Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#autyzm

Gruba ryba

w NarkotykiZawszeSpoko

8piorunów

Widzę w sobie defekt, którego nie umiem póki co rozwiązać inaczej niż farmakologicznie.

Istnieje pewna „bariera” myśli których głupio mi pomyśleć na trzeźwo. Są to przeważnie dobre rozwiązania dla mnie lub mojego otoczenia, ale takie które wychodzą poza „normę”.

No bo jak tłumaczyć bliskiemu ze ból po rozstaniu z partnerem będzie chwilowy, a jedyną alternatywą jest cierpienie do końca życia? Niezależnie od tego co powiem, na pewno po moich słowach będzie mu przykro.

Bardzo często dotyczy to też stawiania granic. Jestem turbo efektywny, więc wielu ludziom staram się pomoc. Czasem ze stratą dla siebie, a czasem po prostu ponad siły. No bo jak to tak, odmówić komuś gdy mogę mu ułatwić życie a mnie w gruncie rzeczy kosztuje to niewiele? A tak to, ze życie nie polega na nabijaniu punktów wdzięczności u otoczenia.

Trzy razy pisałem i kasowałem akapit, ze fajnie ze mogę kupić leki w aptece. No k⁎⁎wa w kraju pierwszego świata nie powinno to nikogo dziwić xD czekam na wyniki badań klinicznych z psychodelikami.

(nie wiem czy trzeba dodawać nsfw do takich wpisów)

Lider3piorunów

@wombatDaiquiri brzmi to jak silny konflikt między rozumem a nadodpowiedzialnością za cudze emocje. Widzisz sensowne, czasem trudne prawdy, ale „bariera” pojawia się tam, gdzie boisz się, że ktoś poczuje się źle. i ten koszt bierzesz na siebie. To nie defekt myślenia, tylko lęk przed byciem sprawcą czyjegoś bólu.

Pomaganie ponad siły i trudność z granicami wyglądają jak regulowanie własnej wartości przez bycie użytecznym. Farmakologia raczej obniży tylko lęk przed konfliktem niż „naprawi” problem.

oddziel prawdę od odpowiedzialności za cudze uczucia. Można mówić rzeczy trudne i nie robić krzywdy. Granice to nie brak empatii, tylko empatia wobec siebie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Polityka

28piorunów

Dzisiaj z teściową rozmawiam trochę o patriotyzmie, o dobroczynności, o tym kto jest wilkiem w owczej skórze. No o po prostu. I tak sobie myślałem ile osób miało ból d⁎⁎y o 18zł rocznie, to dorzuciłem za 55 lat. Nie dziękujcie, ale możecie się sami dorzucić: https://zrzutka.pl/p2f377

Teściowa głosuje na PiS ale się nie cieszy. Jak sama mówi odczuwa nieracjonalną niechęć do Tuska od zawsze. Ale zgodziła się ze Zandberg niegłupio mówi, więc walczę o przepływy elektoratu przez resztę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Gównowpis

27piorunów

Jakoś od zawsze tak mam, ze okres świąteczny jest dla mnie mega ciężki. Chaos, multum ludzi absolutnie wszędzie, świąteczna muzyczka gra, jaskrawe światła w ciemne dni atakujące z każdej dekoracji. Do tego rozmowy z każdym o niczym. To nie jest dobry czas żeby mieć

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Hydepark

2piorunów

To jest fascynujące jak bardzo zwolennicy supremacji czarnej rasy, Zielonej Granicy i biednych uchodźców 3 dni rzeką płynących potrafią wypierać rzeczywistość.

W szczególności określenie "kukold" działa na nich jak płachta na byka albo zboże na pewną panią.

Czyżby jakieś negatywne osobiste doświadczenia z partnerem lub partnerką? Całkiem możliwe, bo jak inaczej wytłumaczyć taką zajadłość. Może to też określone i poniekąd wstydliwe preferencje?

Któż to wie? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.:thinking_face:

Jednak świat to nie bajki Disneya pełne dobrych i porządnych kobiet na lawendowych chmurkach, ale zrozumienie tego u niektórych przychodzi bardzo późno, a czasem nawet wcale (ci zazwyczaj emerytury nie dożywają albo pod most do kartonu trafiają z alimentami wedle "możliwości zarobkowych").

Tymczasem w Oxford Dictionary czytamy hasło "cuckold", mające też nasz rodzimy odpowiednik "rogacz", choć o trochę węższym znaczeniu. 😉

Jak widać zarówno socjalizm, jak i autystyczne chłoptasie zawzięcie walczą już nie tylko ze swoimi frustracjami, ale nawet ze słownikiem.

I stało się słowo zakazane jako i zboże i jako pterodaktyl. 😁

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Ciekawe, czy coś z tego wyjdzie, czy znowu temat nadrozpoznawania , na potrzeby dofinansowania dla szkoły, zostanie zamieciony pod dywan - sam na początku roku, padłem tego ofiarą o czym pisałem i na szczęście mnie szkoła po sądach nie ciągała, bo dostali diagnozę od psychiatry. Profil z FB nie wiem czy wiarygodny, ale jakiś zespół parlamentarny powstał, oby coś poza odebraniem dodatkowych wynagrodzeń zrobił, bo te dzieci, które naprawdę potrzebują pomocy, często mają problem z jej uzyskaniem, a już o wciskaniu dzieciom choroby i stygmatyzowaniu ich, nie wspomnę.

Fanatyk2piorunów

@zomers na czym polega ta praktyka z "nakłanianiem rodziców dzieci do dopisywania autyzmu"?

Przecież orzeczenie to dość długi proces obowiązkowo z wizytą u psychiatry dziecięcego i decyzję wydaje komisja, rodzice nie mogą przecież tego po prostu "dopisać".

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Zdrowie

17piorunów

Ekspertka: dzieci ze zdiagnozowanym spektrum autyzmu jest coraz więcej

Dzieci ze zdiagnozowanym spektrum autyzmu jest coraz więcej - oceniła w rozmowie z PAP dr Edyta Bałakier z Uniwersytetu w Białymstoku. Podkreśliła, że nieprawidłowości w rozwoju obserwowane są u coraz młodszych dzieci, a objęcie ich specjalistyczną pomocą jest kluczowe dla dalszego rozwoju.

GURU

w Wiadomości Polska

19piorunów

Rodzice dzieci z autyzmem tracą świadczenia przez błędy komisji. Orzeczenia wciąż problematyczne

Odbieranie świadczenia pielęgnacyjnego rodzicom niesamodzielnych dzieci z zespołem Aspergera czy autyzmem trwa od lat. To kwestia braku kwalifikacji członków komisji i chęci oszczędności – słyszymy od rodziców i ekspertów. [...] Do redakcji Infor.pl trafiają ostatnio listy zrozpaczonych rodziców

Twórca

w Psychologia

14piorunów

Hej Tomeczki!

Czy ktoś tu może diagnozował się kiedyś już jako dorosły pod kątem adhd i/lub spektrum autyzmu?
Czy ktoś może polecić miejsce, gdzie można pójść porozmawiać, zrobić testy i się sprawdzić?
Najlepiej Wołomin/Warszawa, ale może być też online, skoro to pewnie tylko rozmowa i wypełnienie formularza. No i wiadomo, że prywatnie.

Mam słabe doświadczenia z psychologami i z psychiatrami. Zależy mi na tym, żeby mieć chociaż wrażenie, że temu komuś zależy na tym, żeby mi pomóc. Nie chcę mieć "załatwionego" orzeczenia, wolałbym, żeby się okazało, że nic mi nie jest. Ale potrzebny mi spokój ducha w tej kwestii i poczucie pewności, bez żadnych wątpliwości.

W ogóle podzielcie się doświadczeniami, jak jakieś macie. Może ktoś też coś u siebie podejrzewał, a wyszło, że przyczyny są gdzie indziej? Jeśli tak, to co, o ile w ogóle, pomogło? Albo ktoś właśnie skończył z orzeczeniem i może napisać, jak wpłynęło to na jego życie?

Z góry dzięki!

Tytan4piorunów

Nie do końca zgadzam się z opiniami że diagnoza nic nie zmienia. W moim przypadku zrozumienie co powoduje dane objawy i dostęp do leków sprawił że wszystko stało się łatwiejsze i bardziej poukładane. Porady dotyczące ogarniania życia w książkach dla ludzi z ADHD są dla mnie znacznie skuteczniejsze niż te dla normalnych ludzi. Leki po dobraniu typu i dawki działają świetnie

Inspirator1piorunów

Sama diagnoza nie zmieni życia. Zmiana może przyjść, jeśli coś z tą diagnozą zrobisz. Tyle opinii, ile przypadków, jednak nie znam żadnego przypadku, w którym diagnoza wpłynęłaby w jakikolwiek negatywny sposób. Najwyżej może nie przynieść żadnych zmian, jeśli zdiagnozowana osoba nie czuje już na tym etapie potrzeby, by tej zmiany poszukiwać.
Znam za to osobiście kilka takich przypadków, z czego jeden to bliska osoba znana mi od młodych lat, gdzie postawienie diagnozy zapoczątkowało wielką zmianę, ale nastąpiła ona w efekcie długiej pracy (zgłębianie wiedzy, szkolenia, terapia, leki). Z osoby, która była zakompleksiona, zahukana, w wiecznym poczuciu bycia niewystarczającym, z depresją - zmieniła się w pogodną, otwartą i świadomą swoich potrzeb dziewczynę. Tę zmianę zapoczątkowała diagnoza.
Ta osoba jest z Warszawy, napisz priv, jeśli nadal potrzebujesz, zapytam ją o namiar na specjalistę.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1186 + 1 = 1187

Tytuł: 1001 porad dla rodziców i terapeutów dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera
Autor: Ellen Notbohm, Veronica Zysk
Kategoria: psychologia, nauki społeczne, autyzm
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Format: książka papierowa
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10

Książka, o której dowiedziałem się dzięki hejto z tego wpisu 
https://www.hejto.pl/wpis/956-1-957-tytul-1001-porad-dla-rodzicow-i-terapeutow-dzieci-z-autyzmem-i-zespole za co w tym miejscu serdecznie dziękuję.

Nie pamiętam już kiedy czytając tyle razy nie pomyślałem “no shit, Sherlock”. Być może tak miało być i wbrew tytułowi książka została skierowana również do osób, które nie miały kontaktu z dziećmi z autyzmem, aby uświadomić im, że nie każdy funkcjonuje tak samo jak my. A może to po prostu amerykański styl pisania poradników. Na pewno treść została podana w sposób bardzo przystępny i ustrukturyzowany, umożliwiający odnalezienie danego zagadnienia w zależności od bieżącej potrzeby. Podejrzewam natomiast, że wiele osób, które miały regularny kontakt z takimi dziećmi, czyli właśnie rodzice czy terapeuci może ocenić sporą część treści jako trywialną, gdyż wiele elementów i porad wynika nie tyle z jakiegoś specjalistycznego wykształcenia tylko z podstawowej umiejętności obserwacji i po prostu z traktowania dziecka jak człowieka. Może to brzmi niedorzecznie, ale poobserwujcie kiedyś. Gwarantuję, że będziecie w szoku jak wielu dorosłych traktuje dzieci niczym jakiegoś pieska bez samoświadomości.

Ale do rzeczy. Czy w takim razie książka jest według mnie słaba? Nie. Wśród licznych truizmów znalazły się też wartościowe i mniej oczywiste detale oraz mnóstwo cennych pomysłów na zajęcia terapeutyczne w formie zabawy, czy też na wprowadzenie drobnych modyfikacji do codziennych aktywności i to właśnie ten ostatni element wydaje mi się najbardziej wartościowy, gdyż wprowadzenie ich w życie nie wymaga rewolucyjnych zmian harmonogramu ani nawyków. W dalszej części książki można znaleźć też liczne propozycje przystosowań i modyfikacji zajęć skierowane do nauczyciela. Oczywiście, co zresztą podkreśla jedna z autorek, nie ma metod uniwersalnych, ale myślę, że wielu rodziców czy pedagogów może wyłowić coś odpowiedniego dla swojego dziecka.

Gruba ryba

w Autyzm

32piorunów

Dzisiaj napomknę Wam o niecodziennej w której uczestniczyłem przez ostatni tydzień. Był to rodzaj muzykoterapii zwany „rave”, a odbywał się on w ramach węgierskiego festiwalu „Ozora”. Jak jesteście ciekawi szczegółów to zapraszam do piorunowania i ankiety.

O co chodzi w zabawie? Otóż gwóźdź programu, to wspólne uczestniczenie we wspomnianym rejwie (pisownia fonetyczna). Polega on na znalezieniu sobie punktu na „parkiecie tanecznym” w którym będzie nam odpowiadało natężenie i akustyka dźwięku, oraz będzie dostatecznie dużo miejsca abyśmy mogli komfortowo się poruszać.

nastepnie DJ, a czasem bardziej szaman-akustyk używa ogromnego soundsystemu (patrz zdjęcie), aby wprawić powietrze w drgania, które połączone z grupowym ruchem do rytmu wprawiają ciało w stan NREM analogiczny do tego podczas snu, który dosłownie „wypoczywa” umysł, a fizycznie może dać uczucie ekstazy.

poniewaz temat jest mega obszerny a bardzo chciałbym go Wam przybliżyć w przystępnej formie, zostawiam ankietę o czym byście chcieli dalej poczytać

O czym pisać dalej?

  • Techniki przeżycia wydarzenia20% (16 głosów)
  • Dostępna automedykacja16% (13 głosów)
  • Podstawy naukowe i popularnonaukowe33% (26 głosów)
  • Czym dla mnie jest rave6% (5 głosów)
  • Sprawdzam / chuj mnie to boli25% (20 głosów)

80 głosów

Fanatyk3piorunów

Teraz nie wiem, czy coś mnie ominęło, bo gość opisuje psajki jako coś mistycznego, ludzie w komentarzach podłapują, a ja do tego tupałem swego czasu co i rusz. Ba, letnie rejwy to się regularnie odbywają po miastach. Ale nikt nigdy nie nazwał tam tego psychoterapią.
No ale może działać w coś a'la terapeutyczny sposób, tu się zgodzę. Tyle, że nie w tak dużych słowach.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

131piorunów

Z porannych sukcesów to młody sam posmarował sobie kanapki serkiem smarującym i je wcina. Jestem z niego dumna :grinning:

Fenomen14piorunów

.

Fanatyk2piorunów

@DKK @moll Wy byliście kiedyś na wsi? Na prawdziwej, polskiej, katolickiej wsi od morza do morza? Przeca, to na łobrazku to jest do jasnej cholery gęś, a nie kaczka. Tak nie wygląda kaczka. Wyście kaczkę chyba w szpitalu widzieli. Albo może na Netflixie, tak wyglądają lewackie kaczki? Nie wiem 😉

Lider1piorunów

@WatluszPierwszy ale wiesz, że to jest mem? I że w tej historii gatunek ptaka pokazanego ma Ci działać na nerwy w stosunku do treści pisanej? :rolling_on_the_floor_laughing:

A na wsi mieszkam od zawsze, na miasto miałam krótką przerwę i więcej nie chcę

Fanatyk9piorunów

@moll Ani się obejrzysz a młody ogarnie AirFryera i będzie gwiazdą lokalnego podwórka - wszystkie dziewczyny będą chciały przychodzić na fryteczki czy mięsko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (44)

Gruba ryba

w Gównowpis

11piorunów

chyba dorosłem do tego aby zakupić eSIM i założyć konto na

To nie jest pożegnanie. jest super i na pewno tu zostanę, ale czuje się tu trochę jak w domu. Komfortowe miejsce, gdzie ludzie raczej czytają, myślą i dopytują, zamiast przechodzić do napierdalanki ad-hominem i szukania haków w starych postach. Moja internetowa persona została już chyba ukształtowana i zweryfikowana we wspierającym środowisku jako „nie popierdolona, czasem mająca coś ciekawego do napisania”.

a jak chce docierać do ludzi którzy się ze mną nie zgadzają, to muszę przywyknąć do agresji i nauczyć się ją neutralizować, oraz przekonywać nieprzekonanych, krnąbrnych, ignoranckich i chamskich. Tutaj jest ich w sam raz żebym czuł się dobrze, ale za mało żebym się rozwinął.

kilka razy udało mi się napisać coś z czym ludzie się identyfikowali, za każdym razem jest mi bardzo miło jak któryś mój wpis doceni wiele osób. Dziękuję też tym którzy moje posty lajkują i komentują regularnie. Z takich sławniejszych person to @moll próbująca zrozumieć autyzm zawsze mnie bardzo rozczula, ale też często pomaga mi zrozumieć normalność xD

kibicujcie mi proszę :pleading_face:

i w sumie bo chyba to mnie najbardziej motywuje do dzielenia się przemyśleniami i doświadczeniami

GURU8piorunów
GURU3piorunów

@moll miałem tam kilka lat konto i za nic bym nie wrócił, tam miałem mase tagów na czarnej liście, tu chyba żadnego bo leci tylko dobry kontent. Co prawda staram się obniżać poziom ale nie aż tak jak na białkowym portalu xD

Pokaż więcej komentarzy (14)