starebabyjebacprademGruba ryba
8piorunówNOSZ KURDE ZNOWU COŚ ŻEM NAKLIKAŁ

Ja potrzebuję tylko 30 za komentarze.
@starebabyjebacpradem ale weź to guwno #wyzwania czy coś
starebabyjebacprademGruba ryba
8piorunówNOSZ KURDE ZNOWU COŚ ŻEM NAKLIKAŁ

Ja potrzebuję tylko 30 za komentarze.
@starebabyjebacpradem ale weź to guwno #wyzwania czy coś
OlmecGruba ryba
10piorunówWłaśnie sobie zespoilowałem książkę przez ChatGPT.
Skończyłem czytać pierwszą część Hyperiona Dana Simmonsa. Poprosiłem Chata, żeby mi zobrazował Dzierzbę. Całkiem nieźle sobie poradził (pic rel), musiałem się jednak upomnieć o parę dodatkowych kończyn.
Następnie poprosiłem o zobrazowanie Pielgrzymów. Też fajnie ich przedstawił, tyle że mocno się pomylił co do jednej postaci. Lecę pokazać to żonie i zanim zdążyłem jej to powiedzieć spłynęła na mnie myśl, że chyba Chat się nie pomylił... Pokazałem to żonie i mówię, że chyba sobie walnąłem na własne życzenie spoiler. Spojrzała na zdjęcie i litościwe się nie odezwała.
Tak więc uważajcie co wpisujecie, bo możecie niechcący popsuć sobie zabawę. ¯\\(ツ)/¯

@Olmec brak kolców na piersi, poza tym ok, ujdzie :smiley:
lepsze to, niż Chyżwar 😛
głupia ta książka
antylopGwiazdor
44piorunówMoi rodzice mają trudnego sąsiada. Na początku były bardzo dobre stosunki - życzliwa Pani i Pan, ze 20 lat starsi od rodziców. I dziecko z deka debil, w zawodówce dla najmniej rokujących, ale jako tako do życia.
No i gdy rodzice tego dziecka się starzeli, z tego co kojarzę została mu tylko matka obecnie, on wplątał się w związek i dziecko, on zaczął "przejmować dowodzenie" na podwórku - zaczęły się awantury, zarówno wewnętrzne domowe jak i z sąsiadami o byle gówno.
Rodzice nie wiem szczerze z czego żyli, po części na pewno z tego, z czego zawsze się żyło na wsi - rolnictwa i hodowli. Krowy, kozy, kury, indyki, gołębie, pawie. Do tego pola pełne wszystkiego, warzywa, sady owocowe, orzechy.
No i lata mijały, a gość to zapuścił. Drzewa stoją, nikt nie zbiera plonów. Pola i łąki to nieużytki. Dwa budynki większe jak dom, stajnie/obory/kurniki - nie są już domem dla zwierząt. Za to regularnie zwozi... Złom. Typ pracuje jako mechanik od zawsze, zakładam, że jak ktoś ma nierokujący odpad to on to zabiera (może odkupuje?) do siebie. Na podwórku ma 10 samochodów jako tako w całości, kilka w powiedzmy połowie + kupę złomu w częściach. Blachy, silniki, wały napędowe. Zbiera nawet stare opony. Nie układa tego nawet w jakimś porządku, gdzie się uda wcisnąć to tam zostaje. Przyczepki rolnicze między drzewami, nawet traktor.
Żona z dzieckiem zawinęła się chyba po ~10 latach.
Zdjęcie poglądowe z neta. To co gość narobił wygląda gorzej. Nic tylko thuje zasadzić, bo rady na to nie ma.
#wies #sasiedzi #zalesie

Dawno temu, w domu rodzinnym, sąsiad wulkanizator robił to samo.
Lekkie zaburzenia psychiczne, zamienił podwórko i ogród w skład starych opon.
A że swoją rodzinę czasem ganiał z sekierą to nikt mu w drogę nie wchodził xd
Zglaszasz jako nielegalne skladowisko smieci, w tym niebezpiecznych czyt. opon i ochrona srodowiska typa dojezdza.
ZarielnGruba ryba
98piorunówPoszedłem dziś do szpitala na operację/zabieg przepukliny. Niemal pół dnia zajęła papierkologia i czekanie w kolejkach. Ale w końcu łóżko dostałem.
I dowiedziałem się że jutro nie bedzie anestezjologa, wiec operacja najszybciej w środę, czyli ekstra dzień zmarnowany. Także sobie leżę.

Bierz bez anestezjologa, znajomy miał operację to mówił, że w sumie i tak spał to po co dodatkowy darmozjad.
@Zarieln A jak się dostaje przepukliny? Dźwigałeś jakiś wielki ciężar?
Lopez_Fenomen
0piorunówW robocie z rana jak śmietana xD
1.Laska, która miała mnie odciązyć z obsługi klienta (podpisujemy umowy abonamentowe - IT/E-Commerc/SEO&SEM), żebym miał się skupić w 100 % na sprzedaży, zwolniła się po miesiącu bo ją przerosło xD
2. Jeden klient rzucił wypo
3.Największy klient (i to świeżo podpisany) nie ma teraz 1 osoby do projektu do obsługi i nie mamy kogo tam wsadzić i jest ratowanie umów, które podpisaliśmy i nie wiemy co robić xD
4.Jedna klientka wieloletnia narzeka troche na usługi i nie wiem co jej odpisać bo 2 raz przydzieliliśmy jej osobę do kontaktu (wcześniej ja) i drugi raz osoba zwolnła się po miesiącu xD
5.Część obowiązków nowej teraz musi wrócić do mnie i nie wiem w co ręce włożyć, co mam robić, za co odpowiadam
6.Podpisaliśmy umowę z jednym klientem i po zalogowaniu się ich sklep internetowy padł i teraz "ustal z nimi co się stało", gdzie miałem już odpowaidać tylko za sprzedaż i przekazywać temat do obsługi zespołowi
Moje inne opcje? Brak xD Być może wezmę udział (jak zaproszą) w decydującym etapie rekrutacji do korpo za sporo większe siano, ale chorą presję mna wyniki, nie robisz=wypad, słabszy miesiąc? Plan naprawczy
Pozostaje mi teraz brać cudze problemy i cudzą firmę na własną głowę. A jeśli chodzi o sprzedaż - nie wiem co sprzedawać i czy sprzedawąć, bo co sprzedam, to widzę, że oni sobie nie radzą xD
ŻYCIE, ŻYCIE JEST NOWELĄ.
#gownowpis #pracbaza #praca #zalesie
O trochę brzmi jak moje klimaty prasowe, w sensie zakres obowiązków
jedzczarnekotyFenomen
12piorunówCo sądzicie o funkcjonalności "marketplace" dużych sklepów internetowych?
Bo chyba nie tylko ja się tym irytuję, skoro od niedawna Decathlon dość wyraźnie wyciągnął na wierzch przycisk "Pokaż tylko produkty Decathlon".
Kurde, chcę coś kupić to wiem gdzie, wiem mniej więcej jaką prezentuje to jakość. Nie potrzebuję zalewu badziewia którym różne firemki handlują. A zamiast wózka transportowego Castorama wyświetla mi wózki na zakupy dla emerytów :smiley:

@jedzczarnekoty ja szukam na stronie castoramy tylko produktów żeby zobaczyć czy mają na stanie i czy jest sens jechać. Nie wiem na cholerę mi sajs od pośrednika, i tak nie zamówię z wysyłką. Tylko zaśmieca stronę. A o stronie empiku i ich szajsie który tam wystawiają to już szkoda gadać.
TaxidriverGURU
17piorunów20h post zakończony.
Teraz czas na lekarstwa i do łóżka.
#zalesie
Ramadan?
MahjongOsobistość
25piorunówOtwieram okno z rana: słyszę klangor, przelatują żurawie. Wiosna idzie!
Otwieram okno godzinę później: słyszę pierdzący warkot, przelatują motocykle. Wiosna idzie.
wiosna -warzywa i te sprawy
Wczoraj czytałem że pod Łęczną, na trasie znanej z kolizji ze zwierzętami (tam jest jakiś szlak migracyjny), jakiś typ wykurwił w łosia. 28 lutego. Motorem. Nosz ja pi⁎⁎⁎⁎le...
najwiekszy_baklazan_Zawodowiec
1piorunówWyborcza naprawdę jest zróżnicowana pod względem poziomu treści (trafiają się perełki ale i gnioty).
Ale, do cholery, wrzucać bezmyślnie do obrazka odpowiedź AI i to publikować?! Za co ja płacę...
Dno, dno, dno.

(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
enkamayoKosmonauta
38piorunówK⁎⁎wa, nie chce mi się żyć, ale muszę, bo mam dzieci. Ale gdybym ich nie miał to pewnie by mi się chciało. I bądź pan tu mądry.
@enkamayo że tak zapytam, czy myślisz że jest to związane z czymś konkretny? Piję do tego że ten stan ma bardzo złożone podłoże, nie tylko psychiczne ale i biologiczne jak np niedobór witaminy D3, witamin B.
Bardzo polecam wybranie się do dobrego specjalisty, najlepiej jeśli jesteś w stanie względnie zidentyfikować swój problem. Nie ma się co męczyć, jeśli nie dla siebie to dla dzieciaków :)
Ja sam cierpię na depresję ale wizyta u lekarza psychiatry i odpowiednie dobranie leków pozwoliło mi normalnie funkcjonować i w między czasie dowiedzieć się o biologicznych przyczynach depresji, bo psychicznie nie mam żadnych ku temu podstaw.
@enkamayo długą drogę odbyłam od takiego myślenia, jak twoje do teraz, a i tak nie wiem czy jestem w połowie drogi do stabilnej psychiki. Nie daj się chłopie, po coś tu jesteś. Choćby i dla dzieci. Trzymaj się tego, co ci daje nadzieję i terapia, jeśli tak zdecyduje lekarz to i z lekami.
DudleusFenomen
0piorunówPrzykro mi, że nie mogę być sobą.
Tutaj mi wszyscy piszą tylko jaki obrzydliwy, sfrustrowany jestem, diagnozują mi nowe choroby psychiczne, a na żywo tak nie mówię tylko tutaj chcę z siebie wyrzucić swoje trudności. Trzeb się słuchać bo tutaj sami dorośli ludzie sukcesu. Wszystko co robię jest k⁎⁎wa nudne i złe. Wszyscy chcą dla mnie dobrze tylko ja nie chcę sobie pomóc i się zmienić dla innych. Mam wrażenie, że staram się jak mogę a ciągle tylko jestem wyzywany, poza może 2 osobami, które napiszą mi coś miłego lub konstruktywnego zamiast ogólniki.
Psycholog(na NFZ) i psycholożka z tindera mówili mi, że przy nich normalnie się zachowuje.
Staram się jak mogę, czytam, próbuję nowych rzeczy, robię kursy, a czuję się jakbym się cofał w rozwoju.
Zaczynam się bać mówić o sobie, swoich pasjach by zaraz nie zostać zjechanym za bycie nudnym i spierdolonym.
Mam złe zainteresowana: gra na klawiszach, produkcja muzyki.
W złe miejsca podróżuję: Hiszpania i Mazury się nie liczą tylko trzeba rowerem.
Nie mogę lubić Taylor Swift nie wiem czemu, ale innych to odpycha.
Gdy inni ciągle gadają o siłowni to jest super jak ja ich o to zagadam to jest źle, nudno, chce się iść od razu.
#zalesie
@Dudleus pisz dalej, jak ci to pomaga. Twój problem polega na tym, że próbujesz zadowolić otoczenie zamiast siebie
Ps. Z Twoich wpisów te o cieknącym preejakulacie to mój faworyt
Wiesz co?
Przypierdalasz się do społeczności, ale traktujesz dobre rady wybiórczo. Jak ktoś napisze Ci pro-tip na korzystną zmianę to ignorujesz i nie komentujesz wrzutki np.
Dziwisz się, że ludzią nie chcą z Tobą pisać, ale to Ty ich „torpedujesz” przy próbie pomocy bo w dialog nie wchodzisz.
#codokurwy
Chcesz pomocy i pracować nad sobą czy ki c⁎⁎j?
Rzucanie pustych manifestów bez reakcji tak działa. Większość nie chce z gadać z typem, który odpowiada wybiórczo.
Bardzo być może masz problem z wulgaryzmami, ale to jest element naszej kultury, czy chce tego czy nie.
Nie stygmatuj „dorosłych ludzi sukcesu” - zaletą tego pierdolnika jest to, że każdy równy jest! Skunt ugułem wnioski takowe?!
Nie mam nic (prawie ) przeciwko kierunkom które Cię kręcą.
…ale odpowiedz na pytanie z czapką MAGA słabo Cię pozycjonuje…nie koniecznie na Hejto.
Nie atakuję…komlejny raz pomóc próbuję.
vredoGURU
8piorunówMieszkam w bloku, wiem z jakimi wyrzeczeniami się to wiąże ale do kurny wędzy od kilku miesięcy nie ma dnia w tygodniu żeby ktoś coś nie wiercił (nawet w niedzielę). Aż tyle obrazków mają do powieszenia?

Komentarz usunięty przez moderatora
kopytakoniaGruba ryba
12piorunówTyle tego shitu jest odkad oznakowanie produktów wymaga flagi państwa pochodzenia na każdym warzywie.. wczesniej byla jedna rolka na wszystko i elo. Wkurza mnie to
#zalesie

A to nie wystarczy mini flagę wbić w banana? Musi być na wadze?
Edit: oczywiście, że wystarczy. Czasem mam wrażenie że ludzie szukają problemów na siłę.
Forma oznaczenia: Graficzna reprezentacja flagi państwa pochodzenia.
Miejsce: Wywieszka cenowa lub inna widoczna tabliczka bezpośrednio przy produkcie.
EvivalarteFenomen
84piorunówWczoraj miałam dzień gdzie emocje mogę pokroić nożykiem, rozdzielić na kilka dni i każdego z tych dni osobno sobie zwariować, mamy nowy dzień i zaczynamy chujni część x.
W sobotę w końcu przemogłam się od 20:00 do 21:00 wysyłałam oczywiście moje pięknie wypracowanie pod ofertę pracy - CV. I po kilku chwilach ktoś mi odpisuje że no spoko spoko ale w sumie to jest parę błędów I jak te błędy się poprawi to szef na nie spojrzy. Stwierdziłam że ja wiem kto wy są. Spierdzielac. Chcę startować z takiej pozycji jak wysłałam.
No i dalej, wieczorem informacja że jak wyślę wiadomość to będę szybciej zobaczona pod uwagę czy jakieś inne gówno - i dla spokoju ducha wpisałam że się zgadzam na to prxyspieszenie. Sami rozumiecie że w czasie poszukiwania pracy desperacja rośnie.
Rano otwieram jedno oko i na OLX jest wiadomość że moje CV zostało przeanalizowane i mam wiadomość na mailu. No i tam pełen roast który podniósł mi skutecznie ciśnienie. Ale jak już się porządnie wściekłam to dotarło do mnie że część z tych punktów to nie jest nawet moje CV, A poza tym prawdopodobnie jest to gówno wyciągnięte z czata GPT.
Ale co tu się stało? Ktoś zakłada oferty pracy i w ten sposób wyłudza dane aby pod płaszczykiem pomocy zarabiać sobie na robieniu CV. Problem polega na tym że po pierwsze dane zostały wykorzystane bez zgody, po drugie gość wrzuca być może nawet to CV w czata GPT z hasłem żeby to jak najmocniej skrytykować więc NIGDY twoje CV nie będzie dobre.
Oczywiście zgłosiłam dziada na OLX. Niech sczeźnie w piekle.
Trzymajcie kciuki za dzisiejszą rozmowę bo ja już ciśnienie mam podniesione.
@Evivalarte Niezłe dziadostwo, współczuję i życzę wytrwałości.
Tutaj nie ma co się szczypać tylko od razu patologię zgłaszać
@Evivalarte mordeczko- takie coś to chyba podpada pod rodo i to dość konkretnie- przetwarzanie danych bez wiedzy i zgody. Rób zgłoszenie na cwaniaka :smiley:
zjadacz_cebuliGURU
14piorunówMiałem mieć jutro barbera odbytu, dostałem telefon, że barberka jest chora. Wiem zdarza się, niech zdrowieje. Ale kurna po jutrze lecę na urlop, jeszcze mnie za jakiegoś niespełnionego araba tam wezmą xD do tego czekam na okulary z nadzieją, że przed wyjazdem będą do odbioru. Godzina 18, poszedłem na piwo, 18:30 okulary do odbioru. Na szczęście oksy jutro ogarnę ale można się wkurwić
#zalesie ale w sumie j⁎⁎ać to bo jeszcze tylko 8 godzin pracy i #urlop
@zjadacz_cebuli barbera ogarnij na urlopie, nowy barber nowa fryzura
ostrynacienkimGruba ryba
8piorunówOj jak mi brakuje nabiału z Polski na tej całej Maderze. Znalazłem jakiś jogurt naturalny w pierwotnej biedronce a przykuł moją uwagę napis taki zbyt polsko brzmiący…. No i co? Ano jogurcik jest z Polski :grinning:

@ostrynacienkim W Pingo stoją maszyny do wyciskania świeżego soku pomarańczowego. Gorąco polecam, coś wspaniałego
EvivalarteFenomen
169piorunówMuszę się wam pożalić. NIC ale to NIC mnie nie rozpierdala tak psychicznie jak szukanie pracy. Mam wszystkie możliwe emocje z przewagą tych niekorzystnych, budząc się codziennie i mając dość. Poprostu dość. Żyjąc w mieście gdzie bez układów to se możesz najwyżej ...no.
Odwaliłam 11 wzorów CV pod konkretny profil, każdy dopieszczony w niniejszym aspekcie, od tematu, po przecinki, detale i pojedyncze literki na końcu zdania. I co? I g.
Jutro mam rozmowę i czuję że ja położę bo mam dość i morale mi szorują po dnie.
Widzę że w tym domu nie tylko ja mam dość ale czasem czuję że stary ma dość mnie. No cóż.
Trzymajmy się ramy a się nie ...no.
Dobrze że przynajmniej sierściuch się uspokoił i pełni funkcję pocieszanki 😉
@Evivalarte To spróbuj szukać pracy przez kilka lat. Wysłałem setki podań zanim znalazłem pracę, którą chciałem.
W Polsce jest dużo pracy, coś ma pewno znajdziesz prędzej czy później.
To że masz zaproszenie na rozmowę do duży sukces. Trzymam kciuki, powodzonka!
zjadacz_cebuliGURU
6piorunówPierwszy raz #inpost tak leci w ciula, a najgorsze jest to, że jak jutro to nie przyjdzie to potem przez tydzień mnie nie ma (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Awarie tirow sie zdarzaja. Spokojnie
@zjadacz_cebuli moja paczka w zeszłym tygodniu "zniknęła" na sortowni i sprzedający musiał wysłać moje zamówienie jeszcze raz - i pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło w inPoście. Ale to i tak nieźle, jak to porównam do innych usług kurierskich.
MinorettaSpecjalista
25piorunówJa to tak się pożale i zapytam - jak Wy lubicie koty?
Wszędzie słyszę zachwyt nad kotami. U mnie zawsze były psy, ale z narzeczonym stwierdziliśmy, że na psa opcji nie mamy, ale weźmiemy kota. I co? I jakoś wstyd mówić, ale żałuję. To co ludzie mówią, że kot układa Ciebie pod siebie, to prawda. Najtrudniej mi zaakceptować te humory. Raz chce się przytulać, to wtedy wchodzi na kolana i mruczy, ociera się i wtedy mam go pieścić. Za chwilę cztery dni wjadą takie, że nie mogę go dotknąć, bo nawet jak go zawołam to już mu ogon gniewnie lata. Zapomnij, że pogłaszczesz, bo od razu łapami chwyta i uszy po sobie. W mieszkaniu dywan jest w jednym tylko miejscu - jak rzyga, to zawsze akurat na ten dywan. Mimo, że go ganimy od drapania, skakania po meblach to sofa odrapana, fotel odrapany, a pazury mu obcinam. I tak pozaciąga. Firany? Nie ma sensu kupować czegoś droższego niż 80zł na allegro, bo pozaciągane. Pranie? Tylko wyjdzie się z boku, wskakuje na suszarkę, zrzuca pranie. Kupiłam sobie nowy dres to mam już podrapany. Kwiatków nie ma sensu kupować, bo rozgrzebie ziemię. Dostanie zjebę raz, drugi, dziesiąty i nic to nie daje. Roślin posiadać się nie da, bo je gryzie. Odechciało mi się posiadać dywan, planować nową sofę czy kupować nowe ciuchy, bieliznę. Nieraz jak z kuwety wyjdzie to w tyłku ma jeszcze rysik z g*wna i robi nim ślady. Może przy człowieku nie wskoczy na stół, ale wyjdzie się z pokoju to zaraz jest gdzie chce. Później te rysiki i resztki po kuwecie też tam są. A w zamian? W zamian kupuję mu karmę, sprzątam kuwetę, wydaję na weta i żwir, żeby mieć stworzenie, które łaskawie 5 razy w tygodniu się połasi, bo akurat chciałby, żeby mu w kuchni coś spadło do jedzenia i raz w tygodniu życzy sobie miziania, to przyjdzie...
Nie rozumiem ludzi z podejściem "wzięłaś kota to musisz się pod niego ułożyć, masz kota to pogódź się, że będzie na blacie w kuchni, koty takie są, że wszystko niszczą". No ale wychodzi na to, że rzeczywiście tak jest. U was też to tak wygląda? Czy z czasem się zmienia? Kot ma 9 miesięcy, po kastracji.
#zalesie #koty #zwierzaczki
Ja nie widzę problemu, nie pasi to wypros dziada za drzwi.
Jedzenie przez psy kup jest dla mnie absolutnym argumentem przeciwko posiadaniu psa. Mój pies wpierdziela gówna na spacerach jakby to były frykasy jakieś i potwornie mnie to od niego odrzuca, żałuję potwornie posiadania psa
AlawarFanatyk
2piorunów
OP znowu sobie "żartował"A co ja tam napisałem dokładnie przypomnisz? @bojowonastawionaowca