Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#seriale

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Poranek, a więc nie ma lekko. Dlatego proponuję kolejny wpis z serii MAKE GREAT AGAIN

Dziś Maya Thurman-Hawke znana przede wszystkim z roli Robin w serialu "Stranger Things". Co tu dużo gadać , ma coś co lubię, czyli urok koleżanki z osiedla. Może dlatego tak łatwo przyszło jej zagrać Robin, czyli typową fajną kumpelę, która stała się moją ulubioną postacią ze "Stranger Things" obok Dustina i Eddiego. Maya jest... po prostu fajna. Patrzę na nią i myślę o czasach studenckich, piwie ze znajomymi gdzieś w plenerze, zachodach słońca i całowaniu się na parkingu. Taki urok. Ma dziewczyna geny aktorskie, bycie córką Umy Thurman i Ethanak Hawke'a, to nie byle co. Poza tym jest dyslektyczką i czuję z nią jakiś związek, bo ja do dziś nie opanowałem zasad pisowni, nie wiem gdzie stawiać przecinki, przestawiam litery itd.

Gruba ryba15piorunów

@WatluszPierwszy uroda takiej kumpeli z osiedla co obali z tobą browara na ławce przed blokiem i w sumie znacie się tak długo. że już nawet nie traktujesz jej jako laski a jako ziomka z długimi włosami

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

55piorunów

Jan Serce

W dzieciństwie w moim domu telewizor służył raczej jako sprzęt do bajek dla mnie. Rodzice korzystali z niego dość rzadko. W związku z tym zapamiętałem głównie kreskówki oraz od czasu do czasu oglądaną przez mamę klasykę kina i polskie seriale. Jednym z nich był "Jan serce". Jednak oprócz tego, że jako nastolatek zarejestrowałem w głowie, że grał w nim Kazimierz Kaczor nic o tej produkcji nie wiedziałem. Na szybko: facet w wieku 40 lat wiedzie typowe życie tzw. starego kawalera mieszkającego z matką. Jego problemem jest to, iż pozostaje idealistą i w pewnym sensie romantykiem szukającym miłości. Ktoś w internecie napisał, że po takim serialu, to tylko kupić sznur. Fakt, jest niewesoło. Tytułowy Jan miota się uczuciowo między różnymi kobietami nie zaznając szczęścia. Jednak nie to mnie trzymało przy ekranie. Akcja dzieje się we wczesnych latach 80. i doskonal pokazuje w jakiej szarzyźnie pogrążony był nasz kraj. Wszechobecna bylejakość, wóda lejąca się przy każdej okazji, a jak nie wóda, to piwko na smutki, na radości, przy rozmowie, po rozmowie a jak nie piwko to "pani naleje dwa koniaki". Janek ma 40 lat a wygląda gorzej niż mój ojciec emeryt z problemami kardiologicznymi. Dodatkowo serial świetnie pokazuje toksyczną relację syn-matka z której niby każde chce się uwolnić ale nie potrafi chociaż powinno walnąć pięścią w stół i ułożyć sobie życie po swojemu. Duży plus za sceny, które są niemal jak z filmu dokumentalnego np. bal dla samotnych organizowany przez biuro matrymonialne. Serial na pewno nie dla współczesnego widza. Sceny bywają długie, dialogi rozwleczone. Przyznam, że kocham klimat kina sprzed lat, ale nawet dla mnie było to czasami nie do zniesienia. No i momentami chciałem potrząsnąć Jankiem, który w tym swoim idealizmie jest nie do zniesienia nawet dla mnie urodzonego romantyka. Chciałem go trzepnąć w łeb i powiedzieć "weź se chłopie znajdź normalną laskę a nie te toksyczne baby". Aha Janek jest kibicem Polonii Warszawa i za to ma plusa.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Dyskusje

11piorunów

Oho, Wokulskiego szkalujo. Właśnie wpadło info, że pierwszy zwiastun Lalki od Fletflixa zawiera podkład muzyczny w postaci piosenki Creep zespołu Radiohead.

Gównoburza w sołszal midiach za 3, 2, 1....

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Seriale

13piorunów

229 + 1 = 230

Tytuł: Wywiad z wampirem

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Horror / Kostiumowy

Reżyseria: Rolin Jones

Ocena: 8/10

Jestem w szoku jaki świetny to serial i jak ładnie wszystko wplątali. W sumie i książka i poprzednia adaptacja była nacechowana silną, wręcz homoseksualną więzią, głównych bohaterów więc romans dwóch wampirów przyjęłam naturalnie i bez żadnego oporu. Duża w tym zasługa aktora grającego Lestata - Sama Reida. Czasem gra tak znakomicie aż przyćmiewa pozostałych aktorów.

Bardzo fajnie oddana atmosfera Nowego Orleanu, akcja toczy się sto lat później niż w książce więc czarnoskóry aktor grający Louisa też wydaje się naturalnym wyborem. Czytałam wiele zarzutów, że to na siłę "woke" itp., ale ja tego nie czułam w ogóle, zresztą po chwili nawet nie zwraca się na to uwagi. Dramaturgia i akcja, relacje - to wszystko bierze górę nad takimi rozmyślaniami.

Louis i Lestat to jedne z najlepiej rozpisanych wampirów w historii literatury i sztuki wszelakiej. I tak samo jest w tym serialu.

Ba! serialowy Lestat ma z tysiąc więcej warstw niż rozszalała tomcuisowska wersja (też przecież świetna rola!) z filmu z 1994 roku.

Bardzo fajnie było mi w tym wampirzym świecie, który zarazem oddaje epokę jak i strukturę wieloletniego związku, który przechodzi wzloty i kryzysy. Akcja ukoi także pragnienie widoku krwi, serial nie bawi się w czystość wampirzej konsumpcji - czasem fakt, piją ową krew jak wino, ale często jucha leje się z przegryzionych szyj jak woda z z odkręconego kranu.

Do tego oczywiście w serialu mamy drugą linię czasową - rozgrywającą się w czasach współczesnych bajecznie bogaty Louis udziela wywiadu dziennikarzowi o swoim życiu, zgodnie z tytułem. Rozmowy z dziennikarzem ujawniają niejasną do końca pamięć Louisa i podejmują filozofię działań Louisa i analizę tego niezwykłego związku z Lestatem.

Czekam niecierpliwie aż wrzucą gdzieś drugi sezon.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Ciekawostki

134piorunów

Tam, gdzie nikt nie uwierzyłby, że da się mieszkać – S19E04

Opis odcinka « Det er ingen skulle tro at nokon kunne bo» Z telewizji norweskiej NRK #norweskiezadupia #norwegia #seriale Odcinek opowiada o Kathrine Nydahl, najmłodszej córce rodziny, która razem z rodzicami jest dziś jedyną stałą mieszkanką wyspy Lille Kalvøya. Wyspa została opuszczona w latach

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

W związku z premierą Rycerza Siedmiu Królestw, postanowiłem zabrać się w końcu za nadrabianie Rodu Smoka i nie żałuję - poczuć znowu klimat tego uniwersum zimowymi wieczorami to jest to, czego potrzebowałem! 😀
Od dawna chodził za mną rewatch GoT, ale Ród Smoka + Rycerz (którego znając mnie tez obejrzę za jakiś czas dopiero) oddalą mnie znowu od ponownego obejrzenia

Z jakiegoś powodu (lenistwo?, brak zajawki?) mam problem z oglądaniem seriali, na które czekam z niecierpliwością i poprzednie rzeczy bardzo lubię. Ciekawe kiedy obejrzę - BB i BCS uwielbiam, wiec moze za jakis rok sie uda obejrzeć Pluribusa xD

Mistrz

w Hydepark

19piorunów

Ja to jestem łeb jeżeli chodzi o oglądanie seriali xDDD

Obejrzałem wczoraj pod tym wpisem: https://www.hejto.pl/wpis/212-1-213-tytul-fallout-sezon-2-rok-produkcji-2025-kategoria-akcja-sci-fi-czas-t przeczytałem coś czego nie widziałem w serialu. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi, sprawdzam i się okazało, że obejrzałem 7 a nie 8 odcinków :grinning: i myslalem, że obejrzałem cały sezon.

Teraz już mi się wszystko zgadza

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Seriale

10piorunów

221 + 1 = 222

Tytuł: The Glades

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Kryminał

Czas trwania: 4 sezony (3 na Disney+)

Ocena: 6/10

Taki serial do kotleta. Włączyłem w sumie z uwagi na to, że był z Florydy, a dopiero co skończyłem Burn Notice. Taki klasyczny sztampowy kryminał z klasycznym sztampowym wątkiem romantycznym. Każdy, doslownie każdy odcinek możnaby opisać jednym algorytmem - masz trzech podejrzanych (jak w Monty Pythonie i granacie z Antiochii - trzy jest liczbą do której masz liczyć, nie jest to dwa i nie jest to cztery), a bohater chodzi od jednego do drugiego ich wkurwiać. Rince and repeat.

Niby taki nawet całkiem przyjemny, ale zupełnie nie chciało mi się szukać czwartego sezonu. I już (3 tygodnie po skończeniu) nie pamiętam imion bohaterów ani fabuły jakiegokolwiek odcinka. Choć może to po prostu wiek

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Seriale

15piorunów

220 + 1 = 221

Tytuł: Lie to me

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Kryminał / Psychologiczny

Czas trwania: 3 sezony

Ocena: 7/10

Serial który kończyłem za trzecią próbą. Pierwszy raz oglądałem kiedy wychodził (tak do jakiegoś drugiego sezonu chyba), potem obejrzałem większość z żoną jakieś trzy lata temu, teraz sam już dokończyłem. Serial kryminalno/sensacyjny, ale z dużym naciskiem na psychologią z uwagi na samą główną tematykę, gdzie wszystko kręci się wokół firmy co zarabia na chleb odczytując emocje innych ludzi.

Tim Roth jest wybitnym aktorem i bez niego ten serial nie miałby chyba więcej jak sezon. Cała reszta bohaterów jest mocno mdła i wymienna, fabuły kryminalne najczęściej też bez szału, ale postać głownego bohatera ciągnie ten serial. Dodatkowo jeszcze ma fajny motyw rodziny - córki i byłej żony, która choć weszła tylko na jeden sezon, ale żałuję że nie było jej potem więcej. Kilka odcinków wyraźnie jest lepszych od średniej i choćby dla nich warto obejrzeć.

Taki fajny serial, ale nie coś co bym chciał od razu odpalić od S1E1. Szczególnie że przy całym geniuszu Rotha to jednak męczy dłuższe oglądanie tego bohatera,

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

@Ragnarokk Jeden z tych klonów House M.D.. Nie dałem rady przebrnąć przez pierwsze kilka odcinków.

GURU3piorunów

@Shagwest Tak, zdecydowanie ten sam klimat - wkurwiającego geniusza. :smiley:

To ogólnie serial że bym dal 6/10, ale jest kilka odcinków co mają dla mnie 10/10, więc dałem punkcik wyżej. Inna rzecz, że nie kończyłbym pewnie jakby to miało 6 sezonów, jeden dokończyć to prościej. Zresztą House'a też przestałem po 6-tym sezonie oglądać, a pierwsze trzy to oglądalem nałogowo.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Seriale

13piorunów

219 + 1 = 220

Tytuł: Studio

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Seth Rogen, Evan Goldberg

Ocena: 8/10

Kolejny dobry serial z Apple. Seth Gordon w roli fajtłapowatego szefa dużego studia filmowego, który próbuje pogodzić ambicje na robienie dobrych filmów z robieniem kasowych filmów. W każdym odcinku oglądamy jego perypetie w filmowym interesie.

W rolach reżyserów czy aktorów - prawdziwi reżyserzy czy aktorzy. Czyli na przykład Martin Scorsese gra samego siebie.

Dużo śmiania się, szczególnie dobra opcja komediowa dla miłośników kina, nie wiem czy zwykły śmiertelnik wie w ogóle jak wygląda Scorsese czy inny reżyser, nie mówiąc już o kojarzeniu filmów, więc dobrze podchodzić z jakąkolwiek wiedzą do tego serialu. Fajna jazzowa muzyczka, wyraziste postacie, dużo wyśmiewania hollywoodzkiej hipokryzji. Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Seriale

30piorunów

215 + 1 = 216

Tytuł: 1670 - Sezon 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Maciej Buchwald, Kordian Kądziela

Czas trwania: 8x ok. 36m

Ocena: 7/10

Drugi sezon przebojowego serialu Netflixa, opartego na absurdalnym humorze ubranym w historycznej szacie, o najsłynniejszym Janie Pawle w dziejach, jego rodzinie i chłopach. Nasz bohater dalej szuka sławy, córka miłości, syn bogactwa a szwagier żony.

Dalej dobrze się ogląda, mimo słabszego początku dalsze odcinki trzymają poziom.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

11.22.63

Bardzo przyjemny mini serial.

https://www.filmweb.pl/serial/22.11.63-2016-644133

GURU1piorunów

Tez mi sie podobal, dla mnie takie ekranizaacje Kinga sa jedynymi jakie w pelni oddaja jego sile ; tworzenie tych swiatow osadzonych w pewnych amerykanskich suburban realiach. Dobre aktorstwo i wlasnie to ze jest z 8 odcinkow pozwala przekazac ten ksiazkowy caloksztalt.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Seriale

46piorunów

212 + 1 = 213

Tytuł: Fallout - sezon 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Czas trwania: 8 odcinków

Ocena: 7/10

Nie jestem ogromnym fanem serii „Fallout”. Trochę grałem w gry, ale żadnej nie przeszedłem (mimo że kiedyś byłem bardzo blisko ukończenia jedynki), chociaż bardzo podoba mi się świat przedstawiony. Stąd oceniam serial jako po prostu produkcję, a nie ekranizację, pomimo tego, że według Todda Howarda ruchome obrazki są kanoniczne.

Drugi sezon kontynuuje wątki rozpoczęte w pierwszym i na szczęście nie dorzuca zbyt wielu nowych, co niestety moim zdaniem jest częstym zabiegiem kolejnych sezonów.

Lucy wciąż ściga ojca i powoli przestaje już być nieco naiwną i idealistycznie podchodzącą do życia oraz ludzi wychowanką Krypty. Bardzo spodobała mi się scena, w której z satysfakcją strzelała do ghuli, mimo że nie powinna mnie cieszyć taka przemiana.

Z kolei Maximus traci wiarę w ideały, w których cieniu dorastał. Te dwie postacie nie są oryginalne, jednakże dobrze się ogląda ich historię.

Ogółem to dobry serial. Ładnie się na niego patrzy, nie razi jakimiś głupotkami, regularnie wykorzystuje motywy znane z gier i często puszcza oczko do fanów. Sam byłem w stanie wychwycić niektóre nawiązania.

Cieszy to tym bardziej, że to jedna z najlepszych ekranizacji gier. Nie jest to wybitnym osiągnięciem, ponieważ próby przeniesienia gier na ekrany z reguły kiepsko się kończyły, ale twórcy „Fallouta” nie mają czego się wstydzić. Raczej nie jest to serial, o którym bym dyskutował godzinami. Za to do odmóżdżenia się czemu nie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider6piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Ja mam mieszane uczucia odnośnie zakończenia.

W 1 sezonie otrzymaliśmy dużo odpowiedzi na koniec i to w jakim kierunku będziemy iść dalej a teraz mamy niektóre wątki otwarte, cześć zmarnowanych (jak Norma a szkoda bo w 1 sezonie był najlepszy). Na siłe wątek Lucy i Ghula można podciągnać, że jest zamknięty i zaczyna się coś nowego.

Sprawa House'a też nie wyjaśniona, jak doszło do zagłady atomowej, kto w zasadzie to zrobił. Do tego wątek krypciarzy - niektórych kwestii nie musiało być jak kółko kazirodczych spotkań... Zabrali tylko cenny czas.

Podsumowując - liczę, że mają na to spójną wizję i patrzą na to z lotu ptaka i dobrze zepną z następnym sezonem.

Odnośnie adaptacji lore, fabuły, smaczków z gry jest to najlepsza adaptacja gry a byłem przekonany przed premierą drugiego sezonu The Last of Us, że to oni będą dzierżyć ten tytuł ale spartolili całkowicie fabułę.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

73piorunów

Świat gdzie rządzi przemoc czyli kilka słów o tym jak popkultura ukazuje świat przestępczy.

Wstęp Ten artykuł jest swego rodzaju rozszerzeniem i poprawieniem wczorajszego wpisu o współczesnym kinie gangsterskim. Dekonstrukcja kina gangsterskiego \ Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Nie jest to bynajmniej zjawisko nowe. Historie o szlachetnych

GURU

w Hydepark

8piorunów

Oglądam właśnie serial Scrubs, odcinki z przed ostatniego sezonu. Jeden odcinek i już chcę wrócić do pierwszych. A najgorsza jest ta laska co później była zamiast JD. Po co ona była? To jest obok Brooklyn 99 jeden z tych seriali które były mega dobre a spierdoliły poziomem na łeb na szyję

GURU1piorunów

@zjadacz_cebuli

Nie ma żadnej laski co była zamiast JD. Nie ma żadnego sezonu 9.

Jak dla mnie sezon 8 jest lepszy niż wcześniejsze. Za długo czekali z tym, by zrobić z JD jednak mężczyznę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie

Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.

W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.

Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).

Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.

W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.

Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.

Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.

Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.

Mistrz

w Seriale

14piorunów

199 + 1 = 200

Tytuł: Krucjata II: Znak bliźniąt

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Kryminał

Reżyseria: Łukasz Ostalski

Czas trwania: 13x ok. 45m

Ocena: 5/10

Drugi sezon serialu produkcji TVP. W Warszawie zaczynają w drastyczny sposób ginąć osoby powiązane z półświatkiem narkotykowym. Policjanci Wydziału Zabójstw i Terroru Kryminalnego rozpoczynają szeroko zakrojone śledztwo, które dotknie również ich samych.

Serial ciekawy, chociaż ma swoje mankamenty. Na pewno na plus działa ciekawie skonstruowana fabuła i niebanalna intryga. Mierżą niektóre postaci i drewniane aktorstwo części obsady.

Natomiast końcówka sezonu - 2 ostatnie odcinki - to pokaz jak można koncertowo skopać cały sezon. Akcja zaczyna kierować się w jakimś absurdalnym kierunku, a finał to już czyste przeskoczenie rekina. Serial zyskałby 2 punkty więcej bez tego.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Dyskusje

3piorunów

Stare

Macie jakieś ulubione do których wracacie?

U mnie jest to , uwielbiam go.

Detektyw Monk, to samo.

Fraglesy i Miś w niebieskim domu :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (17)