Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

K⁎⁎wa tak sobie patrzę na skalę złodziejstwa w tym kraju, najpierw lata 90 i wczesne 2000, potem rządy SLD, PiS, PO, wszędzie partia i rodzina na swoim, walą przekręty i kradną hajs z budżetu na potęgę, każdy tylko do koryta chce się dostać, a człowiek w sprzedaży B2B pracuje w modelu bardzo konsultingowym i się zastanawia czy jak kilka razy wpierdoli klienta na zbyt wysoka ofertę, bo w teorii da się taniej, to jest uczciwym człowiekiem XDDDDDDD

Absolutnie nigdy nikogo nie naciągnąłem, nie okradłem, nie wyciągnąłem ręki po nieswoje pieniądze, czułbym się jak moralna d⁎⁎⁎ka gdybym tak zrobił.

W nowej robocie 1 miesiąc miałem 60 % miesiąca wdrożenie i reszta sprzedaż, mam solidną podstawę + 10 % od obrotu, zrobiłem niski obrót to zaproponowałem, że pierwszy miesiąc policzymy samą podstawę, ale szef że fakturujemy całość i mam się nie wygłupiac.

Frajerem też nie jestem, bo w życiu akurat umiem się cenić i zawsze negocjuję warunki, niezależnie czy jest to wynagrodzenie w pracy czy cena którą ktoś mi narzuci za daną usługę, jeśli wydaje mi się zbyt wysoka.

Dodatkowo też uważam, że "dają=bierz" i gdybym miał legalnie pozyskać jakieś dofinansowanie zgodnie z zasadami programu czy coś, to bym na pewno złożył wniosek według jasnych instrukcji i się pozycjonować na tego, co "wszystko sam" też nie chcę na zasadzie czarne albo białe. A nawet na działalność nie brałem dofinansowania, bo wolałem zacząć pracę szybciej niż zwlekać i się kisić w starej.

Ale k⁎⁎wa być taką ostatnią k⁎⁎wą i złodziejem jak ludzie powiązani z rządzącymi partiami - lekarze, samorządowcy, rodziny i kumple polityków, to jest dla mnie jakiś matrix, zastanawiam się czy tym ludziom po prostu nie jest tak choćby ciut-ciut wstyd xD

Starzy mnie w chacie po chrześcijańsku wychowali, blisko kościoła, ogólnie dużo kładli mi do głowy rycerskiego kodeksu i dziś chyba na tym wyłącznie tracę xD

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

Kiedy jest czas na nowego psa?

Ostatnio chodzi za mną ten temat...

Mój Kudeł odszedł 3 tygodnie temu. Nadal nie jestem w stanie przejrzeć wspólnych zdjęć i wybrać coś na podsumowanie naszych wspólnych 8 lat życia. Nadal randomowo mi się coś przypomina i łzy stają w oczach. Nadal żadne z nas nie jest w stanie wyrzucić na śmietnik starego, poniszczonego legowiska, które leży obok kanapy.

Więc z jednej strony mam myśl, że powinnam pozwolić na żałobę, że może za bardzo boli i że to przecież w końcu minie.

Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.

A z trzeciej strony mam w schronisku psa, który po prostu na nas czeka - w skrócie jest nieco problemowy i nikt specjalnie się nim nie interesuje, natomiast my od trzech lat regularnie z nim spacerujemy i bardzo się lubimy.

I teraz nie wiem, kiedy to będzie dobry moment? Skąd będę wiedzieć, że to już? Nie wiem...

Fanatyk2piorunów

Każdy moment jest dobry, jeśli rzeczywiście potrzebujesz psa. I nie bój się, nie zapomnisz o starym psiaku, a nowy łagodzi ból. W listopadzie musiałem uśpić swojego ziomeczka, od lutego mam nowego, a tęsknota za starym nadal jest, i wspominamy go z żoną często - jednak to nie boli aż tak.

GURU5piorunów

@kiri Myślę, że nic lepiej nie uczci pamięci psa, niż dobry uczynek spełniony wobec innego zwierzęcia. Upływu czasu nie zatrzymasz, nie cofniesz, ale można iść dalej i robić dobre rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

Właśnie minąłem grupę koleżanek w koszulkach tego typu. Oczywiście jakaś grafika wygenerowana przez AI, w sumie sam wielki napis BABSKI WYJAZD LEPSZY OD TERAPII.

I, może to moja nadwrażliwość ale nie można po prostu napisać że alkohol lepszy od terapii? To znana polska forma radzenia sobie z problemami.

Nie neguje spotkania ze znajomymi ale jakoś męskie i babskie wypady kojarzą mi się z odpowiednio wódą/whisky/piwem i aperolkiem/winem. Tylko w innych okolicznościach.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Tytan

w Hydepark

9piorunów

Mam kilka obserwowanych wyszukiwań na i tak sobie miesiącami czasami oglądam co się pojawia. Od czasu do czasu trafiają się sensowne oferty, a czasami dobre okazje. I sobie dodaję te rzeczy do ulubionych i sobie na nie patrzę. Czasami przedmioty oprócz dobrej ceny maja jeszcze przesyłkę olx.

No ale ich nie kupuję, bo to są rzeczy które owszem, podobają mi się i chciałbym je mieć, ale bym je użył raz na rok i rozum mówi "nie potrzebujesz". Jednocześnie jak widzę że znika opcja przesyłki olx, albo w ogóle znika ogłoszenie, to się denerwuję, że ktoś to kupił a nie ja (╯°□°)╯︵ ┻━┻ pies ogrodnika normalnie

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Od jakiegoś czasu w głowie kiełkowała mi myśl o mojej autorskiej "Teorii Kichnięcia".
Wrzuciłem uproszczoną wersję moich przemyśleń w czatagpt, żeby mi ładny esej zredagował... xD

"Czy każde kichnięcie może być Wielkim Wybuchem?

Od wieków człowiek zadaje sobie jedno z największych pytań: skąd wziął się wszechświat? Nauka mówi o Wielkim Wybuchu – początku czasu i przestrzeni, choć wciąż nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co było wcześniej. Dla wielu ludzi odpowiedź jest prosta: przed wszystkim był Bóg, który stworzył wszechświat.

Ale co, jeśli spojrzeć na to z zupełnie innej strony?

Wyobraźmy sobie, że każde kichnięcie jest czymś więcej niż tylko odruchem organizmu. Wyobraźmy sobie, że w tej krótkiej chwili powstaje nowy Wielki Wybuch. Rodzi się kolejny wszechświat – z własnym czasem, przestrzenią i prawami natury. Dla nas jest to ledwie ułamek sekundy i niewinny odruch. Jednak dla hipotetycznych istot żyjących w takim wszechświecie mogłyby minąć miliardy lat ewolucji.

Jeśli ich świat ma początek, a one nie potrafią zajrzeć poza jego granice, zaczną zadawać te same pytania, które zadajemy my: kto nas stworzył? Dlaczego istniejemy? Co było przed początkiem?

Być może nigdy nie odkryją, że ich "Stwórcą" było zwykłe kichnięcie istoty z zupełnie innego poziomu rzeczywistości. Dla nich ten twórca byłby wszechmocny, niewidzialny i całkowicie niepojęty. Mógłby ingerować w ich rzeczywistość lub pozostać poza jej granicami. Czy nie właśnie w taki sposób wiele religii opisuje Boga?

Ta myśl prowadzi do jeszcze bardziej intrygującego pytania. Jeśli my moglibyśmy nieświadomie tworzyć nowe wszechświaty, to czy nie jest możliwe, że nasz własny wszechświat również jest efektem czegoś, co z perspektywy jego twórcy było zupełnie zwyczajne? Może to, co dla nas jest aktem stworzenia, dla kogoś "wyżej" jest jedynie drobnym wydarzeniem, którego znaczenia nawet nie dostrzega.

Oczywiście nie jest to teoria naukowa ani próba wyjaśnienia rzeczywistości. To eksperyment myślowy, który pokazuje, jak bardzo nasze rozumienie świata zależy od perspektywy. Granica między tym, co uznajemy za boskie, a tym, co jest jedynie naturalnym zjawiskiem, może być znacznie bardziej płynna, niż nam się wydaje.

Może więc następnym razem, gdy ktoś kichnie, warto uśmiechnąć się na myśl, że być może właśnie narodził się kolejny wszechświat – a wraz z nim cywilizacje, które kiedyś będą zastanawiały się nad tym samym pytaniem, które od tysięcy lat zadajemy my: kto był na początku?"

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Pamiętam jak miałem okres buntu i byłem w gimnazjum totalnym zjebem i poszedłem z kumplem na blokowisko, on wspiął się na balkon jednego z mieszkań na parterze, popchnął uchylone drzwi, a ja rzuciłem jajkiem do środka, które rozprysnęło się o ścianę w salonie między szafą a telewizorem. Oczywiście spierdoliliśmy ile siły było w nogach.

Jak sobie teraz to przypominam, to dziś będąc na miejscu właściciela ukręciłbym łeb takiemu szczylowi, którym byłem. Akurat tu karma do mnie nie wróci, bo mieszkam na 1 piętrze i to wysokim, w dużym domu z okresu międzywojennego i co najwyżej będę miał do mycia szybę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

24piorunów

Taki trochę do tagu oraz moje własne

Putin nigdy otwarcie nie zaatakuje choćby Estonii. Nie będzie wojny Rosja vs NATO. Dlaczego zapytacie?

NATO nigdy nie było mocniejsze niż dzisiaj. Produkujemy więcej własnego sprzętu i pocisków niż w 2014 roku. NATO Europa i UE nigdy nie były bardziej zżyte i przekonane do faktu jakim złym miejscem jest rossja.

W 2014 puttler mógł coś ugrać. Dzisiaj jego armia roztrzaskała się na Ukrainie i nie ma siły walczyć. Nie ma czym walczyć. Nawet jak będzie mobilizacja i będzie 500k nowych żołnierzy to co z tego? Nie mają czołgów, wozów opancerzonych, zostały im mięsne szturmy.

Wielki przyjaciel Chiny? Dla nich to biznes i pierwsi uciekną kiedy poczują zagrożenie dla biznesu. Korea Północna? Już uciekła. Iran, mają swoje problemy, jak w najbliższych latach Emiraty wykombinują i zaczną omijać cieśninę to stracą na znaczeniu.

Wyobrażacie sobie jakby Rosja miała walczyć z całym NATO jednocześnie? 31 innych armii? 32 systemy wywiadowcze? Wszystkie ich tajne misje w Afryce zostałby "wysadzone" przez kraje, które tam mają znacznie większe wpływy tj. Francja, UK, Niemcy, Portugalia, Włochy. Flota czarnomorska? Bałtycka? Byłaby historią zanim Łukaszenko ostrugałby pierwszy garnek ziemniaków.

Kiedy to się zmieni? 5-10 lat po ukończeniu wojny na Ukrainie. Ten naród nie rozumie, że śpią na złożach wszystkiego i mogą srać złotem niczym Emiraty. To państwo nie może odzyskać tego co miało przed atakiem na Ukrainę, bo czas po wojnie będzie tylko tym czym była cisza przed II Wojną Światową.

Osobistość0piorunów

jeszcze zapomnialem o 1 kwestii w sprawie estonii dlaczego jest idealnym kąskiem dla RU - dla 29% mieszkancow Estonii jezyk rosyjski jest jezykiem ojczystym xD Czy wielkiemu strategowi @boogie trzeba mowic co to znaczy czy sam ogarnie?

GURU6piorunów
NATO nigdy nie było mocniejsze niż dzisiaj.

@boogie w 2023, z Bidenem wkurzonym na Rosję i z Finlandią i Szwecją w Sojuszu bym się zgodził, ale dzisiaj, z pomarańczową Ameryką mówiąca wprost, że ma w d⁎⁎ie NATO i że nie pomoże sojusznikom?

Dlatego jestem wielkim fanem Armii Unii - im szybciej tym lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Zawodowiec

w Chcę się wyżalić

9piorunów

Czasem wydaje mi się że nie potrafię dorosnąć. Że mój introwertyzm i to że się nie wychylałem w niektórych sprawach tylko mi zaszkodziło. Że to co się powinno przeżyć jako nastolatek przeżyłem w wieku dwudziestu kilku lat. A później przez to ze to się odkładało, wybuchło mocniej “zabijając na miejscu”. Potem zachowałem się jak kilkuletni dzieciak. Patrząc z tej perspektywy, dosyć żałośnie. Wolałem drugą osobę niż swoją dumę, wszędzie jest granica, jednak nie wahałem się jej przekroczyć. Chyba w imię nadziei

Niby jest normalnie, jakoś się żyję. A potem JEEEB i ŁUBUDU. Coś jakby niedźwiedź pierdolnął w kredens

Jakby przez poczucie ciągłej życiowej samotności chciałbym mieć drugiego człowieka w prawie całości dla siebie. Wiem doskonale że każdy ma życie i znajomości które trzeba pielęgnować. Jednak jeśli się zakocham znów będę się bał że ktoś mnie zostawi bez słowa, bo nie będzie się dało do mnie dotrzeć. Każda cisza powyżej dwóch dni, gdzie nie będę wiedział co ta osoba robi może znów być paniczną

Nie miałem problemu z tym że ktoś gdzieś jedzie, baw się dobrze. K⁎⁎wa, sam raz mówiłem jednej osobie by pojechała ponad 200 km na urodziny kumpeli bo nie do końca chciała. Wiedziałem że już lepiej nieco się pomęczyć niż ryzykować jakieś tarcia

Kiedyś wymagałem od siebie więcej. Rzeczy które były niemożliwe nawet na tamten czas. Potrafiłem być wobec siebie niesamowicie krytyczny. Gdy to się nie udawało to się poddawałem i wycofywałem. Aż się poddałem całkowicie, bardzo dawno temu. Aż teraz patrząc na to rzeczywiście się zastanawiam czy nie jestem narcyzem lub mam ten rys. Kilka rzeczy pasuje, lecz lekarz powinien to stwierdzić. Narazie nie stwierdził, może kiedyś xd

Boję się też że przez moją przeszłość zranię inne osoby. Że szukam czegoś co nie istnieje.  Że jedyną szansa minęła a ja nie potrafiłem jej sprostać. W środku coś pękło  Jednak głupotą jest myśleć że nie pokocham. Lękiem jest myśl czy sprostam czy znów się zamienię w kilkuletnie dziecko

Jednak schowanie się z powrotem to nie jest rozwiązanie.

Potrzebuje drugiego 36,6 z wyboru, nie z głodu. Tyle że ten głód jest.

Pewne emocjalne zamieszanie też jest. Dwa przeciwstawne uczucia. Dręczy mnie głupota i niedojrzałość, wolałbym już mieć papier na chorobę psychiczną

Ten remix towarzyszy mi gdzieś od 2012 roku. Nawet wtedy potrafiłem się tak czuć

“Tonight

We got nowhere to go, nowhere to be but here”

https://music.youtube.com/watch?v=PjyJOCo9SQU&si=PsGhHuMybogbc2r-

Fanatyk

w Rozkminy

7piorunów

Od jakiegoś czasu "bawię" się tinderem. Bardzo często spotykam się z tym że kobiety w opisie wpisują preferencje co do wzrostu, z tego co wiem w opcji premium mają też możliwość filtrowania męskich profili po wzroście.

W swoim opisie wpisałem że lubię sport, dbam o formę i fajnie gdybyś ważyła poniżej 65 kg.

Od tamtej pory dostaję agresywne wiadomości że jak tak można itp. Zazwyczaj odpowiadam że nie ma się wpływu na wzrost a na wagę tak że takie wymagania często padają od kobiet.

Czy wygląda to powierzchownie i płytko? Tak.

Tylko to jest straszna hipokryzja i gdy zaczyna się traktować drugą stronę tak samo to jest wielkie oburzenie.

Tak jak z wiekiem emerytalnym ostatnio gdy padła propozycja żeby bezdzietne kobiety pracowały tyle co mężczyźni. Oburzyły się że jak to, dlaczego one są gorsze. A dlaczego mężczyźni są gorsi?

Może dla niektórych wyjdę na chama ale ja tylko oczekuję równości, takich samych standardów i uważam że od jakiegoś czasu coś poszło mocno nie tak w tym świecie.

Koneser2piorunów

Świat stanął na c⁎⁎ju i tańczy sobie breaka. Dopóki nie krzyczysz „j⁎⁎ać grubasów” to nikomu nic do tego że wybierasz tylko te do 65kg. Twoja sprawa, a sam fakt że już się trzeba zastanawiać nad tym czy kogoś tym nie urażasz pokazuje dokąd zabrnęliśmy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

i trochę dla uwagi.

Jako, że od niemal 20 lat siedzę zawodowo w temacie mediów wszelakich, to do głowy przychodzą mi siłą rzeczy myśli związane z tym tematem. Dziś przy kawusi wpadło mi do łba, by sprawdzić który numer polskiego "Playboya" najlepiej się sprzedawał. Okładka z jaką panią przyciągnęła Polaków? Może to Edyta Górniak, Anna Mucha, Katarzyna Figura? Może młodsze pokolenie zachwycało się i (co tu kryć) śliniło się przy sesji znanej z serialu "Na Wspólnej" Marty Wierzbickiej? Otóż nie.

Najlepiej sprzedającym się numerem w historii polskiej edycji magazynu było wydanie z lat 90., na którego okładce i wewnątrz znalazła się piosenkarka muzyki disco polo Shazza.

Eh... gust Polaków. Disco Polo i kobita śpiewająca teksty o egipskich księżniczkach.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy o Marcin Urbaś. Miałem okazje poznać gościa rok temu jak woziłem córę na zajęcia z lekkiej atletyki w jego szkółce - bardzo się angażował w treningi z dzieciakmi. Szkoda że był tylko okazjonalnie w zastępstwie. Poza tym fajnie darł ryja w zespole Sceptic :the_horns:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

154piorunów

Pierwszą zasadą remontu jest to, że w myślach o remoncie szło łatwiej i szybciej

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Muzyka

2piorunów

i trochę

The Beatles zapowiadają specjalny box poświęcony kultowej płycie | Teraz Muzyka

Zapowiedziano specjalny box "Rubber Soul" Beatlesów. Jak zawsze w przypadku takich wydań zastanawiam się "a komu to potrzebne? A dlaczego?". Ma być bowiem tak:

„Rubber Soul” ukaże się 2 października w nowych miksach stereo i Dolby Atmos oraz z wcześniej niepublikowanymi nagraniami z sesji, domowymi demami i wyjątkowymi materiałami archiwalnymi.

O ile wszelkie dema i archiwa rozumiem i popieram, tak te kolejne mixy, dolby coś tam są mi jako miłośnikowi The Beatles potrzebne jak przysłowiowej świni siodło. Wystarczy w miarę wyczyścić co tam można i heja. Lubię zasadniczo słyszeć płytę w takim brzmieniu, jakie miała gdy została wydana. Cuda niewidy, które można wycisnąć z konsolety i/lub komputera ani mnie ziębią ani grzeją.

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Jakby korporację chciały cokolwiek zrobić z botami na swoich stronach, tak aby uniemożliwić pisanie komentarzy przez automaty wystarczyło by zaimplementować w miarę skomplikowane captacha i pokrewne przy pisaniu każdego komentarza/dodaniu wpisu.

Ale korporację tego nie chcą bo sztuczny ruch to wciąż ruch. I tu powinna wejść UE ze swoimi regulacjami. Wymuszając takie rozwiązanie.

Rykoszetem oberwały by takie portale jak hejo ale mi osobiście nie przeszkadzało by takie rozwiązanie, a jakby nie patrzeć dość sporo tu piszę.

* Zdjęcie przykładowe.

Fanatyk1piorunów

@walus002 mam lepszy pomysł - nie łazić po stronach, po których buszują boty.

Osobistość0piorunów

@MostlyRenegade

@walus002 wierzą, bo chcą w to wierzyć. Treść nie ma wtedy znaczenia. A jeśli przesyłają to dalej, to takie zabezpieczenie przestaje być skuteczne

No właśnie nie bardzo. Start jest trochę losowy, trochę środowiskowy i trochę zależny od np. edukacji/umiejętności krytyki źródeł.

A potem już jest sunken cost fallacy i błędy poznawcze, które betonują kogoś w jednym z dwóch poglądów.

A jedną z rzeczy skłaniającej kogoś w jedną lub drugą stronę jest właśnie umiejętnie prowadzona propaganda.

Mam do czynienia z wieloma ludźmi z drugiej strony. I to się zaczęło za czasów covidu. Kto do którego obozu trafił, zazwyczaj tam już pozostał.

Gdyby ludzie tak łatwo mogliby się zmieniać to świat wyglądałby inaczej.

Tytan0piorunów

@walus002 Na jednej ze strony schowanych za cloudflare była reCaptcha (częste gdy korzysta się z VPNa).

Ale, co ciekawe, nie polegała na klikaniu w obrazki czy też przepisywania, tylko wysyłała powiadomienie na telefon powiązany z kontem Googla :neutral_face:

Nie wiem czy to lepiej czy gorzej dla botów, ale inaczej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dziś mi szef napisał, że jest bardzo zadowolony z początku naszej współpracy, bo w pierwszym miesiącu wdrożenia się niczego nie spodziewał, a bardzo fajny prognostyk widać od początku - wynik na start i zaangażowanie z mojej strony.

No ja nie jestem z siebie zadowolony tradycyjnie, choć źle nie jest, to z obawą tradycyjnie patrzę w przód, choć wkładam w to 100 % serducha i widzę, że zaczyna to przynosić efekty, ale mimo to jestem nauczony niepewności.

Dodatkowo nie lubię jak mnie ktoś komplementuje, mam tak chyba większość dorosłego życia i nie wiem czemu. Dużo od siebie wymagam i rzadko jestem zadowolony z siebie. Momentami nakładam na siebie wręcz presję - nie tylko w pracy, ale i życiu. Ogólnie to też brzydzę się słabościami, najbardziej swoimi, ale miewam też tak u kogoś. Jestem bardzo empatyczny, ale jak wyłapię u kogoś jakąś słabość/strach to wewnętrznie czuję jakąś pogardliwość.

No i do tego nienawidzę jak mi ktoś współczuje albo powie mi coś w stylu "żal mi cię" czy "przykro mi", jest to dla mnie sygnał, że ktoś mnie przejrzał i się za bardzo odsłoniłem.

Koleżanki mówią mi głównie komplementy, ale potrafią powiedzieć coś takiego, że potrafię mieć chłodne i przeszywające na wylot spojrzenie, być srogi albo turbo wymagający dla siebie i innych. Jak się spotykałem z niektórymi to były wkręcone do pewnego momentu aż się wystraszyły XD

Mam ogólnie duże poczucie humoru, jestem gadatliwy, dobry social skill, ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą lub nie o tyle co zaczynam odnosić sukcesy, co ktoś to widzi i mi gratuluje lub mi prawi komplementy.

C⁎⁎j wie co mi dolega. Ja to chyba taki typowy Polun jestem co jak jest za dobrze to musi powiedzieć, że nie jest i hamujmy się.

Fenomen0piorunów

@Lopez_

ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą

Nauczyłem się że swoje demony można uwidaczniać jedynie u terapeuty któremu płacisz $ żeby cie słuchał. Nawet najbardziej zaufana osoba czy druga połówka może a) nie udźwignąć twoich przemyśleń, b) nawet jak pozornie to dźwignie to w podświadomości będzie o tym pamiętać i kwestia czasu jak wykorzysta to przeciw tobie - nie warto moim zdaniem. Są pewne rzeczy które warto zachować dla siebie albo pójść do kogoś obcego wygadać się jeżeli czujesz potrzebę. Odkrywanie 100% kart osobowości nigdy mi się nie opłaciło w relacjach ani koleżeńskich, ani przyjacielskich, a już na pewno nie z kobietami.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Historia

16piorunów

Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak na marginesie wszystkich obchodów. Dyskusji czy ten zryw był słuszny czy nie. Wszystkich tych "PamiętaMY" itd. zastanawiam się zawsze, czy to poszło w dobrą stronę? Powstanie było na pewno w opinii jego uczestników potrzebne, na pewno jest ważną lekcją historii, na pewno powinno być ważne dla nas, jako Polaków. Tylko czy nie zabrnęło to w stronę pop historii? Chodzi mi głównie o te wszystkie koszulki, kubki, naklejki na samochód z kotwicą itd. Nawet Muzeum Powstania Warszawskiego wypuściło kiedyś bodajrze piórniki i ołówki z motywem muralu nawiązującego do Powstania. Cała tragedia, jaką ostatecznie zakończyło się i przyniosło Warszawie Powstanie jest sprowadzana do napisu na murze, darcia mordy na meczach i breloczka przy kluczach. Nie mówię, ze zawsze, mówię że między innymi.

Gruba ryba15piorunów

jak ktoś ma koszulkę z PW to wiem, że to patus.

Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji. Poza harcerzami pies z kulawą nogą nie obchodził tego dnia.

O ile nie można kwestionować bohaterstwa, bardzo często młodych ludzi, to przywódcy powstania powinni iść pod sąd. Z drugiej strony pod jaki sąd? Bo przecież nie ten przyniesiony na kacapskich bagnetach.

Do dzisiaj, wydaje mi się, że nie ma rzeczowej rozmowy na ten temat.

Niemniej jak widzę pomnik małego powstańca na starówce to mam wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, gdzie dzieci z karabinami to coś normalnego.

Fanatyk4piorunów

@peposlav Niestety, ale masz sporo racji. Powstanie zostało trochę zawłaszczone przez patologię. Spocony mięśniak w koszulce z kotwicą na całą klatę i race. Sorry, ale to nie jest mój styl na świętowanie tego typu rocznic.

Osobistość1piorunów

@peposlav

Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji.

osz kurde, mogliśmy się tam widzieć (ʘ‿ʘ)

Gruba ryba2piorunów
Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy luzik. ja mam czasem jakies skrzywienie, bo tak reaguje na bledy 😛 nawet w podstawowce, jak nie bylem pewny jak cos napisac, to musialem napisac obie wersje i wtedy ta ktora mi sie "nie podobala" byla zla 😛

Fanatyk3piorunów

@onlystat ja to rozumiem i popieram. Jestem z tych, którzy nie mają nic przeciwko temu, gdy się ich poprawia.

Metoda napiszę ktury i który i skreślę, tę opcję, która jest "brzydsza" była często moim podstawowym kryterium. Natomiast teraz mam problem, z tym, że bardzo szybko pisze. Pomijam litery, przestawiam. Nie zauważam też literówek. Godzinę patrzę na napisany tekst i nie widzę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Kilka słów ode mnie

Bo to, co zaczęło się przelewaniem myśli na „papier”, gdy siedziałem w poczekalni czekając na badania, nie potrafiąc poradzić sobie z emocjami to z jakiegoś powodu zaprowadziło mnie do jazdy 380 km, by spotkać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie widziałem, a co dopiero zamieniłem ani słowa. Jak do tego, czy brać lokalną śliwowicę na następne spotkanie xd.

Doskonale wiem, że do tego czasu życie może mi się wywrócić kilka razy.

Możliwe, że dalej będę pisał „referaty”, bo robię to dla siebie. Dziwnie jednak będzie to robić, mając na uwadze, że wisi tu moja mordka i mogę spotykać ludzi, którzy jednak przeczytali, co tu napisałem.

Wcześniej zdecydowanie ważniejsze było wylać to, co było w głowie. Nie chciałem truć d⁎⁎y rodzeństwu ani znajomym. Choć kumpela dała mi wsparcie.

Nie chciałem też wrzucać tego w ChatGPT pomiędzy spotkaniami. Może dlatego, żeby ktoś to zobaczył choć na sekundę i zapomniał po chwili. Jak również móc usłyszeć kilka gorzkich słów, gdy trzeba. A czy bym je zapamiętał i wcielił w życie?

Niestety rzadko. Mam z tym problem

I dobrze było nie czuć przygnębienia dłużej niż dwa dni. Może to jest ta droga 😛

Mogę co prawda przejść na inne poletko i na przykład wstawiać EDM, który mi się podoba, albo wstawiać rzeczy zajebane z reddita czy czegoś.

https://youtu.be/YivCHsIkUIs?is=fntB-pxbLDnIkSfD

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Skąd w Polsce w starszym pokoleniu takie przywiązanie do partii i traktowanie ich niczym klubów sportowych? xD Przecież partia to narzędzie do dojenia obywateli i sprawowania rządów. Trzeba podchodzić do tych ludzi z dystansem i przede wszystkim wymagać.

Młodzi mają to generalnie dużo bardziej w d⁎⁎ie. Nie chodzą na partyjne spędy, nie toczą na taką skalę wojenek w komentarzach na Facebooku, polityka nie jest elementem ich życia prywatnego. Częściej nawet osoby młode osoby bardzo zainteresowane polityką wojują ze sobą, ale w imię poglądów, a nie partii. Ewentualnie podział prawica-lewica, ale nie np Konfederacja/Razem. I tu mówię o "młodych", czyli ludziach nie wiem, 25-35, a jak weźmiemy jeszcze tych 18-24 to oni w ogóle mają w piździe srogo.

Weźcie tam zobaczcie tych "Silnych Razem", albo po przeciwnej stronie tych fanatyków z miesięcznic smoleńskich czy innych manifestacji, najczęściej stare dziady w wieku emerytalnym, opcjonalnie jacyś sfrustrowani ludzie chwilę po 50 co im w życiu się posypało i nie mają gdzie wyładować złych emocji xD

Nie mówię, że u młodych to nie występuje, ale występuje X razy o mniejszym natężeniu. Młodsi też dużo mniejszą uwagę przykuwają do nieomylnych autorytetów. Za obrazę majestatu Tuska czy Kaczyńskiego stary dziad czy baba by cię chcieli na stosie spalić. Ja mam kolegów, co głosowali na Mentzena/Konfę w sumie tlyko z racji swoich poglądów, ale wprost cisnęli z niego bekę, że banan, autystyk, zdarta płyta i tak dalej xD

Gruba ryba2piorunów

Może po prostu młode pokolenie walczy w internecie nie na ulicach. Albo jest też zupełnie nie przystosowane do życia w społeczeństwie, przez co można nimi zarządzać jak bydlem które i tak się nie zbuntuje.

Fenomen0piorunów

@Fulleks Akurat to starszym pokoleniem idzie zarządzać jak bydłem przez propagandę strachu, co widać od lat. Głosują na tych samych, bo boją się drugich. Boją się absolutnie wszystkiego, co kojarzy im się z dziecięcymi traumami lub traumami ich rodziców. W propagandzie cały czas ten sam przekaz i straszaki - nazizm, hitler, rosja, pisowcy wyprowadzający z europy czy peowcy oddający nas Niemcom w celu budowy IV Rzeszy. Wszystko ma ten sam mechanizm, argumenty dobiera się inne pod grupę docelową.

Młodych straszy się także, głównie imigrantami, to prawda, ale akurat to niestety dość dobry trik dla każdego, kto chce budować na tym poparcie, bo wielu z tych młodych było zagranicą - zarobkowo lub w innej formie i widzą, że masowa migracja prowadzi do destabilizacji porządku w społeczeństwie i większej liczby przestępstw. Tutaj kwestią nie jest samo multi-kulti czy uprzedzenia rasowe, co po prostu asymilacja. Raczej nikt nie ma problemu z ludźmi, którzy siedza tu lata i pracują, bo swego czasu przyjeżdżali ludzie z różnych krajów i nikt nie wałkował tematu odmienności kulturowej czy etnicznej.

Osobistość0piorunów

@Fulleks strasznie starych - hahahaha patrzcie jacy debile hahahhaha

strasznie młodych na które załapał się OP - to przecież zupełnie inna, wyjątkowa sytuacja

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Pamiętam, jak byłem kiedyś na Woodstocku i w namiocie byłem sam. Ale ostatniej nocy jakoś tak się złożyło, że spało u mnie chyba ze 4 ekstra osoby. Wydaje mi się, że była tam jakaś znajoma, mój kolega i znajoma parka. Parka ciągle się kłóciła, a właściwie to ona ciągle coś tama gadała, prowokowała, no ciężko było. W końcu ich rozdzieliłem, żeby chociaż nie leżeli obok siebie.

Teraz tej dziewczyny znajomej to nawet nie pamiętam, kolegi też nie widziałem od lat. Co do parki to kolega siedzi w Azji od ponad roku, ale właśnie wrócił na chwilę, a ta kłótliwa laska popełniła samobójstwo.

Świat się zmienia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

Myślę że:

cień strachu który roSSja rzucała na nasze dusze przez ostatnie kilka(naście) pokoleń, do cna i swego fundamentu załamuje się. Z czego gaśnice i inne wątłe umysły - zdają sobie sprawę z tego faktu na tyle głęboko i na tyle nieświadomie, że w swej słabosci jedyne co potrafią uczynić to rzucić się z obelgą i jakimś zakazem na prostych ukraińców, mamrocząc coś niewyrazne o wołyniu.

Wielopokoleniowy cień wypełza z polaków, szlam strachu duszący nasz kraj traci swe własne terytorium w sercu kazdego tu mieszkającego, kawałek po kawałku. Przybierając postać obślizgłego przygłupa za którego mozna się tylko wstydzić, ale i wspólczuc jego sytuacji.

Krok po kroku, uczciwie i z odwagą - przeć do przodu z nadzieją ze proces ten będzie szedł we właściwym dla dobra porządku.

Pokaż więcej komentarzy (2)