartek555 zaproponował, żebym swoją odpowiedź na jwgo komwntarz wrzuciła jako post to wrzucam.
Moja historia . Jakie były łatwe i trudne elementy tego procesu.
Na wstępie dość ważna rzecz. Każda historia redukcji będzie trochę inna, każdy z nas będzie napotykać inne trudności, a inne rzeczy będą dla nas łatwe i przyjemne. To jest moja historia, ale jeski twoja jest zupełnie inna to nic nie szkodzi! Dopowiem też, że mam wykształcenie psychologiczne i dietetyczne, wiec jak macie jakies pytania to też chetnie odpwiem jeśli tylko będę wiedzieć.

1. Choroby przewlekłe.
Dość ważna kwestia może być to, ze jestem osobą z ADHD, która miała tez depresję i ma lęki. Chodzi mi tutaj o to, ze ADHD utrudnia regulację organizmu, a w depresji brakuje napędu do starania się. Na przykładzie diety osoby z ADHD często nie czują głodu gdy jest on na niższym poziomie, bo inne bodźce z otoczenia są silniejsze i skupiają ich uwagę i zaczynają czuć głód jak już bardzo mocno jest ten sygnał odczuwalny. Z mojej perspektywy wygląda to czasami tak, że prosto z sytości przeskakuje do wilczego głodu, mylę czy jestem głodna czy spragniona. Czasami nie jestem w stanie określić, że chce mi się pić aż się nie napije i wtedy mam ochotę wypić litr wody na raz. Z innych elementów to też jedzenie pełni u mnie funkcje regulujące i dostarczające dopaminę do mózgu. Więc czasami mam takie jedzenie, które mogłabym jeść codziennie aż mi sie nie znudzi, wtedy nie mogę na to jedzenie patrzeć. Częściej takim jedzeniem dopaminowym staje się jedzenie niezbyt zdrowe.
Innym elementem jest też to, że choruje na RZS, czyli chorobę stawów i moje stawy sa uszkodzone, czasami mnie bolą, a jak byłam otyła to bolały częściej i bardziej. Teraz więcej się ruszam i choroba jest pod kontrolą.

2. Żywienie wcześniej
Moimi głównymi problemami było sięganie po losowe gotowe rzeczy, duże ilości słodyczy i przekąsek oraz częste jedzenie na dowóz lub w barach. Jak byłam na studiach to dojeżdżałam 100 km na uczelnie i nie miałam jak sobie podgrzać nawet takiego gotowego jedzenia ze sklepu. Poza tym dość mało sie ruszałam, bo bolały mnie stawy częściowo od obciążenia masą częściowo od tego, ze mam je uszkodzone przez RZS. Poza tym w liceum miałam historię zaburzeń odżywiania w stronę anoreksji, po prostu chciałam schudnąć pod wpływem mojego byłego, który uważał, że kobieta zaczyna się od 50 kg w dół. Ale zamiast zrobić to zdrowo to jadłam 2 jabłka dziennie i piłam 6 litrów wody. Przestałam jak sie wystraszyłam gdy zemdlałam za kierownicą samochodu jadąc na lekcje, ale wtedy wszystko odbiło w drugim kierunku i zamiast tego wcale nie patrzyłam na to co jem.
Podsumowując na codzień jadłam dość przypadkowo, z ogromnymi przerwami między posiłkami, wybierając byle co i często zajadając depresje. A jak próbowałam patrzeć na to co jem to wpadałam w niejedzenie niczego przez tą historię anoreksji. Trochę punkt bez wyjścia bo albo umiem tyć albo umiem się głodzić.

3. Co mi pomogło na mojej drodze
Mocno zmieniło temat pójście na terapię, chociaż poszłam na nią przez lęki, które mi nie pozwalały wyjść z domu, a nie przez zaburzenia odżywiania. Natomiast sama terapia pomogła mi znaleźć własną siłę i podejść do tego lepiej niz liść na wietrze.
Drugim takim elementem bylo mocne wsparcie Sławka @Sauronus , który pilnował, żebym jadła, a nie wyrzucała jedzenie jak już podjęłam się odchudzania, słuchał o tym jaka jestem beznadziejna i pomagał mi przejść przez trudne elementy i nie wpadać w myślenie wszystko albo nic. Szczerze bez niego by sie nie udało.
A trzecim było zdobycie wiedzy merytorycznej na temat odżywiania i odchudzania.

4. Co było dla mnie trudne a co łatwe
Najtrudniej bylo nauczyć się jeść i być na redukcji jednocześnie, czyli złamać te schematy typowe dla myśleniaanorektyczki. Ćwiczenia mi osobiście nie sprawiają trudności, bo ćwiczenia to też jedna z form kompensacji w anoreksji, wiec przez poprzednie doświadczeniabyłamjuz przygotowana do ich robienia. Wręcz przeciwnie, trzeba było mnie pilnować, żebym nie próbowała trenować aż za bardzo, czyli właśnie kompensować jedzenie a nie wspierać treningiem odchudzanie.
Żeby nauczyć moje ciało jeść regularnie miałam budziki, bez nich nie byłam w stanie ogarnąć regularności, bo ADHD utrudnia mi regulację sygnałów głodu i pragnienia. Musiałam tez zostawić w diecie miejsce na jedzenie dopaminowe bo okazywało sie, ze zaplanowanie pełni kcal przed danym dniem skutkuje tym, ze rośnie we mnie frustracja, bo nie moge zjeść tego dopaminowego cukierka czy 10 gram chipsów, którego potrzebuje moje ADHD. A jak frustracji jest za dużo to wpadam w objadanie się słodyczami. Więc każdego dnia mam te 200 kcal zostawione na zjedzenie tego, co będzie chciało ADHD do posiłku (ostatnio to są czereśnie na potęgę). Poznanie tego, że mój mózg działa inaczej i potrzebuje innego podejścia, które będzie pracować wokół jego innego działania, a nie na siłę próbować wcisnąć go w ramy typowego mózgu było jednym z największych elementów tej zmiany, który pozwolił się tej zmianie zadziać.
Najłatwiej było chyba nauczyć sie pić płyny, bo po prostu brałam ze sobą wszędzie butelkę. Jak zaczęłam pić regularnie to też się okazało, że jestem mniej głodna i zmęczona, bo przestałam mylić sygnał pragnienia z sygnałem głodu.

5. Plan
Początkowo ustaliłam jaki jest cel, jakie jest moje PPM i CPM, odjęłam troche kalorii tak, by być lekko powyżej mojego PPM i stworzyć deficyt kaloryczny oraz ustaliłam sobie dni z treningami. Najpierw korzystałam z nagrań na YouTube, później zainstalowałam sobie apke z ćwiczeniami w domu. Po roku takich ćwiczeń w domu mi sie znudziło i kupiłam sobie plan treningowy na siłownię i zaczęłam chodzić na siłownię.

Ze względu na wysokie obciążenie w życiu, w postaci pracy i studiowania dwóch kierunków zdecydowałam się na katering dietetyczny i tutaj znów brawa dla Sławka, który mi go kupował, bo jak kupowałam go sobie sama to nie chciałam go jeść, bo anoresja. Później odkryłam, ze katering jest fajny, ale nie zostawia mi miejsca na regulację adhd jedzeniem, i zaczęłam sobie zamawiać 7 posiłków dziennie, dzielić je między mnie i Sławka na taką bazę żywienia i z tego układać podstawę diety oraz dokładać posiłki przygotowane przeze mnie i dodatkowe adhd przekąski. Obecnie ze względu na zmniejszenie się obciążenia przez skończenie studiów będę przechodzić na preap meal domowy z przeliczeniem kalorii.

Jak macie jakieś pytania to zadawajcie, zawsze staram się coś odpisać każdemu komnetującemu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Odchudzanie

459piorunów

W potrzebie motywacji. -48,2 kg, zostało jeszcze 3,8 kg do celu. Poratujecie miłym słowem?
PS. Trening siłowy góry plus kardio już dzisiaj zaliczone :>

Osobistość1piorunów

Masz pralkę i suszarkę w przedpokoju!?

Sum3piorunów

@Cathelek gratuluję i chylę czoła, wspaniała robota! Do celu już niedaleko, spokojnie dasz radę 😉

Pokaż więcej komentarzy (191)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

dziś taki luźny wpis co oprócz liczenia kalorii robię na redukcji . Na zdjęciu ciekawostka jak zmieniało mi się tętno we śnie wraz z chudnięciem (niebieski wykres).

Jak pewnie część z was wie, bazowa ilość kalorii jaką jadam to 1840 kcal, ze względu na ogólnie małą ilość ruchu w pracy.

1. Sen - to druga duża zmiana w moim życiu, 22:30-23:00 kładę się do łóżka, zwykle 23:20 już śpię, wstaję około 7 rano, kiedyś 7h to był luksus.
2. Gry - odstawiłem na jakiś czas gry komputerowe, grałem codziennie, zaniedbywałem rodzinę, dom i sen.
3. Ruch - 150minut aktywności w tygodniu, spacer lub rower, czasem bieganie ale rzadko, liczę też ilość kroków w ciągu dnia.
4. Urozmaicona dieta - mimo że jestem na diecie niskowęglowodanowej a do tego mam zgagę i refluks to staram się żeby moje posiłki to nie był tylko kurczak, ryż i brokuł, jadam warzywa sezonowe, brukselkę, marchew surową, cukinie, rzodkiewki czy ogórki, mam też kielkownice i robię sobie kiełki z brokuła, jadam różne mięsa, karkówkę, schab, steki wołowe i sery żółte oraz dużo jajek. Do tego codziennie błonnik i olej lniany i omega 3 z ryb.

Nadal nie pijam kawy i nie jadam cukru (od początku raz zgrzeszyłem i zjadłem parę żelków), na razie zero fast foodow i napojów - pije tylko wodę, czasem ze szczyptą soli i magnezu, czasem z lodem, czasem
Lekko gazowaną.

Lider

w Hydepark

22piorunów

Tak to prawda. @bartek555 mnie wczoraj rozgryzł. To wszystko kłamstwo. Tak naprawdę nadal mam kałdun taktyczny. :grinning:

(ten tag blokujesz jak cię nie interesuje moja twaroża forma bosska i piękna)

PS Wiecie jak trudno jest nadmuchać i utrzymać do zdjęcia taki bebzun? 😂

Fanatyk0piorunów

Ile na klate tak w ogóle wariacie?

Osobistość1piorunów

Szesciopak na bebechu, ciekawe zjawisko :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Hydepark

47piorunów

Na żonie zawsze można polegać. No i co ja mogę zrobić jak dermatolog zabroniła mi się opalać bo mam dużo znamion?
XD
Whitest Man Ever.

Fanatyk6piorunów

@AdelbertVonBimberstein Doskonale wiesz, że opalenizna jest dla chłopstwa czy tam innych parobków. Szlachcie prostacka opalenizna nie przystoi.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Rok temu do treningu na siłce dorzuciłem rower. O tak, bo wróciłem do rodzinnego miasta, bo rozstałem się po wielu latach związku. Jeździłem najpierw 20km, potem 30km, potem 40, potem do innego powiatowego 65 km i finalnie wykręciłem 110km w upalny, sierpniowy dzień. Zajęło mi to 6h z minutami razem z przerwami (bez jakieś 5:30) Jesienią zeszłego roku rower zamieniłem na pływanie. Pływać już umiałem dobrze, ale regularnie nie pływałem od lat. Trochę treningów i wykręciłem 3300m w 80 minut. Z tego 90 % to ciągły kraul. Poprawiłem też wyniki na siłce, siadło pierwsze 100kg na płaskiej (przy wadze 85 kg, na sucho, nawet bez kreatyny)

Pod koniec kwietnia wróciłem na rower i dziś powtórzyłem swój wyczyn, no prawie. Zrobiłem 102 km. I wiecie co jest najlepsze? Trzaskam te dystanse zwykłym rowerem górskim wartym 1200 zł xD Z grubymi oponami. Dla mnie jest to wyczyn, dla osoby trenującej kolarstwo pewnie nic, ale jednak takim rowerem trzeba włożyć sporo wysiłku, by się rozpędzić, on sam nie jedzie, szybko traci prędkość. Potrafię też po robocie o 18 w środku tygodnia strzelić sobie 60 km dla frajdy.

Zawsze byłem zawzięty i ambitny, miałem charakter, ale za małolata jak trenowałem wyczynowo sport, brakowało mi trochę chłodnej głowy i rozsądku. Stąd czasami trafiały się niepowodzenia w momentach, kiedy byłem w teorii blisko zwycięstwa. A trenowałem sporty walki, więc tam głowa odgrywa kluczową rolę.

Dziś jednak uważam, że wszystkie mega ch⁎⁎⁎we doświadczenia w życiu w ostatnim czasie uczyniły mnie mega sinym i takim, co potrafi odnaleźć się w emocjach i pokonywać kryzys, zarówno psychiczne, jak i fizyczne podczas wysiłku. Żałuję, że nie miałem tego mentalu sportowego 10-15 lat temu, ale pocieszam się, że ten sportowy mental fajnie udaje mi się przekładać na życie prywatne i zawodowe. Nie poddaję się łatwo, analizuję ryzyka i przyczyny niepowodzeń, idę do przodu.

Dziś na rowerku +100 km udało mi się pokonać ze średnim tempem 21 km/h, więc jest git :smiley: Bez przerw było to mniej niż5h, z przerwami 5h i kilkanaście minut. A więc poprawiłem się o jakieś 40 minut względem zeszłego roku.

Życiowe wyniki sportowe chłop koło trzydziestki zaczął robić, śmiechu warte.

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Doradzcie mi cos w temacie brzuszków
Mam taki problem, że po ok 15-20 brzuszkach zaczyna mnie boleć jakiś mięsień w brzuchu, powiedziałbym że jest nad nerkami/pepkiem. Są jakieś ćwiczenia które mogę robić w domu bez sprzętu?
Obecnie robię 35 brzuszków w rozbiciu na dwie serie bo inaczej nie dałbym rady zrobić wszystkich 35, a bardzo mi zależy że nie robić ich mniej

GURU6piorunów

Polecam ćwiczenie hollow body i ab wheel

Kompan0piorunów

Hmm, nie rozumiem celu tych ćwiczeń- „6pak i core siła”. To jest bardzo ogólny cel, który właściwie nic nie mówi nadal. Czy szukasz ćwiczenia uzupełniającego istniejący już trening siłowy? Czy po prostu chcesz mieć zarysowany brzuch? Bo wejść teraz na ab wheel, skoro przy brzuszkach (robionych z niewiadomą techniką) już coś Cię boli to można się bardzo uszkodzić. Tak samo mając złą technikę można nadwyrężyć odcinek lędźwiowy kręgosłupa robiąc uginania kolan w zwisie.
Jesli chcesz ćwiczyć tylko dla wyglądu brzucha to trzeba schudnąć. Jeśli dla siły to trzeba iść na siłownię i skupić się na technice i najlepiej maszynach (a nie brać się za przysiad ze sztangą bez znajomości techniki). A jeśli czujesz bóle kręgosłupa, czy zesztywnienie z powodu nieprawidłowej postawy albo słabo aktywnych mięśni „core” to zacząłbym od McGill big three. Trzy proste ćwiczenia i tyle.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Gwiazdor

w Dyskusje

0piorunów

Jak wchodząc na siłownię widzisz tam:

* gościa od walki z cieniem
* eksperta od wskoków na pudło i innych wygibasów z gumami
* typa machającymi kettlami
* osobnika wykonującego gimmickowe gównoćwiczenia pod algorytmy IG
* "optymalnych" trenerów od 'wszechstronności' i 'sport-specifity

To ty spierdalaj z takiej siłowni ASAP, bo to jest cyrk.

GURU5piorunów

Możesz też po prostu nie ćwiczyć tak jak oni tylko po swojemu, cieszę się że mogłem pomóc.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Cześć, gdzie szukać planów treningowych? Potrzebuję czegoś na 3 dni w tygodniu pod hipertrofię i myślę by 1.5h na trening wystarczyło. Patrzyłem na fitvault, ale same pod siłę.

Fenomen0piorunów

@Dzielny @onlystat tak mi rozpisało i dokładać co tydzień 2.5kg. ja nie umiem obsługiwać AI

Inspirator0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (10)