Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biegiultra

GURU

w Bieganie

72piorunów

Od dwóch godzin ciężary w opór, pogoda wyniszcza. Z 49 startujących, już 6 podjęła się DNF.
@scorp zbliża się do 60 kilometra. Jeszcze jakieś 15 km do trzeciego punktu odżywczego. Czekają go jeszcze gorące 2-4 godziny, potem już pogoda powinna być bardziej łaskawa. Odżywianie i nawodnienie idzie całkiem ok, choć przed poprzednim punkcie odżywczym (na 50km), skończyła mu się woda. Pije sporo, ale raportuje że mocz jest mocno żółty, zatem jest trochę odwodniony. Pot na pewno uwalnia się z niego litrami.
W tej chwili miejsce spadło do 7.

Link do śledzenia: https://poltrax.live/ultra-way-160

Lider8piorunów

@Trypsyna to nie jest pogoda dla białych ludzi

Gruba ryba5piorunów

Sweet Jesus! 106 km w tym upale...

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

16piorunów

> "Daj mi Blüchera albo daj mi noc"

Myślę, że każdy kto dziś biegnie lub kręci na zawodach ma podobne motto w głowie. Na zawodach Gwiazda Północy (160km) gdzie biegnie nasz kolega @scorp DNF się ściele gęsto - ale nie jest to nic, czego byśmy się nie spodziewali. Kolega Tomek (imię zmyślone) idzie mocno, a za 4.5h startuje @Trypsyna - ona taktycznie wybrała by większość trasy zrobić bez słońca. Ale 100km do zrobienia będzie, a z każdym krokiem zbliża się słońce :smiley:

Na trasie biegnie też gwiazda polskiego kobiecego Ultra z tych w opór długich - Patrycja Bereznowska.

Kropki: https://poltrax.live/ultra-way-160 oraz https://poltrax.live/ultra-way-100 - jakie numery szukać to ja jak komendant w Kilerze - wiem, ale nie powiem. Jak będą chcieli sami się pochwalić to mogą to zrobić, ja nikogo nie doxxuje :smiley:

Jutro jeszcze na 60km startuje @winet - w jego przypadku nie będzie permanentnej inwigilacji, będzie musiał sam potem opowiedzieć co i jak :smiley:

Osobistość3piorunów

Hola hola, proszę mi tu nie zawyżać! To tylko 50km!

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bieganie

93piorunów

@scorp już 3,5 godziny na trasie, trzyma na razie 3 miejsce (° ͜ʖ °)
Nie dawno mi napisał, że lampa jest jak sk⁎⁎⁎⁎syn i mocno odbiera mu siły.
Jest już za pierwszym punktem odżywczym (na 25 km). Trzymajcie kciuki za jego nawodnienie. 👍

Fenomen4piorunów

Tutaj pytanie, czy to jeszcze jest sport, czy już surwiwal? Podziwiam za wytrwałość ale chyba takie ekstremum nie jest za bardzo zdrowe?

Gwiazdor6piorunów

@Trypsyna 33 stopnie a Ci biegają - no jebnieci xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Bieganie

31piorunów

Oby drzewa w lesie były wysokie i chroniły przed słońcem xD
Istna patelnia się szykuję na moje i @scorp ultramaratony ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Gruba ryba1piorunów

No to powodzenia życzę. Trafiliście idealnie z terminem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Dyskusje

45piorunów

Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:

:straight_ruler: 63 km | :mountain: 3400 m przewyższeń

Noc przed startem spędzam we wiacie na Hali Barankowej. Z jednej strony dzwonki owiec, z drugiej techno w oddali. Gdy o 3:30 bas nadal dudni w tle, dochodzę do wniosku, że czyjaś impreza właśnie się kończy, a moja dopiero startuje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Po śniadaniu w postaci żurku i pinsy ruszam na trasę. O 5:00 słyszę chyba najbardziej zaspane odliczanie w historii biegów. Bardziej przypominało pobudkę w internacie niż start ultramaratonu:yawning_face:.

Pierwsze podejścia szybko stawiają organizm do pionu. Przy nich kawa i energetyki mogą co najwyżej robić za izotoniki. Na Małej Babiej Górze widoki wzięły dzień wolny, ale przynajmniej mgła nie rozpraszała podczas biegu:rolling_on_the_floor_laughing:.

Zbieg do Markowych Szczawin pokonuję najszybciej w życiu. Najwyraźniej grawitacja i ja pozostajemy w bardzo dobrych relacjach, przynajmniej do momentu, gdy trzeba znów iść pod górę😁.

Na Perci Akademików bieganie zamienia się w coś pomiędzy wspinaczką a szybkim przemieszczaniem na czworaka. Ku mojemu zaskoczeniu idzie świetnie. Im bardziej pionowo i im gorsza pogoda, tym mój organizm bardziej uważa, że to doskonała zabawa:smirk:.

Pierwszy punkt żywnościowy to: pomarańcze, czekolada, krakersy i Cola. Dietetycy przewracają oczami, a poziom cukru osiąga orbitę okołoziemską. Niestety bukłak zostawiam zbyt mocno napowietrzony i podczas biegu chlupie tak, jakby stado bawołów przeprawiało się przez rzekę:man-facepalming:.

Na kolejnym punkcie pada magiczne pytanie: – Rosół z makaronem? Nie trzeba mnie długo namawiać:drooling_face:.

Po drodze spotykam panią fotograf ukrytą w trawie niczym snajper:camera_with_flash:, a później machającą z Mercedesa „uroczą blondynkę”, która z bliska okazuje się Romanem Fickiem:rolling_on_the_floor_laughing:.

Kolejne z podejść wyglądało tak, jakby ktoś narysował prostą kreskę na mapie i stwierdził: „będzie dobrze”. Wbijam kijki w ziemię i zaczynam rytuał podnoszenia kolan, jakbym próbował wejść po niewidzialnej drabinie.

Na zbiegach buty trzymają się błota jak kot zasłon, a ja lecę w dół tak płynnie, jakbym miał wbudowany gimbal😎.

Później zaczyna się zabawa z pogodą. Najpierw ulewa, jakby ktoś na górze przewrócił basen, potem palące słońce piecze skórę niczym gorące żelazko, a chwilę później kolejna ulewa dla zachowania równowagi:rain_cloud::sunny:. Pogoda najwyraźniej nie mogła zdecydować, czy chce mnie utopić, czy usmażyć.

Lewe kolano w pewnym momencie oznajmia, że pierniczy takie bieganie i wyjeżdża w Bieszczady:persevere:. Na finiszu funkcjonujemy już jak stare małżeństwo – ono narzeka, a ja i tak robię swoje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Na ostatnim punkcie atmosfera przypomina dożynki. Biegacze zamiast tańczyć walczą jednak z przewyższeniami😆.

Na pół kilometra przed metą kibice zaczynają krzyczeć: – Dawaj, Zbyszek!

Odwracam się. Nikogo za mną nie ma.

– Zbyszek! Dawaj!

Skoro tyle serca wkładali w doping, szkoda było ich rozczarować. Na ostatnich metrach postanowiłem więc zostać Zbyszkiem😁.

Przekraczam linię mety przy akompaniamencie okrzyków dla Zbyszka, a zaraz po finiszu nie interesuje mnie medal ani wynik.

Szukam tylko jednej rzeczy...

Suchych skarpetek:zany_face:.

:soccer: Statystyki niczym z mundialu: :white_check_mark: 2 wślizgi na błocie :white_check_mark: 3 kopnięte kamienie(chyba odpadnie jeden paznokieć).

Po 63 kilometrach sędzia zakończył spotkanie, wręczył medal i można było uznać, że wynik jest korzystny😎.

Gruba ryba1piorunów

@Z_buta_za_horyzont

Jak wygląda pilnowanie płynów na takim ultra? Jadąc na rowerze są sklepy, a jak nie ma to można mieć 10 bidonów, bukłaki etc. Jak to się robi w konkurencjach biegowych, by nie paść? W końcu 2-3% odwodnienia, to 20-30% spadku wydolności.

GURU2piorunów

Gratulacje jeszcze raz! Masz już moze jakiś kolejny start w planach? 😃

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

W ostatni weekend odbyły się Mistrzostwa Polski Ultra w biegach górskich i oczywiście znowu doszło do kwasu, ale tym razem tak kuriozalnego, że szkoda gadać.

TLDR: nie wypłacili zwycięzcy nagrody; góralskie żydostwo skompromitowało się za 10 tysięcy złotych

Oświadczenie zwycięzcy Andrzeja Witka

> Oświadczenie medialne dot. nagrody 10 000 zł od Tatra Fest podczas Mistrzostw Polski Ultra w biegach górskich Polski Związek Lekkiej Atletyki
>
>
>
> To oświadczenie nie jest o pieniądzach, to oświadczenie jest o szacunku.
>
>
>
> To będzie jeden z najważniejszych i najsmutniejszych postów, jakie muszę napisać jako sportowiec. Jest w nim wiele emocji, bo czuję, że organizator Mistrzostw Polski, które wygrałem, napluł mi w twarz. Zamiast świętować wielki sukces, czuję się upokorzony i pominięty. Przeżyłem w sporcie wielkie chwile radości z Orłem na piersi i pokazywałem Wam łzy po porażkach. Zawsze byłem i będę transparentny. Na zawodach kibice nie mówią mi „ale jesteś dobry!”, podchodzicie i mówicie: „Takich sportowców potrzebujemy – pracowitych, sumiennych, oddanych swojej pasji”. Takie słowa nieraz sprawiły, że do oka napłynęła mi łezka wdzięczności za Wasze wsparcie. Dziś w oku zbiera się łza smutku po sytuacji, jaka miała miejsce na Tatra Fest.
>
>
>
> Oświadczenie:
>
>
>
> W sobotę zostałem Mistrzem Polski w biegu Ultra, po raz kolejny. Wielka radość mieszała się z trudnym prywatnie czasem, jaki przechodzimy rodzinnie. Odbyłem kontrolę antydopingową, udzieliłem kilku wywiadów i o 17.00 wziąłem udział w ceremonii wręczenia nagród. Otrzymałem 5000 zł za wygraną oraz 2500 zł za najlepszy czas na premii górskiej. O wysokości nagród dowiedziałem się podczas dekoracji, ponieważ nigdy tego nie sprawdzam. Przyjechałbym na Mistrzostwa Polski nawet, jak do wygrania byłaby tabliczka czekolady. Po odebraniu medalu opuściłem okolice sceny w celu udzielenia kolejnego wywiadu. Wywiad przerwała jednak osoba z organizacji, która powiedziała, że pilnie muszę udać się na scenę, ponieważ zostanie mi wręczona dodatkowa nagroda.
>
>
>
> Docierając na scenę, usłyszałem moje nazwisko i bardzo dużo pochlebnych słów. Pojawiła się Pani reprezentująca starostwo powiatowe, która z wielkim uśmiechem wręczyła mi voucher na 10 000 zł, mówiąc przy tym, że to „nagroda specjalna”. Myślę, że widziała to ponad setka osób, a ponadto Tatra Fest wciąż chwali się materiałem wideo z tego momentu na swoim profilu.
>
>
>
> Byłem zaskoczony do tego stopnia, że poprosiłem o mikrofon. Przed całą publicznością powiedziałem, że jestem zaskoczony, ale i ogromnie szczęśliwy. Zawsze daję z siebie wszystko jako zawodnik, a wynik, jaki uzyskałem, będzie jednym z najlepszych w historii polskiego trailu. Promuję sport i biegi górskie od wielu lat. Takie docenienie moich osiągnięć podczas obrony tytułu i z rekordem trasy pobitym o 44 minuty to coś unikatowego dla każdego sportowca. Na tym voucherze mogłoby być napisane: „Dobrze robisz, ciśnij dalej, jesteśmy z Tobą!” i byłbym tak samo szczęśliwy, że zostałem doceniony „nagrodą specjalną”.
>
>
>
> * Po 24 h od ceremonii otrzymuję telefon od organizatorki, że zaszła „pomyłka” i że te 10 000 zł organizator na scenie miał przekazać… organizatorowi. Te pieniądze „zostały już wydane”, cały czas „te pieniądze”, „te pieniądze”. Nie do końca potrafiłem to wszystko zrozumieć. Wysłuchałem do końca i po zakończonej rozmowie wciąż nie widziałem, o co chodzi, bo nie padł żaden konkret, żadna propozycja – nic.
>
>
>
> * W poniedziałek (48 h po dekoracji) przeczytałem artykuł Kuby Pawlaka o tym, że organizator nie zachował parytetów w podziale nagrody na mężczyzn i kobiety (i zgadzam się, że to jest fatalne zachowanie organizatora). To, co jednak mnie uderzyło, to oświadczenie Tatra Fest, w którym napisano, że wręczenie „nagrody specjalnej” mojej osobie to błąd.
>
>
>
> W tamtej chwili poczułem się, jakby ktoś napluł mi w twarz. Nikt nie zadzwonił do mnie z propozycją spotkania i wyjaśnienia sytuacji twarzą w twarz, a przebywałem cały czas w Zakopanem, o czym wiedział organizator. Nikt nie napisał do mnie nawet maila z wyjaśnieniem całej sytuacji. Jeszcze przed chwilą były uściski dłoni, wspólne zdjęcia, wspominanie, jakim jestem super sportowcem, a w poniedziałek oświadczenie: „To wszystko pomyłka – nie jesteś taki fajny, jak mówiliśmy”. Nawet nie wymieniając mojego imienia i nazwiska jako mistrza kraju i osoby, której dotyczy ta sprawa.
>
>
>
> Od 4 dni czekam na zwyczajne ludzkie „przepraszamy” wypowiedziane prosto w twarz. Zamiast tego otrzymałem kolejny telefon (wtorek), tym razem ze Starostwo Powiatowe w Zakopanem od pani, która zadzwoniła z propozycją, żeby „podzielić pieniądze, bo mają problem wizerunkowy”. Dla pewności nagrałem tę rozmowę i pada tam wiele dziwnych propozycji tego, jak naprawić złą sytuację wizerunkową starostwa zakopiańskiego i Tatra Fest. Mowa jest m.in. o tym, żebym wziął 5000 zł, podał sobie rękę z Agnieszką i wspólnie ze starostwem zaczął komunikować w moich mediach społecznościowych zasadę „fair play” i równego podziału na płcie. Odparłem, że nie wezmę udziału w czymś takim i taka propozycja jest niegodna instytucji publicznej, i absolutnie nie będę uczestniczył w działaniach wizerunkowych starostwa w zaproponowany sposób. To jest w ogóle chore, że muszę to Wam pisać.
>
>
>
> Dzisiaj, tj. 17.06, przeczytałem kolejne oświadczenie publiczne, tym razem, że nie otrzymam nagrody, bo wszystko było „pomyłką”. Ponownie, oświadczenie nie zawierało moich danych personalnych. Czemu Tatra Fest nie chce napisać wprost, że dali na scenie Andrzejowi Witkowi 10 000 zł, a teraz po 4 dniach postanawiają mi te pieniądze odebrać?
>
>
>
> Czemu nikt nie chce spojrzeć mi prosto w oczy i powiedzieć „przepraszamy”? Uważam, że dlatego, że Tatra Fest i Starostwo Zakopiańskie cały czas myślą, że problemem w tej sytuacji są pieniądze. Wszyscy ze strony organizatora mówią tylko o pieniądzach. W tej sytuacji nie chodzi o pieniądze – chodzi o szacunek i godność sportowca:
>
>
>
> * szacunek do Agnieszki, która została pominięta dodatkową nagrodą,
>
>
>
> * szacunek do mnie, gdy nikt nie miał odwagi się ze mną spotkać, przeprosić i wyjaśnić sytuacji,
>
>
>
> * szacunek do kibiców i odbiorców, którzy nic nie rozumieli z tłumaczeń i zmian narracji organizatora, ale również szacunek do osób, które były wtedy na miejscu, pod sceną i słyszały słowa wypowiadane w moim kierunku.
>
>
>
> Tak po ludzku chce mi się płakać, gdy opisuję tę sytuację. Mam świetnych sponsorów, nigdy nie prosiłem ich o więcej pieniędzy. Często to oni pytają, czy mogą sfinansować coś, co pomoże mi jako sportowcowi, a ja odmawiam, że zapewniają mi wszystko w drodze do Mistrzostw Świata, czego potrzebuję na najwyższym poziomie – bo taka jest prawda.
>
>
>
> Moja prawda o Tatra Fest jest taka, że dałem im jako sportowiec wszystko, co mogłem: wynik, sportowy spektakl, uwagę kibiców, koloryt wydarzenia. Otrzymałem splunięcie w twarz.
>
>
>
> To po prostu smutne. Jestem najsmutniejszym Mistrzem Polski w historii i, co najgorsze, żałuję, że przyczyniłem się do promocji imprezy, która nie szanuje zawodników.
>
>

Gruba ryba5piorunów

Nic tylko gównem klamki starostwu wysmarować.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Sztafeta

32piorunów

20 675,12 + 62,73 = 20 737,85

Pobiegałem sobie dość nieźle, mimo cienkiego jak d⁎⁎a węża ostatniego treningowego miesiąca udało mi się przelecieć trasę poniżej 10 godzin😁. Było co podbiegać i co zbiegać. Na Babiej mgła i lekka mżawka ale na ostatnich 10km złapały mnie dwie solidne ulewy co mnie trochę odświeżyło i podniosło poziom ujebania od łydek po tyłek :stuck_out_tongue_winking_eye:.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU7piorunów

Ale chore przewyższenie
Za⁎⁎⁎⁎ście xD Gratulacje!

Gruba ryba2piorunów

@Z_buta_za_horyzont pięknie, kawał dobrej roboty:) gratulacje!

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Dyskusje

53piorunów

Ludzie dlaczego wy śpicie jak Zawojski Festiwal Biegowy trwa? :rolling_on_the_floor_laughing:

Startuję o 5:00, tym razem spokojny dystans Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:.

Linki do śledzenia:

https://poltrax.live/diablak-60

https://poltrax.live/diablak-100

GURU17piorunów

Dodajmy, że biegnie też Tomasz Kopyra z bloga tomaszkopyra.pl 😛

GURU6piorunów

Lider trasy 100km. Goracy chłop

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Ostatnia dwójka na Ultra Trail Małopolska. Koronną trasę zaliczy 8 zawodników. Trupowozami zwiezionych zostalo 21 DNFów :)

Zasadniczo ta trasa jest trudniejsza jak hardcore. Przewyzszenia i limit czasu bardziej kopią zawodników jak 130km dodatkowej trasy.

GURU1piorunów

Choć w sumie limit do 19, jeszcze ich walka sie nie skończyła. Jednak teraz już z górki, powinni dać radę, choć na pewno styrani są konkretnie

GURU

w Hydepark

21piorunów

Update na wieczór - zawodnicy z czołówki już na ostatniej prostej. Liderowi zostal jeden większy masyw do mety, ale to wciąż 40km więc skończy jakoś głęboko w nocy. Za nimi kolejni zawodnicy, co raczej na spokojnie dociągną do mety - na czwartym miejscu pierwsza zawodniczka.

Teraz już DNFY zdarzają się coraz rzadziej. Czwórka zawodników będzie ścigała się z limitem, pozostała 9-tka powinna dość pewnie się w nim zmieścić

W trasie 170km prowadząca dwójka będzie za godzinę na mecie. Ich trud niemal skończony.

Osobistość1piorunów

ciekawe ile srednio czsu na sen poswiecili liderzy na odcinku 240km

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

31piorunów

Poranny raport z Ultra Trail Małopolska:

1. Na trasie 240 km zostało 21 zawodników z 30 co wystartowało. Pierwszy zawodnik Marius Kazlauskas przekroczył właśnie 150km - czyli już wyraźnie za połową. Z górki już 😛

2. Na trasie 170km mamy 5 DNFów z 33 co wystartowało. Tam też pierwszy zawodnik, Wojciech Olejnik, jest za połową, a tam mają też nieco mniejsze te połowy

3. Właśnie ruszyła króciutka trasa na 105km

GURU3piorunów

> @Ragnarokk Właśnie ruszyła króciutka trasa na 105km

Taka w sam raz na przyjemne spędzenie dnia :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

51piorunów

Za minutę startują kultowe zawody Ultra Trail Małopolska (organizowane przez naszego kolegę z hejto :P). Zawody tak trudne, że aż jest cała otoczka wokół DNFów (są pamiętkowe kubki DNF których inaczej nie niż DNFując zdobyć się niemal nie da).

240km, prawie 13km w górę. Oczywiście trochę błota na trasie organizatorzy też przygotowali :smiley:

https://poltrax.live/utm-240 - kropki

Fenomen7piorunów

Pozdrawiam stamtąd :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Ragnarokk mój zią leci tam 170 km i trzymam kciuki za wariata. chłop jest srogo zakręcony, więc pewnie idealnie tam pasuej

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Dyskusje

87piorunów

Bieg Kreta 148 km

Wrzucam tutaj mocno uszczuploną wersje tekstu o biegu. W poniedziałek poszedłem normalnie do pracy, początkowe kroki były w stylu pingwina ale szybko się rozgrzewały i przechodziły do normalnego kroku. Bieg planowałem ukończyć w 30 godzin, finalnie na metę dotarłem chwile po północy, więc po ponad 27 godzinach.

Po kilku miesiącach przygotowań wsiadam w Sobótce do autobusu wywożącego nas do Kletna. Razem ze znajomymi jedziemy na start przy Jaskini Niedźwiedziej. Wysypujemy się z autobusu jak chipsy ze źle otworzonej paczki. Zadanie jest proste wrócić do Sobótki… biegiem. Najlepsza możliwa motywacja.

21:00 start. Sznur czołówek rusza w noc. Po kilku minutach czuję dziwne człapanie… zapomniałem zawiązać butów. Pierwszy nieplanowany pit stop zaliczony.

Im wyżej, tym więcej śniegu i lodu. Śnieżnik okazuje się łaskawy pogodowo, ale zbieg szybko zamienia się w amatorskie mistrzostwa saneczkarskie. Ludzie zjeżdżają na plecach, ktoś obok mnie odpala tryb jamajskiego bobsleja i kończy bieg(prawdopodobnie złamana ręka). Zakładam raczki i lecę dalej, momentami przedzierając się bokiem szlaku jak kozica górska. Pierwsza gleba też musi być, szybkie spotkanie z lodem i gwiazdami, czołówka ląduje w krzakach, ale sprzęt wraca na głowę i bieg trwa dalej.

Góry Bialskie mijają spokojnie aż podejrzanie spokojnie. Długie dość płaskie odcinki nudzą mnie i meczą psychicznie.  Na 30. kilometrze w Starym Gierałtowie czeka support, czyli moja mobilna stołówka. Ciepła zupa smakuje jak z knajpy z gwiazdką Michelin. Krótki postój maksymalnie 10 minut, bo każdy wie, że łatwo zamieszkać na punkcie.

Dalej Góry Złote, noc, ruiny Karpienia i długi zbieg do Lądka-Zdroju. Bruk brutalnie przypomina, że nie został wymyślony dla ultrasa. Kuracjusze śpią, ja klepię kilometry wzdłuż Białej Lądeckiej.

W Radochowie znów support i ostrzeżenie: ludzie błądzą. Ruszam i faktycznie przejmuje jednego zagubionego ultrasa. Dalej trasa to krzaki, skały, dzikie odcinki i szczyt Ptasznik kąsający łydki. Nad ranem pojawiają się sarny, lis i odgłosy przejeżdżających daleko aut.

Góry Bardzkie witają wschodem słońca. Chwilę później człapiąc przez Bardo słyszę brawa — kibicuje mi Patrycja Bereznowska (Mistrzyni świata w biegu na 48h z wynikiem 413,396 km). Człowiek ledwo maszeruje, a mistrzyni świata wierzy we mnie bardziej niż ja sam.

Połowa dystansu. Meta przestaje być abstrakcją.

Góry Sowie zaczynają już boleć. Fasolka od supportu wchodzi idealnie, choć przez moment zostaję też… pomylony z parkingowym przez jaskrawą bluzę i niemcy próbują mi zapłacić za postój pod srebrnogórską twierdzą. Ultra ma tez swoje wesołe oblicza.

Około 90 km żołądek wypowiada współpracę, dopiero po ciepłym rosole 15 kilometrów dalej przechodzi mi ochota na rzyganie w krzakach. Wchodzi tryb „człapaj, człapaj”. Kalenica, Zygmuntówka, Jugowska, Wielka Sowa wszystko już bardziej siłą charakteru niż nóg.

Na Przełęczy Walimskiej w końcu widać Ślężę. Wszyscy mówią: „już tylko z górki”. Z daleka śmierdzi to klasycznym górskim kłamstwem.

W okolicach 115 km moja chęć do biegania oficjalnie składa wypowiedzenie. Zostaje marsz, walka z zimnem i głową. Rogatki kolejowe zatrzymują mnie na dobre, siedzę i hipnotyzuję się migającymi światłami jak zmęczona ćma.

Po zmroku wjeżdża ciepłe jedzenie, dodatkowe warstwy ubrań i ostatni atak na Ślężę. Jest zimno, ciężko i bardzo długo. Na szczyt wdrapujemy się wolniej niż rodziny z wózkami w niedzielne popołudnie.

Zbieg to już ostrożna operacja saperska by nie wysadziło kolan w powietrze. W końcu asfalt w Sobótce. Meta już blisko. Trasę blokują mi barierki rozstawione na jutrzejsze zawody kolarskie. Początkowo chcę je forsować górą ale ktoś krzyczy, że obok jest otwarta bramka. Truchtam ostatnie metry i wchodzę na dziedziniec Winnicy Celtica.

Medal ląduje na szyi, a mózg jeszcze nie wierzy, że to koniec. Stoję jak zdezorientowany turysta wysadzony na złym przystanku i wpatruje się kilka minut w swoje buty.

Ultra — nigdy więcej.
Do następnego startu😁 .

Kosmonauta7piorunów

@Z_buta_za_horyzont nadal jest to coś niesamowicie niepojętego dla mnie, że można tyle kilometrów pokonać pieszo. I to ze zmianami wysokości. Sztos, szacunek!

Fenomen1piorunów

Jesteś przechuj, moje gratulacje za wytrwałość i siłę charakteru

Pokaż więcej komentarzy (52)

GURU

w Dyskusje

94piorunów

Z pamiętnika ultrasa:man-running:.

Poranek.

W nocy dotarłem na metę Biegu Kreta 148km od godziny 8:30 jestem już na nogach. Stan nóg bardzo dobry, styl chodzenia typu pingwin określam na 2/10 czyli jak po solidnym półmaratonie górskim. Nogi wyjątkowo szybko się regenerują. Spałem zaledwie 6 godzin i pierwszy raz po ultra nie budziłem się w nocy z powodu skurczy. Zrobiłem już 300 kroków, najgorzej wykonywać te pierwsze potem nie widać trudności w przemieszczaniu się. Usunąłem olbrzymi pęcherz, na ogół same pękają już w trakcie aktywności, ten był jakiś wyjątkowy. Mam lekki ból pośladka po glebie, lekko bolą plecy zapewne od plecaka. Będę musiał jeszcze odespać z 2-3 godziny i zaplanować spacer na kilka kilometrów żeby nogi się nie zastały. O samym biegu napiszę w tygodniu bo muszę to wszystko pozbierać w logiczny sens.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

55piorunów

Ostatnie godziny trasy Hardcore. Ukończy 7/10 osób - mniej jak w zeszłym roku. Warunki pogodowe mieli najlepsze jakie o tej porze roku można mieć, jednak statystyka gorsza jak rok temu gdzeie tyko jedna osoba nie skończyła. Ale na takiej trasie jak to śpiewała Anita Lipnicka: Wszystko się może zdarzyć

Na trasie 148km zostało wiecej ludzi, mają jeszcze 7h by zamknąć trasę

GURU15piorunów

> @Ragnarokk Ale na takiej trasie jak to śpiewała Anita Lipnicka: Wszystko się może zdarzyć

To prawda o ile krótsze biegi w miarę można zaplanować to tu jest zbyt wiele niewiadomych i możliwości, które mogą się się posypać.

Na zbiegu ze Śnieżnika było takie lodowisko, że jeden uczestnik zaliczył wywrotkę i zjechał dobre kilka metrów i przywalił w drzewo, od razu dzwonił do organizatora, że rezygnuje :man-gesturing-ok:.

GURU5piorunów

@Ragnarokk Faktycznie! Przebijałem największy pęcherz, byłem w aucie po medal a aktualnie chodzę po kuchni i biorę się za jajecznicę😉. Krok zaledwie 2/10 w stylu pingwin także już jutro będę się normalnie przemieszczał😁.

GURU7piorunów

@Ragnarokk Sprzedam unikatowe skarpetki po Biegu Kreta 148 km używana była tylko ta jedna para, więc noszą w sobie pełnię doświadczenia ultramaratończyka posiadają wyrazisty zapach wysiłku determinacji i walki o przetrwanie.:rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Nasz kolega @Z_buta_za_horyzont (z tego co mi się wydaje) juz przechodzi przez Masyw Ślęży i będzie na mecie pewnie między 23:30 a północą.

Peleton będzie dziś na mecie właśnie między 22 a 4 rano jakoś. Ostatni zawodnicy trasy Hardcore pewnie będą jakoś 7-8 nad ranem.

Gruba ryba2piorunów

@Ragnarokk jaki nr ma kolega?

GURU2piorunów

@ArmandoNumber5 Nie wiem, mam tylko podejrzenia na podstawie tego co wrzucił on w poście i gdzie wtedy był - może to być zupełnie inny człek. Ale patrząc gdzie był wtedy to teraz musi być gdzieś tam 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

26piorunów

To teraz trochę o paniach. Najpierw Magda "Crocsy" Sznigir która pokazała najbardziej chyba taktyczne podejście do trasy. Nie spaliła się na początku, zaczynała jako jedna z ostatnich, by potem skończyć pewnie na trzecim miejscu. Rekordu pań nie poprawiła, ale tak jak już pisałem, ów jest bardzo mocny.

Teraz zaś w trasie 148km Lidia Moskała rekord poprawiła. No chyba że ostatni kilometr zrobi w pół godziny :smiley:

GURU

w Hydepark

11piorunów

Myślicie że w tym roku był Bieg Kreta Hardcore? No niby był. Ale tak naprawdę dotychczas był tylko jest Prawdziwy Bieg Kreta Hardcore :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=qsfW3mGpMZo

GURU5piorunów

Taki mamy klimat 😛

Kadr z filmu

GURU4piorunów

@Ragnarokk aż mam flashbacki z mojego ostatniego ultra

GURU3piorunów

@Trypsyna Ta, ale Wy to biegliście w styczniu, mogliście się spodziewać 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)