Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niewiemjaktootagowac

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Na Hejto są trzy rzeczy, które zawsze staram się plusować.

Jak @lechaim wrzuca Czyngisa

Jak @enron wrzuca bieganie

Jak @Qwapi wrzuca wakacyjne mapy wypadków

Dziękuję wam za waszą aktywność na Hejto. Zawsze się uśmiecham widząc te posty ❤️

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Dyskusje

8piorunów

Pamietacie czasy, kiedy polski internetowy humor skupial sie na komixxy.pl? Niegdys byla tam taka seria memow "mistrz cietej riposty". Zamysl byl banalny: w komiksie wystepowaly dwie postacie. Jeden z nich, tytulowy mistrz cietej riposty i lamus, ktory zawsze desperacko probuje go zagiac, ale mu sie to nie udaje. Zawsze jak widze wpis/komentarz uzytkownika z obrazka, w ktorym nabija sie z posiadaczy prawa jazdy, to przypominam sobie jedno wydanie tego mema:

-twoja dziewczyna daje d⁎⁎y calemu osiedlu!

-wiem, podobno tylko tobie nie dala.

Osobistość6piorunów

@solly-1 Tak naprawdę koleś czepia się wszystkiego co w danym momencie jest lotne. Praktycznie w każdym jego wpisie jest jakaś dziwna ankieta, a jego komentarze pisane w pasywno-agresywny sposób. Pamiętam jak wcześniej uwziął się na alkohol i usiłował wszystkim wmawiać że już 1 piwo czyni z ciebie alkoholika, uzależnia na całe życie i że w ogóle to jesteś stracony na wieki wieków amen XD. Imo zwykły pieniacz, ale całe szczęście jest 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

121piorunów

Wujas miał wypadek. Hodował konie (już nie ma żadnego – po wypadku pozbył się wszystkich) i jeden z nich kopnął go prosto w twarz.

Byłem go dzisiaj odwiedzić, minął prawie miesiąc od wypadku. Widzę, że ma trochę przekrzywioną twarz, a przede wszystkim połamany nos. No i pytam, jak do tego doszło. Opowiedział ze szczegółami, którymi się z wami podzielę. W tym momencie bardziej wrażliwi z was powinni przestać czytać.

Stał za koniem, a zdenerwowany zwierzak postanowił wymierzyć mu kopniaka prosto w twarz. Wujas pamięta tylko, że zrobił dwa salta w powietrzu i ściemniało mu przed oczami. Jakiś czas później odzyskał przytomność i powoli dochodził do siebie. Od razu zauważył, że coś jest nie tak z jego twarzą, bo – jak mówi – „nie miał zębów na swoim miejscu, tylko gdzieś tam głębiej”.

Próbował się dodzwonić do żony. Wydawało mu się, że dzwoni cały czas, a w rzeczywistości wykonywał telefon co 10 minut. Zanim ciotka przyjechała, to – jak sam to opisuje – „grzebał tam sobie, bo coś mu strzelało”, „znalazł palcami zęby, pociągnął na swoje miejsce i się ustawiły”, „poukładał twarz na swoje miejsce”. I jeszcze dodał: „Jak chciałem wydmuchać krew, to farba poszła jakoś górą”.

Ciotka przyjechała i zawiozła go na pogotowie. Jak go zobaczyli, od razu wzięli go bez kolejki i zrobili tomograf. Pytałem, czy go bolało – odpowiedział, że na początku nie, dopiero jak chirurdzy zaczęli mu nastawiać kości twarzy. Mówi, że najgorzej było, jak wsadzali mu do nosa takie grube wałki jak kciuki i wyciągali kawałki kości z zatoki... A po rezonansie lekarz pochwalił, że bardzo ładnie sam sobie nastawił połamane kości twarzoczaszki.

Wujas posiedział 3 dni w szpitalu i puścili go do domu. Mówi, że powoli może zaczynać jeść coś twardszego – wcześniej nie mógł, bo kości mu się ruszały i bolało, a teraz może już nawet coś pogryźć. Z widocznych uszkodzeń został garbaty nos i niedrożne zatoki, które będzie miał operowane, jak kości się pozrastają. Poza tym mówi normalnie i wszystkie zęby są na miejscu, żaden nie jest wybity.

Także niezła akcja. Ale wujas to człowiek ze wsi, miał już kilka poważnych wypadków. Dodam tylko, że jest stolarzem i z całych palców zostały mu już tylko kciuki...

Sum1piorunów

o h grubo... Mam nadzieje że przynajmniej L4 ma z normalnej pracy a nie z rolnikowania, bo jeszcze trochę czasu zanim wróci do normalnego funkcjonowania

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fenomen

w Dyskusje

5piorunów

Co najmniej kilka razy, kiedy mialem okazje porozmawiac/posluchac/poczytac o roznicach w zachowaniu plci, slyszalem tekst w stylu:

Babom jak cos nie pasuje, to sie zaraz na siebie obrazaja i sie nie odzywaja, a faceci dadza sobie po razie i jest spokoj.

W sumie zawsze przyjmowalem to bardzo zartobliwie, ale jakis czas temu poznalem ziomka, z ktorym czesto sie sprzeczam o jakies glupoty i zazwyczaj konczy sie na tym, ze oboje sie nawzajem wyzywamy i zapominamy o temacie. Nie jest to co prawda uderzenie, ale charakter bardzo zblizony. Stad pytanie:

Czy kiedykolwiek dales sobie z kumplem "po razie"?

  • Tak20% (24 głosy)
  • Nie59% (71 głosów)
  • OP to osoba, ktora w mediach kieruje dyskusja (pedal)21% (25 głosów)

120 głosów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

Kto się dziś obudził o 5.20?

No ja.

Kto wszystkie zaplanowane na dziś rzeczy zrobił już przed 10.00?

Też ja.

Kto teraz siedzi i nie wie co ze sobą zrobić?

No nie zgadniecie. Ja.

Tak tylko się chciałem pożalić.

¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

225piorunów

Kumpela opowiedziała mi historię, jaki "fajny" wyjazd miała ostatnio, spróbuję ją przytoczyć, bo mnie zaciekawiła xD:

Kumpela pojechała sobie w góry na długi weekend, jak rozumiem z opowieści wyjazd zorganizowali na spontanie ich znajomi, którzy wyhaczyli idealny domek - kilka sypialni, salon, kuchnia, ogółem rewelacja. Oprócz pary głównych organizatorów pojechały 3 inne, w tym jedna para z dwójką dzieciaków, jak rozumiem kilku/kilkunastoletnich. Organizatorzy znali wszystkich, reszta znała się nawzajem luźno lub wcale. Zjechali się na miejsce w różnych porach, wiadomo, wesolutko, wódeczka. Jako, że spontan, to zero sprecyzowanych planów oprócz dwóch panów - oni, w tym główny organizator, od razu rzucili że z samego rana cisną w góry i tyle ich widzieli.

Reszta leniwie wstała później i zastanawia się co ze sobą zrobić. Niby góry, ale na szlakach tłok, no to spacerniak, muzea i knajpy przy Krupówkach - na to pisały się cztery osoby: para z dzieciakami, organizatorka i moja kumpela. Ostatnia parka stwierdziła że na góry się nie naszykowali, a w Zakopanem wszędzie byli, to oni cisną na jakieś termy na cały dzień.

Na to się dzieciaki rozwrzeszczały że też by chciały na baseny, na co matka radośnie oznajmiła "to pojedziecie z ciocią i wujkiem".

Na co "ciocia" rzuciła coś w stylu: sorry, ale ni c⁎⁎ja xD

Martwa cisza nastała, zaczęła się dyskusja w stylu "no ale co to za problem" na co tamci odparli że nie zamierzają się cały dzień oglądać za nie swoimi dziećmi, zresztą nie po to swoje zostawili u dziadków xD

Matka zaczęła tłumaczyć że dzieci przecież grzeczne i bezproblemowe, co tamci ucięli że nie chcą w ogóle dyskutować i żeby im dnia nie organizowała, po czym szybko się zwinęli na ww. termy.

Atmosfera zrobiła się jak po dżumie, matka wściekła, jej facet też nie bardzo choć on akurat najmniej się odzywał xD Organizatorka próbowała jakoś temat łagodzić i szukać knajpy do wyjścia, ale nic to nie dało. Po chwili tamci zniknęli po czym rzucili że to piedolą i wyjeżdżają xD Na odchodne rzucili do organizatorki i mojej bogu ducha winnej kumpeli "DZIĘKI ZA WSPARCIE KUWA!" i pojechali z dzieciakami xD Po 5 minutach szoku poszły się napić do knajpy i się zrelaksowały, za to wieczorem musiały to opowiadać 10 razy całej reszcie, bo nie wierzyli, zwłaszcza panowie górale którzy poszli w góry, że coś takiego się odje*ało.

Sam mam kuzynkę, której kiedyś ulubionym zajęciem było podrzucanie dzieci po rodzinie na weekendy albo jakieś losowe eventy, sam mógłbym o tym trochę napisać. Ale chyba nigdy praktycznie obcym osobom xD

Gruba ryba7piorunów

Ale to trzeba mieć na⁎⁎⁎⁎ne we łbie, żeby bez pytania komuś dzieci podrzucać, a potem się burzyć, że obdarowany się nie cieszy xD no k⁎⁎wa, to są wasze dzieci xD całe szczęście, że śmieci same się wyniosły ;)

Osobistość3piorunów

Masakra.

Bylem na takim wyjezdzie, niestety kilkukrotnie.

Kazdy z tych wyjazdow byl w kilka rodzin z dzieciakami. Czasem organizujemy, czasem dolaczamy do grupy organizowanej. Przez 20+ lat zdarzylo sie czterokrotnie, ze byla z nami rodzina (za kazdym razem inna) ktora chciala w trakcie wyjazdu podrzucic dzieci reszcie, "bo oni przyjechali odpoczac, a to przeciez nic nie szkodzi" a oni sobie tylko skocza do spa, do term czy whatever a my sie zajmiemy ich purchalakami. Byla tez sytuacja, gdzie po przyjezdzie na miejsce wypoczynku, rodzice zaczeli traktowac swoje dzieci jak powietrze.

Taka narracja i traktowanie dzieci wypierdala mnie z kapci totalnie.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Teść przeniósł się do domu opieki i likwidujemy różne interesy m.in. umowę na tv i internet.

Wysłałem pismo do vectry zeby raczyli wcześniej rozwiazać umowę bez kar umownych.

Po odczekaniu zadzwoniłem co tam się dzieje bo nikt nie odpowiada.

- Tak, już ktoś się tym zajmuje, w parę dni będzie dopowiedź. -

Cisza.

Dzwonię ponownie.

-Tu wirtualna asystentka...bla bla...w jakiej sprawie.blablabla.

-Połacz mnie z konsultantem.-

-Muszę wiedzieć w jakiej sprawie dzwonisz.-

-Połacz mnie z dowolnym konsultantem-

-Łączę z konsultantem-

Udało się :slightly_smiling_face:

Konsultant pierwszy po wyłuszczeniu sprawy łączy z konsultantem w obsłudze czegoś tam.

Konsultantka w biurze czegoś tam:

-Czy teść jest obok Pana, muszę mieć jego upoważnienie, że mogę Panu udzielić informacji-

-Ale to ja wysłałem pismo i chchę wiedzieć na jakim etapie jest sprawa, nie potrzebuje Pani upoważnienia

bo nie będzie mi Pani przekazywała żadnych danych.-

-Muszę mieć upoważnienie...-

-Dlaczego?-

-Takie są wewnętrzne przepisy-

Ja grubym głosem: -Upoważniam tego pana który dzwoni do uzyskania informacji w sprawie w której dzwoni-

-Proszę się nie wygłupiać tak nie można...

-To ja się rozłączę i spróbuję jeszcze raz.

bep, bep...

Powtarzam procedurę do uzyskania połączenia z konsultantką (inną :slightly_smiling_face: ) w biurze czegoś tam.

-Tak oczywiście, proszę numer klienta, tak, umowa została już rozwiązana, sprzęt można oddać

w najbliższym odziale. Dziekuję itd. -

Tadam!

Jprdl :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Dziś spotkałem sklep Żabka z czarnym logo który najwidoczniej jest w żałobie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Mam takie małe nieszczęście, że na moim osiedlu bloki stoją dosyć blisko koło siebie. Na oko jakieś 20 metrów między oknami dwóch budynków. Do tego całe osiedle powinno być zarośnięte drzewami ale drzewka pod moimi oknami są jakieś wybitnie leniwe i nie rosną tak jak reszta. Wiem, że standard teraz to jakieś 6 metrów od siebie ale 20 metrów to wciąż mało, zwłaszcza, że wszystko ustawione jest pod kątem prostym.

Więc mam swoje okna vis a vis okien z drugiego bloku. No i problem jest taki, że sąsiedzi z tamtego bloku ostatnio zajęli się intensywnym rozmnażaniem a nie uznają ani zasłon, ani firanek ani rolet.

Więc wieczorem wychodzę na balkon zbierać pranie i wystarczy, że spojrzę prosto przed siebie i widzę jak sąsiadka nago biega po mieszkaniu. Albo ujeżdża sąsiada. Albo testują stół w kuchni. Albo futrynę.

Ogólnie nic mi do tego, ich sprawa. Tylko bierze mnie mały smutek, że wszyscy dookoła się ru⁎⁎⁎ją a ja nie (•﹏•)



https://www.youtube.com/watch?v=CAklf8EqDTo

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Wpis-żal spadł z rowerka w trakcie jak pisałem komentarz (usunięty przez Owcę/autor usunął), więc wołam @dez_ @AdelbertVonBimberstein @bojowonastawionaowca @sireplama @TytusBomba i nie wiem kto tam jeszcze pisał.

W ory-wpisie napisałem, że jestem fanem ciemnych motywów, siedzę trochę w tym temacie a nie widzę aby Ambilight coś pomagało w tym temacie i czy jest takim "gamechangerem". Ot moja opinia, tym bardziej że miałem z tym styczność.

Móglbym równie dobrze napisać, że jestem fanem robienia w drewnie i zapytałbym ludzi dlaczego wolą Boscha nad DeWaltem, skoro pierwszy jest np. nieergonomiczny, przereklamowany i zostawia brzydkie ślady na drewnie niezależnie od ostrza w moim mniemaniu - tj. przedstawił swój punkt widzenia a następnie zostałbym o to zjechany (choć boschki spoko).


Albo odniósł się do tematu perfum gdzie @TytusBomba pisał:

niestety ich trwałość jest porównywalna z Coty Aspen mimo kilkunastokrotnie większej ceny, więc cały flakon zniknął praktycznie w moment, potem kupiłem jej Fructus Virginis Alexandria Fragrances który nie dość że był o wiele tańszy to pachniał ładniej i trzymał cały dzień

Po czym zacząłbym od pierwszego komentarza mu bliżać, że jest liżącym się po jajkach ignorantem, bo nie docenia akordów Coty Aspena i ogólnie nie odróżnia akordów ambrowych od cytrusowo-laktanowych i że tkwi w swojej bańce, bo nie zna się na perfumach i powinien walić 100ml na klatę Aspena, bo źle to robi i musi poczuć jego piękny zapach. Gorzej jak na elektrodzie, bo tam jest problem się zapytać, ale tu nawet wyrazić własne zdanie.

Bo tak właśnie @TytusBomba od twoich pierwszych zdań postępowałeś, ale jak ciągle tylko nakręcałeś temat nie próbując tego zrozumieć to się nie dziw, że człowiek się wkur*ia jak mu się zarzuca od samiuśkiego początku "lizanie po jajkach" i już mu też żyłka pęka. Jestem cierpliwym człowiekiem, ale zostałem zrobiony cytatem Twaina o wprowadzaniu do swojego niższego poziomu i pokonywanie doświadczeniem, za co przepraszam @bojowonastawionaowca @walus002 i innych za bycie świadkami tego, niemniej nie poczuwam się wewnętrznie aby przepraszać autora "dramy", który od pierwszych komentarzy był nastawiony bardziej bojowo niż stado bojowych owiec.

GURU6piorunów
GURU6piorunów

Już popełnił seppuku. Hejto na pewno gorsze z tego powodu nie będzie. Frustratów tu nie potrzebujemy.

GURU1piorunów

@serel trudno, mamy wolny kraj. Póki nie będzie robił słabych zaczepek będzie tolerowany. Każdy może mieć gorszy dzień, ale wtedy warto się wylogować i dać sobie chwilę na ochłonięcie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Inspirator

w Hydepark

42piorunów

Pamięta ktoś jeszcze "kwoskrypt"? Ja sobie właśnie o nim przypomniałem. Nadal mnie bawi. Może jeszcze kiedyś jeszcze z tego wyrosnę, bo poczucie humoru to mi się przestało rozwijać jakoś w gimbazie.

https://k⁎⁎wa.tr1n.me/

Gruba ryba6piorunów
Jełopie! Nie miałeś klikać tego przycisku, tylko go...
PRZESUNĄĆ NA PASEK ZAKŁADEK!
Dopiero tam możesz go klikać, będąc na jakiejś stronie!

haha, nie mam paska zakładek, i co teras? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Wczoraj opowiadałem o radosnej gromadce dzieci, która broiła na osiedlu O TUTAJ

No to mam ciąg dalszy z wieczora. Dzieci znalazły

DRZWI

Nie jakieś losowe drzwi tylko te PRLowskie drzwi z szybą, tak tą szybą co pęka od samego patrzenia. No i wyciągnęły te drzwi ze śmietnika i zaczęły po nich skakać. Tak, skakać po szybie. Tafla pękła momentalnie, szkło posypało się na trawę.

I nadeszła kobieta z psem i tak ich opierdalała, że nawet nie miały odwagi rzucać my nie panimaju i nawet akcenty ukraińskie im zanikły i mówiły czystą polszczyzną xD. Musiały sprzątać to szkło, pocięli sobie nim palce.

Wnioski zostały wyciągnięte bo dzisiaj w śmietniku już nie grzebią ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Gruba ryba

w Hydepark

231piorunów

Ale jaja xD Na osiedlu grasuje banda dzieciaków lat około 8-12 lat. Mieszanka ta jest dwujęzyczna: zarówno polskie i ukrańskie dzieciaki razem biegają. Dzieci generują wspomnienia z dzieciństwa, czasami przeciągają strunę to ich jakichś dorosły ochrani to wtedy one nauczyły się mówić
-My nie panimaju
Wtedy większość dorosłych tylko mamrocze coś i odchodzi. Karta "Wyjście z więzienia normalnie".

W pewnym momencie wyciągnęły ze śmietnika jakieś wyrzucone meble (gabarytów nie wolno ale jak nikt nie widzi to wolno) i skaczą po tych meblach. W końcu nadeszła sprzątaczka z osiedla. Pani Oksana z Ukrainy, lat około 50, mało umie po polsku. Popatrzyła na ten śmietnik, który rozlał się po osiedlu i ruszyła w stronę dzieci.

Wymachuje ręką, gestykuluje aby to wszystko posprzątali, wydaje komendy głównie po ukraińsku. Reszta dzieciaków zaczęła chować się za sobą aż znalazł się najodważniejszy dzieciak (który sam był ukraińcem) i rzucił standardowe zaklęcie:
-My nie panimaju
Sprzątaczka patrzy na niego jak na ostatniego idiotę po czym się wydarła na całe osiedle
-TY DURAAAAAK!



Osobistość5piorunów

Ręka w górę, kto za dzieciaka czegoś nie odpierdalał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Aż łezka się w oku kręci, że jednak dzieci potrafią bawić się na dworze z pomocą wyobraźni i wszystkiego co znajdą pod ręką.

Pokaż więcej komentarzy (19)